kasia_masia 10.03.06, 17:54 drobny klaps jest dopuszczalny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wfe416n Re: Bicie Dzieci 10.03.06, 19:24 kasia_masia napisał: > drobny klaps jest dopuszczalny. A co mamy na myśli pisząc "drobny"? Odpowiedz Link Zgłoś
banita01 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 00:53 uważam że skarcenie dziecka nawet porządym laniem musi być zrękompensowane pdpowiedną ilością czułości,zaznczam że mam dwie córeczki i kocham je ponad życie,a na pewno nie jestem tyranem. Odpowiedz Link Zgłoś
111majka Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 01:10 "porządnym laniem" to już nie jest skarcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 02:28 Witam, Tak się zastanawiam, jakież intencje kierowały założycielką tego wątku...? A cóż to znaczy (jak słusznie zauważył Wfe) - 'drobny'? A co znaczy 'klaps'? A co znaczy 'rekompensata' - wg banity01? Hm. Od razu i stanowczo powiadam: Przemoc jest niedobra. Dodatkowo też powiadam: przemoc wobec słabszych - niedobra jest. I dodatkowo - dla zwolenników 'lekkich klapsów' powiadam - przemoc rodzi przemoc i inne jeszcze rzzeczy... Klapsy 'lekkie', 'średnie' czy 'jakiekolwiek inne' uczą tylko tyle, że rację ma ten, kto jest silniejszy - sprawę upraszczając. Jeśli chcesz uzyskać efekt jednorazowego (kontrolowanego) posłuszeństwa kosztem zrozumienia - 'klapsy' są dobre; w innych przypadkach - niedobre. Od wielu dziesiątek lat stosowne badania wykazują niezbicie, że kary są skuteczne tylko wtedy, gdy 'źródło wzmocnień negatywnych' jest bezpośrednio związane z 'podmiotem'. Czyli tak: Za pomocą kar uzyskasz tylko li i wyłącznie efekt krótkotrwałego 'posłuszeństwa'; który jednakowoż zaniknie, gdy bezpośrednia 'przyczyna' (czyli karzący) nie będzie sprawował kontroli nad kontrolowanym... A jak 'źródła kontroli' w pobliżu nie będzie - ehem... 'hulaj duszo, piekła nie ma' Podsumowując: Zapewne wielu z nas uderzyło kiedyś dziecko, psa czy kota... Ale nie oszukujmy się, że tak być musi, bo inaczej być nie może. Owóż - może! Bić nikogo, również dzieci - nie trzeba. Ot, co! Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
viking03 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 09:20 oooo, znowu filozof cat_s nas wszystkich poucza ;-) Dzieciak w dupsko musi czasem dostać, żeby rodzicom na głowę nie włazić... Znam takie rodzinki, gdzie dziecko wychowywane "bezstresowo" odpłaca rodzicom tak, że im w pięty idzie, a jak dzieciak zaczyna np. histeryzować w sklepie bo mu się nie kupuje setnej zabawki, albo dziesiątego lizaka, to MOIM ZDANIEM TRZEBA przylać w dupsko i spokój gwarantowany. Dzieciak musi wiedzieć, że za histeryzowanie nie dostanie nic więcej poza klapsem !! Żadnych ustępstw dla dziecka poprzez histerię !! Ja od ojca nieraz dostałem łomot np. za "zasługi" w szkole, ale summa summarum wyszedłem na ludzi ;-) Przynajmniej miałem motywację do nauki ... Nie przekona mnie ktoś mówiąc, że rozwrzeszczanemu dziecku da się spokojnie wytłumaczyć że czegoś się mu nie kupi, albo czegoś nie da , albo ... Z moich obserwacji wynika, że wtedy terrorysta zaczyna się drzeć jeszcze głośniej ... Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 18:36 banita01 napisał: > uważam że skarcenie dziecka nawet porządym laniem musi być zrękompensowane > pdpowiedną ilością czułości,zaznczam że mam dwie córeczki i kocham je ponad > życie,a na pewno nie jestem tyranem. Jeżeli chcesz "skarcić dziecko porządnym laniem" to znaczy, że sobie nie radzisz i wpierw zastanów się nad sobą. Moje smyki już dorosły (30 i 28 lat) i nigdy nie dostały lania. Klapsy zdarzały się, ale takie by zbyt nie bolało, a dziecko wiedziało, że to co zrobiło jest "be". Odpowiedz Link Zgłoś
banita01 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 20:11 odpowiadam co dla mnie jest laniem: lanie to nic innego jak zadarcie spódnicy danie trzech klapów na tyłek,i zaznaczam że po tym zabiegu dziecko może spokojnie zozebrać na wf-ie a ja nie będe posądzony o naduzywanie kar cielesnych,tak jak zaznaczyłem kocham swoje córki i nie wyobrażam że ktokolwiek"a w szczególności ja sam" mógł by im zrobić krzywdę,zastanawiam tylko skąd się biorom "dzieci"idące ulicą z papierosem w ustach i rzucające "mięsem",czy to właśnie nie są efekty tzw.bezstresowego wychowania bo ja nieraz dostałem w tyłek od rodziców i jakoś nie miałem nigdy zamiaru rzucać się na kogo kolwiek jak się sojrzał na mnie krzywo. Odpowiedz Link Zgłoś
leo48 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 20:19 Lanie bez pozostawiania śladów w postaci siniaków jest zapewne bardzo humanitarne. Gratuluję umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 20:34 leo48 napisał: > Lanie bez pozostawiania śladów w postaci siniaków jest zapewne bardzo > humanitarne. Gratuluję umiejętności. No w końcu też dostawałem baty, ale to było ponad pół wieku temu (bez mała średniowiecze). Za gratulacje dziękuję. W końcu smyki dożyły dorosłości i jedno ma swoje "pisklę", które wie co wolno, a co nie - BEZ BICIA (no pewnie jakiś klaps się trafił). Odpowiedz Link Zgłoś
banita01 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 21:44 masz racje ja być tyran ty być dobry i mądry ty być moim guru Odpowiedz Link Zgłoś
burza_gradowa Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 08:23 A mi sie jakoś nie spodobał sposób rozpoczęcia tego wątku. taki w stylu.. "aa rzuce sobie jakies kontrowersyjne stwierdzenie i zobaczę.. pokłócą się czy nie" Zero wstepu, nie określony cel tej rozmowy...jak dla mnie to jakas prowokacja. Nie umiem do konca wyartykulowac dlaczego, ale jakos tak stwierdzilam, że nie mam ochoty sie wypowiadać w tak rozpoczętym wątku. czy jestem dziwna? Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 13:55 nie jesteś dziwna, ja też nie miałem ochoty z tych samych przyczyn:-) Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 13:56 Burza napisała: > rzuce sobie jakies kontrowersyjne stwierdzenie i zobaczę.. pokłócą się czy > nie" > Zero wstepu, nie określony cel tej rozmowy...jak dla mnie to jakas prowokacja. Jakoś mam wrażenie, że burzowa intuicja znowu poszła w dobrym kierunku... Nie Burzo, nie jesteś dziwna, tylko nietypowa ;-) viking03 napisał: > oooo, znowu filozof cat_s nas wszystkich poucza ;-) Przyznam Vikingu, żem się w pierwszej chwili poczuł nieco urażony. Nawet dostawiona przez Ciebie emotikonka 'puszczania oka' tego poczucia nie zmniejszyła, bo - z czym się nigdy nie kryłem - poczucia humoru u mnie tyle, co kot napłakał...;-) Ale, dobry Vikingu, jak napisałem - tylko w pierwszej chwili. Bo widzisz, dobry Vikingu, niezależnie od tego, czy post-matka jest prowokacją, czy nie - każdy ma się prawo wypowiedzieć (albo i nie) na forumowy temat na którym się jakoś zna (albo i - jak widać - nie)... A czymż się niby różni 'moje' pouczanie od Twojego 'pouczania'? > Dzieciak w dupsko musi czasem dostać, żeby rodzicom na głowę nie włazić... > MOIM ZDANIEM TRZEBA przylać w dupsko i spokój gwarantowany. Owóż, dobry Vikingu - w zasadzie niczym ;-) W zasadzie - bo z formalnego punktu widzenia i Ty wygłosiłeś jakiś swój pogląd, i ja również to zrobiłem. Z merytorycznego punktu widzenia jednak istnieje pewna subtelna różnica... Moim zdaniem - mój dobry Vikingu - taka, że Ty piszesz o swoich poglądach podpartych własnymi wybiórczymi obserwacjami a ja pisałem o pewnych szerszych zależnościach ustalonych na podstawie dziesiątków lat badań, obserwacji i eksperymentów spełniających wszelkie normy tzw. 'eksperymentu naukowego' - czyli nieco chyba jednak bardziej wiarygodnych od stwierdzenia: "moim zdaniem trzeba...". Owóż, mój dobry Vikingu, posty w necie dzielą się na mądre i głupie. Albo inaczej - na przemyślane i nieprzemyślane. Ale nawet największe ilości przemyśleń nie nadrobią braków w wiedzy merytorycznej. A 'meritum' mówi jasno i zdecydowanie: kary w procesie wychowawczym są półśrodkiem działającym krótkookresowo i tylko wtedy, gdy źródło kary znajduje się w pobliżu. Proste? Proste. > Dzieciak w dupsko musi czasem dostać, żeby rodzicom na głowę nie włazić... Uhm... jasne. "Straty muszą być, jak nie w sprzęcie, to w ludziach" - mawiał mój były Pan Pułkownik ze Studium Wojskowego... Ba, jak wiadomo też skądinąd - "We wojnę do pociągów sanitarnych strzelać nie wolno ale można"... ;-) Tyle, że 'wojskowe myślenie' z wychowywaniem dzieciaków nie ma wiele wspólnego. A przynajmniej mieć nie powinno. Tedy zanim zaczniesz, mój dobry Vikingu, dzielić się swoimi 'przemyśleniami' z innymi forumowiczami - zechciej najpierw łaskawie zweryfikować swoje poglądy z faktycznym stanem wiedzy (chociażby w jakiejkolwiek książce zawierającej merytoryczną wiedzę) - bo może akurat ktoś Cię przeczyta, uwierzy, zastosuje... i po co jakiemuś dzieciakowi niepotrzebne kuku robić? Ot i tyle, mój dobry Vikingu, rozważań 'filozoficznych' z mojej strony. Pozdrawiam cat_s, pouczający ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
viking03 Re: Bicie Dzieci 13.03.06, 17:38 ha, Cat_S ! Wiedziałem, że będziesz się ustosunkowywał do mojego posta, Panie Filozofie ;-) Czytając Twoje posty, "karcące" moje posty zawsze jakoś mam wrażenie że mógłbyś być expertem u Ewy Drzygi w TVN "Rozmowy w toku" ;-)) jako Wielki Humanista - lub jak wolisz Pan Teoretyk Wszechwiedzący ... Pozdrówka serdeczne i mam nadzieję, że jeszcze nie raz podyskutujemy - ja zaczynam czytać forum pruszkowskie pod kątem poszukiwania Twoich postów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s OT 13.03.06, 18:22 Witaj Vikingu, Zacznę od końca: > mam nadzieję, że jeszcze nie raz podyskutujemy - ja > zaczynam czytać forum pruszkowskie pod kątem poszukiwania Twoich postów ;-) Też mam taką nadzieję... ;-) Chociaż zapewniam, że czytanie FPruszków 'pod moim kątem' będzie zapewne czystą stratą czasu, bo ja się głównie o kotach wypowiadam, na których to się co prawda nie znam - ale je lubię;-) > Czytając Twoje posty, "karcące" moje posty [...] No tak... rzeczywiście wymieniliśmy już kiedyś poglądy na temat gołębi-'sraluchów', parapetów i drogocennych Hyundaiów... ;-) > jakoś mam wrażenie że mógłbyś być expertem u Ewy Drzygi w TVN "Rozmowy w toku" > ;-)) jako Wielki Humanista - lub jak wolisz Pan Teoretyk Wszechwiedzący ... No tak... oglądałem kiedyś ten program. Chyba. Cóż, jako komplement powyższego nie traktuję ale Bóg zapłać i za to...;-) A na serio: różnica poglądów powoduje postęp i rozwój - i dopóki daje się z Tobą dyskutować merytorycznie (co nie znaczy - śmiertelnie poważnie) - zawsze jestem do usług. Póki kompa i neostrady stanie... ;-) Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: OT 13.03.06, 20:36 Cat-sie, ty lze-kocia inteligencjo, znowu pouczasz...?! Ech, pasa by nie starczylo na takiego jak ty... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 15:07 burza_gradowa napisała: > A mi sie jakoś nie spodobał sposób rozpoczęcia tego wątku. taki w stylu.. "aa > rzuce sobie jakies kontrowersyjne stwierdzenie i zobaczę.. pokłócą się czy > nie" Zero wstepu, nie określony cel tej rozmowy...jak dla mnie to jakas > prowokacja. Wątek ten kwalifikuje się w zasadzie do wycięcia, gdyż identyczny założony został na kilkunastu forach - ale skoro już zaczęliście dyskusję... Poza tym jest to oczywiście prowokacja, a autorem wątku jest osoba, która na tym forum pisze już co najmniej pod czterema czy pięcioma różnymi nickami. Odpowiedz Link Zgłoś
leo48 Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 15:25 Ostatnio w TV aż nadto mamy doniesień o tragicznych skutkach "małego klapsa", który dla karconego dziecka nie był taki "mały". Przykre,że zwolennicy metod wychowawczych propagowanych przez niejakiego Jurka Marka czują potrzebę agitacji w tym kierunku na łamch forum. Jasne, trzeba lać bo taki kilkumiesięczny czy paroletni pętak to dopiero potrafi wyprowadzić rodzica z równowagi... Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 15:46 leo48 napisał: > Ostatnio w TV aż nadto mamy doniesień o tragicznych skutkach "małego klapsa", > który dla karconego dziecka nie był taki "mały". Ja słyszałem o katowaniu dziecka, chyba jest różnica między skarceniem a katowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian SQH-a 11.03.06, 18:48 leo48 napisał: > Ostatnio w TV aż nadto mamy doniesień o tragicznych skutkach "małego klapsa", > który dla karconego dziecka nie był taki "mały". Przykre,że zwolennicy metod > wychowawczych propagowanych przez niejakiego Jurka Marka czują potrzebę > agitacji w tym kierunku na łamch forum. Jasne, trzeba lać bo taki > kilkumiesięczny czy paroletni pętak to dopiero potrafi wyprowadzić rodzica z > równowagi... Nie masz jednak tam pod ręką nożyczek. :) Przecież taki "paroletni pętak" jak leo48 to dopiero potrafi wyprowadzić z równowagi. Może go poszukam i skarcę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 19:03 leo48 napisał: > Ostatnio w TV aż nadto mamy doniesień o tragicznych skutkach "małego klapsa", > który dla karconego dziecka nie był taki "mały". Przykre,że zwolennicy metod > wychowawczych propagowanych przez niejakiego Jurka Marka czują potrzebę > agitacji w tym kierunku na łamch forum. Jasne, trzeba lać bo taki > kilkumiesięczny czy paroletni pętak to dopiero potrafi wyprowadzić rodzica z > równowagi... Nie wiem czy te skutki, to skutki "małego klapsa" czy też może "przemoc rodzi przemoc" - nie jestem psychologiem. Wydaje mi się jednak, że jak dziecko za "złe" spojżenie na rodzców dostanie lanie to jako nastolatek z kijem lub nożem może zareagować podobnie na przechodnia, który mu się nie podoba. I nie do końca będzie to jego wina. Zostało wychowane tak, że liczy się tylko siła fizyczna. Silniejszy ma rację. Czy tak musi być? (pytanie retoryczne) Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Bicie Dzieci 11.03.06, 21:15 leo48 napisał: > Ostatnio w TV aż nadto mamy doniesień o tragicznych skutkach "małego klapsa", > który dla karconego dziecka nie był taki "mały". Przykre,że zwolennicy metod > wychowawczych propagowanych przez niejakiego Jurka Marka czują potrzebę > agitacji w tym kierunku na łamch forum. Jasne, trzeba lać bo taki > kilkumiesięczny czy paroletni pętak to dopiero potrafi wyprowadzić rodzica z > równowagi... A może to zwykłe odwrócenie związku "przyczynowo-skutkowego" ? Skąd się bierze wiatr? Drzewa ruszają liściami i robią wiatr. Jak drzewa przestaną ruszać liściami to wiatru nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kaliaa do sgh 11.03.06, 15:51 sgh no nie ja zwariuje zaraz czy to znowu napisala ta osoba o ktorej ja mysle??? Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: do sgh 11.03.06, 15:57 A owszem - przejrzyj twórczość nicka "kasia_masia" w wyszukiwarce. Odpowiedz Link Zgłoś
leo48 Re: do sgh 11.03.06, 16:09 Nie wiem, jak u innych ale w moim telewizorze przesłuchiwany "tatuś" nie wspominał o katowaniu a jedynie o karceniu dziecka. Zresztą niedawno taka mamusia tłumaczyła się takoż (cytuję z pamięci : "przecież nie mogłam pozwolić, żeby mi dziecko na głowę weszło"). Zgoda, czasy są trudne, to sprzyja agresji ale wyładowanie frustracji na dziecku, często wręcz niemowlęciu nie może być usprawiedliwione niczym a już najmniej względami pedagogicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kaliaa Re: do sgh 11.03.06, 17:23 no tak rzeczywiscie, od razu jak to zobaczylam to mialam takie przypuszczenia, i co tu robic, nic nie pomaga, rece opadaja :-( Odpowiedz Link Zgłoś
obserwatorka15 Re: Wychowanie Dzieci 11.03.06, 21:09 Wątek bardzo kontrowersyjny. Zdaje się, że ja też go widziałam w innym miejscu. A w nawiązaniu do tematu. Uważam, że dziecko trzeba upominać dla jego dobra, ale nie biciem. Jeżeli dziecko rozumie tylko krzyk i klapsy — to totalna porażka "wychowaców". Kiedy wyrośnie już z takiego "upominania" może odpłacić tym samym!!! Ciekawe co ma na ten temat do powiedzenia założyciela wątku? Odpowiedz Link Zgłoś