Dodaj do ulubionych

Z cyklu - kto to powiedział?

22.12.08, 15:41
"Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje, on go stworzy"

a. Jerzy Robert Nowak
b. Leszek Bubel
c. Isaac Bashevis Singer

Obserwuj wątek
    • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 15:43
      Nie wazne kto - wazne w jakim kontekscie. O fikcji literackiej slyszno ci bylo?
      • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 15:53
        Odzew na mój post w 2 minuty.
        Nieźlesmile
        • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 15:54
          janusz2_ napisał:

          > Odzew na mój post w 2 minuty.
          > Nieźlesmile

          Przypadkiem. A glupote tepic trzeba w zarodku, bo wielka jest jej moc.
          • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 15:56
            "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"

            (To kolejny cytat z Singerasmile )
            • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 15:58
              janusz2_ napisał:

              > "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"
              >
              > (To kolejny cytat z Singerasmile )

              Ktorego? Joshua by tego nie napisal w zadnym kontekscie. Nie walcz, bo przegrasz.
              • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:03
                pl.wikiquote.org/wiki/Isaac_Bashevis_Singer
                • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:17
                  Januszku, nie wiem, czy wiesz ale rok temu, moj nastoletni synus napisal w
                  Wikipedii, swoja biografie 13 Apostola. Zanim nie skorygowano i nie przyslano mu
                  delikatnego ostrzezenia, ze glupot nie mozna wypisywac, moj domowy Apostol
                  wisial tam tydzien.

                  Nie wszystko, co napisane w Wikipedii, to woda swiecona, naprawde... smile
                  A ojca dzieci nie uczy sie robic, wierz mi wink
                  • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:31
                    belgijska napisała:

                    > Januszku,

                    Skąd te czułości?
                    Radź sobie, proszę, inaczej ze swoimi problemami.

                    > nie wiem, czy wiesz ale rok temu, moj nastoletni synus napisal w
                    > Wikipedii, swoja biografie 13 Apostola.

                    Nie wiem, czy to forum jest najlepszym miejscem do epatowania swoimi kłpotami wychowawczymi

                    > Zanim nie skorygowano i nie przyslano mu
                    > delikatnego ostrzezenia, ze glupot nie mozna wypisywac, moj
                    > domowy Apostol wisial tam tydzien.

                    Coż - przykre, że takie zachowania się zdarzają a niedojrzali rodzice nie umieją się własciwie zachować. >

                    > Nie wszystko, co napisane w Wikipedii, to woda swiecona,
                    > naprawde... smile

                    Skąd u ciebie dodatkowo obsesje religijne? Zastanawiałas się kiedyś nad tym?

                    > A ojca dzieci nie uczy sie robic, wierz mi wink

                    Inne obsesje zreszta teżsmile


                    A teraz kilka słów o relacjach Singera z żoną:
                    "Dla Singera nareszcie zaświeciło słońce.

                    Nie świeciło jednak dla innych bliskich mu osób, które w swoim życiu zranił. Najbardziej wstrząsające są jego relacje z żoną Runią, przedstawione na kartach książki Florence Noiville, z którą doczekał się jedynego, a zarazem niechcianego potomka. Było to dla niego, jak sam wielokrotnie podkreślał, osiem nieszczęsnych lat wspólnego życia. Kobieta ta okazała się przeciwieństwem obrazu kobiet, za którymi Isaac szalał. Została jego żoną, której jako zatwardziały kawaler i wielki, nieuleczalny kobieciarz i tak nigdy nie chciał mieć. Żonę i syna zostawił na pastwę losu, wyjeżdżając za ocean w poszukiwaniu szczęścia, nigdy nie przesyłając im pieniędzy i w ogóle się nimi nie interesując. Mimo że Runia postawiła na nim krzyżyk, to jego syn Izrael, starał się nawiązać z nim kontakt. Ich spotkanie po latach, trafnie zostało przez Noiville opisane jako przerażające. Isaac był dla swego syna oschły, zimny i nie wiedział, co ma z nim właściwie zrobić. "Uścisnęliśmy sobie ręce. Pocałował mnie w policzek. Staliśmy zażenowani i milczący" – wspomina Izrael ich pierwsze spotkanie po latach. "Był mi obcy…" komentuje je Isaac. Singer nie miał instynktu rodzinnego ani w stosunku do syna i Runi, ani w stosunku do swojej drugiej żony Almy, która porzuciła dla niego rodzinę i karierę, by pełnić rolę jego osobistej opiekunki. On bowiem, jak przystało na prawdziwego pisarza, w ogóle nie radził sobie z domowymi obowiązkami. Nigdy też nie zrezygnował ze swojego drugiego, obok literatury, bożka – kobiet."
                    www.polskieradio.pl/kultura/zblizenia/print.aspx?id=14442
                    • belgijska Januszku ;) 22.12.08, 18:39
                      janusz2_ napisał:

                      > Skąd te czułości?
                      > Radź sobie, proszę, inaczej ze swoimi problemami.

                      Od czasu do czasu ogarnia mnie litosc.

                      > Nie wiem, czy to forum jest najlepszym miejscem do epatowania swoimi kłpotami w
                      > ychowawczymi

                      To jest dla ciebie problem wychowawczy???? Prosze zatem o wiecej tego typu
                      problemow. Wiem, wiem, ty miales innej natury problemy... wink

                      > Coż - przykre, że takie zachowania się zdarzają a niedojrzali rodzice nie umiej
                      > ą się własciwie zachować. >

                      Niedojrzali rodzice? Alez z ciebie, nie tylko krytyk literacki ale i psycholog
                      koziodupi wink


                      > Skąd u ciebie dodatkowo obsesje religijne? Zastanawiałas się kiedyś nad tym?

                      Obsesje religijne? U mnie? Dobrze, niech ci bedzie januszku (bede grzeczna,
                      mimo, ze sie na hiporisticach nie poznajesz wink)) Musisz absolutnie zadbac o
                      twoje obsesje, no wiesz, te zydowskie - zobacz w lustrze czy myscki przypadkiem
                      nie masz na pustej glowence. Yalla, zobacz... smile

                      > Inne obsesje zreszta teżsmile

                      To chyba dobrze, nie?

                      > A teraz kilka słów o relacjach Singera z żoną:

                      Singer nigdy nie ozenil sie z matka swego dziecka. Ozenil sie po raz jedyny z
                      amerykanska zydowka pochodzenia niemieckiego (skomplikowane, nie? wink)), ktora
                      miala 2 dzieci z pierwszego malzenstwa. Razem dzieci nie mieli. Koniec i kropka
                      - nie bede ci robila wykladow z meandrow zycia Singera i jego rodziny ale mozesz
                      mi wierzyc, na slowo smile))
                      • janusz2_ Re: Januszku ;) 22.12.08, 19:36
                        belgijska napisała:
                        >
                        > Singer nigdy nie ozenil sie z matka swego dziecka. Ozenil sie po raz jedyny z
                        > amerykanska zydowka pochodzenia niemieckiego (skomplikowane, nie? wink)), ktora
                        > miala 2 dzieci z pierwszego malzenstwa. Razem dzieci nie mieli. Koniec i kropka
                        > - nie bede ci robila wykladow z meandrow zycia Singera i jego rodziny ale mozes
                        > z
                        > mi wierzyc, na slowo smile))

                        Singer był jednak geniuszem.
                        Musiał myśleć o osobach takich jak ty pisząć:
                        "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"


                        noblisci.bnet.pl/71-80/1978/1978.html
                        "Po dojściu Hitlera do władzy Singer czuł się w Europie coraz bardziej niepewnie i w 1935 r. na zaproszenie brata wyjechał do Nowego Jorku, gdzie podjął pracę w "Jewish Daily Forward". Na decyzji wyjazdu z Polski zaważył także fakt, że jego żona Runia, która była komunistką, uciekła wcześniej do ZSRR, zabierając ich jedynego syna, Israela. Przez pierwszych dziesięć lat pobytu w Stanach Zjednoczonych Singer przeżywał kryzys twórczy spowodowany trudnościami finansowymi, szokiem cywilizacyjnym, brakiem pewności co do dnia jutrzejszego, niewiarą w przyszłość języka jidysz, a także śmiercią w 1944 r. brata, Israela Jeszuy. W tym okresie pisarz opublikował powieść "Mesjasz grzesznik" (1937). Zebrała ona dość pochlebne recenzje, Singer uważał ją jednak za nieudaną. W 1940 r. Singer poślubił żydowską emigrantkę z Niemiec, Annę Wasserman, a trzy lata później przyjął obywatelstwo amerykańskie."
                        • belgijska Re: Januszku ;) 22.12.08, 19:38
                          janusz2_ napisał:

                          > Singer był jednak geniuszem.
                          > Musiał myśleć o osobach takich jak ty pisząć:
                          > "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"

                          Nie mam problemow z nicoscia mej kobiecosci. Wole moja kobieca nicosc niz twoja
                          meska pelnie.
                          • janusz2_ Re: Januszku ;) 22.12.08, 19:50
                            belgijska napisała:

                            > janusz2_ napisał:
                            >
                            > > Singer był jednak geniuszem.
                            > > Musiał myśleć o osobach takich jak ty pisząć:
                            > > "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"
                            >
                            > Nie mam problemow z nicoscia mej kobiecosci.

                            Masz problemy z wiedzą, z poczuciem humoru, z intelektem, ze znajomością biografii Singera...
                            To w zupełności wystarczy na potwierdzenie tego co napisał Singersmile
                            • belgijska :))))))) n/t 22.12.08, 20:03
                              janusz2_ napisał:

                              > belgijska napisała:
                              >
                              > > janusz2_ napisał:
                              > >
                              > > > Singer był jednak geniuszem.
                              > > > Musiał myśleć o osobach takich jak ty pisząć:
                              > > > "Podstawą kobiecości jest całkowita umysłowa nicość"
                              > >
                              > > Nie mam problemow z nicoscia mej kobiecosci.
                              >
                              > Masz problemy z wiedzą, z poczuciem humoru, z intelektem, ze znajomością biogra
                              > fii Singera...
                              > To w zupełności wystarczy na potwierdzenie tego co napisał Singersmile
                            • dana33 Re: Januszku ;) 22.12.08, 20:25
                              ja to widze, ze ty masz problemy i z twoim idiotycznym, meskim
                              szowinizmem i z dobrym wychowaniem i rowniez z brakiem interesujacych
                              tematow.. zyda pod lozkiem masz?
                              • janusz2_ Re: Januszku ;) 22.12.08, 20:35
                                dana33 napisała:

                                > ja to widze, ze ty masz problemy i z twoim idiotycznym, meskim
                                > szowinizmem

                                To chyba Singer miał, nieprawdaż? smile

                                > i z dobrym wychowaniem
                                Dana - ty o dobrym wychowaniu???
                                Popatrz, jak się zachowuje twoja sforasmile

                                > i rowniez z brakiem interesujacych
                                > tematow..

                                Bawi mnie zatrudnianie pozarskiego i belgijskiej do "prześladowania" moich wątków.
                                Tematy, jak widzisz, znajduję im wyszukane - a to pisarza, noblistę zacytuję, a to myslami Szewacha Weissa się podzielęsmile

                                Zwróc tylko im uwagę, że czas reakcji niepokojąco się wydłuża.
                                Na jeden z pozstów dopiero po sześciu minutach któreś z nich zareagowało. Jak ty to możesz tolerować. Toż to skandalsmile

                                > zyda pod lozkiem masz?

                                A ty zapewne antysemitę?smile
                                • dana33 Re: Januszku ;) 22.12.08, 20:49
                                  lubie, jak z brak innych argumentow uciekacie sie do "sfory" i do
                                  tego najwazniejszego u was argmentu, ze "zatrudniam" kogokolwiek...
                                  zawsze to pasuje w kazdym miejscu, nie?

                                  nu, jak powtarzasz za singere i uzywasz tego sam jako argumentu, to
                                  wlasnie tez jestes idiotycznym meskim szowinista, jakim byl rowniez
                                  singer.... wielu was sie paleta po swiecie....
                                  • janusz2_ Re: Januszku ;) 22.12.08, 20:57
                                    dana33 napisała:

                                    > lubie, jak z brak innych argumentow uciekacie sie do "sfory"

                                    Atakujecie "sforą" - dlaczego mam nie nazywać tego po imieniu?

                                    > i do
                                    > tego najwazniejszego u was argmentu, ze "zatrudniam" kogokolwiek...

                                    Raczej, że przewodzisz tej sforze.
                                    Być może dla tego, że jesteś od nich jednak nieco mądrzejsza.

                                    > zawsze to pasuje w kazdym miejscu, nie?

                                    Nie zawsze.
                                    Ale na tym forum tak działaciesmile


                                    >
                                    > nu, jak powtarzasz za singere i uzywasz tego sam jako argumentu, to
                                    > wlasnie tez jestes idiotycznym meskim szowinista, jakim byl rowniez
                                    > singer....

                                    Oj, głupotę się napisało...
                                    Gdy ktoś cytuje czyjąś wypowiedź, to wcale nie oznacza, że się z nią zgadza.
                                    No chyba, że ty myslisz, że oznacza - to nie będę z tobą dyskutował, bo to i tak nie ma sensusmile

                                    > wielu was sie paleta po swiecie....
                                    Ot, myśl głębokasmile
                                    A jak tam twój antysemita pod łóżkiem?
                                    Sprawdzałas, czy jest?
                    • pozarski Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 19:58
                      garmoniscie i jego widelo. Kiedy znalazlem i zawiadomilem aqua o fakcie
                      zobaczenia jausza2_ na widelo (w kapciach,siwy,z wasem a la B.Bierut),nieudolnie
                      probojacego wyciasnac jakas melodie z instrumentu, doslownie godzine potem,
                      widelo juz nie bylo na necie! Taki sprytny misio z tej bl2_, Siostro. Zebys
                      wiedziala z jaka miernota masz do czynienia.wink
                      • belgijska Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 20:01
                        Wiem. Od pierwszego przeczytanego postu, ktory to wymieniony przez Ciebie
                        januszek popelnil. Oprocz mej "kobiecej nicosci", ktora przyniosla mi w zyciu
                        duzo szczescia i satysfakcji, mam jeszcze"kobieca intuicje", Bracie wink)))
                        • pozarski Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 20:07
                          On pije cos,czego nie ma na rynku,Siostro. To sa efekty.wink
                          • belgijska Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 20:10
                            pozarski napisał:

                            > On pije cos,czego nie ma na rynku,Siostro. To sa efekty.wink

                            Niech mu zatem ta jego "pelna kobieta" buty sciaga! wink)))
                      • janusz2_ Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 20:03
                        pozarski napisał:

                        > garmoniscie i jego widelo. Kiedy znalazlem i zawiadomilem aqua o fakcie
                        > zobaczenia jausza2_ na widelo (w kapciach,siwy,z wasem a la B.Bierut),nieudolni
                        > e
                        > probojacego wyciasnac jakas melodie z instrumentu, doslownie godzine potem,
                        > widelo juz nie bylo na necie! Taki sprytny misio z tej bl2_, Siostro. Zebys
                        > wiedziala z jaka miernota masz do czynienia.wink

                        Jako prowokator też jesteś żałosny, malutki człowieczku.
                        • dana33 Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 20:45
                          o nieeeeeeee, januszku..... prowokatorem to jestes ty....
                          jak nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz twoj wstepny poscik...
                          • janusz2_ Re: Jeszcze nie opowiedzialem o 22.12.08, 21:01
                            dana33 napisała:

                            > o nieeeeeeee, januszku..... prowokatorem to jestes ty....
                            > jak nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz twoj wstepny poscik...

                            Oj, jak ja mogłem zacytować Singera....
                            No, ależ paskudny prowokator ze mnie....
                            Ale ty, Dana, mnie rozszyfrowałaś.
                            Tak jak kiedyś towarzysze z CzeKa wykazywali się czujnością rewolucyjną, tak ty teraz... Tu... Na tym forum pełnym antysemitów i Polaków (co i tak dla niektórych jest tożsame).
                            Uch, Dana, co świat by zrobił bez ciebie...
                            Jakie byłyby jego dalsze losy?

                            Tak przy okazji zapytam - nobla pojedziesz odebrać sama, czy kogoś wyślesz, aby odebrał w twoim imieniu?
          • off_nick Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:00
            belgijska napisała:

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > Odzew na mój post w 2 minuty.
            > > Nieźlesmile
            >
            > Przypadkiem. A glupote tepic trzeba w zarodku, bo wielka jest jej moc.



            I pomyśleć,że niektórzy badacze twierdzą,że głupota była główną cechą ludów przedpiśmiennychwink
            • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:05
              off_nick napisała:

              >
              > I pomyśleć,że niektórzy badacze twierdzą,że głupota była główną cechą ludów prz
              > edpiśmiennychwink

              Zapewne tacy "badacze" dla których głupota jest "kategorią badawczą".
              A potem forumowi "intelektualiści" powołują się na takich "badaczy" i robi się bardzo poprawnie, inteligentnie, naukowo...smile

            • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 16:19
              off_nick napisała:


              > I pomyśleć,że niektórzy badacze twierdzą,że głupota była główną cechą ludów prz
              > edpiśmiennychwink

              Alez skad - kultura oralna wymagala wielkiej madrosci - trawily ja pokolenia wink
              • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 16:58
                Bladzia2_ jest czlonkiem(korespondentem) polonica.net. To stamtad nasz
                bohaterski pogrzebowy garmonista w zydowskie swieto wyciaga co smaczniejsze kaski.
                • xiazeluka Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 17:15
                  Źródłem słów Singera jest polonica.net. Pozerski to geniusz.
                  • janusz2_ Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:39
                    xiazeluka napisała:

                    > Źródłem słów Singera jest polonica.net. Pozerski to geniusz.
                    >

                    Podobnie jak reszta watahy w której wspólnie "żerują"smile
                • belgijska Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 18:41
                  pozarski napisał:

                  > Bladzia2_ jest czlonkiem(korespondentem) polonica.net. To stamtad nasz
                  > bohaterski pogrzebowy garmonista w zydowskie swieto wyciaga co smaczniejsze kas
                  > ki.

                  Selektywnie wyciaga. Chyba nie bedziemy pod wrazeniem "literata" Januszka, nie?
                  smile)) Happy Chanuka! wink
                  • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 18:44
                    Raczej smutne talenty czlonka,ze sie delikatnie wyraze. Happy Chanuka 2u2.wink
                    • belgijska Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 18:58
                      pozarski napisał:

                      > Raczej smutne talenty czlonka,ze sie delikatnie wyraze.

                      A Ty sie dziwisz? Troche zrozumienia dla ludzi wychowanych w dusznej,
                      prowincjonalnej atmosferze - to wlasnie te bledy wychowawcze (najprawdopodobniej
                      liczne razy pasem i inne kary cielesno-moralne wink)) powoduja nienawisc do
                      wszystkiego, co sie rusza inaczej wink)))
                      • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:13
                        To w ogole jakis zapyzialy Bialorusin,krewny Lukaszenki. Jaki z niego Polak,sie
                        pytam?wink
                        • belgijska Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:21
                          pozarski napisał:

                          > To w ogole jakis zapyzialy Bialorusin,krewny Lukaszenki. Jaki z niego Polak,sie
                          > pytam?wink

                          Nie wiem - jakis z kompleksami powiedzialabym - jak kazdy antysemigin wink))
                          • dana33 Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:29
                            posmialam sie niezle, przy tej drugiej swieczce..... januszek jakos
                            ogonek zwinal i przepadl... strasznie sie dziwie.. smile)
                            • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:43
                              Pewnie przygrywa do jakiegos pogrzebu.wink
                            • janusz2_ Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:48
                              dana33 napisała:

                              > posmialam sie niezle, przy tej drugiej swieczce..... januszek jakos
                              > ogonek zwinal i przepadl... strasznie sie dziwie.. smile)

                              Rozumiem, że dla ciebie normą są dyżury na forum (24 godz, 7 dni w tygodniu) takie jak twoje czy pozarskiego.

                              Mimo tych idiotyzmów, które tu wciąz wypisujesz - pozdrowienia z okazji (ważnego, jak sądzę, dla ciebie święta) Chanuki.
                              • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 19:50
                                bl2_ napisał:


                                I jak tu takiego shmocka brac powaznie? Zaczyna watek kopem i konczy zyczeniami.
                                Mozna pasc z wrazenia.
                                • belgijska Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 20:03
                                  pozarski napisał:

                                  > I jak tu takiego shmocka brac powaznie? Zaczyna watek kopem i konczy zyczeniami
                                  > .
                                  > Mozna pasc z wrazenia.

                                  Pasc z wrazenia z powodu cwoka? wink)) Przewidywalny schnock wink))
                                  • pozarski Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 20:12
                                    Jak kazdy shmo.
                              • dana33 Re: Z cyklu - o czlonkach. 22.12.08, 20:22
                                oh januszku..... nie powtarzaj dalej glupot innych..... nie siedze
                                24/7 i nie zdolasz mi tego udowodnic, wiec wiesz.... nie lubie
                                krecicieli i manipulantow... rzadko dochodze do compa przed 15-16 po
                                poludniu... tak ze nikak nie mozna mowic o 24/7...

                                a co do swieta, to wprawdzie nie nalezy ono do najwazniejszych, ale
                                owszem, wazne jest... caly kraj, wyobraz sobie, swieci to swieto,
                                nie tylko ja....
                                tak sie zapowiadales na normalnie myslacego, a tu prosze, jak sie
                                czlowiek moze mylic.... musze przyznac, ze zydowski nos pozarskiego
                                lepszy od mojego....
    • janusz2_ Singer - cd. 22.12.08, 20:15
      "my, Żydzi, nie mamy przyszłości w diasporze. Nie tylko Hitler – cały świat był gotów rozszarpać nas na strzępy. Miałeś rację, kiedy napisałeś, że współcześni Żydzi mają w sobie element samobójczy. Taki Żyd nie umie żyć bez antysemityzmu – jeśli go nie ma, gotów jest go stworzyć. Musi krwawić za całą ludzkość – walczyć z reakcjonistami, martwić się o Chińczyków, Mandżurów, Rosjan, nietykalnych w Indiach i Murzynów w Ameryce. Głosi rewolucję, a jednocześnie pragnie dla siebie wszelkich przywilejów kapitalistycznych. Usiłuje zniszczyć nacjonalizm w innych ludziach, ale sam szczyci tym że należy do narodu Wybranego. Jak takie plemię może istnieć wśród obcych?"

      Izaak B. Singer
      Przyjaciel Kafki, Nauczyciel, strona 113, ISBN 83–7200–864–7

      • pozarski Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:21
        A tak,bladzio,pisze Polak o Polakach:

        [Likwidacja getta w Szczebrzeszynie w 1942 r. we wspomnieniach
        Zygmunta Klukowskiego
        [...]
        "22X 1942
        "Dzisiaj dzialaja nasi zandarmi i granatowi policjanci, którym
        kazano zabijac na miejscu kazdego zlapanego Zyda. Rozkaz
        ten wykonuja bardzo gorliwie [...].
        W ogóle ludnosc polska nie zachowywala sie poprawnie.
        Niektórzy brali bardzo czynny udzial w tropieniu i wynajdywaniu
        Zydów. Wskazywali, gdzie sa ukryci Zydzi, chlopcy uganiali sie
        nawet za malymi dziecmi zydowskimi, które policjanci zabijali
        na oczach wszystkich"
        • janusz2_ Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:24
          Czas reakcji pozarskiego - aż 6 minut od zamieszczenia przeze mnie postu.
          Oj, słabiutko...
          • pozarski Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:27
            Tak sie sklada,ze razem pilnujemy tego swiatlego,chanukowego watka. Ty jako
            autor, a ja jako twoj przesladowca.wink
            • belgijska Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:28
              pozarski napisał:

              > Tak sie sklada,ze razem pilnujemy tego swiatlego,chanukowego watka. Ty jako
              > autor, a ja jako twoj przesladowca.wink

              Ja tez pilnuje, Bracie wink))
              • pozarski Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:31
                Wiem,Siostro. To dodaje mi otuchy.wink
                • pozarski Re: Singer - cd.PS 22.12.08, 20:33
                  Juz chyba bladzi powiedzielismy,co trzeba i wiecej z asshole nie musimy
                  wymieniac kurtuazji,nie uwazasz,Siostro?
                  • belgijska Re: Singer - cd.PS 22.12.08, 20:34
                    pozarski napisał:

                    > Juz chyba bladzi powiedzielismy,co trzeba i wiecej z asshole nie musimy
                    > wymieniac kurtuazji,nie uwazasz,Siostro?

                    No to zmywamy sie - juz go douczac nie bedziemy. Walla wink))
            • janusz2_ Re: Singer - cd. 22.12.08, 20:28
              człowieczek o intelekcie kotleta mielonego (pozarskiego) napisał:

              > Tak sie sklada,ze razem pilnujemy tego swiatlego,chanukowego watka. Ty jako
              > autor, a ja jako twoj przesladowca.wink

              smile
    • ariadna-enta Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:45
      z cyklu nudzę się i wyciągam z lamusa staaaaarą i znaną rzecz.
      • pozarski Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:47
        Wyciaganie staroci to wlasnie taki typowy antysemicki tick i trik. Nic nowego
        pod sloncem.wink
        • belgijska Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:49
          pozarski napisał:

          > Wyciaganie staroci to wlasnie taki typowy antysemicki tick i trik. Nic nowego
          > pod sloncem.wink

          Nie, wyciaganie z kontekstu nie podajac tekstu wink) A teraz zmywamy sie stad na
          dobre - niech przezuwaja wink
          • dana33 Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:50
            smilesmilesmile
      • janusz2_ Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:51
        ariadna-enta napisała:
        > z cyklu nudzę się i wyciągam z lamusa staaaaarą i znaną rzecz.

        Nudzę się - piszę post.
        Bawię się, gdy widzę reakcję stada baranów na moje posty na forum.

        Mam nadzieję, że nawet ty nie traktujesz swojej pisaniny na tym forum jako "intelektualnej samorealizacji".
        • vicky17 Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 20:54
          janusz2_ napisał:

          >
          > Nudzę się - piszę post.
          > Bawię się, gdy widzę reakcję stada baranów na moje posty na forum.
          >

          > niestety to stado baranow ma to do siebie,ze beczy wspolnie na kazdym wpisie
          bo na ich wpisach nikt nawet oczu meczyc nie ma ochoty,widzac ciagle te same
          slinienia sie paru idiotow z szamberecka gownodowodzaca. niezle swieta maja
          skoro kazdy z nich pasie sie na forum,polskim do tego a nie swoicm swiatecznie
          chanukowym.
          >
          • ariadna-enta Re: Z cyklu - kto to powiedział? 22.12.08, 21:58
            rzekła rachelka i zadowolona,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka