adam_zaborski
09.05.10, 19:31
Długawe ale bardzo ważne.
Jakiś niecały miesiąc temu nocą wlazłem do ogrodzonego parku i się zagotowałem! Z zewnątrz nic nie widać ale uwierzcie, że kostka kładziona tam uniemożliwi lub bardzo utrudni uprawienie jakiegokolwiek sportu. Utrudni również zwykłe chodzenie.
Park Kościuszki (Sokoła), od 40 lat miał nawierzchnie asfaltową. Zaczyna się ok 170 m od stacji PKP a kończy w samym centrum Pruszkowa. Są w nim dwie duże ścieżki które komunikują ze sobą rożne części Pruszkowa Posiada szeroką „dwu pasową ” arterię szerokości ok. 15m przez którą dziennie przechodzi kilka tysięcy ludzi(łącznik pomiędzy stacją PKP/SKM/KM - CENTRUM PRUSZKOWA -STACJĄ WKD) idącą od zbiegu ulic Kościuszki , Chopina, Sobieskiego – przez park- do deptaku czyli ul. Niecałej (wyłożonej niedawno piękną i równą kostką)
Na końcu tego posta jest mój protest( złożony 7go maja u Prezydenta) i przesłany do wiadomości konserwatora zabytków. W tej sprawie rozmawiałem z UM w Pruszkowie oraz Starostwem kilkanaście razy od jakiegoś miesiąca. Całkowicie bezskutecznie.
Prezydent, oraz wielu urzędników cały czas mówią, że
niewygodną, zaobloną kostkę "ale kocie łby" kazał im położyć konserwator zabytków i że nie ma możliwości zmiany, bo konserwator się nie zgodzi.
Otwarcie bagatelizowano moje argumenty.
Bardzo trudno było uzyskać informacje kto jest konserwatorem, jednak
wczoraj mi się udało to ustalić ( Pani Małgorzata Chodorowska z Urzędu Kontroli Zabytków przy ul Jasnej w Warszawie)
Okazuje się że Konserwator zabytków który ma pieczę nad parkiem
Kościuszki zaprzecza jakoby sugerował czy nakazywał w jakikolwiek sposób UM w Pruszkowie położenie niewygodnej kostki rantowej - i dostanę to na piśmie.
Kto więc konfabuluje?
Prezydent Kurzela powiedział mi osobiście że kładziona kostka jest
droższa od tej bez-rantowej , położonej 3 lata temu np w parku Potulickich w Pruszkowie ...
Kto miał powody żeby wybrać niewygodną, oraz droższą kostkę?
Jak zwykle ucierpi zwykły obywatel miasta korzystający z parku, oraz
budżet miasta.
Ciekawostką jest, że moja rozmowa z prezydentem Kurzelą wywołała
zaskoczenie gdy powiedziałem, że taka kostka powoduje znaczne zniszczenia butów(fleków oraz szpilek) na obcasie oraz stwarza zagrożenie zwichnięcia nóg u Kobiet. Wyraźnie rozbawiony Prezydent powiedział, że pierwszy raz w życiu usłyszał taki argument.
Z mojej rozmowy z Panią Naczelnik Infrastruktury w Pruszkowie wynika, że Park Kościuszki nie będzie parkiem, w którym można uczyć się jeździć na rowerze, bo nie jest do tego i że nie może być mowy o tym że będzie przez niego przechodziła choćby ścieżka rowerowa ... Gdy zapytałem gdzie małe dzieci mogą się uczyć jeździć na wrotkach czy rowerach-usłyszałem że na pewno nie tam.
Może na chodniku, czy ulicy?
Zarząd miasta powinien dbać o rozwój fizyczny obywateli i miejsce do
biegania czy jazdy na rowerze, zwłaszcza że ten park do tego służył od wielu lat. Ja sam w nim się nauczyłem jazdy na rowerze czy wrotkach.
Na naszych oczach dochodzi do absurdu.
To park jest dla nas, a nie my dla parku.
To przecież nie Łazienki.
Starajmy się promować i apelować o kładzenie chodników kostką bez rantów, przyjaznych dla ludzi!
Wydaje się to błahe, ale tylko pozornie , bo chodnik zostaje na długie lata i może powodować wiele
kontuzji , oraz normalnie utrudnia poruszanie się nam wszystkim, pieszo(zwłaszcza na obcasie), z wózkiem, na wrotkach, o kulach, lasce, czy też na wózku inwalidzkim. Każdy z nas będzie przecież kiedyś niedołężny.
Zwykła rantowa(fazowa) kostka Bauma ( i tak lepsza od tej kładzionej wParku Kościuszki) nadaje się na nawierzchnię dla samochodów, gdyż ranty odprowadzają deszczówkę, lecz przeszkadzają na chodniku, czy ścieżce rowerowej.
Na każdym chodniku powinna być kostka lub gruba płytka bez- rantowa
(bez-fazowa).
Niestety, myślę że dojdziemy do tego dopiero za kilka lat...
Sprawą zainteresowałem już media (TVN WAWA, KURIER, WPR)
Może ktoś kiedyś pomyśli zanim zacznie jakiś remont...
W razie co mail do mnie a_zaborski@"usun_to"o2.pl - służę zdjęciami i pomocą.
Pozdrawiam
TREŚĆ ZŁOŻONEGO PROTESTU:
Szanowny Panie Prezydencie,
niniejszym zgłaszam protest w sprawie nieprzyjaznej kostki brukowej kładzionej obecnie (w ramach remontu) w Parku Kościuszki.
Sprawę tą poruszałem z Panem oraz z Pańskimi współpracownikami kilkakrotnie w przeciągu ostatniego miesiąca. Niestety całkowicie bezskutecznie!
Pragnę zauważyć, że kostka, o którą chodzi jest kładziona w miejscu o bardzo natężonym ruchu pieszym. Codziennie traktem tym przechodzi do pracy i z powrotem kilka tysięcy osób, w tym kobiety chodzące także w butach na obcasie.
Nie mogę zgodzić się z bezpodstawnymi argumentami co do zasadności użycia kostki o wysokim rancie w parku miejskim, gdzie każdego dnia spacerują matki z wózkami, matki z małymi dziećmi, osoby w podeszłym wieku oraz inwalidzi, którym taka nawierzchnia najbardziej utrudni i tak niełatwe życie.
Nie dość, że kostka ta sprawi duży kłopot w/w osobom to utrudni także codzienne życie wielu tysiącom ludzi przechodzącym oraz mieszkającym przy parku, który nie jest parkiem zamkniętym a pieszym, ogólnie dostępnym ciągiem komunikacyjnym oraz miejscem rekreacyjnym dla mieszkańców Pruszkowa.
Chciałbym podkreślić, że Państwo zrzucacie odpowiedzialność na Konserwatora Zabytków, który rzekomo nie zezwolił na położenie przyjaznej dla ludzi kostki bez rantowej, ponieważ park jest zabytkowy.
Dlaczego zatem w wypadku Parku Potulickich, który jest także niezamkniętym parkiem zabytkowym – 3 lata wcześniej – udało się położyć bez najmniejszego problemu piękną kostkę bez-rantową???
Dodam również, że na deptaku długości ok. 800m, przy którym mieszczą się między innymi: Pański Urząd, Sąd oraz Policja, w tym samym czasie położno identyczną, wygodną dla użytkowników kostkę bez-rantową.
Ponadto wykonaliście Państwo przyjazne dla ludzi dojście z kostki bez-rantowej na ulicy Niecałej oraz jej części deptakowej do parku, w którym kładziecie teraz kostkę, po której bardzo ciężko chodzi się, nie mówiąc już o prowadzeniu wózka czy dziecka chcącego się nauczyć sprawnie chodzić albo jeździć na rowerku.
Jestem gotów na zapowiadaną telefonicznie konfrontację – eksperci z Urzędu Miasta przeciw mnie. Wezmę ze sobą tylko jeden rekwizyt – wózek dziecięcy.
Oczekuję na szybką odpowiedź – ponieważ prace postępują niesłychanie sprawnie – jestem do Państwa dyspozycji.
Z poważaniem,
Adam Zaborski
Do wiadomości:
Pani Małgorzata Chodorowska
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Warszawie
ul. Jasna 10, 00-013 Warszawa