Dodaj do ulubionych

po co policja?

06.10.08, 16:28
witam wszystkich!
zastanawiam sie do czego sluzy policja?
pare miesiecy temu w sobote spostrzegłm brak portfela niestety
trzymałam w nim dokumenty!poszlam wiec na policje zglosic zaginiecie
dowodu osobistego(miejac na uwadze iz nieuczciwy znalazca moze
wziasc na niego kredyt)niestety nasza policja odmowila mi przyjecia
zgloszenia.uslyszalam ze musze zglosic sie do urzedów zajmujacych
sie tym(przypominam sobota popoludnie)!
dzis wracajac z pracy widzialam sarne biegajaca po osiedlu tworki
zadzwoniłam na policje bo niewiem moze ta sarna miala wscieklizne?
niestety ani straż miejska ani policja sie nie pojawiła w tym dniu
na osiedlu!
w takim razie pytam sie czym nasza policja sie zajmuje i po co oni
sa dla spoleczenstwa?
pozdrawiam nika!
Obserwuj wątek
    • sag.75 Re: po co policja? 06.10.08, 16:48
      czyli nic sie nie zmienilo, ze 3 lata temu mialam podobną sytuacje,
      musialam odstac swoje w urzedzie przy Kraszewskiego, o zamieszaniu w
      banku nie mowiac oczywiscie, bo w portfelu oprócz dowodu byla
      jeszcze karta do bankomatu. Równiez bylam zdziwiona reakcją policji,
      widocznie tak ma byc;), teraz juz pilnuje.
      • szawel77 Re: po co policja? 06.10.08, 17:23
        Z tego co wiem od znajomych policjantów, to policja zajmuje się
        rozwiazywaniem spraw. W praktyce wygląda to tak: każdy ma po mniej
        więcej 100 zaległych spraw, jak nie rozwiąże 7-10 dziennie ma
        przesrane u szefa. A Rozwiązywanie polega na wypełnieniu wszelkich
        papierków na starej maszynie do pisania (w kilku wersjach: do sadu,
        do kartoteki, do prokuratury itd., każdy ma inny wzór tekstu, każdy
        trzeba pisać od nowa) i wpisanie formułki "wnioskuję o umożenie z
        powodu nie wykrycia sprawcy" Nie ma szans na żadne tropienie,
        sprawdzanie, przesłuchiwanie czy cokolwiek innego. Za mało ludzi i
        psie pieniądze.
        • nika-1710 Re: po co policja? 06.10.08, 17:52
          tak tylko miejmy na uwadze dzisiejsze zdazenie.to niejest normalne
          ze dzikie zwieze biega po ulicach!
          policjant "przyjmujący"moje zgloszenie twierdził iz zwierze biega po
          ulicach osiedlowych wiec niezagrarza ruchu drogowemu!a niewziol pod
          uwage ze moze miec wscieklizne ludzie chodza tamtendy dzieci ze
          szkol wracaja!wiec nasze podatki ida na papierki a gdzie
          bezpieczenstwo?ja sie nieczuje bezpieczna z pewnoscia!
          a papierek juz kiedys dostałam o braku dowodów jak zglosilam
          kradziesz roweru z pod banku!(rower był przypiety)
          • leo48 Re: po co policja? 06.10.08, 18:23
            Kto mnie już tu trochę poznał, ten wie, że chwalenie tzw organów
            raczej nie należy do moich zwyczajów. Wręcz przeciwnie. Tym razem
            jednak bym polemizował. Miałem przed miesiącem podobne zdarzenie a
            było to w piątkowy wieczór czyli dostępność do urzędów była
            identyczna jak w opisywaną powyżej sobotę.

            Pomijając konieczność odczekania "godziny lekcyjnej" w poczekalni,
            dalej odbyło się modelowo. Pani policjantka ( szarży nie pomnę ale
            za sprawność w załatwianiu awansowałbym ją minimum o dwa stopnie )
            szybko i profesjonalnie sporządziła protokół oraz zapewniła, że od
            momentu zgłoszenia skradziony dowód osobisty jest zastrzeżony.
            Protokół z dużą biegłością wystukała nie na archaicznej maszynie
            tylko na klawiaturze komputera.

            Jeśli zaś chodzi o kartę bankową, to w większości banków takową
            można zablokować całodobowo przez telefon. Jednocześnie cały czas
            w bankowości on line mamy kontrolę, czy mimo to złodziej nie
            zaryzykował próby zakupu gorzałki w hipermarkecie.

            Poza tym do policji mam sto tysięcy innych zastrzeżeń ale akurat w
            tej sprawie nic bym im nie zarzucał. Dziś zresztą przyszło pocztą
            powiadomienie o "umorzenie...z powodu niewykrycia...art...paragr...
            ble, ble itp" ale też niczego innego się nie spodziewałem.

            .
            • renifer1710 Re: po co policja? 06.10.08, 18:41
              Ale Befsztyka z sarny Ci nie podali ?
          • cinosan Re: po co policja? 07.10.08, 19:35
            To zdarzenie, że dzikie zwierzę biega po ulicach nie oznacza wcale,
            że nie zagraża ruchowi drogowemu! Przeciwnie! Policjant może by i
            wziął ten fakt pod uwagę, ale sporządzając protokół musiałby
            posłużyć się słownikiem ortograficznym-a ten jest bardzooooooooo
            ciężki! Dlatego bierze ze sobą samochód ,by i w ten sposób
            ochronić się przed kradzieżą
            sporządzonego protokołu!
            Woli przyjąć meldunek ustny i przekazywać go z ust do ust........-
            nie widać byków!
            A tak na marginesie: policja częściej działa w śródmieściu niż na
            peryferiach miasta , prędzej „zaobrączkuje” źle zaparkowane auto niż
            przeprowadzi dzieciaka przez ulicę, ściga nocami po pustych ulicach
            piratów drogowych , niż dosięgnie „kolesi” wymuszających
            pierwszeństwo czy łamiących przepisy ruchu drogowego...
    • renifer1710 Re: po co policja? 06.10.08, 18:18
      Moze to i dobrze że nie podieli interwencji bo sarną zaopiekowali by się prawdopodobnie jak weterynarz Łosiem w Ursusie,a co do marnych zarobków widział ktos biednego Policjanta,jak również Księdza czy Lekarza,ale zawsze mozna na cos zwlic swoje lenistwo i brak kompetencji, ganiac młodzież po parku w dzien to ich rajcuje ale widzieliscie jakis patrol o 22 juz nie bo strach
      • szawel77 Re: po co policja? 07.10.08, 16:48
        renifer1710 napisał:

        a co do marnych zarobków widział ktos
        > biednego Policjanta,jak również Księdza czy Lekarza,ale zawsze
        mozna na cos zwl
        > ic swoje lenistwo i brak kompetencji,

        Tak, znam biednych lekarzy i biednych policjantów, a także słyszałem
        od znajomych o ubogich ksieżach (choć sam nie miałem szczęścia
        spotkać takiego zjawiska)
        Patologie, w tym korupcję, tworzą warunki w których się zyje lub
        wykonuje pracę.
        Jeżeli policjant odpowiedzialny za radiowóz musi go na własny koszt
        naprawiać, a cześć kosztuje 400 złotych, to trudno się dziwić, że
        przy tej pensji raczej weźmie ją od złodzieja samochodów. A za
        przysługę trzeba będzie kiedys się odwdzięczyć...
        • renifer1710 Re: po co policja? 07.10.08, 17:51
          Moralnośc Kalego, A tak naprawde to ja tez znam kilku policjantów,i ich myslenie
          przemecze sie te pare lat cos na boku zgarne a potem wczesniejsza emerytura i
          znajomosci wtedy sie odkuje jeszcze bardziej.A co do niskich pensji to podstawy
          to moze tak ale sa tysiace dodatków i nie pisz ze naprawija samochody za własna
          kase a jezeli tak to i słusznie bo uzywaja ich do prywatnych przejazdzek odwiezc
          kumpla po słuzbie,dxziecko do szkoły tak przy okazji kobitke to normalka ,
          przeciesz i tak jadą w tamtym kierunku nic złego nie robią.
    • zibi-pruszkow Re: po co policja? 06.10.08, 19:10
      marudzicie kochani, policja nasza pelni sluzbe non stop, potrafia
      stac o 2 w nocy na trasie i lapac piratow, a dialogi sa super:
      - dobry wieczor, kontrola drogowa, dokumenty poprosze
      - eee, a cos sie stalo panie wladzo
      - panie Zbigniewie widzial pan ograniczenie?
      - nie, a do ilu bylo?
      - do 40,
      - a ile ja jechalem?
      - no pan jechal 140
      - i co teraz bedzie?
      - zapraszam do radiowozu
      wsiadam, dmucham w alkomat, wskazuje 0, wiec dalszy ciag konwersacji
      - panie wladzo zero jest, konto tez mam czyste, zadnych punktow
      karnych, czy moze sie skonczyc na pouczeniu?
      - panie Zbigniewie, przekroczenie predkosci o 100 to jest mandat 500
      zł i 10 pkt karnych, plus 2 pkt karne za jazde bez zapietych pasów
      - a tvn turbo jest?
      - nie, nie ma
      - a czy nie mozna tego jakos zalatwic?
      - a co pan proponuje?
      - eee, to ja bym posluchal pana propozycji
      - milion euro, moze byc?
      - eee, a na nasze polskie, 100 złotych wystarczy?
      ..............
      • nika-1710 Re: po co policja? 06.10.08, 19:30
        ciesz sie ze ta policja "łapie"piratow drogowych!
        niestety czesto wracam okol 22-23 do domu i przez rok czasu nawet
        raz ich nie widziałam !ale w dzien oczywiscie za sklepem "biedronka"
        konsumują sniadanie!
        • zibi-pruszkow Re: po co policja? 06.10.08, 20:31
          ze tu na Tworkach stoja to chyba kazdy wie :)
          jest jeszcze kilka znanych punktow, gdzie warto zdjac noge z gazu,
          ale zawsze warto miec dodatkowy papierek w dowodzie rejestracyjnym.
          • szawel77 Re: po co policja? 07.10.08, 16:43
            No, to teraz wiem skąd się bierze korupcja w policji
            • zibi-pruszkow Re: po co policja? 07.10.08, 20:08
              ile lat masz prawo jazdy? i czy jestes aktywnym kierowca czy
              zazwyczaj siedzisz po prawej stronie?

              nawet gdy smigalem fiatem 126p to sie mialo ten dodatkowy papierek w
              dowodzie rejestracyjnym.
              • nika-1710 Re: po co policja? 07.10.08, 21:22

                znam przypadek policjantów którzy wracali z prywatnej imprezki
                niestety niebyli zbyt trzeźwi i rozbili totalnie służbowy wóz!nie
                naprawiali go napewno za własną kase !!mało tego nadal pracują w tym
                fachu wiec prosze nie pisac że oni są tacy biedni bo nie uwierze!
                odemnie nigdy nie dostaną żadnego papierka dodatkowego!
                • szawel77 Re: po co policja? 08.10.08, 23:10
                  nika-1710 napisała:

                  >
                  > znam przypadek policjantów którzy wracali z prywatnej imprezki
                  > niestety niebyli zbyt trzeźwi i rozbili totalnie służbowy wóz!nie
                  > naprawiali go napewno za własną kase !!mało tego nadal pracują w
                  tym
                  > fachu wiec prosze nie pisac że oni są tacy biedni bo nie uwierze!

                  Najwyraźniej nie mówimy o tych samych policjantach. jak zawsze
                  uogólnianie i generalizowanie zakrzywia obraz rzeczywistości


                  > odemnie nigdy nie dostaną żadnego papierka dodatkowego!

                  I bardzo dobrze
    • cynik00 Re: po co policja? 12.10.08, 14:11
      Ponieważ dużo głupot pojawiło się na tym forum postaram się
      odpowiedzieć rzeczowo na zadane pytania.
      Co do zaginięcia dokumentów to policja stara się odchodzić od
      zbędnej dokumentacji czyli jak ktoś zagubił dokumenty to musi fakt
      ten zgłosić w stosownych urzędach. Wydawanie jakichkolwiek
      zaświadczeń przez policję jest nikomu do niczego nie potrzebne. A
      gadanie, że ktoś na znaleziony dowód w sobotę bądź w niedzielę
      weźmie kredyt dla mnie jest śmieszne. Proponuję oglądać mnie W11 czy
      kryminalnych. Inną sytuacją jest przypadek, w którym dokumenty
      zostały skradzione. Wtedy obligatoryjnie przyjmuje się
      zawiadomienie, a skradzione dokumenty rejestruje jako skradzione.
      Nie polecam jednak "naciągania" rzeczywistości czyli składania
      zawiadomienia o kradzieży w przypadku kiedy dokumenty zostały
      zagubione, gdyż taką osobę można wtedy oskarżyć o składanie
      fałszywych zeznań (np. gdy do komendy zgłosi się człowiek, który
      przyniesie dokumenty i powie, że widział jak pan/pani odjeżdża
      samochodem, a z dachu spada pozostawiony tam portfel, podczas gdy
      chwilę wcześniej pan/pani złożyli zawiadomienie, że portfel skradł
      podejrzanie wyglądający mężczyzna, stojący za nimi w kolejce w
      sklepie i są o tym przekonani).
      Co do sarny to ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie z całą
      pewnością, jednak wszystkie telefony są nagrywane i policjant
      przyjmujący zgłoszenie nie bardzo może sobie pozwolić na nie
      zareagowanie na takie złoszenie. Podejrzewam, że na miejsce zostali
      wysłani funkcjonariusze (mogli być również w cywilu), którzy
      spenetrowali podany teren i sarny już nie zauważyli (co jest
      normalne, gdyż nie sądzę żeby ta sanra stała w jednym miejscu przez
      np 15 minut). Pojechali więc, pochodzili bądź pojeździli i
      odjechali. Nie ma co się łudzić, że na miejsce przyjedzie dziesięciu
      policjantów i będą robili obławę.
      Pozdrawiam Cynik00.
      • renifer1710 Re: po co policja? 14.10.08, 16:48
        A co powiesz na temat łapówkarstwa i chronicznej niechęci do pracy naszej
        "władzy".Wiesz miałem przypadek włamania do domu i jak przyjechali policjanci po
        cywilu to nawet nie chcieli obejśc domu bo jeden był w białych spodniach a było
        po deszczu i powiedział ze sie pobrudzi interesowało ich tylko czy jestem
        ubezpieczony od kradziezy jak usłyszeli ze nie to kamień spadł im z serca ze nie
        muszą wypełniac protokułu bo jak nie dużo zgineło to i tak sie nie opłaca bo to
        sa sprawy niewykrywalne-czajsz to nadaje sie do W 11-KOMEDIA mam nadzieje ze
        ktos taki program sytworzy i pokaze całą prawde o beszczelnych,naduzywajacych
        władzy i stanowiska,niekompetętnych stróżach prawa,a potem jęcza o braku
        zaufania u społeczeństwa.
      • nika-1710 Re: po co policja? 15.10.08, 08:35
        panie cynik bardzo duzo pan wie czyzby był pan jednym z tych
        funkcjonarjuszy?dwa lata temu z pod banku ukradli mi rower(rower był
        przypiety)niestety po 4 tygodniach dostałam pismo stwierdzajace brak
        dowodów!duzy bank bankomaty wiec mysle iz na zewnatrz musi byc kamera
        jestem pewna iz obejmowala moj rower czy to niejest wystarczajacy
        dowód?nikt mi nawet nie odpowiedzial czy nagranie z kamery bylo
        ogladane!
        tu napewno tesz nie chcieli brnąc w papirologie!
        wiec glupoty to to co pan pisze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka