Dodaj do ulubionych

"Newsweek" popiera centrum wypędzonych w Berlinie

06.10.03, 09:40
Gazeta twierdzi, że skoro CDU, CSU, FDP, część SPD
zgadza się na Berlin, to musimy się zgodzić i nie amarudzić.
Mało tego : Polska powinna pomóc Erice Steinbach zbudować centrum.
Mało tego : wypędzenia były niesprawiedliwością i należy prosić o
przebaczenie Niemców.
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7866
O tym, ze wypędzenia były skutkiem działań hitlerowców i że pomysł z centrum
to próba usprawiedliwienia żądań majtkowych wobec Polski,
CISZA !

Wszystko jest jasne, kiedy poczyta się kto jest wydawcą ( czytaj
WŁAŚCICICIELEM polskiej edycji pisma ) : AXEL SPRINGER VERLAG
Obserwuj wątek
    • Gość: ket Re: "Newsweek" popiera centrum wypędzonych w Berl IP: *.p.lodz.pl 06.10.03, 09:46
      czyli piszą my.. ale należy rozumieć - my pracownicy Springera wink)
      • tomek9991 I do tego ewidentnie fałszują 06.10.03, 09:50
        Najbardziej wstrętne jest ewidentne fałszerstwo ( nie ma tego w wersji online ),
        że Jan Paweł II popiera centrum w Berlinie i plany wypędzonych !
    • tomek9991 Żeby wszyscy wiedzieli o co naprawdę chodzi ! 06.10.03, 09:58
      Te całe łzawe gadanie o wypędzeniach tyle lat po wojnie to kpina w żywe oczy.
      Wypędzony dziadek z babcią siedzą w domu starców, a wnuczek kombinuje.
      Im chodzi tylko o to :
      Spółka nosi nazwę Preussiche Treuhand GmbH & Co. i powstała z inicjatywy
      ziomkostw Ślązaków, Prus Wschodnich i Pomorzan.

      Przewodniczącym rady nadzorczej spółki jest szef ziomkostwa Ślązaków Rudi
      Pawelka. Jego zastępcą: Hans G?nther Parplies, zarazem wiceprzewodniczący
      Związku Wypędzonych (BdV), zrzeszającego 21 ziomkostw. Obaj twierdzą, że jest
      to prywatna inicjatywa, która zmierza do zapewnienia równego traktowania
      Niemców w procesie reprywatyzacji w Polsce.

      - To punkt wyjściowy naszych starań - powiedział "Rz" Pawelka. Mimo aktywnej
      działalności obydwu panów w BdV, Związek Wypędzonych twierdzi, że nie ma z całą
      tą sprawą nic wspólnego. Jego rzecznik Walter Stratmann powiedział "Rz", że
      instytucja powiernicza jest prywatną i niezależną inicjatywą. - Naszym zdaniem
      nie ma obecnie podstaw prawnych zgłaszania żądań odszkodowawczych - twierdzi
      Stratmann.

      W oficjalnych dokumentach BdV znajdują się jednak żądania uwzględnienia
      niemieckich wypędzonych w procesie zwrotu majątków skonfiskowanych przez władze
      komunistyczne. Przewodnicząca Związku Erika Steinbach mówiła wyraźnie "Rz", iż
      oczekuje "symbolicznego gestu" z polskiej strony w sprawie odszkodowań.

      - Musi to być zorganizowane w taki sposób, aby nikt nie był dyskryminowany z
      powodu swego pochodzenia ani przynależności państwowej - dodaje Pawelka. Jego
      zdaniem niemieccy wypędzeni powinni mieć prawo dochodzenia swych roszczeń
      odszkodowawczych w Polsce. Instytucją powierniczą mogłoby być Prussian Claims
      Society (na wzór Jewish Claims Conference). Pawelka potwierdza, że kilkaset
      osób ze środowisk wypędzonych jest zainteresowanych funkcjonowaniem takiej
      instytucji reprezentującej ich interesy.

      Berliński adwokat Stefan Hambura, zajmujący się problematyką roszczeń
      niemieckich wypędzonych, twierdzi, że opierają się oni na opiniach prawnych, z
      których wynika, że własność wypędzonych, względnie przysługujące im roszczenia
      restytucyjne, nie wygasły. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku nie reguluje
      tych problemów, co w środowiskach wypędzonych traktowane jest jako możliwość
      uzyskania odszkodowań. Niemiecki rząd nie popiera jednak takich roszczeń.

      Rzeczniczka niemieckiego MSZ podkreśliła jednak we wczorajszej wypowiedzi
      dla "Rz", że obydwa rządy reprezentują odmienne stanowiska prawne w sprawach
      wypędzenia. Rząd niemiecki uważa, że wywłaszczenia dokonane bez odszkodowań
      były niezgodne z prawem międzynarodowym. Polski jest innego zdania. Oba są
      jednak zgodne, że "sprawy przeszłości nie powinny obciążać przyszłości".

      Według Hambury po przystąpieniu Polski do UE należy się liczyć z pozwami
      wypędzonych składanych w polskich sądach. Założona przez ziomkostwa Pomorzan,
      Prus Wschodnich, Ślązaków instytucja powiernicza ma za zadanie sfinansowanie
      tych procesów. Wypędzeni liczą też na to, że po odrzuceniu ich pozwów przez
      sądy polskie będą dochodzić swych roszczeń w Europejskim Trybunale
      Sprawiedliwości w Luksemburgu.

      Z wypowiedzi Pawelki wynika, że nie jest wykluczone, iż Preussiche Treuhand
      GmbH rozpocznie batalię prawną, występując w imieniu Niemców, którzy nie
      opuścili Polski w 1945 roku, lecz znacznie później. W grę wchodzić może grupa
      Niemców z Wałbrzycha, która kilka lat po wojnie pracowała w tamtejszych
      kopalniach węgla.

      Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie zrzekło
      się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce - wtedy wszelkie
      pretensje musieliby kierować pod adresem rządu niemieckiego. Koszty takiego
      rozwiązania nie musiałyby być duże, gdyż z niemieckiej kasy państwowej
      wypłacono już wypędzonym spore odszkodowania. Po drugie: Trybunał Konstytucyjny
      wydał w 2000 roku orzeczenie dotyczące nieruchomości, które w latach 1945 -
      1949 zostały wywłaszczone przez radzieckie władze okupacyjne i władze NRD. Na
      jego mocy odszkodowania za takie nieruchomości są nieomal symboliczne. Podobnie
      mogłoby być w przypadku wypędzonych. Rząd niemiecki nie zamierza jednak
      zmieniać swej oceny prawnej dotyczącej wywłaszczeń majątkowych Niemców z byłych
      niemieckich terenów wschodnich. Eksperci rządowi są zdania, że rząd nie może
      też zrezygnować z jakichkolwiek roszczeń cywilnoprawnych.

      I ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA OSTATNIE ZDANIE !
      • tomek9991 Sól na rany 06.10.03, 10:03
        Sól na rany


        Pruskie Powiernictwo. Tak nazywa się powołana przez niemieckie ziomkostwa firma
        mająca dochodzić praw majątkowych Niemców zamieszkujących kiedyś w Polsce,
        Czechach i Rosji. Jest to kolejna niemiecka inicjatywa - po pomyśle Eriki
        Steinbach stworzenia Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie - rewidująca
        niemiecką historię i stosunki Niemiec z innymi krajami. Rewidującą w duchu
        nieprawdy i krzywdy. Nieprawdy polegającej na nieprzyjmowaniu do wiadomości
        podstawowych faktów historycznych. Kto wywołał drugą wojnę światową, kto
        wymordował miliony ludzi, kto stworzył obozy koncentracyjne i getta, kto w
        majestacie uchwalonego prawa dopuszczał się ludobójstwa? Dzisiejsi Niemcy coraz
        częściej zapominają, że zrobili to ich ojcowie i dziadkowie, nie tylko jeden
        Adolf Hitler. I to była podstawowa przyczyna masowych przesiedleń i wysiedleń.

        Rudi Pawelka, przewodniczący Ziomkostwa Ślązaków i przewodniczący Pruskiego
        Powiernictwa, powiedział wczoraj, że jego celem jest doprowadzenie
        do "zaleczenia ran wypędzonych". Powołuje się również na działalność Jewish
        Claims Conference. Takie stwierdzenia są obraźliwe i krzywdzące. Nie koją ran,
        sypią na nie sól.

        Społeczeństwo polskie jest bardzo czułe na takie głosy dochodzące z Niemiec.
        Rodzą one obawy o trwałość stosunków własnościowych na ziemiach zachodnich i
        północnych. Pruskie Powiernictwo nie wyklucza przygotowania sądowych pozwów o
        odzyskanie mienia. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku nie zajmował się
        sprawami majątkowymi. Naszą gwarancją jest decyzja wielkich mocarstw z Poczdamu
        i polskie prawo z ostatnich prawie sześćdziesięciu lat. Dobrze by było, gdyby
        te postanowienia zostały jasno potwierdzone.
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031002/swiat/swiat_a_2.html
        • Gość: ket Re: Sól na rany IP: *.p.lodz.pl 06.10.03, 11:06
          Prusy podobno nie istnieją ( zostały zlikwidowane decyzją aliantow) a
          organizacje pruskie tak !
      • tomek9991 Gdzie jest PIES POGRZEBANY 06.10.03, 14:32
        Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie zrzekło
        się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce - wtedy wszelkie
        pretensje musieliby kierować pod adresem rządu niemieckiego. Koszty takiego
        rozwiązania nie musiałyby być duże, gdyż z niemieckiej kasy państwowej
        wypłacono już wypędzonym spore odszkodowania. Po drugie: Trybunał Konstytucyjny
        wydał w 2000 roku orzeczenie dotyczące nieruchomości, które w latach 1945 -
        1949 zostały wywłaszczone przez radzieckie władze okupacyjne i władze NRD. Na
        jego mocy odszkodowania za takie nieruchomości są nieomal symboliczne. Podobnie
        mogłoby być w przypadku wypędzonych. Rząd niemiecki nie zamierza jednak
        zmieniać swej oceny prawnej dotyczącej wywłaszczeń majątkowych Niemców z byłych
        niemieckich terenów wschodnich.

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031002/swiat/swiat_a_2.html


        I mam coraz większą pewność, że to wszystko nie jest przypadkowe !
    • linder1 Zwykłe draństwo 06.10.03, 10:31
      To co pisze ten polskojęzyczny szmatławiec, to tak jakby przekonywać ofiarę
      wojny, że powinna przeprosić kata.
      • Gość: chala Re: Zwykłe draństwo IP: *.rdu.bellsouth.net 06.10.03, 13:26
        Z uporem tworzycie Brzeg zachodni nad Odra.Moze to was czegos nauczy, milosnicy
        palestynczykow.
        • Gość: ket Re: Zwykłe draństwo IP: *.p.lodz.pl 06.10.03, 13:29
          Kiedy nie było Odry-Nysy było trudniej.
    • Gość: siedem NEWSWEAK IP: 213.216.66.* 06.10.03, 13:46
      jeszcze bardziej poprawne żydofilno-postępolubne ścierwo

      5040
    • Gość: grzes należy stworzyć front antyrewanżystowski IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 06.10.03, 14:01
      Niemieckim dążeniom do rewizji wyników II wojny światowej trzeba się
      przeciwstawić zdecydowanie i konsekwentnie. Namawiam każdego do ns. działań
      (może to robić każdy zwykły obywatel).

      1. Należy wysyłać listy do posłów i wywierać w inny sposób presję na polskich
      polityków, żeby nie zachowywali bierności. Listy z poparciem do posłów którzy
      się tymi sprawami już zajęli - Marcin Libicki z PiS, Janusz Dobrosz z PSL.
      Nalegać na uchwalenie przez SEjm ustawy solidaryzującej się z Czechami wobec
      żądań stawianych im przez "wypędzonych".
      2. Przychodzić na uroczystości rocznicowe związane z II wojną światową,
      zwłaszcza z Wrześniem 39 oraz z wyzwoleniem obozów koncentracyjnych i polskich
      miast w 1945 r, z powstaniem wielkopolskim i powstaniami śląskimi.
      Demonstrować, że pamiętamy o naszej własnej historii.
      3. Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych - zapal znicz na grobach ofiar zbrodni
      hitlerowskich, więźniów obozów koncentracyjnych, żołnierzy Września 1939 i LWP
      1944-1945.
      4. Nie czytać polskojęzycznej prasy należącej do koncernów niemieckich.
      5. Czytać uważnie i krytycznie wszystko co wychodzi spod pióra "zawodowych
      ekspertów od pojednania", de facto lobbystów działających za pieniądze
      niemieckich fundacji (Adam Krzemiński i jemu podobni). Nie pozwalać się urabiać
      przez nich.
      6. Nie pozwolić się wcisnąć w kanał "oszołomstwa". Nie pozwalać prowokatorom na
      wbijanie klina między Polaków a inne narody - Czechów, Rosjan, Ukraińców, Żydów
      etc. To leży tylko i wyłącznie w interesie niemieckich kół rewanżystowskich.
      7. Wypowiadać się konsekwentnie, zdecydowanie ale spokojnie. Nie wyrażać
      nienawiści do całego narodu niemieckiego.
      • Gość: Andrzej Re: należy stworzyć front antyrewanżystowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 14:05
        Wypada się w wiekszości zgodzić.
        Może nie wszystkie punkty są takie ważne,
        ale :
        > 1. Należy wysyłać listy do posłów i wywierać w inny sposób presję na polskich
        > polityków, żeby nie zachowywali bierności. Listy z poparciem do posłów którzy
        > się tymi sprawami już zajęli - Marcin Libicki z PiS, Janusz Dobrosz z PSL.
        > Nalegać na uchwalenie przez SEjm ustawy solidaryzującej się z Czechami wobec
        > żądań stawianych im przez "wypędzonych".
        5. Czytać uważnie i krytycznie wszystko co wychodzi spod pióra "zawodowych
        > ekspertów od pojednania", de facto lobbystów działających za pieniądze
        > niemieckich fundacji (Adam Krzemiński i jemu podobni). Nie pozwalać się
        urabiać
        >
        > przez nich.
        > 6. Nie pozwolić się wcisnąć w kanał "oszołomstwa". Nie pozwalać prowokatorom
        na
        >
        > wbijanie klina między Polaków a inne narody - Czechów, Rosjan, Ukraińców,
        Żydów
        >
        > etc. To leży tylko i wyłącznie w interesie niemieckich kół rewanżystowskich.
        > 7. Wypowiadać się konsekwentnie, zdecydowanie ale spokojnie. Nie wyrażać
        > nienawiści do całego narodu niemieckiego.

        zdecydowanie popieram
    • tomek9991 OPINIA Herr "gosciu z niemiec" 06.10.03, 14:18
      Założyłem mój wątek na innym forum
      i odpowiedział ten gosciu :

      tomek9991 napisał:

      > Gazeta twierdzi, że skoro CDU, CSU, FDP, część SPD
      > zgadza się na Berlin, to musimy się zgodzić i nie marudzić.

      Alez mozecie marudzic i sie nie godzic, ile wam sie zywnie podoba.
      Centrum bedzie i tak tam, gdzie zechca wypedzeni. Kata nikt nie pyta o zdanie,
      gdzie ma byc pomnik ofiary.


      Gosciu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=8350879&a=8351572
    • tomek9991 NA KOLANA PRZEPRASZAĆ NIEMCÓW ! 06.10.03, 21:09
      SŁUCHAJCIE GŁOSU RUDI PAWELKI ( PAWEŁKI ) :


      - To jest problem sprawiedliwości. Tak jak Niemcy zadośćuczynili za wszystkie
      krzywdy, które popełnili, tak samo wypędzeni oczekują aktu przeprosin i
      zadośćuczynienia
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031006/kraj/kraj_a_6.html
    • Gość: Skrzypek Newsweek - prasa gadzinowa IP: *.pl / *.net.autocom.pl 06.10.03, 21:26
      Ciekawy jest powyzszy komentarz jednego z internautów.
      Opanowanie przez Niemców bardzo wielu czasopism w Polsce staje się problemem.
      Nie tylko Newsweek, największe dzienniki we Wrocławiu, Dziennik Polski w
      Krakowie, Zycie Warszawy... Czyje interesy reprezentują?
      • Gość: Raison Re: Newsweek - prasa gadzinowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:03
        Życie Warszawy, podobnie jak Rzeczpospolita (sic!) to prasa norweska.
        • Gość: Skrzypek Re: Newsweek - prasa gadzinowa IP: *.pl / *.net.autocom.pl 06.10.03, 22:47
          Pomyliłem z mediami wychodzącymi na Wybrzeżu
    • Gość: Skrzypek Newsweek wywiad z Eriką Steinbach IP: *.pl / *.net.autocom.pl 06.10.03, 23:26
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7484
      Dla niewiedzących taka ciekawostka - Erika Steinbach urodziła się koło Gdynii
      jako córka nazistowskiego wojskowego, który przybył tu z hitlerowską armią.
      Taka z niej wypędzona.

    • Gość: polishAM Należy bojkotować Newsweeka. IP: *.nas52.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 12.10.03, 07:01
      Bojkot Newsweeka to nadrzędna sprawa. Jeszcze raz powtarzam. BOJKOT BOJKOT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka