Dodaj do ulubionych

Kaczmarskim w haszystów

08.03.08, 15:14
Polak, to embrion narodziarski:
Z lepianek począł się, z zaścianków,
Z najazdów ruskich i tatarskich,
Z niemieckich katedr, włoskich zamków.
W genealogii tej określił
Oryginalny naród się by,
Gdyby się uczył własnej treści,
Zamiast przymierzać cudze gęby.

Chrystusem był i Rzymianinem
I w tej sprzeczności żył - i wyżył:
To dźwigał krzyż i czyjąś winę,
To znów na szyi - tylko krzyżyk.
U Żyda pił, batożył Żyda
A przed żydowską Matką klękał
I czekał łaski malowidła
Najświętsza ratuj go panienka!

Nie lubi stwarzać się - być chciałby.
Wszak Bóg rzekł: "Niech się stanie Polak",
A szatan w płacz - Das ist unglaublich!
Nieszczęsna w Polsce moja dola!
Słusznie się lęka Pan Ciemności,
Że ciężko będzie miał z Lachami;
W szczegółach przecież diabeł gości,
A Polak gardzi szczegółami!

Nie lubi tworzyć, lecz zdobywać
Gdy niedostatek mu doskwiera.
Uchodzi więc za bohatera,
Ale nim nie jest, chociaż bywa.
Gdy świat przeszyje myśli błyskiem
I wielką prawdę w lot uchwyci,
To traci na niej zamiast zyskać
I jeszcze będzie się tym szczycił.

Jak dziecko lubi się przebierać
Powtarzać słowa, miny, gesty,
W dziadkowych nosić się orderach
I nigdy mu niczego nie wstyd.
Okrutny bywa, lub przylepny,
W swoim pojęciu niekaralny,
Bo uczuciowo nie okrzepły,
Dojrzewający, embrionalny.

W niewoli - za wolnością płacze
Nie wierząc, by ją kiedyś zyskał,
Toteż gdy wolnym się zobaczy
Święconą wodą na nią pryska.
Bezpiecznie tylko chciał gardłować
I romantycznie o niej marzyć,
A tu się ciałem stały słowa
I Bóg wie co się może zdarzyć!

Oto wzór dla świata:
Pan się z chamem zbratał.
Nie ma pana, nie ma chama -
Jest bańka mydlana.
Aż się słyszeć grom dał,
Z bańki będzie bomba!
Z bomby błysk, czyli blitz -
Znowu nie ma nic.
Jacek Kaczmarski
9.1.1993
===================
Z czeluści internetu wyłowił:

J.
Obserwuj wątek
    • pan.scan Waligórskim po Haszolach! 08.03.08, 16:03
      Polscy Żydzi zawsze mieli bezpieczniki lub uszczelki
      Co chroniły jakoś ich przed kłopotami
      Na koszt państwa posprowadzał Żydów król Kazimierz Wielki
      A Polacy się musieli przywlec sami.

      W drugiej Rzeczypospolitej Żydzi mieli jeszcze lepiej,
      Sprzedawali mnóstwo śledzi albo tkanin,
      Każdy Żyd z podstępną miną stał za ladą w swoim sklepie
      I sprzedawał na złość taniej niż chrześcijanin.

      Nawet okres okupacji też się polskim Żydom przydał -
      Po podwórku Himmler miotał się z armatką,
      Zaś w mieszkaniu Polak z Polką ukrywali swego Żyda,
      A czy Żyd Polaka ukrył? Bardzo rzadko.

      Teraz zwłaszcza, gdy się w życie historyczny układ wciela
      Szewardnadze - Ribbentrop - Mołotow - Genscher,
      Żydzi znowu mają z górki - mogą zwiać do Izraela,
      A ja qu.. znów pod Kutnem z szablą w ręce.

    • petrucio Nie bardzo wiem, co moze o Polakach powiedzieć 08.03.08, 16:17
      Kaczmarski. Ja nie probuje wypowiadac sie O Zydach i ich
      mentalnosci.
      • januszcz Re: Nie bardzo wiem, co moze o Polakach powiedzie 08.03.08, 22:20
        petrucio napisała:

        > Kaczmarski. Ja nie probuje wypowiadac sie O Zydach i ich
        > mentalnosci.
        ==============
        To Kaczmarski jest na liście? Nie wiedziałem...bard Solidarności...

        J.
        • snajper55 Re: Nie bardzo wiem, co moze o Polakach powiedzie 09.03.08, 01:35
          januszcz napisał:

          > To Kaczmarski jest na liście? Nie wiedziałem...bard Solidarności...

          Januszu, lista jest żywa jak żywe srebro. W każdej chwili każdy może każdego na
          nią wpisać.

          S.
          • jaceq Operetkowe ordery 09.03.08, 09:27
            snajper55 napisał:
            > Januszu, lista jest żywa jak żywe srebro. W każdej chwili każdy może
            > każdego na nią wpisać.


            Jedno jest pewne, że kandydatów do wpisania nigdy nie zabraknie:

            miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5002323.html

            Swoją drogą, miejsce na takich listach to jest swego rodzaju nobilitacja.
          • hiperrealizm tak jak lista antysemitów 09.03.08, 09:34
            ostatnio Bolesław Prus został zdemaskowany jako autor antysemickich
            treści w Lalce.
            Na weryfikację czeka Wajda z Reymontem.
            Wajda za Ziemię obiecaną (wszyscy wiedzą że Żydzi w Polsce klepali
            biedę w małych miasteczka a on pokazał obrzydliwie bogatych
            fabrykantów z miasta Łodzi) a Reymont za całośc twórczości!
    • rycho7 Nie kalaj gniazda, w ktore sr. Kaczmarski 08.03.08, 16:43
      Wieszcze sa jak JPII, znani jedynie z wygodnych wypisow.
    • januszcz Re: Kaczmarskim w haszystów 08.03.08, 17:07
      W której zwrotce zobaczyłeś swoje lustrzane odbicie?

      wink
      A poza tym nie zawłaszczaj mi haszolskich

      J.
    • snajper55 Haszyści na pewno to odpowiednio zinterpretują. 09.03.08, 01:37
      Tak jak odpowiednio (w jedyny poprawny sposób) interpretowali słowa JP II. Bo
      oni wiedzieli lepiej od niego, co chciał powiedzieć.

      S.
      • szach0 No tak i potem córka się dziwi, że Ojciec z taką 09.03.08, 08:24
        ??????
        No tak i potem córka nie może się nadziwić u Pietrzaka, że Ojciec z
        taką
        estymą był witany z powrotem w Polsce - po tym katharsis
        australijskiej
        emigracji

        bo nie nauczył jej Mickiewiczowskiej polskiej mądrości:

        - "Towarzysza poznaje się w biedzie"

        tylko zamiast lżyć "towarzyszy", lżył Polaków, którzy znów
        mu wybaczyli i pomogli.

        Kosińskiemu by pomogli za Ptasiora Przemalowanego
        Grossowi pomagają kupują cto jego badziewie
        Geremka wybrali towrzysze z Solidarności
        lista jest długa z Wałesą na czele
        • szach0 _____________Wasz jęzor a PI_Obrót 09.03.08, 08:26
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=76603724&a=76740181
    • hiperrealizm Re: Kaczmarskim w haszystów 09.03.08, 09:31
      Opowieść pewnego emigranta

      - Nie bój się, nie zabraknie. To krajowa czysta.
      Ja, widzisz, przed wojną byłem komunista,


      Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
      A jak Żyd nie był kimś, to ten Żyd był nikt.


      Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
      Że bankierom i skrzypkom nie mówią - ty żydku!


      Ja bankierem nie byłem, ani wirtuozem,
      Wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem


      I na własnych nogach przekroczyłem Bug
      Razem z Armią Czerwoną, jako Politruk.


      Ja byłem jak Mojżesz, niosłem Prawa Nowe,
      Na których się miało oprzeć Odbudowę.


      A potem mnie - lojalnego komunistę
      Przekwalifikowali na manikiurzystę.


      Ja kocham Mozarta, Bóg - to dla mnie Bach,
      A tam, gdzie pracowałem - tylko krew i strach.


      Spałem dobrze - przez ścianę słysząc ludzkie krzyki
      A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.


      W następstwie Października tak zwanych "wydarzeń"
      Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.


      Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak
      Pisać wprost, to, co łatwiej można pisać wspak.


      Wtedy myśl się zrodziła - niechcący być może,
      Żem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.


      Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
      Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.


      Już nie dla przybłędów Pospolita Rzecz -
      Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.


      I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
      Pracownicy Urzędu, szli i dziennikarze.


      W Tel-Awiwie właśnie, zza rogu, z rozpędu
      Wpadłem na byłego kolegę z Urzędu,


      I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd -
      Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?


      Nie umiałem jak on, chwały czerpać teraz,
      Z tego, że się z bankruta robi bohatera.


      Wyjechałem. Przeniosłem się tutaj, do Stanów.
      Mówią - czym jest komunizm - ucz Amerykanów.


      Powiedz im co wiesz, co na sumieniu masz,
      A odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.


      A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa
      Jak wygląda to, com - niszcząc - budował.


      I tak sam sobie zgotowałem zgubę:
      Meloman - nie skrzypek, nie bankier - a ubek,


      Oficer polityczny - nie russkij gieroj.
      Ani Syjonista, ani też i goj!


      Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe stań
      Z tą Polską związanym pępowiną hańb!


      Jacek Kaczmarski
      5.4.1987
      • hasz0 __________Kaczmarski sam najlepiej Was przedstawił 10.03.08, 09:41
        Opowieść pewnego emigranta

        - Nie bój się, nie zabraknie. To krajowa czysta.
        Ja, widzisz, przed wojną byłem komunista,


        Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
        A jak Żyd nie był kimś, to ten Żyd był nikt.


        Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
        Że bankierom i skrzypkom nie mówią - ty żydku!


        Ja bankierem nie byłem, ani wirtuozem,
        Wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem


        I na własnych nogach przekroczyłem Bug
        Razem z Armią Czerwoną, jako Politruk.


        Ja byłem jak Mojżesz, niosłem Prawa Nowe,
        Na których się miało oprzeć Odbudowę.


        A potem mnie - lojalnego komunistę
        Przekwalifikowali na manikiurzystę.


        Ja kocham Mozarta, Bóg - to dla mnie Bach,
        A tam, gdzie pracowałem - tylko krew i strach.


        Spałem dobrze - przez ścianę słysząc ludzkie krzyki
        A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.


        W następstwie Października tak zwanych "wydarzeń"
        Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.


        Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak
        Pisać wprost, to, co łatwiej można pisać wspak.


        Wtedy myśl się zrodziła - niechcący być może,
        Żem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.


        Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
        Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.


        Już nie dla przybłędów Pospolita Rzecz -
        Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.


        I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
        Pracownicy Urzędu, szli i dziennikarze.


        W Tel-Awiwie właśnie, zza rogu, z rozpędu
        Wpadłem na byłego kolegę z Urzędu,


        I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd -
        Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?


        Nie umiałem jak on, chwały czerpać teraz,
        Z tego, że się z bankruta robi bohatera.


        Wyjechałem. Przeniosłem się tutaj, do Stanów.
        Mówią - czym jest komunizm - ucz Amerykanów.


        Powiedz im co wiesz, co na sumieniu masz,
        A odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.


        A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa
        Jak wygląda to, com - niszcząc - budował.


        I tak sam sobie zgotowałem zgubę:
        Meloman - nie skrzypek, nie bankier - a ubek,


        Oficer polityczny - nie russkij gieroj.
        Ani Syjonista, ani też i goj!


        Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe stań
        Z tą Polską związanym pępowiną hańb!


        Jacek Kaczmarski
        5.4.1987

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka