Dodaj do ulubionych

Państwo wyznaniowe

16.03.08, 22:40
"W kościele prezydent skomentował spór wokół ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego."

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5027358.html
Jeżeli to prawda, że prezydent komentuje w kościele tematy polityczne,
publicznie i głośno, i nic mu za to nie grozi, to to jest niestety państwo
wyznaniowe. Wybryki pojedynczych Żorżów Nowaków i innych płazów mogą sobie być
bez znaczenia, ale to - nie:

"Postanowienia Traktatu związane z wiarą katolicką muszą zostać tak mocno
zabezpieczone, jak to w prawie świeckim jest możliwe."

To się prosi o natychmiastowe wszczęcie procedury impiczmentu.

Notabene w tym Łysem tamtejszy GS piecze najlepszy chleb w Polsce. Czyli i na
świecie. O palmach nic nie wiem.
Obserwuj wątek
    • benek231 Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 22:44
      jaceq napisał:
      >
      > Notabene w tym Łysem tamtejszy GS piecze najlepszy chleb w Polsce. Czyli i na
      świecie. O palmach nic nie wiem.

      ====
      Bo to tylko ta palma co odbila Kaczce surprised))
      >
      >
      >
      >
      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 22:58
        Tu raczej palma nie chodzi w grę, Beniu, tylko swoista słoniowatość w składzie
        porcelany.

        Przez wszystkie cztery Ewangelie Jezus to był niespotykanie spokojny człowiek
        mimo, że Żydzi na głowie stawali by Go wyprowadzić z równowagi. Jeśli mnie
        pamięć nie mami, to wyszedł z nerw i stanął obok tylko jeden, jedyny raz: kiedy
        wypędził skutecznie przekupniów ze świątyni, używając przemocy i być może też
        słów grubiańskich.

        Prezio - jak sądzę - z wdziękiem wymienionego słonia nie zdaje sobie sprawy, że
        jest takim właśnie przekupniem, jak reszta tych Nowaków.
    • andrew2008 Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 22:46
      A co to ta inpiczkmenta ktora sie prosi, ku*rw*a jaceq?
      Prosi sie o "in" w piczke? NIech zgadne. Etna?
      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:16
        > inpiczkmenta

        Nie wal tyle gruchy, sodomito, bo Ci już wzrok od tego siada.
      • marouder.eu Bwana Bubwa Panem, kroluj nam Bwana Bubwa!! 17.03.08, 00:00
        Nas Pigmejow kocha Bwana Bubwa. Mamy wysokie IQ, kochajace zony nikczemnego
        wzrostu oraz qtasy dlugosci 4 centymetro i 8 milimetrow. No i co katole, lyso
        wam? HHHHHHHHsmile
        Sluchaj Radia Gongo, pigmejski glos w twoim domu.
    • pan.scan Impiczment to nie, a szkoda, bo facet kraj 16.03.08, 23:27
      kompromituje na potęgę, natomiast w zęby mu się należy za politykę w
      kruchcie i lizanie katabasów, podczas gdy jego psim obowiązkiem jest
      być bezstronnym. Zadziwiająca jest ta troska o braciszka, któremu
      Rydzol przygroził paluchem co powoduje prezydenckie ruchy, które
      mało już kto rozumie, nie tylko w Polsce. Ale może jest to wyraz
      bliźniaczej troski by brat-guru nie podzielił losu PiCzki sprzed
      kilku lat, no bo jak tu idzie rezydentować samemu?

      Z dzisiejszej rozmowy z Grupińskim "Prawo rodzinne jest wyłączone z
      Traktatu Lizbońskiego" jeśli idzie o fobie czarnych.
      www.tvn24.pl/-1,1542623,wiadomosc.html


      A oto fragmenty z TL odnoście KPP:
      Artykuł 1
      1. Karta nie rozszerza zdolności Trybunału Sprawiedliwości Unii
      Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego
      Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub
      administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub
      Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami,
      wolnościami i zasadami,które są w niej potwierdzone.

      2. W szczególności i w celu uniknięcia wszelkich wątpliwości nic, co
      zawarte jest w tytule IV Karty nie tworzy praw,które mogą być
      dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski
      lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub
      Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie
      krajowym.

      Artykuł 2
      Jeżeli dane postanowienie Karty odnosi się do ustawodawstw i praktyk
      krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa
      wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym
      postanowieniu są uznane przez ustawodawstwo lub praktyki Polski lub
      Zjednoczonego Królestwa."

      2. podział kompetencji

      1. Zgodnie z artykułem 3b wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w
      Traktatach należą do Państw Członkowskich.

      2. Zgodnie z zasadą przyznania Unia działa wyłącznie w granicach
      kompetencji przyznanych jej przez Państwa Członkowskie w Traktatach
      do osiągnięcia określonych w nich celów. Wszelkie kompetencje
      nieprzyznane Unii w Traktatach należą do Państw Członkowskich.

      3. Zgodnie z zasadą pomocniczości, w dziedzinach, które nie należą
      do jej wyłącznej kompetencji, Unia podejmuje działania tylko wówczas
      i tylko w takim zakresie, w jakim cele zamierzonego działania nie
      mogą zostać osiągnięte w sposób wystarczający przez Państwa
      Członkowskie, zarówno na poziomie centralnym, jak i regionalnym oraz
      lokalnym,i jeśli ze względu na rozmiary lub skutki proponowanego
      działania możliwe jest lepsze ich osiągnięcie na poziomie Unii.

      eur-lex.europa.eu/JOHtml.do?urishockJ:C:2007:306smirkOMtongue_outL:HTML

      Tak więc kaczy dym dla ciemnego ludu?

      PS. Ewent. dyskusja nad KPP jest zawarta w uchwale sejmowej,
      przegłosowanej przez PO/PS, co powoduje obawy pisiorstwa o nieczyste
      intencje rządu.
      Edgar Peron twierdzi, że uchwała nie ma mocy prawnej, więc nie może
      być zastosowana w procedurze ratyfikacyjnej. Znakiem tego są uchwały
      sejmowe lepsze (PO) i gorsze )PiS)?
    • hymen Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:31
      Przesada, skomentował tam, gdzie go dziennikarze dorwali. Taki Bush
      co rusz religijne kawałki do swoich przemówień wstawia i wyznaniowy
      nie jest. Powiedział wzorem wspomnianego prezydenta, że Bóg i
      religia nakazują mu walkę z terroryzmem europejskim?
      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:34
        hymen napisał:

        > Przesada, skomentował tam, gdzie go dziennikarze dorwali.

        Ach, dorwali? I co na to BOR?
      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:36
        > Taki Bush

        I jeszcze jedno. Busz, z tego co mi wiadomo, swoimi "religijnymi kawałkami", nie
        bezcześcił świątyń, tylko wygłaszał je gdzie indziej.
        • hymen Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:40
          jaceq napisał:

          > > Taki Bush
          >
          > I jeszcze jedno. Busz, z tego co mi wiadomo, swoimi "religijnymi
          kawałkami", ni
          > e
          > bezcześcił świątyń, tylko wygłaszał je gdzie indziej.

          Oczywiście, ale Bush to mimo wszystko prezydent. A z naszego Lecha
          polityk marny. I pewnie dlatego dał się dorwać tu, a nie gdzie
          indziej.
          • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:45
            > Bush to mimo wszystko prezydent.

            Jakkolwiek za Buszem nie przepadam, to zgadzam się, w porównaniu.
            Ale jednak - to bym podrążył: co za ciężki zawód to prezydentowanie. Człek
            spokojnie ruszyć się nie może do kościoła w Niedzielę Palmowa, a zaraz go
            "dorwą" i zmuszą, żeby coś durnego chlapnął.

            Strasznie go tam zmuszali? Jak tego słynnego Piekarskiego?
            • hymen Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:53
              jaceq napisał:

              > > Bush to mimo wszystko prezydent.
              >
              > Jakkolwiek za Buszem nie przepadam, to zgadzam się, w porównaniu.
              > Ale jednak - to bym podrążył: co za ciężki zawód to
              prezydentowanie. Człek
              > spokojnie ruszyć się nie może do kościoła w Niedzielę Palmowa, a
              zaraz go
              > "dorwą" i zmuszą, żeby coś durnego chlapnął.
              >
              > Strasznie go tam zmuszali? Jak tego słynnego Piekarskiego?
              >

              W sumie wiem tyle co i Ty. Z tym zmuszaniem to tak jak namawianiem
              kobiety do grzechu smile)) Niby się opiera, ale ...
              • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 00:02
                > W sumie wiem tyle co i Ty.

                Nie żartuj sobie. Wierzysz w to, że byle pismak może podejść do prezydenta RP i
                pytać go o co mu się zywnie podoba, zwłaszcza do tak paranoidalnego typa jak
                ten? Nie, widać jednak wiem ciut więcej.
                • hymen Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 00:11
                  jaceq napisał:

                  > > W sumie wiem tyle co i Ty.
                  >
                  > Nie żartuj sobie.

                  Tego ode mnie wymagać nie możesz.

                  Wierzysz w to, że byle pismak może podejść do prezydenta RP i
                  > pytać go o co mu się zywnie podoba, zwłaszcza do tak
                  paranoidalnego typa jak
                  > ten? Nie, widać jednak wiem ciut więcej.

                  To akurat jest oczywiste. Żaden dziennikarz GW do kościoła
                  wpuszczony nie będzie. Ja jedynie nie demonizuję miejsca wywiadu.
                  Weź pod uwagę taki wywiad w kościele wyimaginowanego prezydenta, w
                  którym ten mówi, że kościół i państwo to dwie odrębne instytucje, z
                  ktorych ta druga ma nadrzędne znaczenie wobec tej pierwszej. Liczy
                  się nie tylko miejsce ale i to co się mówi. A polityk z krwi i kości
                  zapewne kościołem w sprawach unijnych czy państwowych nie będzie się
                  podpierał.
                  • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 00:37
                    hymen napisał:
                    > > Tego ode mnie wymagać nie możesz.

                    Oczywiście, że nie, przepraszam.

                    > Ja jedynie nie demonizuję miejsca wywiadu.

                    Ja przykładam do tego wagę. To jest symbol. Nic nie jest pozornie niecelowe. To
                    jest próba wlezienia na elektorat moherowy za plecami (a może nawet bezczelnie,
                    na oczach) redemptorysty Tadeusza.

                    > Weź pod uwagę taki wywiad w kościele wyimaginowanego prezydenta, w
                    > którym ten mówi, że kościół i państwo to dwie odrębne instytucje, z
                    > ktorych ta druga ma nadrzędne znaczenie wobec tej pierwszej.

                    Ależ on to właśnie powiedział, że ta pierwsza ma znaczenie nadrzędne wobec tej
                    drugiej, i o to mi tylko chodzi.
                    Weź pod uwagę inny przykład: że kolejnym wyimaginowanym preziem zostanie np.
                    satanista. I że po obdarciu kolejnego kota ze skóry, ociekający krwią na
                    sprofanowanym cmentarzu, wygłosi spicz, jak to Traktat Lizboński dyskryminuje
                    satanistów. I że - albo satanizm, albo państwo; wybieraj, elektoracie.
                    • hymen Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 09:03
                      jaceq napisał:

                      > Weź pod uwagę inny przykład: że kolejnym wyimaginowanym preziem
                      zostanie np.
                      > satanista. I że po obdarciu kolejnego kota ze skóry, ociekający
                      krwią na
                      > sprofanowanym cmentarzu, wygłosi spicz, jak to Traktat Lizboński
                      dyskryminuje
                      > satanistów. I że - albo satanizm, albo państwo; wybieraj,
                      elektoracie.

                      No właśnie, tu dojdziemy zdaje mi się do porozumienia. Taki prezio
                      został wybrany przez ten elektorat i gadanie na cmentarzu nic nowego
                      nie wniosło. Sprzeciw wobec prezia nie wynika z tego wydarzenia ale
                      z całokształtu. Bunt wobec niego musiałby wybuchnąć w momencie próby
                      przekształcenia całego państwa w cmentarz. Wracając do realiów,
                      wydarzenie to traktuję jako próbę przyciągnięcia elektoratu a nie
                      sygnał przekształcania naszej ukochanej ojczyzny w państwo
                      wyznaniowe i oceniając nieco z boku wszystkie te próby są marnej
                      jakości i skutkują utratą poparcia. W sumie w całej tej lizbońskiej
                      awanturze trudno się rozeznać o co chodzi obu Kaczorom.
                      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 16:42
                        > Wracając do realiów,
                        > wydarzenie to traktuję jako próbę przyciągnięcia elektoratu a nie
                        > sygnał przekształcania naszej ukochanej ojczyzny w państwo
                        > wyznaniowe

                        Nie.
                        Elektorat to zysk poboczny. Wg mnie chodzi o stworzenie precedensu, że tak
                        wolno: że prezydentowi wolno z kościelnej ambony powiedzieć, że jedna religia
                        jest "lepsza" od drugiej, albo od jej braku. Dla mnie jest oczywiste, że mu nie
                        wolno, zabrania mu tego konstytucja, której przysięgał strzec. Czyli impiczment,
                        tylko nie widzę na horyzoncie żadnych sił, które by się na taki numer odważyły.
                        A to bezpośrednio oznacza, że mamy państwo wyznaniowe, w którym kolejnym
                        logicznym krokiem byłoby w zasadzie wprowadzenie wyznaniowej konstytucji.


                        "W Radiu Zet ksiądz Sowa mówił, że wiara powinna być zabezpieczona sumieniem
                        człowieka i jego przywiązaniem do wartości a nie przez ustawę."

                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5029720.html

                        Możliwe, że z innych pobudek, ale powyższa opinia ks. Sowy jest mi bardzo bliska.
                        • hymen Re: Państwo wyznaniowe 20.03.08, 10:44
                          jaceq napisał:

                          > > Wracając do realiów,
                          > > wydarzenie to traktuję jako próbę przyciągnięcia elektoratu a nie
                          > > sygnał przekształcania naszej ukochanej ojczyzny w państwo
                          > > wyznaniowe
                          >
                          > Nie.
                          > Elektorat to zysk poboczny. Wg mnie chodzi o stworzenie
                          precedensu, że tak
                          > wolno: że prezydentowi wolno z kościelnej ambony powiedzieć, że
                          jedna religia
                          > jest "lepsza" od drugiej, albo od jej braku. Dla mnie jest
                          oczywiste, że mu nie
                          > wolno, zabrania mu tego konstytucja, której przysięgał strzec.
                          Czyli impiczment
                          > ,
                          > tylko nie widzę na horyzoncie żadnych sił, które by się na taki
                          numer odważyły.
                          > A to bezpośrednio oznacza, że mamy państwo wyznaniowe, w którym
                          kolejnym
                          > logicznym krokiem byłoby w zasadzie wprowadzenie wyznaniowej
                          konstytucji.
                          >
                          >
                          > "W Radiu Zet ksiądz Sowa mówił, że wiara powinna być zabezpieczona
                          sumieniem
                          > człowieka i jego przywiązaniem do wartości a nie przez ustawę."
                          >
                          > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5029720.htmla
                          >
                          > Możliwe, że z innych pobudek, ale powyższa opinia ks. Sowy jest mi
                          bardzo blisk


                          W sumie to jest tak, że motywacja prezia jest nam nieznana i ja
                          sądzę, że po tych wszystkich sprostowaniach i dodatkowych
                          informacjach celem było pozyskanie elektoratu a nie sygnał, że o to
                          mamy do czynienia z państwem, w którym kościół będzie odgrywał dużo
                          większą rolę niż dotychczas (czyli państwo wyznaniowe). Efekt jest
                          mizerny dla bliźniaków. Nie ma powiększenia elektoratu a kóściołowi
                          nie bardzo się podobają tego typu imprezy. Pozostają w tle
                          rydzykowcy, ale ich łaska na pstrym koniu jeździ.
                          • gini Re: Państwo wyznaniowe o co chodzi w ogole?? 20.03.08, 15:12
                            Czyz to prezydentowi nie wolno chodzic do kosciola??
                            Cholera w Belgii to lataja do ,kosciola politycy i cala rodzina
                            krolewska i nikomu to nie przeszkadza , a ze cos tam skomentowal?
                            No i w czym problem, coz to kosciol to jakas zakazana spelunka jest?
                            Za kimuny to bylo dobrze, kosciol byl zakazany Bierut do kosciola
                            nie lazil i jego nastepcy tez, to byly czasy panie Jaceq
                            • jaceq Re: Państwo wyznaniowe o co chodzi w ogole?? 20.03.08, 15:37
                              gini napisała:

                              > Czyz to prezydentowi nie wolno chodzic do kosciola??

                              Jeszcze jedna blondynka...
                              Radzę przeczytać, co napisałem wcześniej:

                              "Ja rozumiem, że każdy człowiek może sobie zachować swoje poglądy religijne w
                              tajemnicy i ma do tego prawo. Albo przeciwnie, może te poglądy otwarcie
                              demonstrować, jak chce i też ma do tego prawo.
                              I dlatego nie mam nic przeciwko temu, by filmować prezydenta jak praktykuje w
                              Niedzielę Palmową i puszczać to w prajmtajm. Ale prezydent praktykując - jest
                              osobą prywatną, chociaż prezydentem, a nie tubą poglądów politycznych swojego
                              brata. Jeśli tego nie rozumie, jeśli sprzeniewierza się złożonej przez siebie
                              przysiędze, to nie jest prezydentem, tylko uzurpatorem."

                              > Za kimuny to bylo dobrze, kosciol byl zakazany Bierut do kosciola
                              > nie lazil

                              Za najgłębszej "kimuny" to Bierut jak najbardziej do kościoła łaził i w Boże
                              Ciało księdza niosącego monstrancję na procesji pod łokieć podtrzymywał.

                              Zdrowych i Spokojnych Świąt, Gini (nie wiem, czy będę miał później okazję).
                              • andrew2008 A ty jaceq**wa zyczenia jakich swiat nam zyczych? 20.03.08, 15:56
                                Przeziez ty jestes zawodowy Bogo-obsrywacz.
                                I jakich Swiat Wielkanocnych ty szujo nozesz zyczyc komukowiek?
                                Wal sie i spadaj szatanie.
                              • gini Re: Państwo wyznaniowe o co chodzi w ogole?? 20.03.08, 15:57
                                jaceq napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Czyz to prezydentowi nie wolno chodzic do kosciola??
                                >
                                > Jeszcze jedna blondynka...
                                > Radzę przeczytać, co napisałem wcześniej:

                                Jeszcze jedna???Czyzby ta druga to Twoja zona?
                                Ruda jestem i wredna na dodatek.

                                > "Ja rozumiem, że każdy człowiek może sobie zachować swoje poglądy
                                religijne w
                                > tajemnicy i ma do tego prawo. Albo przeciwnie, może te poglądy
                                otwarcie
                                > demonstrować, jak chce i też ma do tego prawo.
                                > I dlatego nie mam nic przeciwko temu, by filmować prezydenta jak
                                praktykuje w
                                > Niedzielę Palmową i puszczać to w prajmtajm. Ale prezydent
                                praktykując - jest
                                > osobą prywatną, chociaż prezydentem, a nie tubą poglądów
                                politycznych swojego
                                > brata. Jeśli tego nie rozumie, jeśli sprzeniewierza się złożonej
                                przez siebie
                                > przysiędze, to nie jest prezydentem, tylko uzurpatorem."

                                Niby pan pozwala ale sie oburza, jak to mozna panie dzieju w
                                kosciele cos glosic, wqywiadow udzielac.

                                > > Za kimuny to bylo dobrze, kosciol byl zakazany Bierut do kosciola
                                > > nie lazil
                                > Za najgłębszej "kimuny" to Bierut jak najbardziej do kościoła
                                łaził i w Boże
                                > Ciało księdza niosącego monstrancję na procesji pod łokieć
                                podtrzymywał.


                                Jak sie nie ma czego czepnac to sie czepia literowek , piszesz o
                                Bierucie ale juz o nastepcach zapominasz , w ogole fajnie byloby bez
                                kosciola, ale wiesz natura nie znosi prozni.
                                Europa sie islamizuje w dosc szybkim tepie , jak juz do spolki z
                                Krzysiem 52 rozwalicie KK to ojca Rydzyka zastapi Wam jakis immam ,
                                czego raczej nikomu nie zycze.
                                > Zdrowych i Spokojnych Świąt, Gini (nie wiem, czy będę miał później
                                okazję).
                                >
                                Zdrowych i wesolych rowniez, panie Jaceq , oby nie przyszlo mi
                                skladac zyczen z okazji swietra baranow hihihi, za jakies parenascie
                                lat.
                                • jaceq Re: Państwo wyznaniowe o co chodzi w ogole?? 20.03.08, 17:41
                                  > Ruda jestem i wredna na dodatek.

                                  Dobra, niech będzie, że lubię wredne.
                                  A ruda to też taka blondynka, tylko bardziej ruda.

                                  > Niby pan pozwala ale sie oburza,

                                  A jednak blondynka...

                                  > jak to mozna panie dzieju w
                                  > kosciele cos glosic, wqywiadow udzielac.

                                  Kościół nie jest od politycznych werbungów i comercialów. To nie jest bazar albo
                                  jakiś sejm.
                                  "Et intravit Iesus in templum Dei et eiciebat omnes vendentes et ementes in
                                  templo et mensas nummulariorum et cathedras vendentium columbas evertit. Et
                                  dicit eis scriptum est domus mea domus orationis vocabitur vos autem fecistis
                                  eam speluncam latronum".

                                  Dobrze powiedziane: spelunca latronum.

                                  > oby nie przyszlo mi skladac zyczen z okazji swietra baranow hihihi,
                                  > za jakies parenascie lat.

                                  Mam nadzieję, że dasz wcześniej znać, zanim na Rezurekcje obudzą wibuchi
                                  "rozrywkowych" przeżuwaczy baranów. W końcu to u Was na razie dalej zaszło. Ja w
                                  zamian dam znać, jak się ruszą Lipkowie, podbechtani przez różnych arabskich
                                  mąciwodów, wmawiających im, jaki to grzech wypić kielicha i zjeść kawałek bekonu
                                  razem ze swoimi chrześcijańskimi sąsiadami-giaurami.
                          • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 20.03.08, 16:23
                            hymen napisał:

                            > W sumie to jest tak, że motywacja prezia jest nam nieznana

                            Oczywiście, wygląda to trochę tak, jakby sam nie wiedział, o co mu tak naprawdę
                            chodzi.


                            > sądzę, że po tych wszystkich sprostowaniach i dodatkowych
                            > informacjach celem było pozyskanie elektoratu

                            A ja nie. Wskazują na to właśnie te wszystkie sprostowania. Nerwowość.
                            Niekonsekwencja. Chyba zdaje sobie post factum sprawę, że się zagalopował.


                            > Efekt jest
                            > mizerny dla bliźniaków. Nie ma powiększenia elektoratu

                            Sądzę, że są jakieś frakcje wśród dworu. Raz jedna jest na wierzchu, raz druga.
                            A i bullterier brata może się w to wtrącać na przykład. Dlatego osiąga efekt
                            najgorszy z możliwych, bowiem lepsza zła taktyka, ale konsekwentna, niż dobra
                            niekonsekwentna.


                            > a kóściołowi
                            > nie bardzo się podobają tego typu imprezy.

                            Oczywiście. Mnie też by się nie podobało robienie politycznego bazaru z kościoła
                            (gdybym był Kościołem). Ewangelia wg św. Jana, 2.13 i dalsze.


                            > Pozostają w tle
                            > rydzykowcy, ale ich łaska na pstrym koniu jeździ.

                            Tu nie. Bracia, jak mi się wydaje, traktują "toruńskiego Belzebuba" z
                            premedytacją jako narzędzie dla swoich celów, choć oczywiście temu ostatniemu
                            może się wydawać, że to on wszystkim w Polsce kręci. Może i kręci, np.
                            Wrzodakiem (bo Giertychem teraz już nie bardzo) i to wszystko. Posłanka Sobecka,
                            nominalnie PiS a de facto rydzykowa wtyka, jeszcze kiedyś usłyszy od "zjawiska
                            biologicznego" (ustami np. "bullteriera") parę słów o sobie (jak już nie będzie
                            potrzebna).

                            Wydaje mi się też, że Kaczoren chcą podobnie instrumentalnie wykorzystać i
                            Kościół (zapewnić sobie poparcie większości hierarchii, a i mieć za 2-3 lata
                            "swoje" ambony) i Kościół to widzi i półgębkiem daje znać, że to mu się nie
                            podoba. Wtedy prezio zmniejsza ilość marchewki, a zwiększa - kija (np.
                            prezydentowa o in-vitro), oczywiście bez przesady, ale puszcza czytelny sygnał:
                            "zobaczcie; macie już mnie ostatniego, LPR i Jurek to zjawiska etnograficzne, PO
                            i LiD - wasi wrogowie, kto wam zostanie, jak zbraknie mnie z bratem"?
                  • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 16:34
                    hymen napisał:
                    > To akurat jest oczywiste. Żaden dziennikarz GW do kościoła
                    > wpuszczony nie będzie.

                    To nie jest takie oczywiste. Są kościoły, do których i dziennikarz GW wejdzie.
                    Są też pewnie, na zasadzie symetrii, kościoły, do których żaden JRNowak
                    wpuszczony nie będzie, a przynajmniej wierzę, że takie są.
                    Jeśli nie ma ani jednego, to drugie dobrze; "sztandar wyprowadzić" z braku
                    wiernych jest o wiele bliżej. wink)
      • ruch.a.czas Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:42
        > Taki Bush


        Bush stoi na czele państwa, w którym kościółkowcy, jeśli kradną i
        molestują dzieci, to zostają solidnie ukarani. Dlatego jego
        religijność nie przeszkadza.
        • hymen To jak religia zabrzmiało 16.03.08, 23:55
          ruch.a.czas napisał:

          > > Taki Bush
          >
          >
          > Bush stoi na czele państwa, w którym kościółkowcy, jeśli kradną i
          > molestują dzieci, to zostają solidnie ukarani. Dlatego jego
          > religijność nie przeszkadza.

          Ta wiara w amerykański wymiar sprawiedliwości.
          • ruch.a.czas Re: To jak religia zabrzmiało 17.03.08, 00:22
            Faktycznie, tak to zabrzmiało, ale nie to miałem na myśli. Nie
            przewagę wymiaru sprawiedliwości, który i Stanach ma swoje słabsze
            strony też.

            Chodziło mi o to, że USA mogą sobie pozwolić na wyznaniowego
            prezydenta, bo nie są wyznaniowym państwem.

            U nas rządził agnostyk Kwaśniewski z ateistą Cimoszewiczem jako
            premierem i palcem nie kiwnęli byśmy przestali być kolonią Watykanu.

            Piszę świadomie wyolbrzymiając.
        • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 16.03.08, 23:59
          To też, ale za najistotniejsze uważam to:

          Ja rozumiem, że każdy człowiek może sobie zachować swoje poglądy religijne w
          tajemnicy i ma do tego prawo. Albo przeciwnie, może te poglądy otwarcie
          demonstrować, jak chce i też ma do tego prawo.
          I dlatego nie mam nic przeciwko temu, by filmować prezydenta jak praktykuje w
          Niedzielę Palmową i puszczać to w prajmtajm. Ale prezydent praktykując - jest
          osobą prywatną, chociaż prezydentem, a nie tubą poglądów politycznych swojego
          brata. Jeśli tego nie rozumie, jeśli sprzeniewierza się złożonej przez siebie
          przysiędze, to nie jest prezydentem, tylko uzurpatorem.
      • jaceq A jednak państwo wyznaniowe 17.03.08, 16:28
        hymen napisał:

        > Przesada, skomentował tam, gdzie go dziennikarze dorwali.

        Też mi się tak wydawało, z notki nie wynikało, że to nie był wywiad.
        Jednak cała nasza dyskusja okazała się bezprzedmiotowa, przynajmniej w sporej
        części. To nie był wywiad. Prezio walnął homilię z kościelnej ambony. Są zdjęcia:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5029720.html
    • sz0k Potrzebne to jest natychmiastowe... 16.03.08, 23:52
      ... puknięcie się jacusia w łeb... i to najlepiej z byka w ścianę...
      • marouder.eu Czy Jaroslawowi praktyka trykania sciany lbem.. 17.03.08, 00:09
        ...pomogla, czy raczej zaszkodzila?

        Poprosze o szczera wypowiedz oparta o sondaze z przed i po wypowiedzi Jaroslawa
        n/t determinacji PiS w walce z PO objawiajacej sie waleniem glowami w mur.
    • benek231 Re: Państwo wyznaniowe tkwi od dawna w systemie 17.03.08, 13:38
      I to wlasnie dlatego moga sobie przerozni tacy (swiecy i duchowni) uzywac ambon
      w charakterze trybun. Dlatego katabasy maja tyle dopowiedzenia w polityce.

      Panstwo wyznanowe to takie ktore preferencyjnie traktuje dominujace wyznanie(np.
      zapisy konstytucyjne o panstwowym obowiazku zawierania konkordatow z Watykanem;
      ustanowienie Komisji Wspolnej umozliwiajacej "okolosystemowa" ingerencje kk w
      tworzenie praw; praktyczne wziecie dominujacej religii na garnuszek podatnika).
      Polskie panstwo wyznaniowe to fakt ustanowiany od 20 lat i nie ma juz wiekszego
      znaczenia, czy dany prezydent ubierze sie w ornat. A ubierze sie gdyz zalezy mu
      na poparciu nowego Biura Politycznego i nikt mu nic nie zrobi - tak dlugo jak
      nie narazi sie macherom dominujacej ideologii, ktora, tak sie sklada znow jest
      integrystyczna.
      • andrew2008 Bez kosciola zyc sie nie da 17.03.08, 16:53
        No widzisz rabinie ateistyczno-zboczony, na ambone dostepu nie masz
        i dlatego od tylu lat tylko bezsilnie morda klapiesz.
        Go*wno znaczysz, gownem jestes.
        • benek231 No to zdychaj katolicki bigocie i zlodzieju :) 17.03.08, 18:20
          n.t.
    • vicky17 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 17:00
      jaceq napisał:

      /a>
      > Jeżeli to prawda, że prezydent komentuje w kościele tematy polityczne,
      > publicznie i głośno, i nic mu za to nie grozi, to to jest niestety państwo
      > wyznaniowe.


      a kogo impiczniesz za zapalanie swiec i to hanukowych w sejmie? to ci dopiero
      hutzpa pseudowyznaniowa nie sadzisz? prezydent moze prywatnie w jakimkolwiek
      miejscu zabierac glos na dowolne tematy,ale gorzej jak sejm rzekomo polski bawi
      sie w religie i to dosc malo polpularna w polsce.
      >
      >
      • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 17:23
        vicky17 napisała:
        > a kogo impiczniesz za zapalanie swiec i to hanukowych w sejmie?

        A nikogo. To jest zjawisko z tego samego gatunku, co wiszący w sali plenarnej
        krzyż. Wisi sobie krzyż, to się mogą popalić i świece. Zwłaszcza, że krzyż wisi
        cały czas, a świece się palą, aż wypalą. Niech już sobie wisi i niech sobie się
        palą, jeżeli nikogo nie uraża tak jedno jak i drugie w takim miejscu, gdzie
        rzadko zdarza się dzień, by kùrwy nie latały w powietrzu jak jaskółki.

        > sejm rzekomo polski bawi sie w religie

        Nie cały. Tylko chyba Jurek Marek latał z młotkiem i gwoździem.

        * * *

        Wydawało mi się, że wyraziłem się już jasno: niech sobie jeden prezio modli się
        w kościele i niech sobie drugi kiwa się przed wiadomą ścianą. Niech to sobie tv
        pokazuje, nie mam nic naprzeciw.
        Ale niech tak jeden jak i drugi nie rozpuszcza w trakcie wymienionych czynności
        jadaczki na tematy polityczne, a zwłaszcza faworyzując jedną z religii. Czy to
        takie trudne do zrozumienia? Czy ja piszę w języku patagońskim?
        • andrew2008 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 18:09
          Co kaczynski zla religie reklamuje? A co ty panie ku*r*wa sobie
          wyobrazasz, ze po to ambon uzyczamy ,zeby starozakonnych reklamowal?
          Ma scisle gadac co mu kazemy , bo jak nie to klatwe rzucimy i po
          ptaku. A co ty panie ku*rw*a jacek myslisz - to my katole rzadzimy
          tym krajem od 1000 lat. A reszta to tylko chciejstwo ateistow
          starozakonnych.
        • vicky17 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 18:19
          jaceq napisał:

          >
          > Wydawało mi się, że wyraziłem się już jasno: niech sobie jeden prezio modli się
          > w kościele i niech sobie drugi kiwa się przed wiadomą ścianą. Niech to sobie tv
          > pokazuje, nie mam nic naprzeciw.
          > Ale niech tak jeden jak i drugi nie rozpuszcza w trakcie wymienionych czynności
          > jadaczki na tematy polityczne, a zwłaszcza faworyzując jedną z religii. Czy to
          > takie trudne do zrozumienia? Czy ja piszę w języku patagońskim?
          >

          bardzo trudne do zrozumienia,bo w co innego jak symbole religijne sobie gdzies
          wisza,ale nie modlimy sie razem wspolnie w miejscach urzedowania sejmu,co jednak
          zapalanie swieczek hanukowych robilo. bylo to PUBLICZNE swietowanie czyjegos
          religijnego obrzadku w polskim budynku rzadowym zainicjowane przez polskiego
          premiera i polskich poslow. nie zauwazylam,ze ci sami publicznie w sejmie
          uczestniczyli we mszy.
          co do prezia to poza miejscami urzedowymi jest on osoba prywatna i jako taka
          moze sobie mowic co chce,gdzie chce i na jakie chce tematy. gorzej jakby
          odprawial sam msze w palacu prezydenckim a tego nie robi.
          • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:02
            Widzę, że jednak dla Ciebie niezrozumiale piszę. Przykro mi z tego powodu, ale
            nic na to nie poradzę. Nie mam dyplomu z nauczania 6-latków. wink

            vicky17 napisała:

            > ale nie modlimy sie razem wspolnie w miejscach urzedowania sejmu

            Ach, nie modlimy się? A o modłach o deszcz zapomniało się?

            > premiera i polskich poslow. nie zauwazylam,ze ci sami publicznie w
            > sejmie uczestniczyli we mszy.

            Ach tak? A ta sejmowa, no, jak jej tam... kaplica, to częścią sejmu jest, czy
            też może częścią watykańskiej nuncjatury? Bo jeśli jednak sejmu, to uczestniczą,
            publicznie, na rozpoczęcie kadencji, na zakończenie z setek innych, pomniejszych
            okazji (nie znam niestety zbyt dobrze kalendarza liturgicznego).

            > co do prezia to poza miejscami urzedowymi jest on osoba prywatna i
            > jako taka moze sobie mowic co chce,gdzie chce i na jakie chce tematy.

            Nie może. Konstytucja mu tego zabrania. Nakazuje mu stać na straży konstytucji,
            a nie ją łamać. A osobą urzędową jest 24/24, a z pewnością jest osobą urzędową
            na wystąpieniach partyjnych w kościele.
            Taki JRNowak jest osobą prywatną (choć dziwię się bardzo, że go wpuszczają do
            kościołów, no ale to nie moja sprawa), ale prezio - nie jest osobą prywatną.

            > odprawial sam msze w palacu prezydenckim

            Dla mnie może nawet sobie odprawiać, byle po cichu, kocie msze.
            Ale on zrobił rzecz gorszą. Sprofanował kościół w Łysem.
            • vicky17 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:18
              jaceq napisał:

              > Widzę, że jednak dla Ciebie niezrozumiale piszę. Przykro mi z tego powodu, ale
              > nic na to nie poradzę. Nie mam dyplomu z nauczania 6-latków. wink
              >
              >nie ukonczylam jeszcze 6 lat wiec jak widze mowie niezrozumialym i dla ciebie
              jezykiem jacusiu. jeszcze raz:niejednokrotnie polski sejm urzedowo i w urzedowym
              miejscu odprawial celebracje religijne,w tym obcych nam religii..co uwazam,ze
              lamie rozdzielnosc panstwa od religii..
              kazda osoba urzedowa moze byc osoba prywatna jesli to zaznaczy z gory..ze np.
              opinie jaka wyglasza jest jej wlasnym zdaniem a nie oficjalna opinia calego
              rzadu PRL (bo dla mnie to PRL bis). jako taka moze sobie latac i mowic co
              chce,bo w koncu w imie demokracji KAZDY ma prawo do swojego prywatnego zdania.
              jesli kaczka przemiawial z ambony jako prezydent PRL bis, to masz racje,ze jest
              to sprzeczne z idea rozdzielnosci panstwa od religii (co niestety jest nagminnie
              lamane przez wszytskich jak widze) a jesli przemiawial jako kaczka z zoliborza
              to nie masz racji i tyle.
              • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:26
                bi.gazeta.pl/im/1/5027/z5027851X.jpg
                Masz jakieś wątpliwości, w jakim charakterze?
                • ariadna-enta Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:32
                  na tym zdjęciu widać wyrażnie,że to Kaczyński
                  wtrąca się do spraw kościoła.)
                • vicky17 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:46
                  jaceq napisał:

                  > bi.gazeta.pl/im/1/5027/z5027851X.jpg
                  > Masz jakieś wątpliwości, w jakim charakterze?
                  >
                  >
                  owszem mam. wiesz cos na temat tego,ze wystepowal tam OFICJALNIE,bo z fotek tego
                  nie widze,bo i po czym mam rozpoznac po ochronie a ta zdaje sie zawsze byc musi?
                  • ariadna-enta Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 19:50
                    ale skąd prezydentem RP jest tylko od poniedziałku do piatku
                    od 8-15
                    w weekendy i wieczorami prezydentem nie jest.
                    • vicky17 Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 20:02
                      ariadna-enta napisała:

                      > ale skąd prezydentem RP jest tylko od poniedziałku do piatku
                      > od 8-15
                      > w weekendy i wieczorami prezydentem nie jest.

                      a..zaznaczam,ze z glupimi nie rozmawiam bo na tych szkoda czasu.
                      skoro masz tego typu problemy to spytaj czy jak chodzi do kibla u siebie w domu
                      to jest tez prezydentem czy osoba prywatna,bo zdaje sie ,ze ty czegos nie
                      jarasz. wybor na stolek prezydenta nie oznacza,ze nie masz prawa NIC prywatnie
                      robic,bo np. jak jestes osoba wierzaca i w niedziele pojdziesz do kosciola to
                      robisz to nieoficjalnie a nie panstwowo,chociaz jestes strzezona z urzedu 24/7.
                      • ariadna-enta Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 20:09
                        słuchaj pani mądra
                        nie trywializuj
                        Kaczyński w kiblu,w laczkach przed telewizorem jest prywatny
                        poza domem jest osobą publiczną
                        występując na ambonie w kościele NIE jest osobą prywatną
                        i to co mówi jest odbierane w kontekście pełnionej funkcji
                        to samo zresztą dotyczy każdego pełniącego funkcję publiczną
                        w przeciwnym razie każda osoba publiczna zwłaszcza polityczna
                        mogłaby sobie robić co dusza zapragnie,a tak przecież nie jest.
                  • jaceq Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 20:57
                    vicky17 napisała:

                    > owszem mam

                    No to ja dziękuję i więcej pytań nie mam.

                    Moja Droga, nie bierz tego do siebie, ale tyle Ci jeszcze mogę napisać:
                    Próbowałaś kiedyś przekonać osła, że ma długie uszy? Jeśli próbowałaś, to wiesz,
                    jaka to mission impossible.
                • benek231 A taka wspaniala okazja byla by mu przylozyc 17.03.08, 20:10
                  tymi koscielnymi chlebami, albo choc zawinac kaczke z nimi i puscic na wode...
                  • andrew2008 Ty benek marks przylozyc to mozesz mrowce 17.03.08, 20:27
                    No i benek-krzysz, pieprzysz niestrudenie bez najmniejszego
                    rezultatu. A ty zdychac juz niedlugo musisz.
                    A katolicy i kosciol maja sie swietnie. No i go*wno dokonales i
                    gownem jestes w zyciu i po smierci. Ty sie lepiej ochrzcij i
                    wyspowiadaj parobku Marksa.
                  • qwardian Re: A taka wspaniala okazja byla by mu przylozyc 17.03.08, 21:10
                    > tymi koscielnymi chlebami, albo choc zawinac kaczke z nimi i
                    puscic na wode...

                    Albo bibijna scena biczowania Kaczyńskiego, ciekawe czy to również
                    zostałoby potraktowane za nieprzestrzeganie rozdziału państwa od
                    religii.

                    miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5029061.html
    • qwardian Re: Państwo wyznaniowe 17.03.08, 18:08
      Mi jako katolikowi to nie przeszkadza. Co mi przeszkadza, to kiedy
      Prezydent Polski założy obcą mojej religii jarmułkę i paraduje w
      niej w obecności złodziei, których jedyną religią jest odseparowanie
      mnie od moich pieniędzy. W tym celował ten pijaczyna Kwaśniewski, co
      to podobno za swoje salonowe klaunowanie miał być nagrodzony
      sekretarzem ONZ, Nato, Fifa, z fifrem to on miał chyba najwięcej
      wspólnego bo choooja dostał.
    • andrew2008 Benek, tani Judaszu dla ubogich mozgiem 20.03.08, 16:02
      Krzysz-Benek, ty tania karykaturo judasza dla imbecyli.
      Wielkanoc to Swieto Zwyciestwa Jezusa nad takimi jak ty glizdami
      szatana. Ciekawe jak glizda moze sie powiesic? No niestety,
      bedziesz musial sie utopic w gownie. ha,ha,ha,ha,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka