Dodaj do ulubionych

...Okowita ... Ouimet ...czyzby milosc ?

16.04.04, 21:37
Raz po raz przewalaja sie po forum wyznania i zaklecia o zabarwieniu
uczuciowym i odcieniach gleboko erotycznych,zakamuflowane pragnienia i
ciagoty od czasu do czasu daja znac o sobie.Powiedzmy ze Okowita ma dzis 27
lat a Ouimet niech pozostanie w swoich poznych piecdziesiatych.Do czego
moglaby doprowadzic ich internetowa znajomosc,jak daleko i z jakim
skutkiem ;czy jest mozliwe uczucie w ich przypadku czy w kazdym innym ktoremu
poczatek daje internet.Jesli jest mozliwe to co z seksem ;czy 57 letni
Ouimet "dalby rade" 27 letniej Okowicie ;jak czesto
( jesli wogole) przysiadal by urocza "ksiezne " jasielskiego forum.Co 27
letnia "pannica" mialaby do zaoferowania nadzartemu przez czas Ouimetowi i
czy ten zwiazek mialby przyszlosc....

Obserwuj wątek
    • 0kowita Re: ...Okowita ... Ouimet ...czyzby milosc ? 16.04.04, 21:57
      Założenia są fałszywe.
      Okowita nie ma 27 lat i nie jest "pannicą".

      Kontynuj Jarmulko te rozważania co do dalszej historii tego związku przy
      założeniach innych........ są w podobnym wieku ale daleko od siebie i znają się
      tylko z literek na monitorze.Każde napisało co chciało. Ktoś nakłamał więcej,
      ktoś mniej.......będzie coś z tego ???? Nie sądzę.
    • ouimet Re: ...Okowita ... Ouimet ...czyzby milosc ? 17.04.04, 00:15
      czy ten zwiazek mialby przyszlosc?

      ...no wlasnie!
      Jarmulko-dzieki za dobre slowo/27 latka?...hm.../
      • jarmulka Re: ...Okowita ... 17.04.04, 02:31
        To nie ma znaczenia ile masz lat zwazywszy ze jestes netykalna z racji swych
        pogladow na malzenstwo.Chodzi jednak o to czy gdybys jednak dzis miala 27 lat
        to jakie szanse mialby Ouimet by dostac sie w zasieg Twoich kobiecych wdziekow
        i nie ma znaczenia jak ktore z Was wyglada ale jaki moglby byc wzajemny
        stosunek i do czego moglaby taka internetowa znajomosc doprowadzic zakladajac
        ze reagujecie tylko na to co widac na ekranie.
        Ouimet dla odmiany az zapial z zachwytu i stezal w portkach juz na sama mysl ze
        moglby poturlac dwudziestsiedmiolatke.
        • ouimet Re: ...Okowita ... 17.04.04, 06:07
          jarmulka napisal
          > Ouimet dla odmiany az zapial z zachwytu i stezal w portkach juz na sama mysl
          ze moglby poturlac dwudziestsiedmiolatke.

          jarmulko-to Ty juz tylko/az?/turlasz swoja "latke"?
          Co do mysli o... to faktycznie zaswistalo mi w plucach na mysl o
          ewentualnym "posapaniu" z mlodka...Szkoda ze/tak wynika z Twoich skojarzen/,ze
          zstalo Ci turlanie.Z jednego boku na drugi...?
          • jarmulka Re: ...Ouimet ... 17.04.04, 14:33
            Podoba mi sie ze reagujesz jak rasowy "samiec" na mysl o mlodziutkim,mokrym,
            rozpalonym i rozkraczonym cialku...chcialaby dusza do raju.
            • ouimet Re: ...Ouimet ... 17.04.04, 14:47
              jarmulka napisał:

              > Podoba mi sie ze reagujesz jak rasowy "samiec" na mysl o mlodziutkim,mokrym,
              > rozpalonym i rozkraczonym cialku...

              dziwnie "skaczesz" tematycznie.Zastanawiasz sie nad mozliwosciami innych po
              ewentualnym wyladowaniu w ...ramionach Ukochanej osobki,a zachwycasz sie
              aerobikowymi przepoceniami...
              • adas49 plusy z posiadania duzo mlodszej kobiety 17.04.04, 16:27
                Maz z zona spia w lozku. Srodek nocy...Nagle maz budzi sie i slyszy, jak jego
                zona wola przez sen "Ryszard! Ryszard!"...Nastepnej nocy sytuacja powtarza
                sie...Kiedy trzeciego dnia kobieta znow wola przez sen imie Ryszarda maz jest
                juz nieomal pewny, ze jego kobieta ma kochanka...Postanowil sie upewnic i
                nastepnego dnia zamiast pojsc do pracy zaczail sie tradycyjnie w szafie...
                I rzeczywiscie - nie minela dluga chwila i maz slyszy dzwonek. W drzwiach staje
                przystojny mezczyzna - 1,90 wzrostu, muskularny, wspaniale, bujne wlosy,
                opalony, wypachniony...Zona czule wita sie z swoim Ryszardem i nie czekajac na
                nic zaczynaja sie rozbierac...Ryszard sciagnal koszule: klata rozbudowana
                niemilosciernie, sciagnal majtki...tego juz w ogole nie da sie opisac...Po
                prostu samiec jak sie patrzy.
                Zaczela rozbierac sie zona a tu: obwisle cycki, obwisly brzuch, tylek rozlazly,
                cellulit, wszystko wisi niechlujnie...itd.
                Jej maz siedzacy w szafie tylko jeknal placzliwie - "O Boze! Co za wstyd przed
                Ryszardem...."

                Moral z tego taki, ze majac mloda zone nie musisz sie wstydzic przed
                Ryszardem...heheheeheh
    • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 06:52
      Chyba muszę odpowiedzieć tu "na poważnie". Spróbuję.

      Jako "nick" nie mam wieku..... miałam tu już lat i 18, i 68.
      Jako "nickowi" łatwo jest mi tutaj napisać do Ouimeta (czy do kogoś innego) -
      kocham.
      Sądzę, że "nickowi" Ouimetowi również było łatwo założyć ten wątek, który tak
      poprawia mi humor.....nic go to nie kosztowało.

      Czy te wszystkie "kocham", "jestem zakochany"....czy te nawoływania za "falami
      ramion"..... te wszystkie tęsknoty można by przenieść na prawdziwe życie ?????
      Sądzę, że .......NIE.
      Sadzę, że nie.....w tym przypadku jest to niemożliwe nawet gdyby teoretycznie
      założyć, że jesteśmy w podobnym (stosownym) wieku, jesteśmy stanu wolnego i
      obydwoje poszukujemy swojej drugiej połówki jabłka.

      Owszem, wierzę w miłość "poczętą" w internecie. Może to być miejsce do
      znalezienia "tego kogoś" nawet lepsze od innych. Tutaj poznajemy najpierw
      czyjąś "duszę"....wygląd nie ma znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić sytuację,
      że czyjaś "dusza" tak mnie zachwyciła iż nie miałoby znaczenia nawet i to gdyby
      ten ktoś okazał się garbaty i miał 150 wzrostu ale.........trzeba tę "duszę"
      poznać a więc ten ktoś musiałby ją "pokazać".Czy my tu ją pokazujemy ? Czy
      otwieramy się ? Czy jesteśmy szczerzy ? Czy jesteśmy sobą ??? NIE.

      Nawet ktoś kto przeczyta wszystkie moje posty nie będzie wiedział jaka jestem.
      Właściwie to tutaj szczera bywam tylko w chwilach "niepohamowanej złości" a
      tak........klepię w tę klawiaturę co mi tam aktualny nastrój i wiatr
      podpowie.Również Ouimet i wszyscy inni nie pokazują na forum swego
      prawdziwego "ja". Każdy tworzy jakąś postać i .......tyle.

      Tak więc te wszystkie "kocham", te wszystkie erotyczne teksty jakich sporo na
      tym forum to tylko ubarwienie towarzyskiej rozmowy prowadzonej między
      internetowymi postaciami........nic więcej.

      Uf....ale się spisałam. Jak znowu będą problemy techniczne i nie pójdzie
      to......się potnę
      • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 14:11
        Taaaaaak.
        Skupiłam się na tytule watku a nie odpowiedziałam na pytanie postawione przez
        Jarmulkę....... a jest ono być może dla niego istotne.

        Czy mając lat 27 chciałabym "posiąść" faceta 57 letniego ?
        Otóż ....ja.. NIE ! Ale różne na świecie bywają gusta i upodobania.
        Trzeba nie tracić nadziei i walczyć.
        • jarmulka Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 14:30
          Nasuwa sie zatem pytanie,dlaczego nie ? Jak piszesz,internetowe znajomosci
          opieraja sie na intuicji i wyobrazeniach czy wiec mozna kogos pokochac
          opierajac sie tylko na takich przeslankach a jesli tak to czy
          pozniejsze "odkrycie"wieku partnera mialoby wplyw na zmiane decyzji
          o "odkochaniu sie ".
          • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 14:38
            Hmmmm gdybym się o wieku dowiedziała już po zakochaniu to pewnie by mnie to nie
            znechęciło.....tak myślę. Ale o wieku należy mówić na początku znajomości.....
            jezeli znajomość taka ma się opierać na szczerości i zaufaniu. No i sądzę,
            przypuszczam, że tak duża różnica jednak by mnie przed rozkręcaniem znajomości
            powstrzymywała.
            • adas49 ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 16:06
              0kowita napisała:
              > No i sądzę, przypuszczam, że tak duża różnica jednak by mnie przed
              >rozkręcaniem znajomości powstrzymywała.

              Caly urok milosci polega na tym, ze jest to sila absolutnie irracjonalna i
              wymykajaca sie spod wszelkich definicji a takze kontroli(szeroko
              pojety "rozum", bariery wyznaniowe,wiekowe,majotkowe, rasowe i kulturowe).Stad
              tez zakladanie a priori, ze ktos moze sie ewentualnie zakochac, ale tylko w
              kims o z gory okreslonych cechach osobowosci i aparycji jest dla mnie totalnym
              nieporozumieniem. To uwlacza samej naturze milosci i stawia ja w szeregu
              towarow i uslug "na wymiane" (przyklad: szczupla i niewysoka pani szuka
              prawdziwej milosci - kulturalnego i niepijacego, praktykujacego katolika bez
              zobowiazan).
              A wracajac do mysli Okowity - mysle, ze tak zwany "zdrowy razsadek" i
              wszelkiego rodzaju kalkulacje w rozmowach o takich uczuciu jakim jest milosc sa
              nieporozumieniem...
              • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 16:32
                Zgoda. Miłość jest iracjonalna. Nie można nakazać sobie kochać tę czy ową
                panią.........ale do pewnych granic. Do pewnych granic.
                Kobiety w ktorych możesz się zakochać są w pewnych granicach ..intelektu,
                wyglądu, kultury itd. Poza tymi granicami są całe miliony kobiet brzydkich,
                głupich, brudnych, zaniedbanych,zapitych itd.... w których wyłacznym
                towarzystwie pozostawiony pozostałbyś do śmierci cnotliwy.

                Jedną z takich granic która wykluczy zakochanie może (dla niektórych osób) być
                wiek. Może nie musi.Są kobiety, które gustują wyłącznie w starszych panach.
                Nie skreślam starszego pana jako partera dla młodej osoby (i odwrotnie) ale
                pytanie było do mnie...... dla mnie taka różnica wieku byłaby poważną
                przeszkodą.
                • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 16:38
                  0kowita napisała:
                  >w których wyłacznym
                  > towarzystwie pozostawiony pozostałbyś do śmierci cnotliwy.

                  Nie mieszaj milosci z seksem.Choc nie do konca jestem przekonany czy aby na
                  pewno na bezludnej wyspie bezzebna pijaczka nie bylaby rarytasem? A z drugiej
                  strony - jakby co, to zawsze zostaje samopomoc chlopska....


                  >dla mnie taka różnica wieku byłaby poważną przeszkodą.
                  No wiec pytam sie raz jeszcze: dlaczego? I dlaczego "powazna przeszkoda"?
                  • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 16:51
                    adas49 napisał:
                    ....
                    >
                    >
                    > >dla mnie taka różnica wieku byłaby poważną przeszkodą.
                    > No wiec pytam sie raz jeszcze: dlaczego? I dlaczego "powazna przeszkoda"?


                    Jezu !!!!!! Ranyyyyyy!!!! Co mi tak każesz myśleć przy sobocie ????
                    Nie wiem. Nie wiem dlaczego.!!!! Zawsze interesowali mnie wyłącznie rówieśnicy
                    lub faceci młodsi. Dziesięć lat starszy to już był dla mnie stary ramol.
                    Wiem, wiem nie mam racji !!!!! Ale tak zawsze było.
                    • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 17:10
                      0kowita napisała:
                      > Jezu !!!!!! Ranyyyyyy!!!! Co mi tak każesz myśleć przy sobocie ????

                      A moze twoim problemem jest to ,ze nie tylko "przy sobocie" nie myslisz? Moze
                      od wczesnej mlodosci nie zastanawiasz sie co i dlaczego robisz, ale postepujesz
                      tak jak "wypada" i jak jest wygodnie? Moze w zyciu postepujesz tak, jak
                      jest "przyzwoicie" i jak jest przyjete w spoleczenstwie: szybki slub z
                      rowiesnikiem , dwojka dzieci, samochod, coroczne wyjazdy na wakacje, salatka
                      jarzynowa na imieniny, placek na niedziele i cotygodniowe wielkie pranie?
                      Czasem moze warto zastanowic sie, co jest wazne bardziej a co mniej ....I nie
                      warto nigdy mowic: z takim a takim to nie wiem dlaczego ale z pewnoscia nie,
                      bo NIE! Moze gdzies czeka na ciebie prawdziwa milosc a ty ja przegapisz tylko
                      dlatego ze potencjalny kandydat ma 80 lat?
                      • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 17:18
                        No i będzie mnie dalej prowokował !! Zaraz zacznę się unosić, udowadniać
                        że wcale drobnomieszczańska i pruderyjna nie jestem, że nie piekę placka na
                        niedzielę i co tam jeszcze.

                        a prawdziwej miłości nie przegapię..... poznam ją, dla prawdziwej można i
                        stuletniego chcieć..
                        • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 17.04.04, 17:24
                          0kowita napisała:
                          > a prawdziwej miłości nie przegapię..... poznam ją, dla prawdziwej można i
                          > stuletniego chcieć..

                          A moze juz ja przegapilas, wlasnie kiedy mialas 27 lat? A czasu nie da sie
                          cofnac, niestety...
                          Jest jeszcze jeden problem - czy aby na pewno "stulatek" bedzie cie
                          chcial....hehehe.Znasz taki kawal?
                          Siedemdzisieciolatek ozenil sie z kobieta trzydzistoletnia. Po weselu siedzi z
                          kumplem przy barze. Jego kolega mowi:
                          -A czy ty na pewno wiesz co robisz? Pomysl, co bedzie za dziesiec lat...
                          -Za dziesiec lat? Rozwiode sie z tym starym pudlem... - odpowiada
                          siedemdziesieciolatek.
                      • 0kowita Re: ...UWAGA dalej do Adama 18.04.04, 19:50
                        adas49 napisał:
                        > A moze twoim problemem jest to ,ze nie tylko "przy sobocie" nie myslisz? Moze
                        > od wczesnej mlodosci nie zastanawiasz sie co i dlaczego robisz, ale
                        postepujesz
                        >
                        > tak jak "wypada" i jak jest wygodnie? Moze w zyciu postepujesz tak, jak
                        > jest "przyzwoicie" i jak jest przyjete w spoleczenstwie: szybki slub z
                        > rowiesnikiem , dwojka dzieci, samochod, coroczne wyjazdy na wakacje, salatka
                        > jarzynowa na imieniny, placek na niedziele i cotygodniowe wielkie pranie?
                        > Czasem moze warto zastanowic sie, co jest wazne bardziej a co mniej ....I
                        nie
                        > warto nigdy mowic: z takim a takim to nie wiem dlaczego ale z pewnoscia nie,
                        > bo NIE! Moze gdzies czeka na ciebie prawdziwa milosc a ty ja przegapisz tylko
                        > dlatego ze potencjalny kandydat ma 80 lat?



                        A TY JAK ŻYJESZ ???????
                        Wychodzisz ponad schematy ?????
                        Żyjesz inaczej, nie jesz placków i sałatek ??????
                        Nie jesteś uprzejmy, nie robisz pozorów szczęśliwego małżeństwa ?????
                        Czy nie starasz się być "przyzwoitym", "układnym" ,......
                        ... dobrym mężem, ojcem, sąsiadem....a tylko tu jako "nick" pokazujesz swoją
                        prawdziwą naturę ???
                        Nie przegapiłeś ileś tam setek "prawdziwych miłości" ?????

                        Zgadzam się...... masz do mnie anielską cierpliwość.Od dawna znosisz moje
                        humory, moje głupie teksty..... ale ja znoszę o wiele, wiele więcej........
                        znoszę Twoją złość......i jestem tutaj.

                        Tutaj!!!!!!!!!!

                        Pisanie na forum-Toronto też miałabym głęboko w ..........
                        Tobie łatwo być tylko "nickiem" (dziesiątkami nicków) mnie nie.

                        Mnie to męczy.
                      • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie...ja tez 19.04.04, 11:05
                        adas49 napisał:

                        > 0kowita napisała:
                        > > Jezu !!!!!! Ranyyyyyy!!!! Co mi tak każesz myśleć przy sobocie ????
                        >
                        > A moze twoim problemem jest to ,ze nie tylko "przy sobocie" nie myslisz? Moze
                        > od wczesnej mlodosci nie zastanawiasz sie co i dlaczego robisz, ale
                        postepujesz
                        >
                        > tak jak "wypada" i jak jest wygodnie? Moze w zyciu postepujesz tak, jak
                        > jest "przyzwoicie" i jak jest przyjete w spoleczenstwie: szybki slub z
                        > rowiesnikiem , dwojka dzieci, samochod, coroczne wyjazdy na wakacje, salatka
                        > jarzynowa na imieniny, placek na niedziele i cotygodniowe wielkie pranie?
                        > Czasem moze warto zastanowic sie, co jest wazne bardziej a co mniej ....I
                        nie
                        > warto nigdy mowic: z takim a takim to nie wiem dlaczego ale z pewnoscia nie,
                        > bo NIE! Moze gdzies czeka na ciebie prawdziwa milosc a ty ja przegapisz tylko
                        > dlatego ze potencjalny kandydat ma 80 lat?
                        • 0kowita Re: to jeszcze raz ja 19.04.04, 11:13
                          0kowita napisała:

                          > adas49 napisał:
                          >
                          > > 0kowita napisała:
                          > > > Jezu !!!!!! Ranyyyyyy!!!! Co mi tak każesz myśleć przy sobocie ????
                          > >
                          > > A moze twoim problemem jest to ,ze nie tylko "przy sobocie" nie myslisz? M
                          > oze
                          > > od wczesnej mlodosci nie zastanawiasz sie co i dlaczego robisz, ale
                          > postepujesz
                          > >
                          > > tak jak "wypada" i jak jest wygodnie? Moze w zyciu postepujesz tak, jak
                          > > jest "przyzwoicie" i jak jest przyjete w spoleczenstwie: szybki slub z
                          > > rowiesnikiem , dwojka dzieci, samochod, coroczne wyjazdy na wakacje, salat
                          > ka
                          > > jarzynowa na imieniny, placek na niedziele i cotygodniowe wielkie pranie?
                          >
                          > > Czasem moze warto zastanowic sie, co jest wazne bardziej a co mniej ....I
                          >
                          > nie
                          > > warto nigdy mowic: z takim a takim to nie wiem dlaczego ale z pewnoscia n
                          > ie,
                          > > bo NIE! Moze gdzies czeka na ciebie prawdziwa milosc a ty ja przegapisz ty
                          > lko
                          > > dlatego ze potencjalny kandydat ma 80 lat?

                          Nie spodziewam się odpowiedzi ale pytam..... ot tak w kosmos !!!!!!
                          To jak w takim razie należy żyć by to nie było bezmyślne
                          ("przyzwoite", "ogólnie przyjęte") ?
                          Bez męża ?
                          Bez dzieci ?
                          Bez samochodu i wakacji ?
                          Bez placków i sałatek ?????

                          A WIĘC JAK ???????????
                          CO JEST WIĘCEJ WARTE ?????????
                          • 0kowita Re: to jeszcze raz ja 21.04.04, 06:08
                            .... i w tym bałaganie dodam coś....
                            Umowa była jednostronna ale była. Postawiłam warunek... muszę słowa
                            dotrzymać.Jeżeli masz serce zrozumiesz jeśli nie masz na nic kilometry tekstu.
        • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 16:16
          0kowita napisała:
          > Czy mając lat 27 chciałabym "posiąść" faceta 57 letniego ?
          > Otóż ....ja.. NIE !

          A czy moge wiedziec co ewentualnie zniechecilo by Cie do takiego pana? W koncu
          moze i sa jakies minusy takiego przedzialu wiekowego, ale parafrazujac Ryszarda
          O. - niech te minusy nie zaslaniaja nam plusow...

          I jeszcze jedno - niech wiek nie bedzie determinujacym czynnikiem w ocenie
          samego czlowieka.
          Nie tak dawno Okowita narzekala, ze ludzie oczekuja w zachowaniu kobiet i
          mezczyzn pewnych szablonow, okreslonych kulturowo wzorcow zachowan....A czy Ty
          jesli nie wiedziac nic a nic o czlowieku i bazujac tylko na informacji ile ma
          lat skreslasz go jako ewentualnego partnera dla trzydziesci lat mlodszej
          pannicy nie postepujesz podobnie? Swiat jest jest tylko dzieki ludziom jacy po
          nim sie tulaja....
          • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 19.04.04, 11:05
            adas49 napisał:

            > 0kowita napisała:
            > > Czy mając lat 27 chciałabym "posiąść" faceta 57 letniego ?
            > > Otóż ....ja.. NIE !
            >
            > A czy moge wiedziec co ewentualnie zniechecilo by Cie do takiego pana? W
            koncu
            > moze i sa jakies minusy takiego przedzialu wiekowego, ale parafrazujac
            Ryszarda
            >
            > O. - niech te minusy nie zaslaniaja nam plusow...
            >
            > I jeszcze jedno - niech wiek nie bedzie determinujacym czynnikiem w ocenie
            > samego czlowieka.
            > Nie tak dawno Okowita narzekala, ze ludzie oczekuja w zachowaniu kobiet i
            > mezczyzn pewnych szablonow, okreslonych kulturowo wzorcow zachowan....A czy
            Ty
            > jesli nie wiedziac nic a nic o czlowieku i bazujac tylko na informacji ile ma
            > lat skreslasz go jako ewentualnego partnera dla trzydziesci lat mlodszej
            > pannicy nie postepujesz podobnie? Swiat jest jest tylko dzieki ludziom jacy
            po
            > nim sie tulaja....


            Nie skreślam go jako partnera nawet i dla 17- letniej pannicy. Nie wyobrażam
            sobie takiej różnicy wieku w moim przypadku........tyle.
      • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 16:35
        0kowita napisała:
        trzeba tę "duszę"
        > poznać a więc ten ktoś musiałby ją "pokazać".Czy my tu ją pokazujemy ? Czy
        > otwieramy się ? Czy jesteśmy szczerzy ? Czy jesteśmy sobą ??? NIE.
        > Nawet ktoś kto przeczyta wszystkie moje posty nie będzie wiedział jaka
        jestem.

        To nie ma znaczenia czy ktos do konca jest szczery. Wytrawny obserwator moze
        powiedzic o osobie bardzo duzo tylko na podstawie stylu, slownictwa, uzywanych
        zwrotow. To z reguly wystarcza by miec ogolny zarys osobowosci danego
        czlowieka. Czlowiek nigdy nie moze wyjsc poza pewne granice - tak jakby caly
        czas chodzil po okregu, ktorego rozpietosc jest ustalona....Przyklad? Jesli
        masz 14 lat i twoim glownym problemem sa pryszcze na nosie oraz rozmiar stanika
        Britney Spears to chyba nagle nie zaczniesz pisac sposobem i jezykiem profesora
        lingwistyki stosowanej nawet jesli bedziesz sie upierac, ze wlasnie nim jestes,
        czyz nie?
        • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 16:44
          adas49 napisał:

          > >
          > To nie ma znaczenia czy ktos do konca jest szczery. Wytrawny obserwator moze
          > powiedzic o osobie bardzo duzo tylko na podstawie stylu, slownictwa,
          uzywanych
          > zwrotow. To z reguly wystarcza by miec ogolny zarys osobowosci danego
          > czlowieka.

          Na podstawie stylu ,słownictwa itd można ocenić intelekt piszącego. Intelekt ..
          może trochę temperament......i tyle. Nie ocenisz "duszy".Nie poznasz pobudek.

          A im wyżzy intelekt tym lepsza umiejętność "budowania postaci" i kamuflowania
          własnej natury. Tak więc w miarę trafnie określić można tylko prostaków
          oraz...... osoby proste.
          • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 16:53
            Mysle, ze i pobudki mozna okreslic z duza doza prawdopodobienstwa. Sa tylko
            trzy grupy pisacych:
            -ci, ktorzy to robia dla zabawy, frajdy i humoru i jest to dla nich sposob na
            spedzenie wolnego czasu taki sam jak i inny.
            -ci, ktorzy szukaja uznania, rekompensaty i odreagowania zycia codziennego - i
            ci wlasnie wbrew temu, co pisza traktuja swoj wizerunerunek w necie bardzo
            powaznie

            Innych pobudek z pewnoscia nie ma. NIkt przy zdrowych zmyslach(podkreskach -
            zdrowych!)nie prowadzi jak to nieraz nazywalas internetowych gier, podchodow,
            nie kamufluje sie zanadto (to, ze ktos chce pozostac anonimowy jest
            naturalne)...itd.
            • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 17:04
              Coś się zapelętaliśmy. Miało być o tym jak to mozna się zakochać poznając tylko
              czyjąś duszę...... doszliśmy do tego po co kto tu pisze. Po co ja tu piszę nie
              mam zielonego pojęcia więc trudno mi powiedziec o motywach innych.

              Zreeeeeesztą już mnie głowa boli od tego filozofowania. Łeb nie przyzwyczajony
              do myślenia a myśleć mi każą i to na bieżąco bez czasu na zastanowienie.....
              potem będę dodawać i dodawać korekty.
              • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 17:35
                0kowita napisała:
                > Coś się zapelętaliśmy. Miało być o tym jak to mozna się zakochać poznając
                >tylko czyjąś duszę......

                Wiec ty mowisz, ze duszy przez internet raczej poznac nie mozna i na dodatek
                przed ujawnieniem tejze nalezy ustalic wiek, stan cywilny itd....a pozniej
                ewentualnie mozna sie zakochac...
                A ja mowie, ze sa rzeczy w niebie i na ziemi o ktorych nie snilo sie
                najwiekszym filozofom....
                • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 17:42
                  Wrrrrrrr co ja wyżej pisałam ???????
                  Właśnie to, że przez internet poznaje się "duszę" i gdy czlek się taką duszą
                  zachwyci reszta jest nieważna. Potem pisałam, że na tym jednak forumie duszy
                  się nie pozna bo nikt tu nie jest wylewny........ itd. Tyle tam na górze
                  napisane a Ty po łebkach czytasz ???????????
                  • adas49 Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 17:49
                    ... jednak bede sie upierac przy swoim....
                    Caly czas piszesz, ze trzeba cos tam poznac, wiedziec, upewnic sie, dopasowac -
                    a wiesz, ze mozna chciec z kims byc nie wiedzac nic a nic "na pewno"? Ani nie
                    znajac dokladnego wieku, wygladu, ani zakamarkow duszy i portfela...Mozna po
                    prostu intuicyjnie pragnac byc blisko kogos do kogos czuje sie cos wyjatkowego
                    kiedy wymienia sie z nim za pomoca komputera jakies tam zdania. Moze wlasnie to
                    jest ta prawdziwa milosc? Taka chemia slowna, a slowa to nic innego jak
                    pochodna mysli, mysli zas wywodza sie wprost z tejze "duszy"....
                    • 0kowita Re: ...UWAGA !! piszę na poważnie 17.04.04, 18:06
                      To ja skopiuję :

                      Owszem, wierzę w miłość "poczętą" w internecie. Może to być miejsce do
                      znalezienia "tego kogoś" nawet lepsze od innych. Tutaj poznajemy najpierw
                      czyjąś "duszę"....wygląd nie ma znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić sytuację,
                      że czyjaś "dusza" tak mnie zachwyciła iż nie miałoby znaczenia nawet i to gdyby
                      ten ktoś okazał się garbaty i miał 150 wzrostu ale.........trzeba tę "duszę"
                      poznać a więc ten ktoś musiałby ją "pokazać".Czy my tu ją pokazujemy ? Czy
                      otwieramy się ? Czy jesteśmy szczerzy ? Czy jesteśmy sobą ??? NIE"

                      Tak pisałam !!!!
                      Nie ma znaczenia wygląd a już na pewno nie porfel. Ale jakoś tę duszę wyobrazić
                      sobie trzeba dlatego przynajmniej wiedza o wieku jest potrzebna. Jakieś cechy
                      charakteru owej duszy też są istotne, jak się nią zachwycić gdy nie wiemy jaką
                      ma naturę ?? zachwycić się nie tylko pięknie budowanymi zdaniami ale tą jedyną
                      wlaśnie indywidualnością
                      • adas49 pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:11
                        0kowita napisała:
                        > Ale jakoś tę duszę wyobrazić
                        > sobie trzeba dlatego przynajmniej wiedza o wieku jest potrzebna.

                        sie zatem pytanie: czy dusza ma wyglad????
                        Czy dusza ma zmarszczki i obrasta tluszczem? Czy mozna poprawic sobie dusze
                        operacja plastyczna?
                        • 0kowita Re: pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:18
                          No tak, to jest pytanie ciekawe. Możne by je przedyskutować z Julkiem.Jakiś
                          tytuł "fizykochemia duszy" albo "analfabetyzm duszoznawczy" ?

                          Ja myślę, że dusza ma zmarszczki i obrasta tłustym sadłem.
                          • ouimet Re: pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:25
                            0kowita napisała:
                            Ja myślę, że dusza ma zmarszczki i obrasta tłustym sadłem.

                            Na potwierdzenie powyzszego,moge sluzyc za eksponat/hi,hi./pt.dusza obrosnieta
                            sadlem...pomarszczonym...
                            • 0kowita Re: pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:29
                              Zmarszczki powstałe oczywiście od intensywnego rozmyślania nad losami ludzkości.
                          • adas49 Re: pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:30
                            Ktos wymyslil, ze czlowiek po smierci traci na wadze 21 gram i to wlasnie jest
                            ciezar duszy (nawet taki film ostatnio sie przewija po kinach - "21 gram": moze
                            i do Jasla juz dotarl?)...No dobrze, ale w takim razie co z dusza powiedzmy 20
                            gramowego czlowieczka?
                            A ja powiem cos innego: kazdy mowi tak: nie wazne jak kto wyglada i ile ma lat,
                            wazne co ma "w srodku"...Ty tez tak piszesz. A z drugiej strony domagasz sie
                            wizerunku, okreslonego przedzialu wiekowego i tym podobnych "atrakcji".Bo
                            ludzie juz tacy sa: niby nie maja nic przeciwko czarnym , pedalom, ksiezom itd,
                            ale z trudem przyszloby im pogodzic sie z synowa rodem z Konga,homoseksualnym
                            wnuczkiem czy mezem ktory nagle wstepuje do zakonu...
                            I nie inaczej jest z tym, co ludzie szumnie i pochopnie nazywaja
                            miloscia...Moga sie zakochac, ale, ale, ale....Tylko komu potrzebna jest takie
                            wyrachowane uczucie "na zamowienie"?
                            • 0kowita Re: pojawia sie pytanie... 17.04.04, 18:42
                              Jeeszcze raz...... WAŻNE JEST TO CO W ŚRODKU !!!!!!!
                              Czyli natura, charakter, stopien wrażliwości, osobowość, sposób rozumienia
                              spraw ważnych i nie ważnych, poziom poczucia humoru itd itd itd itd.......
                              reszta nieważna!!!!!!

                              Kto ile ma lat też nie ważne...... ale ja lubię to wiedzieć. Widać jestem
                              zboczona.

                              PS. W wolnej chwili poczytaj to jeszcze raz.....bedę wdzięczna.Może trochę się
                              plączę ale główna myśl jest od początku ta sama.
                              • 0kowita Re: pojawia sie pytanie... 18.04.04, 18:21
                                Nie wiem czy Adaś, jak go prosiłam czytał co tu napisane.... od początku.

                                Ja czytałam.....kilka razy.
                                Nie mam nic przeciw synowej z Konga. Kobiety tam są uległe i posłuszne.
                                Dlaczego mój syn nie może mieć uległej i posłusznej żony.
                                Nie mam nic przewciw nikomu.........
                                ALE......

                                Nie chcę mieć chłopa........30 lat starszego bo :....
                                ..........
                                nie będę pisać o tym na forum.
                                Nie będą jakieś kostuchy czy inne szaki czytać tu moich szczegółów życiorysu.
                                Mogłabym to wrzucić Adasiowi na skrzynkę ale on .. nie cierpi gdy do niego
                                piszę.

                                Ale...... walcz Jarmulko o swoją 27-letnią...... ona być może czeka na to i nie
                                ma takich uprzedzeń jak ja.
                                Widziałam (teraz już nie znajdę) takie forum "on starszy ona młodsza".Tam
                                czekają te mokre, ciepłe i rozkraczoe.
                    • 0kowita Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 19.04.04, 14:30
                      adas49 napisał:

                      ...Mozna po
                      > prostu intuicyjnie pragnac byc blisko kogos do kogos czuje sie cos
                      wyjatkowego
                      > kiedy wymienia sie z nim za pomoca komputera jakies tam zdania. Moze wlasnie
                      to
                      >
                      > jest ta prawdziwa milosc? Taka chemia slowna, a slowa to nic innego jak
                      > pochodna mysli, mysli zas wywodza sie wprost z tejze "duszy"....


                      To nie jest możliwe.To tylko wyobraźnia........ w tym przypadku.
                      • jarmulka Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 20.04.04, 03:37
                        A moze internet i literkowa komunikacja to cos wiecej niz wpatrywanie sie
                        cielecymi i zalzawionymi ze szczescia oczami w siedzacego naprzeciw delikwenta
                        i potencjalnego kochasia ktorego smrodek drazni nozdrza a kaprawe oczka
                        przyprawiaja o mdlosci ? Moze ta czesc internetu jest dla wrazliwych badz nawet
                        nadwrazliwych i tych ktorym dobra bozia nie poskapila wrazliwosci i
                        wyobrazni?.Dobra zabawe wypelnia bleblanie o milosci ,slowne androny i nic nie
                        znaczace frazesy ,delikatne podpuszczanie badz nachalne wpychanie lap miedzy
                        nogi...zabawiacze zapominaja ze po drugiej stronie jest inny czlowiek o innej
                        wrazliwosci i potrzebach ktory cala zabawe moze traktowac ze smiertelna
                        powaga.Sledzac internetowe losy glownych bohaterow jasielskiego forum bez trudu
                        mozna zauwazyc dla kogo to tylko zabawa ...
                        • 0kowita Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 20.04.04, 13:28
                          zabawiacze zapominaja ze po drugiej stronie jest inny czlowiek o innej
                          > wrazliwosci i potrzebach ktory cala zabawe moze traktowac ze smiertelna
                          > powaga.

                          Zgadzam się! Zabawiacz może nawet i nie zdaje sobie sprawy, że w życiu
                          internetowym można kogoś tak samo skrzywdzić jak i w tym prawdziwym....
                          Skrzywdzić poprzez odtrącenie, poprzez wyśmianie, poprzez skompromitowanie
                          przed innymi.W internecie można skrzywdzić również poprzez udawanie kogoś kim
                          się nie jest...........poprzez tworzenie zupełnej fikcji aby się tylko zabawić
                          a naiwni niech wierzą.
                          Zabawiacz może nie zdawać sobie sprawy z tego co robi...tylko się bawi - albo
                          może robić to celowo utrafiszy w sieci łatwowierną, łakomą na dobre słówko
                          osobę...świetny przedmiot do zabawiania.

                          Nie znamy intencji zabawiaczy ale wiemy, że są.
                          • adas49 Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 20.04.04, 15:36
                            0kowita napisała:
                            W internecie można skrzywdzić również poprzez udawanie kogoś kim
                            > się nie jest...........poprzez tworzenie zupełnej fikcji aby się tylko
                            zabawić a naiwni niech wierzą.

                            Znowu pleciesz - a jesli ktos nie udawal nikogo,powtarzal wielokrotnie, ze jest
                            kim jest, a mimo to uporczywie i na dodatek w prostacki sposob byl traktowany
                            jak ktos zupelnie inny? ...daruj sobie te wzniosle mowy o tworzeniach "fikcji"
                            ktore rzekomo krzywdza "naiwnych forumowiczow" bo brzmisz groteskowo.
                            • 0kowita Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 20.04.04, 15:55
                              Po pierwsze.... naprawdę nie wiem o kim mówisz. Naprawdę. Postaci różnych było
                              tu wiele i prostaków różnych też.

                              Po drugie.... nic nie pisałam o "naiwnych forumowiczach".Być może nie wyrażam
                              się dość jasno.Chodziło mi o przypadki gdy ktoś w prywatnych kontaktach, dla
                              zabawy, dla zakpienia z rozmówcy udaje kogoś kim nie jest.....
                              Na forum sama pisałam różne historyje i tworzenia tutaj fikcyjnych postaci nie
                              potępiam....... ani biednym forumowiczom nie współczuję.

                              Po trzecie.....ja jestem całkowicie i bez reszty groteskowa.
                              • adas49 Re: ...to znowu ta upierdliwa baba-znów poczytała 20.04.04, 16:23
                                0kowita napisała:
                                >Chodziło mi o przypadki gdy ktoś w prywatnych kontaktach, dla
                                > zabawy, dla zakpienia z rozmówcy udaje kogoś kim nie jest.....

                                W takim razie nie utrzymuj prywatnych kopntaktow z takimi kanaliami co to robia
                                cie w przyslowiowe "bambuko"....
    • 0kowita Re: na koniec dyskusji, dla tych co szukają "dusz" 20.04.04, 20:55
      www.ewa.bicom.pl/chwile/s3.htm
      Poeci wiedzą lepiej.........

      i dla tych co nie znajdą.......

      www.ewa.bicom.pl/chwile/s12.htm
    • ouimet Re: ...Okowita ... Ouimet ...czyzby milosc ? 20.04.04, 22:28
      sliczne!
      np. ...bede tulic/..../ma pyzata buzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka