Gość: Iga
IP: *.tnt36.det3.da.uu.net
02.01.04, 00:54
wtorek, 16 grudnia 2003
Prokurator w Sądzie Okręgowym w Białymstoku Wojciech Michalczuk zażądał dwóch
lat i jednego roku kary pozbawienia wolności BEZ zawieszenia dla dwóch
oskarżonych, których policji udało się zidentyfikować, za udział w proteście
w obecności ambasadora Izraela Szewacha Weissa.
Protest trwał bardzo krótko w formie gwizdów oraz pokazania transparentu z
napisemi:
"Ambasador morderców",
"Stop żydowskim interesom"
"Nic nie mówili, nie krzyczeli, tylko głośno gwizdali. Po minucie przez
nikogo nie zatrzymywani wyszli" - napisała Gazeta Wyborcza" (12.12.2003).
Nawet gazeta jaskrawo tendencyjna na korzyść Żydów mimo chodem podała
wiadomość KOMPROMITUJĄCĄ dla polskich organów ścigania!
Dlaczego?
Otóż, mniej więcej w tym samym czasie inny prokurator Zbigniew Zięba dla tow.
gen. Czesława Kiszczaka za współsprawstwo kierownicze strzelania do górników
w kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy" (16 XII 1981), tj. za ów słynny
szyfrogram, odblokowujący możliwość użycia broni palnej przez milicję,
zażądał dwóch lat Z ZAWIESZENIEM, jak podał "Naszego Dziennik" (11.12.2003)
Tam ofiary śmiertelne (a także ranni z trwałym kalectwem), a tu tylko dwa
napisy i to wcale nie aż tak strasznie wrogie. Żadne:
"Żydzi do gazu!"
"Juden raus!"
"Bij Żyda!"
ani inne, będące ulubionymi obiektami poszukiwań ze strony TROPICIELI tzw.
antysemityzmu.
Nikt nie zrobił nikomu krzywdy fizycznie ani nie nakłaniał do tego. Napisy
nie bardziej nienawistne niż np. te, które bywają przed placówkami
dyplomatycznymi Rosji podczas demonstracji przeciwko postępowaniu rosyjskiego
aparatu przemocy w Czeczenii.
To porównanie jest dzisiaj w Polsce miarą pro-żydowskiej ALERGII i takiejże
ZAWISŁOŚCI - jeszcze nie sędziów, a tylko prokuratorów, ale chyba wkrótce
dowiemy się, czy sędziowie zachowają te DYS-proporcję.
Żyjemy w "państwie prawa", gdzie czasami za zabójstwo człowieka (za sztuczne
poronienie dokonane wbrew ustawie) grozi kara o podobnej surowości jak za
zabicie zwierzęcia.
Teodor Dostojewski, chociaż umarł na długo przed obecnym "po-nowoczesnym"
nowinkarstwem, odsłonił to prostymi słowami: "jesli Boha niet, to otca w
mordu możno"...
Konrad Turzyński
Autor jest stałym współpracownikiem miesięcznika "Opcja Na Prawo".
mazowsze.k-raj.com.pl/107159203457694.shtml