Dodaj do ulubionych

Lubię Tarnów

30.11.04, 19:15
wedle zyczenia założyłam nowy wątek - o Tarnowie.
Już piszę dlaczego lubię Tarnów.
Lubię go, bo udało mi się go polubić i zadowmowić przez 8 lat mojego tu
mieszkania.
Lubię pomimo dziwacznej architektury miejscami ( oj, tak, tak - te chałupy i
domy pomiędzy blokami, to jest coś co bardzo rzuciło mi się w oczy jak byłam
tu pierwszy raz).
Lubię bo są w Tarnowie miejsca urocze, magiczne i warte kochania, ot choćby (
nie będę oryginalna - Rynek i Marcinka).
Lubię bo znalazłam tu mój dom:).
Lubię, bo tu urodził się mój mąż.
Lubię, bo tu dzieki Tarnowowi trafiłam na forum Tarnów.
Lubię, bo tu jest żużel.Lubię bo jest w sam raz - ani za duży ani za mały.
W podsumowaniu napiszę: po tych 8 latach czuję swoją dużą przynależność do
tego miasta.I widzę więcej plusów niż minusów.
Obserwuj wątek
    • giks Re: Lubię Tarnów 30.11.04, 20:34
      Lubię Tarnów bo:
      bo mieszka tu wielu ludzi których lubię bardzo.
      bo jest inny niz moje miasto -
      nikt mnie tutaj nie zna moge być sobą
      bo macie najlepsze pączki jakie jadłam :)))
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 01.12.04, 14:29
      GRATULUJE za nowo zaczety Watek, pelny radosci zycia,( joie de vivre ! ) poezji
      i optymizmu !!!!!Cechy tak charakterystyczne u Ciebie !

      Mysle ze wlasnie i poniewaz " Lubie Tarnow " to znaczy takze " chce
      wszystkiego co dobre dla Tarnowa ", mozna tutaj umieszczac wszystko co dazy ku
      temu celowi. Cieszyc sie z osiagniec i troskac sie o braki i niedosiagniecia
      tego Miasta, i w tym samym sensie, osobiste wrazenia, uczucia, wspomnienia
      zwiazane, oczywiscie, z tym Dumnym Grodem. Czy uwazasz ze to " pasuje " do
      Twojego nowego pieknego projektu ?

      Pozdrawiam serdecznie w Nowym Dniu !!!
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 27.12.04, 02:00
          Czesc lemuriza !! Ale dlaczego nic nie ma od Ciebie ? Milczysz od 01.12.04 Zeby
          rozruszac watek zalozony przez Ciebie zaproponowalem galerie zdjec z Tarnowa. W
          zapale idei pomieszalem troche who is who, odpowiedzialny za watek. Wyslalem
          idee do lubony. I juz mam Jej zyczliwa i wazna opinie. Mam zaszczyt wtracac sie
          cos niecos do Waszego forum, pelnego dynamiki, specyficznej atmosfery, ale
          przedewszyskim, duzo ludzkiej troski, mysli i ciepla. Prawdziwy Klub Tworcow i
          Solidarnosci.
    • kuczman Re: Lubię Tarnów 04.12.04, 05:57
      Jakze tu Tarnowa nie lubiec?
      To takie miasto w sam raz- kiedy je zobaczylem po dwudziestu trzech latach-
      jest jeszcze piekniejsze:D
      Na dodatek, chcialem kupic truskawki w sierpniu i w Gdansku i w Warszawie i
      gdzies tam jeszcze- tylko w Tarnowie znalazlem bez problemu;)
      • enowak8 Re: Lubię Tarnów 16.12.04, 19:26
        A jak wyglada Tarnow Tych Dni ?. Jaki Nastroj Swiateczny ? Jaki wyglad miasta ?
        Co sie tam robi, buduje ? Jakie zamiary z Nowym Rokiem ? Moze ktos odpowie
        bardzo prosze....

        Pozdrawiam serdecznie
        • qwerty.tarnow Re: Lubię Tarnów 16.12.04, 20:23
          Do Rynku i ścisłej Starówki nie dotarłem więc nie wiem dokładnie. Ale jak było
          spotkanie forum na początku grudnia to już na ratuszu wisiał wielki
          napis "Witamy Nowy Rok" (czy coś w tym stylu). Mogli od razu kurczaka
          wielkanocnego przypiąć - po co się wspinać na drabinę dwa razy?
          A tak poza tym to ruch się zaczyna na ulicach, pewnie dojazdy po zakupy, itd.
          • teklat Re: Lubię Tarnów 16.12.04, 20:27
            Qwerty! Jesteś niesamowity! Ja bym jeszcze dodała ołtarzyk procesyjny na Boże
            Ciało, parę zniczy z okazji Wszystkich Świętych, dekoracje pod tytułem "Plon
            niesiemy, plon" tudzież jakieś symbole nawiązujące do Święta Niepodległości...
            • qwerty.tarnow Re: Lubię Tarnów 16.12.04, 23:27
              To może tak: ja rzucam pomysły co dodać, Ty jakoś to wszystko zaprojektujesz i
              wykonasz artystycznie, a pozostali forumowicze zostaną wysłani z delegacją (co
              prawda nie wieńców żniwnych, lecz ze zwykłym pismem) do władz miejskich z
              propozycją umieszczenia tejże stałej, uniwersalnej dekoracji na wszelkie
              możliwe okazje. Zalety: mały koszt (zwraca się po kilku latach), trwałość
              wykonania i niezniszczalność materiału i kolorów, oryginalność. Wady:
              konieczność przeciwstawienia się forumowiczom z innych forów miasta na innych
              portalach. Ale to w końcu my mamy pomysł i MUSI zostać zrealziowany. ;-)
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 01:52
          Dalej czekam z uporem i nadzieja ze jednak odezwa sie glosy Pan i Panow
          forumowiczow, bo przeciez wszystkich nas laczy ten watek zasczepiony przez nasza
          literatke-poetke, Lemurize, " Lubie Tarnow ".

          Pozdrowienia serdeczne dla Wszyskich z Niebianskiego Grona Godnego Grodu Tarnowa.

          Henryk ( a juz z uczuciem to " Henio "! )
      • teklat Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 11:43
        Do Beaty:
        ... To koniecznie wybierz się na forumowe spotkanie, kiedy bedziemy je
        organizować
        Do Henia:
        A co chciałbys jeszcze dodać do dekoracji na Ratuszu w Tarnowie? Myślę o
        laleczce voodoo albo o czekoladowych trupkach sprzedawanych w Ameryce
        Południowej na Wszystkich Świętych... Może być?
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 15:07
          Zgadzam sie co do Twojego pomyslu. Jednak trzeba by bylo dolozyc EKEKO ( patrz
          slownik Larousse ). Tylko czy ten biedny, sedziwy ratusz to wszystko wytrzyma ?
          Trzeba przeciez myslec o przyszlych pokoleniach. Cos nie cos im zostawic. A
          propos, wrocil juz ten Twoj sprezysty,bystry, wykwintny humor, czyli wszystko
          juz dobrze ! A to fajnie ! Pierwszy czar choinki gwiazdkowej juz sie spelnil a
          jeszcze jak ja Ci dodam tutejszy !

          Henio
          • teklat Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 15:39
            Heniu drogi... nic nie jest dobrze i raczej w tej dziedzinie niewiele się
            zmieni. To tylko ja staram sie jakoś pozbierać i iść do przodu. Bo inaczej się
            nie da :))
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 15:13
          Takze, otoczyc caly ratusz DIABLADA, znow zagladnij do Larousse. A co do tych
          czekoladowych trupkow z Ameryki Poludniwej to daruj ale dla mnie to nowosc.
          Gdzies Ty to wykryla ? Ciekawe !
          • teklat Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 15:41
            a - gdzieś przeczytałam, że przed cmentarzami na Wszystkich Świetych - chyba w
            Meksyku lub Brazylii - sprzedają takie różne fajne rzeczy typu kościotrupek,
            kawałek rączki, nóżki - z czekolady lub z czegoś podobnego - do zjedzenia...
            takie oswajanie sie ze smiercią - inaczej.
            • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.12.04, 15:59
              A z tym " oswajaniem sie ze smiercia " to istotnie masz tu do wyboru i koloru i
              to tuz za glowna historyczna bazylika z jakiegos tam wieku. Co tam niema to
              stracisz wyobraznie. Ale jako nierozeznany w tym czarnoksieznickim swiecie, w
              ignorancji cos zapytasz, to czesto odpowiedz jest szorstka w jezyku quechua lub
              aymara albo przekreconym hiszpanskim : " vayase pues, no moleste ! czyli "
              Odwal sie, nie zaklucaj spokuju ".

              Ale to CO najwazniejsze. Zobaczysz ze spectra kolorow teczy przesuna sie na
              dobre blaski, pomyslne i szczesliwe. Glowa do gory teklo !!( co nie jest zadnym
              wysilkiem dla Ciebie ).

              serdecznie pozdrawiam
                • enowak8 Re: Lubię Tarnów 26.12.04, 17:10
                  Twoje slowa nie raza. Sa one zawsze pelne swoistej elegancji, le mot juste, mot
                  d'esprit. Przewyzszasz Aramisa Dumas'a.

                  Szczere pozdrowienia z zyczeniami Wszystkiego Co Dobre jest dla Ciebie,

                  Henio
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 26.12.04, 17:20
      Witam serdecznie lubono,

      Mysle ze moze do Twojego ( i naszego ) watku moznaby wprowadzic galerie zdjec
      miasta Tarnowa ktora systematycznie mozna by powiekszac. Ilu mamy fotografow na
      naszym forum ? Lansujemy idee ?

      Usciski Szczere, Swiateczne i duzo Pomyslnosci,

      zyczy,

      Henio
      • lemuriza Re: Lubię Tarnów 31.12.04, 09:41
        no wiesz... to prawda, ale jest duzo innych niebezpiecznych dyscyplin
        sportowych.
        Ja np. przez niewinną siatkówkę mam całkiem zepsute kolanko i nadpsuty
        kregosłup:)/
        wiesz , to już jest wybór danego człowieka - czyni z tego swój zawód i pasję,
        podobnie jak np. strażak.
        Nie patrzyłabym na to więc w taki sposób:).
        Jak dla mnie sport ogromnie fascynujacy, choć nie ukrywam,ze każdy upadek
        przyprawia mnie o drżenie serca:).
        • gregorak Re: Lubię Tarnów 31.12.04, 10:53
          lemuriza napisała:

          > no wiesz... to prawda, ale jest duzo innych niebezpiecznych dyscyplin
          > sportowych.
          > Ja np. przez niewinną siatkówkę mam całkiem zepsute kolanko i nadpsuty
          > kregosłup:)/
          Ale na wózku nie jeżdzisz. Ja też trochę grywalem w siatkówkę, na razie nic mi
          nie dolega przyunajmniej z tego powodu.

          > wiesz , to już jest wybór danego człowieka - czyni z tego swój zawód i pasję,
          > podobnie jak np. strażak.
          Ale strażacy są niezbędni! Zużlowcy już trochę mniej.

          Zasługą żużla jest to, że więcej osób w Polsce usłyszało o Tarnowie (moze go
          już nie mylą z Tarnobrzegiem :-), ale to przede wszystkim zasługa niejakiej
          Trzebinii. Ludzie mają jakąś rozrywkę, jak dla mnie trochę kontrowersyjną
          (patrz powyżej), trochę ludzi z Tarnowa zarobi parę groszy.
          Prywatnie wolalbym, żeby w Tarnowie był popularne dyscypliny, ktore zachęcają
          młodzież do ruszenia się od komputerów i spróbowania własnych sił na boisku,
          korcie, sali gimnastycznej, bieżni. A jak ludzie naoglądaja się zużla i potem
          wsiadają do swoich maluchów... to moze lepiej niech idą na spacer na Marcinkę
          (Szlakiem Borsuka zresztą).
          • lemuriza Re: Lubię Tarnów 31.12.04, 11:19
            Nie upraszczałabym az tak sprawy.
            Wiesz, jak ktoś ma polubić sport to polubi:), niekoniecznie musi od razu
            widzieć go na zywo.
            Znam to z autopsji - w życiu nie widziałam wczesniej meczu siatkówki na żywo,
            kiedy w V kl. SP zaczełam grać>:)
            I miłosć do sportu przyszła niepostrzeżenie:).
            A zużel po prostu lubię, co nei znacyz , ze koneicznie muszę zaraz wsiadac do
            samochodu i się ścigać:)
            • gregorak Re: Lubię Tarnów 31.12.04, 11:44
              lemuriza napisała:
              > Nie upraszczałabym az tak sprawy.
              > Wiesz, jak ktoś ma polubić sport to polubi:), niekoniecznie musi od razu
              > widzieć go na zywo.
              > Znam to z autopsji - w życiu nie widziałam wczesniej meczu siatkówki na żywo,
              > kiedy w V kl. SP zaczełam grać>:)
              > I miłosć do sportu przyszła niepostrzeżenie:).
              > A zużel po prostu lubię, co nei znacyz , ze koneicznie muszę zaraz wsiadac do
              > samochodu i się ścigać:)

              Dla mnie nie jest najważniejsze czy sport się ogląda na żywo czy w TV.
              Najważniejsze żeby, sport zachęcał do tego aby od czasu do czasu ruszyć 4
              litery.

              PS A żuzel to chyba przyjemniejszy w TV: bo i mniej hałasu, i nie śmierdzi
              spalinami, i nie trzeba spieszyc z pierwsza pomocą.
              • caro333 Re: Lubię Tarnów 31.12.04, 12:45
                Gregoraku drogi!!!!Nigdy nie byłeś na żużlu!!!!TV to pikuś!!!Urok żużla widać
                TYLKO na stadionie!!!Spaliny pachną w sposób jedyny na świecie!Sam ten zapach
                daje adrenalinowego kopa,że hej!!!A ryk motorów!...Toż to piękna symfonia!!!
                Idź kiedyś!Złapiesz bakcyla w 3 sekundy!Pozdrowienia!!:))))
                  • enowak8 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 12.01.05, 04:39
                    WITAJ TARNOW 2005 !!! QUO VADIS TARNOW 2005 ?!

                    Otoz do mojej gorskiej lozy, niestety od Was z daleka, nadszedl post ktory mnie
                    zaskoczyl i lekko zasmucil. To tak jakby przed moimi oczami ukazal sie nagle
                    tableau vivant Tarnowa, naszego pieknego miasta ktory stara sie cos nam
                    przypomniec. Otoz tresc:

                    "" Pytam, gdzie ta moja chrzestna gwiazdeczka, pelna cieplosci i kobiecego
                    blasku, tajemnicza lemuriza ktora mnie tu wskrzesila i potem czyzby o mnie
                    zapomniala ? " Sweet lady, don't leave me on my own, I beseech you " ! , a gdzie
                    ostrozny, dostojny, zawsze zrownowazony, gentleman qwerty staly nasz opiekun ? "
                    Sir, have you forgotten I'm your beloved city ? ", a piekna teklat ? " Beautiful
                    lady remember me ! Do I exist for you ? I beg for your loving kiss !, I'm dying
                    for it ! ". Ta nasza teklat czasem na krotko nawiedziana szpileczkami
                    cyklotymii( ? )jak najbardziej ludzkiej i uczuciowej, lecz zawsze tryskajacej
                    zyciem, werba i iniciatywa albo, pelna wdzieku i zaklopotania o ludzkosc,
                    sentymentalna, serdeczna, kobieca lubona " My caring sweet lady keep me in your
                    heart I crave for it ! Do mention me at times, please !" , czy nasz zakochany,
                    wytworny Aramis caro, Jego nadzwyczajna kreatywnosc literacka, jezyk pelen
                    melodji, sex appeal'u i unikalnego wdzieku " My God, what a clever and
                    fascinating guy, but he doesn't seem to give two hoots for me! ",lub wytworny,
                    powazny, doswiadczony gomez, " No monkey business, ladies and gentlemen ! But
                    what about me ?! " itd, itd

                    A wiec Tarnowianie czy zapomnieliscie o mnie ? Czekam na Was dalej aby troche
                    wiecej poswiecic czasu by zajac sie moim losem i codziennymi sprawami tymi
                    dobrymi i tymi ktore mozemy polepszyc, a jest ich wiele. Przeciez jestem Waszym
                    miastem i kocham Was bardzo.

                    Pozdrawiam serdecznie


                    TARNOW

                    PS Dodatki z Angielskiego to tylko podkreslenie mojego apelu do Waszych
                    sentymentow, pewna zabawa i urozmajcenie, NIC wiecej. Tak ze nie wolno brac mi
                    to za zle lub za jakies tam jezykowe popisywanie. Oprocz tego jestesmy w Unii i
                    zaden jezyk nie jest nam zbyteczny a raczej braterski. ""

                    • caro333 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 12.01.05, 08:29
                      Oszołomiony nieco po przeczytaniu Twojego wpisu,nie pokuszę się o godną
                      odpowiedź.Jedynie pragnę wyrazić swoją radość,że się odezwałeś Henryku!:)))Dla
                      Ciebie specjalne życzenia wszystkiego,co najlepsze w Nowym Roku na drugiej
                      półkuli!!!:)))My o Tobie na pewno nie zapomnieliśmy,a wręcz przeciwnie -
                      tęskniliśmy za Twoimi wpisami.Dzięki za dobre słowa( Panie już się
                      rozpływają).Nie zapominaj o nas!:)
                    • teklat Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 12.01.05, 08:44
                      Witaj Enrique...
                      My tu wszyscy jesteśmy... Mniej lub bardziej. To Ty jakoś nam gdzieś
                      odjechałeś "w ostępy strome dzikie, gdzie kondor z nagłym krzykiem szybuje w
                      nieboskłon" jak śpiewał mój ulubiony Kaczy Marek Jan.
                      Ale - dobrze, że do nas wróciłeś. :))
                      Pozdrawiam
                      TeklaT.
                        • lubona Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 12.01.05, 22:51
                          Serdecznie witam Henryku. Jak dobrze, że nie zapomniałeś o nas. Miło jest
                          czytać Twoje wpisy. Jeszcze jak czyta się o sobie takie słowa? Caro ma racje,
                          tylko sie rozpłynąć, nie dziewczyny? Caro, to może i w stronę ciepła?I to nie
                          tylko tego słonecznego?
                                • caro333 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 13.01.05, 13:49
                                  Bez wątpienia! I jeszcze mu "okoliczne jednostki"tę krew podgrzewają...Ale -
                                  ciągnie wilka do lasu a Henia do Tarnowa i tarnowianek hihihi...:)))Nie wiem -
                                  dla ochłody,czy raczej wręcz przeciwnie?Stawiam na to drugie!:)
                                      • teklat Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 13.01.05, 15:18
                                        Cholerka... i tak źle, i tak niedobrze... To juz sama nie wiem...
                                        Za to macie - szczególnie dedykuje wszystkim seksistom artykulik Eichelbergera
                                        (uważam, że bardzo trafny):

                                        kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53664,33645.html
                                              • enowak8 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 14.01.05, 21:00
                                                Witam Was Wszystkich Bardzo Serdecznie !,

                                                Przeczytalem wlasnie piekne jakkolwiek niektore naprawde tajemnicze posty dodane
                                                do watku " Lubie Tarnow ". Rzeczywiscie to miasto z miejsca odzylo po takich
                                                serdecznych pelnych ludzkiego ciepla slowach. Wskrzesilo sie z zapomnienia i
                                                teraz zyje ponownym optymizmem ze zawsze bedziemy o nim i jego sprawach szczerze
                                                i czesciej pamietac.

                                                Co do wspomnienia na wstepie o " tajemniczosci niektorych postow " to wlasciwie
                                                nie mam prawa rozwodzic sie za bardzo bo badz co badz przeciez ja sam bylem
                                                sprawca tworzenia slow " niby-polskich " ( przypominam : " cyklotymia " ) ktore
                                                potem wzniecily dosc zaklopotania i polemiki w rodzaju " co do jasnej ch... to
                                                jest ? " A wiec spiesze jakos przy okazji cos nie coc wytlumaczyc nim rozwine
                                                dalej temat " tajemniczosci pewnych postow ". Moja " cyklotymia " po " polsku "
                                                to angielska " cyclothymia " . To wlasciwie taka nasza zyciowa, jak najbardziej
                                                ludzka i niestety, " nieodczepna " charakterystyka ktora niezauwazalnie
                                                zaklocila nieco plany Najwyzszego kiedy zdecydowal sie na Swoje monumentalne
                                                dzielo, sumum-stworzenie, zwane potem powszechnie i potocznie, "ludzkim rodem ".
                                                Cos w rodzaju sabotazu tej godziwej, przynajmniej wtenczas na poczatku, kreacji.
                                                ( Czyzby ten domownik z goracej glebi pokrzyzowal projekt ? )A wiec krotko,
                                                chodzi tutaj o to jak sie czujemy. " Czasem pod niebiosy, czasem nizej kosy ".
                                                To juz znowu moj dziwolag, ale o to wlasnie chodzi, droga teclat, na Twoje
                                                zapytanie i oczywiscie dotyczy reszte nas.!

                                                A teraz wkoncu powracam do zapowiedzionego od poczatku tematu, " tajemnicze
                                                posty " : Halo droga teklat !, halo drogi i zyczliwy kolego, caro333 ! W zaden
                                                sposob nie moge " odcyfrowac" te wasze wzajemne, jakze ciekawe, ale niestety nie
                                                w pelni zrozumiale, dla takiego jak ja przecietnego smiertelnika, chaty i "
                                                komunikaty " w stylu niestrudzonego ping-pongu. Touche. touche i raz jeszcze
                                                touche. Ach ten zywotny Aramis !

                                                Co do innych ciekawych wnioskow i hmmmm bardzo osobisych wypowiedzi to
                                                oczywiscie moglbym cos powiedziec lub sie moze nawet dziecinnie pochwalic ale
                                                nie zapominajmy ze list zasadniczo byl od stroskanego, zaniepokojonego, nieco
                                                zapomnianego, naszego korespondenta, " TARNOWA" a ja " tylko " skromnie
                                                uczestniczylem w jegu przekazaniu godnym forumowiczom tego szlachetnego Grodu. ....

                                                Teraz juz koncze bo w Waszej dynamicznej sferze to chyba nudze, a oprocz tego
                                                nigdy nie uzylem przedtem tyle cudzyslowow, a to takze meczy.

                                                Pozdrawiam Was raz jeszcze bardzo a bardzo serdecznie.

                                                Ten sam Henio
                                                • lemuriza Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 15.01.05, 09:10
                                                  witaj Henryku,
                                                  Nie wiem czym sobie zasłuzyłam na tak piekne określenia, ale rozczuliły mnie z
                                                  samego rana.
                                                  Jestem, jestem cały czas jestem i mam nadzieję, że jeszcze długo będę.
                                                  Miałam tylko "zastój", rąbniecie obuchem w łeb od życia, ale..
                                                  Ono na powrót pokazuje swoje uroki.
                                                  Miłość, miłość ponad wszystko Henryku.
                                                  Ta prawdziwa wszystko przetrzyma , to święte słowa.
                                                  • enowak8 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 15.01.05, 15:07
                                                    WITAJ ! BIENVENIDA ! WELCOME ! na tym scenarium i to w kilku jezykach unijnich,
                                                    uczuciowa, pelna swoistego charm'u, lemurizo. To przeciez Ty dalas nam,
                                                    pobudzilas do zycia ten piekny ( zeby zawsze tak bylo ! ) watek o Naszym
                                                    Miescie. Ciesze sie bardzo ze wrocilas. A potem opowiesz mi o tym " obuchu ".
                                                    Pamietaj tylko ze zycie idzie dalej ! Ciekawia mnie zawsze te Twoje spojrzenia
                                                    na ten nasz swiat. Pozdrawiam serdecznie !

                                                    Henio
                                                  • lemuriza Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 15.01.05, 19:15
                                                    Nie mogę Henryku o moim obuchu opowiedzieć.Tylko tyle,że to był chyba
                                                    najtrudniejszy tydzień mojego zycia. I już wiem, że nie ostatni, bo jeszcze
                                                    jedno wielkie wyzwanie mnie czeka.Ogromne wyzwanie - najtrudnjesze chyba. I
                                                    przez to jakoś przejść muszę:).
                                                    Zresztą teraz i tak wychodzi ze mnie całotygodniowe zmęczenie i na zbyt wiele
                                                    konstruktywnych myśli nie mam sił.
                                                    Pewnie, że życie idzie dalej cokolwiek by się nie działo.
                                                    Wszak tylko jedno je mamy i ja wciąż o tym pamiętam, każdego dnia.
                                                    Nic odkrywczego nie powiem - ale zycie nas tak hartuje, a każde złe
                                                    doświadczenie naprawdę umacnia.
                                                    Bo czymże po takim złym doświadczeniu jest np. kolejny duzy rachunek, zepsuty
                                                    samochód czy inna tym podobna bzdeta.
                                                    Więc pozytek z tego jest taki, że jestem o wiele bardziej spokojniejsza i
                                                    uodporoniona na taką właśnie codzienność.Co jeszcze mogę Ci napisać?
                                                    No, pewnie to, że Tarnów dalej jest piekny:).
                                                  • enowak8 Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 15.01.05, 21:26
                                                    Dopoki milosc, ale ta z serca wiecej niz z glowy i uznanie ze pieknosc istnieje
                                                    i odgrywa pokazna role w naszym zyciu, to nie ma obawy, jestesmy na dobrej
                                                    drodze, lemurizo. Wiem ze ta mysl nie jest dla Ciebie pusta filozofia tylko jak
                                                    najbardziej wytyczna Twego Zycia. Zwyciezysz ! Zobaczysz ze sie nie myle ! A
                                                    takze pamietaj to co juz powiedzielismy tutaj kiedys, najlepsza apteka i srodki
                                                    lecznicze na wszelkie zjawiska niepowodzen przejsciowych czy nawet boli
                                                    fizycznych jest w naszej wlasnej glowie. Wiec badz lagodna, spokojna i wdzieczna
                                                    w stosunku do samej siebie. Jezeli zawitala u Ciebie jakas dreczaca mysl ktora
                                                    Ci przeszkadza , spal ja natychmiast, usun z sumienia albo jeszcze lepiej,
                                                    przeksztalc w pogodne zjawisko ktore, o dziwo, ma az tak ! latwe rozwiazanie.
                                                    Zycze Ci duzo a duzo powodzenia i pomyslnosci we WSZYSKIM !

                                                    Henio

                                                    Henio
                                                  • lemuriza Re: QUO VADIS TARNOW 2005 ? 15.01.05, 21:38
                                                    Dziękuję Henryku:)
                                                    Tak masz rację - dopóki miłość trwa jest w nas wiara, ze wszystko można przejść
                                                    i ja tej wiary nie tracę.
                                                    Złe myśli?
                                                    tak jak kiedyś pisałam - odpędzam. Muszę, nie ma wyjścia, zawsze tam się trochę
                                                    pokłębią w głowie, ale jesli już są to te dotyczące naprawdę poważnych spraw, a
                                                    nie bzedtów jak to bywało dawniej.
                                                    Przejmowaniem się bzdetami niestety zatruwamy sobie zycie.
                                                    Ale ja już sporo miesięcy temu nabrałam wielkiego dystansu do życia i tej
                                                    filozofii się trzymam.
                                                    I chcę cieszyć się każdym dniem, jakikowlwiek by nie był.Co prawda przez
                                                    ostatni tydzień miałam wątpliwości czy sił mi wystarczy, ale nie stchórzyłam,
                                                    przetrwałam i idę dalej.Czego i Wam wszystkim zyczę - maszerowania dalej,
                                                    choćby i pod wiatr.
                                                    Pozdrawiam gorąco.
              • lemuriza Re: Lubię Tarnów 15.01.05, 21:50
                oj co Ty mówisz, co Ty mówisz!!!! gregoraku!!!!
                Wszak zapach spalanego metanolu ( chyba tak to się nazywa - jak nie to slav
                mnie poprawi) to cos pieknego!!!! Jak dla mnie.
                a do ruszenia tego o czym piszesz nikt nie musi mnie zachecać:).
                Zadna TV, ja to po prostu robię i bez oglądania TV ( choć skoki oglądam, ale
                nie skaczę:)).
                Sport to moje zycie!
                  • lemuriza Re: Lubię Tarnów 15.01.05, 21:59
                    a teraz o Tarnowie.
                    Byłam dziś na Burku.
                    Ależ lubię to miejsce, zapachy warzyw , owoców, zwłaszcza w lecie przyprawiają
                    mnie o zawrót głowy.
                    Tarnów bez Burku????
                    To niemożliwe!!!!
                    Toż to integralna część naszego miasta.
                    Inaczej go sobie nie wyobrażam.
                      • enowak8 Re: Lubię Tarnów 15.01.05, 22:32
                        Droga teklat, odbiegam od tematu zasadniczego tego watku, ale wybacz naprawde,
                        wole Twoje sympatyczne rybki zamiast tego koncowego wytrawnego wiersza. Rowniez
                        martwie sie czy aby te przyjemne boskie stworzonka z ogonkami, nie skonczyly
                        przypadkowo na Wigilijnym Stole ?!( Takze pozwol ze przypomne ze juz
                        nieszczesliwie spalilem sie jak na panewce na Twojej poprzedniej wielce
                        filozoficznej aluzji-epilogu )

                        Pozdro ( brakuje mi Twoich slow i to juz od dawna ),

                        Henio

                        " LUBIE TARNOW "

                        • teklat Re: Lubię Tarnów 15.01.05, 23:56
                          Rybki, Heniu, mi sie jakoś dziwnie popsuły, więc musiałam je wymienić na coś
                          innego.. ale myślę już o jakiejś zmianie, choć mnie się ta obecna sentencja
                          podoba.
                          A co do innych rzeczy w tym wątku... A co - jeśli miłość odeszła sobie w
                          nieznane i po prostu jej nie ma?
                          Takie sobie pytanko...
                          • enowak8 Re: Lubię Tarnów 16.01.05, 01:03
                            Co do milosci. Slowa Twoje to rezygnacja z szukania opcji. Sa jak najbardziej
                            nie Twoje. A jesli cos takiego sie odczuwa dluzej to nie ma co tracic zlotego
                            czasu bo to chyba najwiekszy grzech. Zastanowic sie gleboko i przejsc do akcji,
                            nie marnowac chwil zycia bo sa za drogiei cenne. Milosc przechodzi ale nigdy nie
                            jest ostatnia. ( Teklo co do tego to rzeczywiscie musimy przyspieszyc tempo
                            wszyscy. Patrz - podkresle na wstepie ze nie jesten jakims tam prorokiem jakiejs
                            zaklamanej skorumpowanej sekty religijnej - snieg na Hawajach, kondoljerzy klna
                            na wyschnietych kanalach Wenecji ( przynajmniej nie cuchna), tsunami, wulkany,
                            trzesienia ziemi, Chiny i ich ekonomia i biliony ludzi, zaraz potem Indie,
                            drugie biliony ktore zostawia nas rychle bez jedzenia, bez dachu, bez papieru do
                            dowolnego uzytku, bez checi do konkurowania, dziwni prezydenci pewnych mocarstw
                            swiata, Irak czyli przygoda bez sensu, terorisci rzadowi i nie oficialni na
                            codzien, szalejaca korupcja wszedzie gdzie spojrzysz to znaczy ta odkryta a moze
                            nigy, dodaj jeszcze grandy na codzien jakie ja tu znosze w tej mojej Boliwii,
                            itd,itd ewenty do wyboru i gustu tylko zaden nam nie opowiada. A wszyscy
                            jestesmy skondensowani w tej samej puszeczce tej kurczacej sie kuli. Jak
                            0,00000001 % kichnie w tych Chinach to zarazi cala Europe. Czyli fajny
                            scenariusz by zaczac zyc tym razem naprawde bo mozemy sie spoznic. A Ty sie
                            dalej martwisz o rzeczy wazne dla Ciebie ale na tym apokaliptycznym tle nie do
                            pojecia, relatywnie latwe do rozwiazania. Pozdrawiam serdecznie.

                            " TARNOW JEST PIEKNY "
                • gregorak Re: Lubię Tarnów 19.01.05, 21:27
                  lemuriza napisała:
                  > oj co Ty mówisz, co Ty mówisz!!!! gregoraku!!!!
                  > Wszak zapach spalanego metanolu ( chyba tak to się nazywa - jak nie to slav
                  > mnie poprawi) to cos pieknego!!!! Jak dla mnie.
                  De gustibus non est disputandum

                  > a do ruszenia tego o czym piszesz nikt nie musi mnie zachecać:).
                  > Zadna TV, ja to po prostu robię i bez oglądania TV
                  > Sport to moje zycie!
                  Cieszę sie, że mamy w Tarnowie takie wysportowane dziewczyny!

                  > choć skoki oglądam, ale nie skaczę:)
                  Całe szczęście. Byłem kiedyś na szczycie skoczni. Ci skoczkowie to jacyś
                  wariaci!

                  PS
                  sport.gazeta.pl/sport/1,35488,2485186.html
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 15.01.05, 22:10
      Po przeczytaniu ostatniego postu, a raczej jego koncowej linii, naszej lemurizy,
      juz po Jej powrocie, przyszla mi do glowy pewna idea. Moze sie spodoba. Od dawna
      zastanawia mnie co obserwuje jako " praktyczna " ZBYTECZNOSC na fora'h Gazety,
      tej ponoc jednak cieplej formulki koncowej postow. Mianowicie: " Zegnam", "
      Zegnam Cie " czy "Zegnam Was " lub " Pozdrawiam ", itd. Istnieje, ale raczej
      zadko. To moze w zamian na Naszym Forum przyjmiemy otoz takie wzajemne
      pozdrowienie ( ktore jednak absolutnie nie wyklucza tych podanych wyzej wedlug
      zasady " jak ktos sobie tego zyczy" ):

      " TARNOW JEST PIEKNY " lub, " KOCHAM TARNOW "

      Ta dedykcja specialna dla Naszego Miasta ( maly hold ? ) powinna wplynac takze
      na nasze lepsze samopoczucie i stworzyc atmosfere weselszego, udanego dnia, jego
      postrzegolnych godzin.

      Chyba nie ma w tym nic przesadzonego ani dziecinnego. Troche zyczliwosci na
      temat Naszego Miasta nie zaszkodzi, a moze to zbedne. Jakie odpowiedzi ?

      TARNOW JEST PIEKNY !

      PS A moze zdolamy zrobic go piekniejszym !
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 20.01.05, 00:35
      lemuriza napisała:

      > wedle zyczenia założyłam nowy wątek - o Tarnowie.
      > Już piszę dlaczego lubię Tarnów.
      > Lubię go, bo udało mi się go polubić i zadowmowić przez 8 lat mojego tu
      > mieszkania.
      > Lubię pomimo dziwacznej architektury miejscami ( oj, tak, tak - te chałupy i
      > domy pomiędzy blokami, to jest coś co bardzo rzuciło mi się w oczy jak byłam
      > tu pierwszy raz).
      > Lubię bo są w Tarnowie miejsca urocze, magiczne i warte kochania, ot choćby (
      > nie będę oryginalna - Rynek i Marcinka).
      > Lubię bo znalazłam tu mój dom:).
      > Lubię, bo tu urodził się mój mąż.
      > Lubię, bo tu dzieki Tarnowowi trafiłam na forum Tarnów.
      > Lubię, bo tu jest żużel.Lubię bo jest w sam raz - ani za duży ani za mały.
      > W podsumowaniu napiszę: po tych 8 latach czuję swoją dużą przynależność do
      > tego miasta.I widzę więcej plusów niż minusów.



      GRATULACJIE lemur ! SETNY POST! ! 100 !!!!!


      " TARNOW ZASLUZYL NA TO " i...

      ... to dopiero poczatek !
      • enowak8 Re: Lubię Tarnów 26.01.05, 18:24
        enowak8 napisał:

        > lemuriza napisała:
        >
        > > wedle zyczenia założyłam nowy wątek - o Tarnowie.
        > > Już piszę dlaczego lubię Tarnów.
        > > Lubię go, bo udało mi się go polubić i zadowmowić przez 8 lat mojego tu
        > > mieszkania.
        > > Lubię pomimo dziwacznej architektury miejscami ( oj, tak, tak - te chałup




        > > domy pomiędzy blokami, to jest coś co bardzo rzuciło mi się w oczy jak by
        > łam
        > > tu pierwszy raz).
        > > Lubię bo są w Tarnowie miejsca urocze, magiczne i warte kochania, ot choć
        > by (
        > > nie będę oryginalna - Rynek i Marcinka).
        > > Lubię bo znalazłam tu mój dom:).
        > > Lubię, bo tu urodził się mój mąż.
        > > Lubię, bo tu dzieki Tarnowowi trafiłam na forum Tarnów.
        > > Lubię, bo tu jest żużel.Lubię bo jest w sam raz - ani za duży ani za mały
        > .
        > > W podsumowaniu napiszę: po tych 8 latach czuję swoją dużą przynależność d
        > o
        > > tego miasta.I widzę więcej plusów niż minusów.
        >
        >
        >
        > GRATULACJIE lemur ! SETNY POST! ! 100 !!!!!
        >
        >
        > " TARNOW ZASLUZYL NA TO " i...
        >
        > ... to dopiero poczatek !


        Chwileczke, Piekne Panie i Sympatyczni Panowie z forum Tarnowa. Skladajac
        gratulacje w zadnym wypadku nie uzylem slowa " Amen " . Czy rzeczywiscie spadl
        ciezki snieg i przykryl nasze miasto Tarnow i co gorzej nasza wyobraznie ?!
        Proponuje odwilz.


        " TARNOW WSKRZESI SIE NAWET SPOD LAWINOWYCH SNIEGOW "... bo ma...

        ... goracych, full of live and excitement, wysmienitych ludzi, WAS tam na
        miejscu, tych ktorzy go kochaja bedac gdzie indziej w Kraju i takze w pamieci
        tych ktorzy duzo dalej.....
        • lemuriza Re: Lubię Tarnów 26.01.05, 19:48
          Do Henryka: jesteśmy Henryku, nieco zasypani ( ha,ha mój kot chciał iść na
          pole, otworzyłam balkon a tam snieg, kot trzepnął łapą na snieg i zawrócił do
          domu).
          Do caro: "gulać" oznacza mniej więcej tyle co sprawiać żeby osoba, ktorą się
          gula poczuła się trochę głupio.
          mniej więcej tak:).
    • dykson11 Re: Lubię Tarnów 28.01.05, 22:16
      Taaaaaak! w Zasadzie moge powiedzieć to samo. Też 8 lat tylko z ta różnicą, że
      tu urodziła sie moja Żoneczka. A poza tym zyje sie spokojniej, ciszej, wolniej
      i bez takiego szaleńczego tempa jak w Krakowie, gdzie żyłem przez 26 latek. No
      i wszędzie blisko.
      • teklat Re: Lubię Tarnów 28.01.05, 22:32
        Co kto lubi... ale niezależnie od miejsca, w którym sie znaleźliśmy,
        niezaleznie od przyczyny, z której sie tam znaleźliśmy - umiejętność cieszenia
        sie z bycia w tym właśnie, a nie innym miejscu i znajdowania coraz większej
        ilości powodów potwierdzających to zdowolenie z istniejącego stanu rzeczy - to
        jest prawdziwa umiejętność - ba!koneserstwo życia!
        A poza tym - witam na forum :)) Zaglądaj tu częsciej ...
        • lemuriza Re: Lubię Tarnów 29.01.05, 18:40
          Tak Teklo masz rację.
          Trzeba się cieszyć z tego co się ma, również z tego gdzie się mieszka i szukać
          w tym miejscu dobrych stron.
          Byłam w tym tygodniu w Krakowie - to jest jednak najpiękniejsze miasto jakie
          znam( niech się Tarnów i Henryk nie obrażają:)), ale tego klimatu i atmosfery ,
          którą ma Kraków nie ma inne znane mi miasto.
          No a poza tym ponieważ 5 lat tam mieszkałam, to pewna nostalgia mnie dopada.
          I jeszcze jedno zauważyłam: w Krakowie jednak ludzie znacznie lepiej się
          ubierają, nie ma tych plastikowo-dyskotekowych panien, a jeśli już są to w
          zdecydowanej mniejszości.
          Przyjmnie jest isć ulicą i patrzeć na ubranych z fantazją ludzi.No i ta
          niezliczona ilość księgarni... wróciłam z dwoma reklamówkami książek.
        • dykson11 Re: Lubię Tarnów 30.01.05, 17:07
          Bardzo dzienks za ciepłe przyjęcie! Oczywiscie brakuje mi troche Krakowa na co
          dzien ale generalnie jest chyba wiecej plusów niz minusów przeprowadzki.
          Takiego klimatu jak na Rynku w Krakowie i generalnie na Starym Mieście,
          knajpek, sklepików itd. itp. na pewno nie ma w Tarnowie. Ale z drugiej strony
          to w Krakowie nie ma jak oglądnąć dobrego żużla i dojazdy do pracy zajmuja
          średnio 2 godzinki dziennie. Tak więc jest dobrze i należy sie cieszyć z tego
          co jest. pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
          • lemuriza Re: Lubię Tarnów 30.01.05, 19:07
            O, tak żużla w Krakowie takiego się nie zobaczy:).A zużel to ja naprawde
            pokochałam.
            I jeśli chodzi o sport w Krakowie, to ja starsznie nie lubiłam kibiców
            krakowskich zwłaszcza tych z Wisły.
            Częśto jak juz byłam na studiach chodziłam na halę przy Reymonta jak
            przyjeżdzały siatkarki z mojego miasta rodzinnego.
            I powiem tak - raził mnie brak kultury i jakiś taki szowinizm krakowskich
            kibiców.
            • dykson11 Re: Lubię Tarnów 31.01.05, 19:43
              Brak kultury i szowinizm to w zasadzie cecha większości pseudokibiców, nie
              tylko tych z Krakowa. Wystarczy popatrzec co sie dzieje na Falklandach i co
              wyrabiaja tam tzw."kibice" Unii i Tarnovii. A co do Krakusów to z perspektywy
              czasu moge stwierdzić, że faktycznie są w sobie cokolwiek zadufani i chodza z
              głową w chmurach ale jest to generalnie pikuś w porównaniu z niektórymi
              obywatelami Stolycy naszej Najjaśniejszej RP ;-)
              • caro333 Re: Lubię Tarnów 01.02.05, 08:15
                Ja też jestem wielbicielem Krakowa,choć nie mieszkałem tam tak długo jak
                Iza.Jeśli chodzi o ducha miasta o tzw.genius loci,podejrzewam,że jeszcze
                piękniej może być we Lwowie.Nigdy tam nie byłem,ale całe życie będę się tam
                wybierał.Mój ojciec stamtąd pochodzi.:)
                • lubona Re: Lubię Tarnów 01.02.05, 15:24
                  Też mam sentyment do Krakowa. We Lwowie też byłam i masz rację Caro, jest
                  pięknie. Jednak bardzo mocno widoczna tam była bieda. Te żebrzące dzieci,
                  zwłaszcza cygańskie. Spotkaliśmy Polaka, starszego już pana. Wysprzedawał swoje
                  pamiątki i to niektóre bardzo cenne. Nie miał ze co żyć, emerytura nie
                  wystarczała. Gorzkie słowa padały z jego ust i powiem, że wtedy Lwów tracił
                  swój urok. Poskładaliśmy się i zebraliśmy dla niego stówę, popłakał się z
                  radości, a my z nim. No cóż, wy wróciliśmy, on został. Ech, życie.
                  • caro333 Re: Lubię Tarnów 01.02.05, 15:35
                    Wiesz Lubonko,ja z tym Lwowem to mam taki chyba metafizyczny problem.Chyba Wam
                    mówiłem, mój dziadek był obywatelem Lwowa,synem Niemca i Rusinki(Ukrainki),ale
                    czuł się Niemcem.Modlił sie po niemiecku.Umarł przed wojną.Jego dzieci(w tym
                    mój ojciec)nie zdążyły nawet za bardzo złapać lwowskiego akcentu.Ich matka
                    pochodziła spod Krynicy.Góralka z Beskidu Niskiego.To taka dziwna mieszanka
                    krwi,ale gdy w tv oglądam materiały o Lwowie,słucham lwowskich
                    piosenek,lwowskiego zaśpiewu,regularnie coś łapie mnie za gardło...Lwów,to
                    miejsce,gdzie chciałbym NAJPIERW pojechać.Na kresy COŚ mnie po prostu ciągnie
                    tak,że właśnie metafizyką mi to wszystko pachnie.Kiedyś sniła mi się zmarła
                    babka zapraszająca mnie z sobą za jakieś drzwi.Przedtem musiałem ubrać kolorowe
                    kierpce...Później sprawdziłem - typowe,huculskie...:))Dla mnie to ciekawe...
                    • lubona Re: Lubię Tarnów 01.02.05, 16:49
                      Oczywiście, zgadzam się. Cóż to była tylko kilkugodzinna wycieczka. Chociaż
                      urok i atmosfera Lwowa została mi w pamięci do dzisiaj. Tamte wspomnienia też,
                      ale chciałabym być tam jeszcze raz. My Polacychyba mamy jakiś dziwny sentyment
                      do Lwowa. Ja nie mam z nim żadnych korzeni, ale czułam się w nim jakoś tak
                      swojsko.
                      • dykson11 Re: Lubię Tarnów 01.02.05, 19:51
                        Kresy to nie tylko Lwów. Gorąco polecam wycieczkę w Karpaty Ukraińskie
                        (Gorgany, Czarnohora z Howerlą i Popem Iwanem - to szczyt gdzie stoja ruiny
                        polskiego przedwojennego obserwatorium). Oglądnijcie Stanisławów i Kołomyję. Po
                        prostu bajka. Dawny szlak graniczny stoi nieruszony, wszystkie słupki polskie
                        graniczne jeszcze sa i dobrze sie mają. Aż w dołku sciska jak sobie przypomnę.
                        A jeżeli chodzi o biede to Lwów jest w porównaniu z Podkarpaciem po prostu
                        rajem.
                  • atob Re: Lubię Tarnów 04.02.05, 22:30
                    Lubonko
                    Nie chcesz zapewne wiedziedz ilu jest "polakow" w czasie
                    odjezdzajacych "polskich" autobusow.
                    Mialem te "przyjemnenosc" bycia na dworcu PKS w Lwowie. Dopiero w czasie
                    przebywania na w\w zrozumialem te ostrzezenia ;)
                    Nikt nas nie zabil ...ale...strach odezwac sie bylo po Polsku. Nie dlatego ze
                    beda bic ...a dlatego ze zaraz bedzie kilku sepow.
                    Ale "zabilo" ;) nas nas pytanie zadane po litewsku do starszej osoby .
                    Wypowiedziane w\g zasad slownika jak dosc na cmetwrz na Rosie
                    Jako ze ta pani nie rozumiala:) odezwalem sie do kolegi po polsku. A pani : A
                    to wy chlopcy z Polski ?
                    NAwet taryfiarz po polsku ...
                    Kobieta w knajpie: JA pana rozumiem ...ale bardziej po Polsku rozumiem ...
                        • lubona Re: Zdjecia ... 04.02.05, 23:13
                          Tak, tam też byłam. Widziałam i powiem, że do dzisiaj czuje to ściskanie w
                          dołku.Co do autobusów, to faktycznie, jechałam autokarem. Jednak pierwsze, co
                          zobaczyliśmy po otwarciu drzwi, to dzieci proszące o jedzenie. Jesteśmy w
                          Polsce przyzwyczajeni do tego, że jak damy żebrzącemu jedzenie, to on to za
                          rogiem wyrzuci. Tamte dzieci od razu zjadały te nasze kanapki. Powiem, że stały
                          mi one w gardle. Do domu wróciłam głodna. Wiem, że świata tym nie zbawiłam, ale
                          to dziecko przynajmniej w tym dniu zjadło coś dobrego.
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 16.04.05, 00:43
      Ne-m'oubliez-pas, les desirs les plus chers pour tous mes amis: Q.L.L.T.T.C(A).G
      et cetera..... What a puzzle !!!

      Estoy alistando al condor, a jemu az sie rwie do drogi

      by wrocic do Was Drodzy, bo Was cenie, kocham i takze:

      KOCHAM TARNOW jak zawsze tylko teraz wiecej bo poznalem Was !....,

      Ten sam Henryk ( Dla Qwerty, okrzyk: Przyjacielu !!!!!! Dla Teklat: klaniam sie
      nisko pieknej i wykwintnej Pani, Jan III Sobieski, Dla Aramisa: your pal for
      ever, my dear Caro, Dla Lubony, Lemurizy i Teresy: Drogie Panie, serce i
      filozofia zycia u Waszych stop, zawsze i z cala miloscia... Dla Gomez: Hi my
      friend from beyond the seas ! )

      The world is full of mysteries and imagination, so let's enjoy them now and for
      ever.....
      • lemuriza Re: Lubię Tarnów 16.04.05, 13:42
        cześć Henryku,
        Muszę się poskarzyć.
        Na innym forum mocno mi się dostało, za moją sygnaturkę :), co to wszak
        powstała na wyraźne Twoje życzenie.
        Ludziom nie podoba się moja manifistacja miłości.
        Ot, co.
        Co Ty na to???
        mocno Cię pozdrawiam.
            • caro333 Re: Lubię Tarnów 18.04.05, 16:06
              Dodam jeszcze na koniec dzisiejszej "sesji",że kamerka tarnowska od wielu już
              dni nie działa i nie mogę sobie popatrzeć na ryneczek...:(((Pisałem maila do
              tego centrum a oni mnie odesłali gdzieś dalej,gdzie mi się nie chce
              chodzić.Ciekawe,kiedy naprawią...Miło było,szczególnie rano popatrzeć na te
              kamieniczki w skośnych promieniach słońca.Sami wiecie - to pachnie beztroskim
              dzieciństwem i nastraja tak jakoś miło...
          • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 07:14
            Droga Tereso : Bardzo Ci dziekuje za Twoje mile i zyczliwe slowa co do mojej
            osoby. Pozwol laskawie ze moze wyraze sie inaczej : nie wiem czy " wytworniej "
            bedzie na forum ale juz z pewnoscia ta moja slabosc, wiecej zaktualizowanego
            esperanto, za co z gory bardzo przepraszam. Musze jednak wyjasnic ze to bron
            Boze nie manifestacja jakiegos declasse snobismu tylko raczej odczucie doraznej
            potrzeba przeksztalcenia zastyglych tradycji jezykowych w dobie dynamicznej
            eksplozji wiedzy i kultury. A wiec, powiedzmy, szlifowanie nowych trendow,
            smialy wybieg w przyszlosc wspolnej asymilacji slow i wyrazow gdy tylko
            spelniaja cel mozliwosci wiekszego poznania sie i lepszego porozumienia miedzy
            ludzmi. Jak by niebylo jestesmy w Unii Europejskiej i przez to samo musimy dazyc
            do stopniowego uzyskania jakiejs nowej formy jezykowej ktora by nas wiecej
            zblizala....

            Uff !!! Tere bardzo Cie przepraszam ! Musialem Cie dobrze zmeczyc ( i moze
            zdziwic ) tym wybuchem moich pojec i ta nagla katedra ujawnien moich mysli. Ale
            w ten sposob mam w koncu szanse usprawiedliwic nieco te moje jezykowe
            spontaniczne lamiglowki i wybryki ktorymi Was bezkarnie darze.

            Pozdrawiam Cie serdecznie ! Es un placer estar en contacto contigo.

            Heniek



            • enowak8 Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 07:29
              enowak8 napisał:

              > Droga Tereso : Bardzo Ci dziekuje za Twoje mile i zyczliwe slowa itd, itd.
              >
              > Pozdrawiam Cie serdecznie ! Es un placer estar en contacto contigo.
              >
              > Heniek


              Musze przeciez dodac sygnaturke.

              TARNOW JEST SZLACHETNY, SAM KONTAKT Z TYM GRODEM NAS NOBILITUJE


              >
              >
              >
              >
            • teresa50 Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 10:12
              Drogi Henryku, Zapewniam, że nie męczy mnie ani nie dziwi czytanie pięknego
              języka jakim się posługujesz. Powiem więcej: jestem nieustannie zafascynowana
              łamigłowkami językowymi, którymi nas "bezkarnie darzysz":-) Prosimy o więcej.
              Estar en contacto contigo es un honor por nos :-) (czy coś takiego)
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 18.04.05, 22:01
          lemuriza napisała:

          > cześć Henryku,
          > Muszę się poskarzyć.
          > Na innym forum mocno mi się dostało, za moją sygnaturkę :), co to wszak
          > powstała na wyraźne Twoje życzenie.
          > Ludziom nie podoba się moja manifistacja miłości.
          > Ot, co.
          > Co Ty na to???
          > mocno Cię pozdrawiam.


          Naprawde droga Lemu,

          Nie zapominaj ze milosc zawsze zwycieza ! Nie wstydz sie NIGDY milosci. To
          najpiekniejsza rzecz. Dar zycia ktory tylko mozna pozadzdroscic. A wiec, jesli
          inni nie umieja tego ocenic to tylko ich problem zywotny. NIE Twoj !!!

          TARNOW TO NASZA DZIENNA INSPIRACJA MILOSCI I ZYCIA.....

          wlasnie dzieki pieknym dziewiastom jak TY...
          • enowak8 Re: Lubię Tarnów 18.04.05, 22:05
            enowak8 napisał:

            > lemuriza napisała:
            >
            > > cześć Henryku,
            > > Muszę się poskarzyć.
            > > Na innym forum mocno mi się dostało, za moją sygnaturkę :), co to wszak
            > > powstała na wyraźne Twoje życzenie.
            > > Ludziom nie podoba się moja manifistacja miłości.
            > > Ot, co.
            > > Co Ty na to???
            > > mocno Cię pozdrawiam.


            > Poprawiam 2 chochliki mojego niegodnego palca i pospiechu :
            >
            > Naprawde droga Lemu,
            >
            > Nie zapominaj ze milosc zawsze zwycieza ! Nie wstydz sie NIGDY milosci. To
            > najpiekniejsza rzecz. Dar zycia ktory tylko mozna pozazdroscic. A wiec, jesli
            > inni nie umieja tego ocenic to tylko ich problem zywotny. NIE Twoj !!!
            >
            > TARNOW TO NASZA DZIENNA INSPIRACJA MILOSCI I ZYCIA.....
            >
            > wlasnie dzieki pieknym NIEWIASTOM jak TY...
            • cortez Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 04:04
              Mile slyszec ze jest Was tak wielu zakochanych w tym uroczym miescie .Mialem
              kiedys przyjemnosc mieszkac przy Krakowskiej .Stare dobre czasy.Mysle ze warto
              do Was zagladac.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
                • lemuriza Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 10:23
                  piszesz Henryku: "dar życia, którego można pozazdroscić..."
                  ot, co... zazdrość to chyba najważniejszy motyw działań nikczemnych przeciwko
                  mojej sygnaturce:).
                  • enowak8 Re: Lubię Tarnów 02.05.05, 07:33
                    Twoja sygnaturka symbolizuje ta piekna strone naszego Zycia ktora czesto
                    rozplywa sie lub ginie w marazmie naszej dziennej egzystencji. A jednak osoby
                    jak Ty je wskrzeszaja na codzien. O to mi chodzi. Dlatego uwazam ze to prawdziwy
                    " dar zycia "

                    I wlasnie, czytajac niektore watki z tych ostatnich dni, uwazam ze TARNOW moze
                    jak nigdy odczuwa potrzebe zastrzykow wiekszej milosci. Bo tak to z ta miloscia
                    bywa. Kiedy kochamy tak naprawde, nie tylko czasem brzmi w naszych ustach ten
                    dzwiek serca i uczucia: " Kocham Cie ". Jesli kochamy szczerze, z prawdziwym
                    oddaniem, to nigdy nie zaniknie ten zyciodajny hymn milosci : KOCHAM CIE. Ty
                    jako mama chrzestna tego watku na pewno na czas zaradzisz bo,

                    TARNOW na to czeka, a my go lubimy, jak rowniez lubimy o nim slyszec. My, to
                    znaczy tutejsi lub z dalsza, bo to nie istotne....
                    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 02.05.05, 14:58
                      enowak8 napisał:

                      > Twoja sygnaturka symbolizuje ta piekna strone naszego Zycia ktora czesto
                      > rozplywa sie lub ginie w marazmie naszej dziennej egzystencji. A jednak osoby
                      > jak Ty je wskrzeszaja na codzien. O to mi chodzi. Dlatego uwazam ze to prawdziw
                      > y
                      > " dar zycia "
                      >
                      > I wlasnie, czytajac niektore watki z tych ostatnich dni, uwazam ze TARNOW moze
                      > jak nigdy odczuwa potrzebe zastrzykow wiekszej milosci. Bo tak to z ta milosci
                      > a
                      > bywa. Kiedy kochamy tak naprawde, nie tylko czasem brzmi w naszych ustach ten
                      > dzwiek serca i uczucia: " Kocham Cie ". Jesli kochamy szczerze, z prawdziwym
                      > oddaniem, to nigdy nie zaniknie ten zyciodajny hymn milosci : KOCHAM CIE. Ty
                      > jako mama chrzestna tego watku na pewno na czas zaradzisz bo,
                      >
                      > TARNOW na to czeka, a my go lubimy, jak rowniez lubimy o nim slyszec. My, to
                      > znaczy tutejsi lub z dalsza, bo to nie istotne....



                      I jeszcze cos Lemu wlasnie co do milosci, zagladnij na post w Elblagu. To chyba
                      Ciebie dotyczy. ( Mysle ze nie odbiegam od tresci naszego watku bo temat wspolny
                      z Tarnowem gdyz chodzi prawdopodobnie o Ciebie ).

                      Pozdro serdeczne i udanych dni milosci bez konca......

                      Kocham TARNOW chociazby za to ze ma zuzel i przez to emocje....

                      >
                      • lemuriza Re: Lubię Tarnów 03.05.05, 20:56
                        hej Henryku, zaglądałam do Elbląga, ale nic tam nie widzę.
                        Ale muszę Ci powiedzieć, ze we Wrocławiu na zuzlowym Grand Prix miałam na sobie
                        koszulkę z napisem Tarnów.
                        Nigdy nie przestanę "promować" naszego miasta:).
                        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 04.05.05, 04:24
                          Jeszcze raz kochana lemu spoirz na watek " Jakim cudem Elblag jest w
                          Olsztynskim " Tam cos o Tobie. Czy sie myle ? Chcialbym widziec Twoje zdjecie z
                          Wroclawia. Musiala byc furora !!!!


                          TARNOW i jego sprawy kazdego dnia to takze nasze....
                      • enowak8 Re: Lubię Tarnów 06.05.05, 18:19
                        enowak8 napisał:

                        > enowak8 napisał:
                        >
                        > > Twoja sygnaturka symbolizuje ta piekna strone naszego Zycia ktora czesto
                        > > rozplywa sie lub ginie w marazmie naszej dziennej egzystencji. A jednak o
                        > soby
                        > > jak Ty je wskrzeszaja na codzien. O to mi chodzi. Dlatego uwazam ze to pr
                        > awdziw
                        > > y
                        > > " dar zycia "
                        > >
                        > > I wlasnie, czytajac niektore watki z tych ostatnich dni, uwazam ze TARNOW
                        > moze
                        > > jak nigdy odczuwa potrzebe zastrzykow wiekszej milosci. Bo tak to z ta m
                        > ilosci
                        > > a
                        > > bywa. Kiedy kochamy tak naprawde, nie tylko czasem brzmi w naszych ustach
                        > ten
                        > > dzwiek serca i uczucia: " Kocham Cie ". Jesli kochamy szczerze, z prawdzi
                        > wym
                        > > oddaniem, to nigdy nie zaniknie ten zyciodajny hymn milosci : KOCHAM CIE.
                        > Ty
                        > > jako mama chrzestna tego watku na pewno na czas zaradzisz bo,
                        > >
                        > > TARNOW na to czeka, a my go lubimy, jak rowniez lubimy o nim slyszec. My,
                        > to
                        > > znaczy tutejsi lub z dalsza, bo to nie istotne....
                        >
                        >
                        >
                        > I jeszcze cos Lemu wlasnie co do milosci, zagladnij na post w Elblagu. To chyba
                        > Ciebie dotyczy. ( Mysle ze nie odbiegam od tresci naszego watku bo temat wspoln
                        > y
                        > z Tarnowem gdyz chodzi prawdopodobnie o Ciebie ).
                        >
                        > Pozdro serdeczne i udanych dni milosci bez konca......
                        >
                        > Kocham TARNOW chociazby za to ze ma zuzel i przez to emocje....
                        >
                        > >



                        Spostrzegam potrzebe inerwencji Pan i Panow z Tarnowa jak rowniez sympatykow
                        tego grodu bo to co pisze sie o tym miescie na niektorych fora jest brutalna
                        agresja i napewno scisla zlosliwoscia.


                        TARNOW IGNORUJE CHAMSTWO,i to na pewno
                • cortez Re: Lubię Tarnów 19.04.05, 14:18
                  Nie wiem co pisac,czytam i probuje sie zorientowac o czym piszecie.W koncu to
                  Wasze miasto i znacie jego problemy najlepiej .Poczytam ,napewno znajde cos dla
                  siebie.A tay jak widze jestes dusza tego forum bo pojawiasz sie niemal wszedzie.
    • enowak8 Re: Lubię Tarnów 12.05.05, 16:36
      Nie zapominajcie o mnie i moich dziennych sprawach. Chcialbym bardzo sie
      pochwalic ze jednak mnie kochacie. Takze chce doznac Waszej krytyki tam gdzie
      mam niedosiagniecia.

      NA ZAWSZE WASZ, WIERNY WAM TARNOW
        • enowak8 Re: Lubię Tarnów 13.05.05, 18:32
          Dziekuje droga lemu Odpowiem, no leci ... jak krew z nosa ale leci. Caly swiat
          do gory nogami. Bolivia takze oczywiscie tylko z plusem.

          Lemu troszczy mnie sprawa Twojego watka o Tarnowie. Nie bardzo rusza z miejsca
          chociaz czasem go wskrzeszam. Koniecznie potrzebuje zstrzyku zycia. Czy
          rzeczywisci jest tak dobrze lub zle w tym Zacnym Grodzie ze nie warto przytaczac
          zadne tematy w jego imieniu. Ostatnio n.p. dowiedzialem sie ze byly generalne
          porzadki wiosenne i ze misto nabralo przez to jeszcze lepszego stylu i zyskalo
          na wygladzie. Co na to Tarnowianie stali na miejscu i jego sympatycy ?

          Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.


          TARNOW NAS POTRZEBUJE i prosi by o Nim i Jego sprawach nie zapominac bo chce byc
          lepszy.......

          • lemuriza Re: Lubię Tarnów 13.05.05, 19:38
            masz rację Henryku, masz rację...
            Tarnów to takie super miasto.
            Ale co sie dzieje w Tarnowie? nie mam pojęcia. Rano jadę do pracy, po południu
            z pracy. Mieszkam na peryferiach, a w dodatku ostatnio zimno było, to nawet na
            rowerze nie jeździłam...
            Nie wiem co tam w Tarnowie.