Dodaj do ulubionych

"(...)tarz pan złoty Hitler...

28.10.03, 14:33
dobrze rządzi a ony mu robią przeciw czytają ulotki."...

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1746331.html
Obserwuj wątek
    • perla_ o kondfidentach w NRD jest 28.10.03, 14:39
      kiedyś podali ilość konfidentów w NDR. Otóż biorąc tą liczbę w stosunku do
      ilości mieszkańców, to wyszło mi, że przeciętnie w jednym waganie w tramwaju
      jechało ośmiu konfidentów.
      Widać Niemcy wyjątkowo lubią fach ten.

      Perła
      • eliot Re: o kondfidentach w NRD jest 28.10.03, 14:43
        perla_ napisał:

        > kiedyś podali ilość konfidentów w NDR. Otóż biorąc tą liczbę w stosunku do
        > ilości mieszkańców, to wyszło mi, że przeciętnie w jednym waganie w tramwaju
        > jechało ośmiu konfidentów.
        > Widać Niemcy wyjątkowo lubią fach ten.
        >
        > Perła

        To oczywiste, to deutsche wirtschaft...
        Ale ten tekst akurat nie o Niemcach Perło...
        wink
    • oleg3 To ciemna strona natury ludzkiej 28.10.03, 14:55
      i uboczny efekt ograniczenia analfabetyzmu. Jestem przekonany, że występuje
      zawsze i wszędzie. Niemcy mogli jeszcze wprowadzić "telefon zaufania" dla
      donosicieli. Niesławnej pamięci wojewoda katowicki uruchomił taki telefon. I
      ciągle dzwonił. A ilu właścicieli firm padło ofiarą donosów. Szkoda gadać.
      • eliot Re: To ciemna strona natury ludzkiej 28.10.03, 15:12
        oleg3 napisał:

        > i uboczny efekt ograniczenia analfabetyzmu. Jestem przekonany, że występuje
        > zawsze i wszędzie. Niemcy mogli jeszcze wprowadzić "telefon zaufania" dla
        > donosicieli. Niesławnej pamięci wojewoda katowicki uruchomił taki telefon. I
        > ciągle dzwonił. A ilu właścicieli firm padło ofiarą donosów. Szkoda gadać.
        >
        >
        Niemcy utonęli w tej fali donosów i już bodaj w 1940, lub na początku 1941
        sprawy te przekazali granatowej policji...
        A telefonów nawet nie podsłuchiwali...
    • karlin "Nie sposób rozstrzygnąć" 28.10.03, 15:40
      "Barbara Engelking pisze: "Donosicielstwo i inne formy kolaboracji w czasie
      wojny były - nie tylko w Polsce - jednym ze sposobów zachowania się w sytuacji
      okupacji, jedną z twarzy społeczeństwa.

      Odmienną twarz pokazywali ci wszyscy, którzy nie bacząc na koszty, często
      ryzykując utratę życia, stawiali Niemcom opór cywilny i zbrojny. Które oblicze
      narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób rozstrzygnąć".
      ----------------------------------------------------------------------------

      Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz, było
      pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana polszczyzna to
      trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głęboko
      zatroskany.

      • gini Re: GW mnie rozczula do lez 28.10.03, 15:55
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8689676
        24 pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na ten temat.
        Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
        Brawo gazeta!!!
        Nrawo Michnik!!!!
        Brawo Eliot!!!
        Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
        • oleg3 Re: GW mnie rozczula do lez 28.10.03, 16:08
          gini napisała:
          > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
          > Brawo gazeta!!!
          > Nrawo Michnik!!!!
          > Brawo Eliot!!!
          > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!

          Gini, mniej serca więcej dystansu. Takie są fakty - życzliwi wysłali miliony
          listów do Gestapo,NKWD,UB,Milicji; do marszałka Piłsudskiego też. Nie świadczy
          to wcale źle o Polakach (inne narody zachowują się identycznie) tylko o
          autorach donosów.
          • eliot Re: GW mnie rozczula do lez 28.10.03, 16:14
            oleg3 napisał:

            > gini napisała:
            > > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
            > > Brawo gazeta!!!
            > > Nrawo Michnik!!!!
            > > Brawo Eliot!!!
            > > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
            >
            > Gini, mniej serca więcej dystansu. Takie są fakty - życzliwi wysłali miliony
            > listów do Gestapo,NKWD,UB,Milicji; do marszałka Piłsudskiego też. Nie
            świadczy
            > to wcale źle o Polakach (inne narody zachowują się identycznie) tylko o
            > autorach donosów.
            >


            Nie wymagasz zbyt wiele...?
            wink
            • gini Re: GW mnie rozczula do lez 28.10.03, 16:29
              eliot napisał:

              > oleg3 napisał:
              >
              > > gini napisała:
              > > > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
              > > > Brawo gazeta!!!
              > > > Nrawo Michnik!!!!
              > > > Brawo Eliot!!!
              > > > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
              > >
              > > Gini, mniej serca więcej dystansu. Takie są fakty - życzliwi wysłali milio
              > ny
              > > listów do Gestapo,NKWD,UB,Milicji; do marszałka Piłsudskiego też. Nie
              > świadczy
              > > to wcale źle o Polakach (inne narody zachowują się identycznie) tylko o
              > > autorach donosów.
              > >
              >
              >
              > Nie wymagasz zbyt wiele...?
              > wink

              Widac wymagam zbyt wiele , o ile za wiele wymagam, to jest dobre pytanie.
          • karlin Oleg 28.10.03, 16:19
            oleg3 napisał:

            > Gini, mniej serca więcej dystansu. Takie są fakty - życzliwi wysłali miliony
            > listów do Gestapo,NKWD,UB,Milicji; do marszałka Piłsudskiego też. Nie
            świadczy
            > to wcale źle o Polakach (inne narody zachowują się identycznie) tylko o
            > autorach donosów.
            -----------------------------------------------------------------------

            Czy zgadzasz się z zacytowanym przeze mnie dylematem autorki wspomnianej
            książki? - "Które oblicze narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne -
            nie sposób rozstrzygnąć."

            • xiazeluka Re: Oleg 28.10.03, 16:20
              karlin napisał:

              > Czy zgadzasz się z zacytowanym przeze mnie dylematem autorki wspomnianej
              > książki? - "Które oblicze narodu było prawdziwsze czy bardziej
              reprezentatywne - nie sposób rozstrzygnąć."

              Nie sposób rozstrzygnąć, ponieważ nie ma czegoś takiego jak "oblicze narodu".
              • karlin Re: Oleg 28.10.03, 16:21
                xiazeluka napisał:


                > Nie sposób rozstrzygnąć, ponieważ nie ma czegoś takiego jak "oblicze narodu".
                --------------------------------------------------------------------------------

                Czyli autorka nie wie, o czym pisze?
                • xiazeluka Re: Oleg 28.10.03, 16:23
                  karlin napisał:

                  > Czyli autorka nie wie, o czym pisze?

                  Oczywiście.
                  A ściślej rzecz biorąc - usiłuje drogą kretyńskich uogólnień nadać dramatyczną
                  wymowę swojej książce, skądinąd zapowiadającej się ciekawie.
            • oleg3 Re: Oleg 28.10.03, 16:33
              karlin napisał:

              > Czy zgadzasz się z zacytowanym przeze mnie dylematem autorki wspomnianej
              > książki? - "Które oblicze narodu było prawdziwsze czy bardziej
              reprezentatywne
              > -
              > nie sposób rozstrzygnąć."


              Masz rację, że to kretyńskie zdanie. Umknęło mi.
              • gini Re: Oleg 28.10.03, 16:39
                oleg3 napisał:

                > karlin napisał:
                >
                > > Czy zgadzasz się z zacytowanym przeze mnie dylematem autorki wspomnianej
                > > książki? - "Które oblicze narodu było prawdziwsze czy bardziej
                > reprezentatywne
                > > -
                > > nie sposób rozstrzygnąć."
                >
                >
                > Masz rację, że to kretyńskie zdanie. Umknęło mi.
                >
                >
                Pozdrawiam obu panow z tym, ze wcisne sie z malym pytankiem.
                Jak wg Was panowie chce sie przedstawiac dzis te oblicze narodu.
                Czy nie tak jak w ksiazeczce tej pani.
                A wiec Polacy to donosiciele na dodatek analfabeci....
                Dlaczego to sie promuje.
                • oleg3 Re: Oleg 28.10.03, 16:53
                  gini napisała:
                  > Pozdrawiam obu panow z tym, ze wcisne sie z malym pytankiem.
                  > Jak wg Was panowie chce sie przedstawiac dzis te oblicze narodu.
                  > Czy nie tak jak w ksiazeczce tej pani.
                  > A wiec Polacy to donosiciele na dodatek analfabeci....
                  > Dlaczego to sie promuje.

                  Zdecydowanie przeceniasz rolę GW i tej książeczki. Ja preferuję raalne
                  spojrzenie: donosiciele byli, są i będą. Taki jest człowiek, takie jest życie.
                  Co pójdziesz w zaparte i odpowiesz, że 99% donosów napisali Volksdetche? A kto
                  pisał do UB? I tak do dziś. Nie wiem, czy wiesz że i w DEMOKRATYCZNEJ Polsce
                  skrupulatnie sprawdza się każdy donos.
                  • gini Re: Oleg 28.10.03, 17:10
                    oleg3 napisał:

                    > gini napisała:
                    > > Pozdrawiam obu panow z tym, ze wcisne sie z malym pytankiem.
                    > > Jak wg Was panowie chce sie przedstawiac dzis te oblicze narodu.
                    > > Czy nie tak jak w ksiazeczce tej pani.
                    > > A wiec Polacy to donosiciele na dodatek analfabeci....
                    > > Dlaczego to sie promuje.
                    >
                    > Zdecydowanie przeceniasz rolę GW i tej książeczki. Ja preferuję raalne
                    > spojrzenie: donosiciele byli, są i będą. Taki jest człowiek, takie jest
                    życie.
                    > Co pójdziesz w zaparte i odpowiesz, że 99% donosów napisali Volksdetche? A
                    kto
                    > pisał do UB? I tak do dziś. Nie wiem, czy wiesz że i w DEMOKRATYCZNEJ Polsce
                    > skrupulatnie sprawdza się każdy donos.
                    >
                    > Oleg , to wcale nie jest tak, ja ciagle pisze o tym, ze Polacy nie sa
                    idealami , bo nie sa.
                    Tyle, ze nie zgadzam sie z promowaniem jednych ksiazek a ukrywaniem innych.
                    Kliknis sobie w wyszukiwarke na Jedwabne policz ile tekstow Ci wyskoczy.
                    Po czym kliknij na Irene Sendlerowa i porownaj wyniki, o czym sie pisze.
                    Felicja mi napisala, ze GW pisala o Sendlerowej, tylko porownal ile pisala o
                    Jedwabnym0
                    • oleg3 Re: Oleg 28.10.03, 17:17
                      gini napisała:

                      > Tyle, ze nie zgadzam sie z promowaniem jednych ksiazek a ukrywaniem innych.
                      > Kliknis sobie w wyszukiwarke na Jedwabne policz ile tekstow Ci wyskoczy.
                      > Po czym kliknij na Irene Sendlerowa i porownaj wyniki, o czym sie pisze.
                      > Felicja mi napisala, ze GW pisala o Sendlerowej, tylko porownal ile pisala o
                      > Jedwabnym0

                      Gini,

                      po prostu GW promuje to co uważa za słuszne. Każdy wydawca to robi. Nie ma
                      bezstronnych mediów. Dlatego rozsądny człowiek korzysta z różnych źródeł
                      informacji i niczego nie przyjmuje "na wiarę".

                      Pozdrawiam
                      • karlin Re: Oleg 28.10.03, 17:22
                        oleg3 napisał:

                        > po prostu GW promuje to co uważa za słuszne. Każdy wydawca to robi. Nie ma
                        > bezstronnych mediów. Dlatego rozsądny człowiek korzysta z różnych źródeł
                        > informacji i niczego nie przyjmuje "na wiarę".
                        ----------------------------------------------------------------------------

                        Dlaczego dopuszczasz prawo do stronniczości wydawcy, a odmawiasz go
                        czytelnikom, nawołując ich do "zwiększania dystansu"?

                        Wiem. Troszczysz się o tych akurat czytelnikówsmile Ale może oni to lubią?
                        • oleg3 Re: Oleg 28.10.03, 17:33
                          karlin napisał:

                          > Dlaczego dopuszczasz prawo do stronniczości wydawcy, a odmawiasz go
                          > czytelnikom, nawołując ich do "zwiększania dystansu"?
                          >
                          > Wiem. Troszczysz się o tych akurat czytelnikówsmile Ale może oni to lubią?

                          Nie, po prostu nie rozumiem reakcji typu -Polak nie jest do tego zdolny-.
                          Oczywiście, jak każdy, mogę popełnić błąd w ocenie faktu.

                          Co do GW to żale kierowane pod jej adresem wynikają z przyjęcia założenia, że
                          nie jest ona po prostu gazetą (coraz bliższą brukowca) tylko jakimś DOBREM
                          NARODOWYM.

                          Pozdrawiam
                          • karlin Re: Oleg 28.10.03, 17:44
                            oleg3 napisał:


                            > Nie, po prostu nie rozumiem reakcji typu -Polak nie jest do tego zdolny-.
                            > Oczywiście, jak każdy, mogę popełnić błąd w ocenie faktu.
                            -----------------------------------------------------------------------
                            Gdzie Ty tu, w tym wątku, widzisz taką reakcję? Jest być może pretensja czy
                            żal, że GW specjalizuje się w "kretyńskich uogólnieniach" lub w takich
                            uogólnień promowaniu. I tyle.
                            --------------------------------------------------------------------

                            > Co do GW to żale kierowane pod jej adresem wynikają z przyjęcia założenia, że
                            > nie jest ona po prostu gazetą (coraz bliższą brukowca) tylko jakimś DOBREM
                            > NARODOWYM.
                            --------------------------------------------------------------------

                            Z oceną poziomu trudno się nie zgodzić. Natomiast nie o dobro, a po prostu o
                            zasięg i wpływ na czytelników tu chodzi.

                            Pzdr

                            k.
        • felicia Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 16:45
          gini napisała:

          > 24 pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na ten temat.
          > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
          > Brawo gazeta!!!
          > Nrawo Michnik!!!!
          > Brawo Eliot!!!
          > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!

          Gini, Gazeta, akurat Gazeta, pisała o Irenie Sendlerowej wielokrotnie. Jak i
          wiele razy pisała o pomocy jaką Żydom nieśli Polacy. Bo że tacy byli, to nie
          jest dla nikogo wielkim odkryciem; może z wyjątkiem Ciebie, bo zawsze piszesz o
          tym tak, jakbyś się dowiedziała przed chwilą i do całego świata (a zwłaszcza do
          GW) miała o to pretensjęsad((.
          PS Książka o donosach właśnie się ukazała i trudno, żeby o niej pisano
          wcześniej, gdy jej jeszcze w księgarniach nie było (wiem, bo szukałam), nie
          wiadomo dlaczego taka recenzja miałaby się ukazać w kilka miesięcy po
          wprowadzeniu do księgarń.
          • gini Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 16:58
            felicia napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > 24 pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na ten tem
            > at.
            > > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
            > > Brawo gazeta!!!
            > > Nrawo Michnik!!!!
            > > Brawo Eliot!!!
            > > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
            >
            > Gini, Gazeta, akurat Gazeta, pisała o Irenie Sendlerowej wielokrotnie. Jak i
            > wiele razy pisała o pomocy jaką Żydom nieśli Polacy. Bo że tacy byli, to nie
            > jest dla nikogo wielkim odkryciem; może z wyjątkiem Ciebie, bo zawsze piszesz
            o
            >
            > tym tak, jakbyś się dowiedziała przed chwilą i do całego świata (a zwłaszcza
            do
            >
            Felicjo droga!!!
            Przytocz te artykuly skoro jest ich tak wiele.Poczekam, mysle za za godzinke
            bedzie tyle linkow o pomocy Polakow dla Zydow co na temat Jedwabnego.



            > GW) miała o to pretensjęsad((.
            > PS Książka o donosach właśnie się ukazała i trudno, żeby o niej pisano
            > wcześniej, gdy jej jeszcze w księgarniach nie było (wiem, bo szukałam), nie
            > wiadomo dlaczego taka recenzja miałaby się ukazać w kilka miesięcy po
            > wprowadzeniu do księgarń.

            Szkoda tylko Felicjo, ze Lisek jest w kazdym prawie watku o Jedwabnym,
            szkoda,ze ciagle cos tam zarzuca Polakom, a gdy jest watek o tym, ktos tam tym
            Zydom pomagal, to nie ma pana Liska dla mnie to przykre Felicjo.
            Pozdrawiam i Ciebie i Liska
            • felicia Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 17:08
              gini napisała:

              > felicia napisała:
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > 24 pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na te
              > n tem
              > > at.
              > > > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
              > > > Brawo gazeta!!!
              > > > Nrawo Michnik!!!!
              > > > Brawo Eliot!!!
              > > > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
              > >
              > > Gini, Gazeta, akurat Gazeta, pisała o Irenie Sendlerowej wielokrotnie. Jak
              > i
              > > wiele razy pisała o pomocy jaką Żydom nieśli Polacy. Bo że tacy byli, to n
              > ie
              > > jest dla nikogo wielkim odkryciem; może z wyjątkiem Ciebie, bo zawsze pisz
              > esz
              > o
              > >
              > > tym tak, jakbyś się dowiedziała przed chwilą i do całego świata (a zwłaszc
              > za
              > do
              > >
              > Felicjo droga!!!
              > Przytocz te artykuly skoro jest ich tak wiele.Poczekam, mysle za za godzinke
              > bedzie tyle linkow o pomocy Polakow dla Zydow co na temat Jedwabnego.
              >
              >
              >
              > > GW) miała o to pretensjęsad((.
              > > PS Książka o donosach właśnie się ukazała i trudno, żeby o niej pisano
              > > wcześniej, gdy jej jeszcze w księgarniach nie było (wiem, bo szukałam), ni
              > e
              > > wiadomo dlaczego taka recenzja miałaby się ukazać w kilka miesięcy po
              > > wprowadzeniu do księgarń.
              >
              > Szkoda tylko Felicjo, ze Lisek jest w kazdym prawie watku o Jedwabnym,
              > szkoda,ze ciagle cos tam zarzuca Polakom, a gdy jest watek o tym, ktos tam
              tym
              > Zydom pomagal, to nie ma pana Liska dla mnie to przykre Felicjo.
              > Pozdrawiam i Ciebie i Liska

              Ja też Cię pozdrawiam z chłodnej Warszawy, gdzie właśnie pięknie zmierzchasmile)
              Jeżli chcesz coś znaleźć, sama poszukaj. Nie musisz się przez godzinę
              wstrzymywać, możesz zacząć natychmiast. Będziesz mogła wtedy zamieścić
              statystykę, ile i jak GW pisała.
              Za Liska pisać nie mogę, bo mnie nie upoważnił do tego, ale nie sądzę, żeby
              miał czas warować tu bez przerwy i reagować z punktu na wszelkie tematy
              żydowskie.
              Zresztą temat "donosy" nie jest wcale żydowski, może więc niepotrzebnie Ty tak
              żywo tu piszesz? Wuj mojego męża akurat nie był Żydem i wylądował w Oświęcimiu
              po donosie sąsiadów. Oczywiście sąsiadów miał wielu, a donieśli akurat jedni. O
              tym, że były takie propoecje - wiadomo. Chyba co do tego Ty nie masz
              wątpliwości?
              • pan.scan Po donosie kolegi z plutonu 28.10.03, 17:27
                w styczniu 1941 mój ojciec wraz z bratem i resztą kolegów przez Pawiak
                powędrowali do Oświęcimia. Stryj nie wrócił. Po donosie "sąsiada" za udział w
                AK mego dziadka Sowieci wsadzili w 1944 do więzienia. Miejscowi Żydzi go
                wyciągnęli z pewnego łagru.
                Tu chodzi o to "patriotyczne serduszko", Felicio. W sercu "Chrystusa Narodów"
                nie ma miejsca na kolaborację, bandytyzm, szmalcownictwo, donosicielstwo.
                No i obowiązkiem historyka jest opisywać wyłącznie jasne strony Narodu
                Polskiego. Przecież tylko takie były.
                • felicia Jak pisać. 28.10.03, 18:51
                  pan.scan napisał:
                  (...)
                  > Tu chodzi o to "patriotyczne serduszko", Felicio. W sercu "Chrystusa Narodów"
                  > nie ma miejsca na kolaborację, bandytyzm, szmalcownictwo, donosicielstwo.
                  > No i obowiązkiem historyka jest opisywać wyłącznie jasne strony Narodu
                  > Polskiego. Przecież tylko takie były.

                  No właśnie, Scanie.
                  Po wojnie, wuj mojego męża, kiedy wrócił z Oświęcimia, musiał uciekać znów
                  przed donosami rodaków, tym razem składanymi do NKWD. Zbiegł przez zieloną
                  granicę, statkiem, do Szwecji (znany wówczas szlak).
                  Nie wiem, czy pamiętasz sławny przedwojenny felieton Słonimskiego zatytułowany
                  MŻGSR. Proponował, żeby umieszczać ten skrót przy każdym tekście krytycznym
                  wobec ówczesnej rzeczywistości. Znaczył ten skrót: Mimo Że Gdynia Się
                  Rozbudowuje. Bo gdy tylko coś krytycznego napisał, spotykał go zarzut, że
                  przecież... Gdynia...
                  Podobnie teraz, dla Ani i, dajmy na to, Karlina (chyba dobrze typuję?) przy
                  tekstach o szmalcownikach i donosicielach okupacyjnych powinny się znaleźć co
                  najmniej dwa skróty: ŻMSZP (Żydzi Mieli Swoją Zbrodniczą Policję) oraz PRŻ
                  (Polacy ratowali Żydów). Oczywiście te skróty powinny się znajdować także w
                  podręcznikach historii. Nie byłabym bowiem tak radykalna jak Ty, Ania i, dajmy
                  na to, Karlin i nie domagałabym się nauczania jedynie o Szlachetnych Rodakach.
                  Pozdrawiam.
                  • karlin Felicio 28.10.03, 21:21

                    Skoro uważasz, że Żydzi Mieli Swoją Zbrodniczą Policję i że należy to pisać
                    wyłącznie z dużej litery, a także iż Polacy ratowali Żydów (gdzie na trzy słowa
                    dwa należy Twoim zdaniem pisać z dużej litery), to nikt nie ma prawa zabronić
                    Ci o tym pisać. Tak często, jak masz na to ochotę.

                    Pzdr

                    k.
                • Gość: pamawa Do p.scana i p.gini IP: *.infonet.gze.pl 28.10.03, 18:53
                  Panie_scanie.
                  Bardzo ciekawy kawalek historii. Tym cenniejszy, ze z zycia wziety a nie z
                  ksiazki. Oczywiscie rodza sie pytania np. kim byl ten kolega z plutonu? Czy
                  tylko "bezinteresownym" donosicielem a moze agentem, zwyklym szpiclem lub
                  zlamana czy szantazowana ofiara gestapo?
                  Polska byla krajem wielonarodowosciowym. Dla niektorych (w tym takze Polakow)
                  nowa rzeczywistosc mogla byc atrakcyjna. Wiemy jednak z licznych przekazow
                  ustnych i dokumentow, ze kolaboracja w Polsce nie byla powszechna i spotykala
                  sie z negatywna reakcja podziemia (jest mowa o tym tez w samym artykule) i
                  samego spoleczenstwa.
                  Czy wsrod Polakow byli donosiciele? - oczywiscie byli i sa nadal.
                  A wsrod Niemcow, Rosjan, Zydow, Ukraincow, Francuzow, Anglikow itd ? -
                  oczywiscie tez byli i sa.
                  Co wiec w tej ksiazce jest takiego poza suchymi faktami, ze siegnie po nia nie
                  tylko milosnik lub zawodowy historyk?
                  Przeciez nie sam fakt donosicielstwa, ktore jest przywara ponadnarodowa (po
                  ostatnich zamachach w Bagdadzie jeden z irackich policjantow stwierdzil, ze
                  wine ponosza za to w czesci sami Amerykanie, bo powinni oglosic i placic za
                  donosy, a to zwiekszyloby mozliwosci zapobiegania zamachom).
                  Moim zdaniem najwiekszym fenomenem tej historii jest kolejne potwierdzenie
                  istnienia i sprawnosci polskiego panstwa podziemnego.
                  A teraz pytanie, czy problemem jest patriotyczne serduszko p. Gini, czy to, ze
                  ksiazka zawezona tylko do oczywistosci (nawet historycznych) nikogo tak
                  naprawde na szerokim swiecie nie zainteresuje?
                  Prawda nie jest dzisiaj najlepszym towarem. Swiat mediow zyje i zada kolejnych
                  sensacji. Nawet wiec prawda w marketingu wymaga wlasciwego opakowania.
                  Ciekawe wiec na czym polegalaby strategia wejscia tej ksiazki na rynek np.
                  niemiecki, a na czym na amerykanski lub francuski.
                  Byc moze to tylko czyste spekulacje i p. Gini przesadza?
                  Byc moze. Ale nawet jezeli tak, to przypomne, ze w cywilizowanych krajach nie
                  zada sie aby osoby sobie bliskie musialy sie obciazac - prawo odmowy zeznan
                  przez swiadka. Chcesz to mowisz, ale tylko jak chcesz.

                  Ps1. Nie trudno zauwazyc, ze przytoczone fragmenty donosow nie naleza do
                  osiagniec jezyka polskiego - swiadczyc to moze o slabiutkiej znajomosci jezyka.
                  Mozna wymyslec kilka tego przyczyn. Niewatpliwie autorami nie byly owczesne
                  polskie elity. A jak mawial, juz niestety niezyjacy, moj szkolny wychowawca o
                  dzialaniach narodu stanowia najczesciej jego elity (co nie znaczy, ze zawsze.

                  Ps2. Niepotrzebna i niezrozumiala aluzja do "Chrystusa Narodow" - wszak
                  wiadomo, ze i przy Chrystusie byl donosiciel i zdrajca, niejaki Judasz.

                  Ps3. Oczywiscie idealnie jest, jak historyk po prostu pisze prawde - niestety
                  czesto zdarzalo sie , ze uprawiano bardziej propagande niz historie a wtedy
                  wygodniejsze staja sie polprawdy.
                  Pozdrawiam.
                  • felicia Do pamawa 28.10.03, 19:06
                    Gość portalu: pamawa napisał(a):

                    > > Moim zdaniem najwiekszym fenomenem tej historii jest kolejne potwierdzenie
                    > istnienia i sprawnosci polskiego panstwa podziemnego.

                    Zgoda. Ale nie tylko. Dotąd historia pisała prawie tylko o państwie podziemnym
                    (tak jakby wszyscy do niego należeli, a znam opowieści np. o tym, jak trudno
                    było o konspiracyjne lokale...). Ukazanie więc świata donosu jest, co najmniej,
                    odkurzeniem pewnej mało znanej (i, przyznasz, jednak niewygodnej) prawdy.

                    Piszesz sam dalej:

                    > Prawda nie jest dzisiaj najlepszym towarem.

                    A kiedy była? Wtedy gdy o donosicielach się nie pisało?

                    Swiat mediow zyje i zada kolejnych
                    > sensacji. Nawet wiec prawda w marketingu wymaga wlasciwego opakowania.
                    > Ciekawe wiec na czym polegalaby strategia wejscia tej ksiazki na rynek np.
                    > niemiecki, a na czym na amerykanski lub francuski.
                    > Byc moze to tylko czyste spekulacje i p. Gini przesadza?
                    > Byc moze. Ale nawet jezeli tak, to przypomne, ze w cywilizowanych krajach nie
                    > zada sie aby osoby sobie bliskie musialy sie obciazac - prawo odmowy zeznan
                    > przez swiadka. Chcesz to mowisz, ale tylko jak chcesz.

                    Nie bardzo rozumiem. Więc jednak nie prawda, tylko prawo do milczenia???
                    W cywilizowanej Francji właśnie, powoli, ale jednak, jest odkłamywane Drancy...
                    Czy tego będziemy chcieć czy nie, o ciemnycyh kartach historii też będzie się
                    mówić. Wolisz poczekać, aż zrobią to za nas nasze wnuki? Moim zdaniem, mówienie
                    prawdy sprawia, że Naród krzepnie, a nie się roztapia w samozadowoleniu.

                    > Ps1. Nie trudno zauwazyc, ze przytoczone fragmenty donosow nie naleza do
                    > osiagniec jezyka polskiego - swiadczyc to moze o slabiutkiej znajomosci
                    jezyka.
                    > Mozna wymyslec kilka tego przyczyn. Niewatpliwie autorami nie byly owczesne
                    > polskie elity. A jak mawial, juz niestety niezyjacy, moj szkolny wychowawca o
                    > dzialaniach narodu stanowia najczesciej jego elity (co nie znaczy, ze zawsze.

                    Słabą znajmość polszczyzny widać i tu, na FA, jak myślisz, dlaczego?
                    Ania, nie tak dawno, tłuamczyła mi to dysleksją.
                    A swoją drogą, poruszasz ciekawy temat: elity. Tu często się pisze ELYTY i to,
                    czego uczył Cię wychowawca zapewne ma w głębokiej pogardzie.

                    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kulturę pisania. Tu to rzadkość.
                    • Gość: pamawa Re: Do pamawa IP: *.infonet.gze.pl 28.10.03, 20:02
                      Szanowna p. Felicio.
                      Oczywiscie ma Pani wiele racji, ale te racje ma tez przeciez p. Gini (Ania).
                      Zauwazylem tez (bo nietrudno nie zauwazyc), ze rownie uczuciowo do pewnych
                      spraw podchodzi p. d_nutka. Jestem przekonany, ze w tym co robia obie sa
                      uczciwe i szczerze zaangazowane. I chyba to raczej swiadczy na ich korzysc?
                      Niestety pamietam czasy, kiedy jeszcze nie tak dawno pisalo sie bardziej o
                      kolaborantach i zdrajcach z AK niz o panstwie podziemnym. A jedynym prawdziwym
                      ruchem oporu byla Gwardia Ludowa - pozniejsza Armia Ludowa i co najwyzej
                      Bataliony Chlopskie. Oczywiscie zadnego, w tych podrecznikach, nie bylo Katynia
                      itd.
                      Oczywiscie ma Pani racje, ze prawda czasami jest bolesna. Rowniez, a moze
                      szczegolnie, ta o nas samych. Dlatego instyktownie, zamiast "moja wina" latwiej
                      nam mowic "twoja wina".
                      Co do Francji o, ktorej Pani wspomniala...
                      Reynald Secher (pochodzacy z Wandei) w ksiazce "Le genocide franco-francais"
                      ukazal i takie fakty Wielkiej Rewolucji Francuskiej:
                      1. General Westermann do Paryza:
                      "Obywatele republikanie, Wandea juz nie istnieje!
                      Dzieki naszej wolnej szabli umarlo wraz ze swoimi kobietami i dziecmi.
                      Wykorzystujac dane mi uprawnienia, dzieci rozdeptalem konmi i wymordowalem
                      kobiety, aby nie mogly dalej plodzic bandytow. Nie zal mi ani jednego wieznia.
                      Zniszczylem wszystkich"
                      Z Paryza pochwalono starannosc w "oczyszczaniu wolnej ziemi z tej zlej rasy".
                      2. Z wygarbowanej skory mieszkancow Wandei zrobiono buty dla urzednikow (z
                      delikatniejszej skory kobiet robiono rekawiczki).
                      Przegotowano setki trupow, aby uzyskac z nich tluszcz i mydlo...
                      Brrr...

                      Oczywiscie, powtorze raz jeszcze Pani mysl - prawda jest bolesna i dodam, a
                      historia upubliczniana nie zawsze zawiera cala prawde, najczesciej tylko
                      wybrane jej fragmenty.

                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • snajper55 Re: Do pamawa 29.10.03, 09:48
                        Gość portalu: pamawa napisał(a):

                        > Szanowna p. Felicio.
                        > Oczywiscie ma Pani wiele racji, ale te racje ma tez przeciez p. Gini (Ania).
                        > Zauwazylem tez (bo nietrudno nie zauwazyc), ze rownie uczuciowo do pewnych
                        > spraw podchodzi p. d_nutka. Jestem przekonany, ze w tym co robia obie sa
                        > uczciwe i szczerze zaangazowane. I chyba to raczej swiadczy na ich korzysc?

                        No cóż, to jeszcze zależy w co dany człowiek tak uczciwie i szczerze się
                        angażuje. Na przykład trudno mi pochwalić takich, co to szczerze i uczczciwie
                        angażują się w działalność Ku Klux Klanu, czy innej rasistowskiej organizacji.
                        Wierzę, że w Jedwabnem też wiele osób szczerze i uczciwie angażowało się w
                        łapanie i palenie Żydów. Czy to świadczy na ich korzyść ?

                        > Niestety pamietam czasy, kiedy jeszcze nie tak dawno pisalo sie bardziej o
                        > kolaborantach i zdrajcach z AK niz o panstwie podziemnym. A jedynym prawdziwym
                        > ruchem oporu byla Gwardia Ludowa - pozniejsza Armia Ludowa i co najwyzej
                        > Bataliony Chlopskie. Oczywiscie zadnego, w tych podrecznikach,nie bylo Katynia
                        > itd.

                        Były to także czasu, w któych pisało się nieprawdę o Jedwabnem i innych
                        pogromach, w których słowo szmalcownik było słowem zapomnianym, a Granatowa
                        Policja skrycie walczyła z Niemcami bronią, którą od nich otrzymała.

                        Snajper.
                        • n0str0m0 bla bla bla bla... 29.10.03, 10:30
                          > By3y to także czasu, w któych pisa3o się nieprawdę o Jedwabnem i innych
                          > pogromach,

                          a teraz pisze sie prawde?
                          to sledztwo ipn doprowadzono do konca
                          lacznie z pelna exhumacja
                          i prawda sie rypla...

                          wedlug ciebie tam jacys niemcy byli wogole?

                          > w których s3owo szmalcownik by3o s3owem zapomnianym,

                          podobnie jak zydowscy zolnierze w wermachcie

                          > a Granatowa
                          > Policja skrycie walczy3a z Niemcami bronią, którą od nich otrzyma3a.

                          lub kupila od zydowskich kapo w obozach smierci


                          widzisz snajper
                          wszystko jest kwestia proporcji
                          ying i yang

                          wahadlo znow dalekie jest od spoczynku
                          a ty na nim siedzisz i pchaaaaaaasz coraz dalej w lewo

                          nie zapominaj o grawitacji
                          (rownania na wahadlo fizyczne czy geometryczne tez moge ci wyprowadzic, podstawowka...)

                          nostromo
                          • snajper55 Re: bla bla bla bla... 29.10.03, 10:37
                            n0str0m0 napisał:

                            > > By3y to także czasu, w któych pisa3o się nieprawdę o Jedwabnem i innych
                            > > pogromach,
                            >
                            > a teraz pisze sie prawde?
                            > to sledztwo ipn doprowadzono do konca
                            > lacznie z pelna exhumacja
                            > i prawda sie rypla...

                            Tak, śledztwo doprowadzono do końca, ekshumację wstrzymał Pan Kaczyński, prawda
                            się nie rypła, tylko wypłynęła na wierzch. Jak to prawda.

                            > wedlug ciebie tam jacys niemcy byli wogole?

                            Byli. Pisał o tym Gross, mówili świadkowie, napisano o tym w raporcie IPN. A Ty
                            się jeszcze pytasz... Jakiś niedoinformowany jesteś...

                            > > w których s3owo szmalcownik by3o s3owem zapomnianym,
                            >
                            > podobnie jak zydowscy zolnierze w wermachcie

                            Podobnie jak poscy żołnierze w Wermachcie

                            > > a Granatowa Policja skrycie walczy3a z Niemcami bronią, którą od nich otrzy
                            > > ma3a.
                            >
                            > lub kupila od zydowskich kapo w obozach smierci

                            Lub od polskich kapo. Coś jesteś monożydowski. To skaza w oczach, czy na
                            umyśle ? wink)

                            > widzisz snajper
                            > wszystko jest kwestia proporcji
                            > ying i yang
                            >
                            > wahadlo znow dalekie jest od spoczynku
                            > a ty na nim siedzisz i pchaaaaaaasz coraz dalej w lewo

                            Wahadło jest jak nigdy bliskie najniższemu punktowi swego lotu. Fakt, jest to
                            bardzo niski punkt, ale takie są właśnie fakty, niestety.

                            > nie zapominaj o grawitacji
                            > (rownania na wahadlo fizyczne czy geometryczne tez moge ci wyprowadzic, podsta
                            > wowka...)
                            >
                            > nostromo

                            Snajper.
                        • Gość: pamawa Do snajpera IP: 195.117.108.* 29.10.03, 14:19
                          Szanowny Snajperze.
                          Pozwolilem sobie napisac o p. Gini(Ani) i p. D_utce:
                          „Jestem przekonany, ze w tym co robia obie sa
                          uczciwe i szczerze zaangazowane. I chyba to raczej swiadczy na ich korzysc.”
                          Oczywiscie dostrzegam - jak chyba kazdy na tym forum, watki polemiczne, ktore
                          ich czasem roznia.
                          Nie przyjmuje jednak w zadnym razie uzytej, w tym konkretnym kontekscie przez
                          Ciebie dwuznacznej i chyba jednak dla kogos obrazliwej aluzji:
                          >No cóż, to jeszcze zależy w co dany człowiek tak uczciwie i szczerze się
                          > angażuje. Na przykład trudno mi pochwalić takich, co to szczerze i uczczciwie
                          > angażują się w działalność Ku Klux Klanu, czy innej rasistowskiej
                          organizacji.
                          > Wierzę, że w Jedwabnem też wiele osób szczerze i uczciwie angażowało się w
                          > łapanie i palenie Żydów. Czy to świadczy na ich korzyść ?
                          Poniewaz nie przytoczyles merytorycznych zarzutow wobec zadnej z obu Pan –
                          pozostaje nadal przy swojej ocenie.
                          Naduzywanie opinii, ze ktos jest na tym forum monotematyczny i jednostronny
                          jest delikatnie mowiac niepowazne. Sprobuj (oczywiscie co jakis czas przydaloby
                          sie to byc moze nam wszystkim) skorzystac z wyszukiwarki i sprawdz swoje
                          wczesniejsze teksty. Jezeli opuscisz fragmenty o tzw. pogodzie i kwiatkach, to
                          co tam bedzie? Wielosc punktow widzenia, watpliwosci i znaki zapytania,
                          zmiennosc i kontrowersyjnosc, zmiana wlasnych pogladow pod sila cudzych
                          argumentow?
                          Zycze troche wiecej dystansu i zyczliwosci nie tylko wobec siebie ale i wobec
                          bliznich.
                          Co do pozostalych spraw w tym konkretnym liscie uwag nie wnosze.
                          Pozdrawiam.

                          • snajper55 Re: Do snajpera 29.10.03, 14:37
                            Gość portalu: pamawa napisał(a):

                            > Szanowny Snajperze.
                            > Pozwolilem sobie napisac o p. Gini(Ani) i p. D_utce:
                            > „Jestem przekonany, ze w tym co robia obie sa
                            > uczciwe i szczerze zaangazowane. I chyba to raczej swiadczy na ich korzysc.R
                            > 21;
                            > Oczywiscie dostrzegam - jak chyba kazdy na tym forum, watki polemiczne, ktore
                            > ich czasem roznia.
                            > Nie przyjmuje jednak w zadnym razie uzytej, w tym konkretnym kontekscie przez
                            > Ciebie dwuznacznej i chyba jednak dla kogos obrazliwej aluzji:
                            > >No cóż, to jeszcze zależy w co dany człowiek tak uczciwie i szczerze się
                            > > angażuje. Na przykład trudno mi pochwalić takich, co to szczerze i uczczci
                            > wie angażują się w działalność Ku Klux Klanu, czy innej rasistowskiej
                            > organizacji.
                            > > Wierzę, że w Jedwabnem też wiele osób szczerze i uczciwie angażowało się w
                            > > łapanie i palenie Żydów. Czy to świadczy na ich korzyść ?
                            > Poniewaz nie przytoczyles merytorycznych zarzutow wobec zadnej z obu Pan – ;
                            > pozostaje nadal przy swojej ocenie.

                            Bo też moje postawienie znaku zapytania przy osóbach zaangażowanych nie było
                            pomyślane jako krytyka konkretnych osób, mimo, iż zaangażowanie gini w wątki
                            antyżydowskie jest aż nadto dla wszystkich widoczne. Ja naprawdę nie mogę się
                            zgodzić ze stwierdzeniem, że zaangażowanie dobrze świadczy o człowieku. Zbyt
                            dużo było już ideowych zbrodniarzy - czarnych, czerwonych, brunatnych,
                            żółtych... Oni naprawdę byli szczerze i uczciwie zaangażowani. Lecz nie uważam,
                            żeby to o nich dobrze świadczyło.

                            Pozdrawiam

                            Snajper.
                  • karlin Do pamawa 28.10.03, 21:15
                    Gość portalu: pamawa napisał(a):

                    > Ciekawe wiec na czym polegalaby strategia wejscia tej ksiazki na rynek np.
                    > niemiecki, a na czym na amerykanski lub francuski.
                    ----------------------------------------------------------------------

                    Zaryzykuję: W Niemczech i w USA słowa autorki książki - "Które oblicze narodu
                    było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób rozstrzygnąć."

                    Nawet gdybym się pomylił, ten tekst w książce zostanie.

                    Pzdr

                    k.
                  • pan.scan -------> Pamawa 28.10.03, 22:14
                    Płatnym konfidentem był z ZWZ, składał przysięgę Polsce. Zlikwidowano go
                    zresztą. Masz rację – donosicielstwo było/jest wszędzie i nie stanowi o
                    substancji narodu.
                    I nie w tym rzecz,– sprawa idzie o reakcje na inne niż dotychczas spojrzenie na
                    naszą historię. Przyznasz, że do niedawna ( ta domowa historia, skądinąd różnie
                    podawana ) była historią mówioną przez duże H. 50 lat komunizmu w Polsce
                    i "walka" o jego nowe oblicze społeczeństwa spowodowała zakłamanie historii –
                    to już truizm, by się nad tym rozwodzić. Chwała naszej Historii za jej jasne
                    karty. A nie tylko takie były.
                    W takiej mieszance historii – tej oficjalnej i tej domowej wyrosły 2 pokolenia.
                    U schyłku lat 80 ze środowisk związanych z Tyg. Powsz.( co jest niedoceniane a
                    i często wyszydzane) wyszły pierwsze próby innego spojrzenia na naszą historię,
                    że nie jest to Historia pisana tylko "kamieniami na szaniec" lecz i ta, w
                    której były pogromy, szmalcownictwo, donosicielstwo, obojętność, kolaboracja.
                    (dla uspokojenia falujących piersi i przyspieszonego tętna niektórych
                    forumowiczów dodam – Żydów również. Pierwsze jaskółki w historiografii już się
                    pojawiły.) Sądzę, że tu jest pies pogrzebany. Mit Polski nieskazitelnej,
                    bohaterskiej, sprawiedliwej dla swych obywateli zostaje nadszarpnięty. Każda
                    następna próba odbrązowienia Mitu spotyka się z alergiczną reakcją, jeśli nie
                    z oskarżaniem o antypolonizm, przerzucaniem się liczbami uratowanych, ilością
                    drzewek w Alei Sprawiedliwych i tak dalej i tak dalej. Moim zdaniem, by
                    społeczeństwo było zdrowe psychiczne musi uporać się ze swymi judaszami. Obaw
                    nie mam, kręgosłup naszej historii jest zdrowy.

                    Co do książki Engelking, która jest myślą wątku – rzeczą historyka jest
                    rzetelne przygotowanie materiału w oparciu o dokumenty. Skomentowanie faktów –
                    jest dobrym, indywidualnym prawem autora książki. Można się z tym zgadzać lub
                    nie. Obowiązkiem czytelnika jest – na podstawie dowodów - wyrobienie sobie
                    własnego zdania.

                    Przywołana przez Ciebie Gini jest przykładem niemożności poradzenia ze swoim
                    pojmowaniem historii wobec Nowego (oczywiście Gini jest tu hasłem) ale i też
                    typowym "wy tu Murzyna bijecie":

                    "pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na ten temat.
                    Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
                    Brawo gazeta!!!
                    Nrawo Michnik!!!!
                    Brawo Eliot!!!
                    Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!" – Właśnie
                    to: "zły" (przyp.mój)

                    Dla mnie jest to przejaw owego okrytego patyną, zaśniedziałego "patriotycznego
                    serduszka". "Uwaga, uwaga – nadchodzi". Obcy.

                    Pomijając fakt, że postać Sendlerowej każdemu w miarę interesującemu się
                    zagadnieniami Żegoty i nie tylko znana jest co najmniej od kilkunastu lat, to
                    GW wielokrotnie przypominała jej postać – bodaj od 2001roku. Wystarczy albo
                    trochę wiedzy albo dobrej woli....

                    Bez komentarza pozostawię natomiast poniższy tekst. To jakby z przemówienia
                    Tejkowskiego.

                    "Jak wg Was panowie chce sie przedstawiac dzis te oblicze narodu.
                    Czy nie tak jak w ksiazeczce tej pani.
                    A wiec Polacy to donosiciele na dodatek analfabeci....
                    Dlaczego to sie promuje"

                    Nie mówiąc o tym, że "ta pani" - Barbara Engelking-Boni jest bardzo znanym
                    historykiem, której nazwisko i dorobek z racji Giniowych zainteresowań polsko-
                    żydowskich powinno być jej dobrze znane. Niemniej – na wszelki wypadek:


                    www.centrum-anielewicza.uw.edu.pl/engelking.htm
                    Terminu "Chrystus Narodów" użyłem celowo. Z pokutującym mitem Polski-"Chrystusa
                    Narodów" rozprawia się niejaki Andrzej Krzemiński w internetowym wydaniu pod
                    adresem:


                    www.niniwa.cad.pl/
                    Pozdrawiam,
                    Scan

                    P.S.
                    Na Forum przyjęta jest forma "Ty" przeciwko której, z wyjątkiem jednego
                    osobnika, nikt nie protestuje. Powoduje łatwiejszy kontakt, odrzuca celebrę,
                    stąd - mimo Twego "oficjalnego" postu - na nią sobie pozwalam.
                    Oczywiście – to propozycja z mej strony.
                • gini Re: Moja ciotka 28.10.03, 22:22
                  pan.scan napisała:

                  > w styczniu 1941 mój ojciec wraz z bratem i resztą kolegów przez Pawiak
                  > powędrowali do Oświęcimia. Stryj nie wrócił. Po donosie "sąsiada" za udział w
                  > AK mego dziadka Sowieci wsadzili w 1944 do więzienia. Miejscowi Żydzi go
                  > wyciągnęli z pewnego łagru.
                  > Tu chodzi o to "patriotyczne serduszko", Felicio. W sercu "Chrystusa Narodów"
                  > nie ma miejsca na kolaborację, bandytyzm, szmalcownictwo, donosicielstwo.
                  > No i obowiązkiem historyka jest opisywać wyłącznie jasne strony Narodu
                  > Polskiego. Przecież tylko takie były.

                  Ktorej nie poznalam , dzialala w greckim ruchu oporu, po donosie Greka wpadla
                  cala siatka.
                  Niemcy scieli ciotce toporem glowe w Buchenwaldzie, czy ja mam za tego jednego
                  donosiciela greckiego nienawidzic wszystkich Grekow?Mam zapomniec o tych co
                  pomagali.
                  A jezeli juz piszesz , o ciemnych stronach to pisz o obydwoch o zydowskich
                  ciemnych stronach pisz takze, jak pisala o tym Arendt, jak pisal Szpilman .
                  W moim "patriotycznym serduszku jest miejsca duzo"
                  Zydowski historyk Emanuel Ringelbaum zginal w wyniku donosu Polaka i ja sie o
                  tym napisac nie wstydze, byla kanalia, ktora zdradzila ,tyle, ze zdradzila
                  takze Polakow, zgineli Zydzi zgineli Polacy, tylko Ty chcesz pisac o jednym
                  donosicielu, ktory zdradzil, a chcesz zapomniec, o tych Polakach, ktorzy Zydow
                  ukrywali i wraz z nimi zgineli.
                  Mogli nie robic nic, mogli sobie zyc w spokoju, ale cos tam im nie dawalo,wiec
                  pomagali, ta pomoc kosztowala ilus tam Polakow zycie , nawet akuszerke, ktora
                  przyszla tylko odebrac porod.O kim dzis sie pisze o jednym donosicielu, ktorego
                  rozwalilo AK, o tych co zgineli wraz z Zydami , o tych , ktorzy pomagali
                  zapomnialo sie.
                  Drzewka sobie nie zasadzili, bo to raczej niemozliwe po smierci, ale dzis sa
                  Polakami, ktorzy donosili.
                  dzis o nich sie nie pisze, pisze sie o donosicielach.



                  • snajper55 Re: Moja ciotka 29.10.03, 10:03
                    gini napisała:

                    > Ktorej nie poznalam , dzialala w greckim ruchu oporu, po donosie Greka wpadla
                    > cala siatka.
                    > Niemcy scieli ciotce toporem glowe w Buchenwaldzie, czy ja mam za tego jednego
                    > donosiciela greckiego nienawidzic wszystkich Grekow? Mam zapomniec o tych co
                    > pomagali.

                    A kto cię do tego namawia ? Wskaż tego podleca.

                    > A jezeli juz piszesz , o ciemnych stronach to pisz o obydwoch o zydowskich
                    > ciemnych stronach pisz takze, jak pisala o tym Arendt, jak pisal Szpilman .
                    > W moim "patriotycznym serduszku jest miejsca duzo"
                    > Zydowski historyk Emanuel Ringelbaum zginal w wyniku donosu Polaka i ja sie o
                    > tym napisac nie wstydze, byla kanalia, ktora zdradzila ,tyle, ze zdradzila
                    > takze Polakow, zgineli Zydzi zgineli Polacy, tylko Ty chcesz pisac o jednym
                    > donosicielu, ktory zdradzil, a chcesz zapomniec, o tych Polakach, ktorzy Zydow
                    > ukrywali i wraz z nimi zgineli.

                    A skąd ty wiesz, co Scan chce ? W głowę mu zajrzałaś ?

                    > Mogli nie robic nic, mogli sobie zyc w spokoju, ale cos tam im nie dawalo,wiec
                    > pomagali, ta pomoc kosztowala ilus tam Polakow zycie , nawet akuszerke, ktora
                    > przyszla tylko odebrac porod.O kim dzis sie pisze o jednym donosicielu,ktorego
                    > rozwalilo AK, o tych co zgineli wraz z Zydami , o tych , ktorzy pomagali
                    > zapomnialo sie.

                    Może ty zapomniałaś, inni nie zapomnieli. Drzewka im sadzą, uroczystości
                    urządzają. Za ty nie chcesz słuchać o tych, których nienawiść Polaków
                    kosztowała życie.

                    > Drzewka sobie nie zasadzili, bo to raczej niemozliwe po smierci, ale dzis sa
                    > Polakami, ktorzy donosili.
                    > dzis o nich sie nie pisze, pisze sie o donosicielach.

                    Pisze się i o tych, i o tych. Różnica jest taka, że wcześniej pisało się
                    jedynie o tych co ratowali, starając się zamilczeć tych, co zabijali. Niektórym
                    taki układ bardzo odpowiadał, tym, co mają >patriotyczne serduszka<.

                    Snajper.
              • snajper55 Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 29.10.03, 09:17
                felicia napisała:

                > Zresztą temat "donosy" nie jest wcale żydowski, może więc niepotrzebnie Ty tak
                > żywo tu piszesz?

                Miła Felicjo, dla gini KAŻDY temat jest tematem żydowskim. Świetnym przykładem
                był wątek o pomniku Powstania Warszawskiego, w któym gini pisała... o Żydach.
                To jest jej pasja, konik i fobia jednocześnie. Jej się dokładnie wszystko z
                Żydami kojarzy. Otwórz wątek o hodowli nutrii, to ona napisze, że Żydzi to
                noszą takie futrzane czapy. Otwórz wątek o storczykach rosnących na Jawie, to
                ona napisze, że tylko Żydów stać na takie drogie kwiaty. A jak nie otworzysz
                żadnego wątku, to ona otworzy. O Żydach odczywiście. wink)

                Pozdrawiam serdecznie smile)

                Snajper.
                • gini Re:Snajper przestan klamac bezczelnie 29.10.03, 09:32
                  snajper55 napisał:

                  > felicia napisała:
                  >
                  > > Zresztą temat "donosy" nie jest wcale żydowski, może więc niepotrzebnie Ty
                  > tak
                  > > żywo tu piszesz?
                  >
                  > Miła Felicjo, dla gini KAŻDY temat jest tematem żydowskim. Świetnym
                  przykładem
                  > był wątek o pomniku Powstania Warszawskiego, w któym gini pisała... o Żydach.
                  > To jest jej pasja, konik i fobia jednocześnie. Jej się dokładnie wszystko z
                  > Żydami kojarzy. Otwórz wątek o hodowli nutrii, to ona napisze, że Żydzi to
                  > noszą takie futrzane czapy. Otwórz wątek o storczykach rosnących na Jawie, to
                  > ona napisze, że tylko Żydów stać na takie drogie kwiaty. A jak nie otworzysz
                  > żadnego wątku, to ona otworzy. O Żydach odczywiście. wink)
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie smile)
                  >
                  > Snajper.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4033176&a=4033176
                  To byl klamco watek zalozony przez f i jak najbardziej byl o Zydach wiec o czym
                  mialam w nim pisac o kosmitach.
                  Roznica miedzy mna i Toba polega na tym, ze sam piszesz o Zydach tyle, ze Ty
                  udowadniasz za kazdym razem, zez Polak jest be a Zyd jest cacy jak cale Wasze
                  filosemickie koleczko.
            • lisekrudy Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 19:53
              gini napisała:

              > Szkoda tylko Felicjo, ze Lisek jest w kazdym prawie watku o Jedwabnym,

              No popatrz, Gini, co za zadziwiajaca symetria. Ja jestem dzesto obecny w
              watkach o Jedwabnem, a Ciebie mozna regularnie spotkac w tych watkach, gdzie
              jest okazja Zydom dolozyc.

              > Pozdrawiam i Ciebie i Liska

              Odwzajemniam.
              Lisek
              • gini Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 22:27
                lisekrudy napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Szkoda tylko Felicjo, ze Lisek jest w kazdym prawie watku o Jedwabnym,
                >
                > No popatrz, Gini, co za zadziwiajaca symetria. Ja jestem dzesto obecny w
                > watkach o Jedwabnem, a Ciebie mozna regularnie spotkac w tych watkach, gdzie
                > jest okazja Zydom dolozyc.
                >

                Z tym, ze ja to jestem jakas anonimowa Ania z Belgii , a o Tobie wiemy, ze
                reprezentujesz IPN, , i smutne to troche, ze mozna regularnie spotkac Cie w
                watkach gdzie jest okazja dolozyc Polakom.
                > > Pozdrawiam i Ciebie i Liska
                >
                > Odwzajemniam.
                > Lisek
                • Gość: nurni Re: Ania mnie rozczula do lez:((( IP: *.visp.energis.pl 28.10.03, 22:40
                  gini napisała:

                  > lisekrudy napisał:
                  >
                  > > gini napisała:
                  > >
                  > > > Szkoda tylko Felicjo, ze Lisek jest w kazdym prawie watku o Jedwabnym
                  > ,
                  > >
                  > > No popatrz, Gini, co za zadziwiajaca symetria. Ja jestem dzesto obecny w
                  > > watkach o Jedwabnem, a Ciebie mozna regularnie spotkac w tych watkach, gdz
                  > ie
                  > > jest okazja Zydom dolozyc.
                  > >
                  >
                  > Z tym, ze ja to jestem jakas anonimowa Ania z Belgii , a o Tobie wiemy, ze
                  > reprezentujesz

                  a ja nie przypominam sobie kogo reprezentuje Lisek
                  nie przypominam sobie by kiedykolwiek sam o tym pisal

                  a skoro nie pisal... to Lisek reprezentuje Liska

                  dodatkowo plotki o tym co kto robi nakrecila Danka
                  intencje miala podobne do Twoich: przypieprzyc

                  szkodasad

                • snajper55 Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 29.10.03, 10:09
                  gini napisała:

                  > Z tym, ze ja to jestem jakas anonimowa Ania z Belgii , a o Tobie wiemy, ze
                  > reprezentujesz IPN,

                  On tak IPN reprezentuje, jak ty reprezentujesz Belgię, obrzydliwa oszustko.

                  > i smutne to troche, ze mozna regularnie spotkac Cie w
                  > watkach gdzie jest okazja dolozyc Polakom.

                  Widzę, że nawet na nic oryginalnego cię nie stać, tylko kopiujesz to, co
                  napisał Lisek. Różnica jest tylko jedna. On napisał prawdę, ty - kłamiesz. Ale
                  czegóż innego od ciebie oczekiwać ?

                  > > > Pozdrawiam i Ciebie i Liska
                  > >
                  > > Odwzajemniam.
                  > > Lisek

                  Snajper.
                  • xiazeluka SS-Snajperfuehrera janusowe oblicze 29.10.03, 10:54
                    SS-snajper55fuehrer napisał:

                    > Różnica jest tylko jedna. On napisał prawdę, ty - kłamiesz.

                    Jeśli ktoś-gdzieś napisze "Polacy podpalają stodółki", to SS-Snajperfuehrer
                    natychmiast podchwyci arię i zawyje "Swięta prawda!" w akompaniamencie skromnej
                    przyśpiewki "Mówiący prawdę jest jak owca otoczona przez wilki".

                    Jeśli ktoś napisze, że Żydzi nie są skończonym przykładem ideału
                    człowieczeństwa, to SS-Snajperfuehrer pojawi się jeszcze szybciej, "miotając
                    klątwy odwieczne", jak na prawdziwego marksistę przystało, by dowodzić, że to
                    nie jude są źli, ale Polacken ohydni - tak jakby tu istniało jakiekolwiek
                    przełożenie.

                    W sumie - SS-Snajperfuehrer to kanalia.
          • gini Re: Ania mnie rozczula do lez:((( 28.10.03, 22:36
            felicia napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > 24 pani Sendlerowa odbierala jakis medal , wiec skromna depesza na ten tem
            > at.
            > > Ale juz 27 wielka promocja ksiazki o donosicielstwie Polakow.
            > > Brawo gazeta!!!
            > > Nrawo Michnik!!!!
            > > Brawo Eliot!!!
            > > Im nie jest wszystko jedno, oni ci i tak udowodnia, ze jestes zly!!!
            >
            > Gini, Gazeta, akurat Gazeta, pisała o Irenie Sendlerowej wielokrotnie.
            Wielokrotnie, co Ty nie powiesz Felicji, daj jakies linki, bo jak narazie to
            jest jeden artykul i depesza PAP.
            Jak i
            > wiele razy pisała o pomocy jaką Żydom nieśli Polacy.

            Linki Felicjo, .

            Bo że tacy byli, to nie
            > jest dla nikogo wielkim odkryciem; może z wyjątkiem Ciebie, bo zawsze piszesz
            o
            >
            > tym tak, jakbyś się dowiedziała przed chwilą i do całego świata (a zwłaszcza
            do
            >
            > GW) miała o to pretensjęsad((.
            > PS Książka o donosach właśnie się ukazała i trudno, żeby o niej pisano
            > wcześniej, gdy jej jeszcze w księgarniach nie było (wiem, bo szukałam), nie
            > wiadomo dlaczego taka recenzja miałaby się ukazać w kilka miesięcy po
            > wprowadzeniu do księgarń.
            A to o pani Sendlerowej to kiedy zamieszcza?Pol roku po odebraniu nagrody
            zrobia z tego newsa., nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa,
            zeby nie ten antysemicki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.
            Dawaj Felicjo te linki, ilez to gazeta pisze o Polakach co pomagali Zydom.
            • snajper55 Kolejne obrzydliwe kłamstwa gini. 29.10.03, 10:29
              gini napisała:

              > A to o pani Sendlerowej to kiedy zamieszcza? Pol roku po odebraniu nagrody
              > zrobia z tego newsa.

              Oto ja GW nie pisze o Sendlerowej:

              Jolanta Kwaśniewska wręcza Nagrodę Karskiego dla Ireny Sendlerowej
              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1740722.html

              Nagrody im. Karskiego
              www1.gazeta.pl/metroon/1,0,1611495.html

              > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antysemic
              > ki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.

              Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.

              Dora Kacnelson nie żyje
              www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html

              Ja, Dora Kacnelson...
              www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html

              Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.

              Snajper.
              • gini Re: Kolejne obrzydliwe kłamstwa gini. 29.10.03, 13:43
                snajper55 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > A to o pani Sendlerowej to kiedy zamieszcza? Pol roku po odebraniu nagrody
                >
                > > zrobia z tego newsa.
                >
                > Oto ja GW nie pisze o Sendlerowej:
                >
                > Jolanta Kwaśniewska wręcza Nagrodę Karskiego dla Ireny Sendlerowej
                > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1740722.html
                >
                ******Ale to jest depesza papowska , a nie artykul z gazety.
                Cytowalam te depesze w swoim watku, ale Ty nie odrozniasz depeszy od artykulu
                poswieconego komus czy czemus.


                > Nagrody im. Karskiego
                > www1.gazeta.pl/metroon/1,0,1611495.html
                >
                > > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antys
                > emic
                > > ki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.
                >
                > Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.
                >
                > Dora Kacnelson nie żyje
                > www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html
                >*****Tyle, ze znow to byla krociutka notatka panie Snajper.ND zamiescil
                artykul an pierwszej stronie, duzo dluzszy i duzo cieplejszy.
                > Ja, Dora Kacnelson...
                > www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html
                >
                > Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.
                >
                > Snajper.

                No to zacznij sie palic ze wstydu, pisalam cos o proporcjach, o ilosci
                artykulow niepochlebnych, ale to juz dla ciebie normalka.
                • snajper55 Re: Kolejne obrzydliwe kłamstwa gini. 29.10.03, 13:56
                  gini napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > gini napisała:
                  > >
                  > > > A to o pani Sendlerowej to kiedy zamieszcza? Pol roku po odebraniu nagrody
                  > > > zrobia z tego newsa.
                  > >
                  > > Oto ja GW nie pisze o Sendlerowej:
                  > >
                  > > Jolanta Kwaśniewska wręcza Nagrodę Karskiego dla Ireny Sendlerowej
                  > > <a22.html"target="_blank">www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1740722.html</a>
                  > >
                  > Ale to jest depesza papowska , a nie artykul z gazety. Cytowalam te depesze w
                  > swoim watku, ale Ty nie odrozniasz depeszy od artykulu poswieconego komus czy
                  > czemus.
                  >
                  > > Nagrody im. Karskiego
                  > > <a,1611495.html"target="_blank">www1.gazeta.pl/metroon/1,0,1611495.html</a>

                  Pytałaś się >A to o pani Sendlerowej to kiedy zamieszcza?<, sugerując
                  kłamliwie, że nic nie zamieścili. Udowodniłem ci kłamstwo, bo zamieścili.

                  > > > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antys
                  > > > emicki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.
                  > >
                  > > Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.
                  > >
                  > > Dora Kacnelson nie żyje
                  > > <a3.html"target="_blank">www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html</a>
                  > >
                  > > Tyle, ze znow to byla krociutka notatka panie Snajper.ND zamiescil artykul
                  > > an pierwszej stronie, duzo dluzszy i duzo cieplejszy.
                  >
                  > Ja, Dora Kacnelson...
                  > > <al"target="_blank">www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html</a>
                  > >
                  > > Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.
                  >
                  > No to zacznij sie palic ze wstydu, pisalam cos o proporcjach, o ilosci
                  > artykulow niepochlebnych, ale to juz dla ciebie normalka.

                  Nieprawda, znów kłamiesz bezczelnie. Napisałaś >nawet po smierci Dory Kacnelson
                  nie napisali ani slowa<. NIE NAPISALI ANI SŁOWA, oszustko ? Znów kłamstwo ci
                  udowodniłem, pokazując, że napisali. Bezczelna oszustka.

                  Snajper.
              • wojcd do Snajpera o klamstwie 29.10.03, 16:18
                Snajper
                czy moglbys podac jak Ty rozumiesz termin "klamstwo"?
                Uzywasz tego terminu w jakims blizej nieznanym mi sensie.

                Wojciech
                • snajper55 Re: do Snajpera o klamstwie 30.10.03, 00:57
                  wojcd napisał:

                  > Snajper
                  > czy moglbys podac jak Ty rozumiesz termin "klamstwo"?
                  > Uzywasz tego terminu w jakims blizej nieznanym mi sensie.
                  >
                  > Wojciech

                  Spróbuję wytłumaczyć Ci to na przykładzie. Gini napisała o GW: >nawet po
                  smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa<. Jest to stwierdzenie niezgodne
                  z prawdą, ponieważ GW napisała o Dorze nie tylko jedno słowo, ale dwa artykuły,
                  do których linki podałem. Ja takie stwierdzenie niezgodne z prawdą nazywam
                  kłamstwem. A osobę wykorzystującą czyjąś smierć, aby kłamać, aby oszczerczo
                  dokopać tym, których nie lubi, nazywam podłym, bezczelnym kłamcą. Choć do
                  takiej osoby pasuje jeszcze określenie - hiena.

                  A w jakim sensie Ty używasz słowa kłamstwo ?

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
                  • wojcd Re: do Snajpera o klamstwie 30.10.03, 09:23
                    snajper55 napisał:
                    Spróbuję wytłumaczyć Ci to na przykładzie. Gini napisała
                    o GW: >nawet po
                    smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa<. Jest to
                    stwierdzenie niezgodne
                    z prawdą, ponieważ GW napisała o Dorze nie tylko jedno
                    słowo, ale dwa artykuły,
                    do których linki podałem. Ja takie stwierdzenie niezgodne
                    z prawdą nazywam
                    kłamstwem. A osobę wykorzystującą czyjąś smierć, aby
                    kłamać, aby oszczerczo
                    dokopać tym, których nie lubi, nazywam podłym, bezczelnym
                    kłamcą. Choć do
                    takiej osoby pasuje jeszcze określenie - hiena.

                    A w jakim sensie Ty używasz słowa kłamstwo ?
                    ==================================================
                    Widzisz Snajper
                    tu w jednym z postow DOKLADNIE ktos pokazal, ze to Gini
                    ma racje A NIE TY. Klamstwo to jest SWIADOME wprowadzanie
                    kogos w blad. Tak wiec to co Ty piszesz jest.... .

                    Wojciech

                    PS. Badz laskaw spojrzec na Swoja nieodpowiedzialnosc za
                    slowa:
                    "Twój post, to podła i perfidna manipulacja."
                    w watku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4377253&a=4633997
                    • snajper55 Re: do wojcd o klamstwie 01.11.03, 02:20
                      wojcd napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      > Spróbuję wytłumaczyć Ci to na przykładzie. Gini napisała
                      > o GW: >nawet po
                      > smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa<. Jest to
                      > stwierdzenie niezgodne
                      > z prawdą, ponieważ GW napisała o Dorze nie tylko jedno
                      > słowo, ale dwa artykuły,
                      > do których linki podałem. Ja takie stwierdzenie niezgodne
                      > z prawdą nazywam
                      > kłamstwem. A osobę wykorzystującą czyjąś smierć, aby
                      > kłamać, aby oszczerczo
                      > dokopać tym, których nie lubi, nazywam podłym, bezczelnym
                      > kłamcą. Choć do
                      > takiej osoby pasuje jeszcze określenie - hiena.
                      >
                      > A w jakim sensie Ty używasz słowa kłamstwo ?
                      > ==================================================
                      > Widzisz Snajper
                      > tu w jednym z postow DOKLADNIE ktos pokazal, ze to Gini
                      > ma racje A NIE TY. Klamstwo to jest SWIADOME wprowadzanie
                      > kogos w blad. Tak wiec to co Ty piszesz jest.... .

                      Rozumiem, iż twierdzisz, że gini pisze swe kłamstwa NEŚWIADOMIE ? Ja wiem, że
                      jej zdolność rozumowania jest mocno ograniczona, ale twierdzenie, że posty
                      pisze NIEŚWIADOMIE uważam jednak za zbyt dużą przesadę.

                      Sprawdzenie, jakie artykuły ukazały się w GW na temat Dory, zajmuje 15 sekund.
                      Jeśli ktoś tego nie sprawdza i pisze, że GW ani jednego słowa o Dorze nie
                      napisała - kłamie. Bo jeśli tego nie sprawdził, to znaczy, że NIE CHCIAŁ
                      sprawdzić. A nie chcieł sprawdzić, bo miał w dupie prawdę, a jedyne co chciał,
                      to dokopać GW. W dowolny sposób. Nawet za pomoca bezczelnego kłamstwa.

                      A ktoś, kto do takiego kopania nielubianej przez siebie gazety wykorzystuje
                      śmierć innego człowieka, reprezentuje moralność hieny. Cmentarnej. Bo
                      zwierzęcia nie mam powodu obrażać.

                      Pozdrawiam

                      Snajper.
                      • wojcd Re: do wojcd o klamstwie 01.11.03, 07:59
                        snajper55 napisał:
                        Rozumiem, iż twierdzisz, że gini pisze swe kłamstwa
                        NEŚWIADOMIE ? Ja wiem, że jej zdolność rozumowania jest
                        mocno ograniczona, ale twierdzenie, że posty pisze
                        NIEŚWIADOMIE uważam jednak za zbyt dużą przesadę.
                        ===================================================
                        Twierdze nie to co tu probujesz mi wmowic i nic nie
                        rozumiesz. Klamstwo to jest SWIADOME mowienie nieprawdy.
                        NIESWIADOME klamstwo to jest zbitka slowna taka sama jak
                        kwadratowe kolo, albo bezdzietna matka.
                        ===================================================
                        Sprawdzenie, jakie artykuły ukazały się w GW na temat
                        Dory, zajmuje 15 sekund. Jeśli ktoś tego nie sprawdza i
                        pisze, że GW ani jednego słowa o Dorze nie napisała -
                        kłamie. Bo jeśli tego nie sprawdził, to znaczy, że NIE
                        CHCIAŁ sprawdzić. A nie chcieł sprawdzić, bo miał w dupie
                        prawdę, a jedyne co chciał, to dokopać GW.
                        ====================================================
                        To co Ty podajesz jako informacje o smierci tak znanej
                        osoby jest = dokladnie ZERO. Gini ma racje. GW
                        zignorowala ten fakt.
                        ====================================================
                        W dowolny sposób. Nawet za pomoca bezczelnego kłamstwa. A
                        ktoś, kto do takiego kopania nielubianej przez siebie
                        gazety wykorzystuje śmierć innego człowieka, reprezentuje
                        moralność hieny. Cmentarnej. Bo zwierzęcia nie mam powodu
                        obrażać.
                        =====================================================
                        Zapetliles sie chyba i piszesz w amoku.

                        Czy nadal podtrzymujesz opinie o moim stanowisku w watku
                        o IPN:
                        "Twój post, to podła i perfidna manipulacja."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4377253&a=4633997
                        Wojciech

                        Nienawisc, to milosc ktora poszla zla droga.
                        • snajper55 Re: do wojcd o klamstwie 01.11.03, 15:15
                          wojcd napisał:

                          > snajper55 napisał:
                          > Rozumiem, iż twierdzisz, że gini pisze swe kłamstwa
                          > NEŚWIADOMIE ? Ja wiem, że jej zdolność rozumowania jest
                          > mocno ograniczona, ale twierdzenie, że posty pisze
                          > NIEŚWIADOMIE uważam jednak za zbyt dużą przesadę.
                          > ===================================================
                          > Twierdze nie to co tu probujesz mi wmowic i nic nie
                          > rozumiesz. Klamstwo to jest SWIADOME mowienie nieprawdy.
                          > NIESWIADOME klamstwo to jest zbitka slowna taka sama jak
                          > kwadratowe kolo, albo bezdzietna matka.
                          > ===================================================
                          > Sprawdzenie, jakie artykuły ukazały się w GW na temat
                          > Dory, zajmuje 15 sekund. Jeśli ktoś tego nie sprawdza i
                          > pisze, że GW ani jednego słowa o Dorze nie napisała -
                          > kłamie. Bo jeśli tego nie sprawdził, to znaczy, że NIE
                          > CHCIAŁ sprawdzić. A nie chcieł sprawdzić, bo miał w dupie
                          > prawdę, a jedyne co chciał, to dokopać GW.
                          > ====================================================
                          > To co Ty podajesz jako informacje o smierci tak znanej
                          > osoby jest = dokladnie ZERO. Gini ma racje. GW
                          > zignorowala ten fakt.

                          Gini nie napisała, że GW zignorowała fakt śmierci Dory. Gini napisała, że DW
                          NAWET >po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa<. Może po prostu
                          odpowiedz na pytanie, czy prawdą jest, że >nawet po smierci Dory Kacnelson nie
                          napisali ani slowa< ? ANI SŁOWA. Tak, albo nie.

                          > ====================================================
                          > W dowolny sposób. Nawet za pomoca bezczelnego kłamstwa. A
                          > ktoś, kto do takiego kopania nielubianej przez siebie
                          > gazety wykorzystuje śmierć innego człowieka, reprezentuje
                          > moralność hieny. Cmentarnej. Bo zwierzęcia nie mam powodu
                          > obrażać.
                          > =====================================================
                          > Zapetliles sie chyba i piszesz w amoku.

                          Ja ??? Czy to ja używam kłamstw, aby tylko moć coś złego o GW napisać ???

                          > Czy nadal podtrzymujesz opinie o moim stanowisku w watku o IPN:
                          > "Twój post, to podła i perfidna manipulacja."

                          Takie starocie odgrzebujesz ? Ty to masz chyba duuużo wolnego czasu.
                          Zazdroszczę. wink))

                          Dla leniwych, co na linki lkikać nie lubią:

                          > > Kim sa sedziowie IPN-u????
                          > > Autor: wojcd
                          > > Data: 14.02.2003 03:49
                          > > Wyroki kilkuletniego więzienia pokiereszowały życie robotnikom ze Świdnika.
                          > > Sędziowie wojskowi, którzy je wydawali, porobili kariery
                          > > ..........................................................
                          > > Prokurator Lech Kochanowski z warszawskiego IPN, który w 1982 roku oskarżał
                          > > robotników ze Świdnika, nie ukrywa wzburzenia:
                          > > -Opluto mnie, pozbawiono czci. Głosi się, że podżegałem do skazania niewin
                          > > nych ludzi. A ja postępowałem zgodnie z obowiązującym wtedy prawem.
                          > > ...........................................................
                          > > Sąd Dyscyplinarny w IPN, złożony z prokuratorów, w październiku nie zgodził
                          > > się na uchylenie immunitetu Lechowi Kochanowskiemu. -
                          > >
                          > > Zrodlo Rzepa
                          > >
                          > > <aref=ydanie_030214/publicystyka/publicystyka_a_11.html</a>
                          >
                          > W tytule zapowiedziałeś informacje o sędziach IPNu, a piszesz tylko o jednej
                          > osobie. Więc może tytuł powinien brzmieć >Kim jest jedna z osób pracujących w
                          > IPN ?< Tylko że wtedy nie brzmi on tak dramatycznie, prawda ? Więc podle
                          > zmanipulowałeś informację wprowadzając liczbę mnogą.Pominę już taki drobiazg,
                          > że byłego prokuratora wojskowego oskarża właśnie IPN, o czym wolałeś nic nie
                          > pisać. Twój post, to podła i perfidna manipulacja.
                          >
                          > Snajper.

                          W zasadzie dziś napisałbym to samo. W Twoim postepowaniu i postępowaniu gini
                          widzę pewną wspólną cechę. Dla >przyłożeniu< nielubianej instytucji czy osobie
                          nie jest dla Was ważna prawda ani fakty. Tak manipulujecie, aby ustawić sobie
                          nielubianą osobę czy instytucję w odpowiednym miejscu do opluwania. Czy to
                          będzie GW, czy IPN, Michnik, czy inny nielubiany z jakiegoś powodu przez Was
                          polityk. Pisała GW o Dorze ? Niewazne, napiszecie, że nie napisała ani słowa.
                          IPN oskarża jedną z osób pracujących w IPN ? Pominiecie to milczeniem. Za to
                          oskarżonego >rozmnożycie< pytając się obłudnie >Kim są sędziowie IPN-u ?<.

                          > Wojciech
                          >
                          > Nienawisc, to milosc ktora poszla zla droga.

                          W pełni się z Tobą zgadzam. Choć chyba całkiem gdzie indziej widzimy tych
                          nienawistników.

                          Pozdrawiam

                          Snajper.
                          • wojcd bez komentarza - nie chce sie denerwowac /nt 01.11.03, 21:22
      • eliot Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 28.10.03, 16:16
        karlin napisał:

        > "Barbara Engelking pisze: "Donosicielstwo i inne formy kolaboracji w czasie
        > wojny były - nie tylko w Polsce - jednym ze sposobów zachowania się w
        sytuacji
        > okupacji, jedną z twarzy społeczeństwa.
        >
        > Odmienną twarz pokazywali ci wszyscy, którzy nie bacząc na koszty, często
        > ryzykując utratę życia, stawiali Niemcom opór cywilny i zbrojny. Które
        oblicze
        > narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób
        rozstrzygnąć"
        > .
        > ----------------------------------------------------------------------------
        >
        > Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz, było
        > pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana polszczyzna
        to
        >
        > trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głęboko
        > zatroskany.
        >


        Pisali głównie sąsiedzi...
        • karlin Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 28.10.03, 16:29
          eliot napisał:

          > Pisali głównie sąsiedzi...
          -------------------------------------------------

          Widzę, że zatrzymałeś się u sąsiadów.
        • gini Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 28.10.03, 22:52
          eliot napisał:

          > karlin napisał:
          >
          > > "Barbara Engelking pisze: "Donosicielstwo i inne formy kolaboracji w czasi
          > e
          > > wojny były - nie tylko w Polsce - jednym ze sposobów zachowania się w
          > sytuacji
          > > okupacji, jedną z twarzy społeczeństwa.
          > >
          > > Odmienną twarz pokazywali ci wszyscy, którzy nie bacząc na koszty, często
          > > ryzykując utratę życia, stawiali Niemcom opór cywilny i zbrojny. Które
          > oblicze
          > > narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób
          > rozstrzygnąć"
          > > .
          > > --------------------------------------------------------------------------
          > --
          > >
          > > Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz, było
          >
          > > pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana polszczyz
          > na
          > to
          > >
          > > trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głęboko
          > > zatroskany.
          > >
          >
          >
          > Pisali głównie sąsiedzi...Ta pewnie Wyrzykowska ta z Jedwabnego pisala
          glownie.
          • eliot Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 08:35
            gini napisała:

            > eliot napisał:
            >
            > > karlin napisał:
            > >
            > > > "Barbara Engelking pisze: "Donosicielstwo i inne formy kolaboracji w
            > czasi
            > > e
            > > > wojny były - nie tylko w Polsce - jednym ze sposobów zachowania się w
            >
            > > sytuacji
            > > > okupacji, jedną z twarzy społeczeństwa.
            > > >
            > > > Odmienną twarz pokazywali ci wszyscy, którzy nie bacząc na koszty, cz
            > ęsto
            > > > ryzykując utratę życia, stawiali Niemcom opór cywilny i zbrojny. Któr
            > e
            > > oblicze
            > > > narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób
            > > rozstrzygnąć"
            > > > .
            > > > ---------------------------------------------------------------------
            > -----
            > > --
            > > >
            > > > Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz,
            > było
            > >
            > > > pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana pols
            > zczyz
            > > na
            > > to
            > > >
            > > > trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głębo
            > ko
            > > > zatroskany.
            > > >
            > >
            > >
            > > Pisali głównie sąsiedzi...Ta pewnie Wyrzykowska ta z Jedwabnego pisala
            > glownie.


            A Wy wkoło Wojtek... tylko o Żydach, obsesja jaka czy co...?
            Przecież to sąsiedzi donosili na sąsiadów... głownie Polacy na Polaków...
            Ot taka Narodowa tradycja... jak się Żyd trafił to i zysk był większy...
            Kanalia nie ma narododowości ni wiary, kanalia to kanalia.

            Ukłony
            -
            Eliot
          • snajper55 Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 10:42
            gini napisała:

            > > Pisali głównie sąsiedzi...
            >
            > Ta pewnie Wyrzykowska ta z Jedwabnego pisala glownie.

            Dla gini całe Jedwabne z jednej Wyrzykowskiej się składa. Gini nie wie, że w
            Jedwabnem mieszkali inni Polacy, któzy nie donosili na Żydów, tylko wzięli
            sprawy w swoje spracowane ręce. No i z Żydziakami porzundek zrobili.

            Snajper.
      • snajper55 Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 10:39
        karlin napisał:

        > Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz, było
        > pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana polszczyzna
        > to trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głęboko
        > zatroskany.

        No wlaśnie, Eliot, a przede wszyskim powiedz ile tych listów przyszło z
        Izraela ? wink)

        Pozdrawiam

        Snajper.
        • eliot Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 15:42
          snajper55 napisał:

          > karlin napisał:
          >
          > > Eliot, a wiesz może ile spośród tej "lawiny listów" o której piszesz, było
          >
          > > pisane na przykład przez Ukraińców, Żydów, volksdeutchów? Łamana polszczyz
          > na
          > > to trop nie tylko do analfabetów. Z ciekawości pytam, bo widzę żeś głęboko
          >
          > > zatroskany.
          >
          > No wlaśnie, Eliot, a przede wszyskim powiedz ile tych listów przyszło z
          > Izraela ? wink)
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Snajper.

          Snajper! Ciebie też porąbało???
          1939-1944/5 z Izraela??????????
          Brałeś coś, czy jak...?
          Pozdr.
          • snajper55 Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 15:47
            eliot napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > No wlaśnie, Eliot, a przede wszyskim powiedz ile tych listów przyszło z
            > > Izraela ? wink)
            >
            > Snajper! Ciebie też porąbało???
            > 1939-1944/5 z Izraela??????????
            > Brałeś coś, czy jak...?
            > Pozdr.

            Nie trzeba brać, wystarczy FA czytać. A na poważnie, to przeczytaj mój post
            jeszcze raz, ale tym razem uwzględnij znaczek wink), OK ?

            Pozdrawiam smile)

            Snajper.
            • eliot Re: "Nie sposób rozstrzygnąć" 29.10.03, 15:49
              snajper55 napisał:

              > eliot napisał:
              >
              > > snajper55 napisał:
              > >
              > > > No wlaśnie, Eliot, a przede wszyskim powiedz ile tych listów przyszło
              > z
              > > > Izraela ? wink)
              > >
              > > Snajper! Ciebie też porąbało???
              > > 1939-1944/5 z Izraela??????????
              > > Brałeś coś, czy jak...?
              > > Pozdr.
              >
              > Nie trzeba brać, wystarczy FA czytać. A na poważnie, to przeczytaj mój post
              > jeszcze raz, ale tym razem uwzględnij znaczek wink), OK ?
              >
              > Pozdrawiam smile)
              >
              > Snajper.

              Mea culpa! Mea culpa! Mea Maxima Culpa!!!
              Z Twoim zdrowiem wszystko w porządku, idę do lekarza...
              wink))
              Pozdr.
    • Gość: Alex A może GW napisze o tych, którzy donosili IP: 195.94.196.* 28.10.03, 16:08
      stalinowskim agentom rządzącym w Polsce, o donoszących na swoich kolegów
      ubeckich szmatach, a przede wszystkim czekam na artykuły w GW o donosicielach w
      czasie stanu wojennego.
      • karlin Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 28.10.03, 16:20
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > stalinowskim agentom rządzącym w Polsce, o donoszących na swoich kolegów
        > ubeckich szmatach, a przede wszystkim czekam na artykuły w GW o donosicielach
        w czasie stanu wojennego.
        ---------------------------------------------------

        Żądasz samokrytyki?
        • Gość: Alex Jasne przecież to powrót do leninowskich żródeł IP: 195.94.196.* 28.10.03, 16:31
          bolszewizmu panującego w otoczeniu tow. Michnika, a o samym Wodzu już dziś
          niektórzy mówią z nabożną czcią, pora szykować sarkofag.
        • institoris1 Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 09:56
          karlin napisał:

          > Gość portalu: Alex napisał(a):
          >
          > > stalinowskim agentom rządzącym w Polsce, o donoszących na swoich kolegów
          > > ubeckich szmatach, a przede wszystkim czekam na artykuły w GW o donosiciel
          > ach
          > w czasie stanu wojennego.
          > ---------------------------------------------------
          >
          > Żądasz samokrytyki?

          Karlin, zapewne masz jakies dowody na to, bo nie podejrzewam, ze ot tak sobie
          oskarzasz cale srodowisko GW o donosicielstwo. Chetnie przeczytam kto, kiedy,
          na kogo.
          • snajper55 Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 10:48
            institoris1 napisał:

            > Karlin, zapewne masz jakies dowody na to, bo nie podejrzewam, ze ot tak sobie
            > oskarzasz cale srodowisko GW o donosicielstwo. Chetnie przeczytam kto, kiedy,
            > na kogo.

            Karlin dobrze wie, że portier z GW donosił w czasie stanu wojennego, bo to
            właśnie Karlin go prowadził. Wie też, że pewna korektorka z redakcji donosiła
            na sąsiadkę, bo robił u tej sąsiadki rewizję i wymusił zwolnienie jej męża z
            pracy. Taką niewdzięczną pracę mieli UBecy w stanie wojennym. Za to teraz dużo
            wiedzą.

            Snajper.
            • karlin Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 12:15
              snajper55 napisał:

              > Karlin dobrze wie, że portier z GW donosił w czasie stanu wojennego, bo to
              > właśnie Karlin go prowadził. Wie też, że pewna korektorka z redakcji donosiła
              > na sąsiadkę, bo robił u tej sąsiadki rewizję i wymusił zwolnienie jej męża z
              > pracy. Taką niewdzięczną pracę mieli UBecy w stanie wojennym. Za to teraz
              dużo wiedzą.
              ----------------------------------------------------------------------------

              Tak, tak, oczywiście.

              I pamiętamy takiego smutnego osobnika w brylach minus dwadzieścia dioptrii.
              Przychodził codziennie na komendę i przynosił 3-4 donosy. Takie brednie, że od
              razu lądowały w koszu. Nazywaliśmy go "snajper".
          • karlin Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 12:26
            institoris1 napisał:

            > Karlin, zapewne masz jakies dowody na to, bo nie podejrzewam, ze ot tak sobie
            > oskarzasz cale srodowisko GW o donosicielstwo. Chetnie przeczytam kto, kiedy,
            > na kogo.
            ----------------------------------------------------------------

            "Środowisko GW" już raz przepraszało Czytelników za jednego ze swoich
            dziennikarskich tuzów - Leszka Maleszkę, który okazał się esbeckim agentem. Nie
            pamiętasz?

            A teraz zgadnij, kto to powiedział:

            "Jestem przekonany o tym, że to nie jest tak, ze Leszek Maleszka był jedynym
            agentem Służby Bezpieczeństwa w opozycji. Będą dalsi. Jestem tego pewien."

            Może przesłuchasz autora tej wypowiedzi? Na przykład o to, czy zalicza
            środowisko GW do opozycji, czy nie?

            • institoris1 Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 18:49
              karlin napisał:

              > institoris1 napisał:
              >
              > > Karlin, zapewne masz jakies dowody na to, bo nie podejrzewam, ze ot tak so
              > bie
              > > oskarzasz cale srodowisko GW o donosicielstwo. Chetnie przeczytam kto, kie
              > dy,
              > > na kogo.
              > ----------------------------------------------------------------
              >
              > "Środowisko GW" już raz przepraszało Czytelników za jednego ze swoich
              > dziennikarskich tuzów - Leszka Maleszkę, który okazał się esbeckim agentem.
              Nie
              >
              > pamiętasz?
              >
              > A teraz zgadnij, kto to powiedział:
              >
              > "Jestem przekonany o tym, że to nie jest tak, ze Leszek Maleszka był jedynym
              > agentem Służby Bezpieczeństwa w opozycji. Będą dalsi. Jestem tego pewien."
              >
              > Może przesłuchasz autora tej wypowiedzi? Na przykład o to, czy zalicza
              > środowisko GW do opozycji, czy nie?

              ok. Karlin, wyciagam konsekwencje i postuluje za Toba:
              panie i panowie opozycjonistki(ci) prosze dokonac samokrytyki. Donosiliscie
              wiec sie wytlumaczcie teraz, bo inaczej bede was z blotem mieszal.
      • snajper55 Re: A może GW napisze o tych, którzy donosili 29.10.03, 10:45
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > stalinowskim agentom rządzącym w Polsce, o donoszących na swoich kolegów
        > ubeckich szmatach, a przede wszystkim czekam na artykuły w GW o donosicielach
        > w czasie stanu wojennego.

        Napisz taką książkę, a na pewno w GW o tym napiszą.

        Snajper.
    • kyle_broflovski dzis ludzie sa lepsi, nie donosa na bliznich ;-) 28.10.03, 16:51
    • Gość: klezmer na pocieszenie IP: *.vline.pl 28.10.03, 17:07
      Byli gorsi od Was np. Francuzi,albo Chorwaci.
      • gini Re: na pocieszenie 28.10.03, 17:13
        Pozdrowionka , i nie opowiadaj bzdur, my jestesmy najgorsi.
        Co mi tu z jakimis Francuzami czy Chorwatami sie wciskasz.
        Paszol won klezmer
      • snajper55 Re: na pocieszenie 29.10.03, 10:49
        Gość portalu: klezmer napisał(a):

        > Byli gorsi od Was np. Francuzi,albo Chorwaci.

        Was ?????? Czyli kogo ????????

        Snajper.
        • xiazeluka Re: na pocieszenie 29.10.03, 11:00
          snajper55 napisał:

          > Was ?????? Czyli kogo ????????

          Od Polacken - czyli i ciebie, antysemicki g(n)oju.
    • perla_ volkdeuch jest 28.10.03, 21:07
      Pewien człowiek, którego znałem jak dzieckiem byłem, ostro zasłużył się AK i
      nie tylko, jako doskonały przewodnik po Puszczy Solskiej. Uratował kiedyś cały
      pluton partyzantów sowieckiech. Niemcy ich tropili, a on ich przewodnikiem był.
      Byli tak wykończeni kluczeniem po bagnach, że chcieli poddać się. Ten człowiek
      zmusił ich do przetrwania. I udało się. W czasie z jednej z wielu pacyfikacji
      Zamojszczyzny złapano go. Przeznaczono do rozstrzelania z innymi. Stali pod
      jakąś ścianą. Podszedł niemiecki oficer i zaproponował podpisanie volkslisty.
      Wszyscy podpisali, czemu nie dziwię się. Sam bym podpisał w sytuacji takiej.
      Nie było potem oczywiście mowy jakiejkolwiek współpracy z Niemcami.
      Problemy zaczęły po wojnie się. Lista odnalazła się i wpadła w ubeckie łapy.
      Zgnojono tego człowieka, pod koniec życia rozpił zupełnie się.
      Na liście volkdeuch, a w rzeczywistości bohater.
      Pamięć ludzka minie, a listy zostaną...

      Perła
      • gini Re:Artykuly o Jedwabnym w GW 28.10.03, 22:49
        (znaleziono: 776)



        Serwisy portalu Gazeta.pl

        Sprawa Jedwabnego - pogrom w Jedwabnem 1941 r. - dokumenty, publicystyka,
        opinie, relacje świadków.


        Teksty - znaleziono: 737 »
        w tym archiwalnych - znaleziono: 260 »

        Filmy - znaleziono: 1 »
        Książki z hurtowni Azymut - znaleziono: 2 »
        Książki z Merlin.pl - znaleziono: 6 »
        Płyty - znaleziono: 1 »
        Zdjęcia - znaleziono: 28 »



        Zasoby Archiwalne Gazeta.pl

        Dostęp do pełnych wersji artykułów archiwalnych portalu od 2000 r. można
        uzyskać wykupując specjalny kod.
        Pomoc »
        Regulamin »

        Wszystkie teksty publikowane w Gazecie Wyborczej od 1992 roku dostępne są w
        Internetowym Archiwum "GW"
        Darmowe wyszukiwanie w Archiwum GW »
        Cennik Archiwum GW »







        Teksty
        sortuj: wg trafności od najstarszego od najnowszego alfabetycznie
        Arka ocali - warsztaty artystyczne młodych w Ośrodku Pogranicze (2003-08-11)
        Gdy piszą w internecie, że są z Jedwabnego, to dostają odpowiedź: "Jews
        killer". Czują się odpowiedzialni za część tej historii, choć to przecież nie
        ich historia. Jednak widzą nadzieję w przyszłości i chcą budować lepszy świat.
        Na razie wraz z kolegami z Sejn zbudowali fioletową arkę, która ma ocalić
        wybrane przez nich wartości i wspomnienia

        Jedwabne - historia jako fetysz (2003-02-14)
        W imię "neutralności badawczej" historyk nigdy nie przyzna, że wydarzenia, o
        których pisze, robią na nim wrażenie - poruszają go czy przerażają. Jakie
        skutki ma owa postawa, gdy przychodzi mu zmierzyć się z epizodem tak
        traumatycznym jak Jedwabne? - zastanawia się Joanna Tokarska-Bakir

        Jedwabne wciąż za mało znane (2002-12-12)
        Dobrze się stało, że zbrodnia w Jedwabnem została ujawniona - tak twierdzi aż
        83 proc. spośród tych, którzy dostrzegają udział Polaków w tym mordzie. Jednak
        aż 50 proc. nie umiało odpowiedzieć na pytanie, kto zamordował Żydów - wynika z
        najnowszego sondażu TNS OBOP.

        Jedwabne - ciszej nad tą zbrodnią (2002-07-19)
        W 1949 r. w łomżyńskim sądzie 78 osób przesłuchano w sprawie Jedwabnego w dwa
        dni! Władze spieszyły się, a zarazem starały się ograniczyć liczbę oskarżonych.
        Duży proces nie dałby im żadnych korzyści politycznych - w żaden sposób nie
        dałoby się wykazać, że to Niemcy zabijali Żydów w Jedwabnem. O procesie
        łomżyńskim z 1949 r. - mówi prof. Andrzej Rzepliński

        Ja, Szmul Wasersztajn, ostrzegam (2002-07-12)
        Dzięki niemu została ujawniona zbrodnia w Jedwabnem. To prawda, nie jest jej
        najbardziej wiarygodnym świadkiem: miesza to, co sam widział, z tym, co
        usłyszał od innych, i z tym, co sobie wyobraził. To nieprawda, że współpracował
        z NKWD i był w UB. Był nieszczęśliwym człowiekiem, któremu zbrodnia popełniona
        10 lipca 1941 roku na jego rodzinie i rodakach wciąż od nowa stawała przed
        oczyma, nie pozwalając zapomnieć - artykuł Anny Bikont

        Rozmowa o Jedwabnem z prof. Israelem Guttmanem (2002-07-11)
        W Polsce jest wielu ludzi, którzy potrafili przyjąć z godnością prawdę. I to
        zostało w Izraelu dostrzeżone - mówi profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w
        Jerozolimie, członek Instytutu Yad Vashem, autor m.in. "Encyklopedii
        Holocaustu". Gutman urodził się w Warszawie, w czasie wojny był członkiem
        Żydowskiej Organizacji Bojowej, więźniem hitlerowskich obozów koncentracyjnych.

        Rozmowa z historykiem, prof. Henrykiem Samsonowiczem (2002-07-10)
        Ci, którzy nie chcieli przyjąć prawdy o wymordowaniu Żydów, starali się
        skierować dyskusję na problem winy zbiorowej. Według nich ujawnienie prawdy o
        Jedwabnem jest ciosem w cały naród polski. Był to swoisty szantaż i oczywista
        nieprawda.

        Rozmowa z historykiem, prof. Romanem Wapińskim (2002-07-10)
        Nie uważam, aby dyskusja o Jedwabnem dowodziła, że jako naród wydorośleliśmy i
        jesteśmy w stanie spojrzeć na swoją historię krytycznie

        Rocznica w Jedwabnem (2002-07-10)
        W środę kilkanaście osób modliło się przy pomniku w Jedwabnem. Strona żydowska
        liczy, że znajdzie się na nim napis o polskich sprawcach mordu.



        1 / 2 / 3 / 4 / 5 / ... 78 następne »


        Duzo tego, a teraz czekam az Felicja wyszuka artykuly o Polakach, ktorzy
        ratowali Zydom zycie.
        Sama Sendlerowa powiedziala, ze do uratowania jenego dziecka potrzeba bylo 10
        Polakow, Sendlerowa uratowala wiec 2500 zydowskich dzieci przy pomocy 25
        tysiecy Polakow, rachunek chyba prosty no nie.
        Jeden artykul GW o Sendlerowej z 2001 roku, a co z reszta?Gdzie gazeta pisze o
        reszcie, czekam na Felicje, skoro pisze, ze GW sie rozpisywala to pewno
        podrzuci jakies linli.




        .
    • nurni cdn... ? 28.10.03, 23:54
      Smutne jest oczywiście również to, że tego rodzaju podłość w przytłaczającej
      większości przypadków nie została ukarana.

      ------------------------------------------------

      nabralem duzej ochoty do kupna tej ksiazki
      "podlosc ktora nigdy nie zostala ukarana"

      ksiazka oparta na faktach
      ktorych podwazanie nie ma zadnego sensu

      tylko...
      moze doczekamy wreszcie osadzenia podlosci
      ktora rozgrywala sie znacznie tyle ze pozniej

      GW ma wybitne zaslugi w ochranianiu TW komunistycznej esbecji
      moze kiedys pani Barbara Engelking napisze i o tym

      meldunki Mroziewicza Maleszki i pomniejszego sortu kapusiow
      moze nie wszystko splonelo w ogniu " historycznego kompromisu"

      nie znam zadnego powodu dla ktorego ksiazka taka mialaby nie powstac
      tak jak nie bardzo rozumiem protesty przeciw tej pierwszej

      nie warto bronic skurwysynow tylko dlatego ze byli Polakami
      jak i nie warto bronic Zydow Ukraincow czy Eskimosow
      ktorzy takimi samymi skurwielami byli

      zgadza sie?
    • Gość: Wtajemn. 24-stop. Re: "(...)tarz pan złoty Hitler... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 02:04
      Donosy to specjalność tego Zakładu,a poczatek bierze się z XIX w..Na Traugutta
      doniesiono,gdyby nie donos to Carska Achrana by Go nie dostała.
    • Gość: Wtajemn. 24-stop. Re: "(...)tarz pan złoty Hitler... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 02:12
      Czytałem kiedyś książkę dotyczącą akcji "KEDYWU"A.K.,wokonano w samej W-wie
      setki wyroków śmierci na pospolitych donosicielach,nie było dnia aby ktoś nie
      dostał wyroku.
      Cała dokumentacja "KEDYWU" na wskutek donosu wpadła w rece Czerwonych,a Archiwa
      KEDYWU złożone były w Centralnym Archiwum Komitetu Centralnego Polskiej
      Zjednoczonej Partii Robotniczej,najpierw przewertowała ją S-Becja.
    • n0str0m0 ksiazka na zamowienie 29.10.03, 09:01
      taka ksiazka to jak nie daj boze
      archipelag ludzi ocalonych
      czy jak hartowala sie stal...

      dawniej byl socrealizm teraz jest pro-judeo-antypolonizm

      a ja czekam na michnikowa promocje ksiazki
      o zydach w wermachcie

      nostromo
      p.s. czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od moska na salcie?
      • snajper55 Spojrzenie rasisty 29.10.03, 10:56
        n0str0m0 napisał:

        > p.s. czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od moska na salcie?

        To cię najbardziej interesuje ? A dlaczego nie to, czy wśród tych donosów nie
        było żadnego od mańkuta na mańkutkę ? Niektórzy dzielą ludzi na uczciwych i
        nieuczciwych, inni na mężczyzn i kobiety, jeszcze inni na dzieci i dorosłych.
        Ty Nostromo dzielisz ludzi na Żydów i gojów.

        Snajper.
        • wojcd Re: Spojrzenie rasisty 29.10.03, 11:55
          snajper55 napisał:

          > n0str0m0 napisał:
          >
          > > p.s. czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od moska
          na salcie?

          Niektórzy dzielą ludzi na uczciwych i nieuczciwych,....
          =======================================================
          No dobrze. To ja poprawie pytanie.

          Czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od NIEUCZCIWEGO
          moska na UCZCIWA salcie?

          Wojciech

          PS. Ciekawe to Twoje motto. Prawda rodzi nienawisc!!!
          • pan.scan -------Kup książkę 29.10.03, 12:25
            www.merlin.com.pl
            Wpisz Engelking. Niecałe 30 zł, a będziesz więcej wiedział. U źródła.
            Osobnym pytaniem jest, czy będziesz chciał wiedzieć.
            • wojcd Re: -------Kup książkę 29.10.03, 12:32
              pan.scan napisała:

              > <a
              href="http://www.merlin.com.pl"target="_blank">www.merlin.com.pl</a>
              > Wpisz Engelking. Niecałe 30 zł, a będziesz więcej
              wiedział. U źródła.
              > Osobnym pytaniem jest, czy będziesz chciał wiedzieć.
              =====================================================
              Dlaczego RETORYCZNIE pytasz - czy będziesz chciał
              wiedzieć. A moze ja WIEM.

              Wojciech

              PS. Sasiad mojego dziadka zamordowal 2 Zydow. Pamietam
              relacje rodzinne na ten temat.
          • snajper55 Re: Spojrzenie rasisty 29.10.03, 12:34
            wojcd napisał:

            > No dobrze. To ja poprawie pytanie.
            >
            > Czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od NIEUCZCIWEGO moska na UCZCIWA
            > salcie?

            A ja dalej będę pytał: dlaczego jedynie donosy Żydów Cię interesują ?

            > PS. Ciekawe to Twoje motto. Prawda rodzi nienawisc!!!

            Nie znasz dowodów prawdziwości tej maksymy ? A ile nienawiści wywołała prawda o
            Katyniu ? A ile nienawiści wywołała prawda o Jedwabnem ?

            Snajper.
            • wojcd Re: Spojrzenie rasisty 29.10.03, 12:53
              snajper55 napisał:

              > wojcd napisał:
              >
              > > No dobrze. To ja poprawie pytanie.
              > >
              > > Czy wsrod tych donosow nie bylo zadnego od
              NIEUCZCIWEGO moska na UCZCIWA
              >
              > > salcie?
              >
              > A ja dalej będę pytał: dlaczego jedynie donosy Żydów
              Cię interesują ?
              ====================================================
              Snajper, nam chodzi o to, ze w opisach zdarzen z tamtych
              lat jako NORME przyjmuje sie jednostronne opisy.
              ====================================================
              > > PS. Ciekawe to Twoje motto. Prawda rodzi nienawisc!!!
              >
              > Nie znasz dowodów prawdziwości tej maksymy ? A ile
              nienawiści wywołała prawda o
              >
              > Katyniu ? A ile nienawiści wywołała prawda o Jedwabnem ?
              -----------------------------------------------------
              Sprawa Jedwabnego jest BARDZO ciekawa. Przyjmujac
              maksymalne zaangazowanie ludnosci polskiej. Rodzi sie
              pytanie w jaki sposob odblokowany zostal mechanizm
              zabijania u CYWILI. Bardzo trudno jest odblokowac ten
              mechanizm u zolnierzy, a co dopiero mowic u cywili. Ja
              chcialbym uslyszec co na ten temat maja do powiedzenia
              SOCJOLOGOWIE. Brak tego wyjasnienia stanowi kosc niezgody
              w wyjasnianiu. Mysle, ze tym m.in. byl podyktowany bojkot
              Kosciola i Papieza uroczystosci w Jedwabnem.

              Wojciech

              PS. To Twoje motto jest mottem cynika i oportunisty.
              • Gość: Lisek Dla Wojciecha - spojrzenie socjologa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 13:53
                wojcd napisał:

                > chcialbym uslyszec co na ten temat maja do powiedzenia
                > SOCJOLOGOWIE.

                Oto link do tekstu napisanego przez (wybitnego) socjologa, prof. Antoniego
                Sulka. Moim zdaniem to jeden z najciekawszych artykulow, jaki w calej dyskusji
                jedwabienskiej napisano. Trzeba tylko wziac poprawke, ze jest to glos
                stosunkowo wczesny i autor nie znal opublikowanych przed rokiem wynikow badan
                historycznych.

                pogranicze.sejny.pl/jedwabne/wiez/12.html
                L.
                • wojcd podziekowanie 29.10.03, 14:01
                  Dziekuje bardzo. Przeczytam wieczorem.

                  Pozdrawiam Wojciech
                  • wojcd do Liska 30.10.03, 11:39
                    Przeczytalem prawie calosc. Niestety recenzja nie
                    podejmuje tego tematu. Szkoda. Moze ktos kiedys tym sie
                    zajmie.

                    Pozdrawiam Wojciech
    • institoris1 slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 10:31
      tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo tam jeszcze
      popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
      przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne jest. Trzeba
      wprowadzic zasade rownego dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w
      rachunkach to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak przykladowo pismak
      jakis wysmazy tekst o przewadze brunetek nad blondynkami, to taka GW nie ma
      obowiazku zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie. Albo, ze
      spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..zwolennicy margaryny maja prawo
      przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom tez przyda sie cos na
      otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj popieram postulat nurniego i uwazam, ze
      autorom przeroznym nalezy z gory okreslic tematy, na jakie pisac beda. Dosc tej
      samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i zdrowej rownowagi.

      • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 11:02
        institoris1 napisał:

        > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni,nostromo i kogo tam jeszcze
        > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
        > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi,a nawet i nieobyczajne jest. Trzeba
        > wprowadzic zasade rownego dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w
        > rachunkach to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak przykladowo pismak
        > jakis wysmazy tekst o przewadze brunetek nad blondynkami, to taka GW nie ma
        > obowiazku zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie. Albo, ze
        > spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..zwolennicy margaryny maja prawo
        > przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom tez przyda sie cos na
        > otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj popieram postulat nurniego i uwazam, ze
        > autorom przeroznym nalezy z gory okreslic tematy,na jakie pisac beda. Dosc tej
        > samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i zdrowej rownowagi.

        Ja mam jeszcze bardziej słuszny pomysł. Każdy autor powinien być zobowiązany do
        pisania książek składających się z dwóch części, z których druga ma przeciwną
        wymowę od pierwszej. Jak pierwsza część jest o donosach Polaków, to drga musi
        być o tym, jak Polacy bohatersko walczyli na wszystkich frontach II Wojny
        Światowej. Jak pierwsza część by była o pogromie w Jedwabnem, to druga
        zawierałaby opisy jak to Polacy ratowali Żydów. Jak pierwsza by była o Katyniu,
        to w drugiej byłaby pogadanka o przyjaźni polsko-radzieckiej i o tym, jak
        bardzo jesteśmy wdzięczni Armii Czerwonej.

        Pozdrawiam

        Snajper.
        • institoris1 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 11:09
          snajper55 napisał:

          > Ja mam jeszcze bardziej słuszny pomysł. Każdy autor powinien być zobowiązany
          do
          >
          > pisania książek składających się z dwóch części, z których druga ma przeciwną
          > wymowę od pierwszej. Jak pierwsza część jest o donosach Polaków, to drga musi
          > być o tym, jak Polacy bohatersko walczyli na wszystkich frontach II Wojny
          > Światowej. Jak pierwsza część by była o pogromie w Jedwabnem, to druga
          > zawierałaby opisy jak to Polacy ratowali Żydów. Jak pierwsza by była o
          Katyniu,
          >
          > to w drugiej byłaby pogadanka o przyjaźni polsko-radzieckiej i o tym, jak
          > bardzo jesteśmy wdzięczni Armii Czerwonej.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Snajper.

          pomysl jest blyskotliwy (ja tam zawistny nie jestem, wiec chetnie przyznaje).
          Widze tylko jeden problem, a mianowicie obawiam sie, ze wybuchnie kontrowersja,
          ktora z tych czesci ma stac w danej ksiazce jako pierwsza...
          pozdrawiam
          i.
          • felicia Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 11:27
            institoris1 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Ja mam jeszcze bardziej słuszny pomysł. Każdy autor powinien być zobowiąza
            > ny
            > do
            > >
            > > pisania książek składających się z dwóch części, z których druga ma przeci
            > wną
            > > wymowę od pierwszej. Jak pierwsza część jest o donosach Polaków, to drga m
            > usi
            > > być o tym, jak Polacy bohatersko walczyli na wszystkich frontach II Wojny
            > > Światowej. Jak pierwsza część by była o pogromie w Jedwabnem, to druga
            > > zawierałaby opisy jak to Polacy ratowali Żydów. Jak pierwsza by była o
            > Katyniu,
            > >
            > > to w drugiej byłaby pogadanka o przyjaźni polsko-radzieckiej i o tym, jak
            > > bardzo jesteśmy wdzięczni Armii Czerwonej.
            > >
            > > Pozdrawiam
            > >
            > > Snajper.
            >
            > pomysl jest blyskotliwy (ja tam zawistny nie jestem, wiec chetnie przyznaje).
            > Widze tylko jeden problem, a mianowicie obawiam sie, ze wybuchnie
            kontrowersja,
            >
            > ktora z tych czesci ma stac w danej ksiazce jako pierwsza...
            > pozdrawiam
            > i.

            Może losować?
            • pan.scan Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 11:30
              "Modelem do składania" polecieć. Szlak przetarty.
          • ada08 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 12:51
            institoris1 napisał:

            >
            > pomysl jest blyskotliwy (ja tam zawistny nie jestem, wiec chetnie przyznaje).
            > Widze tylko jeden problem, a mianowicie obawiam sie, ze wybuchnie
            kontrowersja,
            >
            > ktora z tych czesci ma stac w danej ksiazce jako pierwsza...
            > pozdrawiam
            > i.

            Nie tyle o kolejność wybuchłyby kontrowersje, tylko o to , która część
            ma być po stronie lewej, a która po prawej. W końcu nie zawsze od lewej
            się czyta do prawej. A gwoli politpoprawności winien się znaleźc jakiś
            tekst pośrodku.
            a.
      • wojcd Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 11:20
        tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni,
        nostromo i kogo tam jeszcze popieram. Nie moze tak byc,
        ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
        przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i
        nieobyczajne jest. Trzeba wprowadzic zasade rownego
        dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w rachunkach
        to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak
        przykladowo pismak jakis wysmazy tekst o przewadze
        brunetek nad blondynkami, to taka GW nie ma obowiazku
        zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie.
        Albo, ze spozywanie masla jest zdrowsze niz
        margaryny..zwolennicy margaryny maja prawo
        przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom
        tez przyda sie cos na otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj
        popieram postulat nurniego i uwazam, ze autorom
        przeroznym nalezy z gory okreslic tematy, na jakie pisac
        beda. Dosc tej samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i
        zdrowej rownowagi.
        =====================================================
        No wlasnie. Od od od pie ... lcie sie od generala.

        Wojciech
        • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 12:40
          wojcd napisał:

          > No wlasnie. Od od od pie ... lcie sie od generala.
          >
          > Wojciech

          No właśnie. Jako równowaga do dopie...cych generałowi co roku 13 grudnia.
          Organizujących mu pod oknami happening z cyklu światło i dźwięk. Ciekawe, że te
          same osoby wielbią innego generała, skompanego we krwi swych rodaków po szyję.
          Tam też coś dla równowagi by się przydało.

          Snajper.
          • wojcd Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:10
            snajper55 napisał:

            > wojcd napisał:
            >
            > > No wlasnie. Od od od pie ... lcie sie od generala.
            > >
            > > Wojciech
            >
            > No właśnie. Jako równowaga do dopie...cych generałowi
            co roku 13 grudnia.
            > Organizujących mu pod oknami happening z cyklu światło
            i dźwięk. Ciekawe, że te
            >
            > same osoby wielbią innego generała, skompanego we krwi
            swych rodaków po szyję.
            > Tam też coś dla równowagi by się przydało.
            ====================================================
            Przykro mi Snajper, ale nie rozumiesz o czym piszesz.
            Picie wodki przez Michnika z Urbanem, Kiszczakiem i
            Jaruzelskim zniszczylo u Adasie umiejetnosc rozpoznawania
            dobra i zla. Przebaczenie tym kanaliom AWANSEM grzechow
            stawia go automatycznie na pozycjach antypatriotycznych.

            Wojciech
            • pan.scan Z laudacji ks. Adama Bonieckiego 29.10.03, 13:24
              z okazji przyznania medali św. Jerzego Michnikowi i Havlowi.
              Co o tym sądzisz?

              .."Z otrzymanych z okazji Medalu wielu listów, i pełnych entuzjazmu (ktoś np.
              napisał, że przyznaniem Medalu Michnikowi "Tygodnik" niezbicie udowodnił, że
              jest pismem katolickim), i wyrażających oburzenie, wnoszę, że najbardziej
              drażni w Michniku to, iż się zadaje i jada "z grzesznikami, celnikami i
              nierządnicami". Tylko że ten zarzut - toute proportion gardée - o ile pamiętam,
              komuś już bardzo dawno temu postawiono. Mam oczywiście na myśli analogię
              odnoszącą się do środowisk, w których tego rodzaju zarzuty mają swoje źródło..."
              • wojcd Re: Z laudacji ks. Adama Bonieckiego 29.10.03, 13:38
                pan.scan napisała:
                z okazji przyznania medali św. Jerzego Michnikowi i Havlowi.
                Co o tym sądzisz?

                .."Z otrzymanych z okazji Medalu wielu listów, i pełnych
                entuzjazmu (ktoś np. napisał, że przyznaniem Medalu
                Michnikowi "Tygodnik" niezbicie udowodnił, że jest pismem
                katolickim), i wyrażających oburzenie, wnoszę, że
                najbardziej drażni w Michniku to, iż się zadaje i jada "z
                grzesznikami, celnikami i nierządnicami". Tylko że ten
                zarzut - toute proportion gardée - o ile pamiętam,
                komuś już bardzo dawno temu postawiono. Mam oczywiście na
                myśli analogię odnoszącą się do środowisk, w których tego
                rodzaju zarzuty mają swoje źródło..."
                =====================================================
                Z WIELKIM rozczarowaniem patrze dzis na Tygodnik, na
                ktory polowalem w kazdy czwartek. Pamietam jak czasami
                pojawil sie w srode i obchodzilem 20-30 kioskow by dopasc
                jakis egzemplarz. I wybacz ale porownywanie Adasia z Kims
                kto takze jadal ze zloczyncami zostawie bez komentarza.

                Wojciech
                • pan.scan Chciałem jeszcze Cię podrążyć, lecz esencję 29.10.03, 13:52
                  podałeś przed deserem. Zalecam ponowne studiowanie Nauki Kościoła.
                  Ze zrozumieniem esencji, ma się rozumieć.
                  Kłaniam się.

                  wojcd napisał:

                  .... I wybacz ale porownywanie Adasia z Kims
                  kto takze jadal ze zloczyncami zostawie bez komentarza.

                  • wojcd Re: Chciałem jeszcze Cię podrążyć, lecz esencję 29.10.03, 13:55
                    pan.scan napisała:

                    podałeś przed deserem. Zalecam ponowne studiowanie Nauki
                    Kościoła.
                    =================================================
                    Mam rozumiec, ze to mowi katolik do katolika???

                    Wojciech
                    • snajper55 Re: Chciałem jeszcze Cię podrążyć, lecz esencję 29.10.03, 13:58
                      wojcd napisał:

                      > pan.scan napisała:
                      >
                      > podałeś przed deserem. Zalecam ponowne studiowanie Nauki Kościoła.
                      > =================================================
                      > Mam rozumiec, ze to mowi katolik do katolika???
                      >
                      > Wojciech

                      Na pewno katolik. A do kogo, to sam sobie musisz odpowiedzieć... sad(

                      Snajper.
            • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:30
              wojcd napisał:

              > Przykro mi Snajper, ale nie rozumiesz o czym piszesz.
              > Picie wodki przez Michnika z Urbanem, Kiszczakiem i
              > Jaruzelskim zniszczylo u Adasie umiejetnosc rozpoznawania
              > dobra i zla. Przebaczenie tym kanaliom AWANSEM grzechow
              > stawia go automatycznie na pozycjach antypatriotycznych.

              Jasne. Redaktor naczelny ogólnopolskiej gazety powinien obracać się tylko w
              otoczeniu sobie podobnych, to znaczy w środowisku UW, a informacje powinien
              czerpać z innej prasy i telewizji. No bo wódkę to wolno mu pić jedynie z
              Mazowieckim i Geremkiem, a do Kiszczaka poza okrągłym stołem nie wolno mu się
              odzywać. Bądź poważny, bo mam wrażenie, że jesteś na poziomi piaskownicy, z
              której obrażone dziecko zabiera swoje zabawki i przenosi się na swoje podwórko.

              A swoją drogą to kto jak kto, ale Michnik ma prawo przebaczać i Kiszczakowi, i
              Jaruzewlskiemu, i Urbanowi. Najczęściej ludzie wołający o karę dla
              >zbrodniarzy< komunistycznych sami w swoim czasie całym sercem popierali
              towarzyszy. W końcu w partii były miliony osób.

              Snajper.
              • wojcd Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:43
                snajper55 napisał:
                A swoją drogą to kto jak kto, ale Michnik ma prawo
                przebaczać i Kiszczakowi, i Jaruzewlskiemu, i Urbanowi.
                Najczęściej ludzie wołający o karę dla >zbrodniarzy<
                komunistycznych sami w swoim czasie całym sercem popierali
                towarzyszy. W końcu w partii były miliony osób.
                ====================================================
                Ladne to. My Michnik NAROD wybaczamy zloczyncom, takze w
                imieniu tych co wachaja kwiatki od spodu.

                Wojciech
                • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:49
                  wojcd napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  > A swoją drogą to kto jak kto, ale Michnik ma prawo
                  > przebaczać i Kiszczakowi, i Jaruzewlskiemu, i Urbanowi.
                  > Najczęściej ludzie wołający o karę dla >zbrodniarzy<
                  > komunistycznych sami w swoim czasie całym sercem popierali
                  > towarzyszy. W końcu w partii były miliony osób.
                  > ====================================================
                  > Ladne to. My Michnik NAROD wybaczamy zloczyncom, takze w
                  > imieniu tych co wachaja kwiatki od spodu.

                  A dlaczegóż to NAROD ??? To NARÓD pije wódkę z Kiszczakiem, czy Michnik ?
                  Zresztą gzie jest napisane, że picię z kimś wódki jest oznaką odpuszczenia mu
                  wszystkich win ?

                  Snajper.
                  • wojcd Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:52
                    Wiesz co Snajper
                    czasami dla mnie jest niepojete jak Ty ripostujesz. I to
                    jest wlasnie jeden z takich przypadkow.

                    Pozdrawiam Wojciech
      • Gość: EUROMIR WEDLUG WZOROW JAK Z PRL IP: *.cm-upc.chello.se 29.10.03, 12:51
        Szanowny Panie Institoris,

        czemu dworuje Pan sobie z norm uznanych (i najczesciej stosowanych)w mediach
        calego cywilizowanego swiata?

        Nie wiem, czy czytuje Pan prase obcojezyczna np. dzienniki angielskie,
        francuskie, czy niemieckie. A moze oglada (Pan w zagranicznych TV) programy
        informacyjno-publicystyczne?
        Gdyby tak bylo, stwierdzilby Pan niechybnie, iz w krajach demokratycznych norma
        jest, ze przy oglaszaniu przez szanujace sie media tresci kontrowersyjnych, co
        do ktorych wiadomo, iz wywolaja z powodu swego nowatorskiego ujecia dyspute,
        redakcje prezentuja rownolegle, najczesciej o podobnej objetosci, materialy
        odzwierciedlajace poglady tych osob i srodowisk, ktore nie zgadzaja sie z
        nowatorskimi rewelacjami.
        I tak np. kiedy zespol naukowcow z Uniwersytetu X oglasza, iz (Panski
        przyklad) - "spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..", regula jest, iz
        jednoczesnie prezentuje sie wywiady, wypowiedzi, artykuly itp. broniace
        stanowiska tych, ktorzy twierdza przeciwnie. Dla balansu, dla (jak Pan to
        ladnie , choc z przekora nazywa) - dla rownowagi.

        Krytyka Gini dotyczy szczegolnie jaskrawo widocznej tendencyjnosci, w doborze
        tematow i materialow przez GW. Pani Gini slusznie (mym zdaniem) zwraca uwage na
        wyraznie widoczne dysproporcje w doborze przez GW tematyk odczytywanych przez
        wielu czytelnikow jako naruszajcy znany i akceptowany przez nich obraz historii
        Polski. Nie zamieszczajac rownoczesnie (uobiektywniajacej zjawisko) polemiki z
        nimi. Gazeta wyjatkowo czesto pisze o czesto malo znanych, nieudokumentowanych
        wydarzeniach z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo
        tendencyjnie (vide - sprawa Jedwabnego), sprawiajac tem sposobem wrazenie, iz
        chce nie tylko na nowo, ale i na sile pisac historie naszego kraju. Publikujac
        swe wysoce kontrowersyjne (nowatorskie) opinie rzadko czyni to w sposob
        obiektywny. Najczesciej pozbawia prezentowane materialy balansujacych je
        komentarzy strony przeciwnej. (Jakze inna polityke prowadzi tu Rzeczpospolita).
        Co wiecej GW "odbronzawiajac" wiele problematyk czyni to b.czesto selektywnie,
        niezgrabnie, czasami z rozmyslem depczac wrazliwosc swych czytelnikow.
        Przykladem niech bedzie rocznicowy artykul o Powstaniu warszawskim, tak
        naprawde poswiecony slabo udokumentowanym oskarzeniom o mordowaniu, przez
        powstancow, czlonkow AK, Zydow ukrywjacych sie w okupowanej Warszawie. Przyklad
        ten niezle - sadze - ilustruje opisywane zjawisko.
        Publikujac tak konrowersyjne poglady, w dniu rocznicy, bez komentarza
        przeciwnikow tej tezy, GW zamienia sie w szczekaczke propagandowa, przestaje
        byc powaznym dbajacym o obiektywizm dziennikiem.

        Nie jestem przeciwnikiem mediow posiadajacych swoj zdecydowany profil
        swiatopogladowy. Nie podoba mnie sie natomiast odrzucanie przez nie zasad, o
        ktorych pisalem powyzej. GW nie chce polemiki. GW chce nauczac wedlug wzorow
        jak z PRL.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
        • oleg3 GW to biznes dydaktyczny 29.10.03, 13:15
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Nie jestem przeciwnikiem mediow posiadajacych swoj zdecydowany profil
          > swiatopogladowy. Nie podoba mnie sie natomiast odrzucanie przez nie zasad, o
          > ktorych pisalem powyzej. GW nie chce polemiki. GW chce nauczac wedlug wzorow
          > jak z PRL.

          Szanowny Panie Euromirze,

          Pańska diagnoza jest prawidłowa. Tylko te wzory są nie tylko z PRL. To
          klasyczna lewicowa inżynieria społeczna. No i oczywiście biznes plus polityka.

          Jak już pisałem do gini, jest dobre prawo wydawcy. By zmusić go do zmiany linii
          wystarczy NIE KUPOWAĆ gazety. Ja robię to od wielu lat.
        • wojcd Re: WEDLUG WZOROW JAK Z PRL 29.10.03, 13:17
          Pozwole sobie dodac mala uwage. Dziennikarzowi BBC nie
          wolno zaangazowac sie w sprawe. Inaczej - z tekstu nie da
          sie wywnioskowac po ktorej stronie jest dziennikarz.
          Jesli dziennikarz tego nie umie, to jest zwalniany z
          pracy jako nie nadajacy sie do niej. Ale to chyba dla
          naszego "mlota na czarownice" niepojete.

          Wojciech
        • snajper55 Niech każdy czyta to, co mu odpowiada. 29.10.03, 13:42
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Szanowny Panie Institoris,
          >
          > czemu dworuje Pan sobie z norm uznanych (i najczesciej stosowanych)w mediach
          > calego cywilizowanego swiata?
          >
          > Nie wiem, czy czytuje Pan prase obcojezyczna np. dzienniki angielskie,
          > francuskie, czy niemieckie. A moze oglada (Pan w zagranicznych TV) programy
          > informacyjno-publicystyczne?
          > Gdyby tak bylo, stwierdzilby Pan niechybnie,iz w krajach demokratycznych norma
          > jest, ze przy oglaszaniu przez szanujace sie media tresci kontrowersyjnych, co
          > do ktorych wiadomo, iz wywolaja z powodu swego nowatorskiego ujecia dyspute,
          > redakcje prezentuja rownolegle, najczesciej o podobnej objetosci, materialy
          > odzwierciedlajace poglady tych osob i srodowisk, ktore nie zgadzaja sie z
          > nowatorskimi rewelacjami.
          > I tak np. kiedy zespol naukowcow z Uniwersytetu X oglasza, iz (Panski
          > przyklad) - "spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..", regula jest, iz
          > jednoczesnie prezentuje sie wywiady, wypowiedzi, artykuly itp. broniace
          > stanowiska tych, ktorzy twierdza przeciwnie. Dla balansu, dla (jak Pan to
          > ladnie , choc z przekora nazywa) - dla rownowagi.

          Dlatego skoro zamieszcza się na paczkach papierosów ostrzeżenia przed
          szkodliwością palenia, należy też na nich zamieszczać informacje przeciwne. Na
          przykład: palenie daje dużo przyjemności i nie szkodzi zdrowiu. Tak dla
          równowagi.

          > Krytyka Gini dotyczy szczegolnie jaskrawo widocznej tendencyjnosci, w doborze
          > tematow i materialow przez GW. Pani Gini slusznie (mym zdaniem) zwraca uwage
          > na wyraznie widoczne dysproporcje w doborze przez GW tematyk odczytywanych
          > przez wielu czytelnikow jako naruszajcy znany i akceptowany przez nich obraz
          > historii Polski.

          Gini bezczelnie kłamie na temat tego, co GW zamieszcza, a co pomija milczeniem.
          Wielokrotnie już jej to udowadniałem linkami. Zresztą nikt nikogo nie zmusza do
          kupowania GW. Są inne gazety, na przykłd Fakt, czy Nasz Dziennik.

          > Nie zamieszczajac rownoczesnie (uobiektywniajacej zjawisko) polemiki z nimi.
          > Gazeta wyjatkowo czesto pisze o czesto malo znanych, nieudokumentowanych wyda
          > rzeniach z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo tendencyj
          > nie (vide - sprawa Jedwabnego),

          Sprawa JEdwabnego była przedstawiona tendencyjnie ??? No proszę, czego to można
          się na forum dowiedzieć.

          > sprawiajac tem sposobem wrazenie, iz chce nie tylko na nowo, ale i na sile
          > pisac historie naszego kraju.

          Zwolennicy prawdy o KAtyniu też musieli na nowo pewne fragmenty historii pisać.
          Też miał im Pan to za złe ?

          > Publikujac
          > swe wysoce kontrowersyjne (nowatorskie) opinie rzadko czyni to w sposob
          > obiektywny. Najczesciej pozbawia prezentowane materialy balansujacych je
          > komentarzy strony przeciwnej. (Jakze inna polityke prowadzi tu Rzeczpospolita)

          Jedwabne też inaczejwidzi ? wink)

          > Co wiecej GW "odbronzawiajac" wiele problematyk czyni to b.czesto selektywnie,
          > niezgrabnie, czasami z rozmyslem depczac wrazliwosc swych czytelnikow.
          > Przykladem niech bedzie rocznicowy artykul o Powstaniu warszawskim, tak
          > naprawde poswiecony slabo udokumentowanym oskarzeniom o mordowaniu, przez
          > powstancow, czlonkow AK, Zydow ukrywjacych sie w okupowanej Warszawie.Przyklad
          > ten niezle - sadze - ilustruje opisywane zjawisko.
          > Publikujac tak konrowersyjne poglady, w dniu rocznicy, bez komentarza
          > przeciwnikow tej tezy, GW zamienia sie w szczekaczke propagandowa, przestaje
          > byc powaznym dbajacym o obiektywizm dziennikiem.

          Już radziłem - nie kupować, nie czytać.

          > Nie jestem przeciwnikiem mediow posiadajacych swoj zdecydowany profil
          > swiatopogladowy. Nie podoba mnie sie natomiast odrzucanie przez nie zasad, o
          > ktorych pisalem powyzej. GW nie chce polemiki. GW chce nauczac wedlug wzorow
          > jak z PRL.

          W GW jest pełno polemik. Nie ma w niejpolenik na temat aktualnej pory roku, nie
          ma w niej polemik na temat tego czy w nocy jest jasno, czy ciemno. Jeśli ktoś
          jest takich polemik spragniony, są wydawnictwa i autorzy, którzy tylko takimi
          polemikami się zajmują. Wystarzcy kupować, czytać, no i być zadowolonym.

          > Pozdrawiam Pana :
          >
          > Euromir

          Pozdrawiam

          Snajper.
          • Gość: EUROMIR KONSEKWENCJA DEFORMACJA HISTORII IP: *.cm-upc.chello.se 29.10.03, 15:54
            Szanowny Panie Snajperze,

            z braku czasu, a rowniez, skoro wobec Panskiej "nieprzemakalnosci na argumenty"
            opadaja mi rece, w niniejszej odpowiedzi skoncentruje sie tylko na jednym - z
            Panskiego listu wybranym - akapicie.

            W odpowiedzi na przytoczony ponizej fragment z mego postu :

            "Nie zamieszczajac rownoczesnie (uobiektywniajacej zjawisko) polemiki z nimi.
            Gazeta wyjatkowo czesto pisze o malo znanych, nieudokumentowanych wydarzeniach
            z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo tendencyjnie (vide -
            sprawa Jedwabnego), (...)

            ... napisal Pan :

            "Sprawa JEdwabnego była przedstawiona tendencyjnie ??? No proszę, czego to można
            się na forum dowiedzieć."

            Panie Snajperze. Trudno mi jest oczywiscie przedstawic Panu jakas bogato
            udokumentowana analize jedwabienskich tekstow zamieszczonych w GW, ktora to
            analiza syntezujac material dowiodlaby Panu celnosc mego powyzej zamieszczonego
            sformulowania. Z prostego powodu. Wie Pan, iz po prostu nie mam na to,
            najnormalniej w swiecie czasu, bedac jak i wszyscy inni uczestnicy tego forum,
            na codzien zajety obowiazkami, ktore podjecie sie tego zadania czynia
            niemozliwym. Musialaby byc to przecie duza, wymagajaca czasu praca. Wyluskujaca
            z artykulow poszczegolne zdania i opinie. Podparta bogata, szczegolowa
            statystyka. Powolujaca sie nie tylko na moje odczucia, ale nade wszystko opinie
            osob bezstronnych, autorytetow bieglych i niekwestionowanych.

            Poniewaz jest - jak wyzej, to niczego innego jak ubogacenia zdania, ktore
            wywolalo Panski protest uczynic nie moge. Zdania, ktore z natury rzeczy jest
            ogolnikowe, a ktore odwoluje sie do logiki, jako jedynego w tych
            okolicznosciach dostepnego srodka metodologicznego.

            Nie zdziwie sie, jesli zaproponowana metode odrzuci Pan, w tak
            charakterystyczny Panu, i jakze czesto przez Pana na FA prezentowany
            przesmiewczo-demagogiczny sposob. Odwolac sie tedy moge jedynie do Panskiej
            intelektualnej uczciwosci. Gdyz wielokroc sie na niej nie zawiodlem.

            Prosze przeanalizowac , co napisalem :

            "Gazeta wyjatkowo czesto pisze o malo znanych, nieudokumentowanych wydarzeniach
            z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo tendencyjnie (vide -
            sprawa Jedwabnego), sprawiajac tem sposobem wrazenie, iz chce nie tylko na
            nowo, ale i na sile pisac historie naszego kraju. Publikujac swe wysoce
            kontrowersyjne (nowatorskie) opinie rzadko czyni to w sposob obiektywny.
            Najczesciej pozbawia prezentowane materialy balansujacych je komentarzy strony
            przeciwnej."

            Ponizej sformulowalem kilka pytan. Odpowiedzi na nie moga byc - tak sadze -
            pomocne w ocenie przywolanego przeze mnie fragmentu.

            1)Czy, w kontekscie jedwabienskim, podjecie przez GW tematu rzekomo masowych
            mordow na Zydach (Gazeta czynila takie generalizacje), dokonywanych podobno (!)
            powszechnie w trakcie okupacji przez Polakow, w sytuacji, gdy dysponowala ona
            (GW) jedynie pelna bledow merytorycznych ksiazeczka T.Grossa, bylo krokiem
            uczciwym moralnie, czy tez tylko politycznie uzasadnionym (mysle tu o modnym,
            politpoprawnym wzajemnym przepraszaniu?

            2)Czy uczciwymi intelektualnie i dziennikarsko byly "zelazne" wnioski tak
            pospiesznie wyciagane przez Gazete, przeciez na podstawie tylko niepewnych,
            niesprawdzonych i slabo udokumentowanych faktow ?

            3)Czy nie bylo zabiegiem tendencyjnym naglosnienie jednej (o ile miala miejsce)
            zbrodni, w sposob ktory sugerowal, iz podobne morderstwa byly norma na terenie
            okupowanej Polski ? Przeciez proba uczynienia z nich codziennej, obowiazujacej
            w okupowanej Polsce normy deformowala historyczna, znana powszechnie z
            przekazow osob jeszcze zyjacych rzeczywistosc.

            4)Czy zastanawial sie Pan kiedykolwiek nad proporcjami glosow publikowanych w
            GW, tych przyjmujacych wersje Gazety, i tych krytycznych do niej ? I nad (dla
            historycznej pamieci Polakow) skutkami tego dzialania ?

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir



            • Gość: Krzys52 Nie badz zbyt smieszny Euromir :)) IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 20:00
              Gdybys nie bal sie totalnego osmieszenia to zazadalbys filmu video z tego
              Jedwabnego, po czym znalazlbys sposob na zakwestionowanie jego autentycznosci -
              nawet gdyby (przyjmijmy) byl autentyczny. Nie jest tak znow trudno poddac w
              watpliwosc nawet video dokument. Niemieccy narodowcy kwestionuja wszystkie
              filmy z okresu hitlerowskich niekorzystnie prezentujace ich kraj. Wszystko jest
              fotomontaz i manipulacja.

              Powiedz od razu ludziom, ze jestes narodowcem i z zalozenia odrzucasz wszystko
              co kloci sie z idea czystosci i bohaterskosci w narodowym micie.
              .
              Czy to tak trudno zdobyc sie na jednozdaniowe odklamanie calej swej postawy i
              pogladow - jedno zdanie prawdy, Euromirze.
              .
              K.P.
              • Gość: Krzys52 PS: Nie badz zbyt smieszny Euromir :)) IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 20:16
                gdyby dodac wykazujacych sie identyczna postawa Kretyna Luke, Gini, Galbe,
                Bykka, Nurnia... to okaze sie, ze spore jest tu grono osob z ktorymi polemika
                nie ma najmnieszego sensu.
                Nie bardzo rozumiem wiec wysilki Felici, czy Scana. Przeciez to tak jakbyscie
                do sciany przemawiali.
                Glosic rownolegle swoj poglad - owszem. Ale dyskutowac z narodowcami...
                (?) smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                .
                K.P.
                • Gość: Krzys52 PS 2 : Nie badz zbyt smieszny Euromir :)) IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 01:07
                  Gdy za 50 lat ukaze sie ksiazka mowiaca o donosicielstwie za komuny (mojego
                  ojca o sluchanie Londynu kapowal na UB serdeczny sasiad z podworka)to narodowcy
                  przyszlosci (odpowiedniki Kretyna Luki oraz Euromira) ostro oprotestuja zarowno
                  ksiazke, jak i wzmianke o niej w Gazecie Wyborczej AD2053. Zgodnie z lansowana
                  przez nich teza do UB donosili "Zydy" (Zydy do Zydow). Polacy nigdy. A jesli
                  juz to komu niby sluzyc ma wyciaganie takich antypolskich problemow.
                  Sasiad nie byl Zydem. Byl pelnokrwistym Polakiem.
                  .
                  K.P.
                  .
            • snajper55 To nie deformacja, to odkłamywanie historii. 30.10.03, 02:03
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Szanowny Panie Snajperze,
              >
              > z braku czasu,a rowniez,skoro wobec Panskiej "nieprzemakalnosci na argumenty"

              Szanowny Panie Euromirze,

              Tutaj mogę tylko westchnąć - wzajemnie, wzajemnie...

              > opadaja mi rece, w niniejszej odpowiedzi skoncentruje sie tylko na jednym - z
              > Panskiego listu wybranym - akapicie.
              >
              > W odpowiedzi na przytoczony ponizej fragment z mego postu :
              >
              > "Nie zamieszczajac rownoczesnie (uobiektywniajacej zjawisko) polemiki z nimi.
              > Gazeta wyjatkowo czesto pisze o malo znanych, nieudokumentowanych wydarzeniach
              > z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo tendencyjnie (vide -
              > sprawa Jedwabnego), (...)
              >
              > ... napisal Pan :
              >
              > "Sprawa JEdwabnego była przedstawiona tendencyjnie ??? No proszę, czego to
              > można się na forum dowiedzieć."
              >
              > Panie Snajperze. Trudno mi jest oczywiscie przedstawic Panu jakas bogato
              > udokumentowana analize jedwabienskich tekstow zamieszczonych w GW,ktora to ana
              > liza syntezujac material dowiodlaby Panu celnosc mego powyzej zamieszczonego
              > sformulowania. Z prostego powodu. Wie Pan, iz po prostu nie mam na to,
              > najnormalniej w swiecie czasu, bedac jak i wszyscy inni uczestnicy tego forum,
              > na codzien zajety obowiazkami, ktore podjecie sie tego zadania czynia
              > niemozliwym. Musialaby byc to przecie duza,wymagajaca czasu praca. Wyluskujaca
              > z artykulow poszczegolne zdania i opinie. Podparta bogata, szczegolowa
              > statystyka. Powolujaca sie nie tylko na moje odczucia,ale nade wszystko opinie
              > osob bezstronnych, autorytetow bieglych i niekwestionowanych.
              >
              > Poniewaz jest - jak wyzej, to niczego innego jak ubogacenia zdania, ktore
              > wywolalo Panski protest uczynic nie moge. Zdania, ktore z natury rzeczy jest
              > ogolnikowe, a ktore odwoluje sie do logiki, jako jedynego w tych
              > okolicznosciach dostepnego srodka metodologicznego.
              >
              > Nie zdziwie sie, jesli zaproponowana metode odrzuci Pan, w tak
              > charakterystyczny Panu, i jakze czesto przez Pana na FA prezentowany
              > przesmiewczo-demagogiczny sposob. Odwolac sie tedy moge jedynie do Panskiej
              > intelektualnej uczciwosci. Gdyz wielokroc sie na niej nie zawiodlem.
              >
              > Prosze przeanalizowac , co napisalem :
              >
              > "Gazeta wyjatkowo czesto pisze o malo znanych,nieudokumentowanych wydarzeniach
              > z polskiej historii

              Gazeta wiele miejsca poświęca polskiej historii. I tej mało znanej, i tej
              bardziej znanej. Chwała jej za to.

              > przedstawiajac je rownoczesnie bardzo tendencyjnie (vide -
              > sprawa Jedwabnego), sprawiajac tem sposobem wrazenie, iz chce nie tylko na
              > nowo, ale i na sile pisac historie naszego kraju.

              Nie zgodze się, że przedstawia sprawy historii Polski tendencyjnie. Przedstawia
              ja w sposób obiektywny, a już w sprawie J w GW zamieszczane były wszelkiego
              rodzaju wypowiedzi, łącznie z tymi jawnie negującymi fakty udokumentowane
              historycznie. A że po tylu latach zakłamania część tez historyków trzeba
              zweryfikować - to nic dziwnego, to jest właśnie powrót do normalności, która
              nam przez tyle lat była odmawiana.

              > Publikujac swe wysoce
              > kontrowersyjne (nowatorskie) opinie rzadko czyni to w sposob obiektywny.

              Właśnie temu zaprzeczyłem, choć nie zaprzeczę, że tematy poruszane przez GW
              wzbudzają czasem kontrowersje. To jest normalne, gdy fakty historyczne burzą
              sielankowy obraz Polaków, do jakiego zdąrzyliśmy się już przyzwyczaić.

              > Najczesciej pozbawia prezentowane materialy balansujacych je komentarzy strony
              > przeciwnej."

              Kto jest stroną przeciwną w sprawie Jedwabnego ? Mordercy ? A w sprawie
              donosów ? Donosiciele ? Tak jest Pan spragniony ich wypowiedzi ?

              > Ponizej sformulowalem kilka pytan. Odpowiedzi na nie moga byc - tak sadze -
              > pomocne w ocenie przywolanego przeze mnie fragmentu.
              >
              > 1)Czy, w kontekscie jedwabienskim, podjecie przez GW tematu rzekomo masowych
              > mordow na Zydach(Gazeta czynila takie generalizacje), dokonywanych podobno (!)
              > powszechnie w trakcie okupacji przez Polakow, w sytuacji, gdy dysponowala ona
              > (GW) jedynie pelna bledow merytorycznych ksiazeczka T.Grossa, bylo krokiem
              > uczciwym moralnie, czy tez tylko politycznie uzasadnionym (mysle tu o modnym,
              > politpoprawnym wzajemnym przepraszaniu?

              Mord w Jedwabnem nie był jedynym, co wyraźnie stwierdza opracowanie >Wokół
              Jedwabnego<. Znajdzie Pan tam długą listę podobnych, choć o mniejszej skali
              pogromów. Przepraszanie nie jest politpoprawne, ono było po prostu potrzebne. A
              Jedwabne jest jedynie pretekstem do rozmów o stosunkach polsko-żydowskich, tak
              do tej pory idealizowanych.

              > 2)Czy uczciwymi intelektualnie i dziennikarsko byly "zelazne" wnioski tak
              > pospiesznie wyciagane przez Gazete, przeciez na podstawie tylko niepewnych,
              > niesprawdzonych i slabo udokumentowanych faktow ?

              Wnioski były oparte o udokumentowane fakty historyczne i nie za bardzo wiem
              jakie ma Pan do nich zastrzeżenia. Zostaly one zresztą w pełni potwierdzone
              prez śledztwo IPN

              > 3)Czy nie bylo zabiegiem tendencyjnym naglosnienie jednej(o ile miala miejsce)
              > zbrodni, w sposob ktory sugerowal, iz podobne morderstwa byly norma na terenie
              > okupowanej Polski ? Przeciez proba uczynienia z nich codziennej, obowiazujacej
              > w okupowanej Polsce normy deformowala historyczna, znana powszechnie z
              > przekazow osob jeszcze zyjacych rzeczywistosc.

              Jakiej zbrodni ? W Jedwabnem ? Przecież tam nie było żadnej zbrodni ! Żydów
              porwali Marsjanie i osiedlili na Orionie, który od tego momentu nazywa się Nowy
              Syjon. Panie Euromirze, bądźmy poważni. Zbrodnia była i wiele już o niej wiemy.
              Takich zbrodni było więcej, choć nikt nie twierdzi, że były one normą.

              > 4)Czy zastanawial sie Pan kiedykolwiek nad proporcjami glosow publikowanych w
              > GW, tych przyjmujacych wersje Gazety, i tych krytycznych do niej ? I nad (dla
              > historycznej pamieci Polakow) skutkami tego dzialania ?

              Nie ma czegoś takiego jak właściwe proporcje głosów. Są jedynie głosy prawdziwe
              i głosy fałszywe, a mnie wcle nie zależy, aby były one publikowne w równej
              proporcji. Wprost przeciwnie. Chciałbym jak najwięcej widzieć tych pierwszych,
              a jak najmniej tych drugich.

              Oczywistym skutkiem jest odkłamywanie naszej historii. Prawda zawsze w końcu
              zwycięża. Prawda o Katyniu, prawda o Jedwabnem...

              > Pozdrawiam Pana :
              >
              > Euromir

              Pozdraiwam

              Snajper.
        • institoris1 Re: WEDLUG WZOROW JAK Z PRL 29.10.03, 18:06
          Szanowny Panie Euromirze,

          przede wszystkim dworuje sobie ze wszelkiego rodzaju apologetow, a w tym
          konkretnym przypadku z wyznawcow "mesjanizmu Polski i Polakow" jak to trafnie
          ujal scan w jednym ze swoich postow. Juz przez sam fakt, ze GW osmielila sie
          spopularyzowac ksiazke o donosicielstwie Polakow podczas wojny, narazila sie
          na szereg powaznych zarzutow (od tendencyjnosci, poprzez brak rzetelnosci az
          po donosicielswto calego srodowiska z nia zwiazanego ze strony Karlina).
          Pisze Pan, ze "Gazeta wyjatkowo czesto pisze o czesto malo znanych,
          nieudokumentowanych
          > wydarzeniach z polskiej historii przedstawiajac je rownoczesnie bardzo
          > tendencyjnie (vide - sprawa Jedwabnego), sprawiajac tem sposobem wrazenie, iz
          > chce nie tylko na nowo, ale i na sile pisac historie naszego kraju.
          Publikujac
          > swe wysoce kontrowersyjne (nowatorskie) opinie rzadko czyni to w sposob
          > obiektywny. Najczesciej pozbawia prezentowane materialy balansujacych je
          > komentarzy strony przeciwnej. (Jakze inna polityke prowadzi tu
          Rzeczpospolita)".

          Temat Jedwabnego to Panskim zdaniem jeden z tych tendencyjnie dobranych, czy
          tez moze kontrowersyjnie i niobiektywnie przedstawiony?Albo wszystkie te
          zarzuty na raz?
          Nieoceniona gini wspominala w tym watku, ze ukazalo sie w GW kilkaset
          publikacji w sprawie Jedwabnego. Wszystkich ich, rzecz oczywista, nie czytalem,
          ale zaryzykuje twierdzenie, ze bylo w nich zawarte cale spektrum pogladow
          tyczacych Jedwabnego.
          Uwaga ogolna- prezentowanie nowatorskich i kontrowersyjnych pogladow szerszej
          publicznosci, co Panskim zdaniem wyroznia negatywnie GW wsrod innych gazet,
          jest w moich oczach czyms pozytywnym; kontrowersje wzbudzaja dyskusje, dyskusje
          przyczyniaja sie do pelniejszego poznania zagadnienia przez uczestniczacych w
          nich, jak rowniez, co istotne, poznania wzajemnej argumentacji. Bez dyskusji
          nie jestesmy w stanie zblizyc sie do jakiegos konsensusu w danej kwestii, nie
          wspominajac juz o "obiektywnej " prawdzie( te banaly wypisuje powodowany
          wdziecznoscia za Panski wyklad o "normach stosowanych przez media w
          demokratycznym swiecie").
          Wracajac do naszego, konkretnego przypadku. W artykule o ktorym jest ten watek,
          nie zauwazylem niczego tendencyjnego, nie zauwazylem jakichs manipulacji ze
          strony autora. Nie wydaje mi sie tez, ze podniesienie sprawy donosicielstwa
          jest brutalna ingerencja w "znany i akceptowany przez czytelnikow obraz
          historii Polski" (Pan zapewne widzi to inaczej i niemieszka wytlumaczyc mi na
          czym polegaja manipulacje autora). Donosicielstwo Panie Euromirze to zjawisko
          wystepujace wspolczesnie, wystepujace w przeszlosci i (miejmy nadzieje, ze
          rzadziej dzieki takim publikacjom jak ta w GW) w przyszlosci. Donosicielstwo w
          czasie wojny mialo nieco inny, tragiczniejszy w swoich skutkach wymiar, ale
          tchorzliwa zasada pozostaje niezmieniona. Dla nikogo fakt wystepowania tego
          zjawiska nie jest czyms nowym, nie moze byc czyms zaskakujacym czy
          obrazoburczym.
          Przypuszczajac atak na GW w zwiazku z podjeciem, spopularyzowaniem przez nia
          tematu donosicielstwa, postepuje Pan jak i osoby o podobnych Panu
          pogladach,kontraproduktywnie, a przynajmniej nierozwaznie i przyznam szczerze,
          ze rozczarowany jestem.
          Pozdrawiam Pana
          i.

          • Gość: EUROMIR Re: WEDLUG WZOROW JAK Z PRL - DO PANA INSTITORISA IP: *.cm-upc.chello.se 29.10.03, 20:29
            Mily Panie Institorisie,

            aby rozmowa miedzy nami mogla sie odbyc - stawiam jeden warunek. Prosze Pana o
            ponowne odczytanie mego postu.
            Czemu ?
            Otoz od akapitu zaczynajacego sie slowami :

            "Wracajac do naszego konkretnego przypadku..."

            ...pisze Pan zupelnie nie do mnie, i nie na temat. Skoro pomylil Pan adresata,
            prosze o potwierdzenie i umotywowanie, czemu uwagi ponizej, skierowane sa do
            mnie. Przeciez nie stanowia odpowiedzi na zadne z zadanych przeze mnie pytan.
            Ani polemiki z tresciami, ktore w poscie do Pana zawarlem.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • institoris1 Re: WEDLUG WZOROW JAK Z PRL - DO PANA INSTITORISA 30.10.03, 12:37
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Mily Panie Institorisie,
              >
              > aby rozmowa miedzy nami mogla sie odbyc - stawiam jeden warunek. Prosze Pana
              o
              > ponowne odczytanie mego postu.
              > Czemu ?
              > Otoz od akapitu zaczynajacego sie slowami :
              >
              > "Wracajac do naszego konkretnego przypadku..."
              >
              > ...pisze Pan zupelnie nie do mnie, i nie na temat. Skoro pomylil Pan
              adresata,
              > prosze o potwierdzenie i umotywowanie, czemu uwagi ponizej, skierowane sa do
              > mnie. Przeciez nie stanowia odpowiedzi na zadne z zadanych przeze mnie pytan.
              > Ani polemiki z tresciami, ktore w poscie do Pana zawarlem.
              >
              > Pozdrawiam Pana :
              >
              > Euromir

              Szanowny Panie Euromirze,

              w swoim poscie postawil Pan szereg zarzutow pod adresem GW, podpierajac je
              dwoma konkretnymi przykladami (sprawa Jedwabnego i pojedynczym artykulem o
              Powstaniu).
              Odnosnie Jedwabnego udzielilem Panu odpowiedzi, o ogolnych zarzutach z Pana
              strony pisalem rowniez (kontowersyjne tematy, wybiorczosc tychze). Podobnie jak
              Pan powolalem sie rowniez na pojedynczy artykul ( ktory tak a propos jest
              tematem tego watku)i doprawdy nie potrafie dostrzec zasadnosci Panskich
              zarzutow, jakobym pisal nie na temat.

              Pozdrawiam Pana
              i.
      • gini Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 13:50
        institoris1 napisał:

        > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo tam
        jeszcze
        >
        > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
        > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne jest.

        *******Czekam wiec na pochwale roznych Mankow i polishamow, ktorzy pisza o
        Zydach tylko w zlym kontekscie.Skoro to obyczajne, to czemuz ich krytykowac za
        antysemityzm.


        Trzeba
        >
        > wprowadzic zasade rownego dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w
        > rachunkach to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak przykladowo pismak
        > jakis wysmazy tekst o przewadze brunetek nad blondynkami, to taka GW nie ma
        > obowiazku zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie. Albo, ze
        > spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..zwolennicy margaryny maja prawo
        > przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom tez przyda sie cos na
        > otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj popieram postulat nurniego i uwazam, ze
        > autorom przeroznym nalezy z gory okreslic tematy, na jakie pisac beda. Dosc
        tej
        >
        > samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i zdrowej rownowagi.
        >
        *****A czy nie zastanawiasz sie dlaczego jakas gazeta pisze tylko
        jednostronnie, bo chyba jest w tym jakis cel.
        Druga sprawa to czy nie uwazasz, ze promowanie przykladow postaw pozytywnych
        moze przyniesc tez troche pozytku, bo samo podanie przykladu zlego i
        skrytykowanie go nie wystarczy, mysle, ze podanie przykladow pozytywnych
        mogloby przyniesc wiele dobrego, bo skads trzeba czerpac jakies dobre wzory.
        Ale skad gdy te dobre postawy sa przemilczane, a naswietlane tylko te zle.
        Pozdrawiam
        • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 14:03
          Ależ gini, dlatego właśnie ND ma niewielu czytelników, bo sprawy przedstawia
          jednostronnie. Podobnie jakaś tam Nasza Polska, czy inne piśmidła. Za to GW
          jest ceniona (a co za tym idzie kupowana) za obiektywizm i rzetelność. Ludzie
          dziś na byle co ciężko zarobionych pieniędzy nie wydają, a sprzedaż gazety
          świadczy o zaufaniu do niej.

          Snajper.
        • snajper55 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 14:04
          gini napisała:

          > institoris1 napisał:
          >
          > > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo tam
          > jeszcze
          > >
          > > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
          >
          > > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne jest.
          >
          > *******Czekam wiec na pochwale roznych Mankow i polishamow, ktorzy pisza o
          > Zydach tylko w zlym kontekscie.Skoro to obyczajne, to czemuz ich krytykowac
          za
          > antysemityzm.
          >
          >
          > Trzeba
          > >
          > > wprowadzic zasade rownego dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w
          > > rachunkach to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak przykladowo pism
          > ak
          > > jakis wysmazy tekst o przewadze brunetek nad blondynkami, to taka GW nie m
          > a
          > > obowiazku zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie. Albo, ze
          > > spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..zwolennicy margaryny maja pr
          > awo
          > > przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom tez przyda sie cos
          > na
          > > otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj popieram postulat nurniego i uwazam, ze
          > > autorom przeroznym nalezy z gory okreslic tematy, na jakie pisac beda. Dos
          > c
          > tej
          > >
          > > samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i zdrowej rownowagi.
          > >
          > *****A czy nie zastanawiasz sie dlaczego jakas gazeta pisze tylko
          > jednostronnie, bo chyba jest w tym jakis cel.
          > Druga sprawa to czy nie uwazasz, ze promowanie przykladow postaw pozytywnych
          > moze przyniesc tez troche pozytku, bo samo podanie przykladu zlego i
          > skrytykowanie go nie wystarczy, mysle, ze podanie przykladow pozytywnych
          > mogloby przyniesc wiele dobrego, bo skads trzeba czerpac jakies dobre wzory.
          > Ale skad gdy te dobre postawy sa przemilczane, a naswietlane tylko te zle.
          > Pozdrawiam
        • institoris1 Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 18:55
          gini napisała:

          > institoris1 napisał:
          >
          > > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo tam
          > jeszcze
          > >
          > > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
          >
          > > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne jest.
          >
          > *******Czekam wiec na pochwale roznych Mankow i polishamow, ktorzy pisza o
          > Zydach tylko w zlym kontekscie.Skoro to obyczajne, to czemuz ich krytykowac
          za
          > antysemityzm.

          Manka juz kiedys pochwalilem (link do ciekawych zdjec podrzucil)

          > *****A czy nie zastanawiasz sie dlaczego jakas gazeta pisze tylko
          > jednostronnie, bo chyba jest w tym jakis cel.
          > Druga sprawa to czy nie uwazasz, ze promowanie przykladow postaw pozytywnych
          > moze przyniesc tez troche pozytku, bo samo podanie przykladu zlego i
          > skrytykowanie go nie wystarczy, mysle, ze podanie przykladow pozytywnych
          > mogloby przyniesc wiele dobrego, bo skads trzeba czerpac jakies dobre wzory.
          > Ale skad gdy te dobre postawy sa przemilczane, a naswietlane tylko te zle.

          jasne gini masz racje. Tylko wytlumacz mi prosze jak promowac postawy pozytywne
          w tym wypadku? (rozumiem, ze postawa pozytywna to tutaj nie donosic). Wymienic
          ich wszystkich z nazwiska?, zacytowac donosy, ktorych nie napisali?

          pozdrawiam
          i.
          • gini Re: slusznym postulatom nalezy sie poparcie 29.10.03, 19:15
            institoris1 napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > institoris1 napisał:
            > >
            > > > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo t
            > am
            > > jeszcze
            > > >
            > > > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspe
            > ktywy
            > >
            > > > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne je
            > st.
            > >
            > > *******Czekam wiec na pochwale roznych Mankow i polishamow, ktorzy pisza o
            >
            > > Zydach tylko w zlym kontekscie.Skoro to obyczajne, to czemuz ich krytykowa
            > c
            > za
            > > antysemityzm.
            >
            > Manka juz kiedys pochwalilem (link do ciekawych zdjec podrzucil)
            > ))))Co tak slabo, trzeba pochwalic cala dzialanosc.
            > > *****A czy nie zastanawiasz sie dlaczego jakas gazeta pisze tylko
            > > jednostronnie, bo chyba jest w tym jakis cel.
            > > Druga sprawa to czy nie uwazasz, ze promowanie przykladow postaw pozytywny
            > ch
            > > moze przyniesc tez troche pozytku, bo samo podanie przykladu zlego i
            > > skrytykowanie go nie wystarczy, mysle, ze podanie przykladow pozytywnych
            > > mogloby przyniesc wiele dobrego, bo skads trzeba czerpac jakies dobre wzor
            > y.
            > > Ale skad gdy te dobre postawy sa przemilczane, a naswietlane tylko te zle.
            >
            > jasne gini masz racje. Tylko wytlumacz mi prosze jak promowac postawy
            pozytywne
            >
            > w tym wypadku? (rozumiem, ze postawa pozytywna to tutaj nie donosic).
            Wymienic
            > ich wszystkich z nazwiska?, zacytowac donosy, ktorych nie napisali?
            >
            > pozdrawiam
            > i.

            I znow sie nie rozumiemy chyba.
            Ja pisalam o proporcjach, jezeli wciaz i wciaz pisze sie o postawach zlych,to w
            koncu ludzie zastanawiaja sie dlaczego, jaki w tym cel.
            Wez pod uwage, ze wiadomosc o nagrodzie im.
            Karskiego przyznanej Sendlerowej, gazeta podala krotka depesze jedynie o
            donosicielstwie jest duzy artykul.
            Wiec nawet jak jest okazja do promowania tych postaw, bo chyba przyznanie
            nagrody to jakas tam okazja, to sie ich nie promuje, tylko daje krotka depesze
            i czesc.

            "Często słyszymy w USA o ?polskim antysemityzmie?, ale jest także czas aby
            mówić o tej drugiej stronie medalu" - powiedziała dodając, że trzeba stale
            przypominać zachowanie Polaków w czasie wojny takie jakie, jakiego przykład
            dała Irena Sendlerowa"

            Tomasz Zalewski (PAP) wak/

            I to jest chyba to co chce powiedziec, ze duzo jest o antysemityzmie i w USA i
            na lamach GW a malo tej drugiej strony medalu.
            Pisales cos ,ze znam sie na rachunkach troche ironicznie.
            Ale zwroc uwage, ze sama Sendlerowa nie zrobilaby nic!!!
            Moglaby uratowac najwyzej kilka osob, a nie 2500.
            Tu sie chyba zgodzisz, z tym, ze sama pisala, ze do uratowania jednego dziecka
            potrzebna byla pomoc 10 osob, wiec dlaczego to przemilczac, podkreslac to co
            zle.
            Pozdrawiam

      • nurni institoris1 29.10.03, 17:54
        institoris1 napisał:

        > tak wiec i ja niniejszym postulaty pp. gini, nurni, nostromo i kogo tam
        jeszcze
        >
        > popieram. Nie moze tak byc, ze sprawy przerozne z jednej tylko perspektywy
        > przedstawiane sa. To przeciez nie przystoi, a nawet i nieobyczajne jest.
        Trzeba
        >
        > wprowadzic zasade rownego dostepu tematow do mediow (gini dobra jest w
        > rachunkach to niech sprecyzuje). Nie moze tak byc, ze jak przykladowo pismak
        > jakis wysmazy tekst o przewadze brunetek nad blondynkami, to taka GW nie ma
        > obowiazku zamiescic takze tekstu o tym, ze jest akurat odrotnie. Albo, ze
        > spozywanie masla jest zdrowsze niz margaryny..zwolennicy margaryny maja prawo
        > przeczytac o tym, ze ich opcja jest sluszna, a maslakom tez przyda sie cos na
        > otrzezwienie. Szeczegolnie tutaj popieram postulat nurniego i uwazam, ze
        > autorom przeroznym nalezy z gory okreslic tematy, na jakie pisac beda. Dosc
        tej
        >
        > samowoli na koszt spoleczenstwa, prawdy i zdrowej rownowagi.

        nie rozumiem
        chyba chodzilo o to by bylo smiesznie

        ale nie da sie sprowadzic rzeczy do absurdu
        a nawet jesli...

        to nie nazywajmy takiego historyka historykiem
        dziennikarza dziennikarzem itd itd

        nazywajmy go propagandysta tudziez lobbysta

        i z glowy sad
        • institoris1 Re: institoris1 29.10.03, 19:01
          nurni napisał:


          > nie rozumiem
          > chyba chodzilo o to by bylo smiesznie
          >
          > ale nie da sie sprowadzic rzeczy do absurdu
          > a nawet jesli...
          >
          > to nie nazywajmy takiego historyka historykiem
          > dziennikarza dziennikarzem itd itd
          >
          > nazywajmy go propagandysta tudziez lobbysta
          >
          > i z glowy sad

          to nie tak, to zarzuty wobec GW i autorki ksiazki w kontekscie tresci tejze sa
          absurdalne. Mnie tam smiesznie nie jest.
          • nurni Re: institoris1 29.10.03, 19:07
            institoris1 napisał:

            > to nie tak, to zarzuty wobec GW i autorki ksiazki w kontekscie tresci tejze
            sa
            > absurdalne.

            dalej nie rozumiem
            to ze sa absurdalne pisalem w swoim liscie

            domagalem sie i domagac sie bede pewnej symetrii
            ta z kolei jak czytalem bardzo Cie rozsmieszyla

            teraz czytam ze nie jest Ci do smiechu

            ...nie rozumiem
            • institoris1 Re: institoris1 29.10.03, 19:35
              nurni napisał:

              > institoris1 napisał:
              >
              > > to nie tak, to zarzuty wobec GW i autorki ksiazki w kontekscie tresci tejz
              > e
              > sa
              > > absurdalne.
              >
              > dalej nie rozumiem
              > to ze sa absurdalne pisalem w swoim liscie
              >
              > domagalem sie i domagac sie bede pewnej symetrii
              > ta z kolei jak czytalem bardzo Cie rozsmieszyla
              >
              > teraz czytam ze nie jest Ci do smiechu
              >
              > ...nie rozumiem

              zjawisko o ktorym mowa bylo i jest (chyba?) jednoznaczne. Nie sadze, zeby
              domaganie sie symetrii akurat w tym przypadku wnosilo cokolwiek. Odebralem jako
              probe relatywizacji z Twojej strony.
              • nurni ??? 29.10.03, 19:42
                institoris1 napisał:

                > zjawisko o ktorym mowa bylo i jest (chyba?) jednoznaczne. Nie sadze, zeby
                > domaganie sie symetrii akurat w tym przypadku wnosilo cokolwiek. Odebralem
                jako
                >
                > probe relatywizacji z Twojej strony.

                niech nie opuszcza cie nigdy pogarda
                dla szpiclow katow i tchorzy

                piszac ze gardze wszystkimi szpiclami zapewne cos relatywizuje
                moze rozmywam a moze stosuje moralnosc kalego

                w ktorym miejscu?????
                • snajper55 Relatywizacja. 30.10.03, 01:16
                  Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że rozumiem o co chodziło institorisowi.
                  Co prawda ja bym tego nie nazwał relatywizacją.

                  Kiedyś, za komuny, krytyka była dławiona sławnym wołaniem towarzyszy: krytyka
                  tak, ale konstruktywna. Podobnie odbieram w tym wątku te wołania o odpowiednie
                  proporcje. Tak więc, towarzysze, krytyka tak, ale w odpowiednich proporcjach.
                  Tylko czym zrównoważyć te donosy, nurni ? Tysiącami ludzi, którzy donosów nie
                  pisali ? A może pogadanką, jacy to Polacy są wspaniali, religini i
                  bezgrzeszni ? A może kolejną laurką na cześć JPII, kolejnym jego pomnikiem czy
                  ulicą nazwaną jego imieniem ? A co zrównoważy Jedwabne ? Może zamiast drzewek,
                  sadźmy od razu całe puszcze ? Jeden Żyd uratowany - jedna puszcza zasadzona.
                  Mało ? Kompleksy jeszcze nie nasycone ? Można jeszcze gwiazdy nmazywać
                  nazwiskami zasłuzonych Polakw. Może to w końcu ukoi >patriotyczne serduszka< i
                  nie będą one już protestować, gdy także o ciemnych kartach polskiej historii
                  ktoś będzie chciał napisać ?

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
                  • nurni Re: Relatywizacja. 30.10.03, 11:14
                    wykladasz sie Snajperze

                    dodatkowo Ty ciagle piszesz o Zydachsmile)))

                    nie mam czasu stukne wieczorem

                    pozdrawiam
                  • nurni Re: Relatywizacja. 30.10.03, 21:18
                    snajper55 napisał:

                    > Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że rozumiem o co chodziło
                    institorisowi.
                    > Co prawda ja bym tego nie nazwał relatywizacją.
                    >
                    > Kiedyś, za komuny, krytyka była dławiona sławnym wołaniem towarzyszy:
                    krytyka
                    > tak, ale konstruktywna. Podobnie odbieram w tym wątku te wołania o
                    odpowiednie
                    > proporcje. Tak więc, towarzysze, krytyka tak, ale w odpowiednich
                    proporcjach.
                    > Tylko czym zrównoważyć te donosy, nurni ?

                    niczym

                    Twoje poszukiwania jakichkolwiek uzasadnien dla dzialan szpiclow
                    sa fatalnie zaadresowane

                    nigdy nie probowalem i raczej nie mam takiego zamiaru
                    by wymyslac jakiekolwiek usprawiedliwienia

                    ale fakt faktem
                    znam doskonale specjalistow od takiego obracania kota ogonem
                    i tu na forum i w gazecie wyborczej

                    wiec jesli chcesz...smile


                    > Tysiącami ludzi, którzy donosów nie
                    > pisali ? A może pogadanką, jacy to Polacy są wspaniali, religini i
                    > bezgrzeszni ? A może kolejną laurką na cześć JPII, kolejnym jego pomnikiem
                    czy
                    > ulicą nazwaną jego imieniem ?

                    sadzisz ze istnieje taka potrzeba
                    jakis front obrony kapusiow?

                    piszesz ten list na pewno do mnie????

                    > A co zrównoważy Jedwabne ?

                    wszedzie widzisz Zydow

                    pragne Cie zapewnic a kto wie moze i uspokoic
                    kazda prostytutka jest qrwa
                    a dopiero potem brunetka czy blondynka

                    nic mi nie wiadomo by ksiazka pani E miala opisywac tylko brunetki
                    bylo by to przyznasz ...trcohe dziwne

                    > Może zamiast drzewek,
                    > sadźmy od razu całe puszcze ? Jeden Żyd uratowany - jedna puszcza zasadzona.
                    > Mało ? Kompleksy jeszcze nie nasycone ? Można jeszcze gwiazdy nmazywać
                    > nazwiskami zasłuzonych Polakw.

                    nie wiem po co sprowadzasz prosta rzecz do absurdu
                    od mieszania gowna z prawda mamy tu ceska

                    nasza historia swietnie broni sie sama
                    i tyle w temacie kompleksow


                    Może to w końcu ukoi >patriotyczne serduszka&
                    > #60 i
                    > nie będą one już protestować, gdy także o ciemnych kartach polskiej historii
                    > ktoś będzie chciał napisać ?

                    jestem w stanie zrozumiec te protesty choc ich nie podzielam
                    ale...

                    to nie ja marginalizowalem zasieg donosicielstwa
                    to nie ja przy okazji ksiazki pani E krzycze o polowaniu na czarownice
                    i to nie ja oskarzam pania Engelking o dzialanie z najnizszych pobudek
                    nienawisc koltunstwoi co tam jeszcze AM byl pisal

                    punkt widzenia nie zmienil mi sie po zmianie miejsca siedzenia
                    i tylko tyle rozni mnie od redaktorow GW

                    nie mam "moich" kapusiow i "swoich" szpicli

                    jesli pisze ze kazdy kapus zasluguje na potepienie
                    to gdzie tu hipokryzja czy podwojne standarty?
                    co ja tu relatywizuje??????????

                    sa kapusie rowni i rowniejsi????
                    a kto tak wymyslil i czym to uzasadnial?

                    tytul Twego postu pozostawiam bez zmian:
                    relatywizacja
                • institoris1 Re: ??? 30.10.03, 12:53
                  cdn... ?
                  Autor: nurni
                  Data: 28.10.2003 23:54 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Smutne jest oczywiście również to, że tego rodzaju podłość w przytłaczającej
                  większości przypadków nie została ukarana.

                  ------------------------------------------------

                  nabralem duzej ochoty do kupna tej ksiazki
                  "podlosc ktora nigdy nie zostala ukarana"

                  ksiazka oparta na faktach
                  ktorych podwazanie nie ma zadnego sensu

                  =======================================
                  zgadza sie
                  ==========================================

                  tylko...
                  moze doczekamy wreszcie osadzenia podlosci
                  ktora rozgrywala sie znacznie tyle ze pozniej

                  GW ma wybitne zaslugi w ochranianiu TW komunistycznej esbecji
                  moze kiedys pani Barbara Engelking napisze i o tym

                  meldunki Mroziewicza Maleszki i pomniejszego sortu kapusiow
                  moze nie wszystko splonelo w ogniu " historycznego kompromisu"

                  nie znam zadnego powodu dla ktorego ksiazka taka mialaby nie powstac
                  tak jak nie bardzo rozumiem protesty przeciw tej pierwszej

                  nie warto bronic skurwysynow tylko dlatego ze byli Polakami
                  jak i nie warto bronic Zydow Ukraincow czy Eskimosow
                  ktorzy takimi samymi skurwielami byli

                  ===================================================
                  zgadza sie
                  ================================================

                  pozwolilem sobie rozdzielic Twoj post, jednoczesnie zgadzajac sie z kazda z
                  tych rozdzielonych czesci (przy czym ostatnie stwierdzenie zaliczam do czesci
                  pierwszej)
                  Niezgoda na to, by te dwie czesci wystepowaly razem bo:

                  - podnoszac kwestie donosicielstwa osob zwiazanych z GW w kontekscie artykulu,
                  ktory sie w tejze GW ukazal, podwazasz automatycznie wiarygodnosc tresci
                  zawartych w ksiazce i artykule, a takze kwestionujesz moralne prawo GW do
                  zajmowania sie akurat tym tematem (choc zastrzegasz, ze tak nie jest)

                  -piszac o nienapisanej ksiazce pani Engelking stawiasz (mniej lub bardziej
                  mimowolnie) pytanie, dlaczego akurat temat donosicielstwa w odniesieniu do
                  czasow wojny, a nie nam blizszych, sila rzeczy bardziej nas zajmujacych,
                  stawiajac tym samym (albo stwarzajac pole do spekulacji) pod znakiem zapytania
                  rzetelnosc autorki jako naukowca

                  -domagasz sie kompleksowego podejscia do zagadnienia (slusznie), tylko, ze nie
                  zapominajmy, ze od czegos trzeba rozpoczac, a im sprawa glosniejsza, tym
                  szybciej doczekamy sie szerszych opracowan (I tutaj widze pozytywna role GW,
                  jako szeroko w Polsce dostepnego medium, ktore trudny temat podjelo)

                  -zjawisko donosicielstwa jest zjawiskiem o tyle jednoznacznie negatywnym, ze
                  akurat w tym wypadku mnozenie przykladow nie ma wiekszego wplywu na sama ocene
                  zjawiska; tym bardziej dziwi (w domysle) zarzut przeciwko pani Engelking, a
                  posrednio GW

                  -Twoj post wpisal sie swoja wymowa w szereg innych w tym watku wyrazonych,
                  negatywnych opinii o GW, co wedle mojego odczucia (w sposob zamierzony lub
                  nie), powoduje, ze oddalamy sie od tematu jakim jest donosicielstwo,
                  koncentrujac sie na sprawach czesciowo, albo zupelnie innych.

                  Pisze oczywiscie o tym jak ja to odebralem (w polaczeniu z niektorymi innymi
                  postami)i nie mam najmniejszego zamiaru przesadzac o tym, jakie byly Twoje
                  intencje.

                  • nurni Re: ??? 30.10.03, 21:22
                    institoris1 napisał:

                    > Niezgoda na to, by te dwie czesci wystepowaly razem bo:
                    >
                    > - podnoszac kwestie donosicielstwa osob zwiazanych z GW w kontekscie
                    artykulu,
                    > ktory sie w tejze GW ukazal, podwazasz automatycznie wiarygodnosc tresci
                    > zawartych w ksiazce i artykule, a takze kwestionujesz moralne prawo GW do
                    > zajmowania sie akurat tym tematem (choc zastrzegasz, ze tak nie jest)

                    ksiazka /ktorej jeszcze nie znam/
                    idealnie lokuje sie w moim poczuciu sprawiedliwosci
                    nie ma przebaczenia dla szpiclow i tchorzy

                    to jedno

                    a po drugie
                    zastrzegam ze tak nie jest z bardzo prostego powodu
                    bardzo latwo wylac dziecko z kapiela
                    licytujac sie pochodzeniem wyznaniem czy legitymacjom delatorow
                    jakby moglo to COKOLWIEK tu zmienic

                    pisalem wyzej kapus to kapus
                    chyba nie trzeba rozwijac

                    > -piszac o nienapisanej ksiazce pani Engelking stawiasz (mniej lub bardziej
                    > mimowolnie) pytanie, dlaczego akurat temat donosicielstwa w odniesieniu do
                    > czasow wojny, a nie nam blizszych, sila rzeczy bardziej nas zajmujacych,
                    > stawiajac tym samym (albo stwarzajac pole do spekulacji) pod znakiem
                    zapytania
                    > rzetelnosc autorki jako naukowca

                    byloby dobrze gdybys znalazl jakis dowod na potwierdzenie powyzszego
                    i jesli wolno podpowiedziec:
                    nalepiej gdyby byl to dowod w postaci moich slow

                    brak takiego sugerowalby raczej
                    ze spekulujesz o SWOICH a nie moich spekulacjach

                    > -domagasz sie kompleksowego podejscia do zagadnienia (slusznie), tylko, ze
                    nie
                    > zapominajmy, ze od czegos trzeba rozpoczac, a im sprawa glosniejsza, tym
                    > szybciej doczekamy sie szerszych opracowan (I tutaj widze pozytywna role GW,
                    > jako szeroko w Polsce dostepnego medium, ktore trudny temat podjelo)

                    akurat to nie jest jakas czarna plama

                    polskie panstwo podziemne "rozwiazywalo" czestokroc ten problem
                    ale nie o tym chce napisac

                    podjecie tematu zdrady i donosicielstwa
                    zasluguje tylko na pochwale /wreszcie!/
                    sam material /tylko na podstawie krotkiej notki w GW/
                    jest niewatpliwie oparty na dokumentach a nie mitach

                    tu chyba zgadzamy sie bez dlaszego mielenia ozorem

                    > -zjawisko donosicielstwa jest zjawiskiem o tyle jednoznacznie negatywnym, ze
                    > akurat w tym wypadku mnozenie przykladow nie ma wiekszego wplywu na sama
                    ocene
                    > zjawiska; tym bardziej dziwi (w domysle) zarzut przeciwko pani Engelking, a
                    > posrednio GW

                    bardzo mnie cieszy Twoja deklaracja
                    ze kazdy delator to gnida

                    nie dla kazdego to jest takie oczywiste


                    > -Twoj post wpisal sie swoja wymowa w szereg innych w tym watku wyrazonych,
                    > negatywnych opinii o GW, co wedle mojego odczucia (w sposob zamierzony lub
                    > nie), powoduje, ze oddalamy sie od tematu jakim jest donosicielstwo,
                    > koncentrujac sie na sprawach czesciowo, albo zupelnie innych.

                    moj list byl bezwstydna pochwala mojej zadzy odwetu i napietnowania
                    wszystkich szpiclow

                    powtorze:
                    wszystkich szpiclow

                    > Pisze oczywiscie o tym jak ja to odebralem (w polaczeniu z niektorymi innymi
                    > postami)i nie mam najmniejszego zamiaru przesadzac o tym, jakie byly Twoje
                    > intencje.

                    namawiam goraco do dalszych poszukiwan

                    slowa sa tu czesto gowno warte
                    a doswiadczeni hucpiarze pisza :ja tak sobie tylko zartowalem

                    w zadnym momencie nie zakpilem z ksiazki pani E czy z niej samej
                    co zreszta bardzo latwo sprawdzic nie szukajac daleko

                    a co do intencji...
                    odczuwam w Twoim liscie zaniepokojenie

                    dlatego na wszelki wypadek spytam wprost:
                    czy zgadzasz sie ze mna ze nie moze byc grubej krechy dla zadnych szpiclow
                    czy na pewno tak sadzisz?

                    ustalmy przynajmniej to

                    pozdrawiam
                    • institoris1 Re: ??? 01.11.03, 01:01
                      (fragmenty, stwierdzenia, co do ktorych nie mam nic do dodania pominalem)


                      nurni napisał:

                      > > -piszac o nienapisanej ksiazce pani Engelking stawiasz (mniej lub bardziej
                      >
                      > > mimowolnie) pytanie, dlaczego akurat temat donosicielstwa w odniesieniu do
                      >
                      > > czasow wojny, a nie nam blizszych, sila rzeczy bardziej nas zajmujacych,
                      > > stawiajac tym samym (albo stwarzajac pole do spekulacji) pod znakiem
                      > zapytania
                      > > rzetelnosc autorki jako naukowca

                      > byloby dobrze gdybys znalazl jakis dowod na potwierdzenie powyzszego
                      > i jesli wolno podpowiedziec:
                      > nalepiej gdyby byl to dowod w postaci moich slow
                      > brak takiego sugerowalby raczej
                      > ze spekulujesz o SWOICH a nie moich spekulacjach

                      przyznalem to juz w poprzednim poscie, moge jeszcze raz- jasne, ze bylo to
                      naciagane
                      (wystawilem sie w jakims celu; w tym wypadku mam jasna deklaracje z Twojej
                      strony, inni tez sobie moga przeczytac /przemyslec/)


                      > a co do intencji...
                      > odczuwam w Twoim liscie zaniepokojenie
                      >
                      > dlatego na wszelki wypadek spytam wprost:
                      > czy zgadzasz sie ze mna ze nie moze byc grubej krechy dla zadnych szpiclow
                      > czy na pewno tak sadzisz?
                      >
                      > ustalmy przynajmniej to
                      >
                      > pozdrawiam

                      "gruba krecha" nie jest dokladnie tym tematem, ktory planowalem podniesc w tym
                      watku, ale jako, ze scisle sie z nim wiaze, wiec tym chetniej pare moich
                      przemyslen na ten temat.
                      Dostrzegalem dwie sensowne mozliwosci rozwiazania problemu. Pierwsza- spakowac
                      cale to szpiclowsko-komunistyczne gowno na statek i zatopic w rowie marianskim
                      i jednoczesnie pod grozba sankcji karnych zabronic publicznego powolywania sie
                      na jakiekolwiek akta bezpieki.
                      Druga- otworzyc wszystkie archiwa natychmiast i bez zadnych ograniczen z
                      jednoczesnym ogloszeniem amnestii (tzn. ze nie byloby zadnych innych sankcji
                      procz samego upublicznienia).
                      Zadna z nich nie byla oczywiscie optymalna.
                      Pierwsza rownoznaczna bylaby z odmowieniem wszystkim tym, ktorzy cierpieli
                      prawa do moralnej satysfakcji, rownoznaczna z przymuszeniem tych ludzi do
                      poniesienia kolejnych ofiar w imie dania nam wszystkim (lacznie z tymi, ktorzy
                      ich krzywdzili) szansy (mniej lub bardzej czytelnie sformuowanej)na przyszlosc.
                      Wiazaloby sie to z bezkarnoscia tych wielu, ktorzy w zadnej innej sytuacji na
                      bezkarnosc nie mogliby liczyc(i nie zasluguja na zadne wybaczenie), ale byloby
                      rownoczesnie szansa dla wielu, zerwac radykalnie ze swoja przeszloscia
                      (zapewniam, ze osob takich byloby wiele).

                      W drugim przypadku mielibysmy do czynienia z paradoksalna sytuacja, gdzie same
                      akta zbrodniczej, manipulujacej i nie trzymajacej sie zadnych cywilizowanych
                      zasad instytucji zyskalyby sila rzeczy, nienalezny im statut dokumentow godnych
                      zaufania. To, ze ofiara padlaby jakas liczba niewinnych osob nie wymaga chyba
                      szerszych opisow. Rodziny osob niechlubnie zasluzonych moglyby poniesc
                      nieadekwatne wysoka (niekiedy calkowicie niezasluzona) kare, mielibysmy do
                      czynienia z trzesieniem ziemi w poszczegolnych srodowiskach, mozliwe, ze nawet
                      z czesciowym zachwianiem funkcjonalnosci panstwa. Niewatpliwa korzyscia byloby
                      napietnowanie moralnych zbrodniarzy, niewatpliwie zaspokojona zostalaby
                      potrzeba sprawiedliwosci i satysfakcji osob skrzywdzonych (w ogolniejszym
                      sensie mozna tu mowic o nas wszystkich jako o skrzywdzonych). Dla osob
                      ujawnionych takie radykalne rozwiazanie byloby w efekcie koncowym rowniez
                      korzystne.

                      W obu przypadkach zaistnialaby szansa na uformowanie sie w miare normalnej
                      sceny politycznej, w obu przypadkach nie mielibysmy do czynienia z mechanizmem
                      tworzenia sie nieformalnych grup zlozonych z osob zainteresowanych
                      niedopuszczeniem do upublicznienia akt bezpieki (dla jasnosci- daleki jestem od
                      sytuowania takich grup po jednej tylko stronie politycznej). I co
                      najwazniejsze, dokonalibysmy radykalnego przelomu takze i w tej dziedznie zycia
                      spolecznego, wchodzac z czysta karta w okres przemian. Dodam jeszcze, ze
                      mielismy do dyspozycji Kosciol, ktory mogl wziasc na siebie role katalizatora w
                      zapewne burzliwym, ale krotkotrwalym wrzeniu w narodzie.

                      Wybrany zostal oczywiscie wariant inny, charakteryzujacy sie wszystkimi
                      niedogodnosciami o ktorych pisalem wczesniej i jednoczesnie nie rozwiazujacy
                      nabrzmialego problemu. Stala sie rzecz najgorsza z mozliwych, a mianowicie
                      zostala zachowana ciaglosc "kurewskiego" procederu. Od czasu przelomu
                      popelniono niezliczona ilosc przestepstw, czynow moralnie podejrzanych, matactw
                      itp., ktore swoje bezposrednie zrodlo maja w komunistycznej, nierozliczonej
                      (lub nieprzekreslonej) przeszlosci. W proceder ten wciagniete zostalo nastepne
                      (moje z lat 60-tych)pokolenie, wciagniete zostana kolejne (czego sie obawiam, a
                      czego jestem nieomal pewny). Coraz bardziej oddala sie model panstwa
                      obywatelskiego, opartego na wzajemnym zaufaniu na lini panstwo-polityka-
                      obywatel, zamieniajac sie w powszechne zniechecenie do sfery publicznej,
                      nieodparcie zmierzajace w strone nihilizmu(wlasciwie to moglbym w tym miejscu
                      podjac zamierzony przeze mnie temat, ale jakos odeszly mnie dzisiaj checi).

                      pozdrawiam

                      P.S. winny jestem jeszcze odpowiedz- przekonaj mnie jakie korzysci bedzie mialo
                      panstwo i ja z mojego "tak" (pomijajac oczywiscie Twoje osobiste)
                      • nurni Re: ??? 01.11.03, 11:07
                        institoris1 napisał:

                        > Wybrany zostal oczywiscie wariant inny, charakteryzujacy sie wszystkimi
                        > niedogodnosciami o ktorych pisalem wczesniej i jednoczesnie nie rozwiazujacy
                        > nabrzmialego problemu. Stala sie rzecz najgorsza z mozliwych, a mianowicie
                        > zostala zachowana ciaglosc "kurewskiego" procederu. Od czasu przelomu
                        > popelniono niezliczona ilosc przestepstw, czynow moralnie podejrzanych,
                        matactw
                        >
                        > itp., ktore swoje bezposrednie zrodlo maja w komunistycznej, nierozliczonej
                        > (lub nieprzekreslonej) przeszlosci. W proceder ten wciagniete zostalo
                        nastepne
                        >
                        > (moje z lat 60-tych)pokolenie, wciagniete zostana kolejne (czego sie
                        obawiam, a
                        >
                        > czego jestem nieomal pewny).
                        wlasciwie to moglbym w tym miejscu
                        > podjac zamierzony przeze mnie temat, ale jakos odeszly mnie dzisiaj checi).
                        >
                        > pozdrawiam


                        diabel podobno tkwi w szczegolach
                        ale wobec tak duzej wspolnoty naszych obserwacji
                        nie bedzie mial tu prawie nic do roboty

                        wiec tylko jedno:

                        >
                        > P.S. winny jestem jeszcze odpowiedz- przekonaj mnie jakie korzysci bedzie
                        mialo
                        >
                        > panstwo i ja z mojego "tak" (pomijajac oczywiscie Twoje osobiste)

                        wydaje mi sie ze czesciowo udzieliles sobie juz odpowiedzi
                        piszac wyzej:

                        > Coraz bardziej oddala sie model panstwa
                        > obywatelskiego, opartego na wzajemnym zaufaniu na lini panstwo-polityka-
                        > obywatel, zamieniajac sie w powszechne zniechecenie do sfery publicznej,
                        > nieodparcie zmierzajace w strone nihilizmu

                        otoz chodzi wlasnie o to by nie zatriumfowalo zlo
                        nie mamy innego wyjscia jak stale upominac sie
                        by kasta politykow zaczela wreszcie na nasze zaufanie zaslugiwac

                        oddanie pola nic przeciez /triuzm/ nie zalatwi
                        malo tego nie wierze w krokodyle lzy politykow
                        ze oto zerwane zostaly wiezi i identyfikacja rzadzonych z rzadzacymi

                        kasta politykow jak kazda inna kasta juz ze swojej natury
                        nie jest zdolna do dzialan samooczyszczajacych
                        poza pozorowanymi ruchami ktore nie naruszaja ich interesow

                        "tylko" tyle znaczy Twoj czy moj glos

                        celowo pomijam w calym /przydlugim juz/ wywodzie
                        takie pierdulki jak prawda moralnosc czy etyka

                        to nacisk opinii publicznej wymusil niedawno
                        ustawe o ujawnieniu majatkow naszych przedstawicieli
                        ustawe ktora wobec oporu wiekszosci w sejmie przejsc nie miala prawa

                        taki przyklad ktory rzucam teraz z glowy


                        pozdrawiam i dziekuje za ciekawy list
    • superbomba Spójszmy prawdzie w oczy 29.10.03, 12:54
      współpracowalismy z Hitlerem i teraz trzeba za to przeprosić i przestać sie
      udawać za jedyne ofiary.
    • karlin Dla Gini - trochę wyjaśnień 29.10.03, 13:19
      W roku pańskim 1489 dwóch inkwizytorów wyznaczonych przez Innocentego VIII na
      obszar Niemiec, dominikanie Henricus Institoris (Heinrich Kraemer) oraz Jacob
      Sprenger napisali sławną pracę "Młot na czarownice".

      Początki były jednak trudne. Cytuję:

      "Na pierwszy ogień miały pójść tyrolskie czarownice. Niestety - ogień nie
      zapłonął. Doszczętnie wykpiony i upokorzony profesor Institor został odesłany
      tam, skąd przyszedł, zaś za sprawą biskupa Bresci watykańska kancelaria
      otrzymała list charakteryzujący fanatycznego inkwizytora jako «na skutek
      starczego uwiądu całkowicie zdziecinniałego»."

      Na uwagę zasługuje również szczególny stosunek Autorów do kobiet. Cytat
      z "Młota na Czarownice":

      "niewiasta jest tylko niedoskonałym zwierzęciem (...) Niewiasta jest tedy zła z
      natury, rychlej bowiem traci zaufanie do swej wiary i rychlej wyrzeka się jej,
      to zaś stanowi podstawę uprawiania czarów"
      -------------------------------------------------------------

      smile

      Pzdr

      k.


      • institoris1 Re: Dla Gini - trochę wyjaśnień 29.10.03, 18:09
        karlin napisał:

        > W roku pańskim 1489 dwóch inkwizytorów wyznaczonych przez Innocentego VIII na
        > obszar Niemiec, dominikanie Henricus Institoris (Heinrich Kraemer) oraz Jacob
        > Sprenger napisali sławną pracę "Młot na czarownice".
        >
        Wspolautorstwo Sprengera jest przez wielu historykow kwestionowane i obecnie
        poglad, ze jedynym i wlasciwym autorem jest sam Institoris jest juz prawie
        obowiazujacy.
        pozdrawiam
        i.
    • andrzejg Re: "(...)tarz pan złoty Hitler... 29.10.03, 15:43
      Barbara Engelking pisze: "Donosicielstwo i inne formy kolaboracji w czasie
      wojny były - nie tylko w Polsce - jednym ze sposobów zachowania się w sytuacji
      okupacji, jedną z twarzy społeczeństwa.

      Odmienną twarz pokazywali ci wszyscy, którzy nie bacząc na koszty, często
      ryzykując utratę życia, stawiali Niemcom opór cywilny i zbrojny. Które oblicze
      narodu było prawdziwsze czy bardziej reprezentatywne - nie sposób rozstrzygnąć".

      -------------------------------------------------------------------------


      Skoro książka powstała na podstawie udokumentowanych donosów, to
      nie można mieć do autorki żadnych zastrzeżeń.Wybrała sobie temat,
      napisała i do czytelnika nalezy decyzja o jej przeczytaniu.
      Zainteresowała mnie przytoczona wypowiedż autorki,a szczególnie
      słowa 'nie sposób rozstrzygnąć'.W ten sposób poddaje w wątpliwość
      zaangazowanie Polaków w walkę z okupantem.Myslę ,że łatwo jest to
      do rozstrzygnięcia - wystarczy policzyć liczbę donosów i ofiar,
      bo faktów pomocy drugiemu człowiekowi raczej sie nie dokumentowało.
      Ponadto nie rozumiem dlaczego pisze o narodzie ,skoro przedwojenna
      Polska była wielonarodowa.


      Padły tu głosy o dziwnej polityce GW wobec historii Polski i o
      tendencyjnych publikacjach.Też odnoszę takie wrażenie.Widzę działania
      GW idące w kierunku wybielania działań Niemców , choć nie zawsze dzieje
      się to kosztem Polaków.


      A.
      • gini Re: Ciekawostka dla Institorisa 29.10.03, 17:54
        Ciekawostka dla Istitorisa

        forum.jewish.org.pl//read.php?f=1&i=36355&t=36355
        Zerknij sobie i poczytaj Zydow, ktorzy program o ratowaniu, Zydow, przez
        Polakow potraktowali jako atak, jako napasc.
        Jakby nie bylo, czesc ich rodzicow pewnie przezyla dzieki Polakom jak pan
        ambasador, czy tez babcia z jednego forumowiczow.
        Ale on podsumowal krotko, ona nie uwaza tego za bohaterstwo, wiec i on nie musi.
        Pisze sie tu duzo o antysemityzmie.Ja gdy czytam wypowiedzi tamtych panstwa
        zastanawiam sie skad w nich tyle nienawisci do Polakow, skad tyle agresji.
        Widac, ze pilnie studiuja pana Grossa i o tej drugiej stronie medalu pamietac
        nie chca.
        Czy takie jednostronne traktowanie historii do czegos pozytywnego doprowadzi,
        moim zdaniem raczej nie.
        Ty pewnie uwazasz, ze to przyniesie jakies korzysci, moze wymienisz co osiagna
        i Polacy i Zydzi.
        Czy uwazasz, ze po tym co tu czytam, czy gdyby doszlo do sytuacji takiej, ze
        widzialabym Araba , ktory leje jakiegos Zyda to pospieszylabym z pomoca?Po co
        mialabym nadstawiac glowe zeby pozniej uznano mnie za wspolsprawce pobicia.
      • pan.scan Tak juz sie złożyło Andrzeju, że od co najmniej 29.10.03, 18:44
        150 lat pewna część społeczeństwa pisze "naród" o WSZYSTKICH mieszkańcach ziemi
        między (aktualnie) Wisłą i Odrą.

        andrzejg napisał:
        Ponadto nie rozumiem dlaczego pisze o narodzie ,skoro przedwojenna Polska była
        wielonarodowa.
        • pan.scan Odrą i Bugiem oczywiście n/t 29.10.03, 18:50
          • andrzejg Re: Odrą i Bugiem oczywiście n/t 01.11.03, 12:11
            Ale ta ksiazka i analiza donosów dotyczy Polski z okresu wojny,
            czyli praktycznie o przedwojennym przekroju narodowosciowym z licznymi
            mniejszoscimi.Ponadto badania obejmuja okręg Warszawski i w zwoązku z tym
            czy mozna ich wyniki uogólniac?

            Było jak było ,ludzie tacy są,ale nieuprawnione jest poddawania pod wątpliwosc
            walki z okupantem narodu mieszkającego pomiedzy (teraz) Odrą i Bugiem, a tym
            własnie jest pytanie o przewagę którejs z cech - donosicielstwa i oporu.

            To jest tak jak z posłem (chyba Dornem) ,który wychodząc na mównicę
            mówi ,że on nie powie o Janiku - kłamca , złodziej ...itd , ale powie...


            Pozdr.
            A.
    • Gość: pamawa Do p. Snajpera, p. Gini i innych IP: *.infonet.gze.pl 29.10.03, 17:52
      1.Napisales Snajperze:
      "Dlatego skoro zamieszcza się na paczkach papierosów ostrzeżenia przed
      szkodliwością palenia, należy też na nich zamieszczać informacje przeciwne. Na
      przykład: palenie daje dużo przyjemności i nie szkodzi zdrowiu. Tak dla
      równowagi."
      Odpowiadam:
      Po pierwsze, moze dlatego, ze jak sam zauwazysz - przy odrobinie dystansu do
      swojej wypowiedzi, w napisie na ktory sie powolujesz nie ma stwierdzenia o
      braku przyjemnosci w paleniu papierosow - wiec nie ma czego rownowazyc.
      Po drugie, bo palenie rzeczywiscie szkodzi zdrowiu i o tym wiedziec powinni
      rowniez wszyscy palacy ale w koncu to oni sami decyduja czy kupic i zapalic
      (oczywiscie wolnosc ta nie dotyczy nieletnich i to nie dlatego, ze zli dorosli
      zabraniaja im na zlosc nieszkodliwej przyjemnosci). Zaprzeczanie byloby wiec
      tutaj ewidentnym klamstwem a nie tylko domniemanym.

      2. Poniewaz stawiasz po raz kolejny powazne zarzuty wobec p. Gini (Ani), tym
      razem jednak motywujac to konkretnymi faktami, postanowilem i ja zabawic sie w
      detektywa i je sprawdzic.
      Napisales:
      >Gini bezczelnie kłamie na temat tego, co GW zamieszcza, a co pomija
      >milczeniem.
      > Wielokrotnie już jej to udowadniałem linkami.

      A we wczesniejszym liscie zacytowales list gini:
      > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antysemic
      > ki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.

      >Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.

      >Dora Kacnelson nie żyje
      >www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html

      >Ja, Dora Kacnelson...
      >www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html

      >Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.

      >Snajper.

      Przytaczam tresc pierwszego artykulu Gazety Wyborczj:

      "Dora Kacnelson nie żyje
      czar 07-07-2003, ostatnia aktualizacja 07-07-2003 19:28
      1 lipca w Berlinie zmarła Dora Kacnelson, slawistka, badaczka twórczości Adama
      Mickiewicza, autorka prac o żołnierzach powstań listopadowego i styczniowego.
      Wydała m.in. książki "Z dziejów polskiej pieśni powstańczej XIX w. Folklor
      powstania styczniowego", "Rok 1863 na Polesiu Kijowskim" i "Skazani za lekturę
      Mickiewicza". Miała 82 lata. Urodziła się w Białymstoku w spolonizowanej
      rodzinie żydowskiej. Po wojnie mieszkała w ZSRR, w tym przez 40 lat w
      Drohobyczu. Protestowała przeciwko wywiezieniu fresków Schulza przez instytut
      Yad Vashem do Izraela. W 2001 r. wyjechała do Berlina."
      Moje uwagi:
      I.Artykul, wlasciwie skromna notke napisal ... byc moze anonimowy czeladnik -
      uczen, stazysta, dyzurny redaktor a moze ktos inny, zupelnie przypadkowy.
      Sprawe potraktowano sztampowo. Zadna ze slaw Gazety Wyborczej nie uwazala
      widac, aby wziac pioro we wlasne rece i potraktowac rzecz powazniej.
      II. Z tekstu niewiele dowiadujemy sie o jej dzialalnosci a juz prawie zupelnie
      nic o jej barwnym i niezwyklym zyciu.
      III. Stwierdzenie, ze urodzola sie w spolonizowanej rodzinie zydowskiej, brzmi
      dwuznacznie o ile nawet jest wrecz nieprawdziwe - sama p. Dora Kacnelson
      przedstawiala sie jako "polska zydowka urodzona w 1921 w Bialymstoku".
      Wnioski koncowe:
      Uproszczajac, P. Gini napisala "ani slowa" (czyli inaczej - zero). Mogla
      napisac "prawie ani slowa" (czyli inaczej - w przyblizeniu zero). Pomylila sie
      wiec niewiele ale jednak.
      Szanowny Snajper podal dwa watki - z tego, pierwszy juc ocenilismy jako nieco
      watpliwy a drugi jest nieprawdziwy (niestety), bo jak nietrudno sprawdzic
      artykul byl napisany grubo przed smiercia p. Dory.
      Kto wiec po czyms takim ma sie ze wstydu spalic?
      Nie czuje sie na silach to rozstrzygac, chyba szkoda kogokolwiek - tym
      bardziej, ze stosy i tak w postach zbyt czesto plona.
      Ps.
      Korzystajac z okazji przypomne fragment drugiego artykulu autorstwa Antoniego
      Buchnera:
      " Dobroć, która wychodzi poza ramy rodziny, narodu czy kraju, która realizuje
      się w czynach bezpośrednio niosących pomoc - to rzadkość. "

      Pozdrawiam.
      • gini Re: Do p. Snajpera, p. Gini i innych 29.10.03, 18:05
        Gość portalu: pamawa napisał(a):

        > 1.Napisales Snajperze:
        > "Dlatego skoro zamieszcza się na paczkach papierosów ostrzeżenia przed
        > szkodliwością palenia, należy też na nich zamieszczać informacje przeciwne.
        Na
        > przykład: palenie daje dużo przyjemności i nie szkodzi zdrowiu. Tak dla
        > równowagi."
        > Odpowiadam:
        > Po pierwsze, moze dlatego, ze jak sam zauwazysz - przy odrobinie dystansu do
        > swojej wypowiedzi, w napisie na ktory sie powolujesz nie ma stwierdzenia o
        > braku przyjemnosci w paleniu papierosow - wiec nie ma czego rownowazyc.
        > Po drugie, bo palenie rzeczywiscie szkodzi zdrowiu i o tym wiedziec powinni
        > rowniez wszyscy palacy ale w koncu to oni sami decyduja czy kupic i zapalic
        > (oczywiscie wolnosc ta nie dotyczy nieletnich i to nie dlatego, ze zli
        dorosli
        > zabraniaja im na zlosc nieszkodliwej przyjemnosci). Zaprzeczanie byloby wiec
        > tutaj ewidentnym klamstwem a nie tylko domniemanym.
        >
        > 2. Poniewaz stawiasz po raz kolejny powazne zarzuty wobec p. Gini (Ani), tym
        > razem jednak motywujac to konkretnymi faktami, postanowilem i ja zabawic sie
        w
        > detektywa i je sprawdzic.
        > Napisales:
        > >Gini bezczelnie kłamie na temat tego, co GW zamieszcza, a co pomija
        > >milczeniem.
        > > Wielokrotnie już jej to udowadniałem linkami.
        >
        > A we wczesniejszym liscie zacytowales list gini:
        > > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antys
        > emic
        > > ki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.
        >
        > >Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.
        >
        > >Dora Kacnelson nie żyje
        > >www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html
        >
        > >Ja, Dora Kacnelson...
        > >www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html
        >
        > >Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.
        >
        > >Snajper.
        >
        > Przytaczam tresc pierwszego artykulu Gazety Wyborczj:
        >
        > "Dora Kacnelson nie żyje
        > czar 07-07-2003, ostatnia aktualizacja 07-07-2003 19:28
        > 1 lipca w Berlinie zmarła Dora Kacnelson, slawistka, badaczka twórczości
        Adama
        > Mickiewicza, autorka prac o żołnierzach powstań listopadowego i styczniowego.
        > Wydała m.in. książki "Z dziejów polskiej pieśni powstańczej XIX w. Folklor
        > powstania styczniowego", "Rok 1863 na Polesiu Kijowskim" i "Skazani za
        lekturę
        > Mickiewicza". Miała 82 lata. Urodziła się w Białymstoku w spolonizowanej
        > rodzinie żydowskiej. Po wojnie mieszkała w ZSRR, w tym przez 40 lat w
        > Drohobyczu. Protestowała przeciwko wywiezieniu fresków Schulza przez instytut
        > Yad Vashem do Izraela. W 2001 r. wyjechała do Berlina."
        > Moje uwagi:
        > I.Artykul, wlasciwie skromna notke napisal ... byc moze anonimowy czeladnik -
        > uczen, stazysta, dyzurny redaktor a moze ktos inny, zupelnie przypadkowy.
        > Sprawe potraktowano sztampowo. Zadna ze slaw Gazety Wyborczej nie uwazala
        > widac, aby wziac pioro we wlasne rece i potraktowac rzecz powazniej.
        > II. Z tekstu niewiele dowiadujemy sie o jej dzialalnosci a juz prawie
        zupelnie
        > nic o jej barwnym i niezwyklym zyciu.
        > III. Stwierdzenie, ze urodzola sie w spolonizowanej rodzinie zydowskiej,
        brzmi
        > dwuznacznie o ile nawet jest wrecz nieprawdziwe - sama p. Dora Kacnelson
        > przedstawiala sie jako "polska zydowka urodzona w 1921 w Bialymstoku".
        > Wnioski koncowe:
        > Uproszczajac, P. Gini napisala "ani slowa" (czyli inaczej - zero). Mogla
        > napisac "prawie ani slowa" (czyli inaczej - w przyblizeniu zero). Pomylila
        sie
        > wiec niewiele ale jednak.
        > Szanowny Snajper podal dwa watki - z tego, pierwszy juc ocenilismy jako nieco
        > watpliwy a drugi jest nieprawdziwy (niestety), bo jak nietrudno sprawdzic
        > artykul byl napisany grubo przed smiercia p. Dory.
        > Kto wiec po czyms takim ma sie ze wstydu spalic?
        > Nie czuje sie na silach to rozstrzygac, chyba szkoda kogokolwiek - tym
        > bardziej, ze stosy i tak w postach zbyt czesto plona.
        > Ps.
        > Korzystajac z okazji przypomne fragment drugiego artykulu autorstwa Antoniego
        > Buchnera:
        > " Dobroć, która wychodzi poza ramy rodziny, narodu czy kraju, która realizuje
        > się w czynach bezpośrednio niosących pomoc - to rzadkość. "
        >
        > Pozdrawiam.


        Dodam od siebie:
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html
        Ja szukalam informacji pani Dory , w normalnym serwisie gazety.Wiadomosc z
        krociutka notatka ukazala sie gdzies w dziale ksiazki...
        Nic dziwnego, ze jej nie znalazlam.
        Dzieki za pomoc, z tym,ze to i tak nic nie da.Gini wg snajpera jest bardzo zla
        i glupia, i to jedno co umie napisac.
        Pozdrawiam serdecznie
        • n0str0m0 jestem zagorzalym antysemita 29.10.03, 18:28
          jak rowniez
          (jak sie okazuje)
          zwolennikiem pinoczeta

          a to wszystko dzieki dygresjom czynionym przez panow i panie
          co nie potrafia sie skupic na temacie
          (i ja nie pomagam, skrotami piszac)

          o co chodzi?
          o to co bodaj scan sam przypomnial
          o ZACHOWANIU PROPORCJI
          lub jej braku niestety
          w wykonaniu gazety

          ksiazka to pretekst
          sam pewnie przeczytam
          z uwaga podobna tej gdy czytam
          "przy szabasowych swiecach"

          a gazeta...
          (tu czesc i slawa euromirowi za trafny post)
          meczy konia
          i przestac nie potrafi

          nostromo
      • snajper55 Re: Do p. Snajpera, p. Gini i innych 30.10.03, 01:33
        Gość portalu: pamawa napisał(a):

        > 1.Napisales Snajperze:
        > "Dlatego skoro zamieszcza się na paczkach papierosów ostrzeżenia przed
        > szkodliwością palenia, należy też na nich zamieszczać informacje przeciwne. Na
        > przykład: palenie daje dużo przyjemności i nie szkodzi zdrowiu. Tak dla
        > równowagi."
        > Odpowiadam:
        > Po pierwsze, moze dlatego, ze jak sam zauwazysz - przy odrobinie dystansu do
        > swojej wypowiedzi, w napisie na ktory sie powolujesz nie ma stwierdzenia o
        > braku przyjemnosci w paleniu papierosow - wiec nie ma czego rownowazyc.
        > Po drugie, bo palenie rzeczywiscie szkodzi zdrowiu i o tym wiedziec powinni
        > rowniez wszyscy palacy ale w koncu to oni sami decyduja czy kupic i zapalic
        > (oczywiscie wolnosc ta nie dotyczy nieletnich i to nie dlatego, ze zli dorosli
        > zabraniaja im na zlosc nieszkodliwej przyjemnosci). Zaprzeczanie byloby wiec
        > tutaj ewidentnym klamstwem a nie tylko domniemanym.

        Takich kłamliwych zaprzeczeń oczekują niektóre osoby zabierające głos w tym
        wątku. Zarzuty, że GW nie przedstawia pełnego spektrum poglądów na temat
        Jedwabnego, to nic innego jak oczekiwanie, że GW napisze także kłamstwo, że
        Żydów w J mordowali Niemcy. To jest właśnie dokładnie odpowiednik napisu na
        paczce papierosów, że palenie nie szkodzi zdrowiu. Jak pełne spektrum poglądów,
        to dawajmy pełne spektrum, razem z fałszywimi opiniami. Bo np w przypadku J
        jedynie fałszywe opinie są w stanie zadowolić >patriotyczne serduszka<.

        > 2. Poniewaz stawiasz po raz kolejny powazne zarzuty wobec p. Gini (Ani), tym
        > razem jednak motywujac to konkretnymi faktami, postanowilem i ja zabawic sie w
        > detektywa i je sprawdzic.
        > Napisales:
        > >Gini bezczelnie kłamie na temat tego, co GW zamieszcza, a co pomija
        > >milczeniem.
        > > Wielokrotnie już jej to udowadniałem linkami.
        >
        > A we wczesniejszym liscie zacytowales list gini:
        > > nawet po smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa, zeby nie ten antys
        > emicki nasz dziennik, to tez nikt by nic nie wiedzial.
        >
        > >Dla gini nawet cudza śmierć jest okazją do kłamstwa.
        >
        > >Dora Kacnelson nie żyje
        > >www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20748,1562903.html
        >
        > >Ja, Dora Kacnelson...
        > >www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,776286.html
        >
        > >Ktoś uczciwy po czymś takim by się ze wstydu spalił.
        >
        > >Snajper.
        >
        > Przytaczam tresc pierwszego artykulu Gazety Wyborczj:
        >
        > "Dora Kacnelson nie żyje
        > czar 07-07-2003, ostatnia aktualizacja 07-07-2003 19:28
        > 1 lipca w Berlinie zmarła Dora Kacnelson, slawistka, badaczka twórczości Adama
        > Mickiewicza, autorka prac o żołnierzach powstań listopadowego i styczniowego.
        > Wydała m.in. książki "Z dziejów polskiej pieśni powstańczej XIX w. Folklor
        > powstania styczniowego", "Rok 1863 na Polesiu Kijowskim" i "Skazani za lekturę
        > Mickiewicza". Miała 82 lata. Urodziła się w Białymstoku w spolonizowanej
        > rodzinie żydowskiej. Po wojnie mieszkała w ZSRR, w tym przez 40 lat w
        > Drohobyczu. Protestowała przeciwko wywiezieniu fresków Schulza przez instytut
        > Yad Vashem do Izraela. W 2001 r. wyjechała do Berlina."
        > Moje uwagi:
        > I.Artykul, wlasciwie skromna notke napisal ... byc moze anonimowy czeladnik -
        > uczen, stazysta, dyzurny redaktor a moze ktos inny, zupelnie przypadkowy.
        > Sprawe potraktowano sztampowo. Zadna ze slaw Gazety Wyborczej nie uwazala
        > widac, aby wziac pioro we wlasne rece i potraktowac rzecz powazniej.
        > II. Z tekstu niewiele dowiadujemy sie o jej dzialalnosci a juz prawie zupelnie
        > nic o jej barwnym i niezwyklym zyciu.
        > III. Stwierdzenie, ze urodzola sie w spolonizowanej rodzinie zydowskiej, brzmi
        > dwuznacznie o ile nawet jest wrecz nieprawdziwe - sama p. Dora Kacnelson
        > przedstawiala sie jako "polska zydowka urodzona w 1921 w Bialymstoku".
        > Wnioski koncowe:
        > Uproszczajac, P. Gini napisala "ani slowa" (czyli inaczej - zero). Mogla
        > napisac "prawie ani slowa" (czyli inaczej - w przyblizeniu zero). Pomylila sie
        > wiec niewiele ale jednak.
        > Szanowny Snajper podal dwa watki - z tego, pierwszy juc ocenilismy jako nieco
        > watpliwy a drugi jest nieprawdziwy (niestety), bo jak nietrudno sprawdzic
        > artykul byl napisany grubo przed smiercia p. Dory.
        > Kto wiec po czyms takim ma sie ze wstydu spalic?
        > Nie czuje sie na silach to rozstrzygac, chyba szkoda kogokolwiek - tym
        > bardziej, ze stosy i tak w postach zbyt czesto plona.
        > Ps.
        > Korzystajac z okazji przypomne fragment drugiego artykulu autorstwa Antoniego
        > Buchnera:
        > " Dobroć, która wychodzi poza ramy rodziny, narodu czy kraju, która realizuje
        > się w czynach bezpośrednio niosących pomoc - to rzadkość. "
        >
        > Pozdrawiam.

        Widzę, że nie zwróciłeś uwagi, co napisała gini. A napisała ona >nawet po
        smierci Dory Kacnelson nie napisali ani slowa<.

        1. Po pierwsze, napisała >nawet po śmierci<. Tak więc jest to stwierdzenie, że
        GW nie pisała o Dorze oraz NAWET po jej śmierci nie napisała ani słowa. Moimi
        linkami udowodniłemm gini że kłamała, iż GW nie napisała o Dorze po jej
        smierci - bo napisała. Pokazałem też, że o Dorze pisała także wcześniej, tak
        więc pisanie >NAWET po śmierci< jest kłamstwem podwójnym.

        2. Gini napisała >nie napisali ani slowa<. Jest to ewidentne kłamstwo, czego
        dowodzi jeden z moich linków. Możesz sobie analizować jakie to były słowa, ile
        ich było i czy były napisane przez artystę, czy przez wyrobnika. Nie zmienisz w
        ten sposób FAKTU, że słowa te zostały napisane. Nie zmienisz w ten sposób
        FAKTU, że gini podle skłamała.

        Pozdrawiam

        Snajper.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka