Dodaj do ulubionych

Ręce opadają.

21.05.06, 20:57
Wczoraj w nocy w okolicach parku Sokoła jakaś banda urządziła sobie zabawę i
biegała po dachach samochodów. Niestety mój też ucierpiał. Poprostu ręce
opadają. Nawet nie ma sensu z AC naprawiać bo się traci zniżki. Jakbym dorwała
tych.........
Narazie brak mi słów.
Obserwuj wątek
    • magister11 Monitoring 21.05.06, 21:17
      Pruszków - miasto monitorowane.

      Ile dajemy czasu administracji na zrobienie w okolicy monitoringu?
      • mwirek Jest monitoring 22.05.06, 00:54
        Pruszków jest miastem monitorowanym. Kamera znajduje się między innymi na
        skrzyżowanu Kościuszki - Chopina. Co do zabawy młodzieży. Widocznie jest za
        mało pubów takich jak ten prawie w parku przy ulicy Niecałej. Zresztą jak
        czytałem w Rzeczypospolitej nielegalnie rozbudowanym. Widzę często jak
        samochody spod pubu jeżdżą sobie po parku. Może bywalec kulturalnej rozrywki
        myśli sobie, że park to nie jest droga publiczna i przepis odnośnie trzeźwości
        kierowcy tu nie obowiązuje? Ciekawe, że kiedy miasto wynajęło dodatkową
        policyjną ochronę, kiedy chodziły tu patrole niemal jeden za drugim takich
        zjawisk tu nie obserwowałem. Obecnie wieczorem patrolu się tu nie da dostrzec.
        W takich warunkach, przy braku jakiejkolwiek ochrony dobrze, że były to tylko
        skoki po samochodach. Czasami słychać wycia, jakby ktoś był tam mordowany.
    • zwierz.alpuhary Re: Ręce opadają. 21.05.06, 22:02
      nikt nie zawiadomił policji?
      • stary_pawian Re: Ręce opadają. 22.05.06, 07:51
        zwierz.alpuhary napisał:

        > nikt nie zawiadomił policji?

        A po co?
        Miałem taki przypadek, że wybito mi prawie wszystkie szyby (oprócz przedniej).
        Niby nic - to tylko "maluch", ale kłopot cholerny ze wstawienim szyb (kupiłem
        tanio - na szrocie) tak by nie ciekły.
        Zostałem obudzony tak między 3-4 rano i miałem zabezpieczyć ten pojazd bo
        radiowóz (całkiem słusznie) nie będzie go pilnował. Mogłem go (tego "malucha")
        zabrać do domu, ale nie mieścił się na klatce schodowej. Policjantów przekonał
        argument, że w takim stanie raczej nikt go nie ukradnie, a w środku jest
        jedynie magnetofon, który "wciąga" taśmy.
        Potem była wizyta na komendzie i zeznania. Tam dowiedziałem się, że sprawcy już
        zostali schwytani (nie poprzestali na tym moim). Całość skończyła się ok. 8.
        Po mniej więcej trzech miesiącach dostałem pismo z komendy, że "śledztwo
        zostało umorzone z powodu nie wykrycia sprawców".

        " I to by było na tyle"
        • zwierz.alpuhary Re: Ręce opadają. 22.05.06, 08:31
          trzeba było złożyć skargę na ich działanie, najlepiej natychmiast, bo oni
          potrafią przysłać zawiadomienie w takim terminie, żeby nie można było złożyć skargi
          • leo48 Re: Ręce opadają. 22.05.06, 10:14
            Oznacza to ni mniej ni więcej, jak tylko potwierdzenie faktu, że metody
            działania policji są wypróbowane, sprawdzone i nie ma sensu ich modyfikować.
            Obrobiono mi dość dawno temu malucha podczas świątecznej wizyty w Otwocku i
            tamtejsza policja parę razy ciągała mnie stąd dla "uzupełnienia zeznań" i
            pytali o całkiem nieistotne duperele. Po trzech miesiącach dostałem pismo o
            treści wiadomej.
            Drugi przypadek zdarzył mi się chyba trzy lata temu już w Pruszkowie. Włamanie
            do garażu, kradzież trochę narzędzi, kosiarka, dwa rowery (musieli to zabrać
            przynajmniej żukiem). Dalej procedura typowa czyli zgłoszenie, spisanie zeznań
            i po trzech miesiącach, kto zgadnie? Oczywiście: "z powodu niewykrycia
            sprawców".
            Od tego czasu postanowiłem nić nie zgłaszać bo efektu i tak nie będzie a po co
            psuć statystyki?
    • sqz Re: Ręce opadają. 22.05.06, 12:34
      Mi oskubano kiedys dzialke , pompa wodna , kosiarka , krzeselka stolik itp
      rzeczy .Po zgloszeniu na policje dzielnicowy skutecznie mnie zniechecil do
      skladania zawiadomienia o przestepstwie , bo po co mam tracic czas skoro i tak
      nic policja nie zrobi a mnie beda ciagac . Mialem szczescie ze znalem go troche
      wiec oszczedzil mi niepotrzebnych jazd i straty czasu . Jedynym lekarstwem na
      mlodych bandytow jest zlapanie ich i nie wzywanie policji tylko skuteczne
      obicie Kiedys chcial mi mlodzieniaszek skubnac malucha ale mial nie fart akurat
      z 2 zmiany wracalismy zostal wyjety z malucha , wiec zazyczyl sobie policje.
      Nie mial farta . potrzebne mu bylo pogotowie . Od tamtej pory jakos nikt nie
      probowal mi podprowadzic samochodu chociaz pare zginelo w okolicach mojego a mi
      zdarza sie go zostawic otwartego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka