la_lunia
02.12.04, 09:49
jako, ze nie jestem rodowita zyrardowianka mam okazje (a moze bardziej
MIALAM - bo mieszkam tu juz 5 lat)) obserowac ludzi i dziwic sie ich
zachowaniom
no ale jest jedna rzecz, ktora strasznie rzuca mi sie w oczy
a mianowicie
wrecz ATAK na wolne miejsca w pociagu
"przepraszam - czy ten kawalek miejsca jest wolny?"
i bach! juz siedze
stad nazwa "stonka zyrardowska"
po czym mozna jeszcze poznac zyrardowiaka?
dopisujcie