hymenaios
07.05.08, 11:42
www.rp.pl/artykul/130591.html
Mam wrażenie, że w tej chwili nie chodzi już o to, że podatek
liniowy jest prostszy i łatwiejszy w rozliczeniu dla podatników i
urzędników. Tym bardziej że tak naprawdę od stycznia przyszłego
roku, po wejściu w życie dwóch stawek: 18 i 32 proc., przytłaczającą
większość społeczeństwa i tak obejmie jedna, niższa stawka. Teraz
premierowi i rządowi zależy na sukcesie, a przyjęcie przez parlament
ustawy wprowadzającej podatek liniowy mogłoby za takowy uchodzić.
Pytanie tylko, czy warto.