Dodaj do ulubionych

* ANTYSEMICKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI *

    • Gość: DATSH ****ZYDOWSKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI*** * IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.02, 12:07
      ????
    • Gość: Adolf Re: * ANTYSEMICKIE pROWOKACJHA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 12:20
      czy wy nie widzicie w tym żydowskiej metodologii ???? Oni nie chcą dialogu z
      kościolem, oni chca go zniszczyć i wie to każdy, kto ma czas przyglądnąć sie
      temu co żydzi robią. Zamiast szermowac epitetami - zprzyjżyjcie się im.To
      normalka z ich strony, że tak się zachowują. Zobaczcie co robią w zagrabionej
      ziemii świete.
      • tyu ADOLFOWA PROWOKACJA 20.01.02, 12:36
        Gość portalu: Adolf napisał(a):

        > czy wy nie widzicie w tym żydowskiej metodologii ???? Oni nie chcą dialogu z
        > kościolem, oni chca go zniszczyć i wie to każdy, kto ma czas przyglądnąć sie
        > temu co żydzi robią. Zamiast szermowac epitetami - zprzyjżyjcie się im.To
        > normalka z ich strony, że tak się zachowują. Zobaczcie co robią w zagrabionej
        > ziemii świete.


        Adolfku, dziecino!
        KOŚCIÓŁ KATOLICKI od lat prowadzi konstruktywny dialog z przedstawicielami
        judaizmu. Ksiądz Michał Czajkowski jest jednym z przedstawicieli Kościoła w tym
        dialogu, jego świadkiem i uczestnikiem.
        Niedawno KOŚCIÓŁ KATOLICKI obchodził Dzień Judaizmu. Pisze o tym - ciepło, choć
        sceptycznie co do SKUTKÓW w polskim społeczeństwie - "Tygodnik Powszechny".
        PAPIEŻ-POLAK nazywa Żydów "starszymi Braćmi w wierze"...

        A Tyś kto - lefebrysta, czy "tylko" radiomaryjec, że takie bzdury wypisujesz?

        • Gość: wild Stalinisto T. to może dogadasz się z Ribetroppem? IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 14:21
          TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO MAKSIA VEL WILDA
          Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
          Data: 16-01-2002 20:33


          Twój niezłomnie opresywny
          stalinowsko-trockistowski guevarysta
          tyu
          -------------------------------------------------------------------------------


          Dlaczego Ciebie interesuje co sie dzieje w KK???????
          czyżbyś szykował nowy plan podpalania budynkow kultu? i cieszył swoją
          kolektywistyczną bużke podziwiem dla mordów niewinnych ludzi...
          • tyu MAX - JESTEŚ JUŻ NUDNY JAK FLAKI Z OLEJEM ! 20.01.02, 21:45
            Stanowczo doradzam Ci - zmień repertuar, bo nudzisz jak chyba nigdy dotąd! Na
            dodatek - piszesz różne pure-nonsensy, ale sam poczucia humoru nie ujawniasz, gdy
            ktoś pisze takie same rzeczy do Ciebie.
            Skutek: coraz mniej ludzi traktuje Cię poważnie.

            Twój niezłomnie opresywny
            stalinowsko-trockistowski guevarysta
            tyu
            • Gość: wild Stalinisto T. a kiedy pochwalisz palenie wsi? IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 21:54


              Stalinisto T. to może dogadasz się z Ribetroppem?



              TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO MAKSIA VEL WILDA
              Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
              Data: 16-01-2002 20:33


              Twój niezłomnie opresywny
              stalinowsko-trockistowski guevarysta
              tyu
              -------------------------------------------------------------------------------




              Do stłumienia antonowszczyzny skierowano wojska dowodzone przez M.N.
              Tuchaczewskiego i J.P. Uborewicza. Odizolowanie Tambowszczyzny od reszty kraju
              oraz wprowadzenie terroru (rozstrzeliwanie powstańców, deportacje ich rodzin,
              palenie wsi pomagających powstańcom) doprowadziły do upadku powstania w VIII 1921
              (Antonow zginął w VI 1922).

              ideologia terroru i mordowania niewinnych ludzi...
              • Gość: # Re: Stalinisto T. a kiedy pochwalisz palenie wsi? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.01.02, 09:17
                Gość portalu: wild napisał(a):

                > Stalinisto T. to może dogadasz się z Ribetroppem?
                >
                > TO JEST WĄTEK DLA MAŁEGO MAKSIA VEL WILDA
                > Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
                > Data: 16-01-2002 20:33
                >
                > Twój niezłomnie opresywny
                > stalinowsko-trockistowski guevarysta
                > tyu
                > -------------------------------------------------------------------------------
                > Do stłumienia antonowszczyzny skierowano wojska dowodzone przez M.N.
                > Tuchaczewskiego i J.P. Uborewicza. Odizolowanie Tambowszczyzny od reszty kraju
                > oraz wprowadzenie terroru (rozstrzeliwanie powstańców, deportacje ich rodzin,
                > palenie wsi pomagających powstańcom) doprowadziły do upadku powstania w VIII 19
                > 21
                > (Antonow zginął w VI 1922).
                >
                > ideologia terroru i mordowania niewinnych ludzi...

                Chlopy, mimo przeziebienia zamiast pilnowac rzadu, co nas
                wpycha w kolejne absurdy polityczno-ekonomiczne, zwalajac czesciowo slusznie
                wszystko na Buzka, -----

                --pojechalem do Lodzi i zamalowalem wszystkie napisy.

                Ludzie nie trafia do kibli miejskich bo malowalem jak leci.

                Podyskutujmy wiec o przepraszaniu # -a i Polakow za wszystko czego niestety
                Tyu nie zauwaza, nawet jak czyta. I jak milczy piszac.

                Moze odzyskasz sily do przeproszenia # -a i Polakow za
                obrone stalych oszczercow i zdrajcow Polski.

                Juz sam nie wiem "Czy lepsza postawa Korrenberga - min skarbu
                w rzadzie Traugutta, zmieniajaca sie na strone wroga czy Goldmana,
                ktory zdradzil Traugutta i wydal go na smierc przy pierwszej okazji.

                Kiedy nasza wybrana mniejszosc przestanie sie zachowywac jak
                niejaka "kanalia", cytujac nomen omen marzszalka, co za nazwanie zdrady
                zdjety ze stolka przez wiekszosc targowiczan zostal.

                Przepraszam za styl Perly.
                • tyu Haszu - O CO CI CHODZI !!! 21.01.02, 10:57
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  ...
                  > Podyskutujmy wiec o przepraszaniu # -a i Polakow za wszystko czego niestety
                  > Tyu nie zauwaza, nawet jak czyta. I jak milczy piszac.
                  >
                  > Moze odzyskasz sily do przeproszenia # -a i Polakow za
                  > obrone stalych oszczercow i zdrajcow Polski.



                  Haszu !!!
                  O CO CI CHODZI!
                  KOGO nazywasz "stałymi oszczercami i zdrajcami Polski" ??!!
                  Powiedz wyraźnie, nazwij po imieniu - KTO TO JEST !!!
                  I CO ZROBIŁ, że rzucasz aż takie oskarżenia ?!!!
                  CZY OSKARŻASZ MIRIAM ???!!!
                  Jeśli TAK, oszczercą jesteś TY - nie licz na przeprosiny!

                  A co do mojego "milczenia pisząc" - zrobiłem to na Twoje WYRAŹNIE życzenie.
                  Czy mam je zacytować?
                  Mimo wszystko - pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
        • Gość: wild Re: ADOLFOWA PROWOKACJA IP: *.net.bialystok.pl 27.01.02, 20:12
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: Adolf napisał(a):
          >
          > > czy wy nie widzicie w tym żydowskiej metodologii ???? Oni nie chcą dialog
          > u z
          > > kościolem, oni chca go zniszczyć i wie to każdy, kto ma czas przyglądnąć s
          > ie
          > > temu co żydzi robią. Zamiast szermowac epitetami - zprzyjżyjcie się im.To
          > > normalka z ich strony, że tak się zachowują. Zobaczcie co robią w zagrabio
          > nej
          > > ziemii świete.
          >
          >
          > Adolfku, dziecino!
          > KOŚCIÓŁ KATOLICKI od lat prowadzi konstruktywny dialog z przedstawicielami
          > judaizmu. Ksiądz Michał Czajkowski jest jednym z przedstawicieli Kościoła w tym
          >
          > dialogu, jego świadkiem i uczestnikiem.
          > Niedawno KOŚCIÓŁ KATOLICKI obchodził Dzień Judaizmu. Pisze o tym - ciepło, choć
          >
          > sceptycznie co do SKUTKÓW w polskim społeczeństwie - "Tygodnik Powszechny".
          > PAPIEŻ-POLAK nazywa Żydów "starszymi Braćmi w wierze"...
          >
          > A Tyś kto - lefebrysta, czy "tylko" radiomaryjec, że takie bzdury wypisujesz?
          >

        • wild i jeszcze raz! :) dobre nie? kolektywisto 28.01.02, 08:23
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: Adolf napisał(a):
          >
          > > czy wy nie widzicie w tym żydowskiej metodologii ???? Oni nie chcą dialog
          > u z
          > > kościolem, oni chca go zniszczyć i wie to każdy, kto ma czas przyglądnąć s
          > ie
          > > temu co żydzi robią. Zamiast szermowac epitetami - zprzyjżyjcie się im.To
          > > normalka z ich strony, że tak się zachowują. Zobaczcie co robią w zagrabio
          > nej
          > > ziemii świete.
          >
          >
          > Adolfku, dziecino!
          > KOŚCIÓŁ KATOLICKI od lat prowadzi konstruktywny dialog z przedstawicielami
          > judaizmu. Ksiądz Michał Czajkowski jest jednym z przedstawicieli Kościoła w tym
          >
          > dialogu, jego świadkiem i uczestnikiem.
          > Niedawno KOŚCIÓŁ KATOLICKI obchodził Dzień Judaizmu. Pisze o tym - ciepło, choć
          >
          > sceptycznie co do SKUTKÓW w polskim społeczeństwie - "Tygodnik Powszechny".
          > PAPIEŻ-POLAK nazywa Żydów "starszymi Braćmi w wierze"...
          >
          > A Tyś kto - lefebrysta, czy "tylko" radiomaryjec, że takie bzdury wypisujesz?
          >

    • Gość: G'day Re: * ANTYSEMICKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI * IP: *.tmns.net.au 21.01.02, 09:18
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Lefebryści! Znowu! Ja nie lubię takich wątków ale muszę Wam o tym napisać. Na
      > ulicach Łodzi, w dniu dzisiejszym pojawiły się plakaty przedstawiające
      > Ukrzyżowanego jezusa i stojącego na przeciwko Niego Rabina Joskowicza,
      > wskazującego palcem na Ukrzyżowanego, z uśmieszkiem wrednym. Fotomontaż. Tekst
      > głosi: Ukrzyżowany zgorszeniem dla żydów. Podtytuł kościół katolicki a judaizm.
      >
      > Wykład wygłosi ks. Karl Stehlin przełożony Bractwa Św. Piusa X w Polsce.
      > W Łódzkim Domu Kultury! Dyrektor jest przerażony - Bractwo poprosiło o
      > wynajęcie sali. Ale nie zapaliła się Panu Dyrektorowi czerwona lampka na dźwięk
      >
      > Bractwo Św. Piusa. Księża, Rajcy miasta oraz Gmina - żyjemy sobie w zgodzie, i
      > komu to przeszkadzało?! Lefebrystom. No tak. Za chwilkę przyjeżdża ambasador
      > Israela w Polsce Szewach Weiss do Łodzi - wizyta umówiona od tygodni! Komu to
      > przeszkadzało? Rozrzucone zostały ulotki, lżące żydów i nawołujące: na widok
      > żyda zakrzyknij : Jezus Maria!
      > Ludzie!!! Łódzki Dom Kultury NIE WIEDZIAŁ NIC O PLAKACIE. Naprawdę! To jest
      > wszystko bardzo sprytnie zrobione, ten tekst na plakacie: Kościół katolicki a
      > judaizm, każdy plakat bierze, no tak w ŁDK. A to wszystko na DWA dni przed
      > DNIEM JUDAIZMU W KOŚCIELE KATOLICKIM.
      > Nie dajmy się! Wszyscy.
      >
      > pozdro z westchnieniem
      >
      > Miriam


      Wybrancy.
      Gdy deszcz w kolnierz zacina, snieg mrozny w oczy pruszy.
      Chlopak dziewczyne pozuci, lub prawo przyjaciel naruszy.
      Gdy nic sie nie uklada, na co dzien w zyciu domowym.
      Niepowodzenia w pracy, bo jest sie ciagle pechowym.
      Gdy system sie nie podoba, bo ciagle wybiera “nie tego”.
      Pieniedzy “glod” odczuwamy, rzad nie chce miec nic z tym wspolnego.
      Gdy wody brakuje w kranie, rolnicy ciagle strajkuja.
      Szpitale sa przepelnione, i ludzie ciezko choruja.
      Brak jest zachamowan, w spozyciu alkoholu.
      Jezyk ojczysty na co dzien, jest pelen bluznierstwa “bon-tonu”
      Gdy lekarz bierze lapowke, urzednik “wyglada” prezentu.
      “Ksiadz za pienadze sie modli”, bo nie ma innego talentu.
      Gdy drog nagminnie brakuje, mostow tez jest niewiele.
      i nie mozemy dojechac, na msze do kosciola w niedziele.
      Gdy brak jest sukcesow w sporcie, lub na innej plaszczyznie.
      Pociag sie wykoleil, statek “siadl” na mieliznie.
      Gaz wybuchl w blokach mieszkalnych, zabraklo pradu w dzielnicy.
      Wybory zostaly przegrane, wygrali znow przeciwnicy.
      Gdy w pracy nie ma awansu, a pensje sa bardzo skromne.
      Potrzeby siegaja zenitu, wydatki szalenie ogromne.
      Zabraklo funduszy na sztuke, remonty mieszkan i domow.
      Ceny sa niebotyczne, i ciagle z nas robia “balonow”.
      Gdy dziecko znowu nie zdalo, na jedna z wyzszych uczelni.
      Jajka sie przepalily, na starej zuzytej patelni.
      Gdy komus cokolwiek nie wyjdzie, choc pierwszy zlozyl podanie.
      Z sasiadem jestesmy skluceni, bo drogo sprzedaje mieszkanie.
      Gdy windy nagminnie smierdza, parkingi sa przepelnione.
      W pociagach zlodzieje “grasuja”, i wszystko jest zakurzone.
      Gdy Sejm popelnia bledy, Prezydent jest cichy i bierny.
      Sztab urzednikow rzadzacych jest tradycyjnie pazerny.
      Gdy powodz z nienacka zaskoczy, lub inne kataklizmy.
      Interes sie nie udal, na wlosach przybylo siwizny.
      Gdy biuro turystyczne, “nacielo” nowego klienta.
      Szpital dyzurujacy nie przyjal chorego pacjeta.
      Gdy mafia (podziwiana), w najwyzszych sferach ma “wtyczki”.
      Fabryka nie wyplacila, przepracowanej pozyczki.
      W kosciele zabito ksiedza, zgwalcono siostre zakonna.
      Przestepce na “goraco zlapano” lecz wyszedl “reka obronna”.
      Gdy slonce za mocno grzalo, wiatr nie wial z konkretnej strony.
      Ktos byl zbytnio powazny, inny zanadto zdziwiony.
      Bal sie nie udal ostatni, taksowkarz oszukal klienta.
      Zawczesnie nadeszla wiosna, wydatek byl duzy na swieta.
      Gdy jeden drugiego oszukal, w rodzinie powstala niezgoda.
      Ktos konia spial za mocno i w “bok mu weszla” ostroga.
      Samochod zle naprawiono, ubezpieczalnia nie placi.
      Niepelnoletnia dziewczyna, cnote za szybko traci.
      Gdy w pracy ogromna nuda bo nie ma organizacji.
      Papier wciaz ktos zabiera z polpietra w ubikacji.
      Gdy wszyscy narzekaja na braki zycia typowe.
      Szalet miejskich brakuje, powietrze jest w bramach niezdrowe.
      Gdy pieniadz traci wartosc z braku produkcji eksportu.
      Prezesa banku zwalniaja, zostaje "szefem od sportu."
      Pociagi za wolno jezdza, tramwaje sa bardzo stare.
      Pies stary wpadl pod samochod, student zlamal gitare.
      Bank znienacka zamknieto, stracilismy oszczednosci.
      Przy ostatnim zakupie zabraklo zwyczajnie madrosci.
      Samochod zle naprawiono a policzono podwojnie.
      Murarz wykonal prace lecz zrobil to bardzo niechlujnie.
      Ktos, cos komus powiedzial lecz sklamal, bo mial swoje plany.
      Narkotykami handlowal i zostal zabity O! rany.
      Maz ciagle pijany przychodzi i wciaz awantury urzadza.
      Inflacja "nieba" wciaz siega i nie ma wartosci pieniadza.
      Smieci nie wywieziono, pies winde zanieczyscil.
      Przez nas rzad nowo wybrany, podatek znowu wymyslil.
      W hotelu miejsc zabraklo, nie bylo rezerwacji.
      Ktos wody po sobie nie spuscil w publicznej ubikacji.
      Krawiec uszyl ubranie, na zamowienie nie modnie.
      Samochod wjezdzajac w kaluze, zachlapal plaszcz, buty i spodnie.
      Wiceministra zlapano, z czterema paszportami.
      Obywatele inni problemy zas maja z wizami.
      Gdy nalot terrorystow przeraza swiat w Nowym Yorku,
      W hotelu nam nie dodano do sera swiezego szczypiorku.
      Powtornie narod wybral “ludowca” miast polityka.
      Czas na poprawe zycia, nieublagalnie umyka.

      Tak sie powszechnie utarlo i nikt sie tego nie wstydzi.
      Ogolnie zostalo przjete, ze: WSZYSTKIEMU WINNI SA ZYDZI.


      • Gość: # Re: * ANTYSEMICKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI * IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.01.02, 11:23
        Haszu !!!
        O CO CI CHODZI!
        KOGO nazywasz "stałymi oszczercami i zdrajcami Polski" ??!!
        Powiedz wyraźnie, nazwij po imieniu - KTO TO JEST !!!
        I CO ZROBIŁ, że rzucasz aż takie oskarżenia ?!!!
        CZY OSKARŻASZ MIRIAM ???!!!
        Jeśli TAK, oszczercą jesteś TY - nie licz na przeprosiny!

        A co do mojego "milczenia pisząc" - zrobiłem to na Twoje WYRAŹNIE życzenie.
        Czy mam je zacytować?
        Mimo wszystko - pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

        Z Miriam to ja nie dyskutuje. Czasem napisze jakas oddtrutke i tyle.

        Nie odpowirdzial mi nidgy na wiele pytan O Jedwabno.
        Zmarzla, nastala sie tam glodna i spragniona, nie baczac na
        oburzenie narodi i mieszkancow.

        Prosilem ja o tlumaczenia z anglielskiego i jidysz.

        I wiele m-cy temu dalemsobie spokoj. Ja obchodzi tylko
        jak w modlitwie z klatwa razem z prezydentem klamca
        - usmiech Joskowitza zrownac z bezprzykladnym niszczeniem materialnym
        i duchowym mej ojczyzny.

        Pan Lisek stososwla te sama metode co Ty.
        A kto , a skad a nieprawda itd. a sam piszac wierutne kalumnie na NAROD
        przed sledztwem - nie przyznal racji, nie wycofal tamtych oskarzen
        - dzis juz niemodnych.

        I nie oni a ja sie mam tlumaczyc ?
        Zeby raz przyznano mi racje. Raz poparto sluszne apele
        - tyczace spraw najzywortniejszych Polski.
        Ja pisdze zawsze nazwiskami. Zawsze.
        Jak Goldman to Goldman. Jak Traugutt to Traugutt.
        Jak Korrenberg. Jak Cimoszewicz czy Stolzman.
        To czego sie czepiasz. Ja nie pisze wszyscy...
        jak Wy o antsemityzmie Polakow...
        Czy ktos a Was skrytykowal persone non grat w P{olsce
        amb. Szejwacha Wiessa, ktory obrazil narod polski. Nie.
        Wy go gloryfikujeci i przyjmujecie w gminach zydowskich.
        I analizujecie usmiechy na obrazach. Poczytaj co pisliscie
        o dzielach sztuki sakralbej w Sandomierzu.

        Arogancja i lekcewazenie- nieodpowiadanie na argumenty -
        a wlasciewie skrzetne ich omijanie. Znajdz choc w jednym poscie # -a
        ogolnikowe zarzuty. Olbo poslugiwanie sie polrasistowskimi
        Waszymi kryteriami - niy semici tp Zydzi a nie Arabowie ?
        I nie biala rasa. W Polsce w 21 wieku stosujecie ogolniki
        zarzuty jak ze sredniowiecza. I nie mozecie pojac mojego oburzenia/
        ani moich slow pisanych wprost bez kretactw.
        Pozdrawiam bez mimo wszystko. A zadry nie chowam.
        Bo to Polska.

        • tyu Re: * ANTYSEMICKIE PLAKATY... do Hasza 21.01.02, 14:59
          Gość portalu: # napisał(a):

          tyu napisał:

          > Haszu !!!
          > O CO CI CHODZI!
          > KOGO nazywasz "stałymi oszczercami i zdrajcami Polski" ??!!
          > Powiedz wyraźnie, nazwij po imieniu - KTO TO JEST !!!
          > I CO ZROBIŁ, że rzucasz aż takie oskarżenia ?!!!
          > CZY OSKARŻASZ MIRIAM ???!!!
          > Jeśli TAK, oszczercą jesteś TY - nie licz na przeprosiny!
          >
          > A co do mojego "milczenia pisząc" - zrobiłem to na Twoje WYRAŹNIE życzenie.
          > Czy mam je zacytować?
          > Mimo wszystko - pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
          --------------------------------------------------


          > Z Miriam to ja nie dyskutuje. Czasem napisze jakas oddtrutke i tyle.

          Nie wiem co to jest "odtrutka", ale - Twoja sprawa.

          > Nie odpowirdzial mi nidgy na wiele pytan O Jedwabno.
          > Zmarzla, nastala sie tam glodna i spragniona, nie baczac na
          > oburzenie narodi i mieszkancow.
          >
          > Prosilem ja o tlumaczenia z anglielskiego i jidysz.
          >
          > I wiele m-cy temu dalemsobie spokoj. Ja obchodzi tylko
          > jak w modlitwie z klatwa razem z prezydentem klamca
          > - usmiech Joskowitza zrownac z bezprzykladnym niszczeniem materialnym
          > i duchowym mej ojczyzny.

          Uwaga! Za chwilę będziesz pisał, że NIE STOSUJESZ UOGÓLNIEŃ! a to - co?
          KTO I W JAKI SPOSÓB niszczy NASZĄ Ojczyznę?! Konkretnie!

          > Pan Lisek stososwla te sama metode co Ty.
          > A kto , a skad a nieprawda itd. a sam piszac wierutne kalumnie na NAROD
          > przed sledztwem - nie przyznal racji, nie wycofal tamtych oskarzen
          > - dzis juz niemodnych.
          >
          > I nie oni a ja sie mam tlumaczyc ?
          > Zeby raz przyznano mi racje. Raz poparto sluszne apele
          > - tyczace spraw najzywortniejszych Polski.

          Haszu Miły! A nie przyszło Ci nigdy do głowy, że możesz NIE MIEĆ RACJI?! Że to
          OBSESJE!

          > Ja pisdze zawsze nazwiskami. Zawsze.
          > Jak Goldman to Goldman. Jak Traugutt to Traugutt.
          > Jak Korrenberg. Jak Cimoszewicz czy Stolzman.
          > To czego sie czepiasz.

          WŁAŚNIE dlatego! Spójrz wyżej, na TWÓJ WŁASNY TEKST o "niszczeniu".

          > Ja nie pisze wszyscy... jak Wy o antsemityzmie Polakow...

          A któż twierdzi, że WSZYSCY Polacy, to antysemici??!

          > Czy ktos a Was skrytykowal persone non grat w P{olsce
          > amb. Szejwacha Wiessa, ktory obrazil narod polski. Nie.

          CZYM obraził??! Konkretnie! I KTO stwierdził, że jest persona non grata?! Chyba
          nie władze państwowe - a tylko one mają do tego prawo.

          > Wy go gloryfikujeci i przyjmujecie w gminach zydowskich.
          > I analizujecie usmiechy na obrazach. Poczytaj co pisliscie
          > o dzielach sztuki sakralbej w Sandomierzu.

          Znów ogólniki. Ogólniki, bo JA na przykład:
          - nie przyjmowałem nikogo w gminie,
          - nie pisałem o Sandomierzu,
          - nie analizowałem uśmiechów.

          Natomiast:
          - nie mam nic przeciwko temu, by polscy Żydzi gościli go w SWOICH gminach -
          przecież reprezntuje ICH Ojczyznę,
          - nie mam nic przeciwko temu, by obraz z Sandomierza POKAZAĆ, a nie UKRYWAĆ,
          - nie mam za złe Miriam, ani komukolwiek, jeśli odebrała plakat tak, jak
          odebrała. Jeśli nie ma racji - dyskutuj Z NIĄ i o konkretach.

          > Arogancja i lekcewazenie- nieodpowiadanie na argumenty -
          > a wlasciewie skrzetne ich omijanie. Znajdz choc w jednym poscie # -a
          > ogolnikowe zarzuty.

          Znalazłem - patrz wyżej.

          > Olbo poslugiwanie sie polrasistowskimi
          > Waszymi kryteriami - niy semici tp Zydzi a nie Arabowie ?
          > I nie biala rasa. W Polsce w 21 wieku stosujecie ogolniki
          > zarzuty jak ze sredniowiecza. I nie mozecie pojac mojego oburzenia/
          > ani moich slow pisanych wprost bez kretactw.

          Haszu! Formalnie masz rację - "antysemityzm" w ścisłym tego słowa znaczeniu
          powinien oznaczać również "antyarabizm", "antyberberyzm", "antyetiopizm" itp itd.
          Jednak jego sens POWSZECHNIE ROZUMIANY, to chorobliwa niechęć do Żydów. I w tym
          sensie jest to słowo używane także na Forum. Nie dorabiaj ideologii tam, gdzie
          jej nie ma!

          > Pozdrawiam bez mimo wszystko. A zadry nie chowam.
          > Bo to Polska.

          Pozdrawiam wzajemnie. Ale RACJI przyznać Ci nie mogę - przynajmniej w tych
          sprawach... Przykro mi.

      • Gość: siedem Re: * ANTYSEMICKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI * IP: *.tgory.pik-net.pl 21.01.02, 12:01
        Gość portalu: G'day napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        > > Lefebryści! Znowu! Ja nie lubię takich wątków ale muszę Wam o tym napisać.
        > Na
        > > ulicach Łodzi, w dniu dzisiejszym pojawiły się plakaty przedstawiające
        > > Ukrzyżowanego jezusa i stojącego na przeciwko Niego Rabina Joskowicza,
        > > wskazującego palcem na Ukrzyżowanego, z uśmieszkiem wrednym. Fotomontaż. T
        > ekst
        > > głosi: Ukrzyżowany zgorszeniem dla żydów. Podtytuł kościół katolicki a jud
        > aizm.
        > >
        > > Wykład wygłosi ks. Karl Stehlin przełożony Bractwa Św. Piusa X w Polsce.
        > > W Łódzkim Domu Kultury! Dyrektor jest przerażony - Bractwo poprosiło o
        > > wynajęcie sali. Ale nie zapaliła się Panu Dyrektorowi czerwona lampka na d
        > źwięk
        > >
        > > Bractwo Św. Piusa. Księża, Rajcy miasta oraz Gmina - żyjemy sobie w zgodzi
        > e, i
        > > komu to przeszkadzało?! Lefebrystom. No tak. Za chwilkę przyjeżdża ambasad
        > or
        > > Israela w Polsce Szewach Weiss do Łodzi - wizyta umówiona od tygodni! Komu
        > to
        > > przeszkadzało? Rozrzucone zostały ulotki, lżące żydów i nawołujące: na wid
        > ok
        > > żyda zakrzyknij : Jezus Maria!
        > > Ludzie!!! Łódzki Dom Kultury NIE WIEDZIAŁ NIC O PLAKACIE. Naprawdę! To jes
        > t
        > > wszystko bardzo sprytnie zrobione, ten tekst na plakacie: Kościół katolick
        > i a
        > > judaizm, każdy plakat bierze, no tak w ŁDK. A to wszystko na DWA dni przed
        >
        > > DNIEM JUDAIZMU W KOŚCIELE KATOLICKIM.
        > > Nie dajmy się! Wszyscy.
        > >
        > > pozdro z westchnieniem
        > >
        > > Miriam
        >
        >
        > Wybrancy.
        > Gdy deszcz w kolnierz zacina, snieg mrozny w oczy pruszy.
        > Chlopak dziewczyne pozuci, lub prawo przyjaciel naruszy.
        > Gdy nic sie nie uklada, na co dzien w zyciu domowym.
        > Niepowodzenia w pracy, bo jest sie ciagle pechowym.
        > Gdy system sie nie podoba, bo ciagle wybiera “nie tego”.
        > Pieniedzy “glod” odczuwamy, rzad nie chce miec nic z tym wspolnego.
        > Gdy wody brakuje w kranie, rolnicy ciagle strajkuja.
        > Szpitale sa przepelnione, i ludzie ciezko choruja.
        > Brak jest zachamowan, w spozyciu alkoholu.
        > Jezyk ojczysty na co dzien, jest pelen bluznierstwa “bon-tonu”
        > Gdy lekarz bierze lapowke, urzednik “wyglada” prezentu.
        > “Ksiadz za pienadze sie modli”, bo nie ma innego talentu.
        > Gdy drog nagminnie brakuje, mostow tez jest niewiele.
        > i nie mozemy dojechac, na msze do kosciola w niedziele.
        > Gdy brak jest sukcesow w sporcie, lub na innej plaszczyznie.
        > Pociag sie wykoleil, statek “siadl” na mieliznie.
        > Gaz wybuchl w blokach mieszkalnych, zabraklo pradu w dzielnicy.
        > Wybory zostaly przegrane, wygrali znow przeciwnicy.
        > Gdy w pracy nie ma awansu, a pensje sa bardzo skromne.
        > Potrzeby siegaja zenitu, wydatki szalenie ogromne.
        > Zabraklo funduszy na sztuke, remonty mieszkan i domow.
        > Ceny sa niebotyczne, i ciagle z nas robia “balonow”.
        > Gdy dziecko znowu nie zdalo, na jedna z wyzszych uczelni.
        > Jajka sie przepalily, na starej zuzytej patelni.
        > Gdy komus cokolwiek nie wyjdzie, choc pierwszy zlozyl podanie.
        > Z sasiadem jestesmy skluceni, bo drogo sprzedaje mieszkanie.
        > Gdy windy nagminnie smierdza, parkingi sa przepelnione.
        > W pociagach zlodzieje “grasuja”, i wszystko jest zakurzone.
        > Gdy Sejm popelnia bledy, Prezydent jest cichy i bierny.
        > Sztab urzednikow rzadzacych jest tradycyjnie pazerny.
        > Gdy powodz z nienacka zaskoczy, lub inne kataklizmy.
        > Interes sie nie udal, na wlosach przybylo siwizny.
        > Gdy biuro turystyczne, “nacielo” nowego klienta.
        > Szpital dyzurujacy nie przyjal chorego pacjeta.
        > Gdy mafia (podziwiana), w najwyzszych sferach ma “wtyczki”.
        > Fabryka nie wyplacila, przepracowanej pozyczki.
        > W kosciele zabito ksiedza, zgwalcono siostre zakonna.
        > Przestepce na “goraco zlapano” lecz wyszedl “reka obronnaR
        > 21;.
        > Gdy slonce za mocno grzalo, wiatr nie wial z konkretnej strony.
        > Ktos byl zbytnio powazny, inny zanadto zdziwiony.
        > Bal sie nie udal ostatni, taksowkarz oszukal klienta.
        > Zawczesnie nadeszla wiosna, wydatek byl duzy na swieta.
        > Gdy jeden drugiego oszukal, w rodzinie powstala niezgoda.
        > Ktos konia spial za mocno i w “bok mu weszla” ostroga.
        > Samochod zle naprawiono, ubezpieczalnia nie placi.
        > Niepelnoletnia dziewczyna, cnote za szybko traci.
        > Gdy w pracy ogromna nuda bo nie ma organizacji.
        > Papier wciaz ktos zabiera z polpietra w ubikacji.
        > Gdy wszyscy narzekaja na braki zycia typowe.
        > Szalet miejskich brakuje, powietrze jest w bramach niezdrowe.
        > Gdy pieniadz traci wartosc z braku produkcji eksportu.
        > Prezesa banku zwalniaja, zostaje "szefem od sportu."
        > Pociagi za wolno jezdza, tramwaje sa bardzo stare.
        > Pies stary wpadl pod samochod, student zlamal gitare.
        > Bank znienacka zamknieto, stracilismy oszczednosci.
        > Przy ostatnim zakupie zabraklo zwyczajnie madrosci.
        > Samochod zle naprawiono a policzono podwojnie.
        > Murarz wykonal prace lecz zrobil to bardzo niechlujnie.
        > Ktos, cos komus powiedzial lecz sklamal, bo mial swoje plany.
        > Narkotykami handlowal i zostal zabity O! rany.
        > Maz ciagle pijany przychodzi i wciaz awantury urzadza.
        > Inflacja "nieba" wciaz siega i nie ma wartosci pieniadza.
        > Smieci nie wywieziono, pies winde zanieczyscil.
        > Przez nas rzad nowo wybrany, podatek znowu wymyslil.
        > W hotelu miejsc zabraklo, nie bylo rezerwacji.
        > Ktos wody po sobie nie spuscil w publicznej ubikacji.
        > Krawiec uszyl ubranie, na zamowienie nie modnie.
        > Samochod wjezdzajac w kaluze, zachlapal plaszcz, buty i spodnie.
        > Wiceministra zlapano, z czterema paszportami.
        > Obywatele inni problemy zas maja z wizami.
        > Gdy nalot terrorystow przeraza swiat w Nowym Yorku,
        > W hotelu nam nie dodano do sera swiezego szczypiorku.
        > Powtornie narod wybral “ludowca” miast polityka.
        > Czas na poprawe zycia, nieublagalnie umyka.
        >
        > Tak sie powszechnie utarlo i nikt sie tego nie wstydzi.
        > Ogolnie zostalo przjete, ze: WSZYSTKIEMU WINNI SA ZYDZI.
        >
        >

        no kagan
        fajowy ten wierszyk
        7,10
        tylko po co?

        • Gość: # Re: * ANTYSEMICKIE PLAKATY NA ULICACH ŁODZI * IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.01.02, 12:23

          Apel do "Wszystkich"
          - znowu polaczki sie nie zgadzaja na kolejne okradanie.

          Trzeba im podzrzucic:

          .... a to mleko matki.. ... a to Jedwabno...
          a to napisy na murach (jak na grobach radzieckich w stanie wojennym)...
          a to AK jak mordowal Zydow... a to ogolny antysemityzm
          - bo krytykuja Stolzmana, Cimoszke i wielu ktorzy sie dla "Nas"
          tak narazaja w "tym podlym (jak pisal Michnik o 1968) kraju"...

          niec sie mecza i udowadniaja,. ze to nieprawda..
          a "My" tymczasem... ugoscimy Weissa, ktory obrazil caly narod Polski !
          • Gość: n0str0m0 haszyszu wojujacy !!! IP: *.166.62.9.magix.com.sg 21.01.02, 12:52
            jak smiesz mowic
            ze kogos obrazono???

            z ust jego plynela
            gorzka PRAWDA!

            sprawdziles statystyki?
            nie wyszloby przypadkiem
            ze obrazil
            tylko te durne 60% ???

            a na marginesie
            to o co ci chodzi?

            polska?
            promujesz nacjonalizm?
            POLSKE KOCHASZ?

            wstyd - to takie drobnomiasteczkowe...

            jabys nie mial zydow to bys sobie ich wymyslil?

            nostromo

            p.s.
            to tylko tak dla wprawki grafomanskiej
            bo staralem sie uprzedzic
            wszelakich 40 procentowcow
            w ich ataku na ciebie

            pozdrawiam - nostromo
            • Gość: EUROMIR SŁOWO DO PANA TYU... IP: *.cm-upc.chello.se 22.01.02, 05:54
              Szanowny Panie Tyu,
              pisze Pan w polemice z Panem Haszem - o Panu ambasadorze Izraela :

              " /.../ nie mam nic przeciwko temu, by polscy Żydzi gościli go w SWOICH gminach -
              przecież reprezntuje ICH Ojczyznę,/.../ "

              Miły Panie Tyu - polscy Zydzi mają swoją Ojczyznę i jest nią Polska właśnie. Najczęściej - jak wynika z
              przymiotnika - polscy Zydzi są (Polski) lojalnymi obywatelami. Inputując im ,(świadomie, czy podświadomie),
              że ich Ojczyzną jest Izrael, a izraelski ambasador - ich przedstawicielem - boję się, że wyrządza Pan większości
              polskich Zydów - (nieproszony) - niedżwiedzią przysługę, zasadnym czyniąc pytanie o ich, jako polskich
              obywateli - lojalność. Może podwójną - Pańskim zdaniem ? A może też przebywa Pan w takich środowiskach
              polskich Zydów, gdzie myślenie, które Pan zaprezentował (świadomie, lub nieświadomie) - jest normą.
              Łatwo przez Pana , przez wpływ środowiska przyswojoną. Gdyby tak było, jak podejrzewam, proponuję,
              niech Pan się zreflektuje, gdyż tu na Forum łatwo może być Pan postrzegany jako członek jednej z grup
              koteryjnych, tak ostatnio krytykowanych, gdyż zagrażających instytucjom polskiej demokracji, oskarżanym
              o działania (w/g Pańskiego definicji) nielojalne w stosunku do polskiego państwa.
              Nie może być przecie lojalnością w stosunku do Ojczyzny, uważanie przez obywatela polskiego, ambasadora
              obcego państwa, za swego przedstawiciela.

              Zawsze życzliwy :

              Euromir
              • tyu SŁOWO DO PANA EUROMIRA 22.01.02, 09:29
                Dziękuję za post - nie zgadzam się z jego treścią, ale zauważam i doceniam jego
                ton - spokojny i rzeczowy - tak rzadki ostatnio w polemikach.
                Z treścią postu nie zgadzam się z następujących powodów.
                Czy zechciałby Pan wyobrazić sobie sytuację Polaków np. w USA? Są obywatelami
                amerykańskimi, LOJALNYMI OBYWATELAMI, ale z "krajem przodków" nie chcą tracić
                kontaktu. Kontakt przez ambasadora, jest chyba najprostszy, najskuteczniejszy i
                W PEŁNI LOJALNY wobec władz USA, przy których akredytowany jest nasz ambasador.
                Odpada kwestia - błędnie poruszona przez P. Hasza - wiarygodności ambasadora
                dla władz USA: ambasador jest persona grata Z DEFINICJI - albo przestaje być
                ambasadorem.
                Gdzie zatem widzi Pan przedstawione przez siebie niebezpieczeństwa?
                W IDENTYCZNY SPOSÓB odbieram kontakty gmin żydowskich w Polsce z ambasadorem
                Izraela.
                Dla większej jasności sprawy dodam, że - poza korespondencyjną znajomością na
                Forum - NIE ZNAM osobiście ani jednego Żyda. Ambasadora Izraela również.

                Przekazuję pozdrowienia - jeśli można, to również dla Panny Kunce.

                • Gość: # Re: SŁOWO DO PANA EUROMIRA IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.01.02, 09:55

                  Dziekuje za uprzedzenie krytyki # -a przez nieocenionego
                  n0str0mo, zawszec to lepiej od rozumiejacego bol oszczerstw!

                  EUROMIR z racji swego nicka - Pokoj Europie, odnoszac sie z taka
                  estyma i zrozumieniem dla postawy mego stalego oponenta Tyu,
                  rozsierdzil mnie, litujac sie nad nieobiektywiwzmem Tyu
                  wprawach oczerniania Polski porzez "ambasadora" znawcy mleka
                  wszystkich Polek - bylych i przyszlych matek.

                  Tyu milczac, na moje zyczenie w trakcie pisania, az KRZYCZY
                  w obronie persony non grata jakim powinien on byc
                  w oczach kazdego patrioty:

                  - "Odpada kwestia - błędnie poruszona przez P. Hasza - wiarygodności
                  ambasadora dla władz USA: ambasador jest persona grata Z DEFINICJI - albo
                  przestaje być ambasadorem.

                  Co tu znowu ma wiarygodnosc dla USA czy Izraela.
                  On ma byc rowniez w porzadku wobec Polski i Polakow.
                  A jak nie to WON.
                  Dziekuje Tyu za spokojny list bez nadmiernych emocji anty #-owych !
                  • tyu Re: SŁOWO DO PANA HASZA 22.01.02, 11:24
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Tyu milczac, na moje zyczenie w trakcie pisania, az KRZYCZY
                    > w obronie persony non grata jakim powinien on byc
                    > w oczach kazdego patrioty:
                    >
                    > - "Odpada kwestia - błędnie poruszona przez P. Hasza - wiarygodności
                    > ambasadora dla władz USA: ambasador jest persona grata Z DEFINICJI - albo
                    > przestaje być ambasadorem.
                    >
                    > Co tu znowu ma wiarygodnosc dla USA czy Izraela.
                    > On ma byc rowniez w porzadku wobec Polski i Polakow.
                    > A jak nie to WON.

                    HASZU ZNÓW NIC NIE ZROZUMIAŁEŚ!
                    Ambasador KAŻDY I W KAŻDYM KRAJU jest persona grata - GRATA DLA WŁADZ DANEGO
                    PAŃSTWA. W przeciwnym wypadku przestaje być ambasadorem. Inna interpretacja nie
                    ma sensu.
                    Sz. Wajs jest ambasadorem Izraela w Polsce nie od dziś. Nie mieli zastrzeżeń
                    wobec jego osoby POLSCY Ministrowie Spraw Zagranicznych - ani solidarnościowi
                    ani "komuszy". W ICH GESTII jest ocena, czy jakaś persona jest "grata", czy nie.
                    A o co Ty masz zastrzeżenia? Czyżby o to, że przybył do Jedwabnego?! Czy JEDNAK
                    nie sądzisz, że wciąż ulegasz obsesjom?
                    A to WON - przyznasz chyba - było chamstwem.


                    > Dziekuje Tyu za spokojny list bez nadmiernych emocji anty #-owych !

                    Nie ma za co, ale - przyznasz chyba i to - nie ułatwiasz mi takiego podejścia...
                    Wczoraj np. zarzuciłeś mi - pamiętasz gdzie? - popieranie izraelskich zbrodni na
                    Palestyńczykach. Odpisałem Ci. Wykazałem Ci bzdurność zarzutów. Nadal oczekuję
                    przeprosin.

                    • Gość: EUROMIR Re: SŁOWO DO PANA TYU.CD IP: *.cm-upc.chello.se 22.01.02, 15:51
                      Szanowny Panie Tyu,
                      podstawową kwestię, która nas dzieli - czego nie był łaskaw Pan zauważyć w swym poście, nie jest
                      towarzyskie utrzymywanie kontaktów z ambasadorem obcego państwa, lecz uznawanie go za przedstawiciela
                      swojej ojczyzny, przez - jak Pan twierdzi - polskich Zydów. Dziwi mnie, że osoba tak spostrzegawcza - jak Pan,
                      do kwestii tej się nie odnosi. A przecie jest ona podstawowa w moim poście. Należałoby chyba pisać, jak Pan,
                      dużymi literami, aby krytykę Pan zauważył.
                      Czy widzi też Pan różnicę ? - w konstatacji bycia :

                      " /.../ LOJALNYMI OBYWATELAMI, ale z "krajem przodków" nie chcą tracić
                      kontaktu. /.../ "

                      a uznawaniem przez polskich obywateli - jakimi niewątpliwie są polscy Zydzi - przedstawiciela obcego
                      państwa - jakim bez wątpienia jest ambasador Izraela - za polskich Zydów reprezentanta ? Czym są dla
                      nich, w takim razie władze polskie ?
                      Czym innym jest niechęć do "utraty kontaktu" z krajem przodków, a czym innym twierdzenie -przez Pana
                      konstruowane - o byciu Ojczyzną - dla polskich Zydów - nie Polski, a Izraela.
                      Rozprzestrzenianie takich poglądów, jak ten powyżej prezentowany przez, Pana trąci mi antysemityzmem.
                      Gdyż, czym jest ?, decydowanie przez etnicznego Polaka -Pana -, gdzie jest polskich Zydów ojczyzna ?
                      Powtarzam jeszcze raz moje podstawowe pytania (w punktach, by było Panu łatwiej odpowiedzieć, nie
                      pogubić się) :
                      1.Czy uważa Pan, że ojczyzna Polskich Zydów leży w Izraelu ?
                      2.Czy sądzi Pan, że ci obywatele polscy, którzy w reprezentantach obcych państw widzą reprezentantów
                      swoich państw i interesów, są lojalnymi obywatelami Polski ?
                      Pisząc :

                      " /.../ Czy zechciałby Pan wyobrazić sobie sytuację Polaków np. w USA? Są obywatelami
                      amerykańskimi, LOJALNYMI OBYWATELAMI, ale z "krajem przodków" nie chcą tracić
                      kontaktu./.../ "

                      - pisze Pan nie na temat. Nikt rozumny, nie kwestionuje potrzeby, czy zasadności utrzymywania kontaktu
                      "z krajami przodków" - czy chodzi o Polaków, Irlandczyków, Włochów, czy też Zydów.
                      Kwestia - natomiast - dokonania wyboru obywatelstwa narzuca pewną konsekwencję moralną. Ojczyzną
                      lojalnego obywatela USA, pochodzenia polskiego, włoskiego, irlandzkiego itd. - jest zawsze USA, a Polska,
                      Irlandia, Włochy, mogą być jedynie "starym krajem" - o ile chce się uczciwie wyciągnąć konsekwencje
                      z faktu dokonania wyboru.
                      Aby nie być gołosłownym, zilustruję to na przykładzie mnie najbliższym - na mnie samym. Chcąc uniknąć
                      opisanego konfliktu, mieszkając trzydzieści lat w Szwecji - nie przyjąłem obywatelstwa szwedzkiego. Czuję się
                      Polakiem i obywatelem Polski, dlatego Szwecja nie jest moją ojczyzną, a jedynie krajem mojego zamieszkania.
                      Wybór mój uczynił moją sytuację "czystą" i nie obliguje mnie do podwójnych moralności.
                      Sytuacja polskich Zydów jest o tyle inna, że w całej swej masie urodzili się w Polsce i przed wyborem
                      podobnym do mojego nigdy nie musieli stawać.
                      W celu wyjaśnienia Panu całej "pogmatwanej " sytuacji, bardzo proszę o dokładne i szczere odpowiedzi na
                      zadane przeze mnie pytania.

                      Zawsze życzliwy :

                      Euromir
                      • tyu SŁOWO DO PANA EUROMIRA I DO MIRIAM 22.01.02, 16:43
                        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                        > Szanowny Panie Tyu,
                        > podstawową kwestię, która nas dzieli - czego nie był łaskaw Pan zauważyć w swym
                        > poście, nie jest
                        > towarzyskie utrzymywanie kontaktów z ambasadorem obcego państwa, lecz uznawanie
                        > go za przedstawiciela
                        > swojej ojczyzny, przez - jak Pan twierdzi - polskich Zydów. Dziwi mnie, że osob
                        > a tak spostrzegawcza - jak Pan,
                        > do kwestii tej się nie odnosi. A przecie jest ona podstawowa w moim poście. Nal
                        > eżałoby chyba pisać, jak Pan,
                        > dużymi literami, aby krytykę Pan zauważył.
                        > Czy widzi też Pan różnicę ? - w konstatacji bycia :
                        >
                        > " /.../ LOJALNYMI OBYWATELAMI, ale z "krajem przodków" nie chcą tracić
                        > kontaktu. /.../ "
                        >
                        > a uznawaniem przez polskich obywateli - jakimi niewątpliwie są polscy Zydzi -
                        > przedstawiciela obcego
                        > państwa - jakim bez wątpienia jest ambasador Izraela - za polskich Zydów reprez
                        > entanta ? Czym są dla nich, w takim razie władze polskie ?
                        > Czym innym jest niechęć do "utraty kontaktu" z krajem przodków, a czym innym
                        > twierdzenie -przez Pana
                        > konstruowane - o byciu Ojczyzną - dla polskich Zydów - nie Polski, a Izraela.
                        > Rozprzestrzenianie takich poglądów, jak ten powyżej prezentowany przez, Pana
                        > trąci mi antysemityzmem.
                        > Gdyż, czym jest ?, decydowanie przez etnicznego Polaka -Pana -, gdzie jest pols
                        > kich Zydów ojczyzna ?
                        > Powtarzam jeszcze raz moje podstawowe pytania (w punktach, by było Panu łatwiej
                        > odpowiedzieć, nie
                        > pogubić się) :
                        > 1.Czy uważa Pan, że ojczyzna Polskich Zydów leży w Izraelu ?
                        > 2.Czy sądzi Pan, że ci obywatele polscy, którzy w reprezentantach obcych państw
                        > widzą reprezentantów swoich państw i interesów, są lojalnymi obywatelami
                        > Polski ?
                        > Pisząc :
                        >
                        > " /.../ Czy zechciałby Pan wyobrazić sobie sytuację Polaków np. w USA? Są obywa
                        > telami amerykańskimi, LOJALNYMI OBYWATELAMI, ale z "krajem przodków" nie chcą
                        > tracić kontaktu./.../ "
                        >
                        > - pisze Pan nie na temat. Nikt rozumny, nie kwestionuje potrzeby, czy zasadności
                        > utrzymywania kontaktu "z krajami przodków" - czy chodzi o Polaków,
                        Irlandczyków, Włochów, czy też Zydów.
                        > Kwestia - natomiast - dokonania wyboru obywatelstwa narzuca pewną konsekwencję
                        > moralną. Ojczyzną lojalnego obywatela USA, pochodzenia polskiego, włoskiego,
                        irlandzkiego itd. - jest zawsze USA, a Polska,
                        > Irlandia, Włochy, mogą być jedynie "starym krajem" - o ile chce się uczciwie wy
                        > ciągnąć konsekwencje z faktu dokonania wyboru.
                        > Aby nie być gołosłownym, zilustruję to na przykładzie mnie najbliższym - na mni
                        > e samym. Chcąc uniknąć
                        > opisanego konfliktu, mieszkając trzydzieści lat w Szwecji - nie przyjąłem obywa
                        > telstwa szwedzkiego. Czuję się
                        > Polakiem i obywatelem Polski, dlatego Szwecja nie jest moją ojczyzną, a jedynie
                        > krajem mojego zamieszkania.
                        > Wybór mój uczynił moją sytuację "czystą" i nie obliguje mnie do podwójnych mor
                        > alności.
                        > Sytuacja polskich Zydów jest o tyle inna, że w całej swej masie urodzili się w
                        > Polsce i przed wyborem
                        > podobnym do mojego nigdy nie musieli stawać.
                        > W celu wyjaśnienia Panu całej "pogmatwanej " sytuacji, bardzo proszę o dokładne
                        > i szczere odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.
                        >
                        > Zawsze życzliwy :
                        >
                        > Euromir




                        Dziękuję za życzliwość, postaram się nie zawieść.
                        Odpowiadając - proponuję rozpocząć rozważania od mojego sformułowania, które
                        zapewne stało się powodem różnicy zdań:

                        " /.../ nie mam nic przeciwko temu, by polscy Żydzi gościli go w SWOICH gminach -
                        przecież reprezntuje ICH Ojczyznę,/.../ "

                        Chodzi o definicję słowa Ojczyzna.
                        MOŻNA, oczywiście, interpretować to słowo, jako "kraj, którego obywatelstwo się
                        posiada", ale moim zdaniem nie jest to najszczęśliwsza definicja. Dla mnie jest
                        to raczej "kraj zamieszkiwany przez mój naród" albo "kraj, w którym wychowałem
                        się i z którym się utożsamiam". Szkopuł w tym, że - jak sądzę - dla polskich
                        Żydów OBIE te definicje nie oznaczają tego samego kraju. Żałuję, że w tej
                        dyskusji nie bierze udziału np. Miriam - przynajmniej na razie - i to, co piszę,
                        będzie próbą odtwarzania myślenia innych osób, a nie - bezpośrednią relacją
                        zainteresowanego.

                        Dla Żydów Izrael przez 2 tysiąclecia pozostał Ojczyzną w tym pierwszym znaczeniu:
                        kraju, z którego POCHODZI ich naród. Pożegnalny zwrot, życzenie sobie "następnego
                        spotkania w Jerozolimie", przez te tysiące lat powtarzany, mówi za siebie.
                        Zarazem - olbrzymia większość Żydów mieszkających w Polsce jej jej obywatelami,
                        tu mieszka od pokoleń i tu widzi swą Ojczyznę - w tym drugim znaczeniu.
                        Ponadto - żydowska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                        odnoszące się do historii Izraela: choćby święto Chanuka, opisywane w grudniu
                        przez Miriam.
                        Nieuniknione jest zatem pewne rozdarcie, ale rozdarcie UCZUCIOWE, które
                        bynajmniej nie musi prowadzić do nielojalności wobec Polski. Kontakt z Ojczyzną -
                        w pierwszym znaczeniu - bez nielojalności wobec Ojczyzny, w której się urodziło i
                        wychowało - zapewnia m.in. ambasada - w tym wypadku ambasada Państwa Izrael - i
                        kontakt ten Żydom zamieszkałym poza tym państwem z jest pewnością znacznie
                        bardziej UCZUCIOWO potrzebny (m.in. właśnie dlatego, że wiąże się również ze
                        sprawami religii), niż przeciętnemu Polakowi z Ameryki kontakt z Polską.

                        Myślę, że obszernie, dokładnie i SZCZERZE odpowiedziałem na Pana pytania.

                        A co Ty na to, Miriam?

                        Pozdrawiam Was oboje.

                        • Gość: EUROMIR Re: SŁOWO DO PANA TYU CD IP: *.cm-upc.chello.se 22.01.02, 22:28
                          Drogi Panie Tyu,
                          w dwu moich postach domagałem się od Pana odpowiedzi na następujące dwa pytania :

                          " /.../1.Czy uważa Pan, że ojczyzna Polskich Zydów leży w Izraelu ?
                          2.Czy sądzi Pan, że ci obywatele polscy, którzy w reprezentantach obcych państw
                          widzą reprezentantów swoich państw i interesów, są lojalnymi obywatelami
                          Polski ? /.../ "


                          I ani razu nie udzielił mi Pan zdecydowanej, konkretnej odpowiedzi. Odnoszę wrażenie, że z jakichś tam
                          powodów nie zna jej Pan, albo też nie chce mi odpowiedzieć.

                          A może obawia się Pan - że gdyby udzielił Pan odpowiedzi - zgodnie z logiką Pańskiego twierdzenia :

                          " /.../ nie mam nic przeciwko temu, by polscy Żydzi gościli go w SWOICH gminach -
                          przecież reprezntuje ICH Ojczyznę,/.../ "

                          - to konsekwencją byłoby dowiedzenie - przez Pana - myśli, którą chyba gdzieś Pan bardzo głęboko, w
                          trzewiach
                          swej świado- (nieświado)- mości hoduje. Myśli brzydkiej, myśli grzesznej, myśli nieuczciwej.
                          Czy dlatego ucieka Pan przed odpowiedzią. Usiłuje relatywizować pojęcia, których - dzięki Bogu -
                          zrelatywizować się nie da. Szuka Pan szarej strefy - tam gdzie jej być nie może. Wymyślając koncepcję dwu
                          Ojczyzn, powiada Pan :

                          " /.../ jak sądzę - dla polskich
                          Żydów OBIE te definicje nie oznaczają tego samego kraju /.../ ".

                          nie widząc chyba jak karkołomnej, z punktu widzenia zwykłej codziennej logiki i moralności pojęcia lojalność,
                          sztuki chce Pan dokonać, usiłując dokonać podziału na :

                          "/.../ kraj zamieszkiwany przez mój naród" albo "kraj, w którym wychowałem
                          się i z którym się utożsamiam"./.../

                          Lojalność nakłada pewne obowiązki, przed którymi uchylić się jest trudno, gdy nie wiadomo, który ważniejszy,
                          skoro" Ojczyzny", z ich nieodrodnym żądaniem lojalności - w opozycji.
                          A tak chciałbym Panu przyklasnąć, gdyby - mimo wszystko - dostrzegł Pan jednak nadrządność utożsamienia
                          (a cóż takiego to utożsamienie) i wynikających stąd reperkusji, w stosunku do kraju, który choć "nie
                          zamieszkiwany przez mój naród", lecz z którym się utożsamiam, kraju ,którego jestem obywatelem - nie
                          wyciągając z tego faktu tylko korzyści, ale postrzegając również wynikające stąd w konsekwencji ograniczenia i
                          obowiązki.
                          Panie Tyu, gdy pisze Pan :

                          " /.../ - żydowska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                          odnoszące się do historii Izraela: choćby święto Chanuka,/.../ "

                          nie mogę trobić nic innego, jak zgodzić się t Panem i nieśmiało zauważyć, że :

                          "Polska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                          odnoszące się do historii Polski : choćby święta Bożego Narodzenia"

                          Na jakiej natomiast zasadzie uznał Pan, że :

                          " /.../ kontakt ten Żydom zamieszkałym poza tym państwem z jest pewnością znacznie
                          bardziej UCZUCIOWO potrzebny (m.in. właśnie dlatego, że wiąże się również ze
                          sprawami religii), niż przeciętnemu Polakowi z Ameryki kontakt z Polską./.../ "

                          pozostanie zapewne dla mnie zagadką. Chyba, że uważa Pan, iż z jakichś niezbadanych powodów Zydzi mają
                          lepsze ku temu prawo.

                          Jak zwykle życzliwy :

                          Euromir
                          • Gość: tyu SŁOWO DO PANA EUROMIRA CD IP: 192.168.10.* / *.BMJ.net.pl 23.01.02, 23:06
                            Drogi Panie Euromirze!
                            Dziękuję za list i za polemikę, której kulturę nadal doceniam. Wynika z niej, że
                            nie jest Pan usatysfakcjonowany moją odpowiedzią, dlatego spróbuję ponownie
                            ustosunkować się do Pańskich uwag, uwzględniając te zawarte w ostatnim poscie.

                            Pisze Pan:
                            > w dwu moich postach domagałem się od Pana odpowiedzi na następujące dwa pytania:
                            >
                            > " /.../1.Czy uważa Pan, że ojczyzna Polskich Zydów leży w Izraelu ?
                            > 2.Czy sądzi Pan, że ci obywatele polscy, którzy w reprezentantach obcych państw
                            > widzą reprezentantów swoich państw i interesów, są lojalnymi obywatelami
                            > Polski ? /.../ "
                            >
                            > I ani razu nie udzielił mi Pan zdecydowanej, konkretnej odpowiedzi. Odnoszę
                            > wrażenie, że z jakichś tam powodów nie zna jej Pan, albo też nie chce mi
                            > odpowiedzieć.

                            Mam dwie uwagi:
                            1. Istotnie - w przypadku pierwszego pytania NIE ZNAM odpowiedzi, ponieważ nie
                            jestem Żydem. Podkreślałem już w poprzednim poscie, że moja opinia jest PRÓBĄ
                            odtworzenia sytuacji i opiera się na przypuszczeniach.
                            2. Nie dopuszcza Pan myśli, że znaczna większość sytuacji NIE DA SIĘ
                            zaszufladkować, określić w kanonach "albo-albo". Ja dopuszczam. Zaliczam do nich
                            m.in. sytuację ludzi mieszkających poza krajem, z którego pochodzi ich naród.
                            Chwalebne jest to, co Pan pisał o sobie: o rezygnacji z ubiegania się o
                            obywatelstwo szwedzkie, aby uniknąć sytuacji niejednoznacznych moralnie. Tym
                            niemniej, moim zdaniem:
                            a. NAWET przyjmując (lub mając od urodzenia) obce obywatelstwo - nie oznacza to
                            zakazu kontaktów z macierzą i jej przedstawicielami. Czy np. Polacy-obywatele USA
                            (Szwecji itd) nie mogą kontaktować się z przedstawicielami Państwa Polskiego,
                            posyłać dzieci do polskich szkół, uczestniczyć w życiu kulturalnym - a także
                            politycznym - organizacji polonijnych, czyli swojej mniejszości etnicznej?
                            b. NAWET NIE posiadając obywatelstwa kraju pobytu (stałego, lub chwilowego, np. w
                            charakterze turysty) obowiązuje poddanie się prawu tego kraju, a także pewna
                            lojalność wobec niego - np. przestrzeganie norm obyczajowych, TAM powszechnie
                            uznawanych. Posiada się też pewne prawa. Ograniczenia praw i obowiązków dotyczą
                            tylko niektórych spraw - takich, jak służba wojskowa, prawa wyborcze itp.
                            Uważam zatem, że nie można tych spraw traktować w kategoriach "albo-albo", że
                            relatywizacja pewnych spraw - czego Pan nie uznaje - jest w takich sytuacjach nie
                            do uniknięcia. Przyznaję, że prowadzi to niekiedy do rozdarcia duchowego osób
                            mieszkających w diasporze - niezależnie od tego KTO wśród KOGO mieszka, ale
                            uważam to za nieuniknione.
                            Sprawa nie identyczna, ale zbliżona: czy zna Pan osoby, które mają problemy -
                            WŁAŚNIE Z OPISANYCH POWODÓW - z określeniem swej narodowości? Ja znam. I nie mam
                            najmniejszych powodów, by podejrzewać te osoby o nielojalność wobec Polski. (Dla
                            jasności: nie chodzi w tym wypadku o Żydów, lecz o dzieci z małżeństwa polsko-
                            bułgarskiego.)
                            Z tych też powodów - starając się odpisać Panu obszernie i wyczerpująco - uznałem
                            za niemożliwe UCZCIWE udzielenie prostych odpowiedzi "tak", lub "nie". Prosta
                            odpowiedź na pierwsze pytanie brzmiałaby "tak" - ale w tym samym sensie, co
                            odpowiedź "tak" na pytanie: czy Ojczyzna obywatela amerykańskiego, syna polskich
                            imigrantów, leży w Polsce. Czy taka odpowiedź sugeruje nielojalność tego
                            człowieka wobec kraju, w którym się urodził?! Odpowiedź pogłębiona, ale dla Pana
                            być może również wykrętna - brzmiałaby: jest tak, jak ON uważa. W opisanej
                            sytuacji ma prawo wyboru.

                            Odpowiedź na drugie pytanie - maksymalnie krótka - brzmi: "tak, uważam, że MOGĄ
                            być lojalnymi obywatelami, że te kontakty nie stanowią aktu zdrady." Czy kontakty
                            Polaków w USA (Szwecji itd) z polskim ambasadorem, konsulem itp - SĄ aktem zdrady
                            kraju, w którym mieszkają, nawet jeśli są jego obywatelami?! Chyba, że zakłada
                            Pan, że taki kontakt automatycznie oznacza przekazywanie informacji szpiegowskich
                            itp itd... Paranoja - nieprawdaż?

                            Pisze Pan o "myśli brzydkiej, myśli grzesznej, myśli nieuczciwej." Na jakiej
                            podstawie?!

                            Pisze Pan dalej:
                            > Lojalność nakłada pewne obowiązki, przed którymi uchylić się jest trudno, gdy
                            > nie wiadomo, który ważniejszy, skoro" Ojczyzny", z ich nieodrodnym żądaniem
                            > lojalności - w opozycji.

                            Tak! I ja to dostrzegam i piszę o tym "rozdarciu". Ale - czy rozdarcie duchowe
                            oznacza nieodzowność zdrady jednej z Ojczyzn? Chyba tylko w wypadku wojny między
                            nimi.

                            > A tak chciałbym Panu przyklasnąć, gdyby - mimo wszystko - dostrzegł Pan jednak
                            > nadrządność utożsamienia (a cóż takiego to utożsamienie) i wynikających stąd
                            > reperkusji, w stosunku do kraju, który choć "nie zamieszkiwany przez mój
                            > naród", lecz z którym się utożsamiam, kraju,którego jestem obywatelem - nie
                            > wyciągając z tego faktu tylko korzyści, ale postrzegając również wynikające
                            > stąd w konsekwencji ograniczenia i obowiązki.

                            NIE MOGĘ "zadekretować" tej nadrzędności. Jest to kwestia sumienia i wyborów
                            indywidualnych. Potwierdzam tylko obowiązek (i tak egzekwowany) podporządkowania
                            się prawu kraju, w którym się przebywa. Rozumując inaczej - odebrałbym również
                            prawo do wyboru Polski, jako "nadrzędnej", Polakom zza granicy - nawet, jeśli nie
                            są polskimi obywatelami. Przyznaję, że niekiedy taki właśnie wybór - chcąc być
                            MORALNIE w porządku - powinien prowadzić do rezygnacji z obcego obywatelstwa.
                            Czyli w sumie - ma Pan dużo racji, ale nie jest ona bezwzględna.

                            Pisze Pan:
                            > Panie Tyu, gdy pisze Pan :
                            > " /.../ - żydowska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                            > odnoszące się do historii Izraela: choćby święto Chanuka,/.../ "
                            >
                            > nie mogę trobić nic innego, jak zgodzić się t Panem i nieśmiało zauważyć, że :
                            > "Polska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                            > odnoszące się do historii Polski : choćby święta Bożego Narodzenia"

                            Oj, to zupełnie nie to samo! TYM SAMYM byłoby np. świętowanie w kościołach
                            zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem, czy Jagiełły pod Grunwaldem. Obchody Świąt
                            Bożego Narodzenia są tradycją OGÓLNOCHRZEŚCIJAŃSKĄ, PONADNARODOWĄ właśnie, nie
                            narodową.

                            Pyta Pan: na jakiej natomiast zasadzie uznał Pan, że :
                            > "...kontakt ten Żydom zamieszkałym poza tym państwem z jest pewnością znacznie
                            > bardziej UCZUCIOWO potrzebny (m.in. właśnie dlatego, że wiąże się również ze
                            > sprawami religii), niż przeciętnemu Polakowi z Ameryki kontakt z Polską./.../ "
                            > pozostanie zapewne dla mnie zagadką. Chyba, że uważa Pan, iż z jakichś niezbada
                            > nych powodów Zydzi mają lepsze ku temu prawo.

                            Nie "lepsze prawo" - prawo do takich kontaktów powinni mieć wszyscy, którzy
                            znajdują się w opisanej sytuacji, bez ograniczeń. A - DUCHOWA POTRZEBA?
                            Bynajmniej nie z "niezbadanych powodów"! Powody są dwojakie: narodowe i
                            RELIGIJNE - "dwa w jednym". Stąd - JAK MI SIĘ WYDAJE - tak silna potrzeba tych
                            kontaktów. Podkreślam jednak, że ten aspekt sprawy uważam za drugorzędny.
                            Pierwszorzędne pozostaje dla mnie prawo KAŻDEGO do nieskrępowanych kontaktów z
                            krajem jego przodków - i z przedstawicielami tego kraju.

                            Pozdrawiam, z nadzieją, że tym razem przedstawiłem Panu moje stanowisko
                            dostatecznie jasno.

                            Z wyrazami szacunku
                            tyu
                            • Gość: EUROMIR Re: SŁOWO DO PANA TYU CD IP: *.cm-upc.chello.se 24.01.02, 03:25
                              Drogi panie Tyu,
                              dziękuję za obszerny i bardzo ładny w formie list, który niestety, nie w całości mnie usytysfakcjonował.
                              Czemu ? - zapyta Pan. A no, ponieważ - cały czas odnoszę wrażenie, że rozmawiamy tak jakby koło siebie.
                              Niektóre z moich argumentów Pan przeinacza, inne zbywa milczeniem. Forma mego listu (odpowiedz cytując),
                              jest mi obca. Postanowiłem jej użyć, aby wykazać zasadność powyższych zarzutów. (Smiertelnymi nie są - co
                              prawda, a i ja nie prokuratorem.) Więc, choć poważnie mówię - to przecie jedynie miądzy nami rozmowa.
                              Obiecuję, że jeżli nie powiedzie mi się Pana dziś przekonać i pozostanie Pan nieprzemakalny na moje argumenty,
                              uzasadniając to naturalnie - to wówczas mączyć już Pana nie myślę. Wycofam się - cały w ukłonach - pozostawiając
                              rozstrzygnięcie Szanownej Publiczności, która przecie i tak myśli co chce. Dokładnie tak - jak Pan, czy ja sam.
                              Do dzieła !

                              .............................................................................................

                              Gość portalu: tyu napisał(a):

                              ) Drogi Panie Euromirze!
                              ) Dziękuję za list i za polemikę, której kulturę nadal doceniam. Wynika z niej, że
                              ) nie jest Pan usatysfakcjonowany moją odpowiedzią, dlatego spróbuję ponownie
                              ) ustosunkować się do Pańskich uwag, uwzględniając te zawarte w ostatnim poscie.

                              ) Pisze Pan:
                              ) ) w dwu moich postach domagałem się od Pana odpowiedzi na następujące dwa pytania:
                              ) ) " /.../1.Czy uważa Pan, że ojczyzna Polskich Zydów leży w Izraelu ?
                              ) ) 2.Czy sądzi Pan, że ci obywatele polscy, którzy w reprezentantach obcych państw
                              ) ) widzą reprezentantów swoich państw i interesów, są lojalnymi obywatelami Polski ? /.../ "

                              ) ) I ani razu nie udzielił mi Pan zdecydowanej, konkretnej odpowiedzi. Odnoszę
                              ) ) wrażenie, że z jakichś tam powodów nie zna jej Pan, albo też nie chce mi odpowiedzieć.

                              ) Mam dwie uwagi:
                              ) 1. Istotnie - w przypadku pierwszego pytania NIE ZNAM odpowiedzi, ponieważ nie
                              ) jestem Żydem. Podkreślałem już w poprzednim poscie, że moja opinia jest PRÓBĄ
                              ) odtworzenia sytuacji i opiera się na przypuszczeniach.
                              ............................................................................................

                              Mój (Euromira) komentarz :

                              Drogi Panie Tyu,
                              w liście - polemice - z Panem Haszem, wyrażnie pan powiedział, że "ojczyzna polskich Zydów leży w Izraelu",
                              a we fragmencie widocznym powyżej, zdaje się Pan wycofywać z tego dość kategorycznego stwierdzenia. Przecie
                              to na nie właśnie zareagowałem i to ono (stwierdzenie, że Zydów ojczyzna leży w Izraelu) stało się powodem naszej
                              wymiany listów.
                              ....................................................................................................

                              ) 2. Nie dopuszcza Pan myśli, że znaczna większość sytuacji NIE DA SIĘ
                              ) zaszufladkować, określić w kanonach "albo-albo". Ja dopuszczam. Zaliczam do nich
                              ) m.in. sytuację ludzi mieszkających poza krajem, z którego pochodzi ich naród.
                              ) Chwalebne jest to, co Pan pisał o sobie: o rezygnacji z ubiegania się o
                              ) obywatelstwo szwedzkie, aby uniknąć sytuacji niejednoznacznych moralnie. Tym
                              ) niemniej, moim zdaniem:
                              ) a. NAWET przyjmując (lub mając od urodzenia) obce obywatelstwo - nie oznacza to
                              ) zakazu kontaktów z macierzą i jej przedstawicielami. Czy np. Polacy-obywatele
                              ) USA (Szwecji itd) nie mogą kontaktować się z przedstawicielami Państwa Polskiego,
                              ) posyłać dzieci do polskich szkół, uczestniczyć w życiu kulturalnym - a także
                              ) politycznym - organizacji polonijnych, czyli swojej mniejszości etnicznej?
                              ) b. NAWET NIE posiadając obywatelstwa kraju pobytu (stałego, lub chwilowego, np.
                              )w charakterze turysty) obowiązuje poddanie się prawu tego kraju, a także pewna
                              ) lojalność wobec niego - np. przestrzeganie norm obyczajowych, TAM powszechnie
                              ) uznawanych. Posiada się też pewne prawa. Ograniczenia praw i obowiązków dotyczą
                              ) tylko niektórych spraw - takich, jak służba wojskowa, prawa wyborcze itp.
                              ) Uważam zatem, że nie można tych spraw traktować w kategoriach "albo-albo", że
                              ) relatywizacja pewnych spraw - czego Pan nie uznaje - jest w takich sytuacjach nie
                              ) do uniknięcia. Przyznaję, że prowadzi to niekiedy do rozdarcia duchowego osób
                              ) mieszkających w diasporze - niezależnie od tego KTO wśród KOGO mieszka, ale
                              ) uważam to za nieuniknione.

                              .............................................................................................
                              Komentarz mój (Euromira) :

                              i znowu prezentuje Pan (co prawda w przepiękny polemicznie sposób), wspaniałą umiejętność przeinaczania
                              moich argumentów. Odpowiada Pan na zarzuty, których nigdy nie postawiłem. W żadnym z moich postów nie
                              powiedziałem, że "jestem za zakazem kontaktów z macierzą" - jakiejkolwiek mniejszości - żydowskiej, polskiej,
                              czy też np. irlandzkiej w USA. Jeśli jest inaczej - niech mi to Pan cytatą udowodni !
                              Myśl moja - którą tu Pan przekręca - jak przysłowiowego kota... - brzmiała inaczej. Otóż nie dopuszczam w tej
                              sprawie - zresztą nie tylko ja, ale i wszystkie państwa na świecie (włącznie z Izraelem) - jakiejkolwiek relatywizacji.
                              Nie po to nowi obywatele USA, Izraela, Polski, itd - składają przysięgi odbierając - cząsto w uroczystej oprawie
                              dokumenty stwierdzające ich nowe obywatelstwo - aby jednocześnie dalej uważać władze ich starego kraju za
                              swych reprezentantów. Sam ten akt przecie ma na celu zaakcentowanie uznania faktu nowej lojalności. I
                              wynikających stąd konsekwencji.
                              Jak to ma się do kontaktów ze "starym krajem" - których to ja rzekomo zabraniam - naprawdę nie wiem.
                              Panie Tyu - to jak w przysłowiu o pierniku i wiatraku !

                              .........................................................................................................
                              Oto Panie Tyu - pisze Pan dalej :

                              ) Sprawa nie identyczna, ale zbliżona: czy zna Pan osoby, które mają problemy -
                              ) WŁAŚNIE Z OPISANYCH POWODÓW - z określeniem swej narodowości? Ja znam. I nie mam
                              ) najmniejszych powodów, by podejrzewać te osoby o nielojalność wobec Polski. (Dla
                              ) jasności: nie chodzi w tym wypadku o Żydów, lecz o dzieci z małżeństwa polsko-
                              ) bułgarskiego.)
                              ) Z tych też powodów - starając się odpisać Panu obszernie i wyczerpująco - uznał
                              ) em za niemożliwe UCZCIWE udzielenie prostych odpowiedzi "tak", lub "nie". Prosta
                              ) odpowiedź na pierwsze pytanie brzmiałaby "tak" - ale w tym samym sensie, co
                              ) odpowiedź "tak" na pytanie: czy Ojczyzna obywatela amerykańskiego, syna polskich
                              ) imigrantów, leży w Polsce. Czy taka odpowiedź sugeruje nielojalność tego
                              ) człowieka wobec kraju, w którym się urodził?! Odpowiedź pogłębiona, ale dla Pana
                              ) być może również wykrętna - brzmiałaby: jest tak, jak ON uważa. W opisanej
                              ) sytuacji ma prawo wyboru.

                              ) Odpowiedź na drugie pytanie - maksymalnie krótka - brzmi: "tak, uważam, że MOGĄ
                              ) być lojalnymi obywatelami, że te kontakty nie stanowią aktu zdrady." Czy kontakty
                              ) Polaków w USA (Szwecji itd) z polskim ambasadorem, konsulem itp - SĄ aktem zdrady
                              ) kraju, w którym mieszkają, nawet jeśli są jego obywatelami?! Chyba, że zakłada
                              ) Pan, że taki kontakt automatycznie oznacza przekazywanie informacji szpiegowskich
                              ) itp itd... Paranoja - nieprawdaż?
                              ..........................................................................................


                              Powyżej pisze Pan o osobach mających problemy z identyfikacją. Tak jak i Pan - takie osoby i ja spotkałem.
                              I radzę im zawsze, aby dokonywały uczciwych wyborów. W trosce o siebie samych, o swoją psychikę.
                              Osoby te, gdzieś głęboko w sercu i tak wiedzą najlepiej jak powinny postąpić. Jeśli wejdą w wiek dojrzały
                              i nie dokonają właściwego wyboru - z reguły niedobrze się czują - do końca życia.
                              Jak zwykle (no, już się przyzwyczaiłem), we fragmencie powyżej, odpowiada Pan na pytania - nie te które
                              ja postawiłem - a na własne. Czyli :- "czy kontakty Polaków w Szwecji z polskim ambasadorem, konsulem - są aktem
                              zdrady ?"
                              -Panie Tyu - ja już nie mam siły odpowiadać na pytania, na które Pan najlepiej odpowiada - sam sobie je zadając.

                              ...................
                              • Gość: EUROMIR Re: SŁOWO DO PANA TYU CD ciągu dalszego........... IP: *.cm-upc.chello.se 24.01.02, 03:32
                                TO CO SIE NIE ZMIESCIŁO W POPRZEDNIM POSCIE

                                (Pan Tyu mówi) :


                                > Pisze Pan o "myśli brzydkiej, myśli grzesznej, myśli nieuczciwej." Na jakiej podstawie?!
                                > Pisze Pan dalej:
                                > > Lojalność nakłada pewne obowiązki, przed którymi uchylić się jest trudno, gdy
                                > > nie wiadomo, który ważniejszy, skoro" Ojczyzny", z ich nieodrodnym żądaniem
                                > > lojalności - w opozycji.

                                > Tak! I ja to dostrzegam i piszę o tym "rozdarciu". Ale - czy rozdarcie duchowe
                                > oznacza nieodzowność zdrady jednej z Ojczyzn? Chyba tylko w wypadku wojny między nimi.

                                > > A tak chciałbym Panu przyklasnąć, gdyby - mimo wszystko - dostrzegł Pan jednak
                                > > nadrządność utożsamienia (a cóż takiego to utożsamienie) i wynikających stąd
                                > > reperkusji, w stosunku do kraju, który choć "nie zamieszkiwany przez mój
                                > > naród", lecz z którym się utożsamiam, kraju,którego jestem obywatelem - nie
                                > > wyciągając z tego faktu tylko korzyści, ale postrzegając również wynikające
                                > > stąd w konsekwencji ograniczenia i obowiązki.

                                > NIE MOGĘ "zadekretować" tej nadrzędności. Jest to kwestia sumienia i wyborów
                                > indywidualnych. Potwierdzam tylko obowiązek (i tak egzekwowany) podporządkowania
                                > się prawu kraju, w którym się przebywa. Rozumując inaczej - odebrałbym również
                                > prawo do wyboru Polski, jako "nadrzędnej", Polakom zza granicy - nawet, jeśli nie
                                > są polskimi obywatelami. Przyznaję, że niekiedy taki właśnie wybór - chcąc być
                                > MORALNIE w porządku - powinien prowadzić do rezygnacji z obcego obywatelstwa.
                                > Czyli w sumie - ma Pan dużo racji, ale nie jest ona bezwzględna.

                                > Pisze Pan:
                                > > Panie Tyu, gdy pisze Pan :
                                > > " /.../ - żydowska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                                > > odnoszące się do historii Izraela: choćby święto Chanuka,/.../ "
                                > >
                                > > nie mogę trobić nic innego, jak zgodzić się t Panem i nieśmiało zauważyć, że :

                                > > "Polska religia i tradycja zawierają niezwykle liczne elementy
                                > > odnoszące się do historii Polski : choćby święta Bożego Narodzenia"

                                > Oj, to zupełnie nie to samo! TYM SAMYM byłoby np. świętowanie w kościołach
                                > zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem, czy Jagiełły pod Grunwaldem. Obchody Świąt
                                >
                                > Bożego Narodzenia są tradycją OGÓLNOCHRZEŚCIJAŃSKĄ, PONADNARODOWĄ właśnie, nie
                                > narodową.
                                .............................................................................................
                                Komentarz Euromira :

                                Na ile święta Bożego Narodzenia są, w Polsce nie tylko ogólnochrześcijańskie i ponadnarodowe, ale bardzo
                                związane z tradycją polską, niech świadczy fakt obchodzenia ich również przez niewierzących. Elementy
                                narodowej tradycji, to kolędy i zwyczaj szopek, kolędników, pustego talerza przy stole, sianka, obecności
                                pewnej określonej liczby potraw na wigilijną kolację przygotowanych... długo można wyliczać. Związanie
                                tych świąt z Polską tradycją - przekonany jestem - nie mniejsze jest od Chanuki związania z tradycją żydowską.

                                ...........................................................................................................

                                > Pyta Pan: na jakiej natomiast zasadzie uznał Pan, że :
                                > > "...kontakt ten Żydom zamieszkałym poza tym państwem z jest pewnością znacznie
                                > > bardziej UCZUCIOWO potrzebny (m.in. właśnie dlatego, że wiąże się również ze
                                > > sprawami religii), niż przeciętnemu Polakowi z Ameryki kontakt z Polską./.

                                > > pozostanie zapewne dla mnie zagadką. Chyba, że uważa Pan, iż z jakichś niezbada
                                > > nych powodów Zydzi mają lepsze ku temu prawo.

                                > Nie "lepsze prawo" - prawo do takich kontaktów powinni mieć wszyscy, którzy
                                > znajdują się w opisanej sytuacji, bez ograniczeń. A - DUCHOWA POTRZEBA?
                                > Bynajmniej nie z "niezbadanych powodów"! Powody są dwojakie: narodowe i
                                > RELIGIJNE - "dwa w jednym". Stąd - JAK MI SIĘ WYDAJE - tak silna potrzeba tych
                                > kontaktów. Podkreślam jednak, że ten aspekt sprawy uważam za drugorzędny.
                                > Pierwszorzędne pozostaje dla mnie prawo KAŻDEGO do nieskrępowanych kontaktów z
                                > krajem jego przodków - i z przedstawicielami tego kraju.
                                >
                                > Pozdrawiam, z nadzieją, że tym razem przedstawiłem Panu moje stanowisko
                                > dostatecznie jasno.
                                ..................................................................................

                                Panie Tyu,
                                nie było potrzeby przedstawiania mi dostatecznie jasno "prawa każdego do nieskrępowanego kontaktu z krajem
                                swych przodków". Podkreślam - nigdy tego nie negowałem. Natomiast - nie podobała mi się i nie podoba -
                                Pańska teza mówiąca, że oczyzną polskich Zydów jest Izrael, a ambasador tego państwa ich przedstawicielem.

                                Z wyrazami szacunku :

                                Euromir

                                • Gość: n0str0m0 drogi euromirze... IP: *.166.62.9.magix.com.sg 24.01.02, 05:15
                                  z gory przepraszam tyja
                                  bo on nie reaguje pozytywnie
                                  na moje "wcinanie sie w rozmowy"

                                  ciebie euromirze nie przepraszam
                                  bo mam nadzieje, ze jestes normalny

                                  jednak chcialbym wam obu zwrocic uwage
                                  na inny aspekt dyskutowanej przez was kwestii

                                  ojczyzna
                                  to spuscizna po "ojcu"
                                  ziemia i tradycja uswiecone potem i trudem
                                  przynajmniej jednego pokolenia
                                  (w zwiazku z czym pokolenie urodzone po wojnie
                                  moze nazwac pomorze zachodnie tak wlasnie)

                                  do czasu gdy jedno pokolenie
                                  nie urodzi w nowym kraju
                                  nie ma prawa nazywac go ojczyzna

                                  kraj w ktorym sie urodzilo
                                  ojczyzna jest
                                  nawet jesli nie chciana

                                  natomiast wielonarodowosc
                                  jest kwestia zupelni inna

                                  kazda osoba posiadajaca
                                  dwa obywatelstwa
                                  modli sie o pokoj
                                  pomiedzy krajami ktorych paszporty posiada

                                  w wypadku
                                  polski i izraela
                                  stan idylli polityczej
                                  nie istnieje

                                  i dlatego wspolczuje
                                  wszystkim zydom
                                  ktorzy chca - bo nie musza
                                  dokonywac wyborow
                                  za - lub - przeciw swojej ojczyznie - polsce

                                  nostromo
                                  • Gość: n0str0m0 tyju, to do ciebie - ale nie musisz czytac IP: *.166.62.9.magix.com.sg 24.01.02, 05:33
                                    twoje slowa mnie zdumialy!
                                    oto one:
                                    " Powody są dwojakie: narodowe i RELIGIJNE - "dwa w jednym". Stąd -
                                    JAK MI SIĘ WYDAJE - tak silna potrzeba tych kontaktów. "

                                    ty tyju - obronca relgii?
                                    z twoich postow na temat
                                    POLSKIEJ polityki
                                    wyniak jasno, ze jestes
                                    komunistycznie i otwarcie
                                    religiozerca

                                    teraz nagle bronisz
                                    prawa do religii
                                    z otwarta przylbica?

                                    czy zmieniles nagle poglady?
                                    (haha)
                                    i bedziesz stawal w obrnonie radia maryja?

                                    czy moze jestes konsekwentny
                                    i sluzy to twojemu celowi?

                                    jaki to on moze byc?

                                    walka z tym co polskie?

                                    czy moze uwazasz
                                    ze judaizm jest blizszy
                                    akceptowanej przez ciebie
                                    religii komunizmu
                                    niz chrzescijanstwo?

                                    czy moze chcesz
                                    "dialbla przegnac szatanem"?
                                    byle tylko dac w tylek
                                    tym "durnym 60%"
                                    polaczkow
                                    co na komune glosowac nie chcialy?

                                    nie musisz odpowiadac czy wyjasniac
                                    twoje odpowiedzi
                                    maja przerazajaca moc sciemniania

                                    nostromo
                                    • tyu Nie musiałem, ale przeczytałem 24.01.02, 08:48
                                      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                      > twoje slowa mnie zdumialy!
                                      > oto one:
                                      > " Powody są dwojakie: narodowe i RELIGIJNE - "dwa w jednym". Stąd -
                                      > JAK MI SIĘ WYDAJE - tak silna potrzeba tych kontaktów. "
                                      >
                                      > ty tyju - obronca relgii?
                                      > z twoich postow na temat
                                      > POLSKIEJ polityki
                                      > wyniak jasno, ze jestes
                                      > komunistycznie i otwarcie
                                      > religiozerca

                                      "Jest tak, jak się Państwu zdaje" - czy znasz ten tytuł?
                                      ZDEFINIOWAŁEŚ MNIE tak - i teraz wszystko przykrawasz do wcześniej urobionych
                                      stereotypów. NIE JESTEM "religiożewrcą" - jestem ateistą - i admiratorem
                                      T.Kotarbińskiego i Jego postawy wobec religii (każdej) w tym względzie - a nie
                                      jest to bynajmniej postawa "religiożercza". Dowody m.in. na Forum - do odkopania.

                                      > teraz nagle bronisz
                                      > prawa do religii
                                      > z otwarta przylbica?
                                      >
                                      > czy zmieniles nagle poglady?
                                      > (haha)

                                      Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem wyżej - haha!

                                      > i bedziesz stawal w obrnonie radia maryja?

                                      Radio Maryja słynie z szerzenia - pod płaszczykiem rozważań religijnych -
                                      poglądów skrajnie obskuranckich i nietolerancyjnych. TO mi się w nim nie podoba,
                                      i to bardzo, a nie fakt że jest rozgłośnią wyznaniową. Czytuję np. - ja ateista -
                                      Tygodnik Powszechny. Przyznasz, że klimat jest tam "nieco" inny?

                                      > czy moze jestes konsekwentny
                                      > i sluzy to twojemu celowi?
                                      >
                                      > jaki to on moze byc?
                                      >
                                      > walka z tym co polskie?

                                      ...bla bla bla - patrz wyżej i przestań konfabulować.


                                      > czy moze uwazasz
                                      > ze judaizm jest blizszy
                                      > akceptowanej przez ciebie
                                      > religii komunizmu
                                      > niz chrzescijanstwo?
                                      >
                                      > czy moze chcesz
                                      > "dialbla przegnac szatanem"?
                                      > byle tylko dac w tylek
                                      > tym "durnym 60%"
                                      > polaczkow
                                      > co na komune glosowac nie chcialy?

                                      Ależ te 40% cię gryzie! Widocznie trafiłem w czuły punkt. Poza tym - te 60% to
                                      m.in PSL - TEŻ w jakimś sensie "komuna" - przyznasz?

                                      > nie musisz odpowiadac czy wyjasniac

                                      Nie muszę, ale JESZCZE chcę. Mimo wszystko - może kiedyś przestaniesz myśleć
                                      stereotypami i zaczniesz myśleć NAPRAWDĘ?

                                      > twoje odpowiedzi
                                      > maja przerazajaca moc sciemniania

                                      "Najciemniej pod latarnią" = mówi (chińskie chyba) przysłowie. W twoim przypadku
                                      sprawdza się znakomicie.

                                      > nostromo

                                      tyu
                                  • Gość: EUROMIR Re: DROGI NOSTROMO. IP: *.cm-upc.chello.se 24.01.02, 06:10
                                    Drogi Panie NoSTRoMo,
                                    przepraszam za pisownię imienia, ale chcąc wyrazić Panu mój szacunek - nie pozwoliłem sobie pisać do
                                    Pana używając w (pisowni imienia) na początku małej litery (sic!).
                                    Oto przykład dla wszystkich - jak należy zdobywać estymę.
                                    Zarty na bok.
                                    Pańska uwaga bardzo słuszna. Proszę o więcej. Czemu ? - jak widać - autorom zabrakło dystansu do tematu,
                                    który poruszają. Dlatego tak cenię sobie dyskusje - w większym gronie i uwagi - jak Pańska.
                                    Naturalnie kwestia - uściślonego przez Pana pojęcia Ojczyzny, a kwestia wielonarodowości, (którą ja z kolei
                                    chciałbym nazywać - podwójną identyfikacją), to pojęcia w naszej dyskusji bardzo ważne. Wyznaczające,
                                    wyrażniej, (mniej mętnie, niż ja proponowałem), obowiązek w stosunku do Ojczyzny - czyli kraju podstawowej
                                    identyfikacji, również podstawowej odpowiedzialności - wynikającej z faktu bycia tego kraju obywatelem,
                                    bycia osobą, która zań współdecyduje, czyli jedynego (moim zdaniem) moralnego nakazu wynikającego z definicji
                                    pojęcia - obywatel.

                                    Z szacunkiem i należytym Panu respektem :

                                    Euromir
                                    • Gość: n0str0m0 drogi euromirze - wyjasnienie dygresyjne IP: *.166.62.9.magix.com.sg 24.01.02, 07:34
                                      drogi euromirze

                                      nie zwracam sie do nikogo
                                      per "pan"

                                      ani nie uzywam
                                      wielkich liter
                                      dla okazani szacunku

                                      jest to tylko i wylacznie
                                      kwestia mojej
                                      wlasnej
                                      idiosynkratycznej
                                      percepcji grafiki slowa

                                      z szacunkiem
                                      (ktorego mam dla pana wiele)
                                      nie ma to nic wspolnego

                                      szacunek
                                      lub jego brak
                                      okazuje slowami
                                      a nie gestami

                                      mam nadzieje
                                      ze nie potraktujesz tego
                                      ani jako wykretu
                                      ani jako usprawiedliwienia

                                      pozdrawiam jak najsympatyczniej potrafie
                                      choc z malej litery

                                      nostromo
                                  • tyu Drogi euromirze... i nostromo - wcinam się i ja 24.01.02, 09:09
                                    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                    > z gory przepraszam tyja
                                    > bo on nie reaguje pozytywnie
                                    > na moje "wcinanie sie w rozmowy"

                                    Tradycyjnie nadinterpretujesz. RAZ ci przygadałem, gdy wszędzie było cię pełno...
                                    A przepraszać nie ma za co - nie gniewam się!
                                    I drobna uwaga techniczno-ortograficzno-wizualna: wolę oglądać swój nick, jako
                                    nieodmienny: tyu. Z małej litery, oczywiście.

                                    > ciebie euromirze nie przepraszam
                                    > bo mam nadzieje, ze jestes normalny

                                    ...aluzju poniał - sed vide supra.

                                    > jednak chcialbym wam obu zwrocic uwage
                                    > na inny aspekt dyskutowanej przez was kwestii
                                    >
                                    > ojczyzna
                                    > to spuscizna po "ojcu"
                                    > ziemia i tradycja uswiecone potem i trudem
                                    > przynajmniej jednego pokolenia
                                    > (w zwiazku z czym pokolenie urodzone po wojnie
                                    > moze nazwac pomorze zachodnie tak wlasnie)
                                    >
                                    > do czasu gdy jedno pokolenie
                                    > nie urodzi w nowym kraju
                                    > nie ma prawa nazywac go ojczyzna
                                    >
                                    > kraj w ktorym sie urodzilo
                                    > ojczyzna jest
                                    > nawet jesli nie chciana
                                    >
                                    > natomiast wielonarodowosc
                                    > jest kwestia zupelni inna
                                    >
                                    > kazda osoba posiadajaca
                                    > dwa obywatelstwa
                                    > modli sie o pokoj
                                    > pomiedzy krajami ktorych paszporty posiada

                                    ...do tego miejsca - przyjmuję bez jakichkolwiek uwag: masz rację.

                                    > w wypadku
                                    > polski i izraela
                                    > stan idylli polityczej
                                    > nie istnieje

                                    ...tu mam WĄTPLIWOŚĆ (choć słowo "idylla" oznaczające pewien ideał, sprawia, że
                                    wątpliwość ta nie jest duża).

                                    > i dlatego wspolczuje
                                    > wszystkim zydom
                                    > ktorzy chca - bo nie musza
                                    > dokonywac wyborow
                                    > za - lub - przeciw swojej ojczyznie - polsce

                                    Obawiam się, że nie chcą, ale niekiedy MUSZĄ - i to w obie strony. Choć jestem
                                    przekonany, że w warunkach - nazwijmy - normalnych, ani nie chcą, ani nie muszą.
                                    Oni MAJĄ dwie Ojczyzny: tę "rzeczywistą", gdzie się urodzili i wychowali -
                                    Polskę - i tę "po przodkach", biblijną, którą obecnie reprezentuje Państwo
                                    Izrael. Czy obserwujesz np. posty Mosze? Mimo, że od dziesiątków lat mieszka w
                                    Izraelu - POTRZEBUJE więzi ze swą drugą (a może - PIERWSZĄ?) Ojczyzną - Polską.
                                    Ale to "niekiedy muszą" nie jest WYMUSZONE z zewnątrz - o ile nie powtórzy się
                                    świństw w rodzaju tych z 1968 r. To kwestia uczuć, a te chciałbym uszanować u
                                    każdego. Niekiedy - współczując.

                                    Swoją drogą - bardzo mi brakuje w tym momencie opinii polskiego Żyda... Ja WCIĄŻ
                                    kieruję się głównie empatią, a to jednak może być za mało...

                                    > nostromo

                                    tyu
                                    • Gość: n0str0m0 bardzo osobisty post do tyu IP: *.166.62.9.magix.com.sg 24.01.02, 10:01
                                      drogi tyu

                                      dziekuje za zdrowy rozsadek
                                      i przewage chlodnego rozsadku
                                      nad emocjami
                                      (mi tego czasem brak)

                                      ale...

                                      inwektywy cofam
                                      meritum zachowuje

                                      ale...

                                      co do dwu ojczyzn...
                                      odpowiedz jest bardzo prosta

                                      jak to zwal i jak to definiowal - pies to lizal

                                      natomiast powaga zagadnienia
                                      jest naprawde w momencie
                                      konfliktu miedzy narodami tylko

                                      konflikt ten uwazasz za nikly
                                      jeszcze

                                      jezeli nie mam paranoi
                                      (a obawiam sie ze nie mam
                                      choc to moze tylko paranoja)
                                      to ten konflikt istnieje

                                      i jesli moja percepcja jest sluszna
                                      to obiektem ataku
                                      sa polacy i polskosc

                                      polskosc
                                      jako koncept
                                      byla sola w oku wielu
                                      od bardzo dawna

                                      i niezaleznie od tego
                                      czy atak przychodzi
                                      z zachodu
                                      czy wschodu
                                      (bliskiego czy dalekiego)
                                      czy tez z polski samej
                                      to jest on wlasnie tym - atakiem

                                      oskarzanie polakow o antysemityzm
                                      to wlasnie taki atak

                                      co NIE znaczy
                                      ze polacy to aniolki

                                      ale nie znaczy to tez
                                      ze jestesmy bardziej antysemicy niz
                                      amerykanie czy rosjanie

                                      oznacza to tylko i wylacznie
                                      ze jestesmy bezpardonowo atakowani
                                      w czasie gdy powinnismy
                                      zajac sie odbudowa
                                      panstwa
                                      ktore wycierpialo przez ostatnie dziesaitki lat
                                      zbyt wiele
                                      czy to od niemcow
                                      czy od komunistycznej rosji

                                      ja polske bardzo kocham

                                      nie szownistycznie
                                      nie ze sztandarami i piesnia na ustach
                                      nie w stuku podkutych buciorow

                                      po prostu ja kocham
                                      i bronie przed kalumniami

                                      dlatego tez jest tyle agresji
                                      w moich odpowiedziach do ciebie

                                      nostromo
                                      • tyu Dzięki za post. Do nostromo 24.01.02, 15:11
                                        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                        > drogi tyu
                                        >
                                        > dziekuje za zdrowy rozsadek
                                        > i przewage chlodnego rozsadku
                                        > nad emocjami
                                        > (mi tego czasem brak)
                                        >
                                        > ale...
                                        >
                                        > inwektywy cofam
                                        > meritum zachowuje
                                        >
                                        > ale...
                                        >
                                        > co do dwu ojczyzn...
                                        > odpowiedz jest bardzo prosta
                                        >
                                        > jak to zwal i jak to definiowal - pies to lizal
                                        >
                                        > natomiast powaga zagadnienia
                                        > jest naprawde w momencie
                                        > konfliktu miedzy narodami tylko
                                        >
                                        > konflikt ten uwazasz za nikly
                                        > jeszcze
                                        >
                                        > jezeli nie mam paranoi
                                        > (a obawiam sie ze nie mam
                                        > choc to moze tylko paranoja)
                                        > to ten konflikt istnieje
                                        >
                                        > i jesli moja percepcja jest sluszna
                                        > to obiektem ataku
                                        > sa polacy i polskosc

                                        ...i w tym momencie przestaję się zgadzać. Konflikt między Polską a Izraelem
                                        skutkujący konfliktem sumienia dla polskich Żydów byłby - moim zdaniem - tylko
                                        wtedy, gdyby to był konflikt zbrojny. Nie sądzę, by konflikt sumienia mogło
                                        powodować u nich istnienie krzykliwej nacjonalistycznej (i - istotnie - często
                                        antypolskiej) żydowskiej propagandy, np. w USA czy Izraelu. Nie mającej zresztą
                                        poparcia większości Żydów w tych krajach. W takim wypadku wystarczy ZWYKŁA
                                        UCZCIWOŚĆ i wykazanie, że nie mają - i nie chcą mieć z nią - nic wspólnego.

                                        > polskosc
                                        > jako koncept
                                        > byla sola w oku wielu
                                        > od bardzo dawna
                                        >
                                        > i niezaleznie od tego
                                        > czy atak przychodzi
                                        > z zachodu
                                        > czy wschodu
                                        > (bliskiego czy dalekiego)
                                        > czy tez z polski samej
                                        > to jest on wlasnie tym - atakiem
                                        >
                                        > oskarzanie polakow o antysemityzm
                                        > to wlasnie taki atak
                                        >
                                        > co NIE znaczy
                                        > ze polacy to aniolki
                                        >
                                        > ale nie znaczy to tez
                                        > ze jestesmy bardziej antysemicy niz
                                        > amerykanie czy rosjanie

                                        Rzecz mocno dyskusyjna, zwłaszcza jeśli chodzi o Amerykanów. Jedno przyznaję i
                                        popieram: NIE MOŻNA oskarżać Polaków JAKO NARÓD o antysemityzm. Trzeba natomiast
                                        DOSTRZEGAĆ I TĘPIĆ jego przejawy wśród Polaków i gdziekolwiek. Tak samo zresztą,
                                        jak przejawy WSZELKICH działań szczujących ludzi na siebie.

                                        > oznacza to tylko i wylacznie
                                        > ze jestesmy bezpardonowo atakowani
                                        > w czasie gdy powinnismy
                                        > zajac sie odbudowa
                                        > panstwa
                                        > ktore wycierpialo przez ostatnie dziesaitki lat
                                        > zbyt wiele
                                        > czy to od niemcow
                                        > czy od komunistycznej rosji

                                        Zbytnio uogólniasz. Skąd koncepcja "bezpardonowych ataków" właśnie na Polskę?
                                        Czyich? Jestem za tym, by bezpodstawne oskarżenia - np. wszystkich Polaków o
                                        antysemityzm itp sprawy, o których przed chwilą wspomniełem - tępić. Ale -
                                        zachowujmy proporcje i zdrowy rozsądek...

                                        > ja polske bardzo kocham
                                        >
                                        > nie szownistycznie
                                        > nie ze sztandarami i piesnia na ustach
                                        > nie w stuku podkutych buciorow
                                        >
                                        > po prostu ja kocham
                                        > i bronie przed kalumniami

                                        Chylę czoła i oferuję pomoc. Tylko... CO TO SĄ te kalumnie? Czasem trzeba -
                                        zaciskając zęby - przyznać, że i wśród moich rodaków bywały kanalie, np. w
                                        Jedwabnem. To nie są kalumnie - to "tylko" odwaga spojrzenia prawdzie w oczy.

                                        > dlatego tez jest tyle agresji
                                        > w moich odpowiedziach do ciebie

                                        Przyjmuję to jako zapowiedź zmian... wink))

                                        > nostromo

                                        tyu
                                • tyu SŁOWO (KOŃCOWE?) DO PANA EUROMIRA 24.01.02, 15:53
                                  Panie Euromirze!
                                  Po tak długiej korespondencji czas na konkluzje - Pan też zresztą o tym
                                  wspomina.
                                  Myślę, że większość spraw, które omawiamy, widzimy mimo wszystko podobnie.
                                  Wymiana zdań pozwoliła sprostować nieporozumienia.
                                  Myślę, że największym nieporozumieniem - o którym pisze dziś również Stoik -
                                  jest użycie przeze mnie skrótu myślowego, który stał się zaczynem konfliktu.
                                  Skrót był zapewne nadmierny, skoro doprowadził do nieporozumień. Chodzi mi
                                  oczywiście, co i Pan podkreślił, o określenie Izraela jako Ojczyzny Żydów.
                                  Myślę, że wczorajszy post - w którym użyłem analogii do sytuacji obywateli USA
                                  polskiego pochodzenia - sprawę wyjaśnia. Z Pana wypowiedzi wynika z kolei, że i
                                  Pan traktuje jako rzecz naturalną "prawo każdego do nieskrępowanego kontaktu z
                                  krajem swych przodków". A TO BYŁA PODSTAWOWA TEZA MOJEJ WYPOWIEDZI. I W TYM
                                  SENSIE - w sensie uczuciowym i historycznym - uważam Izrael za Ojczyznę
                                  (ściślej - jedną z dwu Ojczyzn) Żydów, także obywateli polskich. I W TYM SENSIE
                                  postrzegam jako rzecz naturalną ich kontakty z przedstawicielem tego państwa.
                                  Tylko tyle i aż tyle. Nie umniejsza to obowiązku lojalności - ich, czy
                                  kogokolwiek innego - wobec kraju w którym się mieszka - zwłaszcza, jeśli ma się
                                  jego obywatelstwo. Nie umniejsza to DOMNIEMANIA takiej lojalności przeze mnie.
                                  Mam nadzieję, że w tym momencie możemy spór zakończyć polubownie.

                                  W tej sytuacji drugorzędna jest problematyka moich "pytań retorycznych". Tym
                                  niemniej wyjaśniam. Starałem się przedstawić Panu sytuacje maksymalnie podobne
                                  do tych, które stanowiły przedmiot sporu - a zarazem maksymalnie jednoznaczne.
                                  Fakt, że odbierał je Pan jako oczywiste, dowodzi, że nie było między nami
                                  poważniejszych różnic zdań - poza tymi wynikającymi z nieporozumienia,
                                  częściowo - powtarzam - zawinionego przeze mnie.

                                  Inną być może postawę zajmujemy wobec osób z zachwianym poczuciem
                                  przynależności narodowej. W tej sytuacji byłbym ostrożniejszy od Pana. Czy
                                  każdy MUSI ostro określić się co do swej narodowości? W przypadku poruszonym
                                  przeze mnie wczoraj WŁAŚNIE TO byłoby konfliktem sumienia: wyborem -
                                  najdosłowniej - między ojcem, a matką. Czy wolno nam żądać takich wyborów?

                                  I ostatnia sprawa: Boże Narodzenie. W swoim przedstawieniu sprawy - tym razem
                                  Pan ma oczywistą rację. Dowodem mogę być ja sam: ateista, dla którego jednak
                                  np. Wigilia Bożego Narodzenia i wigilijna wieczerza ma wielką wagę: to święto
                                  pojednania, dzień refleksji i wyciszenia... nie tylko święto koscielne.
                                  Nie w tym jednak problem. Moją tezą było to, że żydowska tradycja wiąże w
                                  integralną całość religię i historię narodu żydowskiego. Powtarzam: analogią
                                  byłoby np. to, gdyby w polskim Kościele świętami KOŚCIELNYMI były: rocznica
                                  bitwy pod Grunwaldem, victorii wiedeńskiej itp. Nie znam drugiej takiej religii
                                  i drugiego takiego narodu, gdzie związki te byłyby tak ścisłe. Dlatego i tę
                                  kwestię zaliczyłem w poczet spraw świadczących o duchowej potrzebie Żydów
                                  kontaktu z ziemią przodków.

                                  Pozdrawiam z nadzieją na pełne już wzajemne zrozumienie
                                  tyu
                                  • Gość: EUROMIR Re: SŁOWO (KOŃCOWE?) DO PANA TYU IP: *.cm-upc.chello.se 24.01.02, 18:38
                                    Drogi Panie Tyu,
                                    napisał Pan, że po tak długiej korespondencji - czas na konkluzje. T prawda. Dla mnie podstawową okazała się
                                    być konstatacja, że "nie mnie chodzić Pańską stroną ulicy" i jeszcze dużo czasu upłynie zanim nauczę się - tak
                                    wspaniale jak Pan, sztuki nie dawania za wygraną - w dyskusji - nawet kiedy mój kontrpartner w polemice
                                    przygwożdzi mnie argumentacją - wydawałoby się - nie do zbicia. Nie od parady powiada się, że upór i silna
                                    wola - nie tylko przenoszą góry, ale i decydują o tym - która z prawd, (a wszystko należy relatywizować),
                                    jest prawdziwsza i usilnie powtarzana bądzie obowiązywać. Zastanawiam się, jak potoczyłby się los niniejszej
                                    dyskusji, gdyby nie autorytatywne wejście w nią Pana Stoika, gdyż odnoszę wrażenie, iż gdyby nie ono -
                                    nie mielibyśmy okazji przeczytać, nawet tak pokrętnego i niepewnego siebie - częściowego oczywiście tylko-
                                    wycofania się Pana , z tej tak kategorycznie formułowanej - podczas trwania naszej rozmowy - tezy, że
                                    "ojczyzna polskich Zydów leży w Izraelu".
                                    A propos ulicy... Nie powinienem może tracić nadzieji. Jak mawiał towarzysz Stalin - "...i na naszej (mojej) ulicy
                                    zaświeci kiedyś słońce..."

                                    Dla sportu tylko - gdyż dobrze jest czasem myślą i jej analizą, dla sportu jedynie się zająć, popatrzmy chwilę
                                    na początkowy fragment Pańskiego postu i technik, których Pan używa , aby broń Boże nie powiedzieć -
                                    myliłem się, nie miałem racji.
                                    Oto cytata :

                                    " /.../Myślę, że największym nieporozumieniem - o którym pisze dziś również Stoik -
                                    jest użycie przeze mnie skrótu myślowego, który stał się zaczynem konfliktu.
                                    Skrót był zapewne nadmierny, skoro doprowadził do nieporozumień. Chodzi mi
                                    oczywiście, co i Pan podkreślił, o określenie Izraela jako Ojczyzny Żydów./.../ "

                                    I czego się z niej (cytaty) dowiadujemy ?
                                    Otóż ja (Euromir) - jedynie podkreśliłem, że Izrael nie jest ojczyzną polskich Zydów. Mnie wydawało się -do
                                    tej pory - , iż negowałem to twierdzenie bardzo konsekwentnie - w opozycji do jej autora. Ale musiało mi się
                                    pewnie coś przewidzieć, gdyż użycie przez Pana "skrótu myślowego" - "zapewne nadmiernego", popsowało
                                    mą percepcję do tego stopnia, że nie bardzo jestem już pewien - czy to nie aby Pan przypadkiem jest autorem
                                    mojej negacji, która chyba - przez skrót myślowy, już nie moja... a i negacją nigdy zapewne nie była...
                                    Drogi Panie Tyu,
                                    proszę Pana bardzo, ale to bardzo - w przyszłości, w dyskusjach z osobami tak prostymi jak ja, o nieużywanie
                                    już zaawansowanych skrótów, jak ten, któremu się przyglądamy - aby uniknąć pewnego niebezpieczeństwa
                                    i zaawansowanej możlowości na - wynikające oczywiście z mej prostej konstrukcji umysłowej - nieporozumienia.

                                    Pełen nadzieji i pozdrowień :

                                    Euromir
                                    • Gość: tyu A JEDNAK... DO PANA EUROMIRA I STOIKA IP: 192.168.10.* / *.BMJ.net.pl 24.01.02, 20:02
                                      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                                      > Drogi Panie Tyu,
                                      > napisał Pan, że po tak długiej korespondencji - czas na konkluzje. T prawda. Dl
                                      > a mnie podstawową okazała się
                                      > być konstatacja, że "nie mnie chodzić Pańską stroną ulicy" i jeszcze dużo czasu
                                      > upłynie zanim nauczę się - tak
                                      > wspaniale jak Pan, sztuki nie dawania za wygraną - w dyskusji - nawet kiedy mój
                                      > kontrpartner w polemice
                                      > przygwożdzi mnie argumentacją - wydawałoby się - nie do zbicia. Nie od parady p
                                      > owiada się, że upór i silna
                                      > wola - nie tylko przenoszą góry, ale i decydują o tym - która z prawd, (a wszys
                                      > tko należy relatywizować),
                                      > jest prawdziwsza i usilnie powtarzana bądzie obowiązywać. Zastanawiam się, jak
                                      > potoczyłby się los niniejszej
                                      > dyskusji, gdyby nie autorytatywne wejście w nią Pana Stoika, gdyż odnoszę wraże
                                      > nie, iż gdyby nie ono -
                                      > nie mielibyśmy okazji przeczytać, nawet tak pokrętnego i niepewnego siebie - cz
                                      > ęściowego oczywiście tylko-
                                      > wycofania się Pana , z tej tak kategorycznie formułowanej - podczas trwania nas
                                      > zej rozmowy - tezy, że
                                      > "ojczyzna polskich Zydów leży w Izraelu".
                                      > A propos ulicy... Nie powinienem może tracić nadzieji. Jak mawiał towarzysz Sta
                                      > lin - "...i na naszej (mojej) ulicy
                                      > zaświeci kiedyś słońce..."
                                      >
                                      > Dla sportu tylko - gdyż dobrze jest czasem myślą i jej analizą, dla sportu jedy
                                      > nie się zająć, popatrzmy chwilę
                                      > na początkowy fragment Pańskiego postu i technik, których Pan używa , aby broń
                                      > Boże nie powiedzieć -
                                      > myliłem się, nie miałem racji.
                                      > Oto cytata :
                                      >
                                      > " /.../Myślę, że największym nieporozumieniem - o którym pisze dziś również Sto
                                      > ik -
                                      > jest użycie przeze mnie skrótu myślowego, który stał się zaczynem konfliktu.
                                      > Skrót był zapewne nadmierny, skoro doprowadził do nieporozumień. Chodzi mi
                                      > oczywiście, co i Pan podkreślił, o określenie Izraela jako Ojczyzny Żydów./.../
                                      > "
                                      >
                                      > I czego się z niej (cytaty) dowiadujemy ?
                                      > Otóż ja (Euromir) - jedynie podkreśliłem, że Izrael nie jest ojczyzną polskich
                                      > Zydów. Mnie wydawało się -do
                                      > tej pory - , iż negowałem to twierdzenie bardzo konsekwentnie - w opozycji do j
                                      > ej autora. Ale musiało mi się
                                      > pewnie coś przewidzieć, gdyż użycie przez Pana "skrótu myślowego" - "zapewne na
                                      > dmiernego", popsowało
                                      > mą percepcję do tego stopnia, że nie bardzo jestem już pewien - czy to nie aby
                                      > Pan przypadkiem jest autorem
                                      > mojej negacji, która chyba - przez skrót myślowy, już nie moja... a i negacją
                                      > nigdy zapewne nie była...
                                      > Drogi Panie Tyu,
                                      > proszę Pana bardzo, ale to bardzo - w przyszłości, w dyskusjach z osobami tak p
                                      > rostymi jak ja, o nieużywanie
                                      > już zaawansowanych skrótów, jak ten, któremu się przyglądamy - aby uniknąć pewn
                                      > ego niebezpieczeństwa
                                      > i zaawansowanej możlowości na - wynikające oczywiście z mej prostej konstrukcji
                                      > umysłowej - nieporozumienia.
                                      >
                                      > Pełen nadzieji i pozdrowień :
                                      >
                                      > Euromir



                                      Tyle napisał Pan Euromir.

                                      Stoik napisał:
                                      Do panów Euromira i Tyu: nie jest prawdą, że polscy Żydzi uważają Izrael za
                                      swoją ojczyznę. To zdanie wypowiedziane przez Tyu wynika po prostu z
                                      nieznajomości środowiska polskich Żydów, których ojczyzną jest i zawsze była
                                      Polska (mówię o tych, którzy mieszkają w Polsce i są jej obywatelami). W
                                      związku z tym część dalszej dyskusji jest bezprzedmiotowa.


                                      Przy całej ogromnej sympatii do Stoika uważam, że NIE JEST BEZPRZEDMIOTOWA.
                                      Wskazuje na to m.in. postawa Pana Euromira.
                                      Dlaczego? Chyba będę musiał zacząć od podstaw, czyli od definicji.
                                      "Słownik języka polskiego" podaje taką zwięzłą definicję słowa ojczyzna:
                                      "kraj, w którym się ktoś urodził, którego jest obywatelem lub z którym jest
                                      związany więzią narodową".
                                      Definicja ta uwzględnia zatem kryterium Pana Euromira (obywatelstwo) oraz dwa
                                      moje kryteria (urodzenie lub więź narodowa). Kryteria są zatem TRZY. Teoretycznie
                                      zatem może zajść przypadek, w którym dana osoba będzie miała do wyboru TRZY
                                      kraje, jako kraje ojczyste. Podkreślam słowo "wybór". Zupełnie inną kwestią jest
                                      JAKI to będzie wybór i czy zdecyduje się dokonać tego wyboru.
                                      Kryteria obywatelstwa i kraju urodzenia są proste i jednoznaczne, nie
                                      uwzględniają jednak (szczególnie kryterium obywatelstwa) tego, co dla mnie
                                      osobiście jest bardzo ważne: więzi uczuciowej. Kryteria te jednakże mówią
                                      wyraźnie: ojczyzną Żyda urodzonego w Polsce i mającego polskie obywatelstwo jest
                                      Polska.
                                      Trzecie kryterium jest niezbyt jednoznaczne (np.: jak daleko, ile pokoleń wstecz,
                                      sięga więź narodowa?), ale tu czynnik subiektywny, a więc - moim zdaniem -
                                      DECYDUJĄCY, występuje najwyraźniej. Pojęcie ojczyzny (a dla niektórych: Ojczyzny)
                                      jest bowiem dla mnie pojęciem z dziedziny życia duchowego, nie formalno-prawnym.
                                      A życie duchowe jest zbyt bogate i skomplikowane, by bez przeszkód poddawać się
                                      formalnym kryteriom.
                                      Dlatego nie mogę i nie chcę lekceważyć uczuć ludzi, którzy - nawet jeśli od setek
                                      pokoleń nie mają kontaktu z krajem przodków - wciąż w swym codziennym życiu
                                      odnoszą się do jego historii, tradycji... i w TYM SENSIE uważają za swą Ojczyznę.

                                      Pisząc o "skrócie myślowym" NIE WYCOFYWAŁEM mojej opinii o tym, że Izrael MOŻE
                                      być dla Żydów Ojczyzną: Ojczyzną - krajem przodków. Chciałem tylko - po raz
                                      kolejny - podkreślić, że NIE WYKLUCZA TO faktu, że RÓWNOCZEŚNIE może nią być np.
                                      Polska - kraj, w którym się urodzili i wychowali oni, ich rodzice i dziadowie...
                                      I że BYNAJMNIEJ NIE MUSI (choć niekiedy może) powodować to konfliktu sumienia.
                                      Ale jeśli nawet spowoduje, to będzie to konflikt WEWNĘTRZNY, gdzie nie liczą się
                                      kryteria formalne, lecz indywidualna (słuszna lub błędna) ocena sytuacji przez
                                      osobę postawioną w takiej sytuacji przez los. I do niej będzie należał wybór,
                                      zadekretować go się nie da.

                                      Dość przykre są dla mnie stwierdzenia Pana Euromira zawarte w ostatnim Jego
                                      poscie. Dowodzą one, że nic nie zrozumiał, lub - że NIE CHCIAŁ zrozumieć. Jeśli
                                      mylę się w tym, tak kategorycznym osądzie, to dlaczego moje "retoryczne pytania"
                                      dotyczące Polaków na obczyźnie nie napotykały na Pana opór, natomiast opis
                                      IDENTYCZNEJ sytuacji Żydów w Polsce - tak? I jeśli nie neguje Pan praw Żydów do
                                      kontaktów z ambasadorem Izraela - nawet, jeśli nie będzie to li tylko prelekcja
                                      ambasadora, lecz kontakty stałe, robocze - TO GDZIE LEŻY PROBLEM?!

                                      Problem, sądzę, byłby tylko w jednym przypadku - i być może o ten przypadek Panu
                                      Euromirowi chodziło: gdybym imputował, że JEDYNĄ Ojczyzną Żyda jest Izrael, czy
                                      chce on tego, czy nie i że w związku z tym nie ma on prawa uważać Polski za swą
                                      Ojczyznę. Tego jednak nie mówiłem nigdy i nie powiem. Takie haniebne opinie
                                      decydowały o ludzkich losach w 1968 r. gdy - oby po raz ostatni - na tak wielką
                                      skalę rozpętano u nas antysemicką histerię. I oby nigdy więcej. W wolnym świecie
                                      KAŻDY ma prawo decydować o miejscu swego zamieszkania. NIKT nie może mu dyktować,
                                      jaki kraj ma kochać i czy koniecznie musi to być tylko jeden kraj.

                                      Czy CHOCIAŻ w tej kwestii zgodzimy się, Panie Euromirze?

                                      Z nadzieją - pozdrawiam
                                      tyu
                                      • Gość: Stoik Jeszcze raz o ojczyznach IP: 10.0.207.* 24.01.02, 23:23
                                        W swoim skrótowym poście wszedłem w dyskusję w sposób stanowczy i może nazbyt
                                        autorytatywny. Obaj panowie ładnie omówiliście różne kwestie związane z
                                        narodowością i ojczyzną, stąd tylko kilka moich uwag wynikających z mojej
                                        jakiej takiej znajomości środowisk żydowskich w Polsce. Jest oczywiste, że dla
                                        polskich Żydów Izrael jest krajem znacznie ważniejszym niż powiedzmy Francja
                                        czy Tajlandia. Wahałbym się jednak przed użyciem określenia "druga ojczyzna".
                                        Niemcy mają wspaniałe rozróżnienie: Vaterland i Heimat. Tak więc, Heimat to
                                        Polska, bo tu jest ich dom, zaś Vaterland to Izrael, kraj ojców. Problem tylko
                                        w tym, że dla polskich Żydów Izrael to kraj praojców, czyli Urvaterland, krajem
                                        ojców jest dalej Polska. "Dwie ojczyzny" są chyba lepszym określeniem dla
                                        polskich emigrantów.

                                        Polscy Żydzi, którzy uważali lub uważają, że ich ojczyzną jest Izrael to
                                        syjoniści. W tym określenie, wbrew marcowej czy proarabskiej propagandzie, nie
                                        ma nic uwłaczającego czy pejoratywnego. Syjonizm to ruch, który propagował
                                        stworzenie żydowskiej siedziby narodowej na terenie Palestyny, wówczas jeszcze
                                        tureckiej. Dla Polaków, którzy w tym samym czasie pozbawieni byli własnego
                                        państwa, tego typu dążenia powinny być zrozumiałe. Polscy syjoniści po drugiej
                                        wojnie światowej wyemigrowali do Izraela. Obecnie polskich syjonistów można by
                                        zmieścić w jednym pokoju - są to młodzi ludzie, którzy chcą emigrować do
                                        Izraela.

                                        Dyskusja panów rzeczywiście nie była bezprzedmiotowa, ponieważ zawierała sporo
                                        interesujących myśli. Nie bardzo wierzę w to chodzenie po różnych stronach
                                        ulicy. Jest to raczej różnica optyki, czyli okulary w różnych kolorach.

                                        Serdecznie obu Panów pozdrawiam
                                        Stoik
                                      • Gość: EUROMIR Re: A JEDNAK... DO PANA TYU IP: *.cm-upc.chello.se 25.01.02, 05:02
                                        Miły Panie Tyu,
                                        pisze Pan, że mój ostatni post sprawił Panu przykrość. Oczywiście - skoro tak się stało - przepraszam Pana,
                                        oświadczając jednocześnie, że w żadnym stopniu - oprócz (przyznam) - wyśmiania technik polemistycznych, z
                                        których nieco kpiłem - nie było to moim celem.
                                        Myślę, że powstałą sytuację - odczucia Przez Pana przykrości - mógłbym porównać, do równie
                                        niezamierzonego przeze mnie faktu poczucia niepewności - wynikającego z oderwania się (mego) od polskości i
                                        od języka, którego (niestety) nie czuję się pewny. Jakie (otóż) wynikają stąd niezamierzone konsekwencje ?
                                        Muszę czasem, nie mając innej możliwości - użyć sformułowania, którego poprawności fonetyczno
                                        -ortograficznej - nie jestem pewien.A jestem wówczas zdany - nie dysponując czasem - na rozstrzygniącia
                                        logiczne, ponoszącnaturalnie ryzyko popełnienia błędu. Smiesznego (i to nieważne) lub formalnego - polegającego
                                        na sprzedaniu,innej niż się chciało - myśli. Swiadom opisanego zagrożenia - powinienem chyba częściej o nim
                                        wspominać (jako ewentualnej okoliczności tłumaczącej mnie). Obawiam się, że coś podobnego mogło wydarzyć
                                        mi się, w którymś z moich postów - np. ostatnim - coś podobnego - czego nie dostrzegam, a jedynie wnioskować
                                        mogę z Pańskiego obruszenia. Gdyby tak było, proszę napisać o tym szerzej.
                                        Dla zilustrowania powyższej kwestii opowiem Panu o dylemacie, który to przytrafił mi się niedawno. Chodziło
                                        o słowo (sic!) "imputować". Nie byłem pewien, czy należy pisać je przez "im", czy też przez "in".
                                        Zastanawiałem się chwilę nad żródłosłowem. "Imputacja" - przeciwieństwo amputacji (łacina) - odjęcie - czy też
                                        włożenie, w tym wypadku w usta polemisty - niewypowiedzianego przezeń poglądu. Albo też, "inputacja"
                                        - (angielski) "input" - dołożenie, które logicznie, całe szczęście znaczy to samo. Zdecydowałem się na wersję
                                        modern i po sprawdzeniu - już kiedy miałem czas - stwierdziłem pomyłkę. Oto jakie pułapki czychają na ludzi,
                                        jak ja oderwanych od (rodzimej) rzeczywistości. /Tyle tytułem usprawiedliwienia./
                                        Do rzeczy :
                                        Pisze Pan - cytuję :

                                        " /.../Kryteria obywatelstwa i kraju urodzenia są proste i jednoznaczne, nie
                                        uwzględniają jednak (szczególnie kryterium obywatelstwa) tego, co dla mnie
                                        osobiście jest bardzo ważne: więzi uczuciowej. Kryteria te jednakże mówią
                                        wyraźnie: ojczyzną Żyda urodzonego w Polsce i mającego polskie obywatelstwo jest
                                        Polska. /.../ "

                                        I stwierdzam, że o nic innego mi nie chodziło. Z ostatniego zdania Pańskiej cytaty - dla mnie - wynika
                                        jednoznacznie, iż Ojczyzną polskiego Zyda - jest Polska. I to jest sprawa dla mnie podstawowa. Naturalnie
                                        moglibyśmy - jak Pan to czyni - rozważać istnienie, lub nie więzi uczuciowej z Izraelem, ale uważam, iż
                                        byłoby to tylko niepotrzebnym komplikowaniem tematu, gdyż z istnienia takowej (więzi), w naszym przedmiocie
                                        rozmowy nic nie wynika. Nie rozmawiamy przecie o rozdwojeniu jażni, czy innych przypadłościach natury
                                        psychicznej, a o stanie , formalnym, wzorcowym - myślę odnoszącym się do (porównywalnie) wszystkich
                                        innych mniejszości narodowych na świecie. Zasadnym jest pytanie - czemu uważam, że ów stan wzorcowy
                                        byłby idealnym. Otóż sądzę, że wyklucza on możliwość oskarżenia, jak i korzystania z cech przypisywanych
                                        pojęciu podwójnej lojalności i implikowanej temu pojęciu podwójnej moralności.
                                        Taka jest moja intencja. Starając się jak najbardziej uprościć reguły gry, ograniczamy szanse nieporozumień
                                        i ewentualnego wykorzystywania pojęć nie do końca zdefiniowanych. Dając (np. szansę Panu Tyu) na
                                        stwierdzenie, że "Ojczyzną polskich Zydów jest Izrael, a jego ambasador interesów polskich Zydów
                                        wyrazicielem". Panie Tyu, przecież spostrzegł Pan sam przecie, ile tego rodzaju stwierdzenie może wywołać
                                        złej krwi i ewentualnych podejrzeń o lojalność, czystość intencji itp.
                                        Zdaję sobie sprawę z tak ważnego dla Pana kryterium więzi uczuciowej, ale to chyba temat do osobnej dyskusji.
                                        Nie mieści się on bowiem w obecnej naszej rozmowie. Formalno-prawność żąda rozgraniczeń, dyskusje
                                        uczuciowe temu nie sprzyjają.

                                        Wiele pozdrowień :

                                        Euromir
                                        • tyu A JEDNAK !_DO PANA EUROMIRA I STOIKA 25.01.02, 08:55
                                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                                          > Miły Panie Tyu,
                                          > pisze Pan, że mój ostatni post sprawił Panu przykrość. Oczywiście - skoro tak s
                                          > ię stało - przepraszam Pana,
                                          > oświadczając jednocześnie, że w żadnym stopniu - oprócz (przyznam) - wyśmiania
                                          > technik polemistycznych, z
                                          > których nieco kpiłem - nie było to moim celem.
                                          > Myślę, że powstałą sytuację - odczucia Przez Pana przykrości - mógłbym porównać
                                          > , do równie
                                          > niezamierzonego przeze mnie faktu poczucia niepewności - wynikającego z oderwan
                                          > ia się (mego) od polskości i
                                          > od języka, którego (niestety) nie czuję się pewny. Jakie (otóż) wynikają stąd n
                                          > iezamierzone konsekwencje ?
                                          > Muszę czasem, nie mając innej możliwości - użyć sformułowania, którego poprawno
                                          > ści fonetyczno
                                          > -ortograficznej - nie jestem pewien.A jestem wówczas zdany - nie dysponując cza
                                          > sem - na rozstrzygniącia
                                          > logiczne, ponoszącnaturalnie ryzyko popełnienia błędu. Smiesznego (i to nieważn
                                          > e) lub formalnego - polegającego
                                          > na sprzedaniu,innej niż się chciało - myśli. Swiadom opisanego zagrożenia - pow
                                          > inienem chyba częściej o nim
                                          > wspominać (jako ewentualnej okoliczności tłumaczącej mnie). Obawiam się, że coś
                                          > podobnego mogło wydarzyć
                                          > mi się, w którymś z moich postów - np. ostatnim - coś podobnego - czego nie do
                                          > strzegam, a jedynie wnioskować
                                          > mogę z Pańskiego obruszenia. Gdyby tak było, proszę napisać o tym szerzej.
                                          > Dla zilustrowania powyższej kwestii opowiem Panu o dylemacie, który to przytraf
                                          > ił mi się niedawno. Chodziło
                                          > o słowo (sic!) "imputować". Nie byłem pewien, czy należy pisać je przez "im", c
                                          > zy też przez "in".
                                          > Zastanawiałem się chwilę nad żródłosłowem. "Imputacja" - przeciwieństwo amputa
                                          > cji (łacina) - odjęcie - czy też
                                          > włożenie, w tym wypadku w usta polemisty - niewypowiedzianego przezeń poglądu.
                                          > Albo też, "inputacja"
                                          > - (angielski) "input" - dołożenie, które logicznie, całe szczęście znaczy to sa
                                          > mo. Zdecydowałem się na wersję
                                          > modern i po sprawdzeniu - już kiedy miałem czas - stwierdziłem pomyłkę. Oto jak
                                          > ie pułapki czychają na ludzi,
                                          > jak ja oderwanych od (rodzimej) rzeczywistości. /Tyle tytułem usprawiedliwienia
                                          > ./
                                          > Do rzeczy :
                                          > Pisze Pan - cytuję :
                                          >
                                          > " /.../Kryteria obywatelstwa i kraju urodzenia są proste i jednoznaczne, nie
                                          > uwzględniają jednak (szczególnie kryterium obywatelstwa) tego, co dla mnie
                                          > osobiście jest bardzo ważne: więzi uczuciowej. Kryteria te jednakże mówią
                                          > wyraźnie: ojczyzną Żyda urodzonego w Polsce i mającego polskie obywatelstwo jes
                                          > t
                                          > Polska. /.../ "
                                          >
                                          > I stwierdzam, że o nic innego mi nie chodziło. Z ostatniego zdania Pańskiej cyt
                                          > aty - dla mnie - wynika
                                          > jednoznacznie, iż Ojczyzną polskiego Zyda - jest Polska. I to jest sprawa dla m
                                          > nie podstawowa. Naturalnie
                                          > moglibyśmy - jak Pan to czyni - rozważać istnienie, lub nie więzi uczuciowej z
                                          > Izraelem, ale uważam, iż
                                          > byłoby to tylko niepotrzebnym komplikowaniem tematu, gdyż z istnienia takowej (
                                          > więzi), w naszym przedmiocie
                                          > rozmowy nic nie wynika. Nie rozmawiamy przecie o rozdwojeniu jażni, czy innych
                                          > przypadłościach natury
                                          > psychicznej, a o stanie , formalnym, wzorcowym - myślę odnoszącym się do (porów
                                          > nywalnie) wszystkich
                                          > innych mniejszości narodowych na świecie. Zasadnym jest pytanie - czemu uważam,
                                          > że ów stan wzorcowy
                                          > byłby idealnym. Otóż sądzę, że wyklucza on możliwość oskarżenia, jak i korzysta
                                          > nia z cech przypisywanych
                                          > pojęciu podwójnej lojalności i implikowanej temu pojęciu podwójnej moralności.
                                          > Taka jest moja intencja. Starając się jak najbardziej uprościć reguły gry, ogra
                                          > niczamy szanse nieporozumień
                                          > i ewentualnego wykorzystywania pojęć nie do końca zdefiniowanych. Dając (np. sz
                                          > ansę Panu Tyu) na
                                          > stwierdzenie, że "Ojczyzną polskich Zydów jest Izrael, a jego ambasador interes
                                          > ów polskich Zydów
                                          > wyrazicielem". Panie Tyu, przecież spostrzegł Pan sam przecie, ile tego rodzaju
                                          > stwierdzenie może wywołać
                                          > złej krwi i ewentualnych podejrzeń o lojalność, czystość intencji itp.
                                          > Zdaję sobie sprawę z tak ważnego dla Pana kryterium więzi uczuciowej, ale to ch
                                          > yba temat do osobnej dyskusji.
                                          > Nie mieści się on bowiem w obecnej naszej rozmowie. Formalno-prawność żąda rozg
                                          > raniczeń, dyskusje
                                          > uczuciowe temu nie sprzyjają.
                                          >
                                          > Wiele pozdrowień :
                                          >
                                          > Euromir



                                          I stało się to, co opisał Stoik w swym drugim poscie. Pan Euromir i ja NIE
                                          CHODZIMY po różnych stronach ulicy, tylko używamy nieco innej optyki (co, być
                                          może, wynika z innej barwy okularów). Jak w starym dowcipie: optymista mówi, że
                                          butelka jest w połowie pełna, a pesymista - że w połowie pusta...
                                          Pan Euromir bronił prawa polskich Żydów do nazywania Polski swą Ojczyzną - czego
                                          ja bynajmniej nie negowałem. Ja broniłem prawa polskich Żydów do więzi uczuciowej
                                          z Izraelem - czego, jak wynika z dyskusji, nie negował Pan Euromir.

                                          Różnica opisu sytuacji - bo chyba nawet nie zdań - brała się zapewne właśnie z
                                          różnicy optyki: dla mnie słowo Ojczyzna jest silnie zabarwione emocjonalnie i w
                                          związku z tym nie chciałem "szufladkować" go do określeń formalno-prawnych. Dla
                                          Pana Euromira podstawowe znaczenie miała, jak sądzę, jednoznaczność sytuacji.

                                          Myślę, że dobrym rozwiązaniem - może wybiegiem, ale wybiegiem uczciwym - jest
                                          przyjęcie propozycji Stoika i używanie w potrzebie słów, które w tłumaczeniu na
                                          język polski brzmią identycznie: Ojczyzna, ale w niemieckim oryginale ich sens i
                                          zabarwienie są różne: Heimat i Urvaterland.

                                          Nie jest to ŻADEN PRZYTYK do polszczyzny Pana Euromira, którą oceniam jako
                                          nienaganną. Za nienaganne uważam również kulturę, spokój i rzeczowość wypowiedzi,
                                          co sygnalizowałem już wcześniej i co wciąż cenię bardzo wysoko. Niezrozumienie, o
                                          którym wspomniałem, nie dotyczyło zrozumienia słów i zdań, lecz - intencji. Myślę
                                          jednak, że to już przeszłość.

                                          Mam jednak pewną propozycję dotyczącą używanych sformułowań. Mianowicie:
                                          1. Pisał Pan wielokrotnie o swej życzliwości wobec mnie.
                                          2. Walory Pana polemik, które wymieniłem, sprawiają, że uczucie to jest
                                          odwzajemniane.
                                          3. Powszechnie przyjętą na Forum formą zwracania się do siebie jest forma "ty".
                                          4. Z przyjemnością uznam za wyraz nadal istniejącej życzliwości z Pana strony
                                          używanie wobec mnie tej formy.

                                          Z wyrazami sympatii
                                          tyu
    • jacek#jw Re: THE NATURAT 22.01.02, 16:21
      To napis, który widziałem zawsze jak tylko wyszedłem z domu. Ktoś wymyślił
      akcję zamalowywania napisów, no i stało się. Teraz muszę oglądać niezrozumiałe
      teksty pisane dziwnymi literami, w których zupełnie nie wiem o co chodzi.
      Protestuję przeciw akcji cenzurowania murów.
      PS
      to tak tylko, przy okazji.
      • Gość: # Przeprosiny dla Tyu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.01.02, 07:36
        Jako czlowiek, co udowadniam od roku, prostolinijny
        i szanujacy kazdego czlowieka, nieotumanionego aktualnie
        podstepna i wybiorcza idea antyhumanitarna,

        - przeprosilem Tyu za zart, w ktorym po przeczytaniu jego
        wywodow w obronie Zydow "cuzamen do kupy jak leci", czy to w
        przypadku perfidnej roli oskarzania Polakow - czesto wybawicieli,
        czy to w uzasadnianiu ich odstepstw od cywilizowanych metod
        na Bliskich Wschodzie - napisalem tak aby mi przytaknal.
        Ale sie obrazil : (
        No to juz NIC nie rozumiem ! Broni tez ambasadora tezą
        - dobrej opinii wladz komunistycznych o nim.

        A wie dobrze, ze ja tu rok krytykuje jako zdrajcow
        tych opiniodawcow dobrej opinii o ambasadorze.
        I zapowiedziane przez Gieremka w wywiadzioe Hanny Krall
        metody dwupaszportowe i inne.... (ogolnie zdrada...)
        Czy kiedykolwiek polski ambasador wyglosil publicznie
        w TY krytyke mleka kobiet kraju akredytowania.

        On jest "persona non grata" dla matek Polek i dla mnie.
        Tylko rzad i instytucje sa antypolskie.
        Uciekaja pod skrzydla Unii przed rewolta, zaprzedajac do ostatka
        nasze interesy. Juz w 1989 ledwie ich uratowal "okragly stol" !!!!
        Podobnie jak polskojezyczni dziennikarze, w duzej czesci
        sluzacy obcym interesom. Czy dozyje czasu, ze wrogowie jak Baranski. Urban,
        Michnik przestana zionac nienawiscia i opluwac najwieksze swietosci polskie ?

        Traktowanie nierowne wiezi polonii i diaspory do kraju przodkow
        - TLUMACZY MI WSZYSTKO. Szkoda slow. To uczucia - nie poddaja sie logice !
        • Gość: # Jeszcze raz przepraszam Tyu.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.01.02, 07:58

          Mimo wykretow w akceptacji moich prawie rocznych
          (bez m-ca) dowodow na szkodzenie Polsce i Polakom przez rozne "elity"
          i massmedia jak i nieprzyjecia do wiadomosci efektow
          takich dzialan, w wyniku ktorego bezrobocie wynosi 3.150.000,
          (oficjalnie a nieoficjalnie 6.000.000 -wies do zniszczenia !)
          popelnilo samobojstwo, osieracajac rodziny 50.000 bezrobotnych
          na terenach rosnacej beznadziei, - ciaglych atakow na Polakow,
          z odmawianiem im wszelkich zaslug i zalet, - wyprzedania za 10 %
          majatku, wyprowadzenia kilkuset mlrd $ za granice polityka kursowa
          wybiorcza prywatyzacja, 114 %/3 m-ce oprocentowaniem dla zagranicznych
          cwaniakow, zadluzeniem nowoczesnych zakladow z rynkami zbytu na zachodzie przez
          skokowy wzrost kredytow, popiwki i dywidendy, zniszczenie wysokich twchnologii
          - przez cla na czesci i jego brak na gotowe wyroby zachodnie,
          nie mowiac o szalonej i bezkarnej korupcji (bedzie siedzial donosiciel a nie
          lapowkarze i aferzysci -Bagsikowi pilnuje 450.000.000 $ Izrael)
          itd.
          przepraszam Cie Tyu, ze nie podzielam Twich pogladow.

          Pozwol mi dopoki tak sie bedzie dzialo (przyznaje oglupionym)
          Polakom - miec zamiast pogladow - po prostu wnioski - wlasne !
          One zawsze pozwalaly mi zyc godnie -
          -bez stania na 4 lapkach i merdania ogonem !
          • Gość: tyu Tyu do Hasza IP: 192.168.10.* / *.BMJ.net.pl 23.01.02, 23:13
            Nie chcę ustosunkowywać się do treści obu postów-przeprosin. Zakładam, że ta
            treść jest mniej istotna od sprawy przedstawionej przeze mnie w wątku "To ja
            Jacek71!!!..." i od przeprosin tam zawartych, tym razem -jak sądzę - szczerych,
            nie szyderczych.

            Przyjmuję i pozdrawiam.
    • Gość: Stoik Do Vista, Euromira, Nostromo, Tyu - kilka uwag IP: 10.0.207.* 24.01.02, 11:39
      Przejrzałem całą dyskusję dość pobieżnie, ale nie mogę się powstrzymać od kilku
      uwag. Pewne stwierdzenia wydają mi się nieporozumieniami:

      Do Vista: piszesz, że Żydów znasz tylko z forum, a wszyscy, których znasz chcą
      zmiecenia Palestyńczyków z powierzchni ziemi. Ja znam pewnie około setki Żydów
      i takiego zdania nie słyszałem od żadnego z nich. Większość uważa, że powinno
      powstać państwo palestyńskie. Czyżby Miriam, Mosze, Terek czy ktoś inny
      rzeczywiście wypowiedział o Palestyńczykach takie zdanie? Osobiście byłbym
      szczęśliwy, gdyby taki sam procent Palestyńczyków chciał zachowania państwa
      Izrael, jak Żydów powstania państwa palestyńskiego.

      Do panów Euromira i Tyu: nie jest prawdą, że polscy Żydzi uważają Izrael za
      swoją ojczyznę. To zdanie wypowiedziane przez Tyu wynika po prostu z
      nieznajomości środowiska polskich Żydów, których ojczyzną jest i zawsze była
      Polska (mówię o tych, którzy mieszkają w Polsce i są jej obywatelami). W
      związku z tym część dalszej dyskusji jest bezprzedmiotowa.

      Do Nostromo: osobiście nie znam nikogo, kto miałby podwójne obywatelstwo
      polskie i izraelskie (nie licząc honorowego), ale gdyby nawet tacy ludzie
      instnieli, to czuli by się teraz zupełnie dobrze. Stosunki między tymi
      państwami nigdy chyba nie były lepsze, zarówno polityczne jak i handlowe. Nie
      zauważyłem w ciągu ostatnich lat nic, co by mogło doprowadzić do jakiegokolwiek
      konfliktu sumienia.

      O Weissie:
      Panu Haszowi Szewach Weiss wyraźnie pomylił się z rabinem Weissem z Nowego
      Yorku, którego zresztą ten uważa za kompletnego oszołoma. Nie słyszałem ani
      razu, żeby Weiss obraził polski naród. Kontakty Weissa ze środowiskami
      żydowskimi wydają mi się całkowicie naturalne, kontaktuje się poza tym z
      politykami, kościołem katolickim i innymi.

      Byłem niedawno na spotkaniu z nim w Łodzi. Była tam też Miriam i Kasia. 90%
      obecnych (na oko) to byli nie-Żydzi. Byłem pod wrażeniem stylu Weissa. Mówił o
      stosunkach polsko-żydowskich prawdę, ale w taki sposób, że nikt nie czuł się
      urażony, nawet pan profesor, który stwierdził, że mu się przepraszanie za
      Jedwabne nie podoba. Uważam, że jest naprawdę świetnym ambasadorem swojego
      państwa. Forumowiczom serdecznie polecam filmik o nim dziś w telewizyjnej
      dwójce o 22.50. Zanim się zacznie kogoś krytykować, warto go choć trochę poznać.

      Pozdrawiam Panów i Panie (w niepoprawnej kolejności smile)
      • wild Terek! kolektywistyczny narodowiec forum :] 24.01.02, 11:48
        Terek - metodolog forum - badacz reakcji ludzi! to taki człowiek co np. maluje
        swastyke na murze i czeka jaka reakcja ludzi jest! brak reakcji - antysemityzm!
        totalitarne kuriozum

        przykład działania oto jego list!
        --------------------------------------------
        Kolonie polskie. Doskonale wiesz, że cosik trzeba było zrobić z przeludnioną
        wsią, bezrobociem i Żydami. Myślano o Liberii i Madagaskarze jako o koloniach; o
        Argentynie oraz Palestynie myślano zdaje się jedynie w kontekście żydowskim.
        Polskie żądania kolonialne były bardzo mocne oraz wyraźnie wypowiedziane. Były
        wyraźnie prezentowane w Lidze Narodów. Powstała nawet w RP parazmilitaryzowana
        organizacja, bardzo popularna wśród młodzieży, Liga Morska i Kolonialna.
        Organizacja ta działała pod hasłami nieograniczonego dostępu Polski do morza i
        kolonii. Liderzy Ligii głosili teorię, że uderzenie Hitlera pójdzie w kierunku
        afrykańskim: stąd wyprowadzano wniosek, że Rzeszę trzeba uprzedzić.
        Z środków Ligii zbudowano ORP Orzeł. Wydawano miesięcznik (może i inna
        częstotliwość, nie pamiętam) Morze a później Morze i Kolonie.
        Słyszałem, że Ligę Morską reaktywowano (ale już bez Kolonialnej).

        Pozdrawiam,

        Terek, Twój ulubieniec i vice versa

        -------------------------------------------------------------------------

        Doskonale wiesz, że cosik trzeba było zrobić z przeludnioną wsią, bezrobociem i
        Żydami

        tym zdaniem badał reakcje! Mistrz badacz! itd...
      • Gość: # Re: Do Vista, Euromira, Nostromo, Tyu - kilka uwag IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.01.02, 12:02
        Podtuszowac mozna wszystko,
        gdy bezpardonowa walka natrafila na odpor i osmieszenie metod !!!!

        Mam swoj udzial w obronie tej niecnej kampanii.

        Co do ambasadora Izraela - mam w pamieci artykuly prasowe
        - pelne oburzenia, listy osob prywatnych, ktorych jego bezczelne slowa
        - urazily gleboko.

        Bardzo prosze nie udawajcie, ze nic nie bylo, ze nic sie nie stalo -
        wielu znajwyzszych urzednikow Izraela; przewodniczacy Knesetu,
        premier, prezydent w ofgicjalnych wypowiedziach obrazali moj narod
        - dodajac jakies brednie, ze Zydzi czuja i widza rzeczy inaczej
        i nalezy ich zrozumiec w zalu nienawisci do Polakow.

        Ze Polacy pzrygladali sie i w srodku cieszyli,
        zamiast rzucic sie na Niemcow i obronic ich... przed policja zydowska
        wydajaca bezwzglednie swych rodakow Niemcom!

        I tym podobne bzdury na uzytek naiwnych Amerykanow, dla ktorych terror
        w Polsce jest poza ich wyobraznia.

        Poszukam gazet i podam wypowiedzi. Nawet biskupi polscy pochodzenia
        zydowskiego obrazaja nasz narod - niezgodnie z prawda historyczna
        i zasadami naszej religii.
        Bagatelizowanie np. tresci pozwu w NY przeciw Polsce, gdzie pisze sie
        megaklamstwa o mordowaniu przez Polakow setsek tysiecy Zydow,
        pogromach, pzrejmowaniu majatkow i wypedzaniu ich ze sklepow z domow itp.
        po 1945 roku ani slowa o przegranej wojnie i okupancie sowieckim!
        Ani slowa prawdy ! P{oczytajcie - moze gdzies znajde pelny text !!!

        Kieres i Ignatiew podani do sadu za wielokrotne lamanie procedur polskiego
        prawa i przedsledcze oskarzenia. zniszczenie sladow niemieckich, niewlaczenie
        niemieckich dokumentow i zeznan swiadkow.

        To moze tlumaczyc tylko jakas choroba psychiczna - albo...

        I co z ta polowa co wywlokla, obrabowala i spalila druga polowe ....???

        Ktos # -a przeprosil ? Poszukam wypowiedzi politykow izraelskich,
        choc nie mam zamiaru robic za zdradziecki IPN !!!!

        Ja przepraszam - a Wy czy czujecie jak gleboko mnie obraziliscie
        - tysiace razy nazywajac mnie durnym i wyswiechtanym
        - rasistowskim w 21 wieku( -jakby to polrasa niearabska )
        antysemityzmem, pzry kazdej mej probie obrony prawdy przed falszem !!!!
        • Gość: # Re2: Do Vista, Euromira, Nostromo, Tyu - klka uwag IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.01.02, 12:09

          A nie pamietacie slow FALSZYWYCH OSKARZEN
          jakie "moj" ambasador dwupaszportowiec-jakich wielu-
          w KNESECIE WYSLUCHAL z pochylona glowa i zakazem ponoszenia wzroku na Zydow,
          poki Polska nie zaplaci 65 mlrd $ ?

          Nie pamietacie tej ohydnej postawy Zyda Bartoszewskiego ?
          Albo umizgow Kwasniewskiego syna Stolzmana przed Putinem ?

          Nic ta wizyta nie przyniosla, oprocz obrazy Sejmu.
          Za podwojna ilosc zamowionego gazu - a czytalem o tym 7 lat temu
          NIKT nie beknie - bo tacy jak Wy bedziecie tuszowac role Zydow
          w transformacji Polski, zarzadzaniu i przedstawianiu jej na Swiecie !
          • Gość: # Re: Re2: Do Vista, Euromira, Nostromo, Tyu - klka uwag IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.01.02, 12:15
            I pytam dlaczego to # -owi sie
            zarzuca, ze "mi sie cos pomylilo"?

            Bo mam wiecej lat i wiecej widzialem
            i wiecej pamietam ? Co mowili dzisiejsi liberalowie
            z PO, UW i SLD pare lat temu ido czego takchetnie wracaja ?

            Nie pamietacie ?
      • Gość: Vist¸ __ > Stoik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 21:23
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Do Vista: piszesz, że Żydów znasz tylko z forum, a wszyscy, których znasz chcą
        > zmiecenia Palestyńczyków z powierzchni ziemi. Ja znam pewnie około setki Żydów
        > i takiego zdania nie słyszałem od żadnego z nich. Większość uważa, że powinno
        > powstać państwo palestyńskie. Czyżby Miriam, Mosze, Terek czy ktoś inny
        > rzeczywiście wypowiedział o Palestyńczykach takie zdanie? Osobiście byłbym
        > szczęśliwy, gdyby taki sam procent Palestyńczyków chciał zachowania państwa
        > Izrael, jak Żydów powstania państwa palestyńskiego.


        Cześć Stoiku,

        Zatem w kwestii Żydów jesteś w sposób oczywisty lepiej zorientowany.
        Nie myślę, abym pisał że Żydzi z forum chcą zmieść z powierzchni ziemi
        Palesttyńczyów, ale popierają spiralę terroru polegającą na wzajemnych
        odwetach i mordach.
        Tak się składa, że nie znam też żadnego Palestyńczyka i nie słyszę na forum
        arabskich mściwych i pełnych gróźb głosów.
        Nie lubię gdy gnębi się słabszych - jestem Europejczykiem.
        Mogę bez problemu przypomnieć sobie gdy obroniłem parę żydowskich
        studentów przed Arabami. Było to na greckim promie między Kretą a Rodos.
        Nie broniłem Żydów, ale parę [chłopca i dziewczynę) przed trzema Arabami.

        Zapewne gdyby Arabowie zachowywali się tak jak Żydzi, też doczekaliby się
        ode mnie komentarzy.
        Niestety, nie mamy Arabów na forum i stąd tylko z nachalną propagandą
        żydowską się męczymy [> Świat].

        Mam zwyczaj mówić co myślę, szczególnie w kwestiach tzw. " moralnych "...
        I jak możesz ostatnio się przekonać doczekałem sie ofensywy ze strony
        tych anonimowych (fałszywych) nicków których umownie nazywam Żydami.
        Jeśli napadną mnie Arabowie... też nie będę grzecznie milczał...
        [ Rogata dusza. ] wink


        pzdr

        Vist¸________________/
        • Gość: Stoik Do Vista IP: *.toya.net.pl 27.01.02, 23:52
          Przykro mi, Viście, ale nie mogę zgodzić się z Twoimi twierdzeniami.

          Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

          > Zatem w kwestii Żydów jesteś w sposób oczywisty lepiej zorientowany.
          > Nie myślę, abym pisał że Żydzi z forum chcą zmieść z powierzchni ziemi
          > Palesttyńczyów, ale popierają spiralę terroru polegającą na wzajemnych
          > odwetach i mordach.

          Nie bardzo widzę na tym forum Żydów popierających spiralę terroru, poza kilkoma
          dziwnymi osobnikami, z którymi rozsądni forumowicze po prostu nie dyskutują.

          > Tak się składa, że nie znam też żadnego Palestyńczyka i nie słyszę na forum
          > arabskich mściwych i pełnych gróźb głosów.

          Jeśli bezbłędnie rozpoznajesz na forum Żydów, to chyba czytałeś też posty
          niejakiego Viri. Jeśli policzysz na tym forum posty wymierzone przeciw Żydom i
          przeciw Arabom, to wyjdzie Ci pewnie 10:1.

          > Nie lubię gdy gnębi się słabszych - jestem Europejczykiem.
          > Mogę bez problemu przypomnieć sobie gdy obroniłem parę żydowskich
          > studentów przed Arabami. Było to na greckim promie między Kretą a Rodos.
          > Nie broniłem Żydów, ale parę [chłopca i dziewczynę) przed trzema Arabami.

          To ładnie, że bronisz słabszych przed silniejszymi. Natomiast jednostronne
          widzenie problemów bliskowschodnich jest Twoją słabszą stroną. Nie będę się tu
          wdawał w ocenę tej sytuacji, bo nie jestem ani historykiem, ani politologiem, ale
          odrobina dobrej woli wystarczy, by zacząć ją widzieć w całym jej skomplikowaniu,
          bez dzielenia ludzi na dobrych i złych. A tak przy okazji - obrona słabszych
          przed silniejszymi niestety z Europą niewiele ma wspólnego.
          >
          > Zapewne gdyby Arabowie zachowywali się tak jak Żydzi, też doczekaliby się
          > ode mnie komentarzy.
          > Niestety, nie mamy Arabów na forum i stąd tylko z nachalną propagandą
          > żydowską się męczymy [> Świat].

          Obawiam się, że tu znowu sam kreujesz świat takim, jakim chcesz go widzieć. Forum
          zatrudniają hordy Żydów, a Araba ani na lekarstwo. Ciekawy jestem, skąd się
          wzięły po 11 września wątki pisane pismem arabskim - czy to też były fałszywki
          pisane przez Żydów?

          > Mam zwyczaj mówić co myślę, szczególnie w kwestiach tzw. " moralnych "...
          > I jak możesz ostatnio się przekonać doczekałem sie ofensywy ze strony
          > tych anonimowych (fałszywych) nicków których umownie nazywam Żydami.
          > Jeśli napadną mnie Arabowie... też nie będę grzecznie milczał...

          No właśnie, tych którzy Cię napadają, nazywasz umownie Żydami, zamiast świniami,
          oszustami czy jak tam chcesz. Mnie się nie podoba, gdy wątek zaczynasz od "Nie
          lubię Żydów na tym forum...", bo nie potrafię traktować poważnie ludzi
          dokonujących takich uogólnień. Dopiero w którymś z kolejnych postów okazuje się,
          że nie lubisz tylko podłych Żydów. Gdybyś napisał: Nie lubię podłych Żydów, albo:
          Nie lubię niektórych Żydów, to byłoby w porządku. Ja też nie lubię podłych Żydów,
          podobnie jak podłych Polaków czy Francuzów. Uogólniając obrażasz porządnych ludzi
          z tego forum, którzy nigdy nie zachęcali do nienawiści i nie wypowiedzieli złego
          słowa przeciw Arabom, ponadto nie przyszłoby im do głowy podszywać się pod Ciebie.
          Poza tym naprawdę nie wiesz, czy przypadkiem nie napadli Cię Arabowie.

          Pozdrawiam
          Stoik
          • Gość: Vist¸ _> Stoik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 02:01
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            >
            > Nie bardzo widzę na tym forum Żydów popierających spiralę terroru, poza
            > kilkoma dziwnymi osobnikami, z którymi rozsądni forumowicze po prostu nie
            > dyskutują.

            -
    • Gość: mram na pewno KOŃCOWE słowo do Tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 17:35
      Tyu:
      Radio Maryja słynie z szerzenia - pod płaszczykiem rozważań religijnych -
      poglądów skrajnie obskuranckich i nietolerancyjnych. TO mi się w nim nie
      podoba,i to bardzo, a nie fakt że jest rozgłośnią wyznaniową. Czytuję np. - ja
      ateista - Tygodnik Powszechny. Przyznasz, że klimat jest tam "nieco" inny?

      mram:
      Tygodnik Nie słynie z szerzenia pod płaszczykiem wolności słowa
      poglądów skrajnie obskuranckich /potraktuj z glana swojego plebana/
      TO mi się w nim nie podoba i to bardzo, a nie fakt że właścicielem pisma
      Żyd jest czy Eskimos. Czytuje jako katolik GW Wprost. Przyznasz że klimat
      tam jest "nieco inny"

      Tyu:
      Polskie?! Jeśli to wszystko, na co (Urban) pluje, miałoby być wizytówką
      polskości, to należałoby jak najszybciej zapomnieć, że jest się polakiem!

      Quiz krótki, można nie odpowiadać bo nagród nie ma:
      kto powiedział o Polsce "pierdolone państewko" albo
      że celem jego jest "skurwienie narodu polskiego"
      zbyj milczeniem, nagród wszak nie ma...


      post Miriam w dalszym ciągu uważam za nie dobry
      tu w ocenie się różnimy pewnie

      i do rzeczy nic nie ma że jesteś, jak widzę uważnym czytelnikiem Nie
      a ja radia Maryja nie słucham

      Chciałbym abyś wycofał to co napisałeś
      tak po prostu
      bo nie tylko przykro czytać
      ale i nieprawda

      odniosłem też mylne może wrażenie
      że przykładasz dużą wagę by z każdej wymiany
      wyjść zwycięsko, po mojemu nie o to na tym forum chodzi
      czasem lepiej dla mnie żebym się mylił

      chyłkiem, definitywnie opuszczam ten wątek
      do którego euromir i nostromo
      zaczęli wnosić lepszą jakość

      drobna bezczelność na koniec w formie pojedynczego słowa:
      Pozdrawiam

      mram z radiem Maryja ...itd
      • tyu Re: na pewno KOŃCOWE słowo do Tyu 24.01.02, 21:37
        Gość portalu: mram napisał(a):

        > Tyu:
        > Radio Maryja słynie z szerzenia - pod płaszczykiem rozważań religijnych -
        > poglądów skrajnie obskuranckich i nietolerancyjnych. TO mi się w nim nie
        > podoba,i to bardzo, a nie fakt że jest rozgłośnią wyznaniową. Czytuję np. - ja
        > ateista - Tygodnik Powszechny. Przyznasz, że klimat jest tam "nieco" inny?
        >
        > mram:
        > Tygodnik Nie słynie z szerzenia pod płaszczykiem wolności słowa
        > poglądów skrajnie obskuranckich /potraktuj z glana swojego plebana/
        > TO mi się w nim nie podoba i to bardzo, a nie fakt że właścicielem pisma
        > Żyd jest czy Eskimos. Czytuje jako katolik GW Wprost. Przyznasz że klimat
        > tam jest "nieco inny"
        >
        > Tyu:
        > Polskie?! Jeśli to wszystko, na co (Urban) pluje, miałoby być wizytówką
        > polskości, to należałoby jak najszybciej zapomnieć, że jest się polakiem!
        >
        > Quiz krótki, można nie odpowiadać bo nagród nie ma:
        > kto powiedział o Polsce "pierdolone państewko" albo
        > że celem jego jest "skurwienie narodu polskiego"
        > zbyj milczeniem, nagród wszak nie ma...
        >
        >
        > post Miriam w dalszym ciągu uważam za nie dobry
        > tu w ocenie się różnimy pewnie
        >
        > i do rzeczy nic nie ma że jesteś, jak widzę uważnym czytelnikiem Nie
        > a ja radia Maryja nie słucham
        >
        > Chciałbym abyś wycofał to co napisałeś
        > tak po prostu
        > bo nie tylko przykro czytać
        > ale i nieprawda
        >
        > odniosłem też mylne może wrażenie
        > że przykładasz dużą wagę by z każdej wymiany
        > wyjść zwycięsko, po mojemu nie o to na tym forum chodzi
        > czasem lepiej dla mnie żebym się mylił
        >
        > chyłkiem, definitywnie opuszczam ten wątek
        > do którego euromir i nostromo
        > zaczęli wnosić lepszą jakość
        >
        > drobna bezczelność na koniec w formie pojedynczego słowa:
        > Pozdrawiam
        >
        > mram z radiem Maryja ...itd



        Co prawda mram stwierdził, że definitywie opuszcza ten wątek, co świadczyłoby, że
        czytał mojej odpowiedzi równiez nie bedzie.
        Postawił jednak parę kwestii, zawarł parę próśb...
        A zatem.

        Skoro zdecydowanie twierdzi, że nie jest słuchaczem Radia Maryja, to mnie
        pozostaje tylko uwierzyć mu i zarzut słuchania tego radia i ulegania jego
        retoryce wycofać.
        Niech to, co napisałem będzie zarazem dowodem, że nie walczę o zwycięstwo za
        wszelką cenę.
        Pozostałe oceny różnią nas nadal i obaj to wiemy.

        Pozdrawiam - być może zaocznie, ale bez bezczelności.
        • Gość: mram przeczytane, komentarz nie ma ........./no text/ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 21:42
    • Gość: Abaddon do Miriam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 17:55
      Skoro Miriam to zapewne kobieta więc zachowam umiar . Cóż w tym plakacie Cię
      tak oburza ? Nie rozumiem . Widzisz jakieś sprzeczności ,ktoś może przesadził .
      Potraktuj to w ostateczności jako sztukę . Skoro kutas wpisany w symbol krzyża
      to sztuka to czymże jest przy tym rabin z podniesionym paluchem . W razie
      wątpliwości skontaktuj się z Andą Rottermund . To ta od papieża z głazem na
      plecach i obierania kartofli w Zachęcie .
      • Gość: zyx Re: do Abaddon IP: *.rdu.bellsouth.net 25.01.02, 05:49
        Roznica, jesli sam nie zauwazyles, jest taka, ze osoba , ktora wymieniles nie chowala sie pod solona
        nocy, lecz otwarcie, do wgladu dla wszystkich, firmowala pokaz w Zachecie. Dlatego ty mogles skierowac
        pod jej adres swoja krytyke. Pod jaki adres proponujesz kierowanie krytyki antysemickich szczochow,
        rozwieszanych ukradkiem przez bezimiennych tchorzy? Moze pod twoim?
        Gość portalu: Abaddon napisał(a):

        > Skoro Miriam to zapewne kobieta więc zachowam umiar . Cóż w tym plakacie Cię
        > tak oburza ? Nie rozumiem . Widzisz jakieś sprzeczności ,ktoś może przesadził .
        > Potraktuj to w ostateczności jako sztukę . Skoro kutas wpisany w symbol krzyża
        >
        > to sztuka to czymże jest przy tym rabin z podniesionym paluchem . W razie
        > wątpliwości skontaktuj się z Andą Rottermund . To ta od papieża z głazem na
        > plecach i obierania kartofli w Zachęcie .

        • Gość: # Re: do Abaddon IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.01.02, 09:56
          Logika godna podziwu.

          Skoro Anda Rottermund , Urban, Arnold, Kieres...
          oprocz min. spraw zagranicznych Bartoszewskiego
          podnosza czola plujac na Polske,

          - to dlaczego tchorzy malujacych pod oslona nocy
          czy zwyrodnialych kibicow utozsamiasz z obroncami
          dobrsgo imienia Polski ?

          Czy nie widzisz analogii -z prowokacja
          w stanie wojennym - malowaniem grobow radzieckich farba ?

          Tez dzis myslisz, ze to Polacy ?

          Nie zauwazylem, zeby Ci, ktorzy wystepuja przeciw oszczercom
          malowali cos na murach !
          • Gość: zyx dowody, #, dowody. Zamiast bredni. IP: *.rdu.bellsouth.net 27.01.02, 20:57
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Logika godna podziwu.
            >
            > Skoro Anda Rottermund , Urban, Arnold, Kieres...
            > oprocz min. spraw zagranicznych Bartoszewskiego
            > podnosza czola plujac na Polske,
            >
            > - to dlaczego tchorzy malujacych pod oslona nocy
            > czy zwyrodnialych kibicow utozsamiasz z obroncami
            > dobrsgo imienia Polski ?
            >
            > Czy nie widzisz analogii -z prowokacja
            > w stanie wojennym - malowaniem grobow radzieckich farba ?
            >
            > Tez dzis myslisz, ze to Polacy ?
            >
            > Nie zauwazylem, zeby Ci, ktorzy wystepuja przeciw oszczercom
            > malowali cos na murach !

            • Gość: U Re: dowody, #, dowody. Zamiast bredni. IP: *.gis.net 27.01.02, 21:46
              Gość portalu: zyx napisał(a):

              > Gość portalu: # napisał(a):
              >
              > > Logika godna podziwu.
              > >
              > > Skoro Anda Rottermund , Urban, Arnold, Kieres...
              > > oprocz min. spraw zagranicznych Bartoszewskiego
              > > podnosza czola plujac na Polske,
              > >
              > > - to dlaczego tchorzy malujacych pod oslona nocy
              > > czy zwyrodnialych kibicow utozsamiasz z obroncami
              > > dobrsgo imienia Polski ?
              > >
              > > Czy nie widzisz analogii -z prowokacja
              > > w stanie wojennym - malowaniem grobow radzieckich farba ?
              > >
              > > Tez dzis myslisz, ze to Polacy ?
              > >
              > > Nie zauwazylem, zeby Ci, ktorzy wystepuja przeciw oszczercom
              > > malowali cos na murach !
              >

              Rowniez chcialbym znac odpowiedz na pytanie-kto?
              • Gość: zyx Ciagle brednie i nonsens, zamiast dowodow. IP: *.rdu.bellsouth.net 28.01.02, 00:41
                moze tobie to wystarcza, mnie nie.
                ale ty bedziesz sie onanizowal wyliczaniem mazwisk ludzi pochodzenia zydowskiego. uznajesz to jako
                dowod czegos zlego. antysemityzm twoj jest niczym zlym wsrod takich jak ty. bogu dzieki, to nie stanowisz
                glosu wiekszosci cywilizowanych ludzi. moze nawet nie jestes cywilizowany...
                Gość portalu: U napisał(a):

                > Gość portalu: zyx napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: # napisał(a):
                > >
                > > > Logika godna podziwu.
                > > >
                > > > Skoro Anda Rottermund , Urban, Arnold, Kieres...
                > > > oprocz min. spraw zagranicznych Bartoszewskiego
                > > > podnosza czola plujac na Polske,
                > > >
                > > > - to dlaczego tchorzy malujacych pod oslona nocy
                > > > czy zwyrodnialych kibicow utozsamiasz z obroncami
                > > > dobrsgo imienia Polski ?
                > > >
                > > > Czy nie widzisz analogii -z prowokacja
                > > > w stanie wojennym - malowaniem grobow radzieckich farba ?
                > > >
                > > > Tez dzis myslisz, ze to Polacy ?
                > > >
                > > > Nie zauwazylem, zeby Ci, ktorzy wystepuja przeciw oszczercom
                > > > malowali cos na murach !
                > >
                >
                > Rowniez chcialbym znac odpowiedz na pytanie-kto?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka