Dodaj do ulubionych

Światełko w tunelu

19.02.09, 20:01
Na IBS choruję od grudnia `07. Postać łagodna, ale również cholernie
nieprzyjemna. Przebieg dość nietypowy, bo w zasadzie oprócz bezproduktywnego
uczucia parcia, rozregulowania rytmu wypróżnień, czasem lekkich wzdęć nie było
zaparć/biegunek itp. Objaw pojawiał się praktycznie dopiero kiedy wychodziłem
poza dom.

Przerabiałem lekarza rodzinnego, gastrologów, byłem u Pani dr Ryczkowskiej.
Pół roku temu zdałem sobie sprawę że w moim przypadku to tylko kwestia
psychiki. Pod koniec września zacząłem psychoterapię, niedawno brałem udział w
ustawieniach systemowych wg Hellingera. Pierwszy raz jako obserwator, potem
jako osoba ustawiająca (poczytajcie o tej metodzie, nie będę się tu zagłębiał,
bo nei o to chodzi).

Ustawienie pomogło pozbyć mi się lęku, który był źródłem problemu (IBS to
tylko objaw). Jestem nadpobudliwy, często towarzyszy mi stres, ale to jednak
lęk (trzeba to nazwać po imieniu, a nie mieszać z nerwami czy stresem)
utożsamiam z problemem. Poczułem się duuuuużo lepiej psychicznie, co
oczywiście wpłynęło na samopoczucie fizyczne. Nie mogę powiedzieć, ze problemu
już nie ma, ale w ciągu 4 godzin odpłynął ze mnie cały ten syf, który mnie
męczył. Metoda ustawień wydaje się być magiczna, ale działa. Bardzo się cieszę
że zaufałem swojej psychoterapeutce. Jednocześnie cieszę się że nie leczyłem
się antydepresantami (kiedyś przez chwilkę pomogły mi uspokajające środki
homeopatyczne, ale za jakiś czas przestały działać), bo owszem pomogłyby-
otłumaniłyby organizm, ale w moim przypadku po odstawieniu byłoby to samo
prawdopodobnie, bo źródło problemu nadal nie byłoby zlikwidowane.

Liczę, ze to początek drogi do końca tego świństwa.

Zdrówka wszystkim życzę.
Obserwuj wątek
    • enterol250 Re: Światełko w tunelu 21.02.09, 14:40
      Świetnie, moje gratulacje! :))))
      Pozdrówki i powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka