• ellenai Re: Aleks44-pisz na forum hehe n/t 30.06.04, 17:11

      • aleks44 Re: Aleks44-pisz na forum hehe n/t 30.06.04, 17:20
        pisze jak umie he he
        • ellenai Re: Aleks44-pisz na forum hehe n/t 30.06.04, 17:39
          wlasnie widze posty i sie bardzo ciesze,ze cos sie tutaj dzieje cmok
          • aleks44 Re: Aleks44-pisz na forum hehe n/t 30.06.04, 18:03
            tak,cos na pewno ale nie tak jak bysmy chcieli,moze wieczorkiem bedzie lepiej
            • ellenai aleks super bylo n/.t 01.07.04, 23:31

              • aleks44 Re: aleks super bylo n/.t 02.07.04, 17:22
                te lesne sa piekniejsze od domowych i chyba bardziej pazerne
    • elp1 Aleks44, chyba korzysta z pięknej pogody 01.07.04, 16:41
      i znów działkę penetruje?
      Wszystkiego dobrego Aleks z okazji 1 lipca. Pozdrawiam serdecznie :-)
      • aleks44 Re: Aleks44, chyba korzysta z pięknej pogody 01.07.04, 20:38
        Witaj,trafilas w dziesiatke,bylem na dzialce kosilem trawe i znalazlem kilka
        kozakow,wlasnie je pokroilem i dalem gotowac,jutro bedzie pyszna zupka
        Dziekuje za zyczenia z okazji 1 lipca,wzajemnie
        • elp1 zajefaknie że trawa i kozaki do zupy 01.07.04, 20:43
          za wzajemnie dziękuje i cieszę się że przywiązałeś noigę do biurka zamieniając
          pajęcze towarzystwo na forumowe, choc podtrzymuję, że pająki lubię :-)
          • aleks44 Re: zajefaknie że trawa i kozaki do zupy 01.07.04, 21:08
            ja tez,pajaki lubie,i nie wyganiam ich z domu,ale pajeczyny od czasu do czasu
            to wymiatam.
            • elp1 co to, to ja też - przynajmniej od czasu do czasu 01.07.04, 21:11
              omiatam, wymiatam, ale za chwile znów się rozwieszają takie już pracowite
              bestyje pająkowe są i na to nie ma żadnego lekarstwa - tylko wymiatanie :-)
              • aleks44 Re: co to, to ja też - przynajmniej od czasu do c 01.07.04, 21:20
                jak by nie patrzec pajak jest zwierzeciem domowym he he he
                • elp1 są też ogrodowe i leśne, ale te domowe 01.07.04, 21:35
                  są takie ludzkie i jak ich tu po ludzku nie lubić?
    • elp1 Dziękuje Aleks 02.07.04, 20:58
      Dziękuję za słowa otuchy i wsparcie. Może nawet sie nie domyślasz jak bardzo są
      dla mnie ważne.
      Dziekuje serdecznie
      • aleks44 Re: Dziękuje Aleks 02.07.04, 21:22
        uwazam,ze wsparcie jest bardzo potrzebne,szczegolnie na poczatku,potem bedzie
        Ci latwiej
    • elp1 Aleks44! Dobrywieczór :-) 07.07.04, 23:14
      pogubiłam się w tych rozpiskach i nie wiem kiedy jest Twoja pora dobra dla
      klikania, ale pozdrawiam Cię w każdej porze i dziękuję że wierzysz we mnie.
      Czy wiesz jak coś takiego zobowiązuję?
      Jak nie wiesz to Ci powiem, że jeżeli o mnie chodzi- ogromnie.

      Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki :-)
      • aleks44 Re: Aleks44! Dobrywieczór :-) 08.07.04, 12:48
        Dziekuje Ci bardzo, trzymam za Ciebie kciuki i wiem ,ze sie nie poddasz!!
        Pamietaj ,ze poczatki sa zawsze trudne,ale bedzie coraz lepiej
    • elp1 witaj Aleks44 :-) 16.07.04, 17:42
      cześć :-)
      Słuchaj: mam diablo kuszący pomysł hihihi :-)
      To swego rodzaju WYZWANIE (dla mnie samej a co ty z tym zrobisz to jeszcze nie
      wiem?) ;-)
      • aleks44 Re: witaj Aleks44 :-) 16.07.04, 19:00
        fajny wchodze w to,nie wiem czy dam rade ale sprobowac mozna,tylko po co ja
        tyle jedzenia mam w lodowce ???? oj ciezko mi bedzie
        • elp1 dziękuję że sie dałeś skusić :-) 17.07.04, 00:28
          Wiesz co? Nie mów sobie może, że próbujesz bo to tak jakby sie sobie samemu
          dawało mozliwość nie próbowania. Dasz radę. Mnie to właśnie pomogło i dalej
          pomaga z nie paleniem. Cały czas sobie powtarzam: co to znaczy? ja sobie
          z tym nie poradze? No i radze sobie - przynajmniej jak narazie. Chce sobie
          też i dalej sobie z tym tak radzić jak przez te minione 16 dni.
          O zawartości lodówki nie wspominaj. U mnie też zapikowana po brzegi i będę
          sobie wmawić, że to co w niej to po prostu nie jest dla mnie.
          A jak coś nie jest dla mnie to nie ruszam.Tak mnie mamusia "wytresowała"
          i dzięki Jej za to hihihi :-)
          • aleks44 Re: dziękuję że sie dałeś skusić :-) 17.07.04, 18:58
            "wytresowała"
            to Ty bylas tresowana.???? o jejku

            Elpiku wiem ,Masz w zupelnosci racje,ja tez podobnie sobie tlumacze,ale powiem
            Ci ,ze kilka razy otwieralem lodowke popatrzylem i zamknalem nic nie ruszajac.
            Wiec moze dam rade przynajmniej kilka dni
    • elp1 ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE! 18.07.04, 10:35
      ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE!ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE!
      Słyszysz? To ja Ciebie tak dopinguję hihihi :-)
      Wydzieram się, że echo do Gorlic niesie a ja sama chyba przedzej chrypki
      dostanę nim sie wskazówka ruszyć raczy na mojej łazienkowej wadze.
      Może popsute to urządzenie albo się zacięła ta bestia złośliwa?
      ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE!ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE!
      • aleks44 Re: ALEKS TRZYMAJ SIE! ALEKS TRZYMAJ SIE! 18.07.04, 18:27
        tak,tak trzymam sie kloryfera jak staje na wadze i co widze !!!!!!
        wskazowka stoi na 94 kg. wiem ze to tylko woda poszla ,ale dobre i to
        • elp1 ja taka mądra to nie jestem 18.07.04, 19:27
          ale czytałam gdzieś czy słyszałam, ze gdy sie tak chce potracić jak my chcemy
          to trzeba równoczesnie bardzo dużo pić. Minimum 2 litry wody dziennie, żeby
          odchudzaniem nie napytać sobie biedy i większej szkody niż pożytku.
          • aleks44 Re: ja taka mądra to nie jestem 18.07.04, 20:37
            wiec dzisiaj jak wrocilem ,to wypilem szklanke piwa,ale mysle ze od czasu do
            czasu to mozna poszalec ,taka nagla zmiana menu,faktycznie moze przyniesc nie
            zamierzone efekty ,tak wiec malymi kroczkami do celu he he
            • elp1 też tak sądzę 19.07.04, 06:00
              lepiej małymi kroczkami a do przodu niz wielki skok z "pieca na łeb" :-)
              • aleks44 Re: też tak sądzę 19.07.04, 10:55
                mam problem pieca nie mam ,jak robilem centralne to rozebralem he he
                ale Masz racje,niem wolno na sile
                • elp1 ciesz się że nie masz 19.07.04, 11:51
                  bo nie spadniesz i guza sobie nie nabijesz :-)
                  Ale wiesz, tak sentymentalnie spoglądając wstecz to nie głupie były te piece
    • elp1 Aleks! obiecałeś nie przerywać! 24.07.04, 22:30
      dzisiaj dalsze tańcowanie! gra muzyka! a ty gdzie? jeszcze w lesie na rowerze
      grzybów szukasz?
      • elp1 ej! coś to już podejrzane sie staje ;-) 24.07.04, 23:00
        Ty chyba w tym lesie dzieweczkę co poszła i zaszła spotkałeś i w jagodach się
        rozsmakowałeś o POPRAWINACH POPRAWIN zapominając i o całym świecie hihihi :-)
        • aleks44 Re: ej! coś to już podejrzane sie staje ;-) 25.07.04, 21:15
          nie nie wczoraj musialem troszke na dzialce posiedziec,a dzisiaj Sacz wystawa
          pieskow,potem maly obiadek i do lasu a tam rowerkiem kilkanascie km. i teraz
          bez kolacyjki, spokojne klikanie na forum
          dziweczynki w lesie mozna spotkac,kilka widzialem he he ,ale do nich to trzeba
          miec zdrowie
    • elp1 cześć 06.08.04, 23:02
      przy czym tak tyrasz i co z Twoja nogą?
      • aleks44 Re: cześć 06.08.04, 23:14
        Witaj Elpiku,omal nie zapomnialem ze Ty istniejesz he he he
        tyram przy panelach,bo wymienialem drzwi wejsciowe do mieszkania i musialem
        zerwac panele,teraz jak drzwi ladne to wypada zeby to mialo wyglad.
        jeszcze zabralem sie za meble kuchenne,ale nie moge za bardzo bo noga niestety
        nie najlepiej,ale jak jej nie przesilam to moze bedzie OK.
    • elp1 Aleks44 05.09.04, 23:47
      pozdrawiam serdecznie.
      Szkoda, że dzisiaj nie zajrzałeś. Miałam nadzieję na poklikanie w dobrym naszym
      starym stylu.
      Z nadzieją, że może jutro będzie lepiej - życzę Ci dobrej nocy i snów kolorowych
      • aleks44 Re: Aleks44 06.09.04, 16:21
        dzieki serdecznie,ciesze sie ze bedziemy razem mogli poklikac
        • elp1 Re: Aleks44 07.09.04, 13:03
          Pewno nawet sobie nie wyobrazasz jak bardzo mi sie marzy takie spokojne
          poklikanie forumowe, ale niestety chciec to jednak nie zawsze znaczy moc.
          U mnie tutaj teraz nieprawdopodobny kolowrotek i bardzo mi przykro ze
          z odpowiadaniem na posty forumowe nie nadazam. Jak tylko dorwe luzniejsza
          chwilke to zagladam, czytam i na ile moge klikam, niestety zbyt wiele nie
          moge. Moze jesienia bedzie latwiej?

          Pozdrawiam serdecznie

          P.S.
          teraz to ja nawet na pedalowanie czasu - nie mowiac o silach - nie mam :-(
          • aleks44 Re: Aleks44 07.09.04, 16:27
            nie przejmuj sie Elpiku,ja tez nie moge za czesto siedziec i klikac,ale jak mam
            chwilke to zagladam jak Ty i odpisuje
    • elp1 Re: Aleks44 07.09.04, 17:47
      Dzien dobry :-)
      Aleks, co sądzisz na temat celowości kursu czy szkolenia w zakresie wykonywania
      i komputerowej obrobki fotografii "cyfrowej"?
      Pozdrawiam
      • aleks44 Re: Aleks44 07.09.04, 19:53
        co sadze ????? jest to bardzo dobre,ale ja ograniczam sie tylko do
        pstrykania,potem do zgrywania i noszenia do foto-labu celem zrobienia odbitek
        Jezeli chodzi o teorie to jestem za stary do tego,dawniej jak byla fotografia
        czarno biala bawilem sie wywolywanie i obrobke tych zdjec,ale teraz juz mi sie
        nie chce ,mam kilkaset slaidow i jak mnie kiedys wezmie to moze je zeskanuje i
        nagram na plytki,zeby podziwiac jaki bylem mlody piekny i szczuply hi hi hi
        sam sie nie poznaje ,a to juz zle
    • elp1 Witaj Aleks44 22.09.04, 21:35
      jesteś tu?
      A może Cie dzieciątko wysadziło z fotelika, albo spanko Cie w łożko połozyło?
      • aleks44 Re: Witaj Aleks44 24.09.04, 20:31
        ja jestem zawsze, zwarty i gotowy he he ,a Ty gdzie Jestes ????
        dzieciaki poszly w miasto,a mnie starego zostawily do pilnowania mieszkania ,bo
        psa nie mam
        • elp1 Re: Witaj Aleks44 24.09.04, 22:14
          aleks44 napisał:

          > ja jestem zawsze, zwarty i gotowy he he ,a Ty gdzie Jestes ????

          tuuuuu!!!!!!!!!

          > dzieciaki poszly w miasto,a mnie starego zostawily do pilnowania
          > mieszkania ,bo psa nie mam

          ehehehe...miałam Ci psa podesłać, ale chyba zrezygnuję, bo jak byś psiaka miał,
          to pewno psiak by teraz mieszkania pilnował a Ty też byś gdzieś wybył i co by
          było? z psiskiem bym klikała?
          • aleks44 Re: Witaj Aleks44 25.09.04, 09:50
            na psa (boksera) bardzo mnie nachodzi,ale jeszcze poczekam
            psy to stworzenia bardzo inteligentne,wiec mysle zeby sie nauczyl,ale czy mozna
            z nim znalezc jakis wspolny temat ???,zreszta ze mna tez wiec na jedno wychodzi.
            staram sie jak moge he he
    • elp1 Re: Aleks44 29.09.04, 17:08
      Cześć!
      Jesteś tu teraz?
    • elp1 chyba znów się spóźniłam :-( 29.09.04, 17:17
      małe 5 minut ale starczyło byśmy się znów wyminęli :-(
      A ja mam do Ciebie pytanko: czy prawdziwie lubisz boksery i czy jakby co to
      bokserka mogłaby być?
      Powiem Ci ze jestem w strachu co poczne gdy sie u mnie zjawi a ja nie wiem
      gdzie Cie szukać. Myślisz ze ona sama Cię znajdzie?
      • aleks44 Re: chyba znów się spóźniłam :-( 29.09.04, 17:22
        Wiatj Elpiku,ale prosze nie zadawaj mi tego pytania,bo nie moge na nie
        odpowiedziec,boksery to najwspanialsze psy,ale jeszcze za wczesnie ,rozmawialem
        z zona Ona mnie namawia,ale ja jestem twardy,nie ma w domu nikogo ja pracuje na
        zmiany i w tym jest najwiekszy problem,syn tez idzie do szkoly raz na rano,to
        na popoludniu wiec to jest problem
        • elp1 a wiec chyba się pospieszyłam :-( 29.09.04, 17:28
          i będę miała nieliche piwko do wypicia.
          Jak usłyszałam, że jest to powiedzialam że CHCĘ bo bardzo lubie pomagać
          w spełnianiu marzeń.
          Teraz to już jedyna moja nadzieja w tym, ze w międzyczasie ktoś był szybszy
          niż ja i że tej bokserki już do zbycia nie ma bo jak nie to ...będę miała psa
          • aleks44 Re: a wiec chyba się pospieszyłam :-( 29.09.04, 18:04
            Elpiku Bardzo Ci dziekuje i przykro mi ze Tak to odebralas,ale jestem sam w
            kropce, bo tak jak pisalem ,ze bardzo chce psa i jezeli tylko bede mogl, to sie
            zdecyduje
            • elp1 Aleks, proszę tylko spokojnie 29.09.04, 18:12
              nic się nie dzieje, jak będzie to będzie, ja też pieski lubię, a jak nie będzie
              to też i zmartwienia nie będzie.
              Nie miałam ani kiedy ani jak się z Toba w tej sprawie naradzić, bo z pewnością
              sam wiesz jak to bywa z takimi okazjami.
              Nic się nie stało, nic się nie dzieje, jak będzie to będzie, tak czy siak
              BEDZIE DOBRZE!
              • aleks44 Re: Aleks, proszę tylko spokojnie 29.09.04, 18:26
                Uwierz mi, bardzo mi przykro,ale nie moge sobie jeszcze teraz na psa pozwolic
                wiem ,ze boksery to wspaniale psy,corka jak sie dowiedziala to zaraz zaczela
                mnie namawiac,ale tak jak mowie ,piesek do tego mlody musi miec opieke,a ja w
                tym momencie ,nie moge mu tej opieki zapewnic
                • elp1 rozumiem 29.09.04, 18:34
                  i przepraszam naprawdę bardzo bo nie to było moim zamiarem by Ci przykro było
                  ale radość. Widać jest prawda w przysłowiu "dobrymi chęciami jest piekło
                  wyścielone". Miejmy nadzieję że jak uznasz ze pora i czas jest właściwy by psa
                  do domu wpuścić, znowu okazja się taka zdarzy a może nawet lepsza będzie?
                  Proszę, nie przejmuj się już tym. Teraz to mi się samej już śmiać chce i
                  ciekawa jestem jak się ta historia z bokserką zakończy - zamieszka ze mną czy
                  też może nie zamieszka? Poczekamy, zobaczymy. Co by nie było to Ty będziesz
                  o tym wiedział bo Ci powiem.
                  • aleks44 Re: rozumiem 29.09.04, 18:44
                    Dziekuje i przepraszam za zamieszanie ,jak bedzie u Ciebie ,to mi jej fotke
                    przeslesz.Ja naprawde bardzo chce boksera ,ale jeszcze nie teraz.Boksery to
                    wspaniale psy,wiem bo mialem przez dziewiec lat.Gdyby dzieci byly caly czas w
                    domu,to bym sie nawet przez chwile nie zastanawial,ale jest inaczej.
                    • elp1 nie przepraszaj, ale przyjmij przeprosiny 30.09.04, 20:13
                      zagalopowałam się a tego nie powinnam robić.
                      Obiecałam, że Ci powiem co z bokserką, więc Ci powiem, że i ja jej nie mam.
                      A już zdążyłam się zacząć cieszyć, że ją będę miała :-(
                      Tym też sposobem tak mnie jak i Tobie przykro, ale z pewnością w odpowiednim
                      czasie znajdzie się bokser albo bokserka i będzie zajefajnie ;-)
                      • aleks44 Re: nie przepraszaj, ale przyjmij przeprosiny 30.09.04, 20:36
                        kamien z serca mi spadl,bo mialem berdzo wielkie wyrzuty sumienia z tego
                        powodu,marze o psie ale jeszcze nie teraz i bedzie to bokser pies.
                        Moge natomiast Ci polecic boksery bo to wspaniale psy.
                        Tak jak Mowisz, przyjdzie czas, to beda psiaki,tak u Ciebie jak u mnie
                        • elp1 coś Ty? 01.10.04, 22:41
                          wyrzuty sumienia?
                          Wystarczy wysypka alergiczna na elpiczka ehehehe :-)

                          A co do psiaków? Dokładnie tak samo myślę jak Ty.
                          Przyjdzie na nie u nas czas we właściwym czasie ;-)
    • elp1 Aleks! nie udaj, że tak bardzo chory jesteś, że 01.10.04, 20:19
      klikać nie możesz. Hej! Bierz się w garść i wszystkimi palcyma klikaj klikaj
      klikaj klawiaturki nie oszczędzaj, jak ją zużyjesz podaruję Ci nową
      w prezencie. Słowo!
      • aleks44 Re: Aleks! nie udaj, że tak bardzo chory jesteś, 01.10.04, 20:34
        Witaj przyznam sie ze mam jeszcze dwie,a tak prawde mowiac to mam palec
        rozwalony i zalozone kilka szwow,ale juz troszke sie zroslo he he
        • elp1 a coś Ty robił tym palcem żeś go tak pokaleczył 01.10.04, 22:38
          że aż być musiał cerowany?
          Mówisz, że troszke sie pozrastał ale, mów sobie co chcesz, ja się domyślam, że
          pewno pomimo pozrastania musi Ci dokuczać.
          Zawsze mnie to intrygowało, że choćby rzecz dotyczyła małego palca, to gdy coś
          mu doskwiera, to jakby najpotrzebniejszy ze wszystkich był w takich chwilach
          i właśnie takim obolałym zazwyczaj o coś się zaczepia.
          Uważaj więc i jak tylko możesz to nie zaczepiaj tym obolałym o nic, nawet o
          żaden sąsiedni a zdrowy ;-)
          • aleks44 Re: a coś Ty robił tym palcem żeś go tak pokalecz 01.10.04, 22:53
            bylem nie grzeczny,jedym slowem pokaralo mnie he he
            ale Masz racje ze tym paluchem o wszystko sie zaczepia.
            nawet jak pisze to on sterczy,tyle ze nie zawiniety bo w tedy jeszcze gorzej.
            • elp1 i jak tylko możesz to nie zawijaj 01.10.04, 23:05
              Ja mam w tej kwestii doświadczenia niezbyt miłe i wiem, że lepiej jest gdy
              to tak właśnie nieskrępowanie samo się goi.
              Ale wiesz co? Jestem straszna, bo tak chyba najlepiej by było dla Twojego
              palca, żebyś go nie narażał na urażanie przy klikaniu, a ja NIE CHCE byś
              przestał klikać. Ot! i tu dylemat niemal jak jaźni rozdwojenie.

              Coś mi się dzisiaj wciąż takie jakieś skomplikowatości mnożą i wybory trudne :-(
              • aleks44 Re: i jak tylko możesz to nie zawijaj 02.10.04, 00:51
                po przeczytaniu tego,bardzo sie wnerwilem hi hi i juz naprawde ide spac
                bede oszczedzal moj chory palec
                Dobranoc po raz drugi
    • elp1 Aleks nie rób mi tego 03.10.04, 21:29
      i bądź teraz bo jeśli Ciebie nie ma to...chyba uwioerze w mojego forumowego
      pecha
      • elp1 a wiec to prawda 03.10.04, 22:08
        mam pecha! :-(
        • aleks44 Re: a wiec to prawda 04.10.04, 09:32
          to nie Ty Masz pecha ,tylko ja mnie siadl net ,dlatego nie moglem wczoraj nic
          pisac wieczorkiem
          • elp1 podzielmy pecha na pół 04.10.04, 15:53
            będzie może i Tobie i mnie lżej z połową niż z całym pechem żyć ;-)
            • aleks44 Re: podzielmy pecha na pół 04.10.04, 17:49
              Kobiecie sie nie odmawia,wchodze w to .he he he
    • elp1 Dziękuję 04.10.04, 22:51
      że czekałeś. To bardzo miłe, gdy klikanie echem się nie niesie po pustym forum.
      Dziękuję :-)
      • aleks44 Re: Dziękuję 04.10.04, 23:21
        za co ?????,teraz moge siedziec w innych porach,dlatego ,ze zabralem komp.od
        malenstwa z pokoju i dalem do innego
        ja tez lubie klikac z Wami
        • elp1 tym bardziej dziękuję, że lubisz i publicznie 04.10.04, 23:46
          to mówisz ;-)
          Bardzo rozsądnie, że zmieniłeś lokalizację kompa na taką, która zapewnia
          większą swobodę dostępową.
          Może wreszcie nie będziesz musiał przywiązywać się za nogę do biurka pod
          groźbą "skazania" na liczenie pająków?
          • aleks44 Re: tym bardziej dziękuję, że lubisz i publicznie 04.10.04, 23:51
            syn ma swoj,ale bez dostepu do netu,dlatego przenioslem do pokoju corki,bo stoi
            teraz pusty
            • elp1 i dzięki Twojemu przeniesieniu 05.10.04, 00:32
              już chyba pusty nie jest.
              Ja niestety nie znajduję na powierzchni użytkowej po której mam możliwość się
              poruszać nawet najmniejszego "pustostanu".
              Wszędzie tłoczno, tyle, że musze przyznać iż wolę to tłoczno niż myśl, że
              mogłoby być zbyt luźno ;-)
    • elp1 Aleks dziękuję za miłą rozmowę, 05.10.04, 01:13
      miły wieczór a właściwie środek nocy. Na mnie juz pora najwyższa bym snu poszła
      poszukać, bo świt blisko, a wraz z nim muszę i ja być na chodzie.

      Dobrej nocy Aleks i - awansem jako, że juz po północy a przed świtem -
      równocześnie dobrego, nowego dnia :-)
      • aleks44 Re: Aleks dziękuję za miłą rozmowę, 05.10.04, 01:15
        Wzajemnie,dziekuje za klikanie Milego Dzionka
        Dobranoc
    • elp1 Aleks!!!!!!!!!!!!!!!! 05.10.04, 23:31
      obudź się, nie śpij w fotelu przed tivi, kręgosłup Ci się pokrzywi i boleć
      będzie. Wracaj na forum i pogimnastykuj trochę głowę, trochę palce, a nie leń
      się przed tivi ;-)
      • aleks44 Re: Aleks!!!!!!!!!!!!!!!! 05.10.04, 23:45
        ja sie nie lenie,a telewizor musialem sprawdzic,bo juz zapomnialem jak sie
        wlacza he he

        przynioslem sobie troszke papierkow z pracy i wlasnie konczylem,ale juz jest OK
        i miesiac wrzesien jutro bedzie mozna zakonczyc z lekkim poslizgiem he he
        • elp1 ale Ci dobrze 05.10.04, 23:57
          Ty po prostu wolniej żyjesz i masz więcej czasu skoro jeszcze we wrześniu
          jesteś.
          To musi być wspaniałe. Jak na to wpadłeś, że tak można?
          • aleks44 Re: ale Ci dobrze 06.10.04, 00:04
            to proste,idzie sie na zwolnienie lekarskie we wrzesniu i nie oddaje sie
            dokumentow,ktore mialy byc oddane na koniec miesiaca he he
            ale nie zrobilem tego celowo,tylko ze kolega mial bardzo duzo pracy z mojego
            powodu,wiec do poludnia bylem w pracy i przez trzy godziny uzupelnialem moje
            zaleglosci i jeszcze zabralem do domu
    • aleks44 Re: Aleks44 06.10.04, 08:36
      bede czekal,ze zniecerpliwieniem
      • elp1 ;-) 06.10.04, 09:16
        nie zniecierpliwiaj się ;-)
    • elp1 Aleks44 06.10.04, 21:51
      gdzie się podziewasz? Mecz oglądasz w tivi?
    • elp1 Aleks44, chyba skończyłeś już z malowaniem 08.10.04, 22:49
      przynajmniej na dzisiaj?
      • aleks44 Re: Aleks44, chyba skończyłeś już z malowaniem 08.10.04, 23:30
        smierdzi jak diabli,az Ty poczulas he he,nie malowalem nigdy taka farba,ale
        dzisiaj sprobowalwm,kryje rewelacyjnie ,Zobacze jaki efekt koncowy bedzie nie
        wiem czy jeszcze nie bede poprawial
        • elp1 a co to za farba? 09.10.04, 00:03
          żebyś się przypadkiem nie zatruł i rodzince krzywdy nie zrobił.
          Wiem, że jest chłodno na dworze, jednak lepiej się poprzeziębiajcie niż
          mielibyście się zatruć jakimiś chemicznymi oparami.
          Jaki Ty wynalazek użyłeś do tego malowania, że tak śmierdzi jak mówisz?
          • aleks44 Re: a co to za farba? 09.10.04, 00:06
            biala renowacyjna ,taka na smochod,ale maluje sie bardzo dobrze
            z tymi oparami to wiem,synowi kazalem spac przy otwartych drzwiach od pokoju,a
            okna w kuchni i w drgim pokoju zostana otwarte,tak zeby byl maly przeciag.
            • elp1 Aleks!!!!!!!!!! 09.10.04, 00:16
              Ty się nie śmiej - ja się naprawdę o was boję!
              Skład chemiczny takiej farby może zawierać i z pewnością zawiera różne
              szkodliwe dla zdrowia składniki i różne ich związki.
              Człowiek gdy śpi to inaczej oddycha niż gdy nie śpi i chyba stąd m.in. częściej
              się zdarzają poważne konsekwencje gdy podczas snu są wdychane różne chemikalia.
              Masz rację z tym wietrzeniem, tylko czy to aby wystarczy?
              Znam kogoś, kto przepłacił taki eksperyment swoim zdrowiem i obecnie cierpi na
              tzw. astmę alergiczną, która wywołują wcale nie pyłki kwitnących roślin
              a właśnie opary zawierające np. aceton
              • aleks44 Re: Aleks!!!!!!!!!! 09.10.04, 00:24
                Elpiku nie strasz mnie,przecie nie wezme mojego malenstwa i nie wyniose na
                balkon,ale zdaje sobie sprwe,ze to zdrowe nie jest.Zabralem sie za malowanie
                jeden dzionek za pozno,jak bym zaczal wczoraj to dzisiaj byloby po malowaniu,a
                jeszcze zostala druga strona dzrzwi,ale to juz zwykla olejna,wiec nie bedzie
                tak bardzo smierdziala.
                • elp1 Przepraszam 09.10.04, 00:58
                  ja nie po to napisałam to co napisałam by Cię straszyć, choć prawdą jest
                  - i potwierdzam to ponownie - że się o Was boje.
                  Myślę też, że lepiej się bać niż chorować.
                  Może masz w domowej apteczce wapno, to tak na wypadek wszelki moglibyście wypić
                  po porcyjce, a i mleko też by Wam nie zaszkodziło, a choć trochę chyba mogłoby
                  złagodzić "drapanie w gardle" i wietrz, wietrz, wietrz mieszkanie, choćby Was
                  miało z zimna telepać, to napewno lepiej złapać katar, niż jakąś inną znacznie
                  poważniejszą dolegliwość.
                  • aleks44 Re: Przepraszam 09.10.04, 01:02
                    Dziekuje Tobie bardzo,Masz racje z tym nie ma zartow,choc juz troche sie
                    przewietrzylo,skonczylem malowac po poludniu i caly czas jest przeciag,wiec
                    znacznie sie powietrze odswiezylo,ale jeszcze troche zapach farby jest
                    • elp1 Mam nadzieję, że już nie śmierdzi 09.10.04, 20:42
                      i że nie poprzeziębialiście się przy pootwieranych nocą oknach ani Ty ani Twoje
                      dzieciątko.

                      Proponuje taka zabawę-nie zabawę na dzisiejszy wieczór (a może przyjmie się na
                      dłużej?)
                      Ja muszę jeszcze co jakiś czas zniknąć na moment z forum odchodząc od kompa.
                      Ty - nie wiem? Być może gdzieś Cie nosi jeszcze po jakichś innych forach?
                      Dlatego - tak jak Ellenai - tak i Ciebie zapraszam do "odnotowywania" każdego
                      wyjścia w wątku "wychodzę" i przyjścia w wątku "jestem"

                      Mam nadzieję, że przyjmiesz propozycję ;-)
                      • aleks44 Re: Mam nadzieję, że już nie śmierdzi 09.10.04, 21:27
                        to bardzo zlozone,nie wiem czy podolam temu
                        ale Jestes pewna ze tak bedzie lepiej,no dobrze sprobuje
                        mojemu dzieciatku nic nie jest wlasnie poszedl z kolegami gdzies..... sam nie
                        bardzo wiem gdzie
                        • elp1 Re: Mam nadzieję, że już nie śmierdzi 09.10.04, 22:30
                          aleks44 napisał:

                          > mojemu dzieciatku nic nie jest wlasnie poszedl z kolegami gdzies..... sam
                          > nie bardzo wiem gdzie

                          A jesteś pewien, że Twój synek wie?

                          Ja czasem gdy zadaję pytanie: "dokąd?" to słyszę: "jeszcze nie wiem" ehehehe ;-)
                          • aleks44 Re: Mam nadzieję, że już nie śmierdzi 09.10.04, 22:37
                            A jesteś pewien, że Twój synek wie?

                            z tego co, wiedzialem to powiedzial ,ze idzie na mecz tylko ,ze ja nie
                            wiedzialem ze bedzie go ogladal w telewizjiale u kogos he he
                            juz wrocil zadowolony ,bo nasi wygrali 3:0

                            ja takie odpowiedzi tez czaso slysze
    • elp1 Re: Aleks44 13.10.04, 13:14
      Dzień dobry :-)
      Przepraszam i proszę odbierz @. Życze udanego dnia :-)
      • aleks44 Re: Aleks44 13.10.04, 15:15
        Dziekuje ,wzajemnie
    • elp1 Re: Aleks44 coś Ci powiem, ale jak mi obiecasz 14.10.04, 16:41
      że Ci nie będzie smutno
      • elp1 hmmm chyba przeczuwasz, co to za wiadomość 15.10.04, 10:41
        że obiecać nie chcesz. Rozumiem.
        Mnie też smutno, że teraz nie mogę, bo to wielka okazja i takie śliczne
        i śmiszne stworzenie, że aż serce boli, ale rozum na straży stoi i mówie NIE :-(
        • aleks44 Re: hmmm chyba przeczuwasz, co to za wiadomość 15.10.04, 11:56
          no nie mow ze bokserek he he ,juz nie bede sie wypowiadal,serce boli ,ale Wiesz
          jak jest,dobrze mysle ????
          • elp1 prawie, że dobrze myślisz 15.10.04, 12:06
            bo nie bokserek tylko znow bokserka, 3 miesieczna sunia, cudna, po rodzicach
            rodowodowych a ona całkiem darmo domu sobie szuka.
            Ze też mnie podkusiło wśród moich znajomków wspomniec o bokserku i teraz mam za
            swoje. Dzwonią i mówią: chcesz to bierz, a mnie na sercu ciężko.
            Ech.. nie mogę i wiem, że Ty też Buuuuuuuuuuuu :-(
            • aleks44 Re: prawie, że dobrze myślisz 15.10.04, 13:03
              Elpiku ,dzisiaj bym ja zabral lecz Wiesz ,ze maly piesek w bloku bez opieki ,to
              dla niego bylaby tragedia i ciagle awantury z sasiadami.Niestety nie
              moge.Gdybym pracowal na jedna zmiane to co innego,ale ja roznie ide i dzieci do
              szkoly tez,raz tak ,raz inaczej ,nie ma tej stabilnosci,zaluje bardzo
              • elp1 wiem 16.10.04, 11:48
                rozumiem i doceniam Twoją w tej kwestii postawę.
                To żywe stworzenie i potrzeba wyobraźni by swoje własne chcenie przepuścić
                przez maszynkę rozwagi i odpowiedzialnym być. To trudne. Ja wiem, że trudne.
                Jednak to właśnie jest rozsądne. Masz rację.
    • elp1 Aleks44 zajrzyj choć kilka słów 14.10.04, 22:02
      by powiedzieć, że u Ciebie wszystko w porządeczku ;-)
    • elp1 Re: Aleks44 20.10.04, 21:31
      poddałeś się oporności forum czy kawę robisz? a może herbatę?
      • aleks44 Re: Aleks44 21.10.04, 18:37
        tym razem nie opornosc,choc nigdy nie wiadomo jak bedzie he he
        wlasnie sobie teraz pije herbatke Lipton(przepisalem z opakowania)he he
        • elp1 też piję "liptonkę" 21.10.04, 19:12
          i piszę - ja na razie - z krótkimi przerwami, bo muszę jeszcze od kompa
          odchodzić.
          Zachciało mi się zrobić zapas domowego smalcu i muszę pilnować, by się nie
          zeszmelcował przez moje ewentualne zagapienie ;-)
          • aleks44 Re: też piję "liptonkę" 21.10.04, 19:22
            bardzo lubie smalec,dawniej jak zarlem duuuuuzo ,to wlasnie jesienia,robilem
            takowy specyjal,mielilem slonine i troszke kielbasy,topilem czasami troszke
            cebuli,bylo wspaniale,ale ja nie mam umiaru,jak siadalem do kolacyjki ,to ile
            bylo tyle zjadlem,dlatego i dzieki Tobie, juz tyle nie jem.Czasami jeszcze
            sobie zaszaleje he he
            • elp1 Re: też piję "liptonkę" 21.10.04, 19:39
              i mnie się zdarza zapomnieć o konieczności zaciskania pasa.
              Zwłaszcza gdy w moim zasięgu znajduje sie coś co bardzo lubię to jakbym
              natychmiast zaniku pamięci dostawała co do mocnych postanowień związanych
              z nie jedzeniem.
              Smalcu robię dwa "rodzaje": jeden to czysty smalec, drugi z dodatkiem cebulki.
              • aleks44 Re: też piję "liptonkę" 21.10.04, 20:16
                herbatka wystygla,bo musialem na chwilke odejsc zos naprawic ,co wczesniej
                zepsulem i troszke mi zeszlo,ale juz jest goraca.
                Jesli chodzi o odchudzanie ,to czasami zjem male co nie co,nie sposob zerwac ze
                wszystkim co sie lubialo,ale staram sie kontrolowac.Jesli chodzi o smalec to
                mnie nachodzi,ale poza mna nikt by nie jadl,wiec nie bede go robil ,bo i tak
                trzeba by potem go sikorka dac na balkon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka