jaceq
04.08.08, 22:14
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5553928,Izrael_do_Palestynczykow__Informacje_za_leczenie.html
Kilka pytań w związku z tym.
1. I najważniejsze: czy w Strefie Gazy nie ma lekarzy? Nie ma służby zdrowia?
Mus się wybierać z Niepodległej Palestyny by leczyć się u wroga?
2. Dlaczego (skoro nie wykształcili sobie lekarzy) nie jeżdżą leczyć się np.
do Arabów Saudyjskich? Albo do Libanu?
3. "Cytowani w raporcie mówią, że zaczęto na nich naciskać po tym, jak Hamas
przejął kontrole nad Strefą Gazy w czerwcu 2007 roku. W reakcji na ten krok
Izrael zamknął przejścia graniczne."
Czy to nie logiczne, w świetle tego, że "od czasu wycofania się Izraela ze
Strefy Gazy na przejściu granicznym dwukrotnie zatrzymano kobiety z fałszywymi
skierowaniami lekarskimi i ładunkami wybuchowymi"?
4. Czy pytanie o wystrzeliwane z ich terytorium rakiety nie jest jak
najbardziej na miejscu?
5. "wypytywanie pacjenta o rodzinę, znajomych i jego samego oraz
przywłaszczanie telefonów komórkowych w celu zdobycia numerów telefonicznych
rodziny i znajomych". Czy CIA nie powinno czasem uczyć się od tej Szin-Bet
elementarza pracy wywiadu?