cezariano
03.02.10, 13:52
Witam,
Kilka dni temu pokazywali w TVN24, że jest miasto, w którym zlikwidowali
wszystkie znaki i prawie wszystkie światła. Miasta i państwa już nie pamiętam.
Efekty są pozytywne.
Rozumiem, że wszystkich świateł i znaków zlikwidować się nie da. Nie można
popadać w skrajność. Może chociaż część na początek? Co sądzicie o takim
pomyśle, żeby Pruszków był takim właśnie miastem?
Podobno ilość wypadków drastycznie spadła, a ruch jest bardziej płynny.
Podobnie jest w Azji, gdzie ruch jest spory, a regulacji brak. O takiej
organizacji wspominał również Cejrowski, w swoich relacjach z podróży z
Ameryki Południowej.
W Ameryce i Azji brak regulacji spowodowany jest biedą i nierozwiniętą
administracją. W Holandii jest to efekt przemyślanej działalności (któryś tam
Newsweek sprzed lat).
Pozdrawiam,
Czarek