vicky17 [...] 05.10.08, 00:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski [...] 05.10.08, 05:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: antysemityzm wczesnych Aktualnosci 05.10.08, 19:45 Moze tam pisal,ale pod innym nickiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: antysemityzm wczesnych Aktualnosci 05.10.08, 19:55 Ciebie i absztyfikanta wpisała,żeby sie nazywało,że dopuszcza do głosu ludzi o innych pogladach,żeby nie było,że wolności słowa nie ceni że nie dopuściła do głosu to mały piwo,ale w statystykach miała czarno na białym Ty też wpisz rachelkę u siebie dla hecy.)) Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: antysemityzm wczesnych Aktualnosci 05.10.08, 20:59 po moim trupie... niech ma dowod, jak to ja nienawidze polakow, tych prawdziwych oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: antysemityzm wczesnych Aktualnosci 05.10.08, 21:02 cus nam rycho zniknal... nicha.... pojawi sie gdzie indziej... tutaj to juz zakonczyl kariere ze swoimi "dowodami" na wlasnie ten "jeden etniczny wyjatek"... smiac mi sie chce, jak oni obchodza slowo zyd, byle nie wygladac na antysmite... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: antysemityzm wczesnych Aktualnosci 05.10.08, 21:06 to podpadniesz już na całego,że tych najprawdziwszych z prawdziwych Polaków nienawidzisz.)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys6789 Pytanie o kulasa, zeza, bzdetę, szczylka.... 05.10.08, 21:44 ..... to byly ich prawdziwe nicki i takich bedziemy ich z szacunkiem pamietać Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Wątek "nasza klasa"? ;) 12.10.08, 16:39 Witajcie. Kilka dni temu dostałem list z zapytaniem, czy mam coś wspólnego z tutejszym Instytutem PF (tak w oryginale). Odpisałem, że nic, chyba że poglądy - co ewentualnie sprawdzę. Teraz już znam podtekst pytania. Dzięki, Pani Instytut - kimkolwiek jesteś - za uznanie mnie klasykiem i inne miłe słowa. Z niejakim opóźnieniem (z przyczyn technicznych w/w) melduję, że nadal istnieję, nie wymarłem, nick zachowałem do prywatnej korespondencji, ale też w zasadzie nie wpadam. W zasadzie. W tym roku wpadłem mianowicie: 1. jakoś na wiosnę - i stwierdziłem, że zrobiono przemeblowanie i że Aquanetu nie ma. Znalazł się... w Googlach - wystarczy zażyczyć sobie polskich stron i wpisać "forum aquanet". Wpadłem więc tamtędy, zobaczyłem mnóstwo Hasza w różnych odsłonach i dałem spokój. Dziś natomiast czytam (bo to wątek Perli!), że Hasz ma się świetnie, ale nie pisze. Czyli - dwie, a może i trzy, dobre wieści w jednym. 2. jakiś miesiąc temu - i zobaczyłem kolejny remake "kwietnych wojen", tym razem z Daną, jako obiektem uczuć. Danie szło nieźle. 3. no i - wciąż tą samą drogą - jestem teraz. Wspominasz mój pożegnalny tekst i zapowiedź likwidacji nicka. Chciałem to zrobić tak, że - usunąwszy z niej prywatne akcenty - przekazałbym skrzynkę do dyspozycji ówczesnego kolegi, speca od komputerowych wnętrz. Istniało podejrzenie rozsyłania forumowiczom wirusów i jednym z adresatów mogłem być ja. Spec odmówił, więc nick "tyu" przeżył. Pisałem potem trochę na forach zamkniętych. Camelot, Rivendell... Potem, niejako "zaczynając od nowa", wróciłem tu jako Marcq, ale z czytelnym (i odczytanym zaraz następnego dnia) wskazaniem, kim jestem. Pisałem aż do upewnienia się, że pisanie, zwłaszcza tutaj, jest bezsensem. Przyczyny: 1. Ludzie są nieprzekonywalni - jak odchodząc stąd stwierdził Stoik, wybitny nick tamtego "złotego wieku" (powinnaś go pamiętać). Po latach przyznałem mu rację. 2. Chamstwo. Nie chodzi mi o "wyrazy powszechnie uznane za", lecz o coś znacznie więcej: o demonstrowanie agresji i pogardy wobec rozmówcy tak intensywne (szczególnie, gdy zbiorowe), że można tylko - albo odpyskować stając się takim samym chamem, albo odejść dając pretekst do twierdzeń, że to tchórzostwo albo uznanie racji chama. Co lepsze? Obok, jak widzę, dyskutowano tę sprawę i opinie pozostały podzielone. Osobiście starałem się wybierać milczenie - aż wybrałem milczenie zupełne. Jeśli masz wybitnie dużo czasu i determinacji - przejrzyj pod tym kątem mój wątek "Milczenie morza" - ten, o którym wspomina Piq - a będziesz miała miarę tego, co teraz usiłuję przekazać. Także - ciekawy temat do przemyśleń, jak różnie można widzieć te same sprawy zależnie od tego, jakich wartości szuka się w dyskusji. Inną odmianą "chamstwa bez wyrazów", jest robienie "aluzji" do życia prywatnego rozmówcy - do faktów poznanych z niebacznych wpisów na forum lub z maili prywatnych - wiedząc, że rozmówca nie odpłaci tym samym nawet wtedy, gdy "amunicję" posiada. Bronisz "otwierających się" tutaj. Masz rację w sensie moralnym, niemniej - wiem to także z autopsji - jest to skrajna naiwność, za którą się płaci. W sumie: to, co nastąpiło, to był proces - obawiam się, że nieunikniony - który trwał od początku tego forum, choć nie od początku był widoczny. Być może można go porównać do powolnego rozpuszczania się przysłowiowej łyżki dziegciu w beczce miodu, jaką wówczas dostaliśmy. Szumowiny można było łatwo zdejmować z jego powierzchni - i tak wielokrotnie bywało. Dziegieć został. Zmieniając temat: ciekawe, czemu wymieniasz te właśnie nicki "z dawnych lat"? Czemu np. Basia W. - miły, ale efemeryczny, prawdopodobnie bardzo młody niczek; fanka Luzera, notabene - a nie Róża, Carmina, Tete, Perli, inne? Zaznaczyły swą obecność i osobowość znacznie silniej... Róża - też niegdyś napisała list pożegnalny i też "na chwilę" wróciła; ma za ten powrót mój sonet. Obiecałem, dotrzymałem. Szkoda tylko, że "podziałało" tak krótko. Carmina - po wspólnej tułaczce wyrzuciła mnie z "Camelotu". Nie mam żalu i wspominam ją dobrze, choć powody wyrzucenia - do dyskusji. Tete - czy pamięta jeszcze nasz "ciasteczkowy pakt"? Dobrze, że pokazała się chociaż... A Perli pewnie znów uda, że nie czytała. Czy nie interesuje Cię los Hiacynta? Myślę, że jeśli na tym forum jest w ogóle możliwe "różnić się pięknie", bez agresji i wzajemnych dopiekań, to my byliśmy bliscy tego: on "stara Solidarność" i "Hiacynt z Ciemnogrodu" - jak z dumą o sobie pisał - i ja, komuch. Albo los Ala, Bykka, Witka J.S.? Nie ma tu ich od tak dawna, a tyle niegdyś znaczyli. Czemu właśnie ich nie pamiętasz, nie "wygrzebałaś" z pamięci pisząc? (Nie - to nie zarzut, to próba odkrycia dróg Twego myślenia.) A może znasz ich losy i dlatego nie pytasz? Jeśli nie - ja też Ci w tym nie pomogę. Kiedyś - kiedy to było! - poznałem osobiście kilkanaście osób z forum, a co najmniej drugie tyle korespondencyjnie... Dziś mam kontakt z trzema-czterema - zależy jak liczyć. I cóż - "to by było na tyle"? Country roads, take me home, to the place I belong... Bo inaczej wątek "Nasza Klasa" a la słynny portal przerodzi się w "Naszą Klasę" a la Kaczmarski. Pozdrawiam wszystkich uczestników miłych rozmów i rycerskich starć - bo przecież były i takie. I niech Rycho wybaczy, że zajęło mi to nieco więcej, niż 4 zdania. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Wątek "nasza klasa"? ;) 12.10.08, 16:47 piekny wpis, tyu... wszystkiego najlepszego.... Odpowiedz Link Zgłoś
perli pjewnie 12.10.08, 18:19 perli posta tego nie przeczytała. Ale Kiecka tak, i się odezwała. Brodaczu, kochany, znowu do siebie pisamy! Kiecka -- pewnie pewnie nie czytam czyli piszę i zejćta już ze mnie. perli Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 z przyjemnoscia przeczytalem 12.10.08, 18:26 tyu napisał: > I niech Rycho wybaczy, że zajęło mi to nieco więcej, niż 4 zdania. Nie mam czego wybaczac. Jestem byc moze czlowiekiem starej daty i potrafie czytac. Co wiecej profesjonalnie codziennie czytam bardzo duzo. Najwazniejsze, ze miales cos do napisania. To rzadkie wspolczesnie na forach. Kiedys uczylem sie pisac wszystko na kartce formatu A4, to chyba wspolczesnie nazywa sie executive report. Faktycznie "wiecznie zywi" przywodcy nie czytuja wiecej. Wspolczesnie sam z natloku informacji w internecie staram sie nie czytac wiecej niz 4 zdania. Jak ktos mi chce cos sprzedac to powinien sie umiec strescic. Wspolczesnie nawet spluczka klozetu moze byc sterowana mikroprocesorem i miec 1594 funkcje. Wszystkich nie uzyje bo nawet o nich nie bede mial ochoty przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Dzięki! :) 12.10.08, 21:02 Danie - za miłe pozdrowienia. Wzajemnie, Dano! Rychowi - za wyrozumiałość i wyjaśnienie. I Perli - z góry - za to, co zastanę w skrzynce. Bo po takim wstępie chyba coś będzie??? ) tyu Odpowiedz Link Zgłoś
legwanik [...] 12.10.08, 21:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
felicia Re: Dzięki! :) 13.10.08, 14:05 Dołączam się do westchnienia za czymś, co okazało się tak ulotne. Pozdrawiam, Tyu, nieodmiennie miło się różnić F. Odpowiedz Link Zgłoś
perli si, 14.10.08, 18:17 ale perli to pospolity świr. Wierzaj mi. Nie to co ja. Jakom skrzynjkie założę i pogruchamy sobie. Kiecka Odpowiedz Link Zgłoś
perla Drogi tyu, Twoją pomyłką życiową było to, iż 12.10.08, 21:15 zostałeś komunistą zamiast księdzem. I ja to piszę serio. Uwielbiasz długie kazania, i poczciwy człowiek jesteś. Dziś nie masz szans na płomienne przemówienia o kolektywizacji, ale jako ksiądz mógłbyś z ambony nadawać, pouczać jak żyć, wskazywać, dawać dobre rady, i w ogóle, erudytą być. Byłbyś uwielbieniem pań z kółka Maryjnego, co zaspokoiło by Twoją próżność, gdyż na forum każdy damski nick (nawet lesbijski) przyprawia Cię o dziwny dreszcz. Szkoda tyu, że tak rozminąłeś się w ideach swych. Niemniej miło Cię widzieć w zdrowiu. I mam nadzieję, że już za wroga nr 1 mnie nie masz właśnie. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
orwella I ja witam Cie serdecznie, tyu:) 12.10.08, 21:35 Panta rei, wszystko faktycznie plynie. ani czas, ani forum, ani sytuacja ekono-polityczna nie sa juz te sama, co przedtem, zbliza sie rok 2012 - kolejne apogeum aktywnosci magnetycznej slonca, w ludziach narasta frustracja, zlosc i agresja, spotegowane obecnym krachem. Forum jest odbiciem tego wszystkiego, mimo to, uwazam ze ludzie nadal powinni umiec ze soba rozmawiac. Nie mozna oczekiwac od swiata niezmiennosci. Milo, ze znow tu zawitales. Odpowiedz Link Zgłoś
legwanik [...] 12.10.08, 21:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tete Tyu :) 13.10.08, 10:29 dziekuje ! rzeka czasu przeplynela a ja wciaz cieplo pamietam dawne forum ... to 'przedwojenne' z osobowosciami ktore tworzyly wokol siebie magie i z magicznymi miejscami ktore wspolnie chcialo nam sie tworzyc - otwarte dla wszystkich - ktorzy chcieli w nich byc ; bywa ze odnajduje w archiwum przykurzone watki kafejkowo-maglowo-klubowe, czytam i usmiecham sie do wspomnien ; pozdrawiam Cie serdecznie Tyu, tete Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Witaj Tyu ! :) 13.10.08, 12:25 Swym postem przypomniałeś mi stare czasy. Pokazując jednocześnie swym listem, swym stylem, jak bardzo tamte forum różniło się od obecnego. Szkoda, że doszliśmy do tego co mamy. Dobrze, że mieliśmy tamto miejsce. Pozdrawiam serdecznie. Snajper Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Witaj, Tyu! Kopę lat! 13.10.08, 13:51 Niewiele rzeczy ostatnio wywołuje uśmiech na mej twarzy, ale spotkanie z Tobą - zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Strzemienny 13.10.08, 18:42 Dzięki za kolejne miłe słowa, które tu padły od wczoraj - nie spodziewałem się, że będzie ich aż tyle i że od aż tylu osób. Za miłe, czyli nie wszystkie, ale do tego dojdziemy. Parę uwag na koniec. Felicjo. Czy my aby na pewno aż tak się różnimy? Ale, że jest miło, przyznaję... Orwello. Obserwując to (i - oczywiście, niestety - nie tylko to) forum można byłoby sądzić, że takie słońce, jakie opisujesz, świeci nam zawsze. Czy "rok spokojnego słońca" nadejdzie kiedykolwiek? Oby. Tete. Odezwałaś się! Po tylu latach... Jeszcze jeden dowód, że warto było tu zajrzeć. Legwanik. Dobry nick! Bezbłędnie kojarzy się z zawartością: błotem i prawem dżungli. Wprawdzie wpisy wywalono, ale przeczytać zdążyłem. Luzer, druhu! To, co piszesz o uśmiechu, "to więcej, niż grzech, to błąd"! Ty MASZ się uśmiechać! Jeśli nie "z powodu" to "wbrew" - i już. A na drogę weź sobie starą maksymę, w dialekcie starszym, niż Twój, spisaną: Ukruj, ęis jamyzrt! Perła. Bóg (w religiach monoteistycznych) czy bogowie (w politeistycznych) to bez wyjątku postacie literackie, nie rzeczywiste byty, ale - jeśli takie pożegnania ktoś lubi właśnie - z Bogiem. Snajper. Proszę - jeszcze jeden "stary gwardzista" z tamtych lat! Też wciąż żywy. Ale tych, których losu nie znamy (a w każdym razie - nie znam) jest tylu... Wczoraj np. nie wymieniłem - a powinienem - Mosze, Vista... pewnie znalazłoby się jeszcze wielu. Dzięki, Snajperze. I - kto wie - do zobaczenia znów? A teraz już nieodwołalnie - w drogę. Gdyby ktokolwiek, np. założyciel/ka wątku, nadal szukał kontaktu ze mną - moja skrzynka pocztowa wciąż istnieje. Miłej zabawy wszystkim, byle zawsze miłej dla obu stron. tyu Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Strzemienny 14.10.08, 02:29 tyu napisał: > Perła. > Bóg (w religiach monoteistycznych) czy bogowie (w politeistycznych) > to bez wyjątku postacie literackie, nie rzeczywiste byty, o widzisz tyu, ile to Ci tak naprawdę zostało, hę? I jak taki nie rzeczywisty byt nagle pojawi się po stu piędziesiątej ósmej kroplówce przy dogorywaniu w szpitalu, to co wtedy powiesz? Literacko wiersz naprędce uknuty zacytujesz? > A teraz już nieodwołalnie - w drogę. > Gdyby ktokolwiek, np. założyciel/ka wątku, nadal szukał kontaktu ze > mną - moja skrzynka pocztowa wciąż istnieje. tyu, wuluzuj, to nie kobieta, to facet przecież jest. I wiadomo który właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dixxi leje-se i euromir tez znikneli gdzies bez sladu 14.10.08, 19:01 miejmy nadzieje, ze stapaja jeszcze po tym padole, chociaz czy na pewno warto? Odpowiedz Link Zgłoś