Dodaj do ulubionych

Cisza wokół "Powrotu" ...

27.07.08, 08:16

O akcji "Powrót", którą władze polskie zamierzały zainicjować prawie
rok temu, jakoś cicho.

Program ów, jak zapewniały władze RP, miał na celu zachęcenie
Polaków do powrotu do domu, aby pracować w kraju. Po latach
ogromnego bezrobocia i beztroskiej, krótkowzrocznej polityki -
wprost zachęcania zwłaszcza młodych ludzi, aby szukali sobie miejsca
za granicą, Polska zaczęła odczuwać symptomy "syndromu
irlandzkiego".

Właśnie Irlandia, kraj tradycyjnie emigracyjny, po intensywnym
rozwoju od przystąpienia do Unii Europejskiej zaczął odczuwać
dotkliwy brak rąk do pracy. W państwach zachodniej Europy, a przede
wszystkim w Stanach Zjednoczonych przystąpiono do agresywnego
werbunku emigrantów; z licznych punktów pośrednictwa pracy w USA
korzystali też Polacy. Chcąc znaleźć się bliżej domu, wyjeżdżali
stąd... do Irlandii.

Na tę samą drogę zamierzała wkroczyć Polska i korzystać z
irlandzkich doświadczeń. Metaforycznie rzecz biorąc, był to wielki
dzień dla Polski: po raz pierwszy od dwustu lat oficjalnie będzie
się ściągać rodaków do kraju; dotychczas był tylko odpływ,
wyganianie ludzi albo w najlepszym przypadku - nakłanianie ich do
wyjazdu za granicę.

Od dawna czekaliśmy na coś podobnego. Polacy z Zachodu (o rodakach
na Wschodzie dyskretnie przemilczano) mogą okazać się cennym
nabytkiem: mają pieniądze, doświadczenie, inicjatywę i praktykę w
zachodnich warunkach, wiedzę o realiach funkcjonowania tego świata,
znajomość języka. I na pewno się okażą, jeśli praktyka
programu "Powrót" nie będzie nadto kolidowała z ideą pomysłu. Na
razie mamy umowę między USA i Polską o wzajemnym uznaniu emerytur
społecznych - jeśli decyzja ta (jeszcze bez szczegółów wykonawczych)
podjęta została w ramach tego programu.

Ogólnie jednak - biurokracja w Polsce jest wciąż bardzo dokuczliwa i
niesprawna. Wymagania licznych dokumentów, na które trzeba czekać
długo albo biegać po urzędach, aby je na miejscu załatwić, może
zniechęcać.

Wielu powracających będzie myślało o założeniu własnego biznesu,
kupnie domu itp. To są wciąż sprawy w Polsce trudne, wymagania
administracyjne - wygórowane, a prawo własności - kulawe. Imigranci,
przyzwyczajeni do innych porządków na Zachodzie, mogą napotkać na
bariery trudne dla nich do pojęcia, a tym bardziej - do pokonania.

Trzecią sprawą jest kwestia zarobków. W Polsce nadal płace wynoszą
zaledwie ok. 40 proc. tego, co można zarobić na Zachodzie, choć w
tej dziedzinie następuje poprawa.

Już rok czekamy na pakiet ustaw ułatwiających tworzenie biznesów,
swobodę zatrudniania i zwalniania ludzi, wzmacniających prawo
własności. Bez tego program "Powrót" nie ruszy.

Quelle PDN-NY(CK)
Obserwuj wątek
    • herr7 przeciaż chodziło o wybory. 29.07.08, 11:16
      A to był niezły piar, ale tylko piar. Problem w tym, że powrót może się ziścić
      gdyż światu grozi recesja. Obawiam się że powrót masy ludzi, którzy łyknęli
      nieco świeżego powietrza może tę zmurszałą budę wywrócić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka