Dodaj do ulubionych

Fajny obóz koncentracyjny

21.12.07, 12:10
Czy ktoś z nas pochyliłby się z uśmiechem nad wspomnieniami, jakie fajne
gadżety istniały na Kołymie lub w Auschwitz? Chyba jednak nie, prawda? Chyba
poczucie grozy tamtych miejsc nie pozwalałoby na jakieś wyparcie świadomości,
że jednak tam zabijano, torturowano i poniewierano ludzi, nie były to więc
miejsca normalne, na które można patrzeć przez pryzmat, dajmy na to, pogadanek
o kulturze, które robili sobie więźniowie czy jakichś tajnych obchodów Bożego
Narodzenia lub Wielkanocy. Owszem, gdy czytamy J. Czapskiego i jego relacje
dot. wykładów o literaturze przeprowadzanych w warunkach obozowych, to
podziwiamy heroizm łagierników, ale przecież nie zapominamy, że to wszystko
działo się w rzeczywistości obozowej.

Jakimś ponurym deformowaniem historii powojenej Polski jest zatem
przedstawianie tejże historii i tego kraju wymyślonego przez sowietów na
potrzeby sowietów, z perspektywy "gadżetów popkultury". Nie jest to jakieś
pojedyncze wydawnictwo. Utrwala się u nas jakaś "świecka tradycja" opowiadania
o komunistycznej Polsce, jako o "fajnym kraju", w którym kręcono "zabawne
kroniki filmowe", w którym powstawały "kultowe seriale" oraz istniały "kultowe
przedmioty". Kolejną taką pozycję książkową z niekłamaną admiracją wita
publicysta "GW" W. Orliński:

"Wreszcie się doczekałem porządnej książki o PRL, w której nie ma nic o
polityce, a za to dużo o gramofonach Bambino i bananowych spódnicach. To "333
popkulturowe rzeczy... PRL" Bartka Koziczyńskiego

Gdy czytam wspomnienia z okresu PRL, często łapię się na tym, że zazdroszczę
ludziom żyjącym w tamtych czasach bogactwa życia kulturalnego."

(www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4781955.html)


freeyourmind.salon24.pl/53139,index.html
Obserwuj wątek
    • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 12:17
      W tym fajnym obozie koncentracyjnym jedni kupowali Lema i wizytowali teatry, a
      inni nie mieli na to ani czasu, ani sil, bo koczowali w nocy pod sklepem z
      nadzieją, ze kupia swoim dzieciom zolty ser, zeby przynajmniej wiedzialy jak ten
      ser wyglada. Z podziekowaniem i dedykacją dla moich Rodzicow.
      • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 12:29
        PS. Talony na fajne gramofony Bambino byly do wyłącznej dyspozycji fajnego
        sekretarza pop. Material na fajne spodnice bananowe trzeba bylo najpierw ukraść
        lub zdobyć w handlu wymiennym. Moja mlodsza siostra nie wiedziala co to dropsy,
        bo dorastala w epoce kartek. Ja zachowalam jakas mglista pamiec. Bardzo to ja
        dreczylo.
        • stormy_weather Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 13:15
          Ja nie znam takiego swiata...kupował ja co chciał ...w życie do
          nijakiej partyji nie należał ... zawsze wolny orzeł ...jak kozak ...
          korupt nie był ...a w lodówce co chciał .. nawet zapczasti do
          rubina czy jakiegos tam tv-klamota z moskwy chlopaki przywozili ...
          inne sam se przywoził z westu ...
          i o co biega ...w życie można być operativ i effektiv nie hańbiąc
          się polityką ...a i licencje na polit-herezje miał .. polit dowcipy
          najbardziej bawiły sboficerów ....hi,hi ..to byli ynteligentne
          chłopaki , nie to co tera członki po’pierduchy czy pis’doniusze ....
          Nic tylko same krimi i nowobogaccy , którzy brudnymi interesami w
          mniej niż 10 lat doszli do miliarderów. Coś takiego o takich
          wymiarach nie ma na zachodzie.
          W życie trzeba mieć freundów ...a nie brwi marszczyć , że w oknie ma
          flagę kuby , lub półn.korei...
          u mnie w salonie nie wisi sierp i młot albo stalin , ale lubię
          komunistów .... za ich spontaniczność i szczerość ...

          Es lebe Sozialismus !!!
          • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 13:18
            Nasi Rodzice wytłumaczyli nam, dlaczego nie mamy różnych Fajnych Rzeczy. Moja
            Mama została sprowadzona do pozycji ulicznej sprzedawczyni kwiatków z własnego
            ogrodka. Inaczej byśmy tej fajnej komunistycznej epoki po prostu nie przeżyli.
        • lech.niedzielski Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 13:20
          Ty naprawdę wierzysz w te brednie, które wypisujesz ?

          Byłeś konfidentem SB, że teraz w ramach ekspiacji płodzisz te
          dyrdymałki rodem spod brudnych gaci Macierewicza ?
          • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 13:26
            Wiem z dzieciństwa co to głód, szanowny lechu.niedzielski. Co to być dzieckiem
            wykluczonym z systemu, które nawet nie wie za co.
            • haszszachmat ___dlaczego chamie plugawisz nazwisko mego kolegi? 21.12.07, 13:34
              podać cię do Ćwiąkalskiego za profanowanie
              prawdziwej Elity?
              • haszszachmat _____spróbuj jeszcze raz użyć tego nicka 21.12.07, 13:37
                do szkalowania cudzego imienia i nazwiska, łajzo niemoralna
                • lech.niedzielski Re: _____spróbuj jeszcze raz użyć tego nicka 21.12.07, 13:41
                  haszszachmat napisał:

                  > do szkalowania cudzego imienia i nazwiska, łajzo niemoralna
                  Do kogo się zwracasz, cipo zaropiała ?
          • stormy_weather Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 14:02
            hej ty tam na tratwie , nie szastaj bezmyślnie inwektywami i
            insynuacjami .
            ubawiłem się szczerze !
            ale nie gniewam się , bo gowno możesz wiedzieć o kabarecie tamtych
            lat ... trzeba być inteligentnym żeby coś rozumieć , a waść burak
            nie yntelygent i polit wiedze dał ci instytut z macierem
            pis’doniuszami i po’prancami , którzy stworzyli se swój wuml i
            propaganda-apparat... sei objektiv !! ...
            zachowaj suwerenność myślenia i już bude haraszoł ...
            a co to jest konfident ?
            w mojej familii termin nie znany , my nie sprzedawali ludzi tak jak
            to czynili i czynią ...nie wymienię kto bo mnie zamkną...
            życiorysy moich przodków to życiorysy jeśli nie bohaterów to
            patriotów na pewno !!!
            ale nie czynimy z tego ołtarzy ...to normalka w naszym
            Familieankreis ...
            mój trust level do rządzących klik od 1945 jest bardzo
            ograniczony ...
            tak więc herr lechu niedzielski (imię masz obrzydliwe) bacz na
            słowa i długo nie przyjeżdżaj na klif bo cię oplują ...

            ---------
            • haszszachmat _______Z Lech Czech i Rus ino Lech ci obrzydł? 21.12.07, 14:07
              A Bolesław?
              • haszszachmat Albo Jarosław?/n 21.12.07, 14:08
            • alert48 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 14:14
              stormy_weather napisał:

              > hej ty tam na tratwie , nie szastaj bezmyślnie inwektywami i
              > insynuacjami .
              > ubawiłem się szczerze !
              > ale nie gniewam się , bo gowno możesz wiedzieć o kabarecie tamtych
              > lat ..


              Patience dopada klimakterium, zrozum więc jej wybuchowość. Zaproś to dziewczę
              na klifa , aby sobie strzelić klina patrząc na wody spokojnego morza. Święta to
              piękny czas na podanie głązki oliwnej.
              • lech.niedzielski Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 14:17
                Dziękuję Wam popaprańcy, jak zwykł Was określać Lech Wałęsa.
                • alert48 Re: Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 14:20
                  lech.niedzielski napisał:

                  > Dziękuję Wam popaprańcy, jak zwykł Was określać Lech Wałęsa.

                  Wałęsa nie nie moim idolem. Jemu nawet nogi nie podam.
                  • patience Re: Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 15:22
                    alert48 napisał:

                    > lech.niedzielski napisał:
                    >
                    > > Dziękuję Wam popaprańcy, jak zwykł Was określać Lech Wałęsa.
                    >
                    > Wałęsa nie nie moim idolem. Jemu nawet nogi nie podam.

                    Za czym kolejka ta stoi?

                    Za czym kolejka ta stoi?
                    - Po szarość...
                    Na co w kolejce tej czekasz?
                    - Na starość...
                    Co kupisz, gdy dociśniesz się wreszcie?
                    - Zmęczenie...
                    Co przyniesiesz do domu?
                    - Kamienne zwątpienie...


                    Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
                    Kiedyś te kamienie drgną
                    I polecą jak lawina
                    Przez noc.
                    Przez noc
                    Przez noc.
                    • patience Re: Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 15:29
                      patience napisała:

                      > Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
                      > Kiedyś te kamienie drgną
                      > I polecą jak lawina
                      > Przez noc.
                      > Przez noc
                      > Przez noc.


                      Moja Mama byla jak kamień. Ale nie doczekała wolności. Nie żyje.

                      To hańba, że ludzie Michnika piszą o PRL jak piszą.
                      • alert48 Re: Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 17:59
                        patience napisała:

                        > patience napisała:
                        >
                        > > Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
                        > > Kiedyś te kamienie drgną
                        > > I polecą jak lawina
                        > > Przez noc.
                        > > Przez noc
                        > > Przez noc.
                        >
                        >
                        > Moja Mama byla jak kamień.

                        To inne pokolenie było, twarde, zahartowane życiem. Posłuchaj co dzisiejsza młodzież wie i umie, co potrafi! Ostatnio w jakiejś ankiecie respondent , około 18-20 lat odpowiedział, że Katyń był w latach 80. Co Ty na to? Cała historia im się popieprzyła, dokumentnie.


                        Ale nie doczekała wolności. Nie żyje.


                        Przykro mi.


                        > To hańba, że ludzie Michnika piszą o PRL jak piszą.

                        Natura ludzka jest taka , że o złych rzeczach i stanach, a przede wszystkim różnych bólach się zapomina. Jeszcze trochę, a niektórzy z łezką w oku będą wspominać tamte czasy. Już przecież krzyczano o mundurkach w szkołach, a jeszcze tak niedawno walczyliśmy, aby się z nich rozebrać. Coraz częściej wprowadza sie metody opatentowane w tamtych czasach - dla przykładu powrót książeczek ze zryczałtowaną opłatą za media, wolne kościelne "świątki i piątki". Nie chcę powrotu do przeszłości, przeżyliśmy to, ale miało nadejść nowe i na to nowe czekam. A tu sie okazuje , że większość już była ... zostało nam tylko zanucić z Marylką ... ale to już było...
                        • patience Re: Dawno tak się nie ubawiłem !!! 21.12.07, 18:04
                          To bardzo smutne. I coz tu wiecej...
        • alert48 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 14:24
          patience napisała:

          "Re: Fajny obóz koncentracyjny"

          Tę nomenklaturę pozostaw w spokoju, należy do innej historii, niż Ci się ubzdurało.
          • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 15:13
            alert48 napisał:

            > patience napisała:
            >
            > "Re: Fajny obóz koncentracyjny"
            >
            > Tę nomenklaturę pozostaw w spokoju, należy do innej historii, niż Ci się ubzdur
            > ało.


            Oprocz bywalcow teatrow i posiadaczy rqdia Bambino zyli w PRL ludzie, byc moze
            tuz obok ciebie, ktorzy od trana do wieczora byli zajeci zdobywaniem jedzenia
            dla swojej rodziny. Jak ktos mysli wylacznie o podstawowych rzeczach, to i dla
            systemu niegrozny. W koncu sie zbuntowali. Dlatego byl sierpien 1980, ktorego do
            dzisiaj najwyrazniej nie rozumiesz sad
            • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 15:31
              jezu,ale Ty chrzanisz kobieto
              możnaby pomyśleć,że ludzie po śmietnikach to jedzenie zdobywali
              i jadali łupiny z ziemniaków,albo suchy chleb w tym PRL.
              Nie było łatwo,ale zestawianie PRL z Auschwitz,albo Kołymą
              to delikatnie mówiąc przesada.

              i o co ci z tym radiem Bambino
              rodzice mieli taki,nawet cholera telewizor i pralkę i uwaga,uwaga
              magnetpfon, matka na żebry nie chodziła i ser żółty,a nawet mięso
              widziałam,pomarańcze też.
              znaczy co jestem pupilkiem systemu?
              A do teatru do dzisiaj ludzie nie chodzą,ani ksiązek nie czytają
              i co to ma wspólnego z systemem?
              • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 15:34
                A w systemie kartkowym T%woi rodzice nie zyli? A co zrobili, zeby zdoibywac te
                wszystkie talony?

                PRL to byl jeden wielki gulag. Zyli w nim Krole Szczurow, jak w książce
                Clavella. Moze Twoi rodzice dali rade. Ale to nie bylo normalne zycie tylko horror.
                • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 15:55
                  PS. Została zniszczona wspaniała kultura wielokulturowego narodu, ktora sie
                  rozwijala przez stulecia. Wszystko zostało sprowadzone do tego, kto jest
                  większym cwaniakiem w zdobywaniu talonow. Odnosze wrazenie, że tą najnowszą,
                  sowiecką tradycję, niektorzy dziennikarze z GW kultywują do dzisiaj.
                  • pan.scan Ale odjazd, powinnaś wziąć tabletki. 21.12.07, 16:19
                    "Odnosze wrazenie, że tą najnowszą, sowiecką tradycję, niektorzy
                    dziennikarze z GW kultywują do dzisiaj".

                    Jednym słowem, o PRL należy pisać w tonacji Marsza żałobnego
                    Szopena. Panował smutek i szarzyzna, zabawa i uśmiech na twarzy był
                    karany 2 latami karceru w trybie natychmiastowym ("z ruchu warg
                    odczytałem, że oskarżony szkalował dobre imię Polski Ludowej"). Nie
                    chodziłaś w PRL na rozbierane balangi pod tanie wino?

                    Uczono mnie w szkołach, że, istotnie, owa "wspaniała kultura
                    wielokulturowego narodu" skończyła sie w 1945 roku.
                    No, w 1948 wraz z zakończeniem akcji "Wisła" i przesiedleniem
                    Polaków oraz Niemców.
                    • lech.niedzielski Re: Ale odjazd, powinnaś wziąć tabletki. 21.12.07, 16:21
                      pan.scan napisał:

                      > "Odnosze wrazenie, że tą najnowszą, sowiecką tradycję, niektorzy
                      > dziennikarze z GW kultywują do dzisiaj".
                      >
                      > Jednym słowem, o PRL należy pisać w tonacji Marsza żałobnego
                      > Szopena. Panował smutek i szarzyzna, zabawa i uśmiech na twarzy
                      był
                      > karany 2 latami karceru w trybie natychmiastowym ("z ruchu warg
                      > odczytałem, że oskarżony szkalował dobre imię Polski Ludowej").
                      Nie
                      > chodziłaś w PRL na rozbierane balangi pod tanie wino?
                      >
                      > Uczono mnie w szkołach, że, istotnie, owa "wspaniała kultura
                      > wielokulturowego narodu" skończyła sie w 1945 roku.
                      > No, w 1948 wraz z zakończeniem akcji "Wisła" i przesiedleniem
                      > Polaków oraz Niemców.
                      A ORMO z samolotów bombardowało napalmem kółka różańcowe !
                    • patience Raczej ty 21.12.07, 16:24
                      Komunizm wymordowal wiecej ludzi niz nazizm. Byc moze w Twojej rodzinie sie
                      powiodlo z przezyciem, ale tuz obok niej istnieli ci, co im sie nie powiodlo.
                      Zabijani, torturowani oraz wyniszczani. To nie jest epoka, o ktorej mozna
                      sentymentalnie pisac, ze byly smieszne kroniki filmowe. W czasach, kiedy
                      powstawaly, nie byly smieszne tylko straszne. Teskno ci i sentymentalnie do
                      gulagu? Nawet Lukaszenka ci tego nie zaqpewni, bo to nie te czasy. Hanba, ze
                      takie teksty wypisuja ludzie w GW.
                      • pan.scan Rozumiem. Syndrom "Czarnej sukienki" 21.12.07, 16:55
                        naturalnie z Michnikiem w tle.
                        Prawdopodobnie, kiedy Ci smutno - podcinasz sobie żyły. Ja nie,
                        staram się żyć na wesoło. Co więcej, udaje mi się.

                        Nie widzę żadnego związku między zbrodniami komunizmu/hitleryzmu a
                        wspominanym artykulikiem z GW, a dokładnie z życiem w PRL.
                        Oczywiście, oprócz tego, że Michnik musi odejść.

                        PS. - "Łukaszenko".
                        W białoruskim "o" na końcu wyrazu wymawiane jest jak "a". Wymawiane,
                        nie pisane. Podobnie jak w ukraińskim pisane "g" w wymowie wymienia
                        się na pięknie dźwięczne "h".
                        Hiennadij dla przykładu.
                        • lech.niedzielski Re: Rozumiem. Syndrom "Czarnej sukienki" 21.12.07, 16:59
                          pan.scan napisał:

                          > naturalnie z Michnikiem w tle.
                          > Prawdopodobnie, kiedy Ci smutno - podcinasz sobie żyły. Ja nie,
                          > staram się żyć na wesoło. Co więcej, udaje mi się.
                          >
                          > Nie widzę żadnego związku między zbrodniami komunizmu/hitleryzmu a
                          > wspominanym artykulikiem z GW, a dokładnie z życiem w PRL.
                          > Oczywiście, oprócz tego, że Michnik musi odejść.
                          >
                          > PS. - "Łukaszenko".
                          > W białoruskim "o" na końcu wyrazu wymawiane jest jak "a".
                          Wymawiane,
                          > nie pisane. Podobnie jak w ukraińskim pisane "g" w wymowie
                          wymienia
                          > się na pięknie dźwięczne "h".
                          > Hiennadij dla przykładu.
                          Daj spokój. Ona nie myśli, ona owładnięta jest poczuciem urojonej
                          krzywdy. Być może jakiś dziarski kapral UB zrobił jej dzieciaka i
                          sp.... w Bieszczady na Akcję "Wisła" ?
                          • pan.scan To nie tak, Lechu. 21.12.07, 17:15
                            Ona jest zakochana w forumowym ideolo_konkurencie Michnika. Tyle, że
                            tamten z bezpiecznej oddali, w ciepłych bamboszach, recenzuje od 40
                            lat bez mała to, na co świadomie, bo z własnego wyboru nie miał
                            wpływu - bo olał dla osobistych wygód.
                            Innymi słowy, ów "X" historycznie dał dupy, a ona usiłuje bronić
                            jego sprostytuowanego świata. Kobiety tak "majom" (cyt. za J.Kacz.)
                            • patience A na dokladke mizogin :D 21.12.07, 17:17
                              Do glowy ci nie przychodzi, ze kobiety potrafia myslec samodzielnie, nieprawdaz?

                              smile))))))))))))



                              pan.scan napisał:

                              > Ona jest zakochana w forumowym ideolo_konkurencie Michnika. Tyle, że
                              > tamten z bezpiecznej oddali, w ciepłych bamboszach, recenzuje od 40
                              > lat bez mała to, na co świadomie, bo z własnego wyboru nie miał
                              > wpływu - bo olał dla osobistych wygód.
                              > Innymi słowy, ów "X" historycznie dał dupy, a ona usiłuje bronić
                              > jego sprostytuowanego świata. Kobiety tak "majom" (cyt. za J.Kacz.)
                              • pan.scan Kobiety jako zjawisko kocham, z doświadczenia wiem 21.12.07, 17:50
                                do jakiego stopnia mogą one stracić dla swych idei głowę,
                                przekładając to na mityczny "mizogynizm".
                                Oklepane samousprawiedliwienie uległej i zniewolonej acz pokazowej
                                feministki działającej wbrew, bo naturalnie, swoim manifestom.

                                Już kiedyś obwiniałaś tą przypadłościa wszystkich facetów, sądzę, ze
                                Leppiej widzieć życie we właściwych proporcjach, by być w zgodzie ze
                                sobą.

                                PS - myślą, myślą, i to jak! - jestem z kobietą mózgowcem, która
                                jednakowoż nie wymaga ode mnie jej myślenia.
                                • patience Szwedzkie feministki by cie ze to "zjawisko" 21.12.07, 18:01
                                  ... potraktowaly bejsbolem, a na pewno nie wpuscily do domu, mizoginie wink


                                  an.scan napisał:

                                  > do jakiego stopnia mogą one stracić dla swych idei głowę,
                                  > przekładając to na mityczny "mizogynizm".
                                  > Oklepane samousprawiedliwienie uległej i zniewolonej acz pokazowej
                                  > feministki działającej wbrew, bo naturalnie, swoim manifestom.
                                  >
                                  > Już kiedyś obwiniałaś tą przypadłościa wszystkich facetów, sądzę, ze
                                  > Leppiej widzieć życie we właściwych proporcjach, by być w zgodzie ze
                                  > sobą.
                                  >
                                  > PS - myślą, myślą, i to jak! - jestem z kobietą mózgowcem, która
                                  > jednakowoż nie wymaga ode mnie jej myślenia.
                                  • pan.scan Dlatego też, jako forumowa Nadieżda Krupska 21.12.07, 18:14
                                    oddawaj się działalności rewolucyjnej w imieniu i dla szwedzkiego
                                    kapciowego Michnika.
                                    Oddalam się robić pasztet i gotować bigos.
                                    • patience A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:17
                                      ... nad talonami na pościel. Dlaczego komuniści uważali że pościel sie należy
                                      wylącznie młodym malżenstwom i co w tym jest z bogactwa kulturalnego?

                                      wink
                                      • pan.scan Przerabiali (komuniści) krew z pościeli na macę? 21.12.07, 18:23
                                        Poślubnej i kartkowej, tej pościeli ma się rozumieć.
                                        Technicznie warunki były, ale jak tu znaleźć w tym Michnika i jego
                                        lejbgwardię?
                                        No bo Grassa i Osadczuka to zrozumię bynajmniej.
                                        • patience Re: Przerabiali (komuniści) krew z pościeli na m 21.12.07, 18:28
                                          Wypowiedz Twoja jakaś chaotyczna i cokolwiek niezrozumiala. Ale czy w koncu
                                          odpowiesz na pytanie, czy bedziesz walczyl z antysemityzmem, czy nie?

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851

                                          wink

                                          pan.scan napisał:

                                          > Poślubnej i kartkowej, tej pościeli ma się rozumieć.
                                          > Technicznie warunki były, ale jak tu znaleźć w tym Michnika i jego
                                          > lejbgwardię?
                                          > No bo Grassa i Osadczuka to zrozumię bynajmniej.
                                      • felicia Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:28
                                        patience napisała:

                                        > ... nad talonami na pościel. Dlaczego komuniści uważali że
                                        pościel sie należy
                                        > wylącznie młodym malżenstwom i co w tym jest z bogactwa
                                        kulturalnego?
                                        >

                                        Faktycznie jest nad czym dumać. Ile trzeba w głowę się stukać, żeby
                                        takie brednie wymyślać?
                                        Porównanie żałosnych aspektów życia w PRL-u (straszliwy brak
                                        dropsów!) z życiem w obozach jest wyjątkowo paskudnym nadużyciem.
                                        F.
                                        • patience Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:37
                                          WLasnie ze nie jest. Dziecko nie miało pojęcia, co to drops. Tylko w chorej
                                          głowie Orlińskiego to sie może wydawać "bogactwem kulturalnym", ktorego "aż
                                          zazdrości" tym, co to przeżyli. To właśnie mentalność gułagowca w stanie czystym.
                                          • felicia Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:43
                                            Napisałam:
                                            Porównanie żałosnych aspektów życia w PRL-u (straszliwy brak
                                            dropsów!) z życiem w obozach jest wyjątkowo paskudnym nadużyciem.

                                            patience mi odpowiada:
                                            > WLasnie ze nie jest.

                                            Faktycznie jest to argument.
                                            F.
                                            PS A talonów na szczoteczki do zębów nie było? Oczywście wydawanych
                                            w lokalnych oddziałach UB.
                                            • patience Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:44
                                              Sadzisz ze dowcipasami zmienisz historię?

                                              wink
                                              • felicia Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:49
                                                patience napisała:

                                                > Sadzisz ze dowcipasami zmienisz historię?
                                                >
                                                > wink

                                                W twoim wykonaniu to jest hi-hi-historia. Albo może histeria.
                                                Rozumiem, że nikt z twojej rodziny nie przebywał w żadnym obozie.
                                                Gdyby tak było, nie używałabyś tego rodzaju porównań.
                                                F.
                                                • patience Re: A w trakcie podumaj 21.12.07, 18:54
                                                  felicia napisała:

                                                  > patience napisała:
                                                  >
                                                  > > Sadzisz ze dowcipasami zmienisz historię?
                                                  > >
                                                  > > wink
                                                  >
                                                  > W twoim wykonaniu to jest hi-hi-historia. Albo może histeria.
                                                  > Rozumiem, że nikt z twojej rodziny nie przebywał w żadnym obozie.
                                                  > Gdyby tak było, nie używałabyś tego rodzaju porównań.
                                                  > F.

                                                  W wykonaniu Orlińskiego jest to następująca historia: "Gdy czytam wspomnienia z
                                                  okresu PRL, często łapię się na tym, że zazdroszczę
                                                  ludziom żyjącym w tamtych czasach bogactwa życia kulturalnego."


                                                  Bez komentarza. Pod Twoim adresem rownież smile
                                                  • pan.scan Nie ma racji, ten Orliński 21.12.07, 19:00
                                                    Jedynym wydarzeniem kulturalnym okresu PRL były "Dziady", a potem
                                                    Marzec '68.
                                                    Powinien zazdrościć nieudacznikom papierowego kombatanactwa, pod
                                                    Twymi auspicjami, co oczywiste.
                                                  • patience A gdzie tam. 21.12.07, 19:04
                                                    Caly PRL był tak kulturalnie ubogacony, że aż pozazdrościć. Tobie i Felicji
                                                    doradzam wyjazd na Białoruś. Co prawda Lukaszenka was tak nie ubogaci
                                                    kulturalnie, jak onegdaj PRL, bo to nie te czasy, ale zawsze będziecie mieli
                                                    bliżej źródeł swego sentymentu kulturalnego.
                            • lech.niedzielski Re: To nie tak, Lechu. 21.12.07, 17:19
                              pan.scan napisał:

                              > Ona jest zakochana w forumowym ideolo_konkurencie Michnika. Tyle,
                              że
                              > tamten z bezpiecznej oddali, w ciepłych bamboszach, recenzuje od
                              40
                              > lat bez mała to, na co świadomie, bo z własnego wyboru nie miał
                              > wpływu - bo olał dla osobistych wygód.
                              > Innymi słowy, ów "X" historycznie dał dupy, a ona usiłuje bronić
                              > jego sprostytuowanego świata. Kobiety tak "majom" (cyt. za J.Kacz.)
                              Rozumiem. Dziękuję.
                        • patience raczej nie rozumiesz ;) 21.12.07, 17:00
                          i nie odpowiadasz, kiedy ci braknie jezyka w gembie wink)))
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851

                          Michnik w tym watku nie jest w tle. On zgromadzil redakcje w skladzie od
                          postmoczarowskiej Katarasińskiej po Orlinskiego, ktory teskni za czasami PRL. To
                          jest czasami istnienia cenzury, więzień, kar śmierci, etc.



                          pan.scan napisał:

                          > naturalnie z Michnikiem w tle.
                          > Prawdopodobnie, kiedy Ci smutno - podcinasz sobie żyły. Ja nie,
                          > staram się żyć na wesoło. Co więcej, udaje mi się.
                          >
                          > Nie widzę żadnego związku między zbrodniami komunizmu/hitleryzmu a
                          > wspominanym artykulikiem z GW, a dokładnie z życiem w PRL.
                          > Oczywiście, oprócz tego, że Michnik musi odejść.
                          >
                          > PS. - "Łukaszenko".
                          > W białoruskim "o" na końcu wyrazu wymawiane jest jak "a". Wymawiane,
                          > nie pisane. Podobnie jak w ukraińskim pisane "g" w wymowie wymienia
                          > się na pięknie dźwięczne "h".
                          > Hiennadij dla przykładu.
                          • pan.scan Michnik (mój wtręt obowiązkowy jako ukłon 21.12.07, 17:10
                            dla Twych fobii) jest obecny w Twej literaturze nawet wówczas, kiedy
                            puści bąka na Barbados. Jak Lenin i Trójca św.

                            Kombatant-nieudacznik, który owładnął Twoim jestestwem jest widoczny
                            w tym, co piszesz co najmniej od roku.
                            Serce nie sługa, krew nie woda, a moja chata z kraja.

                            Wracając do głównej myśli - może coś merytorycznie w odpowiedzi?
                            • patience Re: Michnik (mój wtręt obowiązkowy jako ukłon 21.12.07, 17:14
                              pan.scan napisał:

                              > dla Twych fobii) jest obecny w Twej literaturze nawet wówczas, kiedy
                              > puści bąka na Barbados. Jak Lenin i Trójca św.

                              No popatrz. A mi sie wydawalo że aktualnego baka puścil nie Michnik tylko
                              Orliński, i nie na Barbados tylko w GW smile))))))))))
                  • hasz0 ______Tamto pokolenie.... 21.12.07, 16:25
                    Samochód nazywało się taksówką, słuzył do szpanu a nie jazdy,
                    i nie miał żadnych pasów bezpieczeństwa ani poduszek powietrznych.
                    Często gęsto miał tylko hamulec ręczny.

                    Ileż to razy zjeżdżało się naprędce zdobytym wehikułem z dużej góry
                    bez hamulców dla zabawy...

                    W każdym domu była nafta, karbid dla lampy, tri, soda akustyczna,
                    cyndra i wiele uznanych dziś za niebezpieczne materiały, płyny i
                    narzędzia.

                    Instalacje elektrczne tez nie były zbyt bezpieczne.

                    Bawiliśmy się niwybuchami, nabojami z ckm i rkm. Najprostszą zabawą
                    była uderzenie gwóździa przyłożonego do spłonki młotkiem.

                    Z cyndry wysypywało się proch do metalowej rurki i zaklepywało się
                    krótka cyndre jako zapaplnik z opóźniemie 3 sec.

                    Dziura w ziemi wyglądął imponująco! Az szyby wylatywały w okolicy...

                    Zwykła metalowa puszka z denkiem po zrobieniu dziury gwoździem w
                    dnie zamieniała się w groźną wyrzutnię karbidową trzymana stopą
                    i podpalana z tyłu denka zapałką!
                    Do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego
                    podobnie na nartach albo łyżwach. Wodę piło się ze studni albo z
                    kranu.

                    A wodę z sokiem na odpustach piło się z saturatorów a szklanki były
                    tylko opłukane wodą. Piwo też.

                    Nikt nie wiedział gdzie bawią się dzieci do późna, bo nikt nie miał
                    przy sobie komórki...
                    dzieci się kaleczyły, łamały kości, wybijały zęby i nikt nikogo z
                    tego powodu nie robił awantur
                    nie było playstation, gier video, 60 programów w
                    telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora,
                    komputera
                    wymyślaliśmy zabawy z kijem i obręczą od roweru,
                    celowaliśmy w co się dało kamieniami, jedliśmy ziemię, dżdżownice a
                    nawet wapno wprost ze sciany...by uchronic się przed krzywicą
                    jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś może
                    się komuś stać

                    Bylismy gotowi na ryzyko i pełni wiary w drugiego człowieka.
                    Co to się teraz porobiło z ludźmi?
                    A jak wychowuja dzieci? Wystarczy popatrzeć w tramwaju.
                  • alert48 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:28
                    patience napisała:

                    > PS. Została zniszczona wspaniała kultura wielokulturowego narodu, ktora sie
                    > rozwijala przez stulecia. Wszystko zostało sprowadzone do tego, kto jest
                    > większym cwaniakiem w zdobywaniu talonow. Odnosze wrazenie, że tą najnowszą,
                    > sowiecką tradycję, niektorzy dziennikarze z GW kultywują do dzisiaj.
                    >
                    >

                    Każdy ustrój ma swoje wady i zalety.Ty widzisz same wady, bo widoczne tylko na
                    tym się skupiasz. Ja natomiast wady i zalety, ale jakoś gułgu nie mogę sobie
                    przypomnieć. Dziś mamy podwyżkę za podwyżką, żarcie w sklepach takie, że aż
                    gębę wykręca, i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Kiedyś za podwyżkę kotleta
                    strajkowała cała Polska, taka była solidarność narodu. Dziś strach podnieść
                    głos, bo się straci pracę. No tak, można wyjechać do Anglii na zmywak. Ale o
                    takie Polskie walczylim!??

                    • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:34
                      > Każdy ustrój ma swoje wady i zalety.Ty widzisz same wady, bo widoczne tylko na
                      > tym się skupiasz. Ja natomiast wady i zalety, ale jakoś gułgu nie mogę sobie
                      > przypomnieć. Dziś mamy podwyżkę za podwyżką, żarcie w sklepach takie, że aż
                      > gębę wykręca, i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Kiedyś za podwyżkę kotleta
                      > strajkowała cała Polska, taka była solidarność narodu. Dziś strach podnieść
                      > głos, bo się straci pracę. No tak, można wyjechać do Anglii na zmywak. Ale o
                      > takie Polskie walczylim!??


                      Kazdy ustroj ma swoje wady i zalety, owszem. W obrebiie systemow totalitarnych
                      masz do wyboru nazizm i komunizm. Pewnie Hitler by na serio sie wzial za
                      konkurencje ze Stalinem w dziedzinie mordowania ludzi, gdyby dane mu bylo
                      utrzymac system rownie dlugo. Moze by nawet wygral. Ale to tylko gdybanie. Wazne
                      jest to, ze zycie w totalitarnym swiecie to horror. Nawet dla tych, co byli w
                      PZPR. Nikt nie zasluguje na taka degradacje. Nikt tez nie zasluguje na te
                      sentymentalizmy wobec PRL serwowane przez GW. Przezylismy wszyscy. Cas z tego
                      ozdrowiec.
                • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:13
                  jasne ,że były kartki nawet na buty i papierosy
                  ja je też doskonale pamiętam i że g.. w sklepach było i po wszystko
                  się stało w kilometrowych kolejkach. Zeby pralkę kupić trzeba było 2
                  dni stać.
                  talony na benzyną znam tylko ze słyszenia bo auta nie mieliśmy.

                  raju nie było,ale ludzie sobie radzili.
                  Cieszę się,że tamte lata minęły ,ale nie mam zamiaru
                  tragizować i ubierać się w szaty ofiary.
                  Było minęło,gorsze rzeczy Polacy przeżywali.

                  • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:17
                    Nie chodzi ani o tragozowanie ani o ubieranie sie w szaty ofiar. Ta ksiazka
                    Clavella Krol Szczurow jest swietna, gdyz pokazuje gulagowa spolecznosc. Byli w
                    niej Muzulmanie, skazani na zaglade, yli Krolowie Szczurow, handlujacy ze
                    straznikami, byli ci co po prostu chcieli przezyc, wiec sie ukladali z Krolami
                    Szczurow w sprawie szczurzego mięsa i jajek, zeby przeżyc. ale to mieso
                    szczurow, jajka czy radia Bambino, to wspomnienia z obozu koncentracyjnego.
                    Niedobre. Bardzo niedobre.
                    • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:36
                      aha jestem w domu
                      PRL jak w tej książce "Król Szczórów"
                      był jednym wielkim więzieniem gdzie ludzie aby przeżyć
                      gotowi byli własnych rodziców sprzedać i do wszystkiego się posunąć.
                      Panował wielki głód,aby zdobyć kawałek chleba trzeba było toczyć
                      cięzkie boje.
                      zaś sławetne radio bambino było synonimem luksusu i posiadali je
                      tylko strażnicy tego więzienia i najtwardsi więżniowie co po
                      trupach szli.


                      • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:37
                        No tak. Bohaterem byl Pawka Korczagin. Dla niektorych jest bohaterem do dzisiaj.
                        • bingo44 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:04
                          Czy ty popaprańcu nie potrafisz choć na chwilę oderwać się od
                          martyrologii, Moczara, Michnika i GW jako ucieleśnienia wszelkiego
                          zła ?


                          "Wreszcie się doczekałem porządnej książki o PRL, w której nie ma
                          nic o polityce, a za to dużo o gramofonach Bambino i bananowych
                          spódnicach. To "333 popkulturowe rzeczy... PRL" Bartka
                          Koziczyńskiego’’


                          Ja właśnie na taką książkę też czekam, ty najlepiej się umartwiaj.
                          • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:09
                            bingo44 napisał:

                            > Czy ty popaprańcu nie potrafisz choć na chwilę oderwać się od
                            > martyrologii, Moczara, Michnika i GW jako ucieleśnienia wszelkiego
                            > zła ?


                            Potrafię. Pod warunkiem, że przestanie mi wpierać, że mam się czuć związana
                            emocjonalnie z bardzo nienormalną epokąwink
                            • bingo44 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:17
                              Nikt ci nie wpiera. Ci, co chcieli mieć odskocznię, dostali ją, ty
                              możesz sobie dalej żyć wśród swoich urojeń.
                              • patience Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:20
                                bingo44 napisał:

                                > Nikt ci nie wpiera. Ci, co chcieli mieć odskocznię, dostali ją, ty
                                > możesz sobie dalej żyć wśród swoich urojeń.

                                A jak mają zamiar do niej wrocić?

                                smile))))))))))))
                                • bingo44 Re: Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:27
                                  Odskocznię się dostaje ,,od''. W tym wypadku od stalinizmu, Gomułki,
                                  kartek, kolejek i kombatanctwa.
                                  • patience Re: Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:33
                                    bingo44 napisał:

                                    > Odskocznię się dostaje ,,od''. W tym wypadku od stalinizmu, Gomułki,
                                    > kartek, kolejek i kombatanctwa.

                                    Aha. Za pomocą sentymentalnych opowieści jak się fajnie żylo ze stalinizmem,
                                    Gomułką, kartkami, kolejkami i kombatanctwem?

                                    smile)))))))))))))
                                    • bingo44 Re: Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:40
                                      Nie wiem czy opowieści są sentymentalne, nie czytałem. Z zapowiedzi
                                      wnioskuję, że są o rzeczach normalnych, codziennych, z pominięciem
                                      to, co ciebie rajcuje.
                                      • patience Re: Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:41
                                        bingo44 napisał:

                                        > Nie wiem czy opowieści są sentymentalne, nie czytałem. Z zapowiedzi
                                        > wnioskuję, że są o rzeczach normalnych, codziennych, z pominięciem
                                        > to, co ciebie rajcuje.

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73576128&a=73576128

                                        smile))
                                        • bingo44 Re: Dostali odskocznię do PRL? 21.12.07, 17:42
                                          Jesteś przypadkiem beznadziejnym.
                                          • patience A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 17:45
                                            .. to lata bogactwa kulturalnego!?


                                            smile)))))))))
                                            • bingo44 Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 17:49
                                              Kultura kwitnie niezależnie od sytuacji politycznej, człowiek ma
                                              jedno życie.
                                              • patience Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 17:54
                                                bingo44 napisał:

                                                > Kultura kwitnie niezależnie od sytuacji politycznej, człowiek ma
                                                > jedno życie.

                                                jasne. Kwitla nawet w oozach zaglady. Jestesmy homo sapiens. Tylko po co sie
                                                Orliński sentymentalizuje Mrożkiem, skoro w tym okresie najbardziej słynny był
                                                spektakl Dziadów, a przyslowiowe radia bambino rozprowadzala ubecja Moczara, w
                                                zamian za drobną przysługę z dziedziny kulturowego bogactwa, polegającą np. na
                                                policzeniu promili krwi żydowskiej u sąsiadów? Albo jakiś talon na pralkę w
                                                zamian za potępienie kolektywu... etc. Orlinski aż tym aktywistom zazdrości, sam
                                                to napisal wink
                                                • pan.scan BINGO!!!!!! 21.12.07, 17:56
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73576128&a=73587701
                                                  • patience E tam. Dalej nie zadeklarowałeś 21.12.07, 17:59
                                                    ... czy bedziesz walczyl z antysemityzmem.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851

                                                    smile)))))))))))))

                                                    pan.scan napisał:

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73576128&a=73587701
                                                • ariadna-enta Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 18:08
                                                  taaak
                                                  posiadaczy radia "bambino" należy osądzić z całą surowością
                                                  jako moczarowców i michnikoidów.
                                                  trzeba utworzyć specjalną listę w IPN,aby przekonać się
                                                  ilu było tych beneficjentów systemu.))
                                                  • patience Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 18:12
                                                    ariadna-enta napisała:

                                                    > taaak
                                                    > posiadaczy radia "bambino" należy osądzić z całą surowością
                                                    > jako moczarowców i michnikoidów.
                                                    > trzeba utworzyć specjalną listę w IPN,aby przekonać się
                                                    > ilu było tych beneficjentów systemu.))

                                                    Mozesz sobie tylko pomarzyc o karaniu z tytułu kategorii zbiorowych, bo te czasy
                                                    minely 18 lat temu. Dzisiaj mozna onegdajszym posiadaczom radia Bambino czy
                                                    pralek Frania zadac pytanie, czy sa dumni ze sposobu w jaki weszli w ich
                                                    posiadanie. A co za tym idzie, czy to im sie wydaje "bogactwem kulturalnym" ze
                                                    jakis Krol Szczurow w ich zakladzie pracy rozdawal, w zaleznosci od stopnia
                                                    podlizania sie.
                                                  • ewa8a Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 18:28
                                                    ariadna-enta napisała:

                                                    > taaak
                                                    > posiadaczy radia "bambino" należy osądzić z całą surowością
                                                    > jako moczarowców i michnikoidów

                                                    Nie wiem, czy istniało radio bambino, moi rodzice mieli adapter o
                                                    tej nazwie, czyli takie coś z igłą na rączce, szorującą po płycie.
                                                    Fajny wątek – pomyśleć, że sentyment do PRL-owskich przedmiotów,
                                                    nie owiniętych w martyrologiczne opakowanie może być HAŃBĄ.

                                                    Aby spotęgować zniesmaczenie wkleję taki link :

                                                    www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka.htm

                                                    Strona stworzona bez watpienia przez jakiegoś mihnikoidę-moczarowca.
                                                  • pan.scan W myśl oczywistej myśli Pana Prezesa, że 21.12.07, 18:41
                                                    Polska poczęła się w listopadzie 2005 i skończyła 21/10/07 - tak, to
                                                    hańba, gdzie, jak i dla kogo żyliśmy.
                                                    Mnie się wydaje, że w ogóle nie powinniśmy żyć, dlatego ogarnia mnie
                                                    oczywisty wstyd.
                                                  • patience W mysl oczywistej myśli Pana Scana 21.12.07, 18:46
                                                    trzeba poczekać czy wymyśli, czy jest gotowy walczyć z antysemityzmem.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851
                                                    wink))
                                                  • pan.scan Odpowiedziałem omyłkow w innym wątku. 21.12.07, 18:53

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73588787
                                                  • patience Znaczy sie, nie bedziesz juz walczyl z antysemityz 21.12.07, 19:10
                                                    ... nie zmiescilo sie. Znaczy sie, nie bedziesz juz walczyl z antysemityzmem? Bo
                                                    na przyklad w Izraelu antysemitow mają za antysemitow. Nie dzielą ich na daty i
                                                    specjalizacje.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851
                                                  • alert48 Re: A ty jestes pewien ze lata 60te PRL 21.12.07, 19:59
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Aby spotęgować zniesmaczenie wkleję taki link :
                                                    >
                                                    > www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka.htm
                                                    >
                                                    > Strona stworzona bez watpienia przez jakiegoś mihnikoidę-moczarowca.

                                                    Ale dropsów w tej galerii nie ma. Biedna Patience nie przypomni sobie ich
                                                    wyglądu, o smaku nie mówiąc.
                                              • pan.scan Pacjentka zaraz Cię wyciągnie na "Dziady 68" 21.12.07, 17:55
                                                jako jedyne godne uwagi wydarzenie kulturalne od 1945 roku,
                                                udowodniając, że Marzec 68 był fundamentem wolności '89.
                                                Oczywiście dowiesz się, że wolność tę zniszczył Michnik
                                                i "mihnikoidy".
                • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:00
                  ło matko PRL to był jeden wielki gułag.
                  ty tak poważnie czy wygłupiasz się?

                  o tych prawdziwych gułagach czytała czy nie?
                  no chyba nie bo nikt przy zdrowych zmysłach
                  nie robiłby takich porównań
                  nie mówiąc o banalizowaniu cierpienia tamtych ofiar.
                  • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:07
                    > o tych prawdziwych gułagach czytała czy nie?

                    W prawdziwym gulagu żyła smile)) Tj w jego końcówce. Clavell jest tu
                    bezkonkurencyjny. W pewnym momencie strażnicy już nie musieli w ogóle
                    interweniować. Towarzystwo obozowe było zajęte walką o talony na mięso szczura,
                    a nawet wydawało im się to normalnym życiem wink
                    • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:22
                      no tak przeżycia obozowe
                      i jak zabrakło strażników i drutów kolczastych
                      to się tego nie zauważyło.
                      walka nieważne jaka
                      nawet o talony weszła w krew.
                      życie nie mogło wyglądać normalnie,nie w PRL-u.)))
                      • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:24
                        ariadna-enta napisała:

                        > no tak przeżycia obozowe
                        > i jak zabrakło strażników i drutów kolczastych
                        > to się tego nie zauważyło.
                        > walka nieważne jaka
                        > nawet o talony weszła w krew.
                        > życie nie mogło wyglądać normalnie,nie w PRL-u.)))

                        Sama prawda o mihnikoidach. Gratuluję smile
                        • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:37
                          prawie zabawan jesteś z tymi michnikoidami,jakieś skrzywienie chyba
                          więc kto by się tam przejmował tymi bajdurzeniami.
                          • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:38
                            Grunt to jest to "prawie".
                            smile))))))))))))
                            • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:43
                              w zasadzie to tragikomiczne.))))
                              • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 18:06
                                ariadna-enta napisała:

                                > w zasadzie to tragikomiczne.))))

                                Tez tak mysle. Ale co powiedziec o ludziach ktorzy tesknia za czasami, kiedy
                                dostawali w paszczu. Albo tragikomedia, albo paranoja.
                                • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 18:14
                                  kto ci powiedział nieszczęsna kobieto,że za czymś tęsknie
                                  masz dziwną manię nadintepretacji cudzych słów.
                                  o paranoi to ty lepiej nie mów.
                                  skoro podpisujesz się pod słowami,że te cholerne radia bambino
                                  rozdawali moczarowcy w zamian za liczenie promili krwi żydowskiej
                                  u sąsiadów.
                                  przeczytaj co ty w ogóle tu wypisujesz.
                                  • patience Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 18:23
                                    Generalnie to wszystkie dobra materialne byly w gestii PZPR albo UB, jak kto
                                    woli. Trzeba bylo byc czlonkiem, zeby dostac talon na zakup, ale tych talonow
                                    bylo za malo, wiec oprocz zapisania sie do PZPR trzeba bylo sie odpowiednio
                                    podlizac lokalnemu aparatczykowi, ktory rozdzielal laski materialne. Wlaśnie jak
                                    w Królu Szczurów. Ja w przeciwieństwie do Orlinskiego jakoś w tym żadnego
                                    bogactwa kulturalnego nie dostrzegam.
                                    • pan.scan Bzdurzysz do imentu 21.12.07, 18:36
                                      i nie znasz realiów tamtego życia. Naopowiadano Ci bredni, którymi
                                      karmisz swą chorą wyobraźnię. Mieliśmy Franię, mieliśmy Pioniera (na
                                      licencji Philipsa), później Agę z "magicznym okiem" i zintegrowanym
                                      patefonem. Ja i brat mieliśmy już całkiem nowoczesny Turandot, na
                                      którym graliśmy na self-made elektrycznej gitarze i nasłuchiwaliśmy
                                      na krótkich falach wieści z Czechosłowacji '68, a wkrótce potem
                                      wystaliśmy Tonettkę, na której moje balangi słuchały " "Turnig
                                      Point" Mayalla. Mieliśmy "Komara", którym rajdowaliśmy po drogach.
                                      Wszystko bez łaski lokalnego aparatczyka, o którym naopowiadał Ci
                                      sztokholmski kombatant i bez jakichkolwiek cyrografów z komuną.

                                      sPiSuj, kobieto.
                                      • patience Re: Bzdurzysz do imentu 21.12.07, 18:40
                                        Wyście mieliście. Inni nie mieliście, bo podpadliście totalitarnej władzy. A
                                        niektorzy nie mieliście nic procz szczoteczki do zębów - a i tak się uważaliście
                                        za szczęściarzy. Czemu nawet po 18 latach to tak trudno, żebyście zrozumieliście?
                                        • pan.scan Napisz do Prezesa. 21.12.07, 18:45
                                          Dostaniesz u jego brata biurko d/s pominiętych obywateli w temacie
                                          przydziałów Frani i Bambino. Obok Nelly R.
                                          Żałosna jesteś, bywaj.
                                          • patience Piszę do Ciebie 21.12.07, 18:52
                                            Chciałabym mieć sojusznika w walce z antysemityzmem.

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73564741&a=73571851
                                            wink))
                                        • alert48 Re: Bzdurzysz do imentu 21.12.07, 18:46
                                          patience napisała:

                                          > Wyście mieliście. Inni nie mieliście, bo podpadliście totalitarnej władzy. A
                                          > niektorzy nie mieliście nic procz szczoteczki do zębów - a i tak się uważaliści
                                          > e
                                          > za szczęściarzy. Czemu nawet po 18 latach to tak trudno, żebyście zrozumieliści
                                          > e?

                                          Robisz z siebie męczennika w co i tak nie uwierzę. Pomarańczowa alternatywa nie wyglądała na zabiedzonych studenciaków.
                                        • andrzejg Re: Bzdurzysz do imentu 21.12.07, 18:48
                                          za komuny nie miec nawet szczoteczki do zębów???????

                                          to nawet więxniowie to mieli

                                          Gdzies sie chowała?

                                          A.
                                      • andrzejg a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:46
                                        i nawet tasmy przemyciłem z DDRa
                                        I mieliśmy klubik \ menelę w której graliśmy bzdety i słuchaliśmy
                                        muzyki z Luksemburga....
                                        Mój kolega tak się zapalił do słuchania, ze swoje łózko małżeńskie
                                        zaopatrzył w radio (dobre kilka/naście lat póxniej) mając prawie
                                        czterdziestkę na karku. To jest siła .

                                        A.
                                        • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:49
                                          andrzejg napisał:

                                          > i nawet tasmy przemyciłem z DDRa
                                          > I mieliśmy klubik \ menelę w której graliśmy bzdety i słuchaliśmy
                                          > muzyki z Luksemburga....
                                          > Mój kolega tak się zapalił do słuchania, ze swoje łózko małżeńskie
                                          > zaopatrzył w radio (dobre kilka/naście lat póxniej) mając prawie
                                          > czterdziestkę na karku. To jest siła .
                                          >
                                          > A.


                                          No właśnie chodzi o to przemycanie i tak dalej. Wbrew Orlinskiemu, sadze, ze
                                          dobrem kulturalnym jest możliwość zakupu w sklepie bez przemycania.
                                          • andrzejg Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:53
                                            patience napisała:

                                            >
                                            > No właśnie chodzi o to przemycanie i tak dalej. Wbrew Orlinskiemu,
                                            sadze, ze dobrem kulturalnym jest możliwość zakupu w sklepie bez
                                            przemycania.
                                            >
                                            >

                                            taak
                                            w ten sposób gadaj sobie dzisiaj
                                            Wtedy ( gdy puszczono nas do DDR na podstawie dowodów) młody
                                            zxapalony korzystał z okazji i przywoził to co lubiał. Raptem byłem
                                            w Dreznie 2 razy, a o taśmach wspomniałem, bo te własnie schowałem
                                            do kieszeni i udawałem głupka. Pewnie myslisz ,ze to była masówka
                                            Bożesz.Tylko na własne potrzeby i kolegów meneli

                                            Kulturalny akup dokonuje się teraz poprzez sciąganie plików z
                                            internetu

                                            A.
                                            • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:57
                                              Na taką story odczuwam sentyment. Tylko że to nie jest opowieść o podlizywaniu
                                              sie totalitarnemu aparatczykowi, żeby zdobyć jakieś materialne dobro, co się
                                              Orlińskiemu kojarzy z "bogactwem kulturalnym", tylko opowieść o tym, że życie
                                              jednak zwycięża. Wbrew totalitarystom.

                                              andrzejg napisał:

                                              > patience napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > > No właśnie chodzi o to przemycanie i tak dalej. Wbrew Orlinskiemu,
                                              > sadze, ze dobrem kulturalnym jest możliwość zakupu w sklepie bez
                                              > przemycania.
                                              > >
                                              > >
                                              >
                                              > taak
                                              > w ten sposób gadaj sobie dzisiaj
                                              > Wtedy ( gdy puszczono nas do DDR na podstawie dowodów) młody
                                              > zxapalony korzystał z okazji i przywoził to co lubiał. Raptem byłem
                                              > w Dreznie 2 razy, a o taśmach wspomniałem, bo te własnie schowałem
                                              > do kieszeni i udawałem głupka. Pewnie myslisz ,ze to była masówka
                                              > Bożesz.Tylko na własne potrzeby i kolegów meneli
                                              >
                                              > Kulturalny akup dokonuje się teraz poprzez sciąganie plików z
                                              > internetu
                                              >
                                              > A.
                                          • pan.scan "Fiat dla Kowalskiego". 21.12.07, 18:57
                                            Zajrzyj do historii PRL, gdzie prekursor Kaczyńskiego (Jarosława)
                                            kwakał, że "najpierw środki produkcji". Nie bredź już, Pacjentko.
                                            Aha, pochwal Gierka Edwarda.


                                            Wbrew Orlinskiemu, sadze, ze dobrem kulturalnym jest możliwość
                                            zakupu w sklepie bez przemycania.
                                          • alert48 Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:58
                                            patience napisała:

                                            > andrzejg napisał:
                                            >
                                            > > i nawet tasmy przemyciłem z DDRa
                                            > > I mieliśmy klubik \ menelę w której graliśmy bzdety i słuchaliśmy
                                            > > muzyki z Luksemburga....
                                            > > Mój kolega tak się zapalił do słuchania, ze swoje łózko małżeńskie
                                            > > zaopatrzył w radio (dobre kilka/naście lat póxniej) mając prawie
                                            > > czterdziestkę na karku. To jest siła .
                                            > >
                                            > > A.
                                            >
                                            >
                                            > No właśnie chodzi o to przemycanie i tak dalej. Wbrew Orlinskiemu, sadze, ze
                                            > dobrem kulturalnym jest możliwość zakupu w sklepie bez przemycania.
                                            >
                                            >

                                            Jeden ze znanych biznesmenów swoje obecne imperium zaczął budować od
                                            przemycania przez niemiecką granicę lizaków, nie musiał kraść pierwszego
                                            miliona, jak to dziś się dzieje. Takie czasy były, ale to nie był żaden guag jak
                                            raczyłaś nazwać
                                          • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 19:03
                                            Jak ja to zrobiłam, ze poszłam do sklepu i kupiłam??????
                                            I tam nie było żółtych firanek.
                                            • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 19:20
                                              Może żyliśmy w innych czasach. W moich na kartki było wszystko, np. mydlo. Nie
                                              miałeś kartki, to sie nie myleś. W ramach ubogacania kulturalnego, ktorego
                                              Orlińdki aż zazdrości, nie bylo także papieru toaletowego i podpasek.
                                              • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 19:36
                                                patience napisała:

                                                > Może żyliśmy w innych czasach. W moich na kartki było wszystko, np. mydlo. Nie
                                                > miałeś kartki, to sie nie myleś. W ramach ubogacania kulturalnego, ktorego
                                                > Orlińdki aż zazdrości, nie bylo także papieru toaletowego i podpasek.
                                                >
                                                >
                                                Po namysle. Co do sposobu zaopatrywania sie. Za papier toaletowy sluzyla Trybuna
                                                Ludu, bo innych gazet nie bylo. Widac w polsce bylo wtedy niewielu dziennikarzy
                                                kulturalnie ubogaconych. Co do podpasek, to moja rodzina sie nie dala
                                                kulturalnie ubogacic. Mamy rodzine za granica. Przemycalismy, dosyc
                                                skomplikowanym sposobem. Oprocz podpasek także ryż i olej. Chcieli dostarczać
                                                sól i pieprz, ale im daliśmy sygnal, że to bogactwo kulturalne jest jeszcze w
                                                PRL dostępne.
                                              • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 19:49
                                                W tych samych na pewno.
                                                • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 19:52
                                                  jesli tych samych to moze cie zapytam, jak cie kulturalnie ubogacal brak
                                                  podpasek. Po postach sadze ze jestes kobieta.
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:00
                                                    Brak podpasek był niezwykle krótki w moim mieście/ może jakieś dwa
                                                    miesiące / i zawsze wolałam tampony. Były, wyobraź sobiesmile
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:10
                                                    Nie wierze. Braki podpasek byly dosc scisle monitorowane przez prase
                                                    Solidarnosci. To byl brak permanentny. Niewazne gdzie mieszkasz, twoje miasto
                                                    nie moglo sie roznic od innych. Chyba ze mialas jakies specjalne dostawy z
                                                    tytulu pracy w administracji panstwa.
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:12
                                                    Kobieto nie miałam, bo do szkoły chodziłam. I możesz sobie nie
                                                    wierzyc. Czy to mój problem?
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:16
                                                    jdbad napisała:

                                                    > Kobieto nie miałam, bo do szkoły chodziłam. I możesz sobie nie
                                                    > wierzyc. Czy to mój problem?

                                                    No to w takim razie chodzi o Twoich rodzicow. Ja tez wtedy chodzilam do szkoly.
                                                    Ale "S" miala lepszy monitoring niz ktos sobie dzis moze wyobrazac. Bezposrednio
                                                    u aptekarzy, Nie jest mozliwe, by apteki w Twoim miescie sprzedawaly za komuny
                                                    podpaski w systemie ciaglym. Tego kulturowego bogactwa nie bylo nigdzie w Polsce.
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:19
                                                    Jest możliwe, bo tak było. Wybacz, ale dowodów rzeczowych z numerem
                                                    serii z wiadomych powodów nie zachowałam.
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:23
                                                    Tez zawsze wolalam tammpony, one zreszta lepiej sie przemycaly, bo mniejsze.
                                                    Zaopatrywalismy wszystkie sasiadki naokolo. Mysle ze cos bajerujesz
                                                    postkomunistycznie. Nie bylam bywalczynia sklepow za firankami, totez nie wiem,
                                                    co tam sprzedawali smile)))))))
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:25
                                                    A ja myslę, ze moja wypowiedź nie pasuje do twoje ideologii. Nic na
                                                    to nie poradzęsad I tampony kupowałam w aptece.
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:29
                                                    To nie ideologia tylko real. Wlasnie po tych raportach o podpaskach pomaranczowa
                                                    alternatywa zrobila na ten temat happening. Mysle z duza doza
                                                    prqawdopodobienstwa, ze nie znajdziesz aptekarza prafcujacego w latach 80tych,
                                                    ktory by powiedzial, ze ot, tak sobie, sprzedawal srodki higieniczne dla kobiet
                                                    w systemie ciaglym. To bylby jedyny aptekarz w kraju smile
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:30
                                                    Czyli ja żyłam w innym świecie. Cholera jasna!!!!!! Czy ja w ogóle
                                                    żyłam????
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:35
                                                    Oczywiscie ze zylas. Niekoniecznie jednak w tym samym swiecie co 99 proc Polek.
                                                    Srodki higienicffzne dla kobiet "rzucali na aptekę". Tak samo jak w sklepie
                                                    mięsnym. I wtedy kobiety staly w kolejkach przekraczajacych czesto 24 godz.
                                                    Orlinskiego ubogacal w tym czasie spektakl Mrozka.
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:40
                                                    Posłuchaj Patience. Nie zawracaj mi tu nie powiem czego. Ty
                                                    maniaczką jesteś. Mnóstwo osób ci pisze, ze było inaczej niż
                                                    twierdzisz, a ty maniacko swoje. Czy ja psycholog, albo psychiatra
                                                    jestem??? Dziekuję za rozmowę.
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:45
                                                    Zachowalo sie sporo zdjęć z tych kolejek. Pomaranczowa Alternatywa zrobila na
                                                    ten temat hapening, w wyniku ktorego Major poszedl do wiezienia za sianie stonki
                                                    imperialistycznej. Powiedz mu, ze nie siedzial i mu sie to przysnilo smile
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:48
                                                    Wybacz, ale nie zachowałam zdjęc tych tamponówsad
                                                    A Major Frydrych miał poczucie humoru, chyba w odróżnieniu od Ciebie:
                                                    (
                                                    I więcej już naprawdę nie odpowiadam.
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:50
                                                    Bylam w leadershipie z msjorem. W ogole, w PA nie bylo mizoginow. Poszedl
                                                    siedziec wlasnie za podpaski, a ja robilam glowny hapening na jego procesie. Zle
                                                    trafilas smile
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:04
                                                    patience napisała:

                                                    > Bylam w leadershipie z msjorem. W ogole, w PA nie bylo mizoginow. Poszedl
                                                    > siedziec wlasnie za podpaski, a ja robilam glowny hapening na jego procesie. Zl
                                                    > e
                                                    > trafilas smile

                                                    Hihi ta rozmowa mi przypomniala jak rozwalalismy Wysoki Sad. Byloby niemozliwe
                                                    bez jego adwokata. W kazdym razie siedzac na lawie oskarzonych dowiedzial sie ze
                                                    ma wielu narzeczonych obojga plci, z ktorych wszyscy szczerze pragna prowadzic z
                                                    nim gospodarstwo domowe. A wczesniej napisalam pare wnioskow. Labuda chciala je
                                                    wydac jako osobna ksiazeczke bo uznala ze lepsze od Mrozka big_grin
                                                  • ariadna-enta Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:13
                                                    brawo patience walka z systemem
                                                    za pomocą podpaskowego happeningu.)))
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:17
                                                    ariadna-enta napisała:

                                                    > brawo patience walka z systemem
                                                    > za pomocą podpaskowego happeningu.)))

                                                    Myśmy jako pokolenie sie bardzo różnili od Solidarności. major sie naprawdę
                                                    wnerwił tymi brakami w aptekach. Bardzo go lubięsmile
                                                  • patience Nie moge sie powstrzymac:) 21.12.07, 21:15
                                                    Mina majora z lawy oskarżonych, kiedy to obserwowal, była najlepszą nagrodą smile
                                                  • ariadna-enta Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:40
                                                    jezu,ale jazda
                                                    dawno się tak dobrze nie bawiłam
                                                    nawet podpaski zdobywało się w sklepach za żółtymi firankami
                                                    kto twierdzi,że tak nie było jest zepsutym komuszkiem.))))))))
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:41
                                                    Ariadno, rozmowa z patience może się źle skończyc,a idą święta więc
                                                    po co sobie nią głowę zawracac? smile))
                                                  • ariadna-enta Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:48
                                                    ależ jdbad ja się doskonale bawię
                                                    takiej gratki nie mogę odpuścić.)))
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 20:50
                                                    to poczytaj Ariadno ciut wyżejsmile)))
                                                  • alert48 Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:31
                                                    jdbad napisała:

                                                    > to poczytaj Ariadno ciut wyżejsmile)))

                                                    A dlaczego akurat o żółtych firankach piszecie, czy kolor w tej kwestii jest
                                                    ważny? Jakoś nie mogę wbić się w temat,a o ile pamiętam wówczas wiele towarów
                                                    kupowało się od spekulantów. Koloru ich firanek nie pamiętam. W przeciwieństwie
                                                    do Patience nie miałem rodziny zagranicą, która zaopatrywałaby mnie w różne
                                                    deficytowe towary .
                                                  • jdbad Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:37
                                                    tak mi się skojarzyło, bo ona tu wszytkich posądza o kontakty z
                                                    nieczystymi siłamismile))
                                                  • patience Niw ukrywam, ze 21.12.07, 21:37
                                                    faktycznie mialam przywilej, bo nie kazdy byl w stanie sprowdzac olej i ryz na
                                                    wlasne potrzeby. Tylko jest to mentalnosc gulagu wlasnie. Firanki sklepow dla
                                                    ubekow, przemyt, to nie jest normalne.


                                                    alert48 napisał:

                                                    > jdbad napisała:
                                                    >
                                                    > > to poczytaj Ariadno ciut wyżejsmile)))
                                                    >
                                                    > A dlaczego akurat o żółtych firankach piszecie, czy kolor w tej kwestii jest
                                                    > ważny? Jakoś nie mogę wbić się w temat,a o ile pamiętam wówczas wiele towarów
                                                    > kupowało się od spekulantów. Koloru ich firanek nie pamiętam. W przeciwieństwi
                                                    > e
                                                    > do Patience nie miałem rodziny zagranicą, która zaopatrywałaby mnie w różne
                                                    > deficytowe towary .
                                                  • ariadna-enta Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 21:42
                                                    to się prawdy o sobie dowiaduję
                                                    byłam ubekiem i spekulantem.))))
                                                  • patience Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 21:46
                                                    Bo ja wiem? Spekulantami wszyscy byli w PRL. Ale byly ubek musial kogos kapowacsmile


                                                    ariadna-enta napisała:

                                                    > to się prawdy o sobie dowiaduję
                                                    > byłam ubekiem i spekulantem.))))
                                                  • ariadna-enta Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 21:54
                                                    żeby kupić podpaski
                                                    albo pralkę posuwałam się do niecnych czynów

                                                    jeszcze nie przygotowałam samokrytyki,ale pracuję już nad nią.)))
                                                  • jdbad Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 21:58
                                                    Pomogę Ci Ariadno, bo mea culpa, mea maxima culpasmile)))
                                                  • patience Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 22:00
                                                    ariadna-enta napisała:

                                                    > żeby kupić podpaski
                                                    > albo pralkę posuwałam się do niecnych czynów
                                                    >
                                                    > jeszcze nie przygotowałam samokrytyki,ale pracuję już nad nią.)))

                                                    Ale to tak wygadalo naprawde. W gulagach zyja ludzie zdesperowani. Robia cos co
                                                    sie wstydza a potem nie chca pamietac bo mysla ze to im przynosi ujme.
                                                  • ariadna-enta Re: Niw ukrywam, ze 21.12.07, 22:22
                                                    dobra patience
                                                    dosyć tych śmiechów na dzisiaj
                                                    idę klęczeć na grochu i posypać głowę popiołem
                                                    bye,bye.)))))))
                                                  • patience Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 21:41
                                                    Zolte firanki to sklepy gdzie sie dokonywało transakcji w tajemnicy. Dostepne
                                                    tylko dla funkcjonariuszy prl
                                        • alert48 Re: a ja miałem Grundiga 21.12.07, 18:51
                                          andrzejg napisał:

                                          > i nawet tasmy przemyciłem z DDRa
                                          > I mieliśmy klubik \ menelę w której graliśmy bzdety i słuchaliśmy
                                          > muzyki z Luksemburga....
                                          > Mój kolega tak się zapalił do słuchania, ze swoje łózko małżeńskie
                                          > zaopatrzył w radio (dobre kilka/naście lat póxniej) mając prawie
                                          > czterdziestkę na karku. To jest siła .
                                          >
                                          > A.

                                          Uderzyć w stół, a "kolaboranci" z siłą przewodnią narodu się odezwą, bo mieli
                                          magnetofony, radia i pisaki z NRD.

                                          • andrzejg a Ty co 21.12.07, 18:54
                                            z KGB


                                            Czechosłowacji juz NIET tawariszcz
                                            • alert48 Re: a Ty co 21.12.07, 19:15
                                              andrzejg napisał:

                                              > z KGB
                                              >
                                              >
                                              > Czechosłowacji juz NIET tawariszcz


                                              Wg Patience doskonale pamiętającej Tamte czasu, każdy kto coś miał ponad
                                              standardowe wyposażenie musiał być współpracownikiem lub na łasce partii, bo
                                              wszystko było kupowane na talony, których głównym dystrybutorem była sławetna
                                              władza. Wg mnie to bzdura co tu ona wypisuje, bo sam miałem Elizabethę
                                              przehandlowaną na Thomsona i sto tysięcy innego sprzętu i jakoś do patrii nie
                                              należałem. Było źle ale nie przesadzajmy z tym łażeniem po śmietnikach w
                                              poszukiwaniu żywności. A Ty skoro napisałeś, że miałeś coś ponad standard to
                                              wkroczyłeś w koło podejrzanych. A co to KGB? wink
                                              • europitek Re: a Ty co 21.12.07, 20:49
                                                To ja się chyba urodziłem w dzielnicy warszawskich nędzarzy, bo przez ćwierć wieku PRL-u pamiętam tylko 2 "etatowych" nurków śmietnikowych, którzy kręcili się wokół naszego śmietnika.
                                                Po upadku PRL-u tak się poprawiło nam wszystkim, że do niedawna do naszego śmietnika stała nieprzerwana kolejka nurków. Jednej doby naliczyłem ich 36. Prawda, że ogromny postęp. Prawdziwy sukces.Niestety nadszedł koniec nurkowego raju - teraz śmietnik jest zamykany na klucz.
                                                Biorąc pod uwagę tę PRL-owką nędzę i głód powszechny, to na cud zakrawa, że w tym czasie ludność Polski wzrosła prawie dwukrotnie. A może Roczniki Statystyczne kłamią, jak najęte przez komunę lub ten wzrost był wywołany jedynie przez partyjnych i bezpiekę, którzy tak dobrze mieli, że ... mnożyli się jak króliki.
                                                Chyba jednak to ostatnie, ponieważ po weryfikacji bezpieczniaków na początku lat 90. przyrost naturalny tak nam spadł w skali kraju, że się martwiłem, czy mój syn nie będzie ostatnim z mieszkańców "tej ziemi".
                                                • patience Re: a Ty co 21.12.07, 21:28

                                                  Ehhh jaki gienialny post. Mnozyli sie jak kroliki bo mieli nadzieje, ze
                                                  przezyja. Zaslugujemy jednak na normalne zycie. Bez gulagowych norm. smile

                                                  europitek napisał:

                                                  > To ja się chyba urodziłem w dzielnicy warszawskich nędzarzy, bo przez ćwierć wi
                                                  > eku PRL-u pamiętam tylko 2 "etatowych" nurków śmietnikowych, którzy kręcili się
                                                  > wokół naszego śmietnika.
                                                  > Po upadku PRL-u tak się poprawiło nam wszystkim, że do niedawna do naszego śmie
                                                  > tnika stała nieprzerwana kolejka nurków. Jednej doby naliczyłem ich 36. Prawda,
                                                  > że ogromny postęp. Prawdziwy sukces.Niestety nadszedł koniec nurkowego raju -
                                                  > teraz śmietnik jest zamykany na klucz.
                                                  > Biorąc pod uwagę tę PRL-owką nędzę i głód powszechny, to na cud zakrawa, że w t
                                                  > ym czasie ludność Polski wzrosła prawie dwukrotnie. A może Roczniki Statystyczn
                                                  > e kłamią, jak najęte przez komunę lub ten wzrost był wywołany jedynie przez par
                                                  > tyjnych i bezpiekę, którzy tak dobrze mieli, że ... mnożyli się jak króliki.
                                                  > Chyba jednak to ostatnie, ponieważ po weryfikacji bezpieczniaków na początku la
                                                  > t 90. przyrost naturalny tak nam spadł w skali kraju, że się martwiłem, czy mój
                                                  > syn nie będzie ostatnim z mieszkańców "tej ziemi".
                                                  • alert48 Re: a Ty co 21.12.07, 21:56
                                                    patience napisała:

                                                    >
                                                    > Ehhh jaki gienialny post. Mnozyli sie jak kroliki bo mieli nadzieje, ze
                                                    > przezyja. Zaslugujemy jednak na normalne zycie. Bez gulagowych norm. smile

                                                    Już zapomniałaś? To nikt inny, a tylko poseł z Twojej ulubionej partii Marian
                                                    Piłka chciał wprowadzić bykowe, a także uważał, że prezerwatywa to holokaust
                                                    nienarodzonych. Czyli zachęty do ustalania norm miała ta Twoja sekcja PiSiorów.
                                    • ariadna-enta Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 18:58
                                      kobieto pogorszyło ci się??
                                      o czym ty bredzisdz.
                                      dobra materialne w gestii PZPR i UB??

                                      moi rodzice ,ani dziadkowie w życiu w żadnym PZPR ani UB nie byli
                                      a posiadali pralkę,telewizor ,radio i jeść też co mieliśmy
                                      i nie mieszkaliśmy pod mostem.Wszystko się z trudem zdobywało
                                      nie tak jak teraz ,ale powoli ludzie się dorabiali.


                                      skąd ci takie banialuki do głowy przychodzą??
                                      • jdbad Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 19:04
                                        Miałaś rację Ariadnosmile))))
          • xiazeluka Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 16:12
            Należy dokładnie do tej samej historii, koleś.
            • alert48 Re: Fajny obóz koncentracyjny 21.12.07, 17:21
              xiazeluka napisała:

              > Należy dokładnie do tej samej historii, koleś.
              >

              Tak, ale nie na terenie Polski, a przede wszytkiem nie w czasach młodości Patience, na które się powołuje. Ty młodzieńcze może nie pamiętasz, ale daję Ci słowo, że nie było żadnych obozów koncentracyjnych sensy stricto. Fantazja kobietę poniosła, jak zawsze zresztą, gdy nie mamy czasu na dyskusje , bo zajęci jesteśmy przedświątecznymi pracami.
    • alert48 Reasumując 21.12.07, 23:42
      Przesadziłaś dokonując takiego porównania.

      spokojnej nocy życzę


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka