Dodaj do ulubionych

Zakłamany, tendencyjny film "Bohater" A. Arnold

04.11.03, 08:18
Wczoraj w porze największej oglądalności telewizja Kwiatkowskiego pokazała
film A. Arnold pt. "Bohater" .
Film opowiada o zamordowanym przez stalinowców bohaterze AK a potem
polskiego podziemia antykomunistycznego kpt. "Burym". Udało sie go
zrehabilitowac w roku ..1995.
Rehabilitacje polskich bohaterow nie sa w smak tym wszystkim, ktorzy z
lubościa sledza polski "antysemityzm",wszystkim potomkom dawnych UB-ekow
(swoja droga w filmie ani sie nie zająknieto nt. metod sledczych UB-ktos nie
znający historii mógłby pomyśleć, że UB to taka normalna policja w normalnym
państwie), ani tym, ktorzy na zamowienie Grossów. Michników et. cons. kręca
antypolskie filmy (A. Arnold "zasłynęła" z filmu o polskich "zbrodniarzach" z
Jedwabnego i okolic- nakręcila go na podstaiwe wypowiedzi 2 dwóch ! swiadków)

Film "Bohater" tak , jak i poprzedni kręcony byl ze z góry załóżona tezą:
zobaczcie oto "bohater" zrehabilitowany, który mordował niewinną ludnośc
Podlasia tylko za ich prawosławne wyznanie ergo- UB nie była tak zbrodnicza
jak sie wydaje, ergo z tym polksim podziemiem antykomunistycznym było róznie,
ergo..itd. relatywizm historyczny czystej wody!! Oby tylko zatrzeć w pamięci -
szczególnie mlodych-jednoznaczne wybory ludzi z tamtych lat i ich postawę
wobec przeważającej siły Sowietów i komunistycznych-niestety=także i polskich
pachołków.
W filmie na poczatku wystapili gł. dawni żołnierze III Brygady AK "szczerbca"
dawni towarzysze broni "Burego" jak mozna domniemac (bo oczywiscie autorka to
pomineła)ludzie ci skorzystali z tzw. amnestii w 1947- a teraz oczerniają
dawnego kolegę, który przed komunistami nie skapitulował.
Poza tym przed kamera staraja się byc aż do bólu politycznie poprawni.

No ale czego się spodziewac po eseldowskiej telewizji...!
Obserwuj wątek
    • Gość: leo3 Re: Zakłamany, tendencyjny film 'Bohater' A. Arno IP: *.pro.gdansk.sint.pl 04.11.03, 09:57
      zgodnie z regułami sztuki "zaangażowanej ideowo" - obiektywizm to "burżuazyjny"
      wymysł;
    • indris Zakłamany ? 04.11.03, 10:25
      Filmu niestety nie widziałem. Ale z tekstu maaxa w żaden sposób nie mogłem się
      dowiedzieć, NA CZYM polegało jego zakłamanie. Może jakieś przykłady kłamstw ?
      Nota bene: teza o "jednoznaczności" wyborów w latach powojennych jest
      ewidentnym fałszem.
      • maaax Re: Zakłamany ?Oczywiście!!! 04.11.03, 11:08
        Przede wszystkim to film z tezą. Z góry okresloną. Służąca udowodnieniu tego,
        czego autorka/ jej mocodawcy(?) chciała(chcieli) udowodnić ,a o czym pisałem.
        Zakłamany bo JEDNOSTRONNY-przedstawiający- tylko jedną stronę= świadków
        wydarzeń ZE STRONY RODZIN poszkodowanych, ktore to rodziny epatowały widzów
        opisem okrucieństw i własną niewinnoscią ("tylko sołtys partyjny", "orma (ORMO--
        przyp.maaax) tu nijakiego nie było"). No i wypowiedzi niektórych (niektórych!-
        IPN poszukuje 30 zywych jescze dawnych zołnierzy "Burego")- towarzyszy (sic!)
        broni bohatera.Ludzi broniących własnej niewinności i politycznie poprawnych.
        No i żadnych- żadnych! informacji o METODACH stosowanych przez UB.
        Czego Ci jeszcze potrzeba?
      • maaax Re: Zakłamany ? 04.11.03, 11:11
        indris napisał:

        > Filmu niestety nie widziałem. Ale z tekstu maaxa w żaden sposób nie mogłem
        się
        > dowiedzieć, NA CZYM polegało jego zakłamanie. Może jakieś przykłady kłamstw ?
        > Nota bene: teza o "jednoznaczności" wyborów w latach powojennych jest
        > ewidentnym fałszem.
        A to niby dlaczego? Może to udowodnisz? Dla zołnierzy takich jak "Bury" wybór
        byl jednoznaczny! Albo słuzba komunie, stalinowskim pieskom jak powiedział w
        sądzie pod adresem komunistów-niestety polskich, albo wierność zasadom- a takim
        sobie niezrelatywizowanym = Sowieci i komuna= wrogowie niepodległości Polski i
        trzeba z nimi walczyć!
        • indris O wyborach w latach powojennych 04.11.03, 12:09
          Teza: "Albo słuzba komunie,[...]albo wieerność zasadom - a takim
          sobie niezrelatywizowanym = Sowieci i komuna= wrogowie niepodległości Polski i
          trzeba z nimi walczyć!" jest w odniesieniu do lat powojennych - fałszywa.
          Zwłaszcza jezeli słowo "walczyć" rozumieć jako walkę zbrojną. Dowodem na to
          jest postawa wielu - nawet większości - Polaków z tamtych lat. Jako dwa znane
          przykłady można podać Stanisława Mikołajczyka, który został wicepremieerem w
          komunistycznym rządzie i Eugeniusza Kwiatkowskiego, ktory objął bardzo wysokie
          stanowisko rządowe - bodajże pełnomocnika ds odbudowy Wybrzeża. Dodałbym
          jeszcze Stanisława Jankowskiego - "Agatona", cichociemnego zrzutka z Anglii -
          który nie poszedł do lasu, ale do komunistycznego Biura Odbudowy Stolicy (BOS).
          Ci ludzie raczej nie byli komunistami, a już na pewno nie byli pachołkami
          Moskwy czy wrogami niepodległości Polski.

          • maaax INDRISOWI POD ROZWAGĘ !!!! 05.11.03, 09:10
            indris napisał:

            > Teza: "Albo słuzba komunie,[...]albo wieerność zasadom - a takim
            > sobie niezrelatywizowanym = Sowieci i komuna= wrogowie niepodległości Polski
            i
            > trzeba z nimi walczyć!" jest w odniesieniu do lat powojennych - fałszywa.
            > Zwłaszcza jezeli słowo "walczyć" rozumieć jako walkę zbrojną. Dowodem na to
            > jest postawa wielu - nawet większości - Polaków z tamtych lat. Jako dwa znane
            > przykłady można podać Stanisława Mikołajczyka, który został wicepremieerem w
            > komunistycznym rządzie i Eugeniusza Kwiatkowskiego, ktory objął bardzo
            wysokie
            > stanowisko rządowe - bodajże pełnomocnika ds odbudowy Wybrzeża. Dodałbym
            > jeszcze Stanisława Jankowskiego - "Agatona", cichociemnego zrzutka z Anglii -
            > który nie poszedł do lasu, ale do komunistycznego Biura Odbudowy Stolicy
            (BOS).
            > Ci ludzie raczej nie byli komunistami, a już na pewno nie byli pachołkami
            > Moskwy czy wrogami niepodległości Polski.
            >
            Nie wiem jakie intencje przyswiecały inteligencji, ktora włączyła sie w
            odbudowe kraju jakby nie było rządzonego przez komune i zaleznego od Sowietów-
            czyli państwa będącego CZĘŚĆIĄ sowieckiego imperium.Pewnie szlachetna a naiwna
            wiara, że komuna komuną a Polska Polską.Jak to pisał J. Mackiewicz, że okupacja
            hitlerowska robi la z POlakow bohaterów, a sowiecka....
            W jednej z ksiązek przytacza przykład takiej naiwnej postawy polskiego
            inteligenta, oto w Wilnie polska nauczycielka z duma podkreśla, że w sowieckiej
            szkole może uczyc po polsku! Tyle, że uczyła po polsku o wyzszości kimunizmu, o
            zasługach Ojczulka Stalina, itd.
            JA PISAŁEM o postawie żołnierzy ludziach takich jak "Bury", którzy nie
            relatywizowali rzeczywistości nie szukali łatwych usprawiedliwień dla swych
            wyborów (="chcę wreszcie normalnie żyć"). Ludzi byc może prostych, dla których
            świat byl albo biały, albo czarny.
            I tyle.
            • indris 'Naiwna wiara' 05.11.03, 11:10
              maaax chyba dobrze ocenił motywacje tych, którzy zdecydowali się na jakąś
              współpracę z komunistycznymi władzami po r. 1944. Niesłusznie tylko ocenia
              pogląd "komuna komuną a Polska Polską" jako "naiwną wiarę".
              W ocenie lat powojennych często zapomina się o absolutnie podstawowym problemie
              dla państwa polskiego: nowych granicach. Dawnych granic oczywiście odzyskać nie
              było można i zresztą byłoby to bezsensowne, gdyby nawet jakimś cudem możliwe.
              Polska z 40% wrogich mniejszości ? To byłoby UPA w Bieszczadach do n-tej potęgi.
              Ale te 40% nowych ziem trzeba było jakoś zagospodarować i zintegrować z
              dawnymi terenami polskimi. Krasnoludki by tego nie zrobiły. I ten problem, to
              było właśnie to co łączyło jakoś Eugeniusza Kwiatkowskiego i Bolesława Bieruta.
              Cytowany przez maaaxa Józef Mackiewicz był najpierw antykomunistą a dopiero
              potem Polakiem (sam tak się deklarował) Dla niego najważniejsze było osłabienie
              komunizmu, niezalleżnie od tego ile to Polske miałoby kosztować. Ale już jego
              brat Stanisław Mackiewicz zajmował stanowisko wręcz odwrotne - on czuł się
              najpierw Polakiem a potem monarchistą i dlatego do PRL w 1956 wrócił.
              Rzeczywistość na pewno nie jest ani czarna ani biała. Kto w to wierzy -
              popełnia błąd.
              • Gość: leo3 lepsza naiwna- ale WIARA niż relatywizm. IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 12:15
                To prezentyzm. Wnioskowanie z dzisiejszego punktu widzenia, ludzi, którzy
                WIEDZĄ , że był rok 56, i inne "odwilże", że w końcu na szczeście PRL nie stał
                się 17 republiką, że alianci ostatecznie zdradzili.
                Tego ludzie pokroju "Burego" wiedzieć w tamtych czasach nie mogli.
                I dokonywali takich a nie innych wyborów.Dzis ich rehabilitujemy, bo to m.in.
                dzieki takim jak oni Polacy nie stali się do końca pachołkami, nie stali sie do
                końca "homo sovieticus" i dzieki temu m.in. mozliwy był zryw Solidarności.
                Ale postawa "Burego" to zadra dla wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn i
                róznie sobie tłumacząc poszli na jakąs forme współpracy z okupantem- i zrobili
                to nie w 1956 ale już w latach najgorszego stalinizmu.
                To także zadra i wyrzut dla wszelkiej maści relatywistów i "grubokreskowców"
                • snajper55 Re: lepsza naiwna- ale WIARA niż relatywizm. 05.11.03, 12:22
                  Gość portalu: leo3 napisał(a):

                  > To prezentyzm. Wnioskowanie z dzisiejszego punktu widzenia, ludzi, którzy
                  > WIEDZĄ , że był rok 56, i inne "odwilże", że w końcu na szczeście PRL nie stał
                  > się 17 republiką, że alianci ostatecznie zdradzili.
                  > Tego ludzie pokroju "Burego" wiedzieć w tamtych czasach nie mogli.

                  No i co z tego ? Ale to, że mordowali chłopów to chyba wiedzieli ?

                  > I dokonywali takich a nie innych wyborów.Dzis ich rehabilitujemy, bo to m.in.
                  > dzieki takim jak oni Polacy nie stali się do końca pachołkami, nie stali sie
                  > do końca "homo sovieticus"

                  Ci, których oni zamordowali, rzeczywiście się nie stali. I jedynie taki wpływ
                  oni mieli.

                  > i dzieki temu m.in. mozliwy był zryw Solidarności.

                  No i pewnie dzięki zbrodniarzom hitlerowskim i stalinowskim ?

                  > Ale postawa "Burego" to zadra dla wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn i
                  > róznie sobie tłumacząc poszli na jakąs forme współpracy z okupantem- i zrobili
                  > to nie w 1956 ale już w latach najgorszego stalinizmu.
                  > To także zadra i wyrzut dla wszelkiej maści relatywistów i "grubokreskowców"

                  Rzeczywiście zadra. Mordowanie Polaków, biednych chłopów. Wstyd jest taką zadrą.

                  Snajper.
                • snajper55 Re: lepsza naiwna- ale WIARA niż relatywizm. 05.11.03, 12:22
                  Gość portalu: leo3 napisał(a):

                  > To prezentyzm. Wnioskowanie z dzisiejszego punktu widzenia, ludzi, którzy
                  > WIEDZĄ , że był rok 56, i inne "odwilże", że w końcu na szczeście PRL nie stał
                  > się 17 republiką, że alianci ostatecznie zdradzili.
                  > Tego ludzie pokroju "Burego" wiedzieć w tamtych czasach nie mogli.

                  No i co z tego ? Ale to, że mordowali chłopów to chyba wiedzieli ?

                  > I dokonywali takich a nie innych wyborów.Dzis ich rehabilitujemy, bo to m.in.
                  > dzieki takim jak oni Polacy nie stali się do końca pachołkami, nie stali sie
                  > do końca "homo sovieticus"

                  Ci, których oni zamordowali, rzeczywiście się nie stali. I jedynie taki wpływ
                  oni mieli.

                  > i dzieki temu m.in. mozliwy był zryw Solidarności.

                  No i pewnie dzięki zbrodniarzom hitlerowskim i stalinowskim ?

                  > Ale postawa "Burego" to zadra dla wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn i
                  > róznie sobie tłumacząc poszli na jakąs forme współpracy z okupantem- i zrobili
                  > to nie w 1956 ale już w latach najgorszego stalinizmu.
                  > To także zadra i wyrzut dla wszelkiej maści relatywistów i "grubokreskowców"

                  Rzeczywiście zadra. Mordowanie Polaków, biednych chłopów. Wstyd jest taką zadrą.

                  Snajper.
                  • Gość: leo3 Re: lepsza naiwna- ale WIARA niż relatywizm. IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 12:27
                    A skąd WIESZ, bezmózgu, że było tak , jak przedstawiła to Arnold???
                    Bezkrytycznie przyjmujesz wszystko, co ci TVP i p. Arnold poda do wierzenia???
                    Niby snajper a wali kulą w płot!!!
                • indris Fałszywa wiara prowadzi do fałszywych decyzji 05.11.03, 14:02
                  maax zarzuca mi prezentyzm. Ale ja powoływałem się przecież na ludzi z tamtych
                  czasów. Ich wiedza o świecie im współczesnym była taka sama jak "Burego", a w
                  każdym razie mieli takie same możliwości nabycia wiedzy. A wnioski wyprowadzali
                  inne. I to im historia przyznała rację. Chociaż jest tez możliwe, że działanie
                  podziemia zbrojnego wpłynęło na pewne względne umiarkowanie systemu
                  wprowadzanego w Polsce. Byłaby to wtedy nowa odmiana sporu endeków z
                  piłsudczykami, w którego wyniku okazało się,że obie strony odegrały rolęjakoś
                  pożyteczną.
    • Gość: Tomasz Widziałem ten film IP: *.ibch.poznan.pl 04.11.03, 11:48
      Czy jest on zakłamany. Z pewnoscią nie jest on miły tym wszystkim, którzy w narodzie
      polskim chcieliby widzieć narod bohaterów-męczenników, a na dodatek bez skazy.

      W filmie mozna wyróżnić dwie częsci. Pierwsza to opowiesć kombatantów AK o ich
      walkach na wilenszczyźnie. Są to zwykle mało szokujące, chociaż ciekawe opowiesci.
      Są to wydarzenia jakie zdarzają się zwykle na wojnie, gdzie zdarza się rozstrzeliwać
      jeńców (robią to wszystkie strony), giną cywile. Dochodzi do zemsty. Ale taka jest
      wojna, o ile się jej nie idealizuje.

      Druga częsc to relacje ludzi, którzy byli ofiarami działań Burego po wojnie. Ta częsć jest
      trudna do przełknięcia dla tych wszystkich, którzy przywykli do obowiązującego w III RP
      kłamstwa nt. ostatniej wojny i panuących obecnie uproszczeń. Najbardziej wstrząsająca
      jest relacja dwóch starych kobiet, które relacjonują jak doszło do mordu na ich bliskich, i
      co jest może jeszcze bardziej szokujące odmowie władz III RP żeby te wydarzenia jakos
      upamiętnić z podaniem kto był oprawcą.
      • Gość: Porter Re: Widziałem ten film IP: *.w3cache.pl / *.pl 04.11.03, 16:05
        > Czy jest on zakłamany. Z pewnoscią nie jest on miły tym wszystkim, którzy w
        nar
        > odzie
        > polskim chcieliby widzieć narod bohaterów-męczenników, a na dodatek bez skazy.

        ...Jest natomiast mily tym, ktorzy uwazaja Polakow za bande szumowin, rasistow
        i czego tam jeszcze. To, co mnie drazni, t fakt, ze jest to finansowane z
        polskich podatkow i produkowane przez polska telewizje.
        • Gość: Tomasz Re: Widziałem ten film IP: *.ibch.poznan.pl 04.11.03, 16:10
          Z tym się akurat nie zgadzam. Po prostu prawda o tych czasach jest bardzo
          złozona i czasem trudna do przyjęcia. Ale były to tragiczne czasy. Nie sądzę,
          żeby mozna było uogólniać na podstawie takich czy innych zachowań.
          Polacy w swojej masie nie są ani bohaterami, ani kanaliami (podobnie
          jak inne nacje).
        • pargor Re: Widziałem ten film 04.11.03, 16:12
          Gość portalu: Porter napisał(a):

          >
          > ...Jest natomiast mily tym, ktorzy uwazaja Polakow za bande szumowin,
          rasistow
          > i czego tam jeszcze.

          Czy miły...??? Polemizowałbym.

          > To, co mnie drazni, t fakt, ze jest to finansowane z
          > polskich podatkow i produkowane przez polska telewizje.

          A czy to nie sprawka masonów jakicheś?
          • Gość: Porter Re: Widziałem ten film IP: *.w3cache.pl / *.pl 05.11.03, 17:37
            Dlaczego masonow? Tak sie porobilo, ze nagle, tworca chcacy zrobic film
            pokazujacy dume z Polskosci, zaraz sie narazi na zarzuty nacjonalizmu i czegos
            tam jeszcze. Nawet Ogniem i Mieczem zrobiono tak, zeby sie przypodobac
            Ukraincom. A wystarczy napisac o tym, zeby narazic sie na komentarze kretynow
            marudzacych o masonach.
    • Gość: Tomasz Re: Zakłamany, tendencyjny film "Bohater" A. Arno IP: *.ibch.poznan.pl 04.11.03, 15:09
      Każdy film ma "z góry założoną tezę". Problem w tym czy jest zrobiony solidnie,
      i oparty na faktach, czy jest robiony wg. programów sensacyjnych z TVN.

      Fakty, ktore przedstawiał nie są odosobnione. Take zdarzenia miały miejsce
      nie tylko na Podlasiu. To jedynie dzisiaj usiłuje się napisać historię wg. jednego,
      z góry ustalonego schematu.
    • Gość: elde23 Re: Zakłamany, tendencyjny film "Bohater" A. Arno IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.11.03, 16:19
      Kłopot polega na tym,że Bury nie mordował sekretarzy powiatowych, lub dowódców
      UB. On mordował zwykłych chłopów, jeżeli nawet otumanionych przez komunę to
      jednak bezbronnych. A to już jest bandytyzm,a na dodatek
      tchóżliwy.Przypominam,że dowódcy AK nie nakazywali walki z
      chłopstwem.Bohaterami AK są uczestnicy zamachów na Kutscherę/np/.A nie
      chłopobójcy.
      • maaax Re: Zakłamany, tendencyjny film 'Bohater' A. Arno 05.11.03, 09:17
        Zwolennicy tezy p. Arnold uważają, ze racje mają te osoby, które w filmie
        oskarżały "Burego". A dlaczego w to akurat wierzycie?CZyż z filmu jasno nie
        wynika, iż jest własnie tendencyjny, bo propoorcje w przedstawianiu opinii
        usprawiedliwiających "Burego" są zachwiane-Większość, zdecydowana większośc
        osób , którym pani Arnold podsuwa mikrofon wypwoiadaja się PRZECIW bohaterowi.
        DLACZEGO mam wierzyć akurat rodzinom zabitych?? Czyz nie maja one interesu, aby
        wybielać swoich (nie byli komunistami, nie mieli broni) a oskarżać "ludzi
        polskiego podziemia antykomunistycznego.
        DLACZEGO mam wierzyć dawnym kolegom "Burego", którzy przeżyli, unikneli smierci
        w lochach UB?
        • snajper55 Re: Zakłamany, tendencyjny film 'Bohater' A. Arno 05.11.03, 12:14
          maaax napisał:

          > Zwolennicy tezy p. Arnold uważają, ze racje mają te osoby, które w filmie
          > oskarżały "Burego". A dlaczego w to akurat wierzycie?CZyż z filmu jasno nie
          > wynika, iż jest własnie tendencyjny, bo propoorcje w przedstawianiu opinii
          > usprawiedliwiających "Burego" są zachwiane-Większość, zdecydowana większośc
          > osób, którym pani Arnold podsuwa mikrofon wypwoiadaja się PRZECIW bohaterowi.
          > DLACZEGO mam wierzyć akurat rodzinom zabitych?? Czyz nie maja one interesu,aby
          > wybielać swoich (nie byli komunistami, nie mieli broni) a oskarżać "ludzi
          > polskiego podziemia antykomunistycznego.
          > DLACZEGO mam wierzyć dawnym kolegom "Burego",którzy przeżyli, unikneli śmierci
          > w lochach UB?

          To tak samo jak w przypadku zbrodniarzy hitlerowskich. Dlaczego mamy wierzyć
          rodzinom ich ofiar a jednocześnie świadkom zbrodni, mającym interes w
          wybieleniu swoich zabitych ? Wszak bez powodu ich nie mordowano, Niemcy to taki
          kulturnyj narod. Dlaczego mamy wierzyć ich kamratom, opisującym ich zbrodnie ?
          Wszak jest to pewnie cena zachowania przez nich życia. Jedynym wiarygodnym
          źródłem wiedzy powinni być sami oskarżeni. Oni najbardziej obiektywnie są w
          stanie opisać i ocenić swoje czyny. A oni twierdzą, że są niewinni jako te
          lelije.

          Snajper.
          • Gość: leo3 Re: Zakłamany, tendencyjny film 'Bohater' A. Arno IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 12:30
            albos kretyn, albo udajesz - ale udatnie. Na zbrodnie hitlerowskie jest wiele
            dowodów, nie tylko świadectwa ofiar. A my tu mówimy o tendencyjnym współczesnym
            filmie "dokumentalnym", na którego potrzeby podpalono jakąś stodołę, aby
            uwiarygodnic falśzywe tezy.Jakaś komisja etyki filmowców powinna sie tym
            zająć.
            • snajper55 Re: Zakłamany, tendencyjny film 'Bohater' A. Arno 06.11.03, 12:53
              Gość portalu: leo3 napisał(a):

              > albos kretyn, albo udajesz - ale udatnie. Na zbrodnie hitlerowskie jest wiele
              > dowodów, nie tylko świadectwa ofiar. A my tu mówimy o tendencyjnym
              współczesnym
              > filmie "dokumentalnym", na którego potrzeby podpalono jakąś stodołę, aby
              > uwiarygodnic falśzywe tezy.Jakaś komisja etyki filmowców powinna sie tym
              > zająć.

              Tak samo po działalności Burego zostało wiele dowodów. Film nie jest żadnym
              dowodem, on powstał na podstawie dowodów.

              Snajper.
    • maaax Historyk z gdańskiego IPN o filmie i jego wymowie 05.11.03, 09:35
      Polowanie na bohaterów
      Piotr Szubarczyk, historyk z gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej:

      Film Agnieszki Arnold ma bardzo niebezpieczną tezę, która brzmi: konspiracja
      niepodległościowa w czasie wojny była słuszna, konspiracja w okresie
      instalowania się komunizmu w Polsce nie. Partyzanci z Wileńszczyzny byli do
      lata 1944 roku bohaterami, a po tym czasie bandytami. Jest to teza, na którą
      jest zapotrzebowanie w środowisku, które reprezentuje pani Arnold. Oczywiście
      autorka nie jest tak naiwna, by wypowiadać tę tezę wprost. Wie, że jeszcze na
      to przyjdzie pora, najpierw trzeba skompromitować bohaterów konspiracji
      antykomunistycznej. Kapitan Romuald Rajs, Kawaler Virtuti Militari, został
      skazany na śmierć przez sąd komunistyczny, zamordowany i pochowany w nieznanym
      miejscu. W latach 90. sąd Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił wyrok śmierci,
      uzasadniając, że taki pan Rajs "walczył o niepodległy byt państwa polskiego".
      Teraz znowu jest bandytą w filmie Agnieszki Arnold, która zupełnie nie przejęła
      się prawomocnym wyrokiem sądu RP. Film w warstwie faktograficznej jest
      starannie wypreparowany, jakby został przepuszczony przez autoklask. Nie
      dowiemy się z niego, że w okolicach wsi Zaleszany zsowietyzowani Białorusini,
      obywatele państwa polskiego, polowali na jesieni 1939 r. na żołnierzy z
      rozbitych jednostek Wojska Polskiego, że w wielu wioskach białoruskich szalała
      sowiecka milicja złożona z miejscowych, od której Polacy wiele wycierpieli, że
      po powtórnym przybyciu tu Sowietów wielu Białorusinów organizowało zalążki ORMO
      i milicji, że byli uzbrojeni w broń otrzymaną nielegalnie od NKWD, z której
      strzelali zza węgła do żołnierzy AK, którzy na Białostocczyźnie próbowali na
      nowo sformować swoje brygady. Dopiero na tym tle można zrozumieć akcje odwetowe
      kpt. Rajsa, który poświęcił swoje życie dla Polski. Efekty specjalne
      zastosowane przez panią Arnold w drugiej części filmu i bezkrytyczny przekaz
      koszmarnych bredni wypowiadanych przez białoruskie kobiety o kamieniach, które
      kpt. Rajs wbijał w oczodoły białoruskich chłopów, kwalifikują się do sądu i do
      Rady Etyki Mediów. Film został wyemitowany w czasie największej oglądalności.
      Film Mariusza Pietrowskiego o żołnierzach majora "Łupaszki" leżał na półkach
      przez 2 lata, a potem pokazano go o godz. 1.00 w nocy. Takie działania rujnują
      efekty pracy Instytutu Pamięci Narodowej, który nie ma takiego przebicia w
      telewizji publicznej. Nie ma także takich pieniędzy, jakie ma pani Arnold,
      która dla potrzeb filmu każe podpalić stodołę, by "bandyta Rajs" przejął
      wszystkich jeszcze większą grozą.
      not. AN, AR
      • indris Historyk łgarz z gdańskiego IPN 05.11.03, 10:34
        Piotra Szubarczyka zapamiętałem z innego artykułu w Naszym Dzienniku. Artykuł
        dotyczył m. in. porwania Stanisława Augusta przez konfederatów barskich i na
        ten temat zawierał oczywiste fałsze łatwe do wykrycia nawet przez średnio
        wykształconego laika. Wysłałem nawet na ten temat list do redakcji ND, który
        (oczywiście) pozostał bez odpowiedzi. Powoływanie się na p.Szubarczyka jest
        więc powoływaniem sie na historyka, który - przynajmniej raz - KŁAMAŁ.
        • Gość: leo3 Re: Historyk łgarz z gdańskiego IPN IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 10:53
          Nie podajesz FAKTÓW dot. owego rzekomego kłamstwa .

          A co do zakłamanegofilmu Arnold ma w 100% racje.
          • indris Oto fakty 05.11.03, 11:25
            Fragment mojego listu do ND z 8 marca 2003

            We wtorek 4 marca br. w artykule "Nigdy z królami nie będziem w
            aliansach" p. Piotr Szubarczyk napisał o porwaniu króla St. Augusta m.
            in :

            "Poniatowski ocalał, ponieważ udało mu się przekonać porywaczy, że
            popełnili błąd. Obiecał im niekaralność. Wypuścili króla. Jakiś czas
            później kat ściął im głowy na Rynku w Warszawie. Król nie
            interweniował."

            Są to kompletne bzdury. Jak wiadomo, porywacze rozproszyli sie w
            ciemnościach a przy królu pozostał JEDEN tylko, kozak Kuźma. To jego
            właśnie król przekonał, by odprowadził go do młyna na Marymoncie i
            wezwał wojsko z Zamku . W procesie porywaczy król osobiście bronił Kuźmy
            (tekst się zachował). Kuźma nie tylko uratował głowę, ale król przyznał
            mu dożywotnią pensję.

            Wystarczy ?

            • Gość: leo3 FUCK-ty (cyt. za xiazieluka) IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 12:07
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=8905079&a=8908764
              • snajper55 A z czym się nie zgadzasz ? Ale tak konkretnie. nt 05.11.03, 12:24

                • Gość: leo3 Re: A z czym się nie zgadzasz ? Ale tak konkretni IP: *.pro.gdansk.sint.pl 05.11.03, 12:35
                  cyt. xiazelukę
                  i wyżej i tu
                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=8905079&a=8908059
                  nie bardzo wiem o co ci chodzi? Z czym sie nie zgadza maaax?
                  Czy z tezami indrisa dot. szubarczyka?
                  Jesli chodzi o temat przewodni, czyli film Arnold to chyba jasne z czym
                  sie "nie zgadza"- tak jak i ja- nie zgadza sie z kłamstewm, tendencyjnym
                  przedstawianiem protagonistów bohatera, róznymi zabiegami ubarwiajcymi ten
                  pseudodokumentalny film typu palenie stodół=-na potrzeby realizacji AD 2002 itd.
                  zreszta poczytaj dokladnie przebieg dyskusji.
            • Gość: Porter Oto fakty IP: *.w3cache.pl / *.pl 05.11.03, 17:45
              Prawie tak bylo, jak piszesz, ale Kuzmie krol obiecal ulaskawic wszystkich. I
              nie kiwnal palcem, kiedy ich kazniono.
              Oczywiscie to drobiazg, nie ty jeden miales w szkole 3 z historii, ale ciekawe
              jest, ze czynisz z tego dowod na uczciwosc p. Arnold, pozwalajacy jej pluc na
              AKowcow.
    • Gość: leo3 Arnold kręci-TVP wyświetla na zamówienie SLD: IP: *.pro.gdansk.sint.pl 06.11.03, 12:41
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20031106&id=po23.txt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka