Dodaj do ulubionych

Adam Michnik i jego pamiec

27.10.03, 13:07
Lew Rywin powoływał się na Leszka Millera nie tylko podczas spotkania z Wandą
Rapaczyńską, ale także podczas swej rozmowy z Adamem Michnikem, która została
zarejestrowana.


Wynika tak z ekspertyzy, jaką dysponuje komisja śledcza, która powstała po
przeanalizowaniu taśmy nagrania rozmowy z 22 lipca 2002 roku. Lew Rywin,
składając wówczas ofertę Adamowi Michnikowi, oznajmił, że działa w
imieniu "Leszka, ale on nie jest sam".
*****
Wynika to tez z pierwszego artykulu "Ustawa za lapowke "Te slowa sa tam
zapisane a byly spisywane z tasmy, tyle, ze minelo iles tam miesiecy, i
niektorzy licza, ze pojdzie w zapomnienie.
*****

- Ja byłem tak rozemocjonowany. Zapomniałem o tym i dopiero w tej chwili to
sobie odtworzyłem - oświadczył redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".
****
Emocje, panie Michnik?Jakie emocje skoro bylo pol roku milczenia.
Z emocji ukryl pan tasmy przed opinia publiczna i z emocji kazal pan milczec
Paradowskiej, to ciekawe.
*****
Kończąc trzydniowe przesłuchanie Michnika, komisja zdecydowała w piątek, że
wezwie na kolejne przesłuchanie Wandę Rapaczyńską (drugi raz) oraz Aleksandrę
Jakubowską (trzeci raz).

Podczas drugiego przesłuchania przed komisją Michnik przypomniał sobie bowiem
o bardzo istotnym telefonie z 15 lipca 2002 roku, którego wcześniej -
próbując rozwikłać aferę - nie brał w ogóle pod uwagę.
*****
Wybiorcza pamiec, bilingi tez przeczytal pan redaktor w wyborczej bo
wczesniej pan o nich nie wiedzial.
****
Przypomnijmy - 15 lipca przed południem Rywin, powołując się na premiera,
złożył Wandzie Rapaczyńskiej (prezes Agory) propozycję załatwienia ustawy
medialnej w zamian za łapówkę.
****Ta wiemy, w dziesiec minut sie wyrobil, .

Michnik przypomniał sobie teraz, że tego dnia wydarzyło się coś jeszcze -
wieczorem do Rapaczyńskiej zadzwoniła Aleksandra Jakubowska (wówczas
wiceminister kultury prowadząca ustawę medialną) i prosiła, by Michnik
osobiście skłonił premiera do zmiany porządku obrad posiedzenia rządu
mającego się odbyć następnego dnia. Miała być wtedy rozpatrywana autopoprawka
do ustawy medialnej, o którą walczyli prywatni nadawcy i która była też
powodem łapówkarskiej oferty Rywina. Telefon Michnika przyniósł rezultat, ale
dopiero teraz - przed komisją śledczą - naczelny "Gazety" zdał sobie sprawę,
że mogło mieć to związek z ofertą Rywina.

W piątek świadek odczytał oświadczenie Rapaczyńskiej, która napisała, że
Jakubowska była ciekawa efektu interwencji Michnika i jeszcze wieczorem
dzwoniła, by się o to dowiedzieć. Z dostępnych komisji billingów wynika, że w
tym dniu do Jakubowskiej dzwonił kilkakrotnie Robert Kwiatkowski (prezes TVP)
i Włodzimierz Czarzasty (sekretarz KRRiTV). Kwiatkowski kilkakrotnie
rozmawiał też z Lwem Rywinem.
*****
Rapaczynska, ktora jest szefowa Agory , ktorej to ustawa mogla przyniesc
kolosalne zyski z reklam, jest bardzo istotnym swiadkiem.
Neutralnym w nic nie wmieszanym.
Adas potwierdzi to co mowi Wandzia a Wandzia to co mowi Adas.
Bardzo smieszne, tym bardziej , ze przypomnieli sobie po roku.
****
Analizując zestawienia połączeń telefonicznych z tego dnia, Michnik
oświadczył: - Konfrontując moją dzisiejszą wiedzę z tymi billingami, mam
podstawy przypuszczać, że prośba Aleksandry Jakubowskiej do Wandy
Rapaczyńskiej była poprzedzona uzgodnieniami między Robertem Kwiatkowskiem a
Lwem Rywinem, Włodzimierzem Czarzastym a Aleksandrą Jakubowską oraz Robertem
Kwiatkowskim a Aleksandrą Jakubowską.
****
Albo inaczej znajac teraz bilingi z GW naturalnie Adas probuje cos udowodnic.
****

Tradycyjnie już przesłuchanie Michnika obfitowało w ostre spięcia, posłowie
zwracali się więc do świadka wyjątkowo ostrożnie.


****Powinni na kolanach, bo jakze inaczej.
- Mam nadzieję, że nie będzie pan na mnie krzyczał - zaczął swoją turę pytań
Jerzy Szteliga (SLD).

Michnik puściły nerwy, gdy mikrofon włączył Jan Rokita (PO). Chciał on
wiedzieć, dlaczego "Gazeta", publikując w grudniu 2002 roku artykuł "Ustawa
za łapówkę", nie wspomniała o notatce Rywina do prezydenta, w której
producent telewizyjny przedstawia swoją wersję wydarzeń. Ale Michnik powołał
się na tajemnicą dziennikarską, twierdząc, że z jej powodu nie może udzielić
odpowiedzi. Szef komisji Tomasz Nałęcz zauważył jednak, że tajemnica
dziennikarska obejmuje źródła informacji, a o te Rokita nie pyta, bo
publicznie wiadomo, iż notatkę otrzymał Kwaśniewski. Gdy Michnik nie
ustępował, poseł PO zasugerował, by skierować do sądu wniosek o ukaranie
Michnika grzywną z powodu bezzasadnego odmawiania odpowiedzi na pytanie.

- Ukaranie takiej osoby jak Adam Michnik wskazywałoby na równość wobec prawa -
tłumaczył Rokita. Ale w końcu Michnik zdecydował się odpowiedzieć - "Gazeta"
uznała, że notatka Rywina nie ma wielkiego znaczenia.

Kilkanaście minut później sytuacja się powtórzyła - tym razem Rokita pytał o
tegoroczne spotkanie Michnika z Jakubowską, podczas którego Michnik namawiał
ją, by podała się do dymisji, aby nie szkodzić premierowi. - To nie jest
pańska sprawa, ale powiem panu, nie prosił mnie o to - powiedział Michnik.
Rokita dopytywał, czy świadek opowiadał o tym spotkaniu Millerowi, ale
Michnik był coraz bardziej wzburzony. Po coraz ostrzejszej wymianie zdań
oznajmił: - Śnił mi się w nocy pan poseł Rokita i to on oznajmił mi, bym
spotkał się z panią Jakubowską. To wszystko, co mam do powiedzenia.

- Czy autorytet publiczny i pozycja społeczna szefa największej gazety w
Polsce rzeczywiście uniemożliwia ukaranie go zwykłą grzywną, zwykłym
mandatem? - zapytał Rokita szefa komisji. Jednak ostatecznie swój wniosek o
ukaranie Michnika grzywną wycofał.
*****
Autorytet to juz chyba nie jest ale pozycja jaka sobie wyrobil pozwala na to
zeby byl bezkarny.
*****




Nie wiadomo, kogo jeszcze komisja będzie przesłuchiwać. Zbigniew Ziobro (PiS)
kilkakrotnie sygnalizował w piątek potrzebę powtórnego przesłuchania
premiera, a Jan Rokita (PO) zasugerował, by kolejny raz rozważyć pomysł
wezwania prezydenta. W tym drugim przypadku można by wyjaśnić, czy 22 lipca
(czyli w dniu nagrania Rywina i konfrontacji u premiera) Aleksander
Kwaśniewski rozmawiał z Michnikiem o sprawie. Tak wynika z zeznań prezydenta
w prokuraturze, o czym mówiono już publicznie przed komisją śledczą. W piątek
Michnik twierdził jednak stanowczo, że z Kwaśniewskim tego dnia nie rozmawiał.

Luiza Zalewska

Ciekawe czy przesluchaja pana prezydenta,byloby to ciekawe.



.
Obserwuj wątek
    • nurni chyba pora pisac biala ksiege .... 27.10.03, 19:36
      oczywiscie nie bedzie to zapis dzialan korupcyjnych
      tylko opis jeszcze wiekszego raka jaki drazy polska demokracje

      raka amnezji

      -----------------

      Październik/listopad - z niespodziewaną wizytą przyjeżdżają do domu Wandy
      Rapaczyńskiej premier, jego żona oraz Adam Michnik. Prezes Agory nie pamięta
      dokładnej daty tego spotkania. Rapaczyńska przechodzi z Millerem na ty. Przed
      komisją nie potrafiła sobie przypomnieć, czy rozmawiają o sprawie Rywina. -
      Bardzo byłam zdeprymowana, bo nie miałam kolacji, musiałam coś szybko rzucić na
      grilla - opowiadała posłom
      --------------

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030425/publicystyka/publicystyka_a_3.html


      moze bysmy tak sprobowali podsumowac "dziennikarskie sledztwo"?

      zalosne....
    • nurni Michnik & Urban czyli ocalone przed zapomnieniem 27.10.03, 19:46
      6 marca

      - po pierwszym dniu swoich przesłuchań przed komisją śledczą Urban je kolację z
      Adamem Michnikiem. W trakcie tego spotkania "na komórkę" naczelnego "Gazety"
      dzwoni premier. Dziękuje Michnikowi za niezwiązany z aferą artykuł, który
      ukazał się na łamach "GW".


      7 marca

      - Bogdan Lewandowski (SLD) pyta Urbana, kiedy ostatni raz widział się z
      Michnikiem.

      - Wczoraj - odpowiada naczelny "Nie", wywołując konsternację wśród członków
      komisji.

      Michnik pyta publicznie, skąd Lewandowski wiedział o jego spotkaniu z Urbanem.
      Naczelny "Gazety" wysuwa hipotezę, że telefon premiera jest na podsłuchu. ABW
      wyklucza taką możliwość.

      - Nie wiedziałem o czwartkowym spotkaniu Michnika z Urbanem - mówi w rozmowie
      z "Rz" Lewandowski.
      -------------------------

      Michnik i Urban
      dwoch zatroskanych o kondycje polskich elit

      nie wiemy o czym dzentelmeni rozmawiali
      brak rowniez doniesien co Urbanowa przygotowala na zagryche

      przeciw ujawnieniu libacji protestuje tylko Michnik
      ciekawe czemu?



      • oleg3 Bo widzisz 27.10.03, 19:52
        ta największa tajemnica, to UWAGA ! dieta kapuściana zwana dietą prezydencką;
        nie mylić z dietą Kwaśniewskiego opartą na golonce.
      • gini Re:Cos w rodzaju obrony Michnika 27.10.03, 19:59

        • Coś w rodzaju obrony Michnika IP: 212.51.199.*
        Gość: Kosma 27.10.2003 12:09 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Jako zdeklarowany nonkonformista nie mogę obojętnie patrzeć jak większość tu
        pastwi się nad naszym narodowym wieszczem. (Co prawda lepiej nie myśleć jaki
        byłby mój los, gdyby sam Nadredaktor przeczytał to był w mojej przytomności).
        Otóż wydaje mi się, że jest z naszej strony wielką niekonsekwencją wyrzucanie
        Mu tych przymiotów, które z taką jaskrawością wyszły podczas przesłuchań –
        szczególnie ostatnich, skoro właśnie one umożliwiły wyjście na jaw całej
        Afery. Bo przecież gdyby nasz Gadaś nie był takim Uroczym i Nieobliczalnym
        Wielkim Dzieciakiem, to nigdy w życiu Sld-owcy, kuci na 44 kopyta nie daliby
        mu się zwieść! GTW kalkulowało, że w najgorszym razie zrzuci Lwa ze schodów.
        W związku z tym ten na wsjakij słuczaj wyłożył był sobie dupsko Gazetami,
        wychylił dwieście i poszedł do Niego jak w dym. A na ew. nagrywanie machnął
        ręką, gdyż dziennikarze i tak wiadomo, wszystko nagrywają. (Boć Adam swój
        chłop zawsze był, do śmiechu nieraz coś rymnął i jak My tęgo piłwink.
        KOsma



        • Re: Coś w rodzaju obrony Michnika - cd IP: 212.51.199.*
        Gość: Kosma 27.10.2003 17:31 odpowiedz na list odpowiedz cytując



        Może więc nie rwijmy sobie teraz włosów z głowy, że czasem gada Niestworzone
        Rzeczy, rzuca długopisem, albo łapie za szpadelek i chce wracać na swoje
        podwórko, gdy mu Roki każe grzecznie odpowiadać (swoją drogą trudno o kogoś kto
        mniej rozumie dzieci!), bo jak można Go traktować jak każdego innego, skoro on
        przecież ślicznym i kochanym małym urwisem jest, i pępkiem świata, i
        przewodnikiem naszym po nim, bowiem dla niego wszystko jasne jak w bajce i
        zawsze ma być, jak mu podpowiada Dobra Wróżka.
        I chwała mu za to - przynajmniej w tej aferze, bo gdyby jak każdy inny chłodno
        skalkulował skutki, to nigdy by się na taki desperacki krok nie odważył
        (podobnie jak kiedyś, gdy zadarł z „komuną”wink! A to przecież może rzeczywiście
        być jakiś ważny Czegoś Początek!
        A o innych naszych niekonsekwencjach już nie wspomnę, bo czyż nie dawaliśmy i
        dajemy się nieraz uwieść jego wielko-chłopięcym wizjom w jego Gazecie?
        KOsma

        Przyciadnelam to z kraju, bo uwazam, ze dobre.najbardziej podoba mi sie
        zakonczenie.
        Dawalismy sie uwiesc, wiec jak dzis mozna krytykowac kogos, komu sie dalismy
        uwiesc, a moze zwiesc?
        Niektorym ciezko jest dojsc do tego, ze dali sie po prostu oszukac.
        Pozdrawiam serdecznie
        Zwroc uwage ile to watkow o aborcji sie namnozylo.
        Przychodzi jakis pan Marek zaklada watek temat dyzurny pt "aborcja"i sobie
        idzie, a ludzie maja o czym pisac maja o co sie klucic.
        Nawet Jozio zrezygnowal z antysemityzmu na rzecz aborcji.
        • nurni Re:Cos w rodzaju obrony Michnika 27.10.03, 20:14
          gini napisała:

          > Zwroc uwage ile to watkow o aborcji sie namnozylo.
          > Przychodzi jakis pan Marek zaklada watek temat dyzurny pt "aborcja"i sobie
          > idzie, a ludzie maja o czym pisac maja o co sie klucic.
          > Nawet Jozio zrezygnowal z antysemityzmu na rzecz aborcji.

          temat modny i zawsze na czasie

          masz pocztowkesmile
    • nurni ponure podejrzenia i zona Cezara 27.10.03, 20:12
      Poseł Bogdan Lewandowski:

      Panie redaktorze, proszę powiedzieć, jaki cel miał pan, proponując spotkanie
      pani minister Jakubowskiej w restauracji "Blue Cactus"?

      Pan Adam Michnik:

      Ten cel, który ujawniła. Czy to też mam odpowiadać, panie przewodniczący? Co to
      ma wspólnego ze sprawą Rywina? To ma wspólnego ze sprawą pani Jakubowskiej. Mam
      o tym mówić? Mogę powiedzieć.

      Przewodniczący:

      Panie redaktorze, tak jak pani redaktor Jakubowska zrelacjonowała to spotkanie,
      no to ono ma ścisły związek ze sprawą Rywina.

      Pan Adam Michnik:

      W moim przekonaniu to nie ma żadnego związku ze sprawą Rywina i byłem bardzo
      zaskoczony, że pani minister Jakubowska zrobiła publiczny użytek z rozmowy
      koleżeńskiej, prywatnej..../.../

      ....Tak uważam, tak uważam. Uważam, że żona Cezara powinna być poza
      podejrzeniem. Jeżeli w stosunku do pani minister Jakubowskiej jest tyle pytań,
      które się nasuwają, i na żadne z tych pytań pani minister Jakubowska nie
      potrafi w sposób czytelny odpowiedzieć, to nie powinna swoją osobą, swoją
      obecnością w rządzie niszczyć wizerunku tego rządu i tego państwa


      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031025/kraj/kraj_a_7.html

      media trabia o Jakubowskiej jako glownej podejrzanej w aferze
      Michnik pyta bezradnie:

      Co to ma wspólnego ze sprawą Rywina?

      bez komentarza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka