pozarski
02.10.08, 17:41
polaczki. Nie - Polacy,bo Polacy to znaja.
Julian Tuwim
My, Zydzi polscy
... Jestem Polakiem, bo mi sie tak podoba. To moja scisle prywatna sprawa, z
której nikomu nie mam zamiaru zdawac relacji ani wyjasniac jej, tlumaczyc,
uzasadniac. Nie dziele Polaków na "rodowitych" i "nierodowitych",
pozostawiajac to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym
hitlerowcom. Dziele Polaków, jak Zydów i jak inne narody, na madrych i
glupich, uczciwych i zlodziei, inteligentnych i tepych, interesujacych i
nudnych, krzywdzonych i krzywdzacych, gentlemanów i nie-gentlemanów etc.
Dziele tez Polaków na faszystów i kontrfaszystów. Te dwa obozy nie sa
oczywiscie jednolite, kazdy z nich mieni sie odcieniami barw o rozmaitym
zgeszczeniu. Ale linia podzialu na pewno istnieje, a wkrótce da sie calkiem
wyraznie przeprowadzic. Odcienie zostana odcieniami. Lecz barwa samej linii
zjaskrawieje i poglebia sie w zdecydowany sposób.
Móglbym powiedziec, ze w plaszczyznie politycznej dziele Polaków na
antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm
jest miedzynarodowym jezykiem faszystów.
Gdyby jednak przyszlo do uzasadniania swojej narodowosci, to jestem Polakiem
dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów, przewaznie racjonalnych,
czesciowo irracjonalnych, ale bez "mistycznej" przyprawy. Byc Polakiem - to
ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. Tak samo jest z oddychaniem. Nie
spotkalem jeszcze czlowieka, który jest dumny z tego, ze oddycha.
Polak - bo sie w Polsce urodzilem, wzroslem, wychowalem, nauczylem; bo w
Polsce bylem szczesliwy i nieszczesliwy; bo z wygnania chce koniecznie wrócic
do Polski, chocby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.Polak - bo dla
czulego przesadu, którego zadna racja ani logika nie potrafie wytlumaczyc,
pragne, aby mnie po smierci wchlonela i wessala ziemia polska, nie zadna inna.
Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam
polska mowa od dziecinstwa karmiono; bo mnie matka uczyla polskich wierszy i
piosenek; bo gdy przyszedl pierwszy wstrzas poezji, to wyladowal sie polskimi
slowami; bo to, co w zyciu stalo sie najwazniejsze - twórczosc poetycka - jest
nie do pomyslenia w zadnym innym jezyku chocbym nim jak najbieglej mówil.
Polak - bo po polsku spowiadalem sie z niepokojów pierwszej milosci i po
polsku belkotalem o jej szczesciu i burzach.
Polak dlatego takze, ze brzoza i wierzba sa mi blizsze niz palma i cytrus, a
Mickiewicz i Chopin drozsi niz Szekspir i Beethoven. Drozsi dla powodów,
których znowu zadna racja nie potrafie uzasadnic.
Polak - bo przejalem od Polaków pewna ilosc ich wad narodowych. Polak - bo
moja nienawisc do faszystów polskich jest wieksza niz do faszystów innych
narodowosci. I uwazam to za bardzo powazna ceche mojej polskosci.