Radio Maryja a demokracja – teorie
Radio Maryja działa w demokratycznym społeczeństwie mając do
demokracji stosunek co najmniej niechętny. Założyciel i dyrektor
radia powtarza niemal codziennie, że “wchodzimy w następny system
totalitarny, socjalizm bez Boga” (RM, 6.07.2003, 18:57), a nawet
stwierdza, że obecny ustrój jest gorszy od totalitarnego: “Czy
systemy totalitarne były gorsze od liberalnego?” (RM, 22.11.2003,
18:19). Wtórują mu ludzie popierający politykę rozgłośni: “Nie jest
to walka o cele tylko polityczne, ale w walce tej po jednej stronie
jest Kościół Chrystusowy, który buduje na polskiej ziemi cywilizację
życia, prawdy i miłości, a po drugiej stronie stoją neopogańskie
struktury zła, siły szatańskie, które usiłują obalić dziś w Polsce i
w świecie boży ład, królestwo Chrystusa, chcą nam narzucić
cywilizację zła, cywilizację grzechu i śmierci” – mówił bp Edward
Frankowski na spotkaniu słuchaczy Radia Maryja na Jasnej Gó rze (RM,
13.07.2002, 19:31). Mniej kwieciście wyraził to dr Mieczysław Ryba
(pracownik Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Instytutu
Edukacji Narodowej – agendy Radia Maryja zajmującej się szkoleniami
ideologicznymi): “Nienawiść do Zachodu ma swoje realne podstawy”
(RM, 1.03.2003, 13:30). Demokracja to groĽny wirus, który próbuje
nas zarazić wszelkimi, nie zawsze zdefiniowanymi,
nieszczęściami: “Następny będzie Iran [wojna z nim], chociaż próbują
zmiękczać Iran przez wirusa demokracji w rozumieniu zachodnim,
najgorszym, próbuje się demoralizować” (RM, 30.12.2002, 13:56,
Krzysztof Warecki, redaktor “Naszego Dziennika”

.
Czasem pracownicy lub goście radia przyznają, że to właśnie warunki
demokratyczne umożliwiły założenie samej rozgłośni, by po chwili
wrócić do poprzedniego tonu (chociaż należy pamiętać, że licencję na
sieć ogólnokrajową RM otrzymało właśnie dzięki zręcznemu ominięciu
reguł demokracji przez, będącego kiedyś przewodniczącym KRRiT, prof.
Ryszarda Bendera, znanego m.in. z audycji z rewizjonistą Holokaustu,
dr. Dariuszem Ratajczakiem). Symptomatyczna jest opinia dr.
Stanisława Krajskiego, wykładowcy Uniwersytetu Kardynała Stefana
Wyszyńskiego, oficera Legionu Maryi, jednego z ideologów rozgłośni,
osoby zaufanej – autora wywiadu-rzeki z o. Rydzykiem: “Jeżeli
upadnie cywilizacja zachodnia, to będzie szansa na odbudowę
cywilizacji chrześcijańskiej” (RM, 10.10.2001). Radio Maryja ustawia
się na pozycjach obcej cywilizacji, która jest wroga cywilizacji
zachodniej. Czasem ta niechęć i pragnienie, wręcz wypatrywanie
upadku naszej cywilizacji razem z jej “złą” demokracją ujawniają się
w sposób, który śmieszy. Nieżyjący już dr Andrzej Leszek Szcześniak
stwierdził: “Widać, że ta kultura [zachodnia] zaczyna się rozkładać
(...), ale jest nadzieja, ponieważ uczeni brytyjscy obalili teorię
Einsteina, ale u nas ani słowa w prasie się o tym nie wyczyta.
Mówiło to Radio Londyn i opisywało po kilkudziesięciu latach badań.
(...) Dostał Nagrodę Nobla za odkrycie jakichś promieni, które nie
istnieją. To jest paradoks, ale z tego się nie wolno śmiać, bo
Einstein jest ferowany [sic!] przez pewne koła” (RM, 5.08.2002,
00:50). Ta typowo fundamentalistyczna nienawiść do Zachodu
przypomina urazy i kompleksy nacjonalistów rosyjskich z XIX wieku
opisane przez Kucharzewskiego (“Od białego caratu do czerwonego”

.
Czasem pojawia się polityczny program pozytywny. Wspomniany już
Stanisław Krajski w audycji w RM przypominał o swojej
książce: “Niedawno Jan Paweł II wezwał Polaków do tworzenia Akcji
Katolickiej. Napisałem wtedy [wydana w 1995 r.] książkę pt. «Akcja
Katolicka – ostatnia szansa dla Polski», gdzie przedstawiłem program
Akcji Katolickiej zawarty w nauczaniu Kościoła. I w pewnym momencie
sobie uświadomiłem, że środowiska skupione wokół Radia Maryja,
Rodziny Radia Maryja, realizują właśnie ten program” (RM, 2.02.2003,
01:40).
Jaki program, do którego widocznie nie pasuje faktycznie istniejąca
w Polsce Akcja Katolicka, kreśli Krajski w swojej broszurze? “Akcja
Katolicka w parafii mogłaby zorganizować różne kursy, szkolenia,
(...) w większych parafiach mogłaby być radiostacja parafialna i
katolicka telewizja kablowa itp. itd. (...)”. Kolejnym szczeblom
organizacyjnym Akcji Katolickiej Krajski przydziela coraz większe
zadania: “Szkoły zawodowe i średnie, czasopismo lokalne, ośrodek
pomocy, biuro pośrednictwa pracy itd.; wyższe (...) szkoły
katolickie, szpital, wydawnictwo, jakieś przedsiębiorstwa
produkcyjne lub usługowe, hurtownie, kina, teatr, (...) domy
wczasowe i ośrodki rekreacyjne i rekolekcyjne itp.; Odpowiednik
przedwojennego Naczelnego Instytutu Akcji Katolickiej (...) mógłby
mieć pieczę nad czasopismami o ogólnopolskim zasięgu, czasopismami,
które zaspokajałyby wszystkie, pojawiające się tu, potrzeby
katolików, a więc katolickimi pismami typu “Przekrój”, “Kobieta i
Życie”, “Świat Młodych”, “Nasz Dom”, “Moje Hobby”, “Żyjmy
dłużej”, “Kultura” [!] itp., mógłby organizować wszystkie centralne
ośrodki typu Fundusz Wczasów Katolickich, Bank Katolicki, Centrala
Dystrybucji Filmów i Telewizyjnych Programów Katolickich,
Ogólnopolska Telewizja Katolicka, Ogólnopolskie Radiowe Programy
Katolickie (...) itp. itd.; Możemy budować chrześcijański ustrój
społeczny, przynajmniej częściowo (...); Żyjemy w ustroju
totalitarnym, antyludzkim [!]; Katolicka rewolucja – rewolucja bez
rewolucji (...) zmierza jak każda rewolucja ku jakiemuś wyzwoleniu.
W tym jednak wypadku chodzi o prawdziwe, ostateczne wyzwolenie” –
jak w każdej rewolucji, jak zawsze, gdy tworzy się utopię.
Konsorcjum o. Rydzyka jest jeszcze dalekie od tak opisanych celów,
ale zmierza do nich.
Z ciekawością słuchałem kiedyś (RM, 28.10.2000, 21:34) prelekcji
prof. Henryka Kieresia, kierownika Katedry Filozofii Sztuki na
Wydziale Filozoficznym KUL, wykładowcy Instytutu Edukacji Narodowej.
Autor zaczął wykład od historii utopii raczej rzetelnie, uczciwie
nie pomijając istnienia utopii chrześcijańskich. Narzekał wprawdzie,
że “demokracja wielopartyjna jest Ľródłem chaosu”, ale wyżyny myśli
osiągnął dopiero wymieniając “wielkie utopie socjalistyczne XX w.”,
a mianowicie “liberalizm, komunizm, nazizm, faszyzm i anarchizm”.
Teza mówiąca, że wszystko co się rusza, to w gruncie rzeczy utopia i
zbrodniczy socjalizm, stała się od tego czasu obowiązująca w Radiu
Maryja, o. Rydzyk powtarza ją do dziś. Prof. Kiereś, jak i inni
ideologowie radiomaryjni, problem “socjalizmów” wiąże z walką
cywilizacji – tej obcej, zachodniej (przy innych okazjach w RM mówi
się, że jest skażona cywilizacją bizantyńską i żydowską) i tej
naszej swojskiej, łacińskiej (widać tu wpływ lektury Feliksa
Konecznego).
Najciekawszy jest program pozytywny Kieresia wyłaniający się z
narzekań na wszystkie istniejące (i niektóre nieistniejące)
ustroje: “Teoretycy liberalizmu dodają, bardzo tę tezę się
uporczywie lansuje, ona jest nieustannie powtarzana, że liberalizm i
demokracja wielopartyjna to ostatni głos w teorii społecznej i
nienaruszalny kamień węgielny polityki. I proszę państwa, to jest
fałsz, bo kto tak głosi, ten mówi z perspektywy doświadczeń
socjalizmu. Nie zna dorobku tradycji łacińskiej, nie wie o tym, że
wykształcała ona – z trudem, i nie udało jej się – ale były próby
zbudowania państw stanowych, gdzie nie partie rządzą, ale stany.
Stany, z których każdy realizuje część dobra wspólnego, stany, które
mogą dzięki temu łatwo się dogadać, jak tworzyć państwo, jak tworzyć
życie społeczne i nie będą się spierać, wg jakich wartości, t