Dodaj do ulubionych

krzykliwa sąsiadka

25.04.13, 17:56
mieszkam na Dobrej 2 , mieszka tu pewna kobieta , która tak sie drze że umarłego by z grobu podniosła ...ma ze 40 lat ale jak sie wydrze to hałas na stadionie jest zaden , w porównaniu z nia ...co z tym zrobic? strach jej uwage zwracac bo opieprzy przy ludziach , chyba nie zauważyła że mieszka w bloku , a nie na pustyni...
Obserwuj wątek
    • wfe416n Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 14:18
      3piotr34 napisał(a):


      > ...co z tym zrobic?

      Z tym nic, ale polecam zakup stopperów.
      • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 14:24
        chyba tylko to mi zostało:)
        • wfe416n Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 19:38
          Moja odpowiedź to nic złośliwego, przerabiałem podobny temat i każdy, poczynając od spółdzielni poprzez SM i Policją umywają ręce.
          • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 19:52
            wiem :) spoko :)
    • biotyt Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 21:50
      3piotr34 napisał(a):
      > która tak sie drze

      Nagraj na magnetofon ten przyjemny głosik i puść jej - na cały głos - o czwartej na ranem przed jej oknem.
      • anoto Re: krzykliwa sąsiadka 26.04.13, 23:56
        Fajna rada.
      • soloviev Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 14:51
        10/10 :DD
      • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 15:42
        biotyt napisał:

        > Nagraj na magnetofon..

        Magnetofon? Co to jest? ;)
        • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 15:51
          takie coś do nagrywania:)) kiedyś popularne dziś trudne do znalezienia...
          • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 16:12
            3piotr34 napisał(a):
            > takie coś do nagrywania:)) kiedyś popularne dziś trudne do znalezienia...

            Aaa.. przypominam sobie.

            Mój super magnetofon model RS-TR979 sprzedałem lata temu w pruszkowskim ZURT-cie za jakieś grosze. A dzisiaj tego żałuję, bo to był kawałek dobrego sprzętu. :((
            • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 16:49
              teraz w cenie takie perelki:))
        • wfe416n Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 18:19
          gaz.lupkowy napisał:

          > Magnetofon? Co to jest? ;)

          Coś podobnego do dyktafonu tylko większe a i nośnik trochę inny.
          • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 18:36
            Miałem też Unitra ZRK RMS 475A to był kawał wyjątkowego rzęcha, ale jego zaletą było to, że rzeczywiście mógł służyć za nieco duży, ale jednak dyktafon :DD
            • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 19:46
              gaz.lupkowy napisał:


              > Miałem też Unitra ZRK RMS 475A to był kawał wyjątkowego rzęcha, ale jego zaletą
              > było to, że rzeczywiście mógł służyć za nieco duży, ale jednak dyktafon :DD
              takiego i ja kiedyś miałem , po kuzynie :))
              • wfe416n Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 20:29
                Moim pierwszym był ZK120 potem Uwertura a Aria to był już cud.
                • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 20:46
                  Czyli postawiłeś na szpulowce :)
                  Ja zaczynałem i kończyłem na kaseciaku moim pierwszym była Unitra-Thompson taka jak tu: tinyurl.com/d6acadf wymieniłem ją zaraz (co skończyło się domową awanturą, bo to był prezent od rodziców) na wspomnianego wcześniej Hitachi i nigdy tego nie żałowałem pomimo, że Hitachi miało już wtedy co najmniej z 5 lat, albo lepiej.
                  • wfe416n Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 21:19
                    gaz.lupkowy napisał:

                    > Czyli postawiłeś na szpulowce :)

                    Miałem i kaseciaki, pierwszy deck Unitry ( symbolu nie pamiętam, leżący dwa wskaźniki wychyłowe ) współpracował z Elizabeth Hi - Fi a potem cała seria wież mini, midi i maxi Diory. No i oczywiście w latach 80 zakupiłem marzenie czyli Altusy 110 ( miałem chrapkę na 140 ale nie dało rady załatwić ). Na działce powinien być jeszcze pierwszy ZK ale muszę sprawdzić.
                    • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 21:36
                      > ni, midi i maxi Diory. No i oczywiście w latach 80 zakupiłem marzenie czyli Alt
                      > usy 110 ( miałem chrapkę na 140 ale nie dało rady załatwić ).

                      A to ciekawe, bo ja mam do dzisiaj Altony 110. Nie są tak ładne jak Altusy, ale jak dla mnie są ok. Dają piękny, soczysty dźwięk i w sumie pomimo, że z 10 razy się przymierzałem, to z dostępnych obecnie w sklepach popularnych kolumn nie mogę wybrać niczego co by je przebijało. Po prostu podoba mi się jak grają rocka! :))

                      • algaria Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 21:54
                        Syn odziedziczył po nas Altusy 75 z pięknym design'em czarno srebrnym i radiotechniki 90 I mam jeszcze magnetofon "szpulowy" na którym ojciec prowadził wieczorki w Sztutowie ;)
                        • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 21:57
                          w sztutowie? na żuławach?
                          • algaria Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 22:19
                            Tak, na Żuławach - Tam gdzie "Mechanicy" mieli swój wypoczynkowy ośrodek zakładowy :)
                            • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 22:26
                              mieszkalem blisko sztutowa w dzieciństwie...w Wiśniówce Gdańskiej
                              • algaria Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 22:38
                                Świat nie torba - jak mówi przysłowie - szybciej odnajdziesz kogoś w świecie niż coś w damskiej torebce ;)
                • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 20:51
                  Swoją drogą zazdroszczę Arii. Zawsze chciałem mieć ten magnetofon, ale leżał dalekooo poza moim zasięgiem... :)
                • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 20:56
                  hmmm jakbym do ciotki pojechal na wies to mozliwe że szpulowca unitry bym wykopał jeszcze ...
              • gaz.lupkowy Re: krzykliwa sąsiadka 27.04.13, 20:36
                Miałem też Hitachi takiego jak tu tinyurl.com/c4rudru
                Trzeba przyznać, że świetnie nagrywał i radio działało po prostu rewelacyjnie. To była prawdziwa perełka, niestety był mono, miał nietypowe jak na Polskę wyjścia słuchawkowe, no i design był mocno wieśniacki.
        • biotyt Re: krzykliwa sąsiadka 28.04.13, 07:42
          gaz.lupkowy napisał:
          > Magnetofon? Co to jest ?

          To taki... dyktafon :-)
          • cinosan Re: krzykliwa sąsiadka 28.04.13, 09:33
            No dobra, pogadaliście, - cudzy wątek do wspomnień wykorzystaliście - ale co z tą krzykliwą babą? (ups! sąsiadką!), hm......
            • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 28.04.13, 09:52
              może kiedyś przeczyta ten wątek:) wydziera sie jak zawsze, nic do niej nie dociera , ale ja myśle że to wynik niskiego IQ, zresztą jej ojciec , który czesto do niej przychodzi taki sam rozdarty...nawet jak wchodzi do bloku do jakieś spiewy urządza ...ograniczony ...lub pijany ciagle...
      • mantra1 Re: krzykliwa sąsiadka 28.04.13, 14:42
        biotyt napisał:
        > Nagraj na magnetofon ten przyjemny głosik i puść jej - na cały głos - o czwarte
        > j na ranem przed jej oknem.

        Wypraktykowane. Działa. Fajnie jest jeszcze nagrać przy użyciu jakiegoś syntezatora mowy "głos sumienia", zwracający się bezpośrednio do krzykaczki i odtwarzać naprzemiennie. :D Wydzierająca się sąsiadka od ponad trzech lat wydziera się już w zaświatach. ;)
        A tak poważnie, to polecam każdorazowe wzywanie policji, a jeśli sytuacja jest naprawdę poważna (a w naszym przypadku była, bo dochodziło jeszcze straszenie okolicznych dzieci i wylewanie im moczu na głowy z balkonu) - pofatygowanie się na Kraszewskiego 8 i złożenie zeznań. Wtedy mają obowiązek założenia sprawy z powództwa policji, w której udręczeni sąsiedzi wystąpią jako oskarżyciele posiłkowi. U nas skierowanie baby na badania psychiatryczne i zasądzenie sporej grzywny na jakiś czas pomogło.
        • martitka704 Re: krzykliwa sąsiadka 07.11.13, 15:21
          ja mieszkam w bloku obok i nie mogę skojarzyć tej sąsiadki. W której klatce mieszka?
          • marcin-noe12 Re: krzykliwa sąsiadka 07.11.13, 17:47
            Ja bym chyba na początek spróbował napisać do niej anonimowy list (jeżeli strach jej zwracać uwagę) z prośbą o wyciszenie się i przypomnieniem, że sama w bloku nie mieszka. Wrzucić do skrzynki i zobaczyć co będzie się działo...
            Powodzenia.
            • 3piotr34 Re: krzykliwa sąsiadka 07.11.13, 17:53
              sprawa z kwietnia ...już tu nie mieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka