kol
31.05.08, 15:37
Rzadko chodze po taklich sklepach, ale dzisiaj sila wyzsza mnie zmusila.
Efekt? Szok. Na stosiku ze "swiezymi" wedlinami wszystko co bylo pokrojone
wygladalo na wyschniete i nie mialo zbyt naturalnych kolorow. Podobnie bylo z
serami pokrojonymi w niewielkie kawalki.
Ale to nic- wedliny pakowane - przegladajac polke namierzylem kilkanascie
sztuk roznych produkotw, ktorym skonczxyla sie data waznosci! - od zywieckiej
po krakowsja itp. Rekord pobil majonez kieliecki, ktoremu waznosc skonczyla
sie 11.05.08!
To mnie ostro wkurzylo wiec poprosilem kasjerke o wezwanie kierownika, ktoremu
wreczylem trefny majonezik i sptytalem jak to jest ze sprzedaja
przeterminowane rzeczy. Pani przeprosila i powiedziala ze idzie to usunac.
Nawet jesli tak sie stanie, to za tydzien bedzie pewnie podobnie. Wniosek:
pruszkowski carrefour omijac z daleka - przynajniej jesli chodzi o zywnosc z
krotkim terminem waznosci, lub ten termin dokladnie sprawdzac.
ps. w kazdym sklepie zdarzaja sie oczywiscie podobne rzeczy. Ale tutaj ich
ilosc byla mowiac jezykiembraci "porazajaca".