hasz0
02.06.08, 12:38
do kłębka o pomoc w rozwikłaniu prawdy tak tu lzonej namiętnie przez
2 drwaczy-plwaczy:
MOTTo
"oraz "Drzewa Sobieskiego na Śląsku". - W tej ostatniej pracy opisał
nawet dęby, które król Sobieski rzekomo sadził w Gliwicach podczas
wyprawy na Wiedeń. Dziadkowi udało się to, mimo że przed wojną
Gliwice były niemieckim miastem, a Polacy nie byli tu mile widziani.
Tacy przodkowie zobowiązują mnie do działania. Nie mogę być
obojętny - mówi Pieczyrak. On i żona Katarzyna Lisowska są biologami
z wykształcenia. Robią wszystko, by urzędnicy gliwickiego magistratu
dwa razy się zastanowili, zanim skażą jakieś drzewo na śmierć.
W tym celu Pieczyrak i jego małżonka:
* uważnie patrzą na ręce pracownikom miejskiej zieleni w Gliwicach;
* fotografują prace przy wycinkach;
* skrupulatnie liczą wycięte drzewa;
* sprawdzają, czy rzeczywiście były chore;
* starają się być wszędzie tam, gdzie są robotnicy z piłami;
* nękają magistrat i Miejski Zarząd Usług Komunalnych listami i
mailami;
* domagają się przedstawienia powodów wycinki i pilnują, czy w
zamian są sadzone nowe drzewa.
Może dlatego szpaler jesionów przy ul. Rybnickiej i wiekowe dęby z
placu Grunwaldzkiego wciąż stoją.
Zdjęcia robiła z dachu"
wyborcza.pl/1,87648,5103199.html
---------
+ znalazłem Lazara historyka i nauczyciela słowiańszczyzny
www.ustron.maranatha.pl/historia.html
maju 1683 r. przemaszerowało przez Ustroń lewe skrzydło oddziałów
wojska króla polskiego Jana Sobieskiego, zdążające na walkę z
Turkami pod Wiedeń. Znajdujemy o tym notatkę proboszcza
goleszowskiego następującej treści: "Na święty Duch nie było ludzi
na nabożeństwie dla marszu wojaków polskich na Cissownice
maszerujących". Lewe skrzydło wojsk polskich zdążających pod Wiedeń
szło przez Bielsko, Skoczów, Ustroń, Cisownicę, Leszną, Trzyniec,
Jabłonków. W Ustroniu blisko domu przy ul. Daszyńskiego 20, obok
drogi stoi duży dąb obrośnięty bluszczem do kilkumetrowej wysokości.
Badacz przyrody Andrzej Czudek podaje w "Zaraniu Śląskim" nr 3 z
roku 1933 w artykule "Drzewa Sobieskiego na Śląsku" następująco: "W
roku 1929 opowiadał mi stary pastuch brenneński na Równicy, iż
drzewo to zostało zasadzone bardzo dawno, kiedy to pogańskie wojska
rabujące w Żywiecczyźnie chciały przez Węgierską Górkę-Baranią Górę-
Wisłę wpaść w kraj cieszyński, lecz zaniechały tego zamiaru na
wieść, iż polskie wojsko od Bielska przeciwko nim ciągnie. Podobnie
opowiadał mi historię zasadzenia dębu ustrońskiego jeden z sędziwych
gospodarzy z sąsiedniej Cisownicy, który jeszcze dodał, iż na
drzewie tym wisiała przez długie lata mała kapliczka z obrazem M. B.
Częstochowskiej. On sam jednak już jej nie pamięta, a słyszał o tem
od swego dziadka. Wygląd drzewa wskazuje na to, iż liczy około 250
lat, toteż podanie powyższe wydaje mi się dość wiarygodne, bo
wiadomo, że w niedalekiej Słowacczyźnie grasowali w roku 1683
węgiersko-siedmiogrodzcy sprzymierzeńcy Turków, zapuszczający swe
zagony aż w Żywiecczyznę".
W roku 1692 obszar Ustronia wynosił 4460 ha, zabudowań było 68,(w
roku 1755 było ich 116).
----
+ ?