mk.kadry
06.01.09, 07:47
Witam.
Ciekawi mnie, czy ktoś poza mną to czuje. Mianowicie mieszkam w okolicach
Helenowskiej i od pewnego czasu (pewnie sezonu grzewczego) śmierdzi dymem.
Moim zdaniem takie natężenie nie jest normalne. Zastanawiam się skąd on się
bierze i na ile jest kontrolowany i na ile szkodliwy. Bo przecież nie jest
normalne, że po powrocie z krótkiego pobytu na dworzu włosy śmierdzą mi dymem,
jakbym przy ognisku stała z dwie godziny... Mieszkałam już nieopodal
Elektrociepłowni, ale z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Czy też to
czujecie? A może wiecie skąd to?