Dodaj do ulubionych

Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej

05.10.03, 17:48
Każdy kij ma dwa końce - mówi stare ludowe porzekadło, o którym najwyraźniej
zapomniała niedawna skandalistka. Nieznalska, która zdecydowała się zdobyć
sławę na drodze artystycznego skandalu, teraz biadoli, że w licznych
galeriach w kraju jest postrzegana jako osoba wywołująca skrajne emocje
i jako taka - niechętnie zapraszana. Ostatnio wyproszono jej wystawę ze
słupskiej galerii "Baszta Czarownic". Żale twórczyni mają ton nieco obłudny:

"- Jestem zdruzgotana - komentuje Nieznalska. - To skandaliczna cenzura. Nie
zamierzałam wystawiać "Pasji", która budzi takie emocje. Przygotowywałam
zupełnie nowe prace dotyczące ograniczania wolności słowa."

Cóż - nie można zjeść ciastka i mieć go nadal. Nie można, skoro już
zdecydowała się na sławę skandalistki, ronić krokodylich łeż, że teraz nagle
nikt nie chce w niej widzieć grzecznej dziewczynki.

H.


www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,1705645.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 18:12
      "Żale twórczyni mają ton nieco obłudny"
      .
      By uzyc Twych slow - to co tu napisales jest "nieco obludne".
      .
      Ta sprawa jak i wyrok to wielki skandal i Nieznalska zostala skopana tylko
      dlatego, ze kopiacy mogli sobie na to w Polsce! pozwolic.
      Natrzasajac sie teraz z jej pretensji stawiasz sie na pozycji osilkow ktorzy
      robia sobie smichy z placzu chlopca ktorego walsnie pobili, bo nie chcial tak
      tanczyc jek mu zagrali. Teraz szydza: "no widzisz mazgaju, taki chojrak byles a
      teraz sie mazgaisz i (w domysle) obnazasz do tych ktorych juz dawno
      zastraszylismy". Nie uwazasz ze jest to podle(?) Ty to masz wyczucie sytuacji,
      Hansen (ciagle taki "powazny" smile
      Gdyby sad oddalil sprawe to te same galerie nie mialyby problemow z
      wystawianiem jej prac. Polskie sadownictwo nie tylko wydalo skandaliczny wyrok
      ale zniszczylo Nieznalska - rekami malych ludzi z jej srodowiska. Brunatna
      przemoc w Niemczech tez tak postepowala i zawlaszczala coraz to nowe tereny.
      .
      Mam dla ciebie link, albowiem aktualne problemy Nieznalskiej nie zmieniaja nic
      gdy o przeszlosc idzie.
      .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=7345404
    • ada08 Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej 05.10.03, 18:15
      Zapomniałeś wspomnieć, ze Nieznalską wyrzucono z tej galerii w Słupsku na
      skutek nacisków LPR , księży i sióstr klarysek, do których kościoła przychodzą
      ''zrozpaczeni wierni, którzy nie chcą tej wystawy''. Nie chcą ? To niech
      nie idą na wystawę ! A cóż to , wystawa w kościele jest ? Muszą oglądać ?

      Ręce opadają.
      a.

      • Gość: Krzys52 Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 18:18
        Zapomniałeś wspomnieć, ze Nieznalską wyrzucono z tej galerii w Słupsku na
        skutek nacisków LPR , księży i sióstr klarysek, do których kościoła przychodzą
        ''zrozpaczeni wierni, którzy nie chcą tej wystawy''. Nie chcą ? To niech
        nie idą na wystawę ! A cóż to , wystawa w kościele jest ? Muszą oglądać ?

        Ręce opadają.
        a.
        .
        :::
        No to teraz jestesmy w domu, Ado. Hansen otoz zachowal sie "nieco obludnie"
        gdyz Hansn jest "zapominalski". smile)
        .
        Pozdrawiam
        K.
        .
        PS...Dzieki za info. O tym Slupski nic nie wiedzialem.




        • gini Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej 05.10.03, 18:26
          Tak jak w USA to spolecznosc decyduje co chce ogladac a co nie.W USA zabraniaja
          sie opalac w stringach bo sobie spolecznosc tego nie zyczy, a w Polsce nie
          wystawia sie Nieznalskiej.Tym sposobem Nieznalska wystawi sobie swoje dziela
          gdzie indziej.Ja bym sugerowala jakas prywatna galerie, ktora na wystawieniu
          dziel Nieznalskiej zbije kokosy, a wierni bodajze ze Slupska beda ukarani bo
          przeciez nie beda mieli mozliwosci obejrzenia tych wspanialych dziel.
          • ada08 Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej 05.10.03, 18:35
            gini napisała:

            > Tak jak w USA to spolecznosc decyduje co chce ogladac a co nie.W USA
            zabraniaja
            >
            > sie opalac w stringach bo sobie spolecznosc tego nie zyczy, a w Polsce nie
            > wystawia sie Nieznalskiej.Tym sposobem Nieznalska wystawi sobie swoje dziela
            > gdzie indziej.Ja bym sugerowala jakas prywatna galerie, ktora na wystawieniu
            > dziel Nieznalskiej zbije kokosy, a wierni bodajze ze Slupska beda ukarani bo
            > przeciez nie beda mieli mozliwosci obejrzenia tych wspanialych dziel.

            Gini, to już, w moim pojęciu nie jest temat do żartów.
            Nieznalska nie wystawia swojego dzieła tam, gdzie mógłby je obejrzeć
            ktoś , kto tego oglądać nie chce. Żeby obejrzeć trzeba się pofatygować
            do galerii i kupić bilet. Nie ma przymusu.

            Dzieła tej damy wiszą mi kalafiorem, ale to co się teraz odbywa
            to jest zaszczuwanie kobiety z inspiracji miłosiernych sióstr klarysek
            (między innymi)
            a.
            • gini Re: Do Ady 05.10.03, 18:55
              ada08 napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Tak jak w USA to spolecznosc decyduje co chce ogladac a co nie.W USA
              > zabraniaja
              > >
              > > sie opalac w stringach bo sobie spolecznosc tego nie zyczy, a w Polsce nie
              >
              > > wystawia sie Nieznalskiej.Tym sposobem Nieznalska wystawi sobie swoje dzie
              > la
              > > gdzie indziej.Ja bym sugerowala jakas prywatna galerie, ktora na wystawien
              > iu
              > > dziel Nieznalskiej zbije kokosy, a wierni bodajze ze Slupska beda ukarani
              > bo
              > > przeciez nie beda mieli mozliwosci obejrzenia tych wspanialych dziel.
              >
              > Gini, to już, w moim pojęciu nie jest temat do żartów.
              > Nieznalska nie wystawia swojego dzieła tam, gdzie mógłby je obejrzeć
              > ktoś , kto tego oglądać nie chce. Żeby obejrzeć trzeba się pofatygować
              > do galerii i kupić bilet. Nie ma przymusu.
              >
              > Dzieła tej damy wiszą mi kalafiorem, ale to co się teraz odbywa
              > to jest zaszczuwanie kobiety z inspiracji miłosiernych sióstr klarysek
              > (między innymi)
              > a.

              Mnie tez wisza, i ci, ktorym sie nie podoba powinni po prostu zbojkotowac te
              wystawe.
              Tyle, ze ja pisalam w zwiazku z tym co pisal Krzys w innym watku.
              Pozdrawiam.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6981588
          • Gość: Pawel Prywatna galeria ? - najlepiej w WC na Centralnym. IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.03, 18:36
            gini napisała:

            > Tak jak w USA to spolecznosc decyduje co chce ogladac a co nie.W USA
            zabraniaja
            >
            > sie opalac w stringach bo sobie spolecznosc tego nie zyczy, a w Polsce nie
            > wystawia sie Nieznalskiej.Tym sposobem Nieznalska wystawi sobie swoje dziela
            > gdzie indziej.Ja bym sugerowala jakas prywatna galerie, ktora na wystawieniu
            > dziel Nieznalskiej zbije kokosy, a wierni bodajze ze Slupska beda ukarani bo
            > przeciez nie beda mieli mozliwosci obejrzenia tych wspanialych dziel.
          • Gość: Krzys52 Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 18:47
            Zgadzam sie. Wystawia bedzie gdzie indziej - a Nieznalska znajdzie takie
            galerie, ktore nie dadza sie zastraszyc jakims rozhisteryzowanym czubom,
            pragnacym dac Nieznalskiej nauczke.
            Chodzi o cos innego jednak - o tekst Hansena. Bo pisze on:

            >>że w licznych galeriach w kraju jest postrzegana jako osoba wywołująca
            skrajne emocje i jako taka - niechętnie zapraszana. Ostatnio wyproszono jej
            wystawę ze słupskiej galerii "Baszta Czarownic". Żale twórczyni mają ton nieco
            obłudny:>>
            .
            Na temat tego "obludnego tonu" wypowiedzialem sie powyzej. Teraz o reszcie,
            albowiem z tekstu Hansena wynika suwerennosc decyzji galerii, gdy tymczasem
            okazuje sie ze to lokalni katole obiecuja kierownictwom galerii, ze ich dorwa w
            ciemnej ulicy badz/oraz puszcza chalupe z dymem (nie udawaj, wiesz jak to
            wyglada w Polsce). To skutkiem zastraszania, okazuje sie, Nieznalska "jest
            postrzegana". Tu sie odbywa dramat zagryzania jednostki przez zgraje. Ktora to
            tragedia moze miec miejsce dzieki wesolej kreatywnosci tworcow polskich praw
            (podalem link w pierwszej wypowiedzi, powyzej) oraz znanego aktywizmu
            prokuratury i sadu.
            .
            W Stanach tego typu historia raczej nie mialaby miejsca. Bo najpierw dana
            galeria ewentualnie odmowilaby wystawienia tego krzyza z siusiakiem do przodu,
            a jesli zdecydowalaby sie na wystawienie to zaden prokurator nie wpadlby na
            pomysl rozkrecania sprawy. Tak samo wygladalaby ta historia w Zach. Europie, w
            tym, smiem przypuszczac - w Belgii.
            .
            K.P.

            • Gość: diabelek Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.dial.allstream.net 05.10.03, 19:38

              > W Stanach tego typu historia raczej nie mialaby miejsca. Bo najpierw dana
              > galeria ewentualnie odmowilaby wystawienia tego krzyza z siusiakiem do
              przodu,
              > a jesli zdecydowalaby sie na wystawienie to zaden prokurator nie wpadlby na
              > pomysl rozkrecania sprawy. Tak samo wygladalaby ta historia w Zach. Europie,
              w
              > tym, smiem przypuszczac - w Belgii.
              ====================
              Pani Nieznalska nie wystawiala swojego "krzyza z siusiakiem do przodu"
              ani w Stanach, ani w Belgii.
              Krzyz to starozytny przyrzad do usmiercania przeciwnika.
              Krzyzowano nie tylko chrzescijan, ale to wlasnie chrzescijanie uznali krzyz za
              swoj symbol. Narzedza sluzace do usmiercasnia ulegaly pewnym modyfikacjom.
              Bylo nabijanie na pal w Bizancjum, szubienica , stos w zdominowanej przez
              katolikow Europie, gilotyna w czasie rewolucji francuskiej.
              Ostatnio gulag i komora gazowa, czy krzeslo elektryczne.
              Krzyz to szubienica, na ktorej powieszono Jezusa, Spartakusa i wielu innych
              rebeliantow.
              Pani Nieznalska ukrzyzowala siusiaka. Nic nie mam przeciwko takiej tworczosci,
              zreszta niewiele mnie to jej dzielo obchodzi.
              Pani Nieznalska wie jednak w jakim kraju mieszka. Poza Polska byc moze ludzie
              machneliby reka, skandalu zadnego by nie bylo.
              Nie jest jednak prawda , ze w Stanach, Belgii czy Niemczech wszystko wolno.
              Mieszkaja w USA ludzie wrazliwi w sprawie powszechnie znanego srodka masowego
              usmiercania stosowanego w latach czterdziestych XX wieku.
              Nie chodzi mi juz nawet o pomysly pani Nieznalskiej z wykorzystaniem komor
              gazowych w swojej tworczosci erotycznej.
              Trzeba sobie zdawac sprawe z tego, ze w niektorych miejscach ponosi sie
              konsekwencje. Przekonal sie ostatnio o tym pewien artysta -"historyk" , niejaki
              Ernest Zundel.
              Pani Nieznalskiej nikt nie uwiezil ani nie skazal na wygnanie z kraju.
            • Gość: d Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.dial.allstream.net 05.10.03, 20:42
              > W Stanach tego typu historia raczej nie mialaby miejsca. Bo najpierw dana
              > galeria ewentualnie odmowilaby wystawienia tego krzyza z siusiakiem do
              przodu,
              > a jesli zdecydowalaby sie na wystawienie to zaden prokurator nie wpadlby na
              > pomysl rozkrecania sprawy. Tak samo wygladalaby ta historia w Zach. Europie,
              w
              > tym, smiem przypuszczac - w Belgii.
              ====================
              Pani Nieznalska nie wystawiala swojego "krzyza z siusiakiem do przodu"
              ani w Stanach, ani w Belgii.
              Krzyz to starozytny przyrzad do usmiercania przeciwnika.
              Krzyzowano nie tylko chrzescijan, ale to wlasnie chrzescijanie uznali krzyz za
              swoj symbol. Narzedza sluzace do usmiercasnia ulegaly pewnym modyfikacjom.
              Bylo nabijanie na pal w Bizancjum, szubienica , stos w zdominowanej przez
              katolikow Europie, gilotyna w czasie rewolucji francuskiej.
              Ostatnio gulag i komora gazowa, czy krzeslo elektryczne.
              Krzyz to szubienica, na ktorej powieszono Jezusa, Spartakusa i wielu innych
              rebeliantow.
              Pani Nieznalska ukrzyzowala siusiaka. Nic nie mam przeciwko takiej tworczosci,
              zreszta niewiele mnie to jej dzielo obchodzi.
              Pani Nieznalska wie jednak w jakim kraju mieszka. Poza Polska byc moze ludzie
              machneliby reka, skandalu zadnego by nie bylo.
              Nie jest jednak prawda , ze w Stanach, Belgii czy Niemczech wszystko wolno.
              Mieszkaja w USA ludzie wrazliwi w sprawie powszechnie znanego srodka masowego
              usmiercania stosowanego w latach czterdziestych XX wieku.
              Nie chodzi mi juz nawet o pomysly pani Nieznalskiej z wykorzystaniem komor
              gazowych w swojej tworczosci erotycznej.
              Trzeba sobie zdawac sprawe z tego, ze w niektorych miejscach ponosi sie
              konsekwencje. Przekonal sie ostatnio o tym pewien artysta -"historyk" , niejaki
              Ernest Zundel.
              Pani Nieznalskiej nikt nie uwiezil ani nie skazal na wygnanie z kraju.
    • karlin No właśnie. A może to jest dobra okazja 05.10.03, 18:50
      żeby się zastanowić, co oznacza współcześnie termin "prowokacja"
      i "skandalista" w sztuce?

      Prowokacja zakłada istnienie prowokowanych. Czy istnieje jakiś kodeks (poza
      rzecz jasna karnym i cywilnymsmile, którego powinni oni przestrzegać? Czy na
      przykład nie mogą protestować, namawiać innych do nieoglądania, pikietować
      galerii itp.? Oczywiście bez przemocy czy innego naruszania prawa.

      Bo do nieoglądania "dzieł" rozmaitych kiczmenek(menów) nie potrzeba chyba aż
      prowokacji. A samo nieoglądanie definicji "prowokacji" artystycznej nie
      wyczerpuje.


      Pzdr

      k.
      • ada08 Re: No właśnie. A może to jest dobra okazja 05.10.03, 18:58
        karlin napisał:

        >
        > Prowokacja zakłada istnienie prowokowanych. Czy istnieje jakiś kodeks (poza
        > rzecz jasna karnym i cywilnymsmile, którego powinni oni przestrzegać? Czy na
        > przykład nie mogą protestować, namawiać innych do nieoglądania, pikietować
        > galerii itp.? Oczywiście bez przemocy czy innego naruszania prawa.
        >

        Oczywiście, ze mogą. Mają prawo. Mogą dzień i noc wystawiać pikiety przed
        galerią. Mogą namawiać do nieoglądania. Mają prawo. Tylko , ze ci ''zrozpaczeni
        wierni'' starannie obchodzą prawo. Urządzają pikiety nieformalne. Tchórze !
        a.
        • karlin Co to są "pikiety nieformalne" 05.10.03, 19:00
          i czym się różnią od "formalnych"?
          • ada08 Re: Co to są "pikiety nieformalne" 05.10.03, 19:04
            karlin napisał:

            > i czym się różnią od "formalnych"?

            A tym się różnią, że w ''pikiecie formalnej'' trzeba iść pod galerię
            i pokazac twarz. A tutaj ''zrozpaczeni wierni'' nawet sie tam nie
            pofatygowali, tylko używają nacisków poprzez klaryski i księży.
            a.
            • karlin Czy według Ciebie 05.10.03, 19:07
              klaryski i księża nie mogą zostać "sprowokowani", i nie mogą przeciwko czemuś
              tam, np. jakiejś wystawie protestować?
              • ada08 Re: Czy według Ciebie 05.10.03, 19:11
                karlin napisał:

                > klaryski i księża nie mogą zostać "sprowokowani", i nie mogą przeciwko
                czemuś
                > tam, np. jakiejś wystawie protestować?

                Mogą. Mają prawo protestować. Ale tu przecież nie chodzi o protest
                i o to , że zostali sprowokowani (gdzie tu była prowokacja ?). Chodzi
                o to, ze używaja swoich wpływów do uniemożliwienia innym obejrzenia
                tej wystawy, a tchórzliwy wystawca im ulega.
                a.
                • karlin Jeśli "formalnie" pikietujący 05.10.03, 21:14
                  lub protestujący (np. listy do organizatorów wystawy) np. skłonią wystawców do
                  zamknięcia wystawy, lub odstąpienia od jej zorganizowania, to czy nie będzie
                  to "użycie ich wpływów"?

                  Bo wydaje mi się, że w tym wypadku protest jesteś skłonna zaakceptować tylko
                  wówczas, gdy jest bezskuteczny.

                  smile
                  • ada08 Re: Jeśli "formalnie" pikietujący 06.10.03, 07:34
                    karlin napisał:

                    > lub protestujący (np. listy do organizatorów wystawy) np. skłonią wystawców
                    do
                    > zamknięcia wystawy, lub odstąpienia od jej zorganizowania, to czy nie będzie
                    > to "użycie ich wpływów"?
                    >

                    Po cóż to gdybanie gdy mamy do czynienia z konkretną sytuacją ? Tutaj nie było
                    jawnych protestów obywateli tylko instytucjonalny zamordyzm; tej kobiecie ,
                    pzryczyn ideologicznych , uniemozliwia się wykonywanie zawodu.

                    > Bo wydaje mi się, że w tym wypadku protest jesteś skłonna zaakceptować tylko
                    > wówczas, gdy jest bezskuteczny.
                    >
                    > smile

                    Owszem, wydaje Ci się smile
                    a.
            • Gość: nieautoryzowany inspiracje IP: 217.153.44.* 07.10.03, 07:31
              koleżanko, wcześniej pisałaś, że wredne klaryski inspirują wiernych, teraż, że
              wierni wykorzystują biedne klaryski i księży. A może to ... wszystko inspirują?
              • ada08 Re: inspiracje 07.10.03, 07:46
                Gość portalu: nieautoryzowany napisał(a):

                > koleżanko, wcześniej pisałaś, że wredne klaryski inspirują wiernych, teraż,
                że
                > wierni wykorzystują biedne klaryski i księży. A może to ... wszystko
                inspirują?

                Ja nigdzie nie napisałam, ze klaryski są wredne albo ''biedne''. To Ty
                napisałeś (napisałas)smile
                A inspiracja jest tu obustronna. Klaryski i ''zrozpaczeni wierni'' z LPR
                nawzajem są dla siebie argumentem.
                a.
    • hansen Do Ady i Krzysia 05.10.03, 19:17
      Chyba sie nie zrozumieliśmy. Mnie nie chodziło o to w jaki sposób prace
      Nieznalskiej są niedopuszczane do artystycznego obiegu. Ja również uważam, że
      praktyki wywierania presji na kierowników galerii, czy to poprzez zastraszanie
      czy to poprzez groźby np. zdemolowania wnetrza, czy napuszczenia na galerię
      np. Daniela Olbrychskiego z jego ukochaną szablą, są naganne.

      Mnie chodziło o samą postawę twórczyni. Bo, żeby zachować wiarygodność u
      odbiorców trzeba się jednak na coś zdecydować i zachowywać w owej decyzji
      konsekwencję. Albo się jest twardym prowokatorem i, raz przyjąwszy ten image,
      konsekwentnie się go broni, wymyślając ciągle nowe, coraz to przemyślniejsze
      prowokacje (Krzyś52 powinien taką postawę dobrze rozumieć, gdyż tak właśnie na
      forum jest postrzegany).
      Albo też artysta stara się zachować dobry wizerunek u wszystkich odbiorców i
      wówczas nie bawi się w prowokacje. Prowokator, który "jest zrozpaczony", że
      oto gdzieś jest źle postrzegany, to, cytując Juliusza Machulskiego,
      "dupa nie prowokator". Mick Jagger czy Frank Zappa biadający, że oto nie
      wszystkim się podoba to, co robią, byliby skończeni u swoich zwolenników.
      Zastanawiam się więc nad absurdalnością postawy Nieznalskiej - jeśli odrzuci
      swój prowokacyjny image, cóż jej wówczas pozostanie?

      H.
      • ada08 Re: Do Ady i Krzysia 05.10.03, 19:30
        Nieznalska tak już ''jest postrzegana'', ze nawet jeśli wystawi cykl
        obrazów przedstawiających kwiaty, to i tak zostanie uznana za prowokatorkę.

        Tobie idzie o jej postawę, a mnie o postawę klarysek i księży i działaczy LPR,
        którzy przeciwko postawie Nieznalskiej nawet nie protestują, tylko wysyłają
        dyrektywę do kierownictwa galerii, która to dyrektywa zostaje natychmiast
        wykonana.

        Panie Boże , spuść nogę i kopnij swoich wiernych (niektórych; mnie - nie smile))

        A wracając do Nieznalskiej, czy ona jest prowokatorką czy nie, jej sprawa.
        Oczywiście jej argumentacja jest dość głupia, niestety. Ale to w ogóle
        nie jest , zdaje się, najmądrzejsza z kobiet. Co nie zmienia faktu, ze znowu
        postąpiono z nią haniebnie.
        a.
        • hansen Re: Do Ady i Krzysia 05.10.03, 19:46
          ada08 napisała:


          > Tobie idzie o jej postawę, a mnie o postawę klarysek i księży i działaczy
          > LPR, którzy przeciwko postawie Nieznalskiej nawet nie protestują, tylko
          > wysyłają dyrektywę do kierownictwa galerii, która to dyrektywa zostaje
          > natychmiast wykonana.


          To jest oczywiste, ale dla kogoś, kto żyje w tym kraju i zna jego realia,
          taka postawa właśnie tego środowiska nie powinna być chyba niczym szczególnie
          zadziwiającym, prawda?


          > Panie Boże , spuść nogę i kopnij swoich wiernych (niektórych; mnie - nie smile))


          Tych niektórych nawet niejeden raz. smile)


          > A wracając do Nieznalskiej, czy ona jest prowokatorką czy nie, jej sprawa.
          > Oczywiście jej argumentacja jest dość głupia, niestety. Ale to w ogóle
          > nie jest , zdaje się, najmądrzejsza z kobiet.


          No właśnie. Teraz, po tej jej żałośliwej wypowiedzi zaczynam się zastanawiać
          czy Nieznalska jest artystyczną prowokatorką czy też ofiarą własnej głupoty?
          Spodziewała się, że tworzy we Francji, czy co? Nie widziała, co działo się
          z filmem (zupełnie niewinnym zresztą) Antonii Bird, pt. "Ksiądz"?
          Nie spostrzegła tego, co działo się w Zachęcie wokół rzeźby papieża
          przygniecionego skałą? Czego się spodziewała, wystawiając swoją "Pasję",
          w kraju, gdzie kilka milionów ludzi to zaprzysięgli słuchacze kołtuńskiej
          rozgłośni Rydzyka?


          > Co nie zmienia faktu, ze znowu postąpiono z nią haniebnie.


          Co nie zmienia faktu, że mogłaby sobie powiedzieć: "Sam tego chciałeś,
          Grzegorzu Dyndało" (gdyby tylko znała ten cytat)


          H.
          • ada08 Re: Do Ady i Krzysia 05.10.03, 19:54
            hansen napisał:


            >
            > To jest oczywiste, ale dla kogoś, kto żyje w tym kraju i zna jego realia,
            > taka postawa właśnie tego środowiska nie powinna być chyba niczym
            szczególnie
            > zadziwiającym, prawda?
            >
            (...)
            >
            > No właśnie. Teraz, po tej jej żałośliwej wypowiedzi zaczynam się zastanawiać
            > czy Nieznalska jest artystyczną prowokatorką czy też ofiarą własnej głupoty?
            > Spodziewała się, że tworzy we Francji, czy co? Nie widziała, co działo się
            > z filmem (zupełnie niewinnym zresztą) Antonii Bird, pt. "Ksiądz"?
            > Nie spostrzegła tego, co działo się w Zachęcie wokół rzeźby papieża
            > przygniecionego skałą? Czego się spodziewała, wystawiając swoją "Pasję",
            > w kraju, gdzie kilka milionów ludzi to zaprzysięgli słuchacze kołtuńskiej
            > rozgłośni Rydzyka?
            >
            >

            Czyli... zarzucasz jej brak koniunkturalizmu. Za mało przebiegła jest ? smile
            Gdyby artysta tworząc dzieło zastanawiał się nad jego odbiorem, to niewiele
            dzieł by powstało. Twoje podejście to twórczości artystyczej cos mi się
            wydaje socrealistyczne. Nieważne jest dzieło, ważny jest jego odbiór smile
            a.
            • hansen Re: Do Ady i Krzysia 05.10.03, 20:07
              ada08 napisała:

              > Czyli... zarzucasz jej brak koniunkturalizmu. Za mało przebiegła jest ? smile
              > Gdyby artysta tworząc dzieło zastanawiał się nad jego odbiorem, to niewiele
              > dzieł by powstało. Twoje podejście to twórczości artystyczej cos mi się
              > wydaje socrealistyczne. Nieważne jest dzieło, ważny jest jego odbiór smile

              Nie. Zarzucam jej brak konsekwencji i obłudę/głupotę (do wyboru).
              Albo tworzę to, co chcę tworzyć, ryzykując, że mnie obrzucą jajami i
              pomidorami i wtedy takie kołtuńskie reakcje wpisuję w koszta mej
              bezkompromisowej postawy, albo tworzę figurki do sklepów z dewocjonaliami.

              H.
              • ada08 Re: Do Ady i Krzysia 06.10.03, 07:40
                hansen napisał:

                >
                > Nie. Zarzucam jej brak konsekwencji i obłudę/głupotę (do wyboru).
                > Albo tworzę to, co chcę tworzyć, ryzykując, że mnie obrzucą jajami i
                > pomidorami i wtedy takie kołtuńskie reakcje wpisuję w koszta mej
                > bezkompromisowej postawy, albo tworzę figurki do sklepów z dewocjonaliami.
                >

                Rzecz w tym, że nikt jej nie obrzuca jajami i pomidorami. Z tym ona by sie
                może pogodziła, moze nawet pogodziłaby się z tym , ze jej dzieło zostało
                jajami obrzucone; jak jednak ma się pogodzić z tym, ze uniemożliwia się jej
                wystawianie dzieł , która to czynnośc jest nieodłączna cechą jej zawodu ?
                Jak ma się pogodzić z tym, ze różne ''czynnki'' usiłują ją kneblowac i udaje
                im się ?
                a.
                > H.
                • andrzejg Re: Do Ady i Krzysia 06.10.03, 15:23
                  Czy słupska galeria jest jedyną w kraju?
                  Czy poza ta galerią nie da sie w Słupsku wystawić dzieł ?
                  Rozumiem ,że czasami galeria jest w rękach nawiedzonego ,ale
                  przecież nie ma przymusu wystawiania w tym miejscu.
                  Kto jest właścicielem słupskiej galerii?

                  A.

          • Gość: Krzys52 Re: Do Ady i Krzysia IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 22:55
            Ada)A wracając do Nieznalskiej, czy ona jest prowokatorką czy nie, jej sprawa.
            Oczywiście jej argumentacja jest dość głupia, niestety. Ale to w ogóle
            nie jest , zdaje się, najmądrzejsza z kobiet. Co nie zmienia faktu, ze znowu
            postąpiono z nią haniebnie.
            .
            Hansen)To jest oczywiste, ale dla kogoś, kto żyje w tym kraju i zna jego
            realia, taka postawa właśnie tego środowiska nie powinna być chyba niczym
            szczególnie zadziwiającym, prawda?
            .
            ::
            Jesli zostaniesz potraktowany, Hansen, w sposob haniebny to raczej nie o Twoim
            szczegolnym zdziwieniu powinnismy mowic, lecz o tych ktorzy w haniebny sposob
            traktuja innych. A ze klaryski z reszta kleru zachowaly sie haniebie - nie ma
            najmniejszych watpliwosci.
            K.




      • sen.dzia.li twardy twardy 05.10.03, 19:37
        skąd wiesz, że jest/chce być ona prowokatorem twardym? całkiem możliwe, że robi
        taką sztukę, jaką potrafi, wyraża swój świat wewnętrzny, tyle właśnie ma do
        powiedzenia i czuje, że gdyby spróbowała to wypowiedzieć inaczej - wyszłoby
        gorzej

        ktoś w tej sprawie zachowuje się niegodnie, tolerujesz to, prawie pochwalasz
        (czy tam prezetujesz jakąś formę zrozumienia i satysfakcji)
      • Gość: Krzys52 Re: Do Ady i Krzysia IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 19:44
        Chyba sie nie zrozumieliśmy. Mnie nie chodziło o to w jaki sposób prace
        Nieznalskiej są niedopuszczane do artystycznego obiegu. Ja również uważam, że
        praktyki wywierania presji na kierowników galerii, czy to poprzez zastraszanie
        czy to poprzez groźby np. zdemolowania wnetrza, czy napuszczenia na galerię
        np. Daniela Olbrychskiego z jego ukochaną szablą, są naganne.
        ..
        ::
        Mysle, ze doskonale sie zrozumielismy. Ty jestes jednym z tych osilkow ktory
        wlasnie nasmiewa sie z placzacego chopca, ze ten jest mazgaj.
        .
        W dodatku nasmiewasz sie bedac w szpagacie. Bo usilujesz oddzielic skutek
        (koszenie Nieznalskiej) od przyczyny (presja wywierana na kierownictwa galerii).
        Presja otoz, przyznajesz, to cos nagannego ale juz skutkowi dziwic sie nie
        nalezy. Interesujace podejscie
        .
        ::
        Mnie chodziło o samą postawę twórczyni. Bo, żeby zachować wiarygodność u
        odbiorców trzeba się jednak na coś zdecydować i zachowywać w owej decyzji
        konsekwencję. Albo się jest twardym prowokatorem i, raz przyjąwszy ten image,
        konsekwentnie się go broni, wymyślając ciągle nowe, coraz to przemyślniejsze
        prowokacje (Krzyś52 powinien taką postawę dobrze rozumieć, gdyż tak właśnie na
        forum jest postrzegany).
        .
        :::
        A tu jeszcze bardziej. Czy Ty uwazasz, ze masz wladze dyktowania postepowan?!
        Bo twierdzisz, ze jak raz Nieznalska wyprodukowala ten "znak drogowy" to teraz
        konsekwentnie nie powinna sie zmieniac charakteru swojej tworczosci - winna
        trwac w tworczosci ktora moze byc uznawana za obrazanie swietosci. Arcyciekawe
        podjscie, znaczy.
        Bo skoro publika taka ja odnotowala to teraz nie powinna Nieznalska
        rozczarowywac swej publiki (cos w rodzaju Demarczyk, spiewajacej swa sztuke dla
        wlasnej publiki).
        Czy zastanawiales sie moze kim ty jestes ze masz takie pretensje?
        .
        ::
        Albo też artysta stara się zachować dobry wizerunek u wszystkich odbiorców i
        wówczas nie bawi się w prowokacje. Prowokator, który "jest zrozpaczony", że
        oto gdzieś jest źle postrzegany, to, cytując Juliusza Machulskiego,
        "dupa nie prowokator". Mick Jagger czy Frank Zappa biadający, że oto nie
        wszystkim się podoba to, co robią, byliby skończeni u swoich zwolenników.
        Zastanawiam się więc nad absurdalnością postawy Nieznalskiej - jeśli odrzuci
        swój prowokacyjny image, cóż jej wówczas pozostanie?

        H.
        .
        :::
        Czyli kontynuacja wczesniejszych pretensji, ze Nieznalska powinna sie teraz
        zamknac i pozwolic tyranizowac - skoro raz wystapila za prowokatorke.
        Brakuje mi tu jeszcze propozycji ewentualnego odkrecenia jej losu - skutkiem
        wieloletniej pokuty na kolanach do Czestochowy, umartwian sie przeroznych, oraz
        przestawienia sie na sztuke sakralna.
        .
        Widzisz Hansen, oprocz tych rozhisteryzowanych bab oraz innych religijnych
        czubow, uciekajacych sie do zdobywania terenu metoda zagryzania, sa
        jeszcze "tam" milosnicy sztuki ktorzy z checia wybiora sie na kolejna wystawe
        Nieznalskiej - Takze w Slupsku. Podobnie "tu" sa czytelnicy mojej "tfurczosci"
        ktorzy z luboscia, ze skromnie zaznacze, zaczytuja sie w moich interesjacych
        spostrzezeniach i komentarzach smile)
        Ci ludzie z kolek parafialnych, jak i Ty, Hansen, najwyrazniej nie rozumiecie,
        ze oprocz prawa Nieznalskiej do wystawiania chodzi jeszcze o prawo innych do
        ogladania. I tego prawa otoz, wlacznie z prawem do decydowania osobie, z prawem
        do wyboru wlsnej zyciowej drogi, pozbawiaja milosnikow sztuki rozhisteryzowane
        baby oltarzowe - wspierane przez Ciebie.
        Co tu duzogadac Hansen, z uwagi na praktyczne skutki waszych aktywnosci
        jestescie po prostu terrorystami.
        .
        Zaczyna sie tu robic coraz bardziej interesujaco, Ado. Ja zostaje smile)
        .
        K.P.



        • ada08 Re: Do Ady i Krzysia 05.10.03, 19:59
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Zaczyna sie tu robic coraz bardziej interesujaco, Ado. Ja zostaje smile)
          > .
          > K.P.

          A ja wychodzę smile Z domu smile Dobranoc smile
          a.

        • hansen Re: Do Krzysia 05.10.03, 20:04
          Powtórzę jeszcze raz to, co już napisałem Adzie. Artysta powinien wiedzieć,
          w jakich warunkach tworzy i jakie go za daną twórczość w danym środowisku mogą
          spotkać recenzje. Salman Rushdie, pisząc "Szatańskie wersety", jakoś nie
          spodziewał się specjalnego uwielbienia dla swojej osoby i swojej twórczości
          w środowiskach muzułmańskich, prawda? Stąd też, przewidująco, nie opublikował
          swych "Wersetów" w Iranie, prawda?
          Nieznalska, dając tym wyraz dość miernej inteligencji, opublikowała
          swą "Pasję" w kraju, gdzie kilka milionów ludzi klaszcze kato-kołtunowi
          Rydzykowi i teraz ma pretensję, że ciemnogród ciska w nią kamieniami?
          Nie sympatyzuję z ciemnogrodem, ale postawa Nieznalskiej, jako artystki, jest
          dla mnie też żenująca.

          H.
          • Gość: Krzys52 Katolicka Kontynuacja Tradycji Wilczego Biletu IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 22:44
            Powtórzę jeszcze raz to, co już napisałem Adzie. Artysta powinien wiedzieć,
            w jakich warunkach tworzy i jakie go za daną twórczość w danym środowisku mogą
            spotkać recenzje.
            .
            ::
            Artysta tworzy w kraju w ktorym ma konstytucyjne gwarancje swobody wypowiedzi
            artystycznej. Praca artysty byla w tym przypadku kontrowersyjna i dla wielu
            ludzi nie zaszlo nic takiego co usprawiedliwialoby pociagniecie jej do
            odpowiedzialnosci karnej. Niemniej zostala postawiona przed sadem i skazana na
            jakas kare, ktorej czescia nie byl(!) jednak tzw. "wilczy bilet" (carski sposob
            na dokuczenie podpadnietemu, stosowany czesto przez komune i jej aktywy
            robotnicze i srodowiskowe, a teraz podjety przez straznikow kolejnej slusznej
            ideologii).
            W Slupsku nie tworczosc Nieznalskiej zostala postawiona pod dyskusje, lecz ona
            sama. To Nieznalska zostala zakwestionowana - jako osoba, jako czlowiek. I to
            przez kogo?! Przez monopolistow milosci... Towarzystwo oltarzowe zazyczylo
            sobie by ona nie wystawiala, bez wzgledu na zainteresowanie publicznosci.
            Towarzystwo oltarzowe zdecydowalo za te publicznosc - KTO (nie co) bedzie
            wystawiany. Rownie dobrze moglo zdecydowac ono o ewentualnym zakazie
            odwiedzania Slupska przez Nieznalska. Dokladnie TO prawo dali sobie koscielni
            aktywisci.
            .
            Cos mi sie widzi, ze rozmawiamy jak Michnik z Kolenda, kiedy to ona za cholere
            zrozumiec nie moze, iz informacja pochodzaca z przestepstwa niekoniecznie musi
            byc przedmiotem wywiadu. Dziwujesz sie otoz reakcjom Nieznalskiej podczas gdy
            sa one wtorne do naciskow grupy zmierzajacych do uzyskania wylacznosci w
            opiniowaniu kto moze wystawiac publicznie a kto nie moze. Ponadto masz problemy
            ze zrozumieniem, iz Nieznalskiej moga nie podobac sie zachowania dyskryminujace
            ja - bez wzgledu na uzasadnienia dyskryminujacych.
            .
            Rushdie doskonale wiedzial co go czeka od fanatykow i dlatego publikowal za
            granica. Gdyby nie musial martwic sie o wlasne zycie to zapewne publikowalby w
            kraju. W przypadku sekowania itp. nie siedzialby jednak cicho lecz
            polemizowalby ze swymi przesladowcami. On nie przyjal ich atakow jako dopust
            bozy i nie mial zamiaru ukorzyc sie ze spuszczona glowa. Polemizowal z ukrycia.
            .
            Na swoj sposob polemizuje Nieznalska. Nie ma zamiaru sie pogodzic. Uwaza, ze
            dotknela ja razaca niesprawiedliwosc, choc "tak jakby" zgodna z prawem. Uwaza,
            tez, ze jesli juz, to, zostala ukarana zgodnie z prawem i nie mysli akceptowac
            kar dodatkowych. Nie bardzo rozumiem czemu usilujesz sie tu dziwowac w jej
            postawie - czy temu ze walczy o swoje prawo do zycia. Przeciez te wystawy to
            jest jej zycie. Coz tu moze byc zabawnego? Ty natomiast oczekujesz od niej
            akceptacji tego co ja spotyka gdyz... powinna byla zdawac sobie sprawe... Co za
            roznica czy zdawala czy nie - akceptowac nie musi i nie mozna tego od niej
            oczekiwac. Nie rozumiem co zenujacego moze byc w postawach ludzi walczacych o
            przetrwanie - zmagajacych sie z zalewem kretynow...
            .
            K.P.
        • institoris1 Re: Do Ady i Krzysia 06.10.03, 02:25
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Ci ludzie z kolek parafialnych, jak i Ty, Hansen, najwyrazniej nie
          rozumiecie,
          > ze oprocz prawa Nieznalskiej do wystawiania chodzi jeszcze o prawo innych do
          > ogladania. I tego prawa otoz, wlacznie z prawem do decydowania osobie, z
          prawem
          >
          > do wyboru wlsnej zyciowej drogi, pozbawiaja milosnikow sztuki
          rozhisteryzowane
          > baby oltarzowe - wspierane przez Ciebie.

          to jest istota problemu. Przyznajac sobie prawo do swobodnej wypowiedzi, jasnym
          jest, ze prawo takie przyznaje kazdemu innemu. Ograniczeniu podlega to prawo
          jedynie wtedy, gdy z jakis tam powodow sam postanawiam sie ograniczyc. Decyzja
          zatem nalezy tylko i wylacznie do mnie. Nie moge miec rownoczesnie pretensji do
          innych, ktorzy swoje prawa do swobodnej wypowiedzi ograniczaja kierujac sie,
          innymi niz moje, kryteriami(albo w ogole nie uznaja za stosowne ograniczac sie).
          Inaczej jest gdy inne osoby, grupa itp. w imie obrony wartosci, ktore uwazaja
          za istotne, staraja sie ograniczyc prawo do swobodnej wypowiedzi innych. Dotyka
          mnie to osobiscie w ten sposob, ze ktos inny niz ja, decyduje o tym co chce, a
          czego nie chce odbierac. Poprzez takie dzialanie uniemozliwiaja mi dokonywanie
          swobodnego wyboru. Jest to wiec jak najbardziej zamach na moja osobista
          wolnosc, choc sprawa z pozoru dotyczy kogos innego ( w tym przypadku pani
          Nieznalskiej). Nie jest przy tym istotne, czy wartosci jakie wyznaje sa podobne
          do tych, o jakie "walcza" przeciwnicy tworczosci (i jej osoby) pani
          Nieznalskiej. Moja wolnosc jest w tym wypadku dobrem nadrzednym, a ocena osoby
          czy tworczosci Nieznalskiej z mojej strony jest sprawa drugorzedna.

          i.
          • Gość: Krzys52 Re: Do Ady i Krzysia IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 15:45
            wlasnie o to chodzi, Insistorisie, ze te klaryski z ksiezmi i grupa
            rozhisteryzowanych bab daly sobie prawo do decydowania o Twoich preferencjach i
            wyborach. Ty Insistoris ogladal nieznalskiej nie bedziesz, cokolwiek by nie
            miala ona do zaproponowania, gdyz tak bedzie dla Ciebie lepiej (potejdz no tu
            to obetrzemy ci gila bos sie usmarkalsmile. Co ciekawe nie za bardzo widac i
            krytyke tegoz przejawu bezczelnego paternalizmu. W zamian Hansen poszydzic
            sobie chcial z Nieznalskiej, ze ta ma pretensje o bycie dyskryminowana i
            brutalizowana. W Polsce najwyrazniej jest to normalne i tylko patrzec jak
            powrocicie do pieknej i przasne tradycji wywozenia Nieznalskich na furze gnoju
            lub chociaz na taczkach. Co bedzie oczywistym wyrazem kolejego sojuszu
            robotniczo chlopskiego.
            .
            Ciesze sie, ze znalazles te mysl bo obawialem sie (serio) ze nikt jej nie
            znajdzie (a Ada wyszla na randke smile.
            .
            Pozdrawiam
            K.P.
            • institoris1 Re: Do Ady i Krzysia 07.10.03, 01:17
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


              > Ciesze sie, ze znalazles te mysl bo obawialem sie (serio) ze nikt jej nie
              > znajdzie (a Ada wyszla na randke smile.
              > .
              > Pozdrawiam
              > K.P.

              podejrzewam, ze Ada to wolna osoba i sama sobie dobiera pryncypia-smile
              Trudno, zebym tej mysli nie znalazl, bo sam cos podobnego pisalem tutaj przy
              okazji wystepow admina na FA. Nikt sie wtedy tym specjalnie nie zainteresowal,
              tak ze Twoje obawy- uzasadnione. Przyznam, ze taka reakcja (a raczej jej brak)
              nieco mnie niepokoi.
              Cale to zjawisko moznaby w skrocie opisac nastepujaco: dla wielu demokratyczne
              prawo do swobodnego gloszenia swoich pogladow jest rownoznaczne z prawem do
              narzucania swoich pogladow innym. Wydaje im sie, ze demokracja to jedynie rzady
              wiekszosci. Zapominaja oni przy tym, ze o demokracji mozemy mowic dopiero wtedy,
              gdy zachowane sa podstawowe prawa jednostki, czy mniejszosci, do wolnosci i
              godnosci.

              pozdrawiam i.
      • Gość: Krzys52 Na Marginesie Prowokacji :O)) IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 00:45
        Mnie chodziło o samą postawę twórczyni. Bo, żeby zachować wiarygodność u
        odbiorców trzeba się jednak na coś zdecydować i zachowywać w owej decyzji
        konsekwencję. Albo się jest twardym prowokatorem i, raz przyjąwszy ten image,
        konsekwentnie się go broni, wymyślając ciągle nowe, coraz to przemyślniejsze
        prowokacje (Krzyś52 powinien taką postawę dobrze rozumieć, gdyż tak właśnie na
        forum jest postrzegany).
        .
        :::
        Niespecjalnie znam sie na sztuce, choc wiem co mi sie podoba. Inni zachwycaja
        sie jakimis, w moim odczuciu, pokracznymi dziwolagami a mnie juz raczej ten
        slynny jelen na rykowisku badz malarstwo impresjonistow do gustu przypadnie.
        .
        Nie wiem czy Nieznalska jest beztalencie i dlatego uciekla sie do zwrocenia na
        siebie uwagi czy tez moze formowala ten "znak drogowy" skutkiem spuszczenia sie
        na nia Ducha Swietego. Nie to jest dla mnie wazne. Przyjmijmy jednak, ze to
        byla prowokacja.
        .
        Przy takim zalozeniu co do znanej "instalacji" Nieznalskiej moje wystepy tutaj
        raczej nie dadza sie upchnac pod prowokacje, zetem. Przede wszystkim moja
        ewentualna "prowokacja" to zapewne ulubiony watek o zdejmowaniu. Tyle, ze ile
        razy mozna prowokowac tym samym, no i do czego?
        Ponadto moja tfurczosc na F.A. nie ograniczala sie jedynie do inkryminowanego
        czesto postu, lecz mozna powiedziec, wielotematyczna byla i niekoniecznie
        antyklerykalna. Ja rozmawiam na wiele tematow, prezentuje obszerne wypowiedzi i
        opinie, dyskutuje rozlegle i z zebem - czyli nie naleze jednak do
        najliczniejszej grupy tego Forum, do grupy miernot ktore cos tam bakaja czasem
        ale za to glupio i z bledami. Gdybym byl jednym z nich to z cala pewnoscia
        niezbedny bylby mi taki watek o zdejmowaniu. Wtedy zwrocilbym na siebie uwage.
        Zaznaczam - na siebie a nie na "dzielo". Zablysnalbym na krociutko i zgasl.
        .
        Powiem Ci Hansen na czym polega roznica pomiedzy moimi "prowokacjami" a tzw.
        prowokacja Nieznalskiej. Otoz otacza nas taki bezmiar glupoty, kretynizmu,
        bezmyslnosci do bolu zebow, zlej woli, skurwysynstwa, nieuczciwosci, korupcji
        na wszystkich jej plaszczyznach... ze kazdy ktoodsloni rabek tego brudu i
        zaswieci nim po oczach gawiedzi musi! zostac uznany za prowokatora. Wy tam po
        prostu nie chcecie widziec wielu spraw i nie chcecie slyszec o nich. Nie
        zyczycie sobie doznawac uczucia psychicznego dyskomfortu, przed ktorym chronia
        was konskie okulary oraz zatyczki w uszach. Kto tylko sprobuje wytracic was z
        tego blogostanu - niezbednie prowokatorem byc musi.
        .
        Przeciez nie wyobrazasz sobie Hansen, ze ludzie czytaja moj post o zdejmowaniu
        kazdorazowo na poczatku kazdego miesiaca. Nie czytaja bo doskonale wiedza co
        jest w srodku. Ja jedynie przypominam im kolejnym zawieszeniem posta. Czasem
        trafisie jakis nowy i nieoswiecony uczestnik...
        .
        Nieznalska nie jest przysieglym wrogiem chrzescijanstwa. Walka z
        chrzescijanstwem nie jest jej celem. Zatem, z punktu widzenia realizacji jej
        planow, nic zlego nie stanie sie gdy teraz przerzuci sie na inna tematyke. Jej
        temat nie ucierpi na tym albowiem nie ma "jej tematu".
        .
        Gdy o mnie idzie, natomiast, to ja taki sztandarowy temat posiadam. Jest nim
        obecnosc religii w panstwie oraz niestosownosc tegoz. Gdy tylko religia wyjdzie
        z panstwa wowczas ja znow przestane byc antyklerykalem, itd. a poruszal bede
        inne tematy lub udam sie na zasluzony odpoczynek.
        .
        W miedzyczasie uprawiam propagande na rzecz realizacji mojego celu. Ta zas moze
        wygladac na prowokacje w oczach tych ktorym jest niemila. Dla tych ktorzy maja
        w dupie moje racje oraz pretensje o bycie okradanym, kazdorazowa wzmianka o w/w
        jawi sie jako prowokacja. Tymczasem jest to tylkoupierdliwe przypominanie, ze
        ja juz o tym tysieczny raz przypominam - choc wy kazdorazowo udajecie, ze to
        ten pierwszy raz, czyli prowokacja.
        .
        Ja nie musze uciekac sie do prowokacji, Hansen, dlatego jeszcze, ze te
        moje "prowokacje" nie przysparzaja mi polemistow - wrecz na odwrot. Sa contra
        produktywne - o czym wiem od dawna. A ja wolalbym jednak popolemizowac sobie
        jak teraz z Toba, w miejsce napotykania na kosmicznych rozmiarow polemiczna
        pustke. No i to zatrzesienie kretynow, w zamian.
        .
        K.P.
    • cs137 Abstr...ac od meritum sprawy, pytanie mam: 06.10.03, 00:40
      W przypadku sprawy Nieznalskiej trzeba chyba pisac nie: "Abstrachujac od
      meritum sprawy...", tylko raczej: "Ab-stra-CHUJAC od meritum sprawy..."

      Zatem, ab-stra-chujac od meritum poruszonej tutaj sprawy, mam pytanie: czy
      ktos wie, czy termin rozprawy rewizyjnej zostal juz ustalony? I w ogole, co sie
      dzieje?

      Sprawa Nieznalskiej ma dla mnie osobiscie ogromne znaczenie. Jak prawie kazdego
      emigranta bowiem, nachodza mnie periodycznie watpliwosci typu: "czy dobrze
      zrobilem, porzucajac kraj ojcow i dziadow i osiedlajac sie na obczyznie?"
      Otoz, jak tylko pomysle o sprawie Nieznalskiej, to jakis glos wewnetrzny mi
      zaraz mowi: "Dobrze zrobilista, towarzyszu!"
      • cs137 Uchmmm... slowo "abstrachoojac" czegos trefne?... 06.10.03, 00:43
      • Gość: wikul Re: Abstr...ac od meritum sprawy, pytanie mam: IP: *.acn.waw.pl 06.10.03, 03:20

        > Sprawa Nieznalskiej ma dla mnie osobiscie ogromne znaczenie. Jak prawie
        kazdego
        > emigranta bowiem, nachodza mnie periodycznie watpliwosci typu: "czy dobrze
        > zrobilem, porzucajac kraj ojcow i dziadow i osiedlajac sie na obczyznie?"
        > Otoz, jak tylko pomysle o sprawie Nieznalskiej, to jakis glos wewnetrzny mi
        > zaraz mowi: "Dobrze zrobilista, towarzyszu .


        Tak jest . Dobrze zrobiliśta towarzyszu C.S. Nic tu po was . Tam natomiast
        możeta robić co Wam się podoba . Możeta srać , rzygać , szczać , pluć , na
        krzyż i na wszelkie inne symbole kultu religijnego . A później lub na drugi
        dzień pójść sobie do polskiego kościoła i pomodlić się za amerykańską
        konstucję która to umożliwia . Hipokryzja ? Skądże znowu , wolność !
        Ja skromny obywatel RP z dochodem miesięcznym poniżej 200$ dziękuję Bogu
        że takich jak ty w mojej ojczyźnie jest coraz mniej .
        P.S. Nie masz jakiegoś forum anglojęzycznego pod bokiem ?
        Nie chodzi mi o ciebie . Ja lubię cię czytać , doceniam twoją umiejętność
        i łatwość formułownia myśli , czy też łatwość nawiązywania do historii ale
        może tam mógłbys w sposób bardziej wyrazisty popisywać sie swoja elokwencja
        i światowym obyciem . A właściwie chodzi mi bardziej o podstarzałego homoida
        który na tym forum podpisuje sie infantylnym nickiem krzys 52 , a który jak
        zdążyłem sie zorientować jest ci bliski sercu . Spróbuj wyperswadować tej
        łachudrze że cała Polska upstrzona jest krzyżami , bo cała Polska jet jednym
        wielkim cmentarzem , co tacy jak ty i twój iprzyjaciel zdajecie sie nie
        dostrzegać .
        • Gość: cs137 Re: Abstr...ac od meritum sprawy, pytanie mam: IP: *.client.attbi.com 06.10.03, 06:26
          Wikulsiu drogi,

          Nie irytuj sie, prosze Cie usilnie, bo w Twoim wieku to szkodzi na zdrowie
    • cs137 Wikuł -- nie kłóćmy się, tylko raczej spróbujmy... 06.10.03, 09:14
      ...ustalić, jak "sprawa Nieznalskiej" potoczyła by sie w innych krajach Europy.

      My pokłociliśmy sie na linii "optyka polska versus optyka amerykańska". Ale
      dlaczego zestawiać Polske tylko z Ameryką? Polska leży wszak w Europie, akurat
      w tej chwili rozpoczęła proces integracji z UE. Dużo ciekawsze byłoby wiec
      własnie zestawienie "Potraktowanie Sprawy Nieznalskiej w Polsce w porównaniu z
      hipotetycznym potraktowaniem analogicznej sprawy w krajach 'nadających ton'
      Unii Europejsjkiej".

      Ja nie umiem powiedziec, jak to by wygladało we Francji, Anglii, Niemczech,
      Włoszech... Ale mozemy spróbowac ustalić, zwracając się do ludzi, którzy
      dobrze znają te kraje.

      Pozdrowienia, Cees
      • ada08 Mam wrażenie, Ceesie 06.10.03, 09:26
        że Ty cały czas mówisz o ''o pierwszej sprawie Nieznalskiej'', która
        zakończyła sie w sądzie w Gdańsku , a tu jest już druga sprawa, w Słupsku ,
        tym razem nie sądowa; chociaż nie wiem, czy to teraz własnie Nieznalska
        nie powinna wnieść pozwu np. przeciwko właścicielom galerii, którzy
        najpierw ją zaprosili, a potem , na skutek opisanych powyżej nacisków ze
        strony działaczy LKP i tzw. kół kościelnych - wyprosili.
        Taki proces to byłby może dobry precedens, nie wiem tylko czy są w naszym
        kodeksie odpowiednie paragrafy.
        a.
        a.
        • Gość: Krzys52 Mam wrażenie IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 00:51
          A czy wiesz moze cos Ado nt. losow wniesionej apelacji itd., bo jesli sie nie
          myle jej obronca zapowiadal takowa.
          .
          Co do jej wniesienia pozwu to sprawa wyglada gorzej niz pani Moniki na UJ.
          Tamta ma przynajmniej mozliwosc zaapelowania do osob ktore doswiadczyly
          podobnego traktowania - by sie zglaszaly. Mozna wtedy przedstawic sadowi pewna
          powtarzalnosc zachowan na UJ. W przypadku Nieznalskiej dopiero jej przypadek
          moze ewentualnie posluzyc komus. Ponadto mozemy tu mowic wylacznie o galeriach
          finansowanych z funduszy miejskich czy/i funduszy MKiS. Tyle ze tam takze moga
          odmowic wystawienia a powod - inny niz rzeczywisty - zawsze mozna wymyslec.
          .surprised))
          K.
          • ada08 Re: Mam wrażenie 07.10.03, 07:51
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > A czy wiesz moze cos Ado nt. losow wniesionej apelacji itd., bo jesli sie nie
            > myle jej obronca zapowiadal takowa.
            > .

            Nic nie słyszałam, ale jeśli apelacja będzie to zapewne znowu zrobi się szumek
            w mediach i usłyszymy smile

            > Co do jej wniesienia pozwu to sprawa wyglada gorzej niz pani Moniki na UJ.
            > Tamta ma przynajmniej mozliwosc zaapelowania do osob ktore doswiadczyly
            > podobnego traktowania - by sie zglaszaly. Mozna wtedy przedstawic sadowi
            pewna
            > powtarzalnosc zachowan na UJ. W przypadku Nieznalskiej dopiero jej przypadek
            > moze ewentualnie posluzyc komus. Ponadto mozemy tu mowic wylacznie o
            galeriach
            > finansowanych z funduszy miejskich czy/i funduszy MKiS. Tyle ze tam takze
            moga
            > odmowic wystawienia a powod - inny niz rzeczywisty - zawsze mozna wymyslec.
            > .surprised))

            No tak, źle użyłam słowa precedens smile
            A jednak uważam, ze Nieznalska powinna iść do sądu, skoro na wystawę została
            zapewne zaproszona, przecież sama się tam nie pchała, poświęciła czas na
            przygotowania, pewnie poniosła jakieś koszty finansowe, ona sie wywiązała,
            to w końcu jej praca, a galeria - nie, i to z przyczyn, które nie wytrzymują
            obrony.
            Przynajmniej tyle mogłaby Nieznalska zrobić, tylko że ona pewnie ma już dosyć
            włóczenia się po sądach.
            a.
            • Gość: Krzys52 Re: Mam wrażenie IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 13:43
              A jednak uważam, ze Nieznalska powinna iść do sądu, skoro na wystawę została
              zapewne zaproszona, przecież sama się tam nie pchała, poświęciła czas na
              przygotowania, pewnie poniosła jakieś koszty finansowe, ona sie wywiązała,
              to w końcu jej praca, a galeria - nie, i to z przyczyn, które nie wytrzymują
              obrony.
              .
              :::
              Zdecydowanie masz racje, Ado. Wyleciala mi z glowy podstawa finansowa roszczen
              wobec galerii. To jest zdecydowanie cos.
              Swoja droga warto przyjrzec sie tej kulturze zakulisowych wplywow
              duchowienstwa, ktorzych pajecza siatka coraz bardziej ubezwlasnowalnia
              spoleczenstwo.
              Kiedys, gdy Walesa "obiecywal Japonie", smialem sie, ze raczej grozi w Polsce
              wczesniejsze ladowanie - w Tybecie. Jak to nigdy nie wiesz, mamus... - ze uzyje
              zwrotu synka naszych przyjaciol.
              Dotarlem w koncu do tego artykulu, na F.Kultura. Zaraz zajrze tam raz jeszcze.
              .
              Pozdrawiam
              K.
    • Gość: diabelek Klopoty skandalisty z Mragowa. IP: *.dial.allstream.net 06.10.03, 15:03
      Polak wywołał skandal na zawodach w Austrii
      Marek Siwicki, Olsztyn 06-10-2003, ostatnia aktualizacja 06-10-2003 00:20

      Z hitlerowską swastyką i napisem "Jude raus" na kurtce startował w żeglarskich
      mistrzostwach świata w Austrii reprezentant kadry naszego kraju - młody żeglarz
      z Bazy Mrągowo.
      Polski Związek Żeglarski zapowiada ukaranie zawodnika. Incydent wydarzył się
      podczas mistrzostw świata juniorów w klasie 470
      ==========================
      Malowac kazdy moze, ale... coz, ten "artysta" tez ma zostac ukarany.
      • dachs Re: Klopoty skandalisty z Mragowa. 06.10.03, 15:07
        Ma szczescie, ze w Austrii.
        W Niemczech by poszedl pod sad.
        A skad sie tacy durnie, nawiasem mowiac, biora?
        • Gość: d Re: Klopoty skandalisty z Mragowa. IP: *.dial.allstream.net 06.10.03, 15:20
          Gowniarz pewnie filmow wojennych sie naogladal.
    • Gość: Box Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 15:08
      Nieznalska beeeeeeee!
      • etos.solidarnosci Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej 06.10.03, 15:19
        Gość portalu: Box napisał(a):

        > Nieznalska beeeeeeee!
        Zabić kurwe bluźniarę i świętokratczynie, rure pierdolonom !!!!
    • Gość: ufo Kto ma ochote pomolestowac Nieznalska IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 21:40
    • Gość: diabelek Re: Drugi koniec kija Doroty Nieznalskiej IP: *.dial.allstream.net 07.10.03, 00:46

      hansen napisał:

      > Każdy kij ma dwa końce - mówi stare ludowe porzekadło, o którym najwyraźniej
      > zapomniała niedawna skandalistka. Nieznalska, która zdecydowała się zdobyć
      > sławę na drodze artystycznego skandalu, ...
      ==================================
      Przyjrzalem sie zdjeciu tej slawnej w kraju pracy artystki Nieznalskiej.
      Nie wydaje mi sie aby celem tej pani bylo wywolanie skandalu.
      Namalowala co jej przyszlo do glowy, a dalej sprawy potoczyly sie juz w sposob
      przez nia nie zamierzony.
      Tak tez chyba bylo z tym glupim zartem zeglarzy z Mragowa.
      Jeden drugiemu namalowal i ... kolejny skandal nie tylko w mediach.
      Publiczne wystepy sportowcow to jednak nie kawalek murka za smietnikiem.
    • Gość: doku Dobrze że nie chcą tej grafomanki, ale ważniejsze IP: *.chello.pl 07.10.03, 20:30
      jest, kiedy te czarne świnie cofną skandaliczny wyrok i przeproszą ją
      przeproszą za niesprawiedliwy wyrok
    • Gość: doku Taki kij, jakim pasjonuje się Nieznalska, ma ... IP: *.chello.pl 07.10.03, 20:34
      ... tylko jeden koniec, ale to jej najwyraźniej nie przeszkadza go ubóstwiać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka