aleks44
01.05.05, 20:32
obiecalem sobie ,ze pojada ,wiec pojechalem na rower do Wolowca.Dalem
plame,bo zapomnialem ze sa Swieta.Wchodze do kolegi a tam placki,alkohol wiec
dopiero po chwili,w trakcie rozmowy kapnalem sie ze maja Swieta,wiec
przeprosilem zlozylem zyczenia ,wypilem na dwie nogi i jeszcze ciut,potem
serniczek,herbatka i w droge.Z tego wszystkiego ,pobladzilem,bo chcialem
pojechac przez Lipna,ale poszedlem za szlakiem ktory skrecil i wyszedlem na
Czarne,teraz to juz bede wiedzial hehe.Tyle co dzisiaj spotkalem turystow,to
jeszcze nigdy nie widzialem,spotkalem trzy motocykle enduro robiace bardzo
wielki halas,jadace z duza predkoscia przez las,ciekawe co na to lesnicy????
Wrocilem po poludniu zmeczony ale zadowolony,nawet zdazylem troszke poprac,bo
3 maja tez bedzie wolne ,wiec moze sie wybiore,zobaczymy
pozdrawiam