Gość: babariba
IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl
28.09.03, 16:42
popatrzmy, jaka jest droga kariery generała.
Przychodzi sobie taki in-spe generał do szkoły oficerskiej i zostaje podchorążym szeregowym...
Jest to pozycja, na której wszyscy go przepierdalają od starszych szeregowych podchorążych poczynając do generałów.
Potem, jak należycie kabluje i liże dupę przełożonym, niedługo może zostać starszym kapralem nawet podchorążym i będzie mógł już przepierdalać szeregowych, starszych szeregowych i kaprali nawet podchorążych.
Taka kolejka dziobania i przepierdalania słabszych trwać może aż do chwili, w której nasz szeregowy podchorąży nie zostanie generałem.
Wtedy generał, przepierdalany przez lata przez ważniejszych od siebie będzie już mógł poprzepierdalać sobie prawie wszystkich od siebie mniej ważnych, z wyjątkiem oczywiście 'chorej goleni', zwierzchnika sił zbrojnych Rzeczypospolitej, co ona (ta chora goleń) nawet szeregowcem nie jest chyba.
Bo to 'chora goleń' może go przepierdolić, a nawet WYPIERDOLIĆ z armii.
Czyli psychologiczną FUNKCJKĄ generała jest PŁASZCZENIE się przed ważniejszymi i PUSZENIE się przed oraz PRZEPIERDALANIWE wszystkich, którzy ważniejsi od generała JESZCZE NIE SĄ.
Bo na przykład golenie jeszcze zdrowe mają.
No, i 'daj boh sztob nieposlednij"