kakareich
09.02.08, 21:29
Każdy, kto prowadzi biznes, musi dokonać stosownego wpisu w
państwowym rejestrze. Za robienie kasy bez takiego wpisu grożą
sankcje karne – od grzywny, poprzez całkowity zakaz prowadzenia
biznesów, po pójście do pierdla w końcu. I tu jednak są równi i
równiejsi.Można na przykład prowadzić sieć prywatnych akademików i
nigdzie tego nie zarejestrować. Dla zilustrowania tych słów
przyjrzyjmy się Stowarzyszeniu Doskonalenia Umiejętności z siedzibą
w Warszawie. Firma ta to ekonomiczne ramię Opus Dei w Polsce. Przez
lata ani sąd, ani starosta (od 2002 r. prezydent Warszawy) nie
zainteresowali się łamaniem prawa przez tę kościelną instytucję.
SDU prowadzi w całej Polsce sześć hoteli – nieoficjalnie w ramach
akcji doskonalenia umiejętności biznesowych aktywu Opus Dei w
Polsce, oficjalnie zaś noszą one nazwę Ośrodków Akademickich (na
zdjęciu dom krakowski). Dzieło Boże – jak twierdzi – wykorzystuje je
do prowadzenia działalności misyjnej i edukacyjnej. Bynajmniej. Dla
nas są to centra indoktrynacji i prania mózgów dzieci i młodzieży.
Firma nie ogłasza się publicznie (poza Krakowem). Rekrutacje
przeprowadza po cichu i dyskretnie. Zainteresowany musi przedłożyć
listy referencyjne – najlepiej od osób związanych z Dziełem. Po
dokładnym sprawdzeniu i zlustrowaniu delikwent otrzyma prawo do
zamieszkania w ośrodku. Dostaje tam jednoosobowy pokój, a także wikt
i opierunek. Za to wszystko musi zapłacić od drobnych 950 złotych
(Kraków) do 1200 zł (Warszawa) miesięcznie. A wszystko bez podatku,
bez rachunku, bez zbędnych papierków.Nasi reporterzy incognito
odwiedzili zarówno męskie, jak i żeńskie ośrodki. Musimy przyznać,
że są one bardzo przytulne i gustownie urządzone. W każdym z nich
mieszka około 20 młodych ludzi. Wygodne pokoje wręcz zachęcają do
prowadzenia życia towarzyskiego. Nic z tego... za próbę wprowadzenia
osobnika odmiennej płci na teren akademika – nawet w samo południe –
grozi natychmiastowa eksmisja. Kolejnym przestępstwem jest czytanie
nieodpowiedniej prasy („Fakty i Mity” są najbardziej nieodpowiednie)
i książek. Jeszcze innym przestępstwem jest olewanie codziennych
porannych mszy świętych (odprawianych po łacinie!).Ciekawe, czy w
ogóle (a jeśli, to kiedy?) prezydent Kaczyński zainteresuje się
trzepiącą lewą kasę firmą? Pewnie nigdy, bo prawo prawem, ale
sprawiedliwość musi być po ICH stronie!BARBARA RUK
To bylo w czasach Kaczynskiego. Co zrobila HGW ? Pewnie nic . Ona
podobno tez jest z Opus Dei.