palnick
09.02.08, 13:39
"Dziennik": Wydatki ministra Sikorskiego jawne
Ponad 35 tysięcy złotych - tyle w ciągu trzynastu miesięcy
urzędowania wydał ze służbowej karty kredytowej Radosław Sikorski -
wylicza "Dziennik".
Radosław SikorskiPieniądze poszły na restauracje, bilety lotnicze i
pobyty w hotelach. Karty służbowej z limitem 25 tys. zł Sikorski
używał w czasie pełnienia funkcji ministra obrony narodowej w
rządzie PiS. Informacje o wydatkach ze służbowych kart kredytowych
urzędników MON trafiły do sejmowej komisji obrony narodowej.
Wynika z nich, że najwięcej, bo 35,9 tys. zł, ze służbowej karty
wydał minister Sikorski. Z tej kwoty ponad 20 tysięcy poszło na
restauracje, za 12 725 złotych były szef MON kupił bilety lotnicze,
a 3 178 złotych wydał na hotele.
- Nie wiem, czy 35 tysięcy to dużo. Większość z tych kosztów to
rachunki podczas delegacji. Minister miał również obowiązki
reprezentacyjne. Musiał podejmować gości np. w restauracjach i
właśnie wtedy korzystał z karty kredytowej - tłumaczy Piotr
Paszkowski, rzecznik Sikorskiego.
Z kart służbowych korzystało również dziewięciu innych wysokich
urzędników MON. Jednak ich wydatki nie były tak duże - łącznie przez
dwa lata wydali ponad 33 tys. zł.
Co ciekawe, następca Sikorskiego na stanowisku szefa MON Aleksander
Szczygło nie korzystał z karty służbowej. - Za wszelkie oficjalne
spotkania w restauracjach płacili urzędnicy z ministerstwa. A za
prywatne płaciłem własną kartą - tłumaczy.
Karty kredytowe w MON pojawiły się w grudniu 2005 roku, decyzję o
ich przyznaniu podjął właśnie Radosław Sikorski. Urzędnicy mieli za
ich pomocą płacić podczas delegacji oraz regulować należności
za "cele reprezentacyjneń.