hugo_w2
06.06.08, 16:47
Charles Schumer, demokratyczny senator ze stanu Nowy Jork, apeluje o
zaprzestanie budowy systemu obrony antyrakietowej w Europie
Środkowej, m.in. w Polsce.
Kontekst jego wypowiedzi wskazuje, że nie można jej potraktować jako
wyrazu stanowiska zwyczajnych przeciwników tarczy. Nowojorski
senator proponuje wciągnięcie Rosji do zorganizowanego nacisku na
Iran, aby ten wycofał się z realizacji programu nuklearnego.
Skuteczną formą tego nacisku są sankcje, ale Moskwa, tradycyjny
sojusznik Teheranu, nie chce przystać na wspólną międzynarodową
akcję. Aby Rosję skłonić, należy, zdaniem Schumera, przedstawić jej
propozycję "nie do odrzucenia". W zamian za dołączenie do sankcji na
Iran należy zaprzestać budowy ("nieefektywnych") elementów tarczy
antyrakietowej w Europie Wschodniej. Dlaczego będzie to propozycja
kusząca dla Rosji? Albowiem przedsięwzięcie udaremnia marzenie
premiera Putina o przywróceniu rosyjskiej hegemonii nad tym
regionem.
Innymi słowy: w zamian za dominację rosyjską nad tą częścią
kontynentu - wspólne międzynarodowe działanie przeciwko Iranowi.
Sprzeczność od razu rzucająca się w oczy: dlaczego senator Schumer
uważa system tarczy za "nieefektywny", skoro zarazem "efektywnie"
powstrzymuje Moskwę przed rozciągnięciem swych wpływów. A zatem
będzie także skuteczny przeciwko ewentualnym zamiarom Iranu czy
kogokolwiek żywiącego wrogie zamiary wobec Zachodu.
Zastanawia lekkość "handlowania" Europą Środkową jak kapustą czy
workiem ziemniaków. Polityka ta ma długą i niechlubną tradycję i
dzisiaj szanującemu się politykowi nawet nie wypada tego typu
projektów zgłaszać. Poza tym wzmacnianie jednego autokratycznego
państwa, pozostającego w ostrym konflikcie z USA i całym Zachodem,
dalej potęgą nuklearną, aby osłabić inne, nie wydaje się mądrą
polityką. Można się pozbyć jednego kłopotu (choć niekoniecznie), ale
na pewno - nabawić nowego, skoro Rosja nie ukrywa zapędów do
odbudowy mocarstwowej pozycji.
Po trzecie, w propozycji Schumera pobrzmiewa dawna tęsknota do
czasów zimnej wojny, kiedy mocarstwa światowe kształtowały
międzynarodową politykę. Był to z ich punktu widzenia świat prosty,
o zrozumiałych mechanizmach i względnie bezpieczny.
Do tej rzeczywistości nie ma już jednak powrotu. Powstał
wielobiegunowy świat - groźny i nieprzewidywalny. System obrony
rakietowej ma stanowić element zabezpieczający na wypadek ataku ze
strony państwa albo nawet ugrupowań terrorystycznych, które mogą
wejść w posiadanie pocisków nuklearnych.
Napaść taka (lub przynajmniej jej groźba) nastąpić może
najprawdopodobniej z Azji. Państwa Europy Środkowej - Polska,
Czechy, Rumunia - to kraje członkowskie NATO stanowiące pas
wysuniętej na wschód flanki zachodniego sojuszu. One dziś bronią
bezpieczeństwa Zachodu, o czym nie wolno zapominać.
Quelle PDN-NY(CK)