maaax
04.11.03, 08:18
Wczoraj w porze największej oglądalności telewizja Kwiatkowskiego pokazała
film A. Arnold pt. "Bohater" .
Film opowiada o zamordowanym przez stalinowców bohaterze AK a potem
polskiego podziemia antykomunistycznego kpt. "Burym". Udało sie go
zrehabilitowac w roku ..1995.
Rehabilitacje polskich bohaterow nie sa w smak tym wszystkim, ktorzy z
lubościa sledza polski "antysemityzm",wszystkim potomkom dawnych UB-ekow
(swoja droga w filmie ani sie nie zająknieto nt. metod sledczych UB-ktos nie
znający historii mógłby pomyśleć, że UB to taka normalna policja w normalnym
państwie), ani tym, ktorzy na zamowienie Grossów. Michników et. cons. kręca
antypolskie filmy (A. Arnold "zasłynęła" z filmu o polskich "zbrodniarzach" z
Jedwabnego i okolic- nakręcila go na podstaiwe wypowiedzi 2 dwóch ! swiadków)
Film "Bohater" tak , jak i poprzedni kręcony byl ze z góry załóżona tezą:
zobaczcie oto "bohater" zrehabilitowany, który mordował niewinną ludnośc
Podlasia tylko za ich prawosławne wyznanie ergo- UB nie była tak zbrodnicza
jak sie wydaje, ergo z tym polksim podziemiem antykomunistycznym było róznie,
ergo..itd. relatywizm historyczny czystej wody!! Oby tylko zatrzeć w pamięci -
szczególnie mlodych-jednoznaczne wybory ludzi z tamtych lat i ich postawę
wobec przeważającej siły Sowietów i komunistycznych-niestety=także i polskich
pachołków.
W filmie na poczatku wystapili gł. dawni żołnierze III Brygady AK "szczerbca"
dawni towarzysze broni "Burego" jak mozna domniemac (bo oczywiscie autorka to
pomineła)ludzie ci skorzystali z tzw. amnestii w 1947- a teraz oczerniają
dawnego kolegę, który przed komunistami nie skapitulował.
Poza tym przed kamera staraja się byc aż do bólu politycznie poprawni.
No ale czego się spodziewac po eseldowskiej telewizji...!