Dodaj do ulubionych

Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bieruta?

10.12.08, 10:43
Wyawalenie prof. Marczuka za zaproszenie prof. J.R.Nowaka
na wykład kłamstw Grossa?

Ważniejsze nożyczki na Aquie?
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 11:54
      Zapros profesora na swoja uczelnie.
    • institoris1 Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 13:36
      szach0 napisał:

      > Wyawalenie prof. Marczuka za zaproszenie prof. J.R.Nowaka
      > na wykład kłamstw Grossa?
      >
      > Ważniejsze nożyczki na Aquie?

      jest szansa na link? Poprosze.
      • pan.scan Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 13:54
        wyborcza.pl/1,75248,6029398,Jerzy_R__Nowak_we_Wroclawiu_persona_non_grata.html

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6032214,Nowak_polegl__dyrektor_Marczak_w_tarapatach.html

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6040200,O_Nowaku___list_do_profesora_Tadeusza_Marczaka.html
        • vicky17 Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 16:43
          Niesamowite,ze tacy wielcy i madrzy naukowcy boja sie jakiejkolwiek
          "konfrontacji" z kims tak malym jak prof.Nowak. Smiech pusty czlowieka ogarnia
          jakie w Polsce panuje sredniowiecze. Przy was Salem ze swoimi czarownicami to
          byl renesans postepu i tolerancji. Moze jak ktoremus starczy kasy to sie
          przejedzie na odlegly od was Columbia University,gdzie nie bano sie zaprosic
          kogos rownie kontrowersyjnego jak Ahmadinejad a ten nawet ich nie pogryzl tylko
          sie wypowiedzial na tematy luzne.
          Jesli instytucja naukowa w rzekomo wolnym kraju boi sie wolnosci slowa to taka
          instytucja nie jest niczym innym tylko prymitywnym i zasciankowym urzedem ,gdzie
          nepotyzm i komusze posluszenstwo krzewi tzw.wolnosc slowa.
          Brawa dla Wroclawia i jej dzielnych rycerzy postepu naukowego.
          • rycho7 Chciec kazdy moze 10.12.08, 17:34
            vicky17 napisała:

            > Niesamowite,ze tacy wielcy i madrzy naukowcy boja sie jakiejkolwiek
            > "konfrontacji" z kims tak malym jak prof.Nowak.

            To jednak nie taki problem.

            Naukowcy zapraszajac komiwojazera farmaceutycznego korzystaja z pomieszczen
            utrzymywanych z podatkow, dysponuja swoim czasem oplacanym z podatkow.

            Otoz to wykorzystywanie podatkow do propagowania tresci "nieslusznych" jest
            niewlasciwe. Ta niewlasciwosc wykazali koledzy profesorom.

            Nikt nie zabrania profesorom zaproszenia Nowaka do siebie do domu. Moga
            ewentualnie wynajac za SWOJE pieniadze sale w pobliskiej remizie strazackiej.
            Najlepiej po weselu, przed sprzataniem.

            Srodowisko naukowe zwyczajowo "konfrontuje" sie pisemnie. Pan Nowak moze sobie
            poczytac prace naukowcow sprzeczne z jego tezami. Nie sadze aby fubkcjonowal on
            w bialej/czarnej plamie. Pan Nowak moze wykazac, ze profesorowie sa dyletantami
            i domagac sie leczenia jedynie przez profesorow psychiatrii. Chciec kazdy moze.
            Hasz najbardziej.
          • g-48 Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 19:14
            Wy tam w USA tez macie uniwersytety w ktorych wykladaja
            taksowkarze/Fischer/pasazerowie lodzi podwodnych/
            Pochodzi z ubogiej, robotniczej rodziny, ojciec był krawcem, matka
            szwaczką. Rodzice rozstali się, gdy miał pół roku – ojciec Florian
            opuścił rodzinę, a przyszły premier nigdy potem nie utrzymywał z nim
            kontaktu. Matka wychowywała go w duchu religijnym – zgodnie z jej
            życzeniem był przez pewien czas ministrantem.

            Po ukończeniu szkoły zawodowej rozpoczął pracę w Zakładach Przemysłu
            Lniarskiego w Żyrardowie, naukę kontynuował wieczorowo w Technikum
            Elektroenergetycznym. Odbył służbę wojskową na okręcie podwodnym ORP
            Bielik.
            Czy nie doszly magister Kwasniewski
            Pochodzi z ubogiej, robotniczej rodziny, ojciec był krawcem, matka
            szwaczką. Rodzice rozstali się, gdy miał pół roku – ojciec Florian
            opuścił rodzinę, a przyszły premier nigdy potem nie utrzymywał z nim
            kontaktu. Matka wychowywała go w duchu religijnym – zgodnie z jej
            życzeniem był przez pewien czas ministrantem.

            Po ukończeniu szkoły zawodowej rozpoczął pracę w Zakładach Przemysłu
            Lniarskiego w Żyrardowie, naukę kontynuował wieczorowo w Technikum
            Elektroenergetycznym. Odbył służbę wojskową na okręcie podwodnym ORP
            Bielik.
            Nasz "kochany" Aleksander Stolzman niedoszly magister

            Wykłady w Stanach Zjednoczonych
            7 marca 2006 Kwaśniewski został gościnnym profesorem w Edmund A.
            Walsh School of Foreign Service gdzie prowadzi wykłady na temat
            demokratyzacji Europy Wschodniej, współczesnej polityki europejskiej
            i stosunków europejsko-amerykańskich. W waszyngtońskim Georgetown
            University Kwaśniewski opowiadał między innymi o integracji
            europejskiej i Gazociągu Północnym[12].
            Czy tez Prof.Wladyslaw Bartoszewski
            Absolwent Gimnazjum im. św. Stanisława Kostki w Warszawie (1937)
            oraz Liceum Humanistycznego Towarzystwa Wychowawczo-
            Oświatowego "Przyszłość" w Warszawie. Maturę zdał w 1939. Od
            października 1941 do początku 1944 studiował polonistykę na tajnym
            Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. W grudniu 1948
            został przyjęty na trzeci rok polonistyki na Wydziale Humanistycznym
            UW. Studia zostały przerwane aresztowaniem w grudniu 1949 i
            pięcioletnim pobytem w więzieniu. W listopadzie 1958 został przyjęty
            na studia polonistyczne na Wydziale Filologicznym UW w trybie
            eksternistycznym. Złożył na ręce prof. Juliana Krzyżanowskiego pracę
            magisterską, jednak decyzją rektora UW został w październiku 1962
            skreślony z listy studentów. Posiada nieformalny[2] tytuł profesorski
            [1] nadany mu decyzją rządu Bawarii, gdzie wykładał na
            uniwersytetach w latach 1983-1990.
            Kto chce z tym pultala gadac?





            • rycho7 Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 19:45
              g-48 napisał:

              > Wy tam

              Koktajl z zyciorysow mocno wali w pustke czaszkowa.
              • g-48 Re: rycho7 10.12.08, 20:41
                A co obrazilem twoich wykladowcow?
                • rycho7 Re: rycho7 10.12.08, 20:53
                  g-48 napisał:

                  > A co obrazilem twoich wykladowcow?

                  Jak wykladali na pulpil to nie latalem z siekiera aby im obciac.

                  W swiecie pozaklerykalnym rzadzi rynek. Placa im to gadaja. Student (zapewne)
                  moze sie czegos dowiedziec od "bylych". Jak sie nie dowiaduje to moze wiecej
                  zaplacic za "lepsza" uczelnie. Moze nawet sie formowac w Opus Dei.
      • pozarski Re: Nikogo nie oburza Świątynia Prawdy im. B. Bie 10.12.08, 14:01
        No tus sie wykazal slepa pzdo inwencja. A samemu poszukac linku nie laska?
    • benek231 Okradanie podatnika przez kk bardziej oburza, 10.12.08, 14:53
      jako ze to terazniejszosc, a nie niemile wspomnienia.

      A sam budynek Palacu Kultury nie powinien wadzic rozsadnemu czlowiekowi.
      • hasz0 Pałac Kutury i Nauki? Metrem pogardzono dla tej ku 10.12.08, 15:08
        ltury i tej nauki zamisat zmierzyć?

        Jak miło Pan Rektor Luty obiecał wszystko zrobić by uczcić świątynię
        prawdy tablicą pamiątkową tuż przy drzwiach Senackiej Komisji
        Dyscyplinarnej obok gabinetu Rektora.

        Tylko ci co zostali strażnikami wiedzy prawdziwej spalili papiery
        o swojej przeszłości i nie ma co wpisać - dlatego nie ma tablicy...
        • hasz0 ale zdjęcia sbeckie rozpoznawali w lot 10.12.08, 15:11
          choć tym się też nie chwalą co już dziś wypada w dobranym
          towarzystwie jak obserwuję te elity
    • aaki wolnośc słowa i prawda wg gazety wybiórczej 10.12.08, 15:44
      jesli nowak glosi rzeczy zakazane przez prawo należy go oskarżyć zgodnie z kk ,jesli zas głosi nieprawdę należało zaprosic na to uniwerstecke spotkanie innych naukowców którzy by obalili jego tezy.
      oczywiscie nałatwiej i najskutecznie jest zamknąc facetowi gębę.
      • hasz0 qrczę zrozum za co oni awansowali 10.12.08, 15:52
        tablica pamiątkowa będzie pod nosem

        na wieczną pamiątkę HAŃBY
        • hasz0 68 r zakłamany jak 70, 80-81, 92, i 2007 10.12.08, 15:56
          kim jesteście ślepcy?
          • hasz0 inteligentni jak PiQ i patriotyczni jak R7 ? 10.12.08, 15:57
            ?
            • rycho7 Re: inteligentni jak PiQ i patriotyczni jak R7 ? 10.12.08, 16:40
              hasz0 napisał:

              > ?

              "Patriotyzm" to laknienie mego miesa armatniego za frajer. Strzyzenie baranow
              przez haszystowskich cwaniaczkow.

              "Patrioto", nie ma kasy nie ma popytu. Jak nie ma popytu to po co mam palcem kiwac?

              W stosunkach oficerskich jest lojalnosc, dwustronna. Jest kontrakt. Oficer
              spelnia swe powinnosci do konca. Wspolczesnie waadza nie zna laciny i "pacta
              sunt servanda" nic jej nie mowi. Lojalnosc jednostronna kupuj sobie pod Nangar
              Kel. Mnie nie oszukasz, niezaleznie od ilosci krzykow, obelg, decybeli, slow.
              Slowa, slowa, slowa.

              Udzial w czynie zbrojnym musi sie obustronnie oplacac. "Patriotom" takze.
              Oddales patriotyczny zlodzieju konfiskaty po 1831 i 1863? A mienie zabuzanskie,
              Dekret Bieruta?
              • hasz0 Re: inteligentni jak PiQ i patriotyczni jak R7 ? 10.12.08, 19:01
                zwróc się po mienie zaburzańskie do czł. PZPR, UB i ich kapusiów
                oraz ich aktualnych obrońców.

                Konfiskaty po 1831 i 1863? To do mnie?
                • hasz0 Re: inteligentni jak PiQ i patriotyczni jak R7 ? 10.12.08, 19:03
                  Wystawiasz sobie fajną cenzurkę IQ.
                  Niczym PiQ szlachetną przenikliwość i kulturę obyczajową...
                  • hasz0 A na temat coś odp.? 10.12.08, 19:04
                    ?
                    • rycho7 Re: A na temat coś odp.? 10.12.08, 19:43
                      hasz0 napisał:

                      > ?

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=88356021&wv.x=2&a=88376132
                      Aktywisci ZMP nie zawitali do Waszej wsi wojujac z analfabetyzmem?
                • rycho7 Re: inteligentni jak PiQ i patriotyczni jak R7 ? 10.12.08, 19:38
                  hasz0 napisał:

                  > zwróc się po mienie zaburzańskie do czł. PZPR, UB i ich kapusiów
                  > oraz ich aktualnych obrońców.

                  A dlaczego? Jest ciaglosc prawna polaczkolandii. Jak ciaglosc zostanie przerwana
                  i IVRP odda Breslau do Reichu to po mienie zwroce sie do Bandery na czele armii
                  pancernej.

                  > Konfiskaty po 1831 i 1863? To do mnie?

                  Do reklamiarza "patriotyzmu". Przodkowie stracili na "patriotyzmie". Niech odda
                  Twoje panstwo. Bo ja bandytow za swoje panstwo nie bede uwazal.
                  • szach0 ciągłość "prawną" wg sądu Steinbach przeciw Pow.Po 10.12.08, 20:11
                    Przy tym nieco wcześniej, dnia 7 marca 1919 roku, Komenda Miasta
                    usunęła Komisariat Milicji Miejskiej, ale opróżnionych pomieszczeń i
                    podwórza nie oddano karmelitom, a przeznaczono je na więzienie
                    wojskowe. Przemocą zabrano klucze od furtki klasztornej, a dla
                    bezpieczeństwa i porządku w więzieniu wprowadzono stałą straż
                    wojskową. Tak bliskie sąsiedztwo klasztoru, a raczej kwater
                    zakonników, z więzieniem nie pozwalało na prowadzenie normalnego
                    życia zakonnego. Podczas spacerów więźniowie bardzo często
                    zachowywali się wyzywająco wykrzykując obraźliwe słowa i
                    przeszkadzając w sprawowaniu liturgii26. Wierni, uczęszczający na
                    liturgię do kościoła karmelitów, prosili zakonników o interwencję u
                    kompetentnych władz.
                    Sprawa przekazania całego klasztoru znalazła swój finał dopiero po
                    II wojnie światowej, tj. w 1945 roku. Wówczas prokurator wojskowy
                    garnizonu lubelskiego, porucznik Lachowicz, poinformował o. Jacka
                    Komenderę OCD, że „zrezygnował z lokalu i pozostawia go do
                    dyspozycji klasztoru”66.

                    Tak też, co jest swoistym paradoksem, decyzją zwykłego
                    prokuratora zakończyła się kwestia nie mogąca znaleźć rozwiązania na
                    samych szczytach władzy II Rzeczypospolitej.

                    1 J. Godlewska, Rząd Gubernialny Lubelski 1867-1918. Przewodnik po
                    zespole, Warszawa-
                    -Łódź 1978, s. 8.

                    • rycho7 Re: ciągłość "prawną" wg sądu Steinbach przeciw P 10.12.08, 20:38
                      szach0 napisał:

                      > Przy tym

                      Nie interesuja mnie haszystowskie konstrukty umyslkowe typu "sądu Steinbach". Sa
                      sady panstw i ewentualnie miedzynarodowe po stosownej ratyfikacji.

                      > Przy tym nieco wcześniej, dnia 7 marca 1919 roku, Komenda Miasta

                      Jeszcze nieco wczesniej cesarz Jozef II odebral swoje nielojalnemu klerowi.
                      en.wikipedia.org/wiki/Joseph_II,_Holy_Roman_Emperor
                      Obecnie czarni bandyci domagaja sie i dostaja majatek "reform jozefinskich" w
                      polaczkolandii.
                    • pan.scan Ty jak zawsze jesteś albo mocno niedoinformowany 10.12.08, 21:01
                      albo rżniesz patriotycznego głupa.

                      1. Powiernictwo Polskie czyli jednoosobowa inicjatywa pisowskiej senator p.Arciszewskiej-Mielewczyk wysłało do niemieckich instytucji oraz polityków konterfekt Steinbach obok żołnierza SS wraz z obelżywą trawestacją jakiegoś powiedzenia Adolfa. Gdyby p. senator robiła sobie takie jajca lokalnie, u siebie w Gdyni - pis z kulawą nogą by się tym nie zainteresował. Skoro ze swoją propagandą poszła do Niemiec - powinna się liczyć z procesem. I tak się stało, Steinbach wytoczyła jej proces z powództwa cywilnego, wyrok jest na tyle łaskawy, że p.senator ma zapłacić 8000 euro kosztów adwokatów reprezentujących p.Steinbach. Przeczytaj całość linku uważnie i wyciągnij wnioski.
                      gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/927312.html

                      2. Trybunał Europejski odrzucił definitywnie roszczenia Powiernictwa Pruskiego uzasadniając to faktem, że w 1945 roku PL nie sprawowała władzy nad terytorium skąd były dokonywane wysiedlenia organizowane przez władze niemiecki. Koniec. Kropka.

                      Jak widzisz spadł Ci jeden problem z Twej steranej życiem głowy albo też, co bardziej prawdopodobne, rację bytu stracił jeden temat Twego forumowego pianobijstwa.
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5790826,Strasburg_oddalil_skarge_Powiernictwa_Pruskiego_przeciw.html
                      • szach0 __________klientyzm kapie Ci z nosa 10.12.08, 22:54
                        jeśli Zeitung na okładce umieszcza karykatury braci
                        z obraźliwym tekstem to mieści się to się wg Ciebie to w kanonie
                        wolności słowa...

                        jesli lewak obraża prezydenta Klausa na Hradczanach takoż...

                        ale córka okupanta Polski ??!

                        O NIE! ONA JEST NA INNYCH PRAWACH w Unii!!!
                        W oczach klęcznikowych.

                        Choć innego zdania jest mecenas Roman Nowosielski, specjalista od
                        prawa międzynarodowego. Twierdzi, że szefowa PP ma rację i ulotka
                        przez nią rozsyłana mieści się w granicach przewidzianych w
                        Europejskiej Konwencji Praw Człowieka."
                        Ty zaś jako "polski lobbysta" masz zdanie takie samo jak kliencki
                        Wojciech Olejniczak, Stefan Niesiołowski itd.
                        Bo R7 musi...Ty nie.

                        %%%%%%%%%%%%%%%%%%##########%%%%%%%%%%%%%Lektura dla Was:
                        "Erika Steinbach przyszła na świat w niedzielę 25 lipca 1943 roku w
                        okupowanej przez Niemców Rumi koło Gdyni. Gdy zaczynała się wojna,
                        rodziców Steinbach jeszcze tu nie było. Jej matka - Erika Christa
                        Grote - urodziła się w styczniu 1922 roku w Bremie, dużym portowym
                        mieście w północno-zachodnich Niemczech. Tutaj w 1900 roku przyszedł
                        na świat także jej ojciec Henrik Grote. Na początku wojny Erika
                        Grote zameldowana była przy Lessingstraße w Berlinie, skąd
                        pochodziła jej matka - babcia Eriki Steinbach - urodzona w 1899 roku
                        Johanna Grote z domu Lottmann.
                        Korzeni w Rumi nie ma też ojciec Eriki Steinbach. Wilhelm Karl
                        Hermann - przed wojną elektryk - urodził się w styczniu 1916 roku w
                        Hanau niedaleko Frankfurtu nad Menem, dziś niespełna 90-tysięcznym
                        mieście. Służbę w Wehrmachcie rozpoczął w 1940 roku we Francji. W
                        Hanau na świat przyszła też w 1887 roku jego matka, Margarette
                        Hermann z domu Becker. Jej mąż, Robert Hermann - dziadek Steinbach -
                        urodził się w 1883 roku w Nowej Rudzie (Neurode) na Śląsku. Podobno
                        z nostalgią wspominał potem o Karkonoszach i Górach Sowich. Śląsk
                        opuścił jednak dobrowolnie jeszcze w trakcie pierwszej wojny
                        światowej. Późniejsze przymusowe wysiedlenia dotknęły jedynie
                        dalszych krewnych Eriki Steinbach.
                        ***
                        Wehrmacht zajął Rumię 12 września 1939 roku. Wkrótce nastał
                        regularny terror okupacyjny: łapanki uliczne, podpalenia, rewizje w
                        domach, egzekucje. Już jesienią 1939 roku tutejszych Polaków zaczęto
                        wysyłać na przymusowe roboty do Rzeszy. Wielu rumian trafiło do
                        obozu koncentracyjnego Stutthof pod Gdańskiem.
                        Wilhelm Hermann, ojciec Eriki Steinbach, przybył do Rumi w 1941 roku
                        jako żołnierz Wehrmachtu. Trafił do służby w 4. Kompanii Szkolnej
                        przy Szkole Strzelców Pokładowych - pomocniczej jednostce ulokowanej
                        na tutejszym lotnisku. Od początku przyjeżdżała do Hermanna
                        narzeczona z Berlina, Erika Grote, księgowa. - To musiała być
                        prawdziwa miłość - mówi Erika Steinbach. - Moja matka zerwała
                        zaręczyny z innym mężczyzną - tłumaczy. Wilhelm Hermann i Erika
                        Grote pobrali się w Rumi 18 stycznia 1943 roku. Panna młoda
                        spodziewała się już wówczas dziecka. Mała Erika niedługo cieszyła
                        się ojcem. Prawdopodobnie w styczniu 1944 roku Hermann trafił na
                        front wschodni. Jego żona była już wtedy po raz kolejny w ciąży i w
                        październiku urodziła drugą córkę.
                        ***
                        W wyniku ofensywy podjętej w połowie stycznia 1945 roku Armia
                        Czerwona przełamała niemiecką obronę na linii Wisły i błyskawicznie
                        dotarła aż do Odry. Na Pomorzu pozostały jeszcze znaczne siły
                        niemieckie, ale ich rozbicie było tylko kwestią czasu. 27 marca - po
                        dwóch tygodniach ciężkich walk - wojskom dowodzonym przez
                        sowieckiego marszałka Konstantego Rokossowskiego udało się opanować
                        także Rumię. Wcześniej wycofujący się Niemcy wysadzili w powietrze
                        hangary tutejszych zakładów lotniczych, wieżę radiostacji i dworzec
                        kolejowy.
                        Hitlerowscy urzędnicy wyjechali. Uciekli prawie wszyscy miejscowi
                        Niemcy. Erika Hermann nie czekała na męża. Razem z dwiema małymi
                        córkami opuściła Rumię drogą morską. Zaprzyjaźniona Kaszubka pomogła
                        jej się jeszcze spakować i dała prowiant na drogę. - Nikt ich nie
                        wypędzał - zarzeka się Teresa Treppa, dziś starsza pani, od dziecka
                        mieszkanka Rumi.
                        Hermann dobrze zrobiła, decydując się na wyjazd. Kiedy weszli
                        Sowieci, zaczęły się gwałty i kradzieże. Rosjanie wywozili nawet
                        tory. Czerwonoarmiści nie odróżniali Niemców od Kaszubów - dla nich
                        wszyscy byli faszystami.
                        ***
                        Hermannowie nigdy nie odwiedzili Rumi. Dziś już nie żyją. Nie
                        pojawiła się tu także Erika Steinbach. Kiedyś tłumaczyła, że nie
                        odczuwa takiej potrzeby. Nie ma żadnych wspomnień związanych z tym
                        miastem. Nie wyklucza jednak, że któregoś dnia tu przyjedzie. Czeka -
                        jak mówi - na spokojniejsze czasy."


                        • pan.scan Flegma przesłoniła Ci zdolność myślenia. 10.12.08, 23:05
                          Bracia moga podać PRYWATNIE Tages Zeitung do sądu, w Polsce albo w Niemczech - w Niemczech duuużo więcej kosztuje. Zamiast to zrobić wolą uciekać się do paragrafu z KK o obrazę majestatu wobec meneli jak Hubert H.
                          Reszta postu nie na temat i od rzeczy, dlatego bez komentarza.

                          PS. W TgZ szło o porównanie ich, zgodnie z prawdą, bo łby takie mają - do kartofli. To jest obraźliwe?

                          # napisał:
                          jeśli Zeitung na okładce umieszcza karykatury braci
                          z obraźliwym tekstem to mieści się to się wg Ciebie to w kanonie
                          wolności słowa...

                        • hasz0 ________też czekasz z nią na "spokojniejsze" czasy 10.12.08, 23:10
                          gdy tacy jak ja wymrą?

                          A polskość ze swą szlachetnością, solidarnością, wiarą,
                          gościnnością, zdolnością do poświęceń i heroizmu w imię
                          uniwersalnych zasad oraz genetyczną odpornością na autorytaryzm z
                          racji historycznych zagrożen od takich sąsiedzkich narodów
                          jest europejskim bezpiecznikiem przed kolejną katastrofą
                          którą kroją narodom świata pokrętnym matactwem i przewrotnością
                          tacy jak Ty.

                          Wyzbyć się polskości - poczynając od lektur naszych noblistów...
                          przez wyszydzenie ostatnich uczciwych historyków po skalanie
                          wszelakich polskich świętości ...czy Bolek wspomniał
                          o Popiełuszce uzurpując sobie zaszczyty i ordery?

                          Przewrotność Bolkiem się mierzy.
                          • hasz0 ________________ Koneczny się kłania prawo i etyka 10.12.08, 23:14
                            "Etyka wyprzedza prawo, a prawo ma być tylko pieczęcią"

                            Rosja i Niemcy czytają to na odwrót. Ty zaś jak Ci wygodnie
                            • rycho7 to jest jedynie poglad a nie prawda 11.12.08, 12:29
                              hasz0 napisał:

                              > "Etyka wyprzedza prawo, a prawo ma być tylko pieczęcią"

                              To jest jedynie poglad, z ktorym na dodatek sie nie zgadzam, ze wzgledu na
                              ukrywane w nim tresci.

                              1. Gojskosc (pojecie ludzkosc ogranicza sie jedynie do Narodu Wybranego) ma nie
                              jedna etyke. Praktycznie kazda grupa ektniczna ma inna etyke. A i wewnatrz grup
                              etnicznych potrafia funkcjonowac jeszcze rozne dintojry.
                              2. Osobniki dominujace w konkretnej grupie etniczej narzucaja etyke wygodna dla
                              siebie. Gdy narzucanie przybiera postac prawa etyka zostaje skodyfikowana jako
                              prawo. Panstwa dazac do uniwersalizmu staraja sie objac rozne grupy etniczne z
                              roznymi etykami. Nastepuje uniwersalizacja prawa i oderwanie go od etyk
                              etnicznych. Szczegolnie jest to widoczne od zakonczenia feudalizmu i
                              wprowadzenia "rownosci wobec prawa".
                              3. Biskup Rzymu w obledzie checi dominowania roi sobie o uniwersalnej
                              (katolickiej) etyce. Uda mu sie to gdy zgodnie z przykazaniem nie zabijaj
                              wyrznie konkurencje.

                              > Rosja i Niemcy czytają to na odwrót. Ty zaś jak Ci wygodnie

                              Ich etniczne etyki roznia sie od "etyk" polskich szlachetkow.

                              Co do mnie to nie jestem panstwem (prawo) ani etnosem (etyka). Masz cos
                              rozsadnego do wyrazenia?
                              • hasz0 Szirak czy Butin, Szreder czy Bandit na co się pow 11.12.08, 15:35
                                ołują?

                                Na etykę?

                                Prawo?

                                Czy nazistowskie interesy narodowe, które tak tępią u Polaków?

                                _________Niech kupują od NAS

                                CO2 z elektrowni dla swoich lasów

                                ___________i płacą NAM

                                rachunek ciągniony za całkowitą dezaktywację elektrowni
                                atomowych.

                                Bo CO2 my zamieniamy zacofaniem na O2

                                a oni naszym wnukom szykują hekatombę piekieł bez wyjścia na 100000
                                lat
                                • hasz0 ______JAK ja tolerować absolwentów prof. TW? 11.12.08, 15:39
                                  którzy mnie rozpoznawali na zdjęciach ubeckich?

                                  Rozumiecie Sziraka i Bandita.
                                  Rozumiecie Butina i Niedzwiedzia

                                  Rozumiecie profesora z 9 klasami

                                  nawet rozumiecie Szredera i SteinBach

                                  ale nie rozumiecie

                                  CO2

                                  i O2

                                  __________Ja rozumiem choć chemii nie miałem na Elektronice
                                  • hasz0 __________A wiecie dlaczego? Też nie wiecie... 11.12.08, 15:42
                                    Bo przez całe studia nigdy nie miałem ani jednego zeszytu

                                    ani jednego
                                    ani żadnego skryptu czy nawet ściągawki

                                    jadyny papier jaki pożyczałem -> to były jedynie kartki A4
                                    na kolokwiach. Czyste!
                                    • rycho7 Hasz dziurawi ozon 11.12.08, 16:40
                                      hasz0 napisał:

                                      > Bo przez całe studia nigdy nie miałem ani jednego zeszytu

                                      Niszczyles dlatego ekologie metanem po grochowce.

                                      Esbecy nie rozpoznawali Cie na fotografiach? Musisz bardzo cierpiec jak Cie nie
                                      doceniali i poswiecali za malo uwagi.
                                      • hasz0 Rozważasz jakieś inne możliwości kiedykolwiek? 12.12.08, 09:01
                                        Wtedy 3 miesiące nosiłem brodę i wąsy.

                                        Po pochodzie zgoliłem. Czym przyczyniłem się wielce do wielu
                                        "karier naukowych"...konserwowanych sztamą jak w przypadku
                                        korporacji prawniczych w uratowanej III RP.

                                        • rycho7 Re: Rozważasz jakieś inne możliwości kiedykolwiek 12.12.08, 09:14
                                          hasz0 napisał:

                                          > Wtedy 3 miesiące nosiłem brodę i wąsy.

                                          Ja wtedy zapuscilem sobie bokobrody a la Franz Josef.

                                          > Po pochodzie zgoliłem.

                                          Pochodzilem i zgolilem. Wygladalem fatanie.

                                          > Po pochodzie zgoliłem. Czym przyczyniłem się wielce do wielu
                                          > "karier naukowych"...

                                          Wicie, rozumicie Towarzyszu Hasz. Golono, strzyzono. Wiemy, ze OberBog kieruje
                                          wolna wola dziejow swiata.

                                          > w uratowanej III RP.

                                          Ja bym sie na Twoim miejscu w protescie podpalil na stadionie. W sektorze grilow
                                          z kielbaskami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka