Gość: wd2
IP: *.astercity.net
10.04.01, 10:29
Chciałbym podzielić się uwagą na temat ordynacji wyborczej. Wydaje mi się, że
powinny ją tworzyć w miarę stałe zasady, które nie powinny być doraźnie
zmieniame w zależności od wyników sondaży. Tymczasem co wybory, to nowa
ordynacja. To skandal, że na kilka miesięcy przed wyborami zmienia się
ordynację - partie sejmowej większości widzą, że mogą liczyć maksymalnie na
kilkanaście procent poparcia, więc tworzą ordynację pod średnie partie. Jeśli
SLD udałoby się utrzymać tak wysokie poparcie przez całą kadencję, to za cztery
lata znowu głosy będą liczone metodą d'Hondta. I tak w kółko... Uważam, że w
przypadku ordynacji wyborczej powinno obowiązywać vacatio legis trwające
przynajmniej jedną kadencję sejmu. To zmusiłoby posłów do takiego ustalenia
zasad, żeby było sensownie, a nie żeby w najbliższych wyborach pomóc sobie i
swoim partiom uzyskać jak najwięcej mandatów. Niestety obecnie dominuje
myślenie " my zyskać mandaty - jest dobrze, my tracić mandaty - jest źle".