Gość: Łapcie_Za_Wacki Konwulsje jakoś nie ustają... Choroba przewlekła? IP: *.intertop.pl 12.08.03, 12:42 Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz Twoje robaczku. Proszę jaka rozrodczość w tej 12.08.03, 12:46 stani Perłbauma. Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz Mózgi większości moich tu adwersarzy razem 12.08.03, 13:49 wzięte nie dorównują nawet pierwotnej sieci nerwowej jamochłonów - nawet jeśli wliczyć tu Hydrę miriamiss. Ale mają jedną z nimi jedną cechą wspólną- podobnie jak z wszelkiej maści płązińcami - ich otwór gęby jest jednocześnie odbytowym. Nie dziwcie się Państwo Szanowni, że tak chlapią. To nie ich wina. Ale bez winy nie są. Powinni zajmować naturalną dla nich niszę, a przypływac i przypełzać na forum, zwłąszcza do wątku w ważnym i arcyciekawym tematem. Nieprawdaż. Pozdrawiam wszystkich który podobnie to widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz Weźmy takiego Łapcie_za_Wacki. Ile tu tych neuro- 12.08.03, 13:53 nów? ....trudno jakieś dostrzec. Poco więc toto tu przylazło? Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz albo scana 12.08.03, 13:57 nie wiele tego. Ale gęba niewyparzona, zbrukana, obrzydliwa. Haha Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz Simon Wiesenthal oczernia 12.08.03, 17:05 STOP PSYCHOLOGICZNY TERROR Panowie. List ten odnosi się do artykułu zamieszczonego w internetowym dominium The Simon Wiesenthal Center 16 czerwca 2002 w którym autor używa terminu "Polskie obozy koncentracyjne" oraz "Polskie obozy śmierci" mówiąc o obozach które zostały stworzone i były prowadzone przez Niemców po zbrojnej agresji i zlikwidowaniu państwa polskiego. www.wiesenthal.org/social/press/pr_item.cfm?ItemID=5886 Pomyłki są wybaczalne. To jednak nie jest pomyłka. Terminy "Polskie obozy koncentracyjne" oraz "Polskie obozy śmierci" w odniesieniu do obozów stworzonych i prowadzonych przez Niemców po zbrojnym zawładnięciu terenu polskiego są używany na wszystkich kontynentach od dziesiątek lat przez żydowskie media, żydowskie organizacje i indywidualnych Żydów mimo protestów historyków, lingwistów, organizacji i indywidualnych osób. Jest używany mimo potępienia używania takiego terminu przez różne organa sprawiedliwości, także na różnych kontynentach i w różnych krajach. Ponieważ nieustannemu propagowanie tego terminu nie ma końca uważam to za swoisty psychologiczny terror skierowany przeciwko Narodowi Polskiemu. Takie nieuczciwe postępowanie prowokuje awersje w stosunku do Żydow. Czy jest to potrzebne Żydom? Wojciech Właźliński Chicago Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz Polacy nie mogą milczeć. 12.08.03, 17:10 Upokorzyć Polskę Gdyby ktoś w Polsce usłyszał rok czy dwa lata temu stwierdzenia w rodzaju: "Polacy to naród nazistowski", "Polacy tworzyli obozy koncentracyjne", "Polacy są winni zbrodni holokaustu", "Polacy byli i są gorsi od hitlerowców", "Polacy to najgorsi antysemici na świecie", to większość ludzi wyśmiałaby nas, że to brednie. Otóż w zachodniej prasie te stwierdzenia padają coraz częściej i z narastającą intensywnością. Ostatnio otwarcie już się mówi, że "wielki mit o Polsce bohaterskiej i męczeńskiej" to jeden wielki fałsz, a Naród Polski porównuje się do niemieckich i austriackich nazistów. To nie pomyłki Od kilku lat niektóre wiodące światowe czasopisma i dzienniki piszą o "polskich obozach koncentracyjnych". Kiedy Polonia protestuje, to pada odpowiedź: "drukarska pomyłka". Dziwne, że te pomyłki, drastycznie zmieniające sens wypowiedzi, zdarzają się z taką częstotliwością w różnych częściach świata i dotyczą tej jednej istotnej kwestii: "polskiego zaangażowania w zbrodnie przeciwko Żydom". Poniżej podaję tylko nieliczne przykłady tego, co się pisze o Polskim Narodzie. - Podręcznik szkolny w Anglii "Świat XX wieku" podaje: "...Hitler realizując swój plan zagłady Żydów nie był odosobniony... było wielu, co mu w tym pomagali. Należą do nich Polacy, Ukraińcy i ci Francuzi, którzy pracowali dla nazistów...". - Uniwersytet Tulane, w Nowym Orleanie, USA na swojej stronie internetowej: www.tulane.edu/~so-inst/scher.html przedstawia wizerunek AK jako zbrodniczej organizacji, i mówi o negatywnej roli Kościoła katolickiego i Polaków w II wojnie światowej. Polacy są opisani jako gorsi od hitlerowców (wypowiedzi polskiego Żyda L. Schera z Częstochowy). - "The Australian", Australia, 21 listopada 1998 r.: "...polskie obozy śmierci..." (E. Hartmann). - "Wall Street Journal", USA, 22 lutego 1999 r., artykuł pt. "Polskie obozy koncentracyjne" (autor nieznany). - "The Observer Magazine", Wlk. Brytania, 4 kwietnia 1999 r.: "...polskie komory gazowe..." (autor nieznany, na podstawie zeznań Żydów). - "Le Soir Ilustre", Belgia, 22 marca 2000 r.: "Papież pochodzący z kraju, który wymyślił Auschwitz..." (J.M. Veszely i H.L. Weichselbaum). - "Le Soir", Belgia, 21 kwietnia 2000 r.: artykuł pt. "Polska dba o rozwój swojego antysemityzmu" (autora nie podano). - "Wall Street Journal", USA, 21 czerwca 2000 r. : "...obozy pracy przymusowej w Polsce." (David Wessel). - "New York Times", USA, 13 sierpnia 2000 r. pisze: "...czuliśmy się bezsilni w takich krajach jak Polska, gdzie antysemityzm był czymś normalnym..." (J. Berger, M. Lieberman). Nieodpowiedzialne wypowiedzi Przeciętny i bezkrytyczny zachodni czytelnik widząc takie sformułowania, wyrabia sobie na ich podstawie wizerunek całego Narodu Polskiego. Często padają stwierdzenia cudzoziemców: "A, to Pan jest Polakiem, dlaczego wy tak nienawidzicie Żydów?". Po ostatnich wydarzeniach i publikacjach o tragedii w Jedwabnem dziennikarze zachodni nie mówią już, że "polskie obozy śmierci" to pomyłka drukarska. Otwarcie twierdzi się, że Polacy to naród zbrodniarzy, winny zbrodni holokaustu. Tragedia w Jedwabnem wyzwoliła dosłownie lawinę publikacji antypolskich na arenie międzynarodowej. Chcę podkreślić z całą stanowczością, że jedną z podstawowych przyczyn obecnych ataków na Naród Polski są niedojrzałe publiczne wypowiedzi czołowych polityków polskich: prezydenta Kwaśniewskiego i premiera Buzka na ten temat. Niektórzy próbują jeszcze niesłusznie wciągnąć w to ks. kardynała J. Glempa. Przytoczę znowu nieliczne tylko przykłady: - "Le Soir", Belgia, 23 marca 2001 r.: "...pogromu dopuścili się nie Niemcy, ale ludność lokalna. Pchnięta do tego czynu przez nienawiść do Żydów i chciwość posiadania ich mienia, a jednocześnie zapewniona o bezkarności i wsparciu ze strony nazistów, zgraja jedwabińska zapisała jeden z najbardziej czarnych rozdziałów historii. (...) Kościół katolicki mógł sobie pozwolić na powiedzenie całej prawdy (już dużo wcześniej), ale nie widział żadnej korzyści z burzenia narodowego mitu o Polsce katolickiej i męczeńskiej. Potrzebna była książka Grossa, aby przerwać milczenie kłamstwa. (...) Dobrze wiemy, że antysemityzm nie znikł nawet po holokauście" (L. Unger). - Radio Judaica, marzec 2001 r.: "...no tak, ale przecież młodzi Polacy, jeśli nawet tak jak młodzi Niemcy i młodzi Austriacy wyrośli w dziedzictwie nazistowskim to...". - "Newsweek", 5 marca 2001 r.: "SPROSTOWANIE NA TEMAT MASAKRY. To nie Niemcy, a polscy sąsiedzi wymordowali swoich sąsiadów Żydów..." (A. Nagorski). - "The Age", Australia, 5 marca 2001 r.: "OBNAŻENIE WSTYDU POLAKÓW. Niemieccy oficerowie przyszli pod stodołę i prosili morderców (Polaków), aby uwolnili żydowskich rzemieślników. Ale poganie (Polacy) nie pozwolili: 'Nie zostawimy żadnego żywego Żyda'" (P. Heinrichs). - "New York Times", 8 marca 2001 r.: "POLSKA STAJE W OBLICZU OHYDNEJ PRAWDY BEZ MRUGNIĘCIA OKIEM. Odpowiedzialność Polaków za masakrę została już stwierdzona w 1949 r. (...) Prawica polska i nacjonalistyczna katolicka prasa próbują marginalizować polski antysemityzm. (...) Kardynał J. Glemp wezwał, przez radio, Kościół do proszenia o przebaczenie..." (T. Rosenberg). - "The Australian", Australia, 8 marca 2001 r.: "POLACY WINNI MASAKRY ŻYDÓW. Polski premier J. Buzek wzywa naród, aby się przyznał do brania udziału w masakrach Żydów w czasie wojny..." (nieznany autor) - "Guardian", Wlk. Brytania, 14 marca 2001 r.: "Sprawa Holokaustu w końcu wychodzi na światło dzienne. Wśród uciskających nie było Niemców. Uczynili to Polacy" (K. Connolly, V. Kohav). - "Washington Times", USA, 16 marca 2001 r.: "Polskie władze usunęły... kamień fałszywie obwiniający nazistów za masakrę Żydów, która faktycznie była przeprowadzona przez samych Polaków..." (Andrzej Stylinski). - "New York Times", USA, 17 marca 2001 r.: "1.600 Żydów zostało wymordowanych przez swoich polskich sąsiadów. Niektórych zabito kijami, siekierami, nożami, ale większość spędzono i spalono w stodole." (Adam Michnik) - "Le Monde", Francja, 30 marca 2001 r.: "POLSKI PARADOKS. Masakra Żydów dokonana została spontanicznie przez Polaków, bez żadnego udziału Niemców. Fobia żydowska jest głęboko zakorzeniona w narodzie polskim" (N. Weill na podstawie Adama Michnika). - "Los Angeles Times", USA, 5 kwietnia 2001 r.: "Ciemne fakty 1941 r. kładą cień na to, co Polacy myślą o sobie. Ostatnie poszukiwania wskazują, że nie naziści, a sąsiedzi zabili Żydów w mieście. Te odkrycia zmuszają Polaków do zmiany oceny swojej roli jako 'niewinnej ofiary'" (David Holley). Błąd i ogromna niesprawiedliwość tych wszystkich publikacji polegają na tym, że mówi się nie o jednostkach, ale o całym Narodzie Polskim jako tym, który dopuścił się strasznych zbrodni. Przed takim patrzeniem przestrzegał Prymas Polski Józef Glemp: "Nie wolno nam w imię sprawiedliwości przyklejać do jakiegokolwiek narodu etykiety narodu zabójców". Niestety, dzieje się to na naszych oczach. Wielką krzywdę wyrządza się przez to tym wszystkim Polakom, którzy swoje życie poświęcali dla ratowania Żydów. Dialog w jedną stronę Jestem przekonany, że większość Polaków mieszkających w Polsce nie zdaje sobie sprawy z tego, co się o nich pisze na arenie międzynarodowej. Tendencyjne artykuły utwierdzają często bezkrytyczną i niezbyt zorientowaną opinię międzynarodową o masowym udziale Polaków w dziele holokaustu, o głębokim antysemityzmie polskim, i wreszcie o odpowiedzialności całego Narodu za zbrodnie wojenne. Żyjąc na Zachodzie, potwierdzam to z pełną świadomością. Nawet wśród niektórych, wydawałoby się, dojrzałych katolików panuje przeświadczenie, że Polacy są urodzonymi antysemitami. To, co podaje się obecnie nt. Polaków w światowych mediach przynosi niepowetowaną szkodę nie tylko wizerunkowi Polski w świecie, ale godzi w istotne interesy całego Narodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruch_Stachanowski Najwyrazniej mamy nowego Stachanowca! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 17:59 Stachanowiec Jozio (rwa) zdystansowal absolutnie wszystkich poprzednich, jak +++Ignorant i jemu podobni. Ponad 400 postow w ciagu 4 dni. 100 dziennie z gorka! Srednio ponad 4 na godzine, 24 godziny na dobe! Rekord wszechczasow! Predsidatiel Stachanowskogo Dwizenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Proszę jaka głęboka myśl. Interesuje go ilość IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:35 postów. Ja rozpocząłem jednym. Może Pan zopocznie swój watek, a jeżli już tu to proszę o jakiś sensowny wywód. W przeciwnym wypadku pomyślę że jest Pan klonem Perłbauma. Haha. Po co to Panu. Takiego słabeusza dawno nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Mózg masz taki jak opisałem wyżej IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:44 przebrzydły jamochłonie. Haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki A najlepiej zmykaj stąd IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:42 matołku. To nie jest dla ciebie. Przecież nic z tego nierozumiesz Paskudo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t KOLEJni współWINNI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 19:30 "Nowojorski sąd apelacyjny Second Circuit Court uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji, który dwa lata temu odrzucił pozew grupy Żydów przeciwko francuskim kolejom państwowym SNCF. Skarżący, którzy zarzucają kolei francuskiej "czynny współudział" w deportacji 76 tys osób w latach 1941-1944 przegrali w pierwszej instancji, gdyż sąd uznał wówczas, że SNCF jako monopoliście państwowemu przysługuje imunitet nalezny obcym państwom. Sąd apelacyjny nie podzielił tego poglądu. Uznał, że chodzi tu o współudział w ludobójstwie, a w takim wypadku żadne państwo ani jego organ nie mogą się powoływać na immunitet. Odrzucił też argumentację adwokatów SNCF, że kolej działała pod przymusem i na polecenie władz okupacyjnych. Zdaniem sądu, fakt, że to organy kolei planowały transporty i ich trasę, wydzielały wagony, montowały składy i pobierały opłaty za przewóz, podobnie zresztą jak maszyniści otrzymywali wynagrodzenie za prowadzenie tych transporów, nie pozwala odrzucić tezy o współudziale. Otwiera to drogę do ewentualnego powództwa zbiorowego przeciw kolei francuskiej oraz indywidualnych procesów o odszkodowania" (Liberation, cyt. za "Nowe Państwo 8/338) Pojawiają się tu pytania: 1. dlaczego nowojorski sąd sadzi francuskie koleje państwowe? 2. ile jest już tych realnyhc i potencjalnych źródeł odszkodowania? Raz płacą Niemcy - bo są autorami holokaustu. Drugi raz Francuzi - bo są właścicielami kolei, Pojaił się tez pomysł, by płacili Amerykanie - bo nie zbombardowali (zdaje się) torów kolejowych, mówiło się też, o IBM - bo produkował maszyny, które "liczyły" Żydów. Czy są jeszcze jacyś NIEWINNI? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: KOLEJni współWINNI 12.08.03, 19:39 Gość portalu: t napisał(a): > Pojawiają się tu pytania: > 1. dlaczego nowojorski sąd sadzi francuskie koleje państwowe? A co? Niedawno amerykański sąd zasądził odszkodowanie, z budżetu Iraku, na rzecz rodzin ofiar z 11 września. Że niby za Saddama... Jak widać, wszystko można. > 2. ile jest już tych realnyhc i potencjalnych źródeł odszkodowania? Raz płacą > Niemcy - bo są autorami holokaustu. Drugi raz Francuzi - bo są właścicielami > kolei, Pojaił się tez pomysł, by płacili Amerykanie - bo nie zbombardowali > (zdaje się) torów kolejowych, mówiło się też, o IBM - bo produkował maszyny, > które "liczyły" Żydów. Czy są jeszcze jacyś NIEWINNI? Liczenie Żydów to od zawsze była bardzo delikatna kwestia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: KOLEJni współWINNI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 20:47 bimi napisał: > A co? Niedawno amerykański sąd zasądził odszkodowanie, z budżetu Iraku, na > rzecz rodzin ofiar z 11 września. Że niby za Saddama... > Jak widać, wszystko można. Pojawia się tu jeszcze jedno pytane: dlaczego przed sąd trafiły koleje państwowe, a nie po prostu państwo francuskie? Skoro imunitet nie obowiązuje w takich sprawach, to powinno się chyba pociągnąć do odpowiedzialności właściciela, a nie firmę. O ile się nie mylę, chodzi w całej tej sprawie o ponad 70 tys. Żydów-imigrantów, którzy zostali aresztowani i deportowani nie przez Niemców, ale przez władze Vichi. Akcją kierował niejaki Bousquet - szef policji. Zachwycał się nim sam Himmler. Co ciekawe, dla rządu Vichi pracował przez pewien czas sam F. Mitterrand - poóźniejszy prezydent-socjalista. Po wojnie Bousqueta aresztowano, ale w 1949 - zanim zdążono go osądzić - Mittrrand, który rozsądnie związał się w międzyczasie z drugą stroną, i został po wojnie ministrem informacji - wpadł na pomysł, by wprowadzić amnestię dla kolaborantów. Bousquet wyszedł na wolność i zrobił karierę. Mitterrand utrzymywał z nim stosunki. W 1965 roku, gdy kandydował na prezydenta, Bousquet kierujący w tym czasie pewną gazetę, wspierał jego kampanię. Później też należał do przyjaciół Mitterranda. W latach 90-tych, o Bousquecie przypomniał sobie niejaki Klarsfeld, zajmujący się ściganiem nazistów. Zrobił się szum. Bousquet znów miał być sądzony, ale został zamordowany 2 dni, przed tym, jak stanąć miał przed sądem. Pytanie: czy Francja powojenna odpowiada za Vichi? > Liczenie Żydów to od zawsze była bardzo delikatna kwestia... Rzeczywiście - dyskutowano na tym forum nie raz na ten temat, i zawsze wychodziło na to, że w sumie nie wiadomo, kto jest Żydem. Rzecz wygląda zdaje się tak, że Żyda i filosemitę definiują antysemici, a antysemitę definiują Żydzi i filosemici. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki No właśnie. Niewinni sę tylko Żydzi. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 20:21 Tak im się przynajmniej wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Nasze ewentualne milczenie i "nieprzejmowanie" IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 20:27 postulowane przez niektórych tu, jest im na rękę. Ale Polacy nie będa milczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Najwyrazniej mamy nowego Stachanowca! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 15:31 no ja się wcale nie dziwię, proszę zwrócić uwagę, jak często sam pan Zawdzki zabiera tutaj głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Kto z Państwa ma ochotę niech zobaczy za co Perła IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:05 wylądował na oślej ławce. I on na tym wątku próbował coś powiedzieć. Takiego blamażu jeszcze nie widziałem. Osoba która mogła coś takiego mnapisac nie zasługuje nawet na to , by ją tu tolerować. Zachęcam do bojkotu tego wyaplonego zawodowo szczekacza i podżegacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Gdy się to czyta, to przychodzi na myśl pytanie. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:09 Czy Perła jest człowiekiem? Może naeandertalczykiem. Bo Homo sapiens sapiens z pewnością nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Kto fałszuje historię? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:13 Czytelnicy polscy w kraju ciagle za malo znaja alarmujace ostrzezenia glosnego autora polonijnego profesora Ivo Cypriana Pogonowskiego. Ten najwybitniejszy dzis wsrod Polakow zyjacych na Zachodzie znawca problematyki zydowskiej jest autorem opublikowanego juz w dwoch wydaniach monumentalnego dziela dokumentalnego "Jews in Poland", ze wstepem znanego sowietologa zydowskiego pochodzenia - profesora Richarda Pipesa. Otoz profesor Pogonowski od kilku lat wytrwale i systematycznie ostrzega przed tym, co robia niektorzy bardzo wplywowi Zydzi zagraniczni, zwlaszcza amerykanscy, dla przyczernienia obrazu polskiej historii i upokorzenia Polakow. Zdaniem profesora Pogonowskiego, to wszystko jest tylko gra wstepna zmierzajaca do ulatwienia naciskow na wyplate przez Polske jak najwiekszych "odszkodowan za zydowskie mienie". To, przed czym pare tygodni temu ostrzegal wybitny zydowski politolog w USA N. Finkelsztejn w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", twierdzac, ze Swiatowy Kongres Zydow chce szantazami zmusic Polske do wyplaty kilkudziesieciu miliardow dolarow Zydom. W tym celu robi sie wszystko, by upokorzyc Polske, czym wprost otwarcie zagrozil naszemu krajowi juz pare lat temu jeden z czolowych przywodcow zydowskich. Upiorne znieksztalcenia. Piszac o dzialaniach dla wymuszenia tego ogromnego haraczu od Polakow, prof. Pogonowski twierdzi, ze w tym celu "stwarza sie mity o udziale Narodu Polskiego w zagladzie Zydow. Latwiej jest sciagac odszkodowania od winnych niz od wspolofiar". Za jeden z najnowszych przejawow tego typu propagandy wymierzonej w Polakow profesor Pogonowski uznal najnowsza tworczosc Jana Tomasza Grossa, zwlaszcza jego eseje "Upiorna dekada", wydane w 1998 roku. W ocenie prof. Pogonowskiego: "Propaganda Grossa pomaga eksternistycznym ugrupowaniom zydowskim w ich probach wymuszania od rzadu polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemcow, Sowietow i kryminalistow". Aby uzyskac nakreslone wyzej cele prowadzi sie akcje ciaglego prowokowania Polakow przez wysuwanie kolejnych agresywnych zadan, ostatnio glownie zadania usuniecia Krzyza Papieskiego w Oswiecimiu. Podobnym celom sluzy stwarzanie roznego typu antypolskich "faktow prasowych", naglasnianie roznych rzekomych incydentow antyzydowskich, tak jak wymyslona ostatnio afera z rzekomymi "antysemickimi" wystapieniami na Majdanku. W tym kontekscie nalezy tez widziec proby naglego zaatakowania Polakow przez odpowiednio tendencyjne znieksztalcenia i naglosnienie wydarzen sprzed kilkudziesieciu lat, o ktorych, mimo ich dzis tak mocno akcentowanej wagi, sami Zydzi prawie nie mowili przez kilkadziesiat lat. Dzis za to je odpowiednio retuszujac, przypisuja za wszystko co najgorsze wine oczernianym Polakom. Tak jak sie stalo ze sprawa publikowanego kilka miesiecy temu przez J. T. Grossa w ksiazce "Europa Nie prowincjonalna" tekstu oskarzajacego Polakow o spalenie w lipcu 1941 roku tysiaca kilkuset Zydow z Jedwabnego w Lomzynskiem. Tekst Grossa zostal ostatnio naglosniony w Internecie i dosc bezkrytycznie zreferowany w "Rzeczpospolitej" (z 5 maja) przez Andrzeja Kaczynskiego. Przyjrzyjmy sie najpierw blizej osobie samego Jana Tomasza Grossa. Kim jest ten aktualnie najostrzejszy oskarzyciel Polakow? Jest to przede wszystkim badacz, ktory ciezko grzeszy przeciw podstawowym zasadom pracy autora zajmujacego sie historia. Tym samym faktom, o ktorych pisal w 1983 roku, dzis nadaje z gruntu odmienna niz wowczas interpretacje, przemilczajac wszystko, co ja podwaza. W swej pierwszej ksiazce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zeslali", wydanej w 1983 r. razem z Irena Grudzinska-Gross ksiazce rzeczywiscie wartosciowej i starajacej sie o obiektywizm Gross dal bogaty material zrodlowy, nie ukrywajacy faktow o prosowieckiej i antypolskiej kolaboracji wielkiej czesci Zydow na Kresach w latach 1939-1941. We wspomnianej ksiazce przytaczal liczne fakty o donoszeniu na Polakow, ich szykanowaniu, niszczeniu kapliczek przydroznych przez sfanatyzowanych Zydow - komsomolcow, o wielkiej roli zbolszewizowanych Zydow w administracji. Dzis to wszystko wyparowalo z jego analiz. Za to mamy ciagle wybielanie zydowskiej kolaboracji z Sowietami, jej skrajne pomniejszanie, wzglednie usprawiedliwianie reakcjami na dawny "antysemityzm" polski lub strachem przed Niemcami. Po prawdziwie upiornych znieksztalceniach ksiazki "Upiorna dekada" Gross przeszedl do najbardziej oszczerczych uogolnien- oskarzen, ze to Polacy ponosza wine za zorganizowane przez Niemcow wymordowanie Zydow z Jedwabnego w lipcu 1941 r. Rzecz znamienna - jedynym swiadectwem, na jakim oparl sie Gross w swym oskarzeniu pod adresem Polakow z Jedwabnego, jest oskarzajaca ich o wymordowanie 1500-1600 Zydow relacja Szmula Wasersztajna (pierwsza jej wersja pochodzi z 1945 roku). Gross uznal te relacje za najbardziej wiarygodne zrodlo, pomimo tego, ze jak sam przyznal: "W ZIH-u znajdziemy dwa zeznania Wasersztajna spisane oddzielnie - ani liczby sie w nich nie pokrywaja, ani rozmaite detale". Bezkrytycznie akceptujac relacje Wasersztajna, Gross ani slowem nie wspomnial o dotychczasowych polskich badaniach calej sprawy, w tym o parokrotnie publikowanych uwagach prokuratora Waldemara Monkiewicza, bylego szefa Okregowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, ktory dokladnie badal cala sprawe. Nie wspomnial, jak sie zdaje, dlatego iz stwierdzenia prokuratora Monkiewicza natychmiast obalilyby gmach falszow zbudowany dzieki calej relacji Wasersztajna. Ten ostatni przypisuje wykonanie calej zbrodni na Zydach w Jedwabnem Polakom. Zgodnie z ta intencja robi co moze, aby maksymalnie zanizyc liczebny udzial Niemcow bioracych udzial w calej antyzydowskiej akcji. Wedlug Wasersztajna, w Jedwabnem bylo wszystkiego osmiu gestapowcow, ktorzy byli faktycznie biernymi obserwatorami zbrodni popelnionej jakoby przez Polakow. Tymczasem Monkiewicz konsekwentnie podawal, ze w calej akcji w Jedwabnem bralo udzial ponad 200 niemieckich funkcjonariuszy. W referacie na sesje popularnonaukowa zorganizowana 20 czerwca 1986 r., z okazji 250-lecia nadania praw miejskich Jedwabnemu, prokurator Monkiewicz podal, ze 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem lacznie pojawilo sie 232 funkcjonariuszy niemieckiej policji (A. Kaczynski w "Rzeczpospolitej" podal znieksztalcona informacje, twierdzac, ze Monkiewicz mowil wowczas o stu kilkudziesieciu policjantach niemieckich). W artykule publikowanym w 1989 roku w "Studiach Podlaskich" Monkiewicz pisal m.in. "W poczatkach lipca ze skladu batalionow policyjnych 309 i 316 wydzielono ponad 200 funkcjonariuszy, tworzac specjalny oddzial nazywany "Kommando Bialystok" dowodzony przez Wolfganga Burknera, oddelegowanego z warszawskiego gestapo. Oddzial ten w dniu 10 lipca 1941 roku przybyl samochodami ciezarowymi do Jedwabnego. W toku akcji podjetej przeciwko Zydom zaangazowano rowniez zandarmerie i policje pomocnicza. Ta ostatnia uczestniczyla jedynie w przyprowadzeniu ofiar na rynek i ich konwojowaniu poza miasto. Tam hitlerowcy dopuscili sie niesamowitego wrecz okrucienstwa wpedzajac okolo 900 osob do stodoly, ktora nastepnie zamkneli, sciany oblali benzyna i podpalili, powodujac meczenska smierc znajdujacych sie wewnatrz mezczyzn, kobiet i dzieci. W dwa dni pozniej ci sami sprawcy wymordowali prawie wszystkich Zydow w Radzilowie. Spalili tam w stodole okolo 650 osob. Zarowno w Jedwabnem, jak i w Radzilowie hitlerowcy starali sie wciagnac do pogromu niektorych policjantow pomocniczych narodowosci polskiej. Ci sposrod nich, ktorym udowodniono jakikolwiek udzial - najczesciej zreszta w czynnosciach drugorzednych - poniesli surowe kary". Nikt nie pytal o zgode. Prokurator Monkiewicz wyraznie - wbrew twierdzeniom Wasersztajna - informuje, ze policjanci pomocniczy narodowosci polskiej brali najczesciej udzial w czynnosciach drugorzednych typu wyprowadzenia ofiar na rynek i ich konwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Kto fałszuje historię cd. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:42 Prokurator Monkiewicz wyraznie - wbrew twierdzeniom Wasersztajna - informuje, ze policjanci pomocniczy narodowosci polskiej brali najczesciej udzial w czynnosciach drugorzednych typu wyprowadzenia ofiar na rynek i ich konwojowania, podczas gdy decydujaca role w mordowaniu Zydow odegralo ponad 200 niemieckich policjantow. I tu wlasnie zahaczamy o sprawe zasadnicza - jak mozna traktowac relacje Wasersztajna, ktory zamiast liczby ponad 200 policjantow niemieckich, a scislej 232, pisal o zaledwie 8 Niemcach uczestniczacych w zbrodni. Tak skandaliczne zanizenie liczby niemieckich policjantow w stosunku do faktycznej liczby podanej przez badajacego oficjalnie sprawe zbrodni prokuratora jest czyms wrecz szokujacym i wyklucza jakiekolwiek powazne traktowanie relacji Wasersztajna jako zrodla. Trudno zrozumiec, czym - poza antypolska tendencyjnoscia - kierowal sie J.T. Gross, czyniac wlasnie z relacji Wasersztejna swoj glowny i zarazem jedyny dowod "polskiej zbrodni". W relacji Wasersztajna znalazlo sie rowniez kilka innych skrajnie niewiarygodnych stwierdzen. Wedlug niego, osmiu gestapowcow naradzalo sie z Polakami z wladz w miasteczku, co zrobic z miejscowymi Zydami. "Wielkoduszni" Niemcy chcieli zostawic przy zyciu co najmniej jedna rodzine zydowska "z kazdego zawodu". Nie poradzili sobie jednak z "krwiozerczymi" Polakami, ktorzy wymusili na Niemcach wymordowanie wszystkich Zydow z Jedwabnego: "nikt z nich nie moze zostac zywym". I w tym miejscu wypada zgodzic sie z innym autorem tekstu o zbrodni w Jedwabnem - z Leonem Kalewskim ("Nasza Polska" z 10 maja 2000). Pytal on: "Czy jest w ogole mozliwe, aby Niemcy pytali gdziekolwiek miejscowa ludnosc w podbitych przez siebie krajach, jakie ma ona zamiary wobec Zydow? Hm, bardzo ciekawa interpretacja holokaustu (...). Taka teoria mogla powstac w glowie nieszczesnika o niezbyt lotnym umysle, pelnego uprzedzen wobec Polakow (...). Ale zeby bezkrytycznie opierali sie na jego relacji swiatowej slawy profesorowie zydowscy?..." Inny niesamowity szczegol z relacji Wasersztajna. Stwierdzil on, ze jeden z Polakow - stolarz Szlezinski byl tak fanatycznie antysemicki, ze z nienawisci do Zydow zaofiarowal wlasna stodole jako miejsce do ich spalenia. W sprawie tej wypowiadala sie juz ponad 10 lat temu corka wspomnianego stolarza, mowiac: "To, ze ofiarowal swoja stodole do spalenia Zydow, jest czysta bzdura. Tak jakby Niemcy pytali o zgode. Pasowala im, bo stala niedaleko kirkutu i w bezpiecznym oddaleniu od innych zabudowan" (cyt. za D. i A. Wroniszewscy: "Aby zyc", "Kontakty" 10 lipca 1988). Wiarygodnosc relacji Wasersztajna zdecydowanie podwazyla uratowana z niemieckiej oblawy w Jedwabnem Zydowka Helena Ch., stwierdzajac, ze nie byl on obiektywny w swym opisie. Wedlug cytowanego artykulu D. i A. Wroniszewskich, Helena Ch. powiedziala m.in. "Niedawno przyjechal do Jedwabnego rabin z Kostaryki, jeden z tych siedmiu Zydow, ktorych uratowal Karwowski. Najpierw modlil sie na kirkucie, a potem przyszedl do nas. Dobrze pamietal jednego z tych, o ktorych Wasersztajn pisal, ze mordowali Zydow. "To byl bardzo dobry czlowiek" - powiedzial. A ja mu wierze". Profesor Jan T. Gross wolal bezkrytycznie zaakceptowac relacje Wasersztajna. Inna rzecz znamienna. Gross ani przez moment nie zajaknal sie nawet o tych Polakach, ktorzy ratowali Zydow przed niemiecka zaglada, o wspomnianym Karwowskim, ktory uratowal i przechowal siedmiu Zydow, o Antoninie Wyrzykowskiej, ktora ukrywala w swym gospodarstwie siedmiu Zydow, w tym samego Wasersztajna. Jest jeszcze jedna rzecz, ktora Jan T. Gross dzis niemal calkowicie przemilcza, piszac o dramacie Zydow w Jedwabnem. Mysle tu o pokazaniu, do jakiego stopnia na nastroje wobec Zydow w tej miejscowosci rzutowala wczesniejsza, skrajna nadgorliwosc prosowiecka, donosicielsko-NKWD-owska dzialalnosc zbolszewizowanych Zydow w Lomzynskiem i w Bialostockiem. Przypomne, ze ten sam Gross 17 lat temu, gdy jeszcze staral sie o obiektywizm, zamiescil pare dosc szokujacych relacji w ksiazce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zeslali". Byla tam m.in. relacja o nikczemnej roli Zyda Lewinowicza w podstepnym aresztowaniu Polakow. Byla wstrzasajaca historia smierci nadlesniczego Labeckiego, ktory odebral sobie zycie, rzucajac sie pod pociag. Jak pisano w ksiazce J.T. Grossa i I. Grudzinskiej Gross: "Byl on [nadlesniczy - JRN] wezwany do jakiegos urzedu w dawniejszym miasteczku powiatowym Sokolce. Tam zwykli Zydzi z czerwonymi opaskami na rekawach i karabinami, ktore na pewno pamietaly Napoleona, ci Zydzi wykopali go i potlukli. On nie mogl tego zniesc i rzucil sie pod pociag. Rodzine, tj. zone i szescioletniego synka wywieziono podczas najokropniejszych mrozow az do Irkucka". Poparli wladze sowiecka. Andrzej Kaczynski, piszac w "Rzeczpospolitej" o zrodlach gwaltownego pogorszenia stosunkow zydowskich na Kresach w ciagu niespelna dwoch lat okupacji sowieckiej, ilustruje to nastepujacymi dwoma przykladami z regionu Lomzy: "Poparli nas Zydzi i tylko ich wciaz bylo widac. Zapanowala tez moda, ze kazdy kierownik instytucji chwalil sie, ze u niego nie pracuje juz ani jeden Polak - mowil na naradzie aktywu w 1940 roku naczelnik NKWD w Lomzy, i nader krytycznie, z punktu widzenia panstwa radzieckiego, ocenil te sytuacje. Ktos zanotowal podczas wojny skarge rolnika spod Lomzy. - Teraz to mamy zydowskie cesarstwo. Tylko ich wybieraja wszedzie, a Polak jak kon, on tylko ciagnie i jego bija batem". W pamieci mieszkancow Jedwabnego fatalnie zapisala sie rola zbolszewizowanych Zydow w deportowaniu Polakow na Syberie. W cytowanym wczesniej reportazu Wroniszewskich odnotowano relacje polskiego mieszkanca miejscowosci Jedwabne: "Pamietam, jak wywozili Polakow do transportu na Sybir, na kazdej furmance siedzial Zyd z karabinem. Matki, zony, dzieci, klekaly przed wozami, blagaly o litosc, pomoc. Ostatni raz dwudziestego czerwca 1941 roku". Doszly do tego drastyczne represje przeciw polskiej konspiracji w polowie 1940 roku. W czerwcu 1940 roku NKWD rozbilo w Jedwabnem konspiracyjna organizacje, aresztujac jej 35 czlonkow. Miesiac pozniej rozbito Zwiazek Walki Zbrojnej, aresztujac 79 osob z Jedwabnego i Bialegostoku. Polscy mieszkancy Jedwabnego dosc powszechnie przypisywali wykrycie obu konspiracji zydowskim donosom. Prokurator Monkiewicz mowil w wypowiedzi cytowanej w reportazu Wroniszewskich: "Kiedy w 1939 r. do Jedwabnego przyszli Rosjanie, dla Polakow byli zwyklymi najezdzcami. Natomiast wiekszosc Zydow natychmiast opowiedziala sie po stronie wladzy radzieckiej. Nie mieli zahamowan przy zmienianiu orzelkow na gwiazdy, chetnie brali udzial w mityngach. Nastroje antysemickie wzrosly tez na pewno, kiedy juz przed wkroczeniem Niemcow wrocili z lomzynskiego wiezienia ludzie zadenuncjowani przez Zydow". Przemilczane zbrodnie. Na tle jednostronnego i tendencyjnego obrazu stosunkow polsko-zydowskich prezentowanego przez Grossa, warto przypomniec o wiele obiektywniejsza probe podjecia podobnych tematow zaprezentowana przez badacza zwiazanego z Zydowskim Instytutem Historycznym - Andrzeja Zbikowskiego. W drukowanym na lamach Biuletynu Zydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce artykule (nr 2-3 1992 r.) Zbikowski najpierw opisal przyczyny nasilania sie nastrojow niecheci do Zydow na kresach. Pisal m.in. w oparciu o zydowskie swiadectwa dotyczace Wilna: "Nieraz Zydzi wyszydzali, a nawet denuncjowali Polakow, glownie bylych zolnierzy (...). Umocniona zostala zydowska dominacja w handlu, teraz juz uspolecznionym, kwitla protekcja i korupcja. Nie inaczej dzialo sie w Grodnie i Bialymstoku. Niektorzy autorzy relacji pisali z rozzaleniem o swoich rodakach, ze odniesli sie do Polakow lekcewazaco i czesto ich ponizali". W innym tekscie publikowanym przez Zbikowskiego w "Studiach z dziejow Zydow w Polsce" t. II (wyd. 1995 r., s.64), zacytowal on wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Józek, pieklisz się bo IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:25 zdamaskowany zostałeś jako Żyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Józek, tyś Żyd jest IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:40 kto ci kazał pisać te posty? Odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef_zawadzki [...] 13.08.03, 22:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 00:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Do licznych twoich imion Zerohonoru dorzucam. Od- IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 00:15 padzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rwajoz [...] 14.08.03, 14:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki NORMAN G. FINKELSTEIN -kto czerpie korzyści z IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:39 holokaustu? Dlaczego zajal sie pan kwestia odszkodowan dla ofiar holokaustu? NORMAN G. FINKELSTEIN- Z uwagi na moich rodzicow. Moj ojciec, ktory zdolal przezyc warszawskie getto i oboz koncentracyjny w Oswiecimiu, dostal od Niemiec dozywotnia rente, poniewaz doznal powaznych urazow fizycznych. Renta ta wynosila pod koniec jego zycia okolo 600 dol. miesiecznie. Matce, ktora przezyla getto i oboz na Majdanku, Niemcy nie chcieli dac renty, bo nie miala widocznych obrazen. Dostala tylko symboliczne odszkodowanie - okolo 3 tys. dol. Matka zawsze zastanawiala sie, kto w takim razie dostaje pieniadze z Niemiec, ktore wyplacily ocalalym z holokaustu Zydom lacznie 118 mld dol. Teoretycznie przeciez nikt bardziej nie zaslugiwal na najwyzsze odszkodowania niz moi rodzice, ktorzy byli przesladowani przez cala wojne, stracili cala rodzine i caly majatek. Drugi powod zajecia sie tematem odszkodowan wiaze sie z ksiazkami Daniela Goldhagena "Hitler's Willing Executioners" (wydana w Polsce pod tytulem "Gorliwi kaci Hitlera") i Petera Novicka "Holocaust in American Life". Zostalem poproszony o napisanie recenzji tych ksiazek i po przeprowadzeniu badan historycznych postanowilem sam napisac na ten temat ksiazke. Bedzie ona miala tytul "The Holocaust Industry: The Abuse of Jewish Victims". W polskim tlumaczeniu powinien on brzmiec: "Jak z odszkodowan dla ofiar holocaustu uczyniono dochodowy interes?" Co pan ustalil w wyniku swoich badan? Najpierw przeanalizowalem negocjacje i porozumienie podpisane w 1952 roku przez rzad Niemiec z Zydowska Konferencja Roszczeniowa (Jewish Claims Conference, dalej w skrocie JCC). Na mocy tego porozumienia Niemcy wyplacily JCC okolo miliarda dolarow na odszkodowania dla takich osob jak moja matka - ktore nie kwalifikowaly sie do otrzymywania dozywotnich rent. Okazuje sie jednak, ze JCC zatrzymala wiekszosc tych pieniedzy dla siebie albo dokonala ich podzialu po swojemu. Czesc przeznaczono na wsparcie spolecznosci zydowskich w krajach arabskich, czesc na instytut Yad Vashem w Jerozolimie i rozne muzea, czyli na cele nie zwiazane z odszkodowaniami dla ofiar. Ile zatem przypadlo bezposrednio ofiarom? Ostatecznie tylko 15 proc. z owego miliarda. Choc nawet i te czesc JCC rozprowadzila glownie wsrod "wybitnych zydowskich przywodcow z czasow II wojny swiatowej i rabinow", czyli faktycznie wlasnych dzialaczy. Zwykle ofiary dostaly jakies promile. Potem zajalem sie sprawa bankow szwajcarskich, od ktorych zazadano odszkodowan za utracone przez Zydow oszczednosci. Ciekawym aspektem tej sprawy jest fakt, ze Zydzi ulokowali przed wojna w bankach szwajcarskich wcale nie wiecej oszczednosci niz w bankach amerykanskich. Logika podpowiadalaby wiec, ze JCC, ktora jest agenda posiadajacego swa centrale w USA Swiatowego Kongresu Zydow (World Jewish Congress, dalej w skrocie WJC), powinna najpierw domagac sie odszkodowan od bankow amerykanskich. Tymczasem caly atak skoncentrowano na Szwajcarach. Najpierw z zadaniem odszkodowan wystapily WJC i JCC. Nastepnie adwokaci z USA zlozyli przeciwko bankom szwajcarskim pozwy zbiorowe w sadach. Potem do dzialan tych dolaczyl rewident finansowy Nowego Jorku Alan Havesi, jedna z najbardziej wplywowych postaci w swiecie amerykanskiej finansjery, ktory zagrozil Szwajcarii sankcjami ekonomicznymi. Nastepnie odbyly sie przesluchania w komisjach bankowych Kongresu i Senatu, a na koncu do akcji wkroczyl zastepca sekretarza stanu Stuart Eizenstat majacy za soba autorytet amerykanskiego rzadu. Pod taka presja Szwajcarzy bardzo szybko zgodzili sie na audyt kont i juz w lutym 1996 roku zapewnili, ze kazdemu z posiadaczy konta lub spadkobiercom wyplaca odszkodowania. Ale WJC sie na to nie zgodzil. Bo gdyby sie zgodzil, to pieniadze dostalyby tylko ofiary - WJC i adwokaci nie dostaliby nic. I na tym wlasnie rzecz polega. WJC i JCC domagaja sie odszkodowan w imieniu ofiar holokaustu, ale pieniadze zostawiaja sobie. W sierpniu 1998 roku WJC i adwokaci zmusili banki szwajcarskie do podpisania ugody, na mocy ktorej banki zostaly zobowiazane do wyplacenia odszkodowania o lacznej wartosci 1,25 mld dol. Mamy kwiecien roku 2000 i zadna z ofiar nie dostala jeszcze ani grosza. Dlaczego? Czy czeka sie, az wszystkie ofiary umra? Gdy WJC domagal sie odszkodowan, a Szwajcarzy proponowali poczekac na wyniki audytu kont, argumentem strony zydowskiej bylo to, ze nie ma czasu, bo potrzebujace ofiary holokaustu wymieraja z dnia na dzien. A kiedy juz WJC osiagnal swoj cel, owa presja czasu znikla. WJC ma teraz mnostwo czasu, bo ma juz pieniadze. Czy uwaza pan, ze organizacje zydowskie dzialaly podobnie w przypadku negocjacji z Niemcami o odszkodowania za prace przymusowa? Tak, strategia zostala powtorzona. W sierpniu 1998 roku doprowadzono do ugody z bankami szwajcarskimi, a juz we wrzesniu tegoz roku ci sami adwokaci zlozyli pozwy zbiorowe przeciwko niemieckim firmom. Znow wlaczyl sie Alan Havesi, znow doprowadzono do przesluchan w Kongresie i Senacie, znow rola "mediatora" przypadla Stuartowi Eizenstatowi. Zaczalem sie temu blizej przygladac i za posrednictwem prasy postawilem dwa pytania: Co sie stalo z pieniedzmi, ktore Niemcy juz wczesniej zaplacily ofiarom i ile rzeczywiscie jest dzis zyjacych ofiar? JCC stwierdzila podczas negocjacji, ze bylych robotnikow przymusowych narodowosci zydowskiej zyje jeszcze 135 tys. Wynikaloby z tego, ze na koniec wojny, w 1945 roku, bylo ich okolo 600 tys., bo nastepne piecdziesiat lat przezyla tylko okolo jedna czwarta z nich. Tymczasem historycy holokaustu szacuja, ze w maju 1945 roku ocalalych Zydow, ktorzy wykonywali prace niewolnicza, bylo od 50 do maksimum 100 tys. Skad wiec wziela sie liczba 135 tys.? Zawyzono liczbe ofiar, zeby uzyskac wiecej pieniedzy. Teraz JCC zamiesci w prasie ogloszenia, zeby zglaszali sie uprawnieni do pobrania odszkodowan. Mozna przewidziec, ze osob takich nie bedzie wiecej niz 20 tys., a jesli do tego JCC odrzuci czesc podan pod roznymi pretekstami, np. niepelnej dokumentacji, to faktycznie wyplaty dotra moze do 10 tys. osob. Reszta pieniedzy zostanie dla WJC. Dlatego uwazam, ze zydowskie organizacje robia z holokaustu intratny biznes. Jestem temu zdecydowanie przeciwny. Na holokauscie nie powinni zarabiac ani Niemcy, ani Zydzi, bo to uwlacza pamieci i godnosci milionow Zydow, ktorzy padli ofiara zaglady. Polacy, tak jak i Zydzi, byli ofiarami wojny. Ale ostatnio pozwy zbiorowe zostaly zlozone takze przeciwko Polsce, ktora wzywa sie, zeby zwrocila Zydom utracone w wyniku wojny mienie. Polacy sa kolejni na liscie. Strategia, ktora zostala przetestowana w przypadku Szwajcarii i Niemiec, bedzie wykorzystana do wyludzenia od Polski gigantycznych odszkodowan. To ma byc "wielki final". "Wielki" dlatego, ze organizacje zydowskie zazadaja o wiele wiekszych pieniedzy niz od kogokolwiek dotad. Od Szwajcarow WJC otrzymal 1,25 mld dol., a ostatnio od Niemcow jako odszkodowania za prace robotnikow przymusowych - 1,3 mld dol. W przypadku Polski mowi sie juz o mieniu zydowskim wartym kilkadziesiat miliardow dol. Ta akcja juz sie zaczela. Zlozone zostaly pozwy, do polskich wladz plyna listy od kongresmanow, o ile wiem, do Warszawy wybiera sie tez wkrotce Alan Havesi. Wniosek o przesluchania w Kongresie zostal juz zlozony, a potem znow do dzialania przystapi Stuart Eizenstat itd. Ojciec mojej matki mial przed wojna w Polsce sklep tytoniowy, a ojciec ojca maly tartak. Ja nawet nie znam nazwisk swoich dziadkow, moi rodzice nigdy o tym nie rozmawiali i choc teoretycznie jestem legalnym spadkobierca, nigdy by mi do glowy nie przyszlo domagac sie zwrotu tego mienia. Powiem szczerze - moi rodzice nienawidzili Polakow, tak samo jak Niemcow, bo takie mieli doswiadczenia. Ja tego nie potepiam, ale tez i nie bronie. Wiem jednak, ze moi rodzice nigdy nie zgodziliby sie, zeby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Józek, żydowski prowokator IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:41 kto cię nasłał? Napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Widzisz odpadzie zostałeś pokonany. Z łatwością. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:59 Ciebie nie zżera ambicja jak napisałeś w tym idiotycznym wątku, ale GŁUPOTA, Perłbaumiecymbale. Bijesz szczyt braku wstydu, honoru. Jesteś Kupą Hipopotama, więc czego można od ciebie wygać? Ale odejdź już stąd Pajacu.Wszyscy mają cię dość. Wydawało ci się że jesteś kimś. A tu ponad wszelką watpliwość wykazałem że jesteś NIKIM. Takie moralne, intelektualne, aksjologiczne zero. Ile razy mam powtarzać, że z pwodu swych przyrodzonych ograniczeń nie możesz być partnerem w dyskusji. Żadnej dyskusji. Chyba że w swojej stajni ze znami ci jej lokatorami. Tak miałkiego jak twój umysłu nie znajdzie się w promieniu setek kilometrów. Nie musisz się już więcej ośmieszać. Odpełznij, na Oślą Ławkę gdzie cię KLOAKO umieszczono. Dziwię że takie coś jak ty ma tu wstęp.Geszeft możesz zrobić tylko w ten sposób:niech cymbałscan oprowadza cię po większych rynkach jako kuriozum. Może coś dostaniecie. Słaba istoto niegodna miana człowieka. Haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Ignora już dostałeś , teraz tylko możesz dostać IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 01:09 w tę parszywą mordę. Papa. Kupo Hipopotama. Nie przychodź tu więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła [...] IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 01:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesnik [...] IP: *.rasserver.net 13.08.03, 06:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 10:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef_zawadzki [...] 13.08.03, 20:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Wstydzisz się już swojego "Perła"? Każdy by się IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:10 wstydził. Kupo Hipopotama.Haha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Historia tego forum nie zna większego od Perły IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:55 idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawdzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Zamiast Perła używaj tego właśnie imienia.Haha IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Ja nie podpisuję się jozef_zawadzki ani IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 09:44 jozef_zawadzki@NOSPAM.gazeta.pl , co bardzo proszę wziąć pod uwagę przy ewentualnym czytaniu tych haniebnych podszywek tej KUPY GNOJU vel PERŁY. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Do furmana z Jaroslawia 14.08.03, 12:58 Na zawod furmana (wozaka) wskazuje czeste uzycie profesjonalnego slownictwa z tej dziedziny (jak np. "kupa gnoju", etc.). Wierszyk dla Pana Furmana: Mow do mnie jeszcze! Za taka rozmowa Tesknilem lata! Kazde twoje slowo Slodkie w mej duszy wywoluje dreszcze. Mow do mnie jeszcze! Mow do mnie jeszcze! Ludzie nas tu slysza, Slowa twe slodko poja i kolysza... Jak kwiatem kazdym slowem twym sie pieszcze, Mow do mnie jeszcze! (lekka przerobka wiersza znanego poety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Żałosny "zawodowy naukowcu" . Odsyłam do wątków IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:01 w których o tobie piszę odpadzie. Apage! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Nakowcy mają głowę, a ty masz dwie dupy. Jak Perła IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:03 Taplałeś się w tym błotku , które razem, przygotowaliście. I potopiłem was odpady. Haha. Docencie niedopszły z Chicago. Haha. Marność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Padłeś jak przecinek Haha. Po co ci to było? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 14:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 [...] 15.08.03, 00:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brag Do Zamorskiego Głupka IP: *.jaroslaw.pl 05.11.03, 12:33 Klaunem Panie Tomaszu jesteście, nawet nie błaznem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Izrael torpeduje wysiłki pokojowe.Buduje mur. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 11:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Tam mur fizyczny, tu mur nienawiści IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 23:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Wiekszość z obecnych tu adwersarzy ujawniła kim IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 20:09 sa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki J. Roberta Nowaka Judeo-Polonia IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:15 Jerzy Robert Nowak Zdawało się, że organ Michnika niczym już mnie nie zaszokuje. Dawno już Przywykłem do powtarzających się tam rozlicznych zmyśleń, manipulacji i Zniekształceń. Były takie nagminne... A jednak z zadziwieniem przecierałem oczy, nawet wzorem Kisiela poszczypywaiem się w ramie, czytając tekst ataku autorek "Gazety Wyborczej" na podręczniki do historii dr Andrzeja Leszka Szczęsniaka. Redaktorki "Wyborczej" p. Bikont i p. Kruczkowska w tekście publikowanym w numerze z 6-7 marca 1999 r. postanowiły za wszelka cenę odpowiednio "dolożyc" autorowi bardzo popularnych podręczników historii Polski dr. Andrzejowi Leszkowi Szczęsniakowi, aby napiętnowac go jako rzekomego polskiego "nacjonalistę" i "antysemitę". Zademonstrowały przy tym niebywałą porcję uprzedzeń, antypatriotycznego fanatyzmu i nienawistnictwa. Wszystko to odbiło się jednak bardzo szybko efektem bumerangu. "Gazeta Wyborcza" w pełnym zaperzenia ataku na dr. Szczęsniaka obnażyła niesamowite przejawy nieuctwa swych współpracowników i patronującego ich dokonaniom "historyka" Adama Michnika. Szczególnie kompromitujący był styl, w jakim autorki "Gazety Wyborczej" Próbowały zanegować istnienie antypolskich planów stworzenia zdominowanego przez Żydów buforowego państwa, tzw. Judeo-Polonii. Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie Judeo-Polonii. Otóż na kilka lat przed wybuchem pierwszej wojny światowej i w czasie tej wojny w niektórych środowiskach syjonistycznych, wśród Żydów w Rosji, w Polsce i w Niemczech, zaczęły się pojawiać różne koncepcje stworzenia na ziemiach polskich buforowego państwa, zdominowanego przez Żydów. Państwa, które stałoby się protektoratem któregoś z zaborców - Rosji lub Niemiec, kosztem rdzennej ludności polskiej. Plany utworzenia tzw. Judeo-Polonii lub Judeo-Polski groziły przekreśleniem raz na zawsze szans odzyskania niepodległości Polski, umocnieniem trwałego rozczłonkowania Polski pod obcą przemocą i przy pomocy współdzialających z zaborcą Żydów. Te złowieszcze plany były wiec szczególnie przykrym wyrazem niewdzięczności części Żydów wobec Polski, kraju, który przez stulecia obdarzał nieznana gdzie indziej tolerancją i gościną Izraelitów zewsząd uciekających przed prześladowaniami do Polski. Fałsze i pseudoautorytety Dr Andrzej Leszek Szczęśniak przypomniał w swym podręczniku prawdę o tych tak niebezpiecznych dla Polski planach, których na szczęście nie udało się zrealizować wrogo do nas nastawionym grupom syjonistycznym. Redaktorki "Gazety Wyborczej", p. Bikont i p. Kruczkowska, próbują całkowicie zafałszować cała sprawę, negując prawdziwą informacje dr. Szczęśniaka o Judeo-Polonii. W tym celu posunęły się nawet do bezwstydnego, hucpiarskiego wręcz zafalszowania zródła, na jakim oparł się rzekomo dr Szczęśniak w opisie koncepcji Judeo- Polonii. Stwierdziły one, że powołał się na wydana w 1981 roku w Krakowie anonimowa broszurę XYZ. Każdy może zajrzeć do odpowiedniego fragmentu książki dr. A. L. Szczęśniaka [op.cit., s. 321-322), by zobaczyć, że wcale nie powołuje się na broszurę XYZ, jak mu imputują kłamczuchy z "Wyborczej". Jest tam powołanie, ale na zupełnie odmienną w treści broszurę, skądinąd bardzo filosemickiego działacza bolszewickiego, Juliana Marchlewskiego, który ściśle współdziałał z Żydami-bolszewikami Feliksem Konem i Józefem Unszlichtem. Broszura Marchlewskiego pod wymownym Tytułem Antysemityzm a robotnicy, wydana w 1918 roku w Moskwie (por. jej strona 6), zawierała cytowane przez Szczęśniaka zdanie: Gra o nacjonalizm żydowsko-niemiecki doprowadziła do absurdów syjonistów niemieckich i niektórych polskich, którzy dogadali się nawet co do tego, że Polskę zamieszkają dwa narody i zupełnie poważnie poczęli rozprawiać o tym, że dla Żydów należy tworzyć państwo w państwie. Jak widać, koncepcja Judeo- Polonii była czymś skrajnym nawet dla takiego bolszewika-filosemity, jak Julian Marchlewski. Panie Bikont i Kruczkowska całkowicie przemilczają jednak podany przez dr. Szczęśniaka źródłowy cytat z Marchlewskiego i "miażdża" dr. Szczęśniaka wypowiedzią swego naukowego "autorytetu", pisząc: Prof. Szymon Rudnicki, specjalizujący się w historii międzywojennej, zapewnia, że żaden Działacz żydowski z Polski nie wystąpił nigdy z taka propozycja (tj. Judeo- Polonii - J.R.N.), natomiast był to przed wojną jeden z najbardziej rozpowszechnionych konceptów antysemickich. Jak z tego widać, pseudoautorytet naukowy "Wyborczej" prof. Szymon Rudnicki nie doczytał nawet tekstu Marchlewskiego z 1918 roku. Dowiedziałby się bowiem z niego, że jednak byli niektórzy polscy syjoniści, którzy popierali koncepcje Judeo-Polonii. Przemilczane świadectwo żydowskie Redaktorki "Gazety Wyborczej", ich naczelny-"historyk" Adam Michnik i ich naukowy "autorytet" prof. Szymon Rudnicki albo zupełnie nie znają, albo świadomie przemilczają potępienie haniebnych pomysłów Judeo-Polonii, jakie zostało stanowczo wyrażone podczas trzydniowego zjazdu zjednoczenia Polaków wyznania mojżeszowego w maju 1919 roku. Przypominałem już na lamach "Słowa - dziennika katolickiego" z 24-26 marca 1995 r. relacje o potępieniu koncepcji Judeo-Polonii na tym zjeździe. "Ignoranci" z "Gazety Wyborczej" nie mogą usprawiedliwiać się więc swą niewiedzą, bo "Slowo - dziennik katolicki" czytali bardzo uważnie, aby napadać nań i deformować jego obraz. Raz jeszcze odwołam się wiec do książki opisującej przebieg tego trzydniowego zjazdu, wielkiego, a dziś tak niesłusznie przemilczanego forum, w którym wzięło udział kilkuset polskich Żydów, zdecydowanie stojących na gruncie obrony polskiej racji stanu. Polski patriota wyznania mojżeszowego, inżynier Kazimierz Sterling, w referacie wygłoszonym na wspomnianym zjeździe tak Mówił o początkach haniebnej koncepcji Judeo-Polonii: (...) Pierwszy zabrał w tej sprawie glos publicysta rosyjsko- żydowski z Odessy, Żabotinskij, który w wielu artykułach poczał dowodzić konieczności uznania na terytorium Królestwa Polskiego dwóch równorzędnych narodowości - Żydów i Polaków, i pierwszy użył nazwy Judeo-Polonii. W ten sposób koncepcja terytorialno-państwowa żydowska przetworzyła się w eksterytorialno-narodową. Naród polski pojał grożące mu niebezpieczeństwo. Idea stworzenia państwa w państwie była tym dla Polski groźniejsza, Iż mowa znacznej części masy żydowskiej jest żargon, który jest niczym innym jak zepsuta niemczyzna. do tego pnia macierzystego w miarę rozwoju powracająca, a mową Żydów - uciekinierów z Rosji - był język rosyjski, wobec tego ten napływowy żywioł przy usiłowaniu rusyfikacji kraju ze strony carskiego rządu mógł - wbrew woli samych Żydów - wywrzeć wpływ fatalny na ludność, tym bardziej że był przez rząd popierany (...). (Por. Pamiętnik I zjazdu zjednoczenia Polaków wyznania mojżeszowego wszystkich ziem polskich. Warszawa 1919, s. 28). A wiec polski patriota pochodzenia żydowskiego inżynier Kazimierz Sterling już w 1919 roku mówił o niebezpieczeństwie grożącym narodowi polskiemu na skutek pomysłu Judeo- Polonii, który dzisiejszy pseudoautorytet - prof. Rudnicki - stara się całkowicie zanegować i określić jako rzekomy koncept antysemicki (!). Dodajmy, że Wladimir Żabotyński groził Polakom w artykułach, Iż w przypadku, jeśli nie pójdą oni na maksymalne ustępstwa wobec Żydów, to ci rozpoczną intensywne współdziałanie przeciw nim z rosyjskimi zaborcami. Żydowskie państwo "od morza do morza" W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw. Deutschen Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i Pomysłów. Działania tego komitetu opisał szerzej Piotr Wróbel w, niestety Mało dziś pamiętanym studium zamieszczonym na łamach miesięcznika katolewicy "Więź" z lipca-sierpnia 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Prof Pogonowski o WSPÓŁPRACY IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:39 Lenni Brenner zredagował książkę pod tytułem "51 dokumentów. Kolaboracja syjonistów z nazistami" ("51 Documents. Zionist Collaboration with the Nazis", Barricade Books Inc.). Jest to ważne wydarzenie, ponieważ ludobójstwo Żydów jest najbardziej opisywanym i dyskutowanym tematem w historii. Mimo to większość ludzi, tak Żydów, jak i innych, jest zupełnie nieświadoma powiązań syjonistów z Hitlerem i Mussolinim. Ten stan rzeczy jest hańbą syjonizmu i dlatego się go przemilcza. Zamieszczone w książce Brennera historyczne dokumenty udowadniają starania syjonistów o nawiązanie kontaktu z nazistami przed holokaustem i w czasie jego trwania. Niektóre z tych dokumentów były opublikowane wcześniej (także w mojej książce pt. "Jews in Poland" Hippocrene Books Inc. New York, drugie wydanie 1998); niestety, książki te są mało komu znane. Wiele z dokumentów zamieszczono w książce Brennera po raz pierwszy. Przykładem tych materiałów jest list syjonistów niemieckich z 1933 roku, w którym znalazło się zdanie: "Rozwiązaniem sprawy żydowskiej pozytywnym dla [niemieckiego] państwa narodowego jest kolaboracja [z rządem hitlerowskim] żydowskiego ruchu [syjonistycznego], który dąży do socjalnej, kulturalnej, i moralnej odnowy Żydostwa...". "Banda Sterna" ("Stern Gang") przedstawiła w 1941 roku propozycję nazistom: "Założenie historycznego państwa żydowskiego na bazie narodowej i totalitarnej, związanego traktatem z Trzecią Rzeszą, co zapewniłoby podtrzymanie i wzmocnienie pozycji siły Niemiec na Bliskim Wschodzie". W powojennym wywiadzie prasowym Adolf Eichmann oświadczył: "Wielokrotnie mówiłem Żydom, z którymi miałem do czynienia, że gdybym był Żydem, to byłbym fanatycznym syjonistą. Nie wyobrażam sobie niczego innego; po prostu byłbym najbardziej oddanym syjonistą jakiego można sobie wyobrazić". 51 opublikowanych dokumentów pokazuje prawdę historyczną i udowadnia, że ruch syjonistyczny zdradził ludność żydowską w godzinie jej katastrofy. Lenni Brenner jest autorem książek: "Syjonizm w epoce dyktatorów" (Zionism in the Age of the Dictators); "Ściana z żelaza: rewizjonizm syjonistyczny od Żabotyńskiego do Szamira" (The Iron Wall: Zionist Revisionism from Jabotinsky to Shamir), "Żydzi w dzisiejszej Ameryce" (Jews in America Today), a także "Mniejsze zło, historia [amerykańskiej] partii demokratycznej" [zdominowanej przez Żydów]. Jak wiemy, propaganda komunistów i oddanych im liberałów od dawna szafuje w Polsce określeniem "faszysta". Otóż jest ciekawe, że w przedwojennej Polsce na demonstracjach ulicznych widziało się tyle samo "faszystów" nie-Żydów, co i Żydów, ale przecież nie-Żydów było w Polsce dziesięć razy więcej niż Żydów, co wskazywałoby na to, że w Polsce przedwojennej było dziesięć razy więcej Żydów- faszystów niż wśród reszty ludności. prof. Iwo Cyprian Pogonowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Ale różnej maści Grynbergoowie tego nie dostrzega- IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 10:23 ją. Mało tego. twoerdzą , że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Nie jesteśmy winni holokaustu IP: *.inter.net.il 16.08.03, 11:32 Przypadek Pana Zawadzkiego Jozia ma rzeczywiscie podloze medyczne. Dolegliwosc te nazywa sie "logorea" z polska- slowotok, czyli patologicznie nadmierna, często bezładna, gadatliwość. Przyspieszony sposob wypowiadania sie, odzwierciedlajacy gonitwe mysli. Gonitwa mysli zas, to chorobliwe podniecenie, wyrazajace sie przyspieszeniem toku myslania, bezwladnymi i niepowiazanymi z soba wypowiedziami. Wystepuje w stanach maniakalnych oraz w zatruciach (alkoholem, kokaina,skopolamina). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Piękna autodiagnoza Pana stanu. Ale co ona wnosi IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 16:23 do tematu? Rzeczywiście macie olbrzymi potencjał intelektualny - wy tzn. moi adwersarze ( ?! ). Mówiłem już wielokrotnie , ile ważą łącznie Państwa mózgi (w kręgach medycznych trwają nawet dyskusje , czy takie inndywidua jak Perła , snajper w ogóle mają mózg. Ja twierdze , że nie ) - mniej niż skrzydło motyla. Haha. Co Pan chce wnieść rzeczowego to tematu : "Nie jesteśmy winni holokaustu" Chętnie się czegoś dowiemy od przedstawiciela żydowskiej diaspory. Wstydzi się Pan swojej przynależnośći? Nie ma powodu. Tylko niektórzy Żydzi czynią zło. Pan zdaje się jest z tej grupy właśnie. Ale to przecież nie wszyscy , normalni Żydzi. Oni się za Panów wstydzą, tak jak za Grynberga i Grossa. Jeśli szanowny Gościu z Daleka nic nie masz do powiedzenia, to żegnam Pana. Jest Pan wstydem dla Żydów. Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Wardziński PMB - Oś zła 05.02.2003 IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 16:59 O co chodzi Izrael skrywał dotąd swe prawdziwe intencje. Kreował - właściwie od momentu powstania - swój wizerunek państwa pragnącego pokoju, otoczonego jednak przez barbarzyńskich sąsiadów, wszechobecną "arabską dzicz", dążącą do jego zniszczenia. Kreował wizerunek heroicznego narodu żydowskiego, narodu spełniającego - jak żaden inny - najszczytniejsze, utopijne cele, wbrew przeciwnościom losu, wbrew złej woli całego otaczającego świata, wbrew wszystkiemu. Proces pokojowy, rozpoczęty w Madrycie i w Oslo, stanowił właściwie listek figowy, pusty gest dla świata, coraz niechętniej spoglądającego na politykę kolonializmu i apartheidu, cechującą Państwo Żydowskie od chwili jego powstania. Jednak dla Szarona nawet kulawe porozumienia z Oslo to zbyt wiele - jemu nie zależy na dyplomacji (abstrahując już od tego, że nawet, gdyby mu zależało, byłby dyplomatą miernym, w przeciwieństwie choćby do swego kamrata Mosze Dajana), jemu zależy na Wielkim Izraelu, na "całym Izraelu", a jeśli to okaże się niemożliwe, to przynajmniej na zagarnięciu maksymalnie dużej połaci ziemi. Możni tego świata zawsze ustanawiali swój własny, korzystny dla nich pokój, porządek: pax romana, pax christiana, pax americana. Szaronowi nie chodzi już nawet o jakikolwiek pokój (nazwijmy go pax judaica), a o Erez Israel, Ziemię Izraela. Quasi-syjonistyczny imperializm. O to zresztą chodziło od początku. Ben Gurion w 1938 r. powiedział: "polegajcie na muftim" (Al-Hadżdż Amin, kompromitował Palestyńczyków swymi prohitlerowskimi sympatiami). Już wtedy chodziło o dokonanie czystki etnicznej (masakra w Deir Yassin miała miejsce przecież jeszcze przed powstaniem Izraela i była niewątpliwie jedną z przyczyn wybuchu wojny w 1948 r.), o zagarnięcie całego terytorium b. brytyjskiego mandatu Palestyna. To, co teraz obserwujemy, to naturalne tego konsekwencje. Dziewiętnastowieczne nacjonalizmy, takie jak choćby serbski, polski, czeski zakładały powstanie państw narodowych na terenach, na których w danym momencie historycznym te nacje żyły. Nacjonalizm żydowski był tu wyjątkiem: zakładał kolonizację ziem, na których Żydzi występowali niezbyt licznie, choć faktem jest, że mieszkali tam cały czas. Bez względu jednak na to, bez względu na słynne "le-shana ha-baa b-Irushalaim" ("do przyszłego roku w Jerozolimie"), kolonizacja ta musiała oznaczać czystkę etniczną i poniżenie autochtonicznej ludności. Żydzi de facto nie zachowali poza tym w swej tradycji pragnienia powrotu do Palestyny: gdy Napoleon proponował im w zamian za wsparcie jego kampanii restytucję żydowskiego państwa i odbudowę świątyni, nie wykazali zainteresowania. Postępowały bowiem wówczas wśród nich procesy asymilacyjne i owo "le-shana ha-baa b-Irushalaim" stawało się nic nie znaczącą, odklepywaną byle jak formułką, tak jak nie przymierzając dla większości katolików "Halleluyah" czy "Kyrie eleison". Odwrót od procesów asymilacyjnych nastąpił w wyniku narastania antysemityzmu w Europie, m.in. w Rosji i we Francji. Pionierzy syjonizmu zaczęli wtedy głosić teorię o nieasymilowalności Żydów - jest to zresztą teza dyskusyjna: prawie każdy Polak ma żydowskich przodków, istnieją ortodoksyjni Żydzi Neturei Karta (Strażnicy Miasta; żadna tam Karta Natury etc.!), nieuznający istnienia Izraela, uznający się za Palestyńczyków a nawet palący izraelską flagę; skoro zatem istnieje taka dość ekscentryczna grupka, musiały też istnieć grupy, i to nawet większe, które zasymilowały się całkowicie, ergo: nawet niektórzy Palestyńczycy, choć zapewne niewielka ich część, to potomkowie zarabizowanych Żydów. Reasumując, Żydzi wg syjonistów nie mieli z założenia szans na integrację w społeczeństwach europejskich, stąd potrzebne im było własne państwo. Wreszcie, Żydom oczywiście należało się państwo jako forma zadośćuczynienia za Shoah (o ile cokolwiek może tu stanowić zadośćuczynienie), ale na terenach poniemieckich; to nie Arabowie, lecz Niemcy dokonali Holocaustu. Religijno- historyczno-etniczne argumenty na rzecz ustanowienia państwa żydowskiego na BW są absurdalne, gdyż sekularyzacja prawa międzynarodowego sprawia, że ethnos i wyznanie mają dlań coraz mniejsze znaczenie. Mimo to, Izrael posiada prawo do istnienia - dlatego, że dla tegoż prawa międzynarodowego nie ma znaczenia, w jaki sposób powstało dane państwo (nie istnieje kategoria "państwa nielegalnego") - i tylko dlatego; żadne argumenty "moralne" czy historyczne nie mają tu racji bytu, są bezprzedmiotowe. Powstaje pytanie, czy arogancka polityka tego kraju nie zasługuje w takim razie na tym większe potępienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~3~ Re: PMB - Oś zła 05.02.2003 IP: *.174.155.12.cablerocket.net 18.08.03, 04:06 "prawie każdy Polak ma żydowskich przodków", - dlaczego PRAWIE, bo w Polsce na jednego Zyda przypadalo kilkanascie albo i kilkadziesiat Polek, a to nie to samo co kilkunastu albo i kilkudziesieciu rodowitych Polakow.. na kazda Zydowke... i tu juz mozna stawiac teze, ze KAZDY polski Zyd ma wielu polskich przodkow, a najwiecej ci najzdolniejsi... )) Dobrze prawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Raport Specjalny: Intifada Update Straty Palestyńs IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 19:49 Intifady Wrzesień 28 - 2000 / Czerwiec 19 - 2003 Palestyńczycy zabici przez Izraelską armię i osadników: Wszyscy zabici: 2416 Liczba zabitych Palestyńczyków przez osadników żydowskich: 40 Zabici przez ostrzał Izraelskiej Armii: 535 Zabici z powodu restrykcji związanych z okupacją: 113 Z powodu utrudnionego dostępu do szpitala i pomocy medycznej: 58 Niejasne okoliczności: 55 Liczba zabójstw w tym egzekucji: 156 Całkowita liczba zabitych przez Izraelską Armię: 1971 Dzieci: 506 Kobiety: 124 Mężczyźni: 1341 Zabici podczas walk: 315 Zamachowcy samobójcy: 130 Podział ofiar ze względu na obszar: Zachodni Brzeg: 1265 Gaza: 971 Jerozolima: 54 Izrael i okolice: 126 Liczba rannych przez Armię Izraelską lub Osadników żydowskich: 23105 Ostra amunicja: 5864 Metalowe kule otoczone gumą: 5730 Gaz łzawiący: 5419 Inne: 6092 Konfiskata ziem Dunum= 1 1000 metra kwadratowego) Liczba Dunum Palestyskiej ziemi skonfiskowanej przez Izrael: 848155 Liczba Dunum Palestyńskiej ziemi zniszczonej przez Izarelską Armię: 18521 Liczba zniszczonych drzew: 227995 Liczba zniszczonych szklarni: 475 Liczba zupełnie zniszczonych domów: 1162 Bezdomni z powodu zniszczenia domu: 40415 Edukacja: Liczba zabitych studentów/uczniów: 265 Liczba rannych studentów/uczniów: 2981 Liczba więzionych studentów/uczniów: 458 Źródła: The Palestinian Red Crescent Society The Ministry of Health The Palestinian Central Bureau of Statistics (PCBS) The World Bank and the International Management Group Office of the United Nations Special Coordinator (UNSCO) United Nations Children's Fund (UNICEF) The Ministry of Education The Palestinian Journalist Syndicate Defense for International Children - Palestine Section Ministry of Agriculture PECDAR Arij UN Economic and Social Committee for Western Asia Tłumaczenie pochodzi z: The Palestinian Initiative for the Promotion of Global Dialogue and Democracy (MIFTAH) Jerusalem office Tel: +972-2-585 1842 Ramallah office Tel: +972-2-298 9490 www.miftah.org Email: info@miftah.org Dokłany link do statystyk: www.miftah.org/report.cfm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Zwracam uwagę na dzieci. Czemu one są winne? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 00:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 19:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jozinski [...] 19.08.03, 13:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 19:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Ale jak to wytłumaczyć wpływowm Żydom, kórzy twier IP: *.icm.edu.pl 22.08.03, 17:19 dzą że jest inaczej? Dostęp do większości gazet w Polsce dla takiego tłumaczenia jest zablokowany. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Wardziński Smutneto, ale dla większości z nich wytłumaczyć IP: *.eu.org 24.08.03, 17:03 się nie da Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozłowska Nie moga Panu wybaczyc że powiedział czym dla nich IP: *.eu.org 26.08.03, 10:15 jest antysemityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Tomczyk Mądrzy ludzie wiedzą w czym rzecz , a tym na forum IP: *.eu.org 26.08.03, 11:00 szkoda czasu na tłumaczenie.Do nich nic nie dociera.Widac takie mają zadanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Władysław Bortkiew Trudno pojąć prymitywizm Pana adwersarzy IP: *.eu.org 26.08.03, 15:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Konopka Agresja i głupota Pana adwersarzy poraża.Pozdrawia IP: *.eu.org 26.08.03, 18:39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palko z motłochem tu obecnym rozmawiac nie warto IP: *.eu.org 27.08.03, 13:41 Odpowiedz Link Zgłoś