Dodaj do ulubionych

Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD

22.10.03, 09:54
Homoseksualiści nauczą "hetero" jak żyć w związku



Pary homoseksualne cechują się większą niż heteroseksualiści dojrzałością i
większym zaangażowaniem w próby ulepszania związku, są też bardziej świadome
równości partnerów.

Minie dwieście lat, nim "hetero" będą w stanie tworzyć tak udane związki, jak
geje i lesbijki - twierdzą amerykańscy psycholodzy.

Wyniki badań opublikowano na łamach "Journal of Homosexuality".

Zespół naukowców pod kierunkiem Johnna Gottmana z University of Washington i
Roberta Levensona z Uniwersytetu Berkeley porównał związki tworzone przez
pary homo- i heteroseksualne. Badano także, jakie czynniki decydują o
szczęściu bądź kryzysie w homoseksualnym związku.

Zdaniem badaczy, konfliktowe dyskusje partnerów heteroseksualnych mają od
początku bardziej agresywny przebieg niż w przypadku homoseksualistów.
Rozpoczynający spór ze swoim partnerem geje i lesbijki wykazują się większym
poczuciem humoru i czułością, będąc zarazem mniej skłonnymi do dominacji nad
drugą osobą.

"Geje i lesbijki okazują partnerom więcej ciepła, są przyjaźniej nastawieni i
mniej wojowniczy. Okazujący więcej pozytywnych emocji homoseksualista
rozumie, o co chodzi spierającemu się z nim partnerowi" - mówi Gottman.
Zdaniem Dana Yoshimoto z University of Washington, taki sposób rozwiązywania
konfliktów może decydować o stabilności w związkach homoseksualnych.

Zaangażowano w eksperyment 40 par homoseksualnych i tyle samo małżeńskich par
heteroseksualnych. Zespół Gottmana i Levensona polecił każdej z par prowadzić
dyskusję na tematy: co zdarzyło się dzisiaj oraz na czym polega ostatni
konflikt między partnerami. Partnerzy mieli także rozmawiać o czymś
przyjemnym.

Ich dyskusję filmowano na wideo. Analizowano werbalną i niewerbalną zawartość
ich rozmowy, badając także reakcje obu osób, kiedy później odtworzono każdemu
z nich oddzielnie zawartość kasety. W ramach eksperymentu badano również
reakcje psychologiczne partnerów w trakcie prowadzenia rozmowy oraz pracę ich
serca.

"Geje i lesbijki byli w trakcie rozmów bardziej szczerzy, wykazali się także
większą dojrzałością. Potrafili w sposób otwarty, bez skrępowania dyskutować
o monogamii i seksie. Taka umiejętność praktycznie nie występowała w okresie
31 lat prowadzenia badań nad parami heteroseksualnymi" - mówi Gottman.

"Kiedy oglądaliśmy filmy z zarejestrowanymi dyskusjami heteroseksualistów,
tak naprawdę nie wiedzieliśmy, o czym rozmawiają" - przyznaje.

Badania pracy serca podczas rozmowy partnerów wykazały z kolei, że u
heteroseksualistów następowało podwyższenie ciśnienia tętniczego i
przyspieszenie bicia serca. U partnerów homoseksualnych nie zaobserwowano
znaczących zmian w tym zakresie. Reakcje par heteroseksualnych wykazały - jak
stwierdzili uczeni - mniejszą satysfakcję partnerów ze związku i większe
prawdopodobieństwo jego rozpadu.

"Minie dwieście lat, nim »hetero« będą w stanie tworzyć tak udane związki,
jak homoseksualiści" - uważa Gottman.

Obserwuj wątek
    • oleg3 Nigdy nie będą w stanie (na szczęście !!!) 22.10.03, 10:14
      "Minie dwieście lat, nim »hetero« będą w stanie tworzyć tak udane związki,
      jak homoseksualiści"
    • d_nutka Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 22.10.03, 10:37
      Boże!
      chroń nas przed takimi naukowcami!
      ludzie to nie myszy czy muchy miodówki doświadczalne i żyją dłużej
      jak więc taki 'naukowiec'potwierdzi prawdziwość swojej teorii?
      d_
      • dr_hab.rocznik1960 Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 22.10.03, 10:43
        Nie będę Pani prawil wykladu dotyczącego podstaw metodologicznych, ale
        zapewniam, że są to NAUKOWO POTWIERDZONE badania, ktorych Pani, z całym
        szacunkiem, ale jednak laik, nie powinien poddawać w wątpliwość.

        Uszanujmy potęgę nauki!
        • Gość: davout Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD IP: 213.25.60.* 22.10.03, 10:50
          Naukowo można też udowodnić, że słoń może wisieć przywiązany za ogon do stokrotki.
          Życie pokazuje , że jest to raczej niemożliwe.
        • gini Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 22.10.03, 10:51
          dr_hab.rocznik1960 napisał:

          > Nie będę Pani prawil wykladu dotyczącego podstaw metodologicznych, ale
          > zapewniam, że są to NAUKOWO POTWIERDZONE badania, ktorych Pani, z całym
          > szacunkiem, ale jednak laik, nie powinien poddawać w wątpliwość.
          >
          > Uszanujmy potęgę nauki!

          Panie doktorze smutne co pan pisze, ale pozostaje pochylic glowe nad wynikami
          badan, coz my hetero, jestesmy wlasciwie, podgatunkiem, trzeba nam sie duzo od
          homo nauczyc, szczegolnie na temat rozmnazania, bo inaczej gatunek ludzki
          zginie.
          Nie ma pan pod reka jakichs wynikow, pod reka, gdzie naukowcy udowadniaja, ze
          tylko pary homoseksualne, sa w stanie przedluzyc, istnienie naszego gatunku?
          Bede bardzo wdzieczna.
          Pozdrawiam panie doktorze habilitowany serdecznie.
        • d_nutka Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 22.10.03, 10:53
          dr_hab.rocznik1960 napisał:


          > Uszanujmy potęgę nauki!

          czy twoją wiarę w tę potęgę?
          d_
    • cs137 Do dr. hab. rocznik 1960. 22.10.03, 10:59
      Oj, zaraz Ci sie, Kolego, dostanie! Naukowcy nie sa traktowani na forum tym z
      wielka estymą...

      Cees (niehabilitowany)
      • oleg3 Co prawda to prawda 22.10.03, 11:13
        cs137 napisała:

        > Oj, zaraz Ci sie, Kolego, dostanie! Naukowcy nie sa traktowani na forum tym z
        > wielka estymą...
        >
        > Cees (niehabilitowany)

        Nawet naukowcy GAWĘDZIARZE.

        P.S.
        Do łóżka marsz -smile))
      • Gość: wikul Do cs137 , dr. niehab. rocznik 1960. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 01:08
        cs137 napisała:

        > Oj, zaraz Ci sie, Kolego, dostanie! Naukowcy nie sa traktowani na forum tym
        z
        > wielka estymą...
        >
        > Cees (niehabilitowany


        Czy ty też drukujesz w Journal of Homosexuality ? A kolorowe skarpetki nosisz ?
        Tak tylko pytam .
        P.S. Myślę że naukowcy są natym forum doceniani w przeciwieństwie "naukowców"
        typu Józio Z .
        • Gość: Krzys52 Re: Do cs137 , dr. niehab. rocznik 1960. IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 01:33
          Czy ty też drukujesz w Journal of Homosexuality ? A kolorowe skarpetki nosisz ?
          Tak tylko pytam .
          P.S. Myślę że naukowcy są natym forum doceniani w przeciwieństwie "naukowców"
          typu Józio Z .
          .
          ;;;
          .
          Taaaa, ale tylko pod warunkiem, ze mowia dokladnie to co katol, czy inny koltun
          ciemnogrodzki, chce slyszec.
          Jesli nie - zaczynaja "pytac tak tylko". W celu naprowadzebia na wlasciwe
          wyniki naukowych badan.
          .




    • dachs ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 11:13
      dr_hab.rocznik1960 zacytowal:

      > "Geje i lesbijki byli w trakcie rozmów bardziej szczerzy, wykazali się także
      > większą dojrzałością. Potrafili w sposób otwarty, bez skrępowania dyskutować
      > o monogamii i seksie. Taka umiejętność praktycznie nie występowała w okresie
      > 31 lat prowadzenia badań nad parami heteroseksualnymi" - mówi Gottman.

      Jezeli dojrzalosc sprowadzi sie tylko do umiejetnosci otwartego rozmawiania o
      seksie, to z cala pewnoscia za najbardziej dojrzale osoby mozemy uznac
      prostytutki, podchodzace do tych spraw z zawodowych chlodem i rzeczowoscia, a
      juz z cala pewnoscia bez skrepowania.
      Kazdorazowy partner prostytutki oczekuje wrecz braku skrepowania, a nawet
      fachowosci i bieglosci w sprawach seksualnych (bieglosci, ktora u wlasnej zony
      moglaby go wprawic w zadume) i moze oczekiwac pelnej zgody w dyskusji o
      monogamii.
      Prostytutka z kolei nie oczekuje od partnera okazywania jej milosci, ani
      stalego przywiazania. Nie obawia sie jego odejscia, obie strony rozstaja sie
      zadowolone po uiszczeniu naleznosci.
      Juz nie tak prosto przedstawia sie sprawa u gejow.

      Mimo powszechnego w zwiazkach homoseksualnych promiskuityzmu, takze u nich
      wystepuja sporadycznie uczucia milosci i przywiazania, ktore moga powodowac
      strach przed utrata partnera.
      Dlatego homoseksualistow umiescilbym na tej skali nieco ponizej prostytutek.
      Mysle, ze gdyby profesor Gottman, porozmawial takze ze stosunkowo nielicznymi
      homoseksualistami, ktorzy istotnie zalozyli monogamiczne stadlo, ich stopien
      "dojrzalosci" moglby wypasc duzo gorzej.

      > "Kiedy oglądaliśmy filmy z zarejestrowanymi dyskusjami heteroseksualistów,
      > tak naprawdę nie wiedzieliśmy, o czym rozmawiają" - przyznaje.

      Dobrze, ze sie przynajmniej przyznal.
      Ja moge panu profesorowi powiedziec o czym rozmawiali.
      Rozmawiali o swoich obawach pozostania samemu.
      Rozmawiali o swojej niedoskonalosci.
      Rozmawiali o tym jak bardzo im wstyd swojej nieufnosci wobec partnera.
      Rozmawiali jak bardzo im zalezy na uczuciu.
      Rozmawiali jezykiem znanym kobietom i mezczyznom, ktorzy sie kochaja.
      Jest to jezyk niekoniecznie znany profesorom.

      > Badania pracy serca podczas rozmowy partnerów wykazały z kolei, że u
      > heteroseksualistów następowało podwyższenie ciśnienia tętniczego i
      > przyspieszenie bicia serca. U partnerów homoseksualnych nie zaobserwowano
      > znaczących zmian w tym zakresie.

      Ktos kto nie jest profesorem moglby z tego wysnuc wniosek, ze
      heteroseksualisci wieksze znaczenie klada na trwalosc swojego zwiazku,niz na
      satysfakcje seksualna. Stad rozmowy na tematy stosunkow niemonogamicznych
      (zdrady malzenskie sa sa najczestsza przyczyna rozpadu zwiazku) wywoluja u nich
      wieksze zdenerwowanie niz u homoseksualistow, ktorzy wieksza uwage zwracaja na
      erotyczna radosc zwiazku niz na jego na trwalosc.

      > "Minie dwieście lat, nim »hetero« będą w stanie tworzyć tak udane z
      > wiązki, jak homoseksualiści" - uważa Gottman.
      >

      ??????????????????????? Tylko dwiescie ????????????????????????
      • dr_hab.rocznik1960 Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 11:20
        To brednie i belkot!

        Nie po to pośiwęcilem nauce 18 lat życia, by musieć z Panem rozmaiwać. Pan nie
        ma zielonego pojęcia o nauce! Pan jest laikiem! Pana powinnością jest słuchać
        ludzi bardziej wyksztalconych!
        • jacek#jw Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 11:35
          Jak na naukowca w zamieszczonych tu przez Szanownego Pana tekstach i ocenach
          jest zbyt mało obiektywizmu. Ja mam takie pytanie, w jaki sposób przekładają
          się przedstawione tu wyniki badań na rozwiązania proponowane przez SLD?
          • Gość: wikul Re: ...niz medrca szkielko i oko IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 01:13
            jacek#jw napisał:

            > Jak na naukowca w zamieszczonych tu przez Szanownego Pana tekstach i ocenach
            > jest zbyt mało obiektywizmu. Ja mam takie pytanie, w jaki sposób przekładają
            > się przedstawione tu wyniki badań na rozwiązania proponowane przez SLD?
            >


            Co naprawdę myslą szarzy posłowie z SLD , wymsknęło się posłance A.Błochowiak .
        • xiazeluka A propos szklanej kuli... 22.10.03, 11:39
          dr_hab.rocznik1960 napisał:

          > Nie po to pośiwęcilem nauce 18 lat życia, by musieć z Panem rozmaiwać. Pan
          nie
          > ma zielonego pojęcia o nauce! Pan jest laikiem! Pana powinnością jest słuchać
          > ludzi bardziej wyksztalconych!

          Czy Pańskie imię nie zaczyna się przypadkiem od litery "G"?
        • dachs Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 12:06
          dr_hab.rocznik1960 napisał:

          > Pan jest laikiem! Pana powinnością jest słuchać
          > ludzi bardziej wyksztalconych!

          Alez slucham, slucham.
          Pana slucham, Panie docencie habilitowany, Jozia profesora slucham i nawet z
          nim nie dyskutuje, taki madry jest; i Pana Niehabilitowanego tez slucham.
          I moj podziw dla glow naukowych rosnie ad infinitum. (To cudzoziemskie slowo
          podpowiedzial mi znajomy magister. Jego tez slucham)
          • andrzejg Borsuku i dlaczego straszysz naukowy świat ? 22.10.03, 12:26
            Wiesz przecież ,ze maja oni umysł zawęzony do jednej,no dwóch dziedzin,
            a Ty chcesz słuchac o wszystkim.Widzisz co narobiłeś?Doktor się spluł.

            A.
          • Gość: Krzys52 Re: ...niz medrka szklane oko :O)) IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 02:10
            cos ty uczynil swym rodzicom, ze w takie kompleksy cie wbili, paranoiku.
            .
            Wykuzuj sie troche. Kielicha kropnij.surprised))
      • d_nutka Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 11:30
        ja myślę borsuku, że powoli zbliżamy się do pewnego "kompromisu".
        my, normalnie heteroseksualni, zaczynamy rozumieć, że homoseksualizm trzeba w
        pewien sposób tolerować. niech nauka bada nadal przyczyny tej dewiacji
        seksualnej.
        jest jeszcze problem, żeby driga strona, czyli homoseksualna, przyjęła
        spokojnie do wiadomosci, że jest TO jednak dewiacja natury i nie żądała dla
        siebie za wiele.
        to "za wiele" rozumiem jako nie burzenia zasad przyrody na których zbudowano
        naszą cywilizację społeczną.
        d_
        • gini Re: Ja tam mam wielka estyme dla naukowcow 22.10.03, 12:18
          Antynoble
          Na wstępie chciałbym wam wyjaśnić co to takiego jest "Antynobel" (Ig
          Nobel). Otóż jest to wyróżnienie za szczególnie "ważne" badania naukowe.
          Ig Noble przyznano w tym roku po raz dziesiąty. Pomysłodawcą i głównym
          organizatorem przedsięwzięcia jest redakcja czasopisma "Annals of Improbable
          Research" ("Rocznik Nieprawdopodobnych Badań"). Każdego roku specjalna komisja
          wybiera spośród tysięcy nominowanych dziesięciu laureatów w różnych, nie zawsze
          powtarzających się, kategoriach. Nagradza się uczonych bądź zespoły badawcze,
          których praca daje zły przykład innym i których wątpliwej wartości badania "nie
          mogą lub nie powinny być kontynuowane".
          W tym roku Ig Nobel z chemii otrzymali Donatella Marazziti oraz jej
          trzej koledzy z uniwersytetu w Pizie. Ich praca wyjaśnia z punktu widzenia
          biochemii mózgu, że romantyczna miłość niczym nie różni się od cierpienia osób
          dotkniętych obsesyjno-kompulsywnymi zaburzeniami (osoby cierpiące na to
          schorzenie są owładnięte przenikającymi do świadomości, powtarzającymi się
          myślami lub impulsami, na który reagują w sposób powtarzalny, wręcz rytualny).
          Chris Niswander został tegorocznym laureatem Antynobla za stworzenie
          programu komputerowego nazwanego Pawsense. Program ten, ładujący się podczas
          uruchamiania komputera, reaguje na obecność kota i wydaje sygnał ostrzegawczy,
          kiedy chodzi po klawiaturze. Po naduszeniu odpowiedniej sekwencji klawiszy
          blokuje klawiaturę, wygasza ekran i wydaje dźwięki jakich koty nie lubią.
          Pokojowego Ig Nobla dostał w tym roku British Royal Navy za wydanie
          żołnierzom rozkazu, aby podczas ćwiczeń, zamiast strzelać, wydawać
          okrzyk "Bang"!!!. Ig Noble 2000 trafiły także do dwóch fizyków, którzy
          wykorzystali magnez do tego, aby żaba mogła lewitować. "Chcemy pokazać, że
          nauka nie musi być nudna" - powiedział podczas odbierania nagrody jeden z
          fizyków.
          Laureatami zostali ponadto australijski pisarz, który udowadnia w
          swoich powieściach, że ludzie nie muszą jeść oraz kanadyjski biolog, który
          badał, czy kostarykańskie kijanki nie mają smaku. W dziedzinie zdrowia
          publicznego wyróżnienia zostali szkoccy badacze Jonathan Wayat, Gordon
          McNaughton i William Tullet za opracowanie raportu "Upadek toalet w Glasgow".
          Wyatt i McNaughton byli tak zadowoleni z przyznania im tej nagrody, że
          specjalnie przylecieli z Bostonu, żeby odebrać ją osobiście. Nagrody są
          wręczane podczas uroczystej ceremonii na Uniwersytecie Harwarda. W 1996r.
          Laureatami Ig Nobla z biologii zostali naukowcy, którzy opisali wpływ
          angielskiego piwa, czosnku i śmietany na apetyt pijawek. Rok później nagrodzony
          został raport opisujący przypadek mężczyzny, który "ukuł się w palec i przez
          pięć lat wydzielał nieprzyjemny zapach". W ubiegłym roku nagrodę Antynobla
          przyznano za opisanie prawidłowego sposobu parzenia herbaty. Nie było by w tym
          nic dziwnego, gdyby nie to, że przepis zajął aż sześć stron. W tym roku
          Antynobla przyznano nagrodę entomologowi z Florydy, który opisuje w swoim
          podręczniku i pozwala zidentyfikować owady po śladach pozostawionych na szybach
          rozpędzonych samochodów.
          Wieloma nagrodami mogą poszczycić się fizycy. Otóż w 1996r. Ig Nobla
          dostał Brytyjczyk z uniwersytetu w Aston, który zajął się badaniem, a
          szczególnie próbą wytłumaczenia, dlaczego kromka chleba posmarowana masłem
          spada na ziemię zawsze posmarowaną stroną, a nie na odwrót. Rok wcześniej
          nagroda z fizyki została przyznana za szczegółową analizę oceniającą "wpływ
          wody na sklejalność płatków śniadaniowych". W 1994r. Ig Nobel trafił do
          Japońskiej Agencji Meteorologicznej za siedmioletnie badania, czy trzęsienie
          ziemi może zostać spowodowane przez suma poruszającego ogonem.



          Bo jak mozna nie miec, jak sie czyta nad czym oni pracuja ciezko dla dobra
          nauki.
        • dachs Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 12:41
          Ja mysle D_nutko, ze my normalnie heteroseksualni nie zaczynamy rozumiec, ze
          homoseksualizm trzeba w tolerować. Mysmy to rozumielismy od dawna i
          tolerowalismy, jak wszystkie inne przejawy dewiacji w przyrodzie.
          W koncu bacy nikt lba nie urywal, ze sobie z owieczka na hali ulzyl.
          Ale jakby sie chwalil, to zona go mogla kopyscia przeciagnac.
          To nie jest problem miedzy hetero, a homo.
          To problem tych, ktorzy zawsze ze swoim seksualizmem mieli takie problemy, ze
          musieli sie wtracac w zycie erotyczne innych.
          W gruncie zarowno grozenie homoseksualistom ogniem piekielnym, jak tez
          prowokacyjnie wyuzdane demonstracje tych ostatnich, sa przejawem tego samego
          opetania seksem i bezradnosci wobec spraw jakich sie nie da zbadac, a ktore
          mozna tylko przezyc.

          > jest jeszcze problem, żeby druga strona, czyli homoseksualna, przyjęła
          > spokojnie do wiadomosci, że jest TO jednak dewiacja natury i nie żądała dla
          > siebie za wiele.

          Naturalnie, ze to byloby wspaniale, ale malo realne.
          To juz nie jest kwestia przyjecia do wiadomosci.
          Im to wcale nie przeszkadza. Narazie chca by ich uznawac za normalnych, gdyz
          spoleczenstwa nie sa jeszcze tak daleko, by popierac z wlasnych, ciezko
          zarobionych pieniedzy dewiacyjne zachowania.
          W momencie gdy przyjmiemy zasade promowania dewiacji, wszyscy sie spokojnie
          zaczna nazywac dewiantami.

          Homoseksualizm juz dawno wkroczyl do polityki, zaczyna byc powoli jedna z
          galezi gospodarki. Jakby nagle zabraklo zboczencow to agencje reklamowe zaczely
          by ich tworzyc.

          Z tym, ze ja nie widze tego tragicznie. smile
          Beda musieli nas tolerowac. Juz teraz w bardziej oswieconych kregach
          homoseksualnych pojawiaja sie glosy, ze trzeba zostawic kontygent heterosiow
          zdolny zapewnic produkcje przyszlych robotnikow dla fabryk nalezacych
          naturalnie do homoseksualistow.
          Kontyngentowi heterosie, w wypadku proby przejscia na homoseksualizm beda
          surowo karani za sabotaz gospodarczy.

          pozdrawiam smile))

          borsuk

        • maniekxxx Re: ...niz medrca szkielko i oko 22.10.03, 22:16
          myli sie pani pani Danuto -jezeli pani tak mysli.Popierwsze-
          kiedy juz np:rzad czy sad najwyzszy przyzna homosiom
          mozliwosc zawierania zwiazkow malzenskich, to bedzie
          poczatek dopiero , poniewarz beda mieli legalnie prawo
          do tych samych swiadczen czy tez praw jak
          heterosexualisci, a w tym adopcjie dzieci, nastepnie
          zapewne wystapia o zmiane podrecznikow w szkolach i
          zmianie nauczania w szkolach.Nastepny problem wszystkie
          religjie moga byc oskarzone jako rasistowskie , ktore
          nauczaja ze prawdziwa rodzina to kobieta+mezczyzna=dziecko.Tak
          samo szkoly o profilu religijnym, tu sa
          to:katolickie,zydowskie,muzulmanskie i hinduskie.Sad po decyzji
          takiej tj,pozytywnej dla homosi musialby zmienic definicjie
          rodzina-niewiem w jaki sposob by to wygladalo, czy
          np:ojciec z jednego homosi bylby dalej nazywany
          tesciem?.Dalej sprawa rozwodow homosi- kto wiedzialby ,kto
          komu ma placic alimenty?.Dzieci adoptowane - i ich tzw
          rodzice: przeciez niemozna im wpisac rodzice-poniewaz niemoga
          miec dzieci!.Tak ze jezeli hetero przejda obojetnie
          kolo tych problemow to tylko my stracimy i to duzo,
          chyba niechcecie azeby potem uwazano nas za zboczonych
          sexualnie i wysylano do lekarzy- a takie beda
          mozliwosci kiedy zgodzimy sie na rewolucjie i ponizanie
          nami-potem!!!!
          • dr_hab.rocznik1960 Do P. maniexxx 23.10.03, 08:43
            Naucz sięPan ortografii, a dopiero potem zabieraj glos w dyskusji!!!
        • Gość: leje-sie Re: ...niz medrca szkielko i oko IP: 193.235.118.* 23.10.03, 18:41
          > to "za wiele" rozumiem jako nie burzenia zasad przyrody na których zbudowano
          > naszą cywilizację społeczną.
          A to jest zwyczajne glupstwo. Albo zasady przyrody albo zasady kultury.
          Cywilizacji nie mozna zbudowac na zasadach przyrody bo to sa dwie sprzecznosci.
          I jeszcze raz od nowa: Jest natura i jest kultura. Kultura jest tym czym natura
          nie moze byc i odwrotnie. I znowu - te dwa slowa wymyslono, zeby pojecia od
          siebie odseparowac. Po lewej natura a po prawej to co natura nie jest, czyli
          kultura. Cywilizacja jest przejawem kultury. I da capo, az cos w glowie
          zostanie.
          A jak sie jedno niechlujne umyslowo glupstwo i to na tak podstawowym poziomie
          wypowiada to nie ma juz zadnej tamy glupocie.
          Wniosek z tego jeden - zanim sie zacznie pisac nalezy najpierw poczytac. A
          potem zrowumiec co sie przeczytalo. Potem pomyslec. Potem rozwazyc. I wreszcie -
          nie pisac glupstw.
    • cs137 O estymie Gini do naukowców 22.10.03, 21:42
      Gini spotyka koleżanke i mówi z podnieceniem: "Wies co? wcora to ja miala
      jednego naukowca!"
      "I co?" pyta kolezanka. "Jak bylo?"
      "A, wis, normalnie... I wis co jesce? On mial PENISA!"
      "Penisa? A cus to takiego?"
      "Jak by ci pedziec... wis, to takie cos ja ch..., ino taki krotki i mietki...".
    • pollak Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 22.10.03, 22:26
      dr_hab.rocznik1960 napisał:

      > Pary homoseksualne cechują się większą niż heteroseksualiści dojrzałością i
      > większym zaangażowaniem w próby ulepszania związku, są też bardziej świadome
      > równości partnerów.
      >
      > Minie dwieście lat, nim "hetero" będą w stanie tworzyć tak udane związki, jak
      > geje i lesbijki - twierdzą amerykańscy psycholodzy.

      Ale pierniczą, bo same pedały mówią że parę lat ich związku to jak kilkadziesiąt
      lat związku ludzi normalnych. I co?

      > Wyniki badań opublikowano na łamach "Journal of Homosexuality".

      O, słyszałem, bardzo poczytny magazyn naukowy....

      > Rozpoczynający spór ze swoim partnerem geje i lesbijki wykazują się większym
      > poczuciem humoru i czułością, będąc zarazem mniej skłonnymi do dominacji nad
      > drugą osobą.

      Bo pedały z natury takie bardziej 'delikatne som'.

      > "Kiedy oglądaliśmy filmy z zarejestrowanymi dyskusjami heteroseksualistów, tak
      > naprawdę nie wiedzieliśmy, o czym rozmawiają" - przyznaje.

      Jak rozumiem, gdy ci normalni się spedalą to bedą już dojrzali? smile To jest
      genialne!

      > "Minie dwieście lat, nim ťheteroŤ będą w stanie tworzyć tak udane z wiązki,
      > jak homoseksualiści" - uważa Gottman.

      Ale pierniczy, pewnie to tolerant spod znaku sierpa i pedała.
    • janus22 Pedały chodzą w kolorowych skarpetach 22.10.03, 23:32
      Tak stwierdziła posłanka postępowej partii SLD, Anita Błochowiak, podczas
      dzisiejszego przesłuchania A. Michnika przed Sejmową Komisją Śledczą.
      • gini Re: Dla docenta co mnie nie czyta 22.10.03, 23:39
        Ciekawostki
        PAP, mat /2003-10-03 15:30:00

        Homoseksualizm i nekrofilia wśród kaczek...



        Homoseksualizm i nekrofilia wśród kaczek, wleczenie owiec, analiza mózgu
        taksówkarzy i osobowości polityków to jedne z zagadnień, za które przyznano w
        tym roku tzw. antynoble (Ig Noble).

        Nazwiska laureatów ogłoszono w czwartek na prestiżowym Uniwersytecie Harvarda.

        Jury nagród Ig Nobel (po angielsku wymawia się "ignoble" czyli niegodziwy)
        przyznaje je osobom, które dokonały czegoś "zmuszającego ludzi najpierw do
        śmiechu, a potem do myślenia" , za odkrycia, które "nie mogą lub nie powinny
        być powtarzane".

        Co do tego, czym są Ig Noble istnieje wiele opinii, w każdym razie laureaci nie
        uważają ich za honorujące najgłupsze dokonania naukowe.

        W dziedzinie inżynierii nagrodzono wspólny wysiłek Johna Paula Stappa, Edwarda
        A.Murphy''ego juniora, oraz George''a Nicholsa za odkrycie w roku 1949
        podstawowego dla inżynierii, ekonomii i polityki prawa Murphy''ego ("Jeśli coś
        może pójść źle, to tak się stanie"). Nagrodę odebrali spadkobiercy, głos
        Nicholsa odtworzono z taśmy.

        W dziedzinie fizyki na nagrodę zasłużyła bezcenna dla gospodarki rolnej praca
        siódemki australijskich naukowców zatytułowana "Analiza sił potrzebnych do
        wleczenia owcy po różnych podłożach".

        W medycynie nie było tego roku pracy bardziej niezwykłej niż analiza mózgów
        taksówkarzy, które okazały się, lepiej niż u przeciętnego obywatela,
        przystosowane do orientacji przestrzennej.

        W dziedzinie psychologii wyróżniono i tak już sławnego Philipa Zimbardo ze
        Stanford University oraz Gian Vittorio Caprarę i Claudio Barbaranellego z
        uniwersytetu w Rzymie za pracę "Wyjątkowo proste osobowości polityków".

        W dziedzinie chemii chemików przewyższył fizyk Yukio Hirose z uniwersytetu
        Kanazawa. Ig Nobla przyniosło mu wyjaśnienie tajemnicy brązowego posągu w
        mieście Kanazawa, którego nie zanieczyszczają gołębie. Okazuje się, że to
        zasługa galu, metalu wchodzącego w skład stopu. Praca Hirose może otworzyć nowy
        rozdział w dziedzinie ochrony zabytków.

        Laureat literackiego Ig Nobla John Trinkaus z Zicklin School of Business w
        Nowym Jorku opublikował ponad 80 prac poświęconych taki zagadnieniom, jak np.
        jaki odsetek młodzieży nosi czapki - bejsbolówki daszkiem do tyłu, jaki procent
        przechodniów ma na nogach sportowe obuwie i dlaczego białe, jaki odsetek
        klientów supermarketów przekracza limit produktów uprawniający do obsługi w
        kasie ekspresowej?

        W dziedzinie badań interdyscyplinarnych nagrodzono intrygujące badania Stefano
        Ghirlandy, Liselotte Jansson i Magnusa Enquista z uniwersytetu w Sztokholmie -
        wynika z nich, że "Kurczęta wolą pięknych ludzi".

        Nagrodę pokojową dostał Lal Bihari z Uttar Pradesh (Indie) - aż z trzech
        powodów. Po pierwsze - za aktywne życie po oficjalnym uznaniu go za zmarłego.
        Po drugie - za kampanię skierowaną (pośmiertnie) przeciwko inercji biurokracji
        i chciwości krewnych. Po trzecie - za stworzenie "Stowarzyszenia Umarłych".

        Przełomu w biologii dokonał C. W. Moeliker z Natuurmuseum w Rotterdamie
        (Holandia). Udało mu się naukowo udokumentować pierwszy przypadek
        homoseksualnej nekrofilii u kaczki krzyżówki. Praca jest bogato ilustrowana.

        Cesiek Ty tez masz szanse zalapac sie na Ig Noble, nie martw sie jeszcze swiat
        o Tobie uslyszy.

      • janus22 Re: Pedały chodzą w kolorowych skarpetach 22.10.03, 23:46
        janus22 napisał:

        > Tak stwierdziła posłanka postępowej partii SLD, Anita Błochowiak, podczas
        > dzisiejszego przesłuchania A. Michnika przed Sejmową Komisją Śledczą.

        Oto dokładny cytat ze stenogramu posiedzenia Komisji Śledczej oraz link:
        www.sejm.gov.pl/komisje/komspec/kon16.htm
        "Pan Adam Michnik:
        Proszę pani, kolorowe skarpetki to symbol walki ze stalinizmem, wszyscy
        bikiniarze chodzili w kolorowych
        skarpetkach.
        Poseł Anita Błochowiak:
        Mówi się, że pedały też. Panie redaktorze..."
    • Gość: prof.robotnik.hab. Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 23:46
      Pierdol się w dupę.
      • Gość: wikul Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 01:23
        Gość portalu: prof.robotnik.hab. napisał(a):

        > Pierdol się w dupę.


        No i wylazło chamstwo z toruńskiego "naukowca" zafascynowanego związkami
        homoseksualnymi .
        • Gość: prof.robotnik.hab. Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 02:14
          Nałykałeś sie kremu "Ali" co sie z ....... od dr.hab.rocznik1960.
    • maniekxxx Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD 23.10.03, 00:35
      zauwaz ze w srodowisku tych no homosi- przybywa geniuszy z
      ilorazem Q 1.MILION to cudowna wrecz rasa , UFOki to przy
      nich to chyba sa Mankamixxx?-hahaha....Kto nastepny-zoofile,
      pedofile, no problem prawa czlowieka-tym magicznym slowem
      rozwiazuje sie najwieksze przeszkody.Juz plakac sie niechce -
      tylko smiac z tej parodii i kpin zyciowych!!!1
    • Gość: Emily To calkiem mozliwe IP: *.dc.dc.cox.net 23.10.03, 02:21
      bowiem w zwiazkach homo ludzie sa de facto partnerami, a w zwiazkach hetero
      mezczyzna (zgodnie z prikazem Jahve) czesto dominuje, poniza i wykorzystuje i
      nierzadko maltretuje kobiete. Taka jest niestety prawda.
      • cs137 Re: To calkiem mozliwe 23.10.03, 02:36
        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > bowiem w zwiazkach homo ludzie sa de facto partnerami, a w zwiazkach hetero
        > mezczyzna (zgodnie z prikazem Jahve) czesto dominuje, poniza i wykorzystuje i
        > nierzadko maltretuje kobiete. Taka jest niestety prawda.

        No to po jakiego grzyba sie wiaza z takimi odrazajacymi typami? A malo to
        facetow, ktorzy sa lagodnego usposobienia? Np. ja w realu mam opinie osobnika
        lagodnego az do dupowatosci.

        Pzdr., Cees
        • Gość: Emily Re: To calkiem mozliwe IP: *.dc.dc.cox.net 23.10.03, 05:08
          ceesiu, jak wiesz wszedzie sa wyjatki. I ty do nich nalezysz. Ja sama nigdy
          nie pozwolilabym sie tak traktowac (jak napisalam), ale pamietaj, ze wiele
          kobiet jest uzaleznionych finansowo od swoich mezow, bo zostaly wychowane na
          kaleki w patriarchalnej kulturze.
          pozdro
        • Gość: siedem Re: To calkiem mozliwe IP: 213.216.66.* 23.10.03, 08:00
          Np. ja w realu mam opinie osobnika
          > lagodnego az do dupowatosci.

          tutaj też

          5040
          • cs137 Re: To calkiem mozliwe 23.10.03, 08:12
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Np. ja w realu mam opinie osobnika
            > > lagodnego az do dupowatosci.
            >
            > tutaj też
            >
            > 5040

            Akurat, znam Cie, chciales powiedziec "dupowatego za do lagodnosci"
            • cs137 Korekta: nie "za do" tylko "az do" n/t 23.10.03, 08:13
            • Gość: siedem hehee IP: 213.216.66.* 23.10.03, 08:17
              tak. no ale kanon literacki i kabaretowy kazał mi zacytować wiernie.

              5040
      • Gość: Krzys52 Re: To calkiem mozliwe IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 03:54
        bowiem w zwiazkach homo ludzie sa de facto partnerami, a w zwiazkach hetero
        mezczyzna (zgodnie z prikazem Jahve) czesto dominuje, poniza i wykorzystuje i
        nierzadko maltretuje kobiete. Taka jest niestety prawda.
        .
        Sadze, ze to trafny wniosek.
        Ponadto partnerzy z homoseksualnych zwiazkow nie wnosza do swych zwiazkow w
        posagu doswiadczen przemocy z domu rodzinnego. Te doswaidczenia (jesli juz
        zwiazane byly z rodzicami) dotycza relacji mezczyzna kobieta i nie sa
        przenoszone (z pokolenia na pokolenie malzenstw) oraz kontynuowane.
        Co oczywiscie nie znaczy, ze w zwiazkach homoseksualnych nie ma konfliktow i
        przemocy niemniej istotnych powodow dla nich jest niewatpliwie o kilka mniej.
        .
        K.P.



        • dr_hab.rocznik1960 Re: To calkiem mozliwe 23.10.03, 08:45
          Brawa dla Pana!!!
        • dachs To napewno tak jest, Krzysiu. 23.10.03, 09:33
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Ponadto partnerzy z homoseksualnych zwiazkow nie wnosza do swych zwiazkow w
          > posagu doswiadczen przemocy z domu rodzinnego.

          No, genialne.
          Homosie sie nie rozmnazaja, wiec ich potomstwo nie moze wnosic doswiadczen
          przemocy z domu rodzinnego.
          Uszatku!!! Trzeba bylo Ciebie aby na to wpasc.

          Jezeli juz sie jednak trafi, ze homos urodzi sie w rodzinie heterosiow, to
          radosc obojga rodzicow (szczegolnie w rodzinach bardzo konserwatywnych) jest
          tak ogromna, ze mlody homos wzrasta w atmosferze bardziej niz tolerancyjnej.
          Mama pokazuje z duma swojego synka calej okolicy, stawiajac go za wzor
          huncwotowi sasiadow, ktory juz trzecia panienke zdazyl skrzywdzic, tata w barze
          pokazuje kumplom piekne merezki synka i zamiast tracic czas na rybach,
          albo na meczu, wprowadza go w w swiat koronkowej bielizny, kremow, wazelin i
          tuszu do rzes.
          Oboje promienieja szczesciem, ze choc im przyszlo zyc w niedoskonalym zwiazku
          hetero, ich syna czeka lepszy los w dojrzalym, bezkonfliktowym, a
          przedwszystkiem zgodnym z biologicznym przeznaczeniem mezczyzny zwiazku
          homoseksualnym.

          Nie oszczedzaj nas Krzysiu. My jestesmy juz na niejedno przygotowani.
          Dlaczego nie napiszesz wprost, ze homoseksualizm jest u czlowieka genetycznie
          uwarunkowany, a tylko seksistowskie, katolickie wychowanie powoduje, ze barania
          wiekszosc sklania sie do plci przeciwnej nie pomna, ze jedynym celem tego
          wychowania jest wyludzanie od nich oplat za sluby i chrzciny, by jeszcze
          bardziej nabijac kabzy katabasom?

          Wiecej odwagi, Uszatku, a swiat stanie sie rozowy.

          Twoj szczery admirator

          borsuk
          • Gość: siedem to jest MOCNE :) /nt IP: 213.216.66.* 23.10.03, 09:43
            5040
        • Gość: AndrzejG Re: To calkiem mozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 09:43
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Sadze, ze to trafny wniosek.
          > Ponadto partnerzy z homoseksualnych zwiazkow nie wnosza do swych zwiazkow w
          > posagu doswiadczen przemocy z domu rodzinnego. Te doswaidczenia (jesli juz
          > zwiazane byly z rodzicami) dotycza relacji mezczyzna kobieta i nie sa
          > przenoszone (z pokolenia na pokolenie malzenstw) oraz kontynuowane.
          > Co oczywiscie nie znaczy, ze w zwiazkach homoseksualnych nie ma konfliktow i
          > przemocy niemniej istotnych powodow dla nich jest niewatpliwie o kilka mniej.
          > .


          Przecież w związkach hetero też trafiaja się pary żyjące na zasadzie partnerstwa
          i wszczepiające ten styl życia swojemu potomstwu.Jeżli chodzi o pary homo,to
          jest niemożliwym stwierdzenie wpływu ,ich tak im naturalnego sielankowego
          sposobu zycia, na ich potomstwo.Chyba domyślasz się dlaczego?

          Ponadto wątpię w tak powszechna sielankowość życia par homo, bo człowiek
          juz tak jest skonstruowany ,że w pewnym momencie życia odwraca się za siebie
          i patrzy czego dokonał,ewentualnie co po sobie zostawił, a cóz oni mogą zostawić
          poza jakimś majątkiem doczesnym?Nic.Jak ksiądz.


          A.

          A.
          • Gość: :O))) Re: To calkiem mozliwe IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 09:55
            Przecież w związkach hetero też trafiaja się pary żyjące na zasadzie partnerstwa
            i wszczepiające ten styl życia swojemu potomstwu.
            .
            ::
            Oczywiscie, ze tak. Sam zyje w takim zwiazku.
            .
            ::
            Jeżli chodzi o pary homo,to jest niemożliwym stwierdzenie wpływu ,ich tak im
            naturalnego sielankowego sposobu zycia, na ich potomstwo. Chyba domyślasz się
            dlaczego?
            .
            ::
            Jesli moje potomstwo okazac by sie mialo homoseksualne to do swojego zwiazku
            nie przeniesie, z domu rodzinnego, negatywnych wzorcow do swego homoseksualnego
            zwiazku (rodzice sa bezkonfliktowymi partnerami).
            Jesli, przyjmijmy, moje potomstwo bylo swaidkiem konfliktow pomiedzy swoimi
            rodzicami to takze nie powinno przeniesc tych wzorcow do swego, przyjmijmy,
            homoseksuslnego malzenstwa, albowiem owe negatywne wzorce dotycza relacji
            damsko meskich, a nie homoseksualnych.
            .
            Czy tak jest jasniej?

            • Gość: siedem a Świstak na to: IP: 213.216.66.* 23.10.03, 10:07
              > Przecież w związkach hetero też *t*r*a*f*i*a*j*a* się pary żyjące [...]

              NIEMOŻLIWE!!!

              5040
            • dachs Re: To calkiem mozliwe 23.10.03, 10:20
              Gość portalu: surprised))) napisał(a):
              > Jesli, przyjmijmy, moje potomstwo bylo swaidkiem konfliktow pomiedzy swoimi
              > rodzicami to takze nie powinno przeniesc tych wzorcow do swego, przyjmijmy,
              > homoseksuslnego malzenstwa, albowiem owe negatywne wzorce dotycza relacji
              > damsko meskich, a nie homoseksualnych.
              > .
              > Czy tak jest jasniej?

              Tak juz bardziej do przyjecia, ale ciagle jeszcze bedzie to dotyczyc wylacznie
              konfliktow damsko meskich.
              W tym wypadku jednak Twoje hipotetyczne potomstwo bedzie te traumatyczne
              przezycia odreagowawalo wlasnie w zwiazku homoseksualnych. Nie prawda jest, ze
              nie przeniesie wzorcow. Wrecz przeciwnie, cale swoje postepowanie bedzie
              przykladal do tych negatywnych wzorcow, aby samemu moc zyc lepiej.
              Dotyczy to jednak tylko wzorcow dotyczacych realcji czysto mesko-damskich.
              W malzenstwie jednak istnieja jednak zachowania czysto grupowe, wynikajace z
              koniecznosci zycia na ograniczonej przestrzeni wiekszej ilosci istot zywych.
              Te wzory z ich calym potencjalem konfliktowym beda z duzym prawdopodobienstwem
              przenoszone dalej. I tu nie pomoze ucieczka od rzeczywistosci w zwiazek
              homoseksualny.

              borsuk


              P.S.
              Od kiedy pacynkujesz?
              • dachs Re: To calkiem mozliwe - poprawka 23.10.03, 11:33
                dachs napisał:
                > W malzenstwie jednak istnieja jednak zachowania czysto grupowe,.....
                Przeformulowanie wczesniej napisanego zdania wypadlo niefortunnie. sad(
                Ma brzmiec naturalnie:
                "W malzenstwie istnieja jednak zachowania czysto grupowe...".

                borsuk
            • andrzejg Re: To calkiem mozliwe 23.10.03, 11:30
              Gość portalu: surprised))) napisał(a):

              > .
              > ::
              > Jesli moje potomstwo okazac by sie mialo homoseksualne to do swojego zwiazku
              > nie przeniesie, z domu rodzinnego, negatywnych wzorcow do swego
              homoseksualnego
              >
              > zwiazku (rodzice sa bezkonfliktowymi partnerami).
              > Jesli, przyjmijmy, moje potomstwo bylo swaidkiem konfliktow pomiedzy swoimi
              > rodzicami to takze nie powinno przeniesc tych wzorcow do swego, przyjmijmy,
              > homoseksuslnego malzenstwa, albowiem owe negatywne wzorce dotycza relacji
              > damsko meskich, a nie homoseksualnych.
              > .
              > Czy tak jest jasniej?
              >

              Pisałem o tym ,że para homo nie bedzie wzorcem dla nastepnych pokolen,bo ich
              nie bedzie.

              Jeśli chodzi o Twoje powyższe tłumaczenie , to nie do końca moge sie z tym
              zgodzić, ponieważ w parach homo jedna ze stron bierze na siebie rolę męską,
              a druga żeńską.Taki przynajmniej obraz wyłania się z róznego rodzaju filmów,
              czy programów poswięconych temu tematowi.Nie mogę tego podeprzeć obserwacjami
              z zycia.Czy nie wydaje Ci się dziwnym taki obrót sprawy Krzysiu?
              Z jednej strony para homoseksualna , ale wchodząca w relacje damsko-męskie.
              W takim razie jest mozliwe przeniesienie złych wzorców ze swojej rodziny.
              Czasami jednak tak jest,że znając źródło złych wzorców ,dzieci staraja sie
              nie powielać błedów - no ,ale tu trzeba rozumnego człowieka.Nie sądzę ,abysmy
              mogli relacje międzyludzke uzalezniac od ich orientacji seksualnej.

              A.


              • Gość: ;) Re: To calkiem mozliwe IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 17:09
                Jeśli chodzi o Twoje powyższe tłumaczenie , to nie do końca moge sie z tym
                zgodzić, ponieważ w parach homo jedna ze stron bierze na siebie rolę męską,
                a druga żeńską.Taki przynajmniej obraz wyłania się z róznego rodzaju filmów,
                czy programów poswięconych temu tematowi.Nie mogę tego podeprzeć obserwacjami
                z zycia.Czy nie wydaje Ci się dziwnym taki obrót sprawy Krzysiu?
                .
                ;;
                Bralem i to pod uwage, a wiec zgadzam sie takze co do tej mozliwosci
                (rozwazalem tylko za, b sie nie rozmieniac). Jednak co dwoch facetow ktorych w
                dodatku nie laczy dziecko to dwoch facetow - bez wzgledu na role. Sadze przy
                tym, ze do odgrywanych rol pary homoseksualnej nie dadza sie przeniesc
                agresywne zachowania ich rodzicow, co z dziedziczeniem przemocy ma miejsce w
                normalnych ukladach malzenskich.

                Ponadto, przecietnie, homoseksualisci sa ponoc bardziej wrazliwi oraz
                inteligentniejsi. Mysle, ze to takze ma jakis wplyw na ich wzajemne relacje.
                .
                smile)


                Z jednej strony para homoseksualna , ale wchodząca w relacje damsko-męskie.
                W takim razie jest mozliwe przeniesienie złych wzorców ze swojej rodziny.
                Czasami jednak tak jest,że znając źródło złych wzorców ,dzieci staraja sie
                nie powielać błedów - no ,ale tu trzeba rozumnego człowieka.Nie sądzę ,abysmy
                mogli relacje międzyludzke uzalezniac od ich orientacji seksualnej.

                A.





          • Gość: Emily nie tylko geny IP: *.dc.dc.cox.net 24.10.03, 01:39
            Ponadto wątpię w tak powszechna sielankowość życia par homo, bo człowiek
            > juz tak jest skonstruowany ,że w pewnym momencie życia odwraca się za siebie
            > i patrzy czego dokonał,ewentualnie co po sobie zostawił, a cóz oni mogą
            zostawi
            > ć
            > poza jakimś majątkiem doczesnym?Nic.Jak ksiądz.
            >
            =======
            coz za przesada! Pomysl co zostawili po sobie M. Aniol., L. Da Vinci,
            P.Czajkowski, M. Kopernik i wielu innych im podobnych. Nasza spuscizna to nie
            tylko geny, ktore i tak rozpywaja sie w oceanie innych i po paruy pokoleniach
            sa nieodroznialne od reszty. geny sa w przyrodzie tanie, bo ich pelno. osobisty
            wklad to kultury/cywilizacji jest unikalny.
    • Gość: prof.rocznik 61 Re: Pod rozwagę homofobom!!! - dot. pomysłu SLD IP: 207.157.122.* 23.10.03, 22:48
      Niedawno w TV przedstawiono naukowe badania zachowan seksualnych mlodziezy
      studenckiej. Oto sympatyczna panienka zaczepiala nieznajomych chlopcow na
      campus-ie pytajac czy 1. poszedlby z nia na randke 2. poszedlby z nia do jej
      akademika 3. poszedlby z nia do lozka. Potem te same pytania zadawali chlopcy.
      Wyniki: twierdzace odpowiedzi chlopcow 1.50%, 2.65%, 3.80%; panienek: 1. 50%,
      2.30%, 3. 0% (przytaczam z pamieci, byc moze nieznacznie sie myle). Moje
      pytanie brzmi: gdzie tu medtoda naukowa?
      Podobnie u pp. Gottmana i Levensona. Przykro mi, docencie, ale wyciaganie badz
      co badz daleko idacych wnioskow z podobnego nonsensu Panu nie przystoi...
      Pozdrowienia.
    • cs137 Przyczynek do dyskusji 24.10.03, 00:03
      Dowcip, który kolega ok. 40 lat temu przywiózł z Paryża, przerabiam odrobine
      dostosowując go do polskich realiów. Może być interesujący z punktu widzenia
      niniejszej dyskusji.

      Majster (ten od "podkreślania wężykiem") instruuje czeladnika Jasia:

      "Jasiu, w naszym zawodzie hydraulika niezmiernie ważne jest POCZUCIE TAKTU.
      Napisz zaraz w kajeciku: "Poczucie taktu" i podkreśl. Wężykiem, Jasiu,
      wężykiem!

      Dam ci teraz przykład, jak należy się taktownie zachowywać. Otóż, wyobraź
      sobie, dzwonią i wzywają cię do naprawy cieknącego kranu w łazience. Jedziesz.
      Pod wskazanym adresem okazała willa. Dzwonisz
      • cs137 Do leje-sie: 24.10.03, 00:15
        Psianoga, dopiero po wysłaniu mojego dowcipasa zauażyłem Twoj post...
        Mogłem przecież świetnie nawiązac do Twojego nicku i zatytułowąc mój post
        np. "Leje-sie: a propos lania sie", czy cos w tym rodzaju.

        Ale ja chcialem o czyms innym. Moim zdaniem, zwrociles uwage na jedna
        nieslychanie istotną rzecz w całej dyskusji.

        Mianowicie, ci w opozycji do przyznania praw gejom na wszelkie strony
        obracają argumentem, że to, co geje robia, jest "przeciw naturze", "sprzeczne
        z naturą", etc.

        Natomiast, jak Ty słusznie podkreśliłeś, od cała budowa cywilizacji od jej
        zarania to jest działanie sprzeczne z naturą! Gdybyśmy chcieli działać
        wyłacznie zgodnie z naturą, to musieluibyśmy do dziś mieszkać w jaskiniach,
        żywić się owocami, korzonkami, owadami i drobnymi gryzoniami i biegać nago.

        Argument o sprzeczności z naturą jest więc bardzo niemądry.

        Pozdrowienia, Cees
        • Gość: Krzys52 Re: Do Ceesa IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 00:23
          "Argument o sprzeczności z naturą jest więc bardzo niemądry." surprised)))

          A dlaczego nie powiedziales po prostu, ze jest to glupi argument confused)
          • oleg3 Do Ceesa i KP 24.10.03, 00:37
            Już cytowałem, w którymś gejowskim wątku ten tekścik. Postępowi naukowcy to
            dopiero potrafią.
            ------------------------------
            Postępowi idioci z dyplomami doszli niedawno do wniosku, że homoseksualizm jest
            wśród zwierząt bardzo częsty, no i oczywiście - jak cała natura - naturalny. U
            np. japońskich makaków lesbijstwo i gejostwo są podobno tak rozpowszechnione,
            że właściwie trudno zrozumieć, jak się ta swołocz rozmnaża. Również wśród
            zwykłych baranów "10 proc. to zdeklarowani homoseksualiści, preferujący samców
            nawet wtedy, gdy samice były wolne". Musi jakiś uczony baran te baranie
            deklaracje porachował. Ciekawe czy i u nas barany też już tak? Trzeba by się
            rozpytać wśród baców, kto to teraz ich owieckom na halach dogadza.

            W postępie wśród zwierząt przoduje oczywiście Kalifornia. "Samice niektórych
            mew żyjących w Kaliforni dobierają sobie partnerkę, by wspólnie z nią
            wychowywać młode. Najpierw zalecają się do siebie, wspólnie także wiją gniazdo.
            Następnie jedna z nich lub nawet obie kopulują z samcem [pewnie z
            obrzydzeniem!], który już ma towarzyszkę [no tak - biała szowinistyczna męska
            mewa]. Potem obie razem wychowują potomstwo (...) Samica może pozostawać w
            związku z tą samą partnerką nawet przez kilka lat". [Taki związek to chyba już
            kwalifikuje się do ślubu kościelnego!]

            Co na to weterynarze? Czy te biedne ptaszyny aby czasem nie zbzikowały
            podglądając to, co się wyrabia na kalifornijskich plażach!

            (Za "Gazetą Wyborczą" (4.II.1997), która pisze o tym całkiem serio w dziale
            NAUKA)

            [Nb. w przekonaniu naukowych bęcwałów są to najwyraźniej "fakty" mające
            sankcjonować nasze - tj. ludzkie - zachowania! Dawniej, w epokach ciemnych i
            przednaukowych, człowiek czuł się podniesiony moralnie, gdy zachowywał się
            inaczej niż zwierzę. Dzisiaj natomiast nie uspokoi się, póki nie sprawdzi,
            że "zwierzątka też tak robią". Wtedy jest OK i można się już z czystym
            sumieniem "samorealizować" - czy raczej "samoanimalizować".]


            --------------------------------------------------------------------------------
            © Lech Stępniewski luty 1997
            • Gość: Krzys52 Dlaczego do mnie? On to co innego - przyrodnik :)) IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 00:48
              Mnie te argumenty o zwierzetach niespecjalnie interesuja, jako argumenty. Wiem
              ze takie zjawiska trafiaja sie w naturze, ale z drugiej strony osobniki
              homoseksualne nie reprodukuja sie, a wiec zjawisko jest marginalne choc ciagle
              animowane przez nature.
              .
              Daj mi Oleg jakis inny argument, OK? surprised))
              .
              K.P.
              .
              PS....Jesli naukowiec byl homoseksualista to prawdopodobienstwo naciagniecia
              wynikow po mysli jego spolecznosci jest wieksze anizeli w przeciwnym przypadku.
              W tym drugim na swoja strone naciagal bedzie naukowic hetero- surprised)))
              • oleg3 Re: Dlaczego do mnie? On to co innego - przyrodni 24.10.03, 00:53
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Daj mi Oleg jakis inny argument, OK? surprised))

                Chciałem tylko wskazać, że dyskusje o "naturalności" rozumianej jako
                naśladowanie natury są absurdalne. Homoseksualne preferencje są NIENORMALNE.
                Normalność jest definiowana statystycznie.
                • Gość: Acha_to_ja Re: Dlaczego do mnie? On to co innego - przyrodni IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 02:29
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > Daj mi Oleg jakis inny argument, OK? surprised))

                  Chciałem tylko wskazać, że dyskusje o "naturalności" rozumianej jako
                  naśladowanie natury są absurdalne. Homoseksualne preferencje są NIENORMALNE.
                  Normalność jest definiowana statystycznie.
                • Gość: siedem no wreszcie IP: 213.216.66.* 24.10.03, 09:22
                  > Chciałem tylko wskazać, że dyskusje o "naturalności" rozumianej jako
                  > naśladowanie natury są absurdalne.

                  znany argument obronców królików doswiadczalnych: arszenik [porcja] wywołuje u
                  chomika czkawkę i lekkie zatwardzenie. ta sama ilość trucizny powala konia
                  [zabija go na śmierć].

                  5040
          • cs137 Re: Do Ceesa 24.10.03, 02:40
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > "Argument o sprzeczności z naturą jest więc bardzo niemądry." surprised)))
            >
            > A dlaczego nie powiedziales po prostu, ze jest to glupi argument confused)

            Masz rację, niewatpliwie. Ale ja juz sie tak ponarażałem, że chciałem odrobinę
            złagodzić... Głupio zapewne.

            Cees
        • Gość: Emily Re: Do leje-sie: IP: *.dc.dc.cox.net 24.10.03, 01:46
          bardzo madra konstatacja cesiu!
    • cs137 Olegu: 24.10.03, 01:20
      Jedną z naczelnych zasad, którą ja wyznaję w życiu, jest: "Żyj i daj życ
      innym".

      Zatem jak dwóch facetów chce sie ze soba bzykać, a robia to nie na moich
      oczach to ja nie mam nic przeciwko temu.

      Pewne czynności, jak siusianie, kupkanie, ablucje, jak i bzykanie się, hetero
      jak i homo, powinny być robione tak, by osoby trzecie nie musuiały tego
      oglądać (tzn., jesli np. facet bzyka sie z dwoma babami na raz, to żeby osoby
      czwarte nie musiały ogładać, a jeśli np. N osób uprawia gruppensex, to żeby
      osoby (N+1)-te nie były zmuszane do oglądania).

      A poza tym, jak ten warunek jest spełniony, to niech sobie moi koledzy-
      naukowcy gadają, co chcą, i mnie to osobiście mało wzrusza. Drugi warunek,
      oczywiście, musi być: że to ma nie być dla nikogo obowiązkowe. Czyli nie wolno
      nikogo do niczego zmuszać.

      Dobrej nocy, Cees
    • j_karolak LUDZIE!!!!!!!!!!!!!!! 24.10.03, 09:05
      Ten wątek został napisany dla żartu, a wy się podniecacie, jakby chodziło o
      życie.
      • dachs Re: LUDZIE!!!!!!!!!!!!!!! 24.10.03, 09:27
        j_karolak napisał:
        > Ten wątek został napisany dla żartu, a wy się podniecacie, jakby chodziło o
        > życie.

        Jedyne, co zsluguje na powazne traktowanie, to humor. smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka