Dodaj do ulubionych

Ważny region ....

27.02.09, 08:26

Wschodnia połowa Europy coraz dotkliwiej odczuwa skutki
narastającego kryzysu. Destabilizacja ekonomiczna tego regionu może
mieć fatalne skutki dla całego świata.

Niebezpieczeństwo to dostrzeżono także w USA. "New York Times"
ostrzega wręcz przed skutkami stygnięcia gospodarek tego regionu i
gwałtownego spadku walut. Według dziennika rodzi to "zagrożenia dla
globalnego systemu finansowego, mogące odbić się rykoszetem na
Stanach Zjednoczonych". Jeszcze bardziej pesymistyczny
jest "Forbes", który prognozuje nowy podział na "nową" i "starą"
Europę.

Trudno się z tą tezą nie zgodzić. Kraje bałtyckie już pogrążają się
w recesji. Węgry balansują na krawędzi załamania finansowego. Polska
i Czechy muszą się pogodzić z wyhamowaniem tempa wzrostu niemal do
zera i spadkiem (wraz z Węgrami) wartości walut. Kłopoty ma także
uzależniona gospodarczo od przemysłu motoryzacyjnego Słowacja, choć
są one w sporej mierze łagodzone posiadaniem wspólnej europejskiej
waluty. Jeszcze gorzej jest za wschodnimi granicami Polski. Rosja
musi walczyć z dewaluacją rubla i gwałtownym spadkiem dochodów ze
sprzedaży surowców energetycznych, postkomunistyczna Białoruś lada
dzień okopie się cłami ochronnym i pogrąży się w jeszcze większym
kryzysie, a znajdująca się w politycznym impasie Ukraina po prostu
zbankrutuje. Wszystkie te kraje zadłużone są po uszy na Zachodzie, a
załamanie rynku kredytowego i spadek wartości rodzimych walut
wpędzać będzie tę część Europy w coraz większe kłopoty. Dotyczyć to
będzie także krajów "starej" Unii, na przykład Austrii, której
sektor bankowy jest bardzo uzależniony od wschodnich sąsiadów.

W tym kontekście nie dziwią próby skoordynowanych działań
zmierzających do podtrzymania słabnących gospodarek, a także
przyspieszenia wprowadzenia wspólnej waluty. Podczas nadchodzącego
szczytu UE Polska i inne kraje regionu będą sprzeciwiać się
tendencjom protekcjonistycznym, jakie pojawiły się w
państwach "starej" Unii, przede wszystkim we Francji. Kraje Europy
Środkowo-Wschodniej są za biedne na subwencje, co postawiłoby je w
niekorzystnej sytuacji, podobnie jak to ma miejsce w przypadku
propozycji wprowadzenia euroobligacji w krajach, które mają wspólną
walutę. Jeszcze bardziej palącą kwestią jest ratowanie Ukrainy,
gdzie polityczny paraliż nałożył się na niezwykle poważny kryzys
finansowy i dewaluację waluty.

Europa Środkowo-Wschodnia stała się w ciągu kilkunastu lat ważnym
czynnikiem stabilizacji nie tylko Starego Kontynentu, ale pośrednio
innych części globu. Tym razem nie z powodów politycznych, tak jak
to miało miejsce podczas procesu dezintegracji systemu sowieckiego,
ale przede wszystkim gospodarczych. Krach ekonomiczny w tym regionie
odczułby na zasadzie efektu domina cały świat, co powinny zrozumieć
zarówno Stany Zjednoczone, jak i "stara" Europa.

Quelle PDN-NY(TD)
Obserwuj wątek
    • pro100 a z drugiej strony szantażyki 27.02.09, 08:36
      banksterów:
      - Unieważnienie opcji, które proponuje wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, spowoduje, że za euro będziemy płacili nawet 10 złotych. Dla inwestorów to brzmi tak samo jak nacjonalizacja - ostrzegają.
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article329692/Przeczytaj_o_kulisach_handlu_opcjami.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka