Dodaj do ulubionych

________________________________B łagam Was Rodacy!

16.04.08, 20:29
Strzeżcie się wyjatkowo w każde dwie daty - te dwie szczególnie
pechowe dla Polaków daty!


Nie tylko 13 Grudnia! Pamiętamy stan wojenny?

i 13.XII.1997 r. podjęcie przez Komisję Europejską decyzji o
rozpoczęciu procesu rozszerzenia o Polskę - pamiętamy?

Ale i 4.VI !!!!!!!!!!!!!!!!! Pamiętacie?

Plac (Tien An Men zamieszki studenckie na Placu Niebiańskiego
Spokoju i masakra w 89 r.

- a w 68 r. pechowy los sprawił mi Senacką Komisję Dyscyplinarną!

W 1989 4 VI

wybrano mi niech to szlag trafi jak sobie przypomnę tego co znam go
z historri z Krzyżakami...

tego co symbolizował
sad koniec KOMUNIZMU sad ogłoszony Szczepkowsko w przyszłej

TW Tele Wizji TW Drawicza
i jak PROROCZO zemdlał....

Teraz wyznaczono POKOJOWO Polsce bieg ze zniczem Olimpu
do Placu Masakry na
no właśnie.....4.VI sad
Obserwuj wątek
    • pulbek Re: ________________________________B łagam Was R 16.04.08, 20:53
      Haszu, ze zdumienia zaniemówiłem. Ty, ze wszystkich ludzi Ty piszesz o
      4.VI i zapominasz o najbardziej kluczowej dacie, klęsce Narodu,
      Targowicy! Niesłychane. Żeby Hasz zapomniał o 4.VI.1992? Być to nie
      może.

      Pulbek.
      • hasz0 Re: _________________skleroza 16.04.08, 21:25
        a 13. XII

        tak niedawno...
        to co nas złego spotkało ?

        Tez zapomniałem...
        • hasz0 _______________________Dawno się zaczęło w 1732 r. 16.04.08, 21:47
          1732 -(18 IX-2 X) Sejm nadzwyaczjny w Warszawie (zerwany przed
          obiorem marszałka).


          i UWAGA!!! -(13 XII) Traktat trzech czarnych orłów

          (Traktat Karla Gustawa Löwenwolda).

          Prusy, Austria i Rosja decydują o niedopuszczeniu do przyszłej
          elekcji Stanisława Leszczyńskiego (poprzez wystawienie w czasie
          elekcji u granic Rzeczypospolitej kontyngentów wojskowych).
          Gwarancja nienaruszalności ustroju Rzeczypospolitej.
          • hasz0 ________________13.XII 16.04.08, 21:52
            2007-12-28, 18:57:09
            Niewolnik i Pan. Czyli niepodległość po 13 XII. A może przed?
            Tagi: konserwatyzmPolskasuwerennośćUEniepodległość13 XII
            ---------------------------------------------------------------------
            -----------

            Adam Wielomski pisze na swoim blogu o podpisaniu w Lizbonie traktatu
            reformującego jako o "akcie zwinięcia państwa polskiego". Końcu
            suwerenności Polski. Ba! Pod koniec stwierdza wręcz, że "za 50 lat
            nie będzie już narodu polskiego".
            Ciekawe?


            Zastanówmy się czy tak czasem nie jest. Bo przecież słów prawdziwego
            konserwatysty nie będziemy traktować jako panikarstwa, nie mówiąc
            już o celowej dezinformacji.
            Ale wcześniej trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest
            suwerenność we współczesnym świecie. I dalej: czy Polska faktycznie
            jest, lub raczej (po 13 XII!) wogóle była suwerenna. Bo przecież
            żeby coś stracić, trzeba to najpierw mieć.


            Na pierwszy rzut oka widać, że coś z tą pełną suwerennością jest nie
            tak. Że pan Wielomski, jak i większość ludzi biadolących o "utracie
            niepodległości" przez Polskę są cokolwiek niedzisiejsi (u konserwy -
            nie dziwne).

            Bo jak w świecie, w którym istnieją rakiety międzykontynentalne i
            broń atomowa można wogóle mówić o suwerenności krajów, które jej nie
            mają?
            Czyż nie jest ona w zasadzie pozorna? To już nie międzywojnie,
            państwa nie ścigają się dzisiaj w produkcji czołgów i samolotów. Kto
            nie ma broni A i środków jej przenoszenia - zostaje poza grą. Może
            być co najwyżej pionkiem.
            Świetnie rozumieją to przywódcy Korei Pn. i Iranu.
            A nasi?
            W praktyce jednak prawdziwa polityka prowadzona jest przez wielkie
            imperia mogące działać w skali globalnej (czyt. zniszczyć życie na
            Ziemi). I nawet jeśli małe państwo narodowe (Francja czy Korea -
            niewielka tu różnica) dołączy do grona graczy, i tak skazane jest na
            wasalizację.


            Jak widać przestrzeń dla "klasycznie pojmowanej suwerenności" jest
            dzisiaj bardzo ciasna.



            • hymenaios No a dzisiejszy 16 IV? 16.04.08, 22:01
              16 IV to start warszawskiej giełdy w 91 roku
              ale jest i coś takiego:

              16 IV 1943 - II wojna światowa: Polski Rząd na Uchodźstwie zwrócił
              się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o zbadanie okoliczności
              zbrodni katyńskiej.

              16 IV 1944 - II wojna światowa: ukraińscy żołnierze SS-Galizien
              dokonali masakry ludności polskiej w Chodaczkowie Wielkiem, w której
              zginęły 862 osoby.
              • hasz0 Re: No a dzisiejszy 16 IV? 16.04.08, 23:35
                Ta dotyczy % Polaków

                a tamte wszystkich!

                Myśleć można zawile

                ale sparwdzać efekt

                PROSTO jak najprościej - jednym najlepiej dobranym kryterium.

                Zawsze jest coś ważniejszego od najważniejszego!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=78420344&a=78427354
                • hasz0 ______________________________Te dwie feralne daty 16.04.08, 23:43
                  lekceważone przez Was
                  są dlatego, że opuściła Was

                  mądrość zawarta w genach!

                  Wiem co piszę -sprawdzam Was

                  bełkotem 7 chudych Waszych lat!

                  3 * 7 =21

                  jesli przez 3 cykle przez tyle lat
                  jako pula genów nie wyprostowaliście gradientu społecznego

                  ani w stronę zdrowia nawet kopaczkami
                  ani w stronę mądrości - wystarcza spojrzeć na mądrą minę
                  kudy wicki?

                  to czeka Was zagłada i powolna śmierć!
                  • ariadna-enta Re: ______________________________Te dwie feralne 17.04.08, 00:20
                    powolna śmierć w męczarniach zapomniałes dodać

                    kurde zaczynasz mi sie coraz bardziej podobać
                    jesteś jednorazowe wydanie.)
                    • hasz0 Wcale mnie nie dziwisz...zwykła to rzecz dyktowana 17.04.08, 08:21
                      Ci odwieczną mądrością taktyczną i przebiegłością strategiczną
                      Twoich genów.

                      Swiat sterowany komercją...
                      PR-em,
                      wypaczoną fanaberią kasty zblazowanych i zwyrodniałych
                      superbogaczy, spełniających swe chore mrzonki
                      chęci zagrania roli śmiertelnego Zeusa na arenie światowej!

                      I...mamiący zielonymi papierkami maluczkich duchem,
                      wbrew złej wróżbie - bo one przezcież tracą 60% siły w jak starzec
                      po zawale, który rozpętał już w swoim szaleństwie

                      - Dwie Wielkie Zawieruchy
                      Swiatowej Puli Genów.

                      To spowodowało katastrofalne przemieszanie puli genetycznej,
                      i w konsekwencji niewyobrażalną szkodę
                      - OSTATECZNĄ utratę Rezerwuaru Czystych Banków Genetycznych.

                      Jakze koniecznych do korekty zdarzających sę teraz częściej
                      mutacji. Mutacji sztucznych! Spowodowanych trujacymi smieciami
                      postępu!

                      Wystarczy spojrzeć na ładne opakowanie Dody.
                      I syndrom zagrozenia to tragiczne w skutkach samobójcze dla kultury
                      i cywilizacji zafascynowanie kreatora głeboko wyrafinowanej,
                      subtelnej i finezyjnej sztuki filmowej! TO AIDS CYWILIZACJI.
                      Zabłąkane geny gnicia i rozkładu piękna i harmonii!

                      "Reżyser nie może się nachwalić talentu Rabczewskiej. Sama Doda nie
                      jest zachwycona..." Nie jest bo ma wmontowane wyczucie węchem
                      zagrożenia dla światowej puli genetycznej!

                      Zdrowe kobiety ze zdrową psychiką - nie narażaną na zainteresowanie
                      politycznym kur'ewstwem bo ma zdrową niewyboczoną pulę genów i
                      chromosomów X.

                      W ę c h e m
                      wyczuwają prawdziwą atrakcję chromosomó Y i prawdziwy popęd swoich X.

                      To dla kobiet sprawa ŻYCIA I ŚMIERCI!
                      Bo jednak 500 tysięcy kobiet rocznie umiera na świecie w czasie
                      ciąży lub porodu. To efekt walki podjazdowej, która przez trzy
                      trymestry toczą w brzuchu kobiety geny!

                      Ciąża to stan błogosławiony - dla PRZYSZŁOŚCI ŚWIATA!
                      Ale nudności, ciągłe zmęczenie, płaczliwość,
                      bo z mózgu robi się budyń niezdolny do podjęcia najprostszej
                      czynności intelektualnej, stan przedrzucawkowy (grożący nawet
                      śmiercią) czy banalne żylaki.

                      Puchnięcie, bóle podbrzusza czy piersi cały wachlarz dolegliwości –
                      Ciąża to osobliwy stan, podczas którego dwie (a czasem więcej) osoby
                      obsługiwane są przez jeden organizm.

                      Serce, nerki, żołądek kobiety muszą podołać utrzymywaniu przy życiu
                      jej samej, ale pracować jeszcze na kogoś, kto ma zaledwie połowę
                      genów wspólnych ze swym żywicielem!

                      Ciąża przypomina rodzaj pasożytnictwa. Stan, podczas którego dziecko
                      będzie starało się dostać od organizmu swej matki jak najwięcej, a
                      ten – w imię swych dobrze pojętych życiowych interesów – będzie się
                      starał ograniczyć te zapędy.

                      Płód nie siedzi pasywnie w brzuchu i nie czeka, aż się go nakarmi.
                      Zaopatrujące go w składniki odżywcze łożysko agresywnie atakuje
                      tkankę matczynej macicy: podłącza się do rozmaitych układów kobiety –
                      krwionośnego, oddechowego, wydalniczego – i zmusza je, by go
                      obsługiwały.

                      Z drugiej strony jednak ewolucji zależy na tym, by kobieta nie
                      wyczerpała wszystkich zapasów na jedno dziecko, by mogła ich mieć
                      jak najwięcej. Promuje więc geny matki, które będą powstrzymywać
                      gwałtowną ekspansję dziecka w jej organizm. Dzięki temu zaoszczędzi
                      ona trochę sił na inne dzieci.

                      Ta wojna podjazdowa może wywołąć stan przedrzucawkowy, który
                      przytrafia się on blisko trzem procentom ciężarnych i może
                      doprowadzić do uszkodzeń nerek, mózgu, a nawet śmierci.
                      To egoistyczna działalność płodu, który podnosi ciśnienie krwi
                      matki, by więcej jej dopływało do łożyska, co zapewni mu więcej
                      składników odżywczych. Uwalnia substancję przez łożysko do krwi
                      kobiety. Gdy jest jej za dużo, sprawy zaczynają się komplikować do
                      stanu przedrzucawkowego, kiedy to w organizmie matki wzrasta poziom
                      białka zwanego sFlt1.

                      I dlatego choć byłem szkaradny na mordzie, nadmiernie owłosiony
                      na ciele z wyjątkiem wysokiego czoła, czarujących głębią spojrzenia
                      oczu, wydatniej dolnej wargi i delikatnych długich palców pisanisty

                      - nie mogłem długo pojąć skąd się biorą do dziś - te ukradkowe
                      spojrzenia mężatek, rozszerzone wilgotne żrenice panien czy zachwyty
                      internateutek, które zresztą przeczą tym uznanej już teorii węchowej
                      doboru naturalnego genów X i Y.

                      Może Ty przyczynisz sie tym do jej obalenia?

    • andrzejg 17 IV 17.04.08, 06:56
      pono bedzie nas o jednego więcej


      i to z ciemna karnacją!!!

      niektórzy sie pewnie wzruszą

      A.
      • hymenaios Re: 17 IV 1794 - Jan Kiliński wyszedł na ulice 17.04.08, 09:12

        • jaceq Re: 17 IV 1794 - Jan Kiliński wyszedł na ulice... 17.04.08, 19:52
          ...i wraz z innymi jakobinami urządził ambasadzie rosyjskiej Wandeę.
          Następnie (23-25 IV 1794) Wandea przeniosła się do Wilna (powieszono m.in.
          patriotę Kossakowskiego). Apogeum Krwawego Terroru przypadło na 9 V; kiedy to
          zawisł m.in. inny Kossakowski, tym razem biskup, co prawda inflancki, ale sztuka
          się liczy.

          Inspiracja insurekcji przez ambasadę izraelską: "Według relacji posła
          austriackiego w Warszawie, w insurekcji wzięło udział 40 000 uzbrojonego ludu, w
          tym wielu Żydów."

          Łamanie Konwencji Genewskiej: "W tym dniu [19 kwietnia 1794] lud zmasakrował
          kolumnę 83 jeńców rosyjskich, którzy próbowali się uwolnić."

          Udział niektórych aquanetowiczów w insurekcji : "19 kwietnia 1794 likwidowano
          jeszcze sporadyczne gniazda oporu maruderów rosyjskich."
    • haszszachmat Re: ________________________________B łagam Was R 18.04.08, 20:50
      Numerologia

      tyle co się tu nawypisywałem

      do tych świń

      co mnie lżą - że wmawaianie Niemcom, ze Hasz upychał kolanem Zydów
      w na Dworcu w Gdańsku
      w bydlecych wagonach służy nowym szmalcownikom

      i masz racji mi nie przyznają ale ZYCIE TAK!
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5134380.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka