Gość: szaman-plemienny
IP: *.246.212.110.tisdip.tiscali.de
14.12.03, 18:29
U nas w Afryce ani krol plemienia, ani szaman tez nie chcieli zrezygnowac.
Ktoregos dnia ludzie z wioski poszli sobie 1000 mil
dalej, krola i szamana zostawili w szalasach,
dali im zapas wody na trzy dni w dwoch tykwach.
I powiedzieli, zeby ani jeden ani drugi nie wloczyl sie
za plemieniem, bo nie wiadomo, co zrobia zle duchy.
Potem wybrali nowego krola i nowego szamana.
I teraz zyje im sie lepiej, bo ani krol,
ani szaman nie chca zostac z tykwa,
w ktorej jest wody tylko na trzy dni,
wiec zaczeli sie starac.
Czy to jest jasne ?