cuski
29.04.05, 19:38
Dwoje nastolatków z małej miejscowości na Mazurach zapragnęło wziąć ślub.
Niestety, rodzice nie zgodzili się na małżeństwo. Zrozpaczeni kochankowie
postanowili popełnić samobójstwo. W tym celu udali się do apteki i poprosili
sprzedawcę o "najsilniejszą truciznę jaka ma". Ten zaś domyśliwszy się, co
chodzi młodym ludziom po głowach, wykazał się refleksem i odrobiną humoru -
sprzedał im środek przeczyszczający. Zakochani wynajęli w hotelu najtańszy
pokój bez łazienki, zamknęli się w nim, wyrzucili klucz za okno i uroczyście
wypili "truciznę". Dopiero po trzech dniach odważyli się poprosić o pomoc.
Sprzątaczka hotelowa powiedziała później, że nigdy nie widziała czegoś
takiego.