hasz0
14.07.08, 18:10
Nasza Ojczyzna poganieje. Coraz trudniej rozmawiać o sprawach wiary
w tzw. towarzystwie, coraz mniej zrozumienia dla normalnych oznak
praktykowania kultu związanych z zachowywaniem postu, codziennej
modlitwy, uczestnictwa w życiu sakramentalnym. Znajomy kapłan mówi,
że młodzi ludzie udzielający sobie sakramentu małżeństwa często po
prostu kpią z Najświętszej Ofiary, nie rozumiejąc, co dzieje się
podczas Eucharystii, nieświadomi swojego stanu i zmiany, która
dokonuje się w ich życiu. Toteż każdy "normalny" ślub jest
wyjątkowym wydarzeniem.
A gdy ktoś przyznaje się, że słucha Radia Maryja lub czyta "Nasz
Dziennik", zazwyczaj spotyka się z kpiną lub szyderstwem. Te oznaki
prostackiej nietolerancji nie pochodzą bynajmniej tylko od osób
niewierzących, ale także od podających się za dobrych i
wykształconych katolików.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080714&id=po41.txt