polski_francuz
05.02.09, 19:33
polega na oszczedzaniu, by spelnic kryteria Euro (inflacja<3%, zadluzenie
publiczne<60%)aby Polska mogla juz w 2012 przyjac te walute.
Za: raz z Euro, nie ma sie co juz obawiac wielkiego kryzysu finansowego kraju.
Euro gra w jednej lidze z dolarem. Finanse publiczne zostana zmuszone do
konserwatywno-oszczednego dzialania.
Przeciw: moment jest trudny, bo oszczedzanie w momencie recesji gospodarczej
juz raz doprowadzilo do poglebienia kryzysu (w 1929 roku). Juz z Euro trzeba
uwazac na wzrost cen. W skrocie ceny w Euro beda dazyly do cen w zlotych.
Osobiscie uwazam, ze dobrze iz premier ma strategie. I jeszcze Polska z Euro
bedzie rozsadniejsza niz Polska ze zlotym.
Ale do 2012 (dzieki Orwelko) sa trzy dlugie lata.
PF