Dodaj do ulubionych

świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamietac :)

06.02.09, 13:39
"W etapie ewolucji kobiety same ustawiły się w podrzędnej roli,
ponieważ to są małe cwaniary. Mamią mężczyznę makijażem, perfumami,
a wszystko po to, żeby go ogłupić, a potem przejąć jego konto, dom,
dzieci, pozbawić go wszystkiego i na koniec jeszcze powiedzieć, że
jest draniem i do niczego się nie nadaje" - powiedział Maleńczuk w
wywiadzie.
Obserwuj wątek
    • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 13:40
      Zdaniem artysty, takie zachowanie kobiet to "prostytucja rozwinięta
      na szeroką skalę". Maleńczuk twierdzi, że nawet najdroższa dziwka
      jest tańsza od kobiety, z którą mężczyzna wiąże się na całe życie.

      i tymi slowami kolo uzyskal moje uznanie i podziw, w koncu ktos
      powiedzial prawde :)
      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 13:43
        "Masz żonę, to płać, bo zachciało ci się z nią przespać" - twierdzi.

        "Każda żona to dziwka, a małżeństwo to zinstytucjonalizowana
        prostytucja. Koniec. I kropka" - powiedział twardo w wywiadzie.

        Maleńczuk nie owija w bawełnę. Mówi: "Teraz jest tak, że kiedy w
        małżeństwie się nie układa, baba zaraz zabiera dzieci. Potem szybko
        znajduje sobie jakiegoś gacha, dzieci muszą na to patrzeć, a ojciec
        bulić, żeby mogła z tamtym sobie uwić gniazdko".

        Sam zapytany, czy gdyby mógł cofnąć czas, ożeniłby się ponownie,
        odpowiedział: "Ożeniłbym się. Nie wymagaj od artysty konsekwencji.
        Ale to nadal nie zmienia faktu, że małżeństwo to piekło".

        A czy Maciej Maleńczuk żałuje jakichś rzeczy w swoim życiu? "Wielu.
        Przede wszystkim chyba tego, że przespałem się z paroma panienkami,
        z którymi nie powinienem tego robić. Parę zdzir powinienem sobie
        darować" - wyznał.

        ufff, to tyle szczerosci z jego strony :)
        • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 13:45
          Nie wiem czym tu się zachwycać. Dzisiejsze kobiety nie muszą dybać
          na konta mężczyzn, ani na ich samochody i domy.
          Potrafią same na nie zarobić.
          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 14:31
            przeprasza, ale kiedy kobiety dybaly na auta facetow??? same
            ejzdzicie yarisami czy corsami, korkujac przy tym nie jedna
            jezdnie ... a o sposobach zarabiania to Malenczuk juz swoje
            powiedzial :)
        • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 13:51
          Skrajnie uproszczone, ale jak widać na końcu, rozum go do reszty nie opuścił.
          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 14:32
            masz na mysli to ze zaluje, ze dmuchal o kilka za duzo ... chyba
            kazdy facet zaluje, co to za frajda, jak potem taka lafirynda chwali
            sie kolezankom, ze dmuchnal ja ten albo tamten :)
            • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 15:14
              "Każda żona to dziwka, a małżeństwo to zinstytucjonalizowana
              prostytucja. Koniec. I kropka"

              Nooo taaaak... A te mądrości płyną z ust podstarzałego ćpuna, który sam wygląda jak dziwka. :)
            • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 15:19
              nie, to, że na końcu stwierdza, że i tak by się ożenił. Ogólnie to widać, że tak sobie plecie, co mu ślina na język przyniesie, ale na koniec chyba zastanowił się nad tym co właśnie powiedział.
              A dmuchanie dla samego dmuchania jest dość smutne, podobnie jak picie do lusterka. Oglądałeś może film "Porno" Marka Koterskiego? Jeśli nie, to polecam.
        • nabuchodono-zor Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 18:09
          "Ale to nadal nie zmienia faktu, że małżeństwo to piekło" - to przecież truizm.
          Małżeństwo to nie sielanka. Jednym wychodzi, a drugim nie. Zależy od człowieka.

      • alabama8 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 15:12
        > Zdaniem artysty, takie zachowanie kobiet to "prostytucja
        > rozwinięta na szeroką skalę".

        "Artysta" chyba się ewolucyjnie zatrzymał w ubiegłym wieku. Obecnie
        w rolę "panienek lekkich obyczajów" wchodzą głównie mężczyźni.
        Kobiety już dawno mają swoje auta, konta w bankach i mieszkania, a
        chłopy jako istoty niezaradne życiowo (nie potrafiące uprać,
        ugotować czy posprzątać) chronią się pod skrzydłami kobiet wzamian
        za wbicie gwoździa czy aktywność łóżkową. Selavi :-)
        • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 15:16
          > Kobiety już dawno mają swoje auta, konta w bankach i mieszkania, a
          > chłopy jako istoty niezaradne życiowo (nie potrafiące uprać,
          > ugotować czy posprzątać) chronią się pod skrzydłami kobiet wzamian
          > za wbicie gwoździa czy aktywność łóżkową.

          Nie generalizujmy.
          • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 15:54
            "Kobiety już dawno mają swoje auta, konta w bankach i mieszkania" - a czy
            posiadają wartości niematerialne? Jeżeli tak, to niech spróbują o nich napisać :)
            • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 18:28
              drogie panie, wasze argumenty to gowno prawda ... dala bozia raczki,
              to zarabiacie i kupujecie sobie co chcecie ... kilka kolezanek
              jeszcze przed slubem smigalo lepszymi furkami niz ich przyszli
              mezowie ... ale co to ma do rzeczy, przeciez Wy jestescie kurami
              domowymi, wiec piszecie ze kobiety, a nie per "ja" ... co do
              filmu "Porno", nie musze ogladac, znam to z autopsji, nic bardziej
              nie zniecheca faceta do seksu niz brak namietnych pocalunkow, a
              panie zazwsze chca jak najszybciej wbic sie w gwozdz :) ... kolejna
              gowno prawda, to fakt, ze faceci nie umieja posprzatac, uprac,
              uprasowac, chcecie dowodow, zapraszam do siebie, na codzien zajety
              kilkoma interesami, wieczorami panienkami a jednak w mieszkanku
              czysto, ciuszki swiezutkie, a nawet uprasowane, dla sknerusow
              wyjasnienie, ze gosposi jeszcze nie zatrudniam ... nie obchodzi mnie
              poziom artystyczny Malenczuka, ale w kwestii pogladu na sprawy
              damsko-meski moge tylko facetowi przyklasnac.

              powtarzam pytanie etzela: czy wy macie jakeis wartosci
              niematerialne???
              • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 21:03
                Nie rozumiem pytania.
                Czy pytacie o to jakie wartości niematerialne są dla nas( kobiet)
                wazne? Jezeli tak to mogę odpowiedziec za siebie - miłosc i przyjaźń.
                • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 15:27
                  zmijka76 napisała:

                  > Nie rozumiem pytania.
                  > Czy pytacie o to jakie wartości niematerialne są dla nas( kobiet)
                  > wazne? Jezeli tak to mogę odpowiedziec za siebie - miłosc i przyjaźń.


                  Nie. Chodziło mi o opisanie wartości niematerialnych, a nie o epatowanie
                  frazesami takimi jak miłość, przyjaźń. Co z tego, że ktoś mówi, że najważniejsza
                  jest dla niego miłość i przyjaźń, skoro miłość i przyjaźń to nie słowa. Nie
                  potrzeba tatuować sobie czoła etykietkami "miłości" lub "przyjaźni", żeby
                  zaprezentować innym, że się żyje w przyjaźni czy w miłości, ani też nie potrzeba
                  obściskiwać dziewczyny lub wsadzać jej języka do gęby, żeby obwieścić wszem
                  wobec swoją skarlałą miłość do jednej osoby.
                  Tak więc miłość to coś nieopisywalnego, coś, czego się nie da zaprezentować tak
                  jak pięknego samochodu.
                  • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 21:43
                    Yyy... znaczy się, że ja epatuję, mówiąc,ze miłośc i przyjażn są dla
                    mnie najwazniejszymi wartościami niematerialnymi?
                    Niech będzie tak jak mówisz Etzelu. Przykro mi,że nie spełniłam
                    Twoich oczekiwań swoją odpowiedzią.


                    Niestety- nie umiem opisac MOICH wartości. Myślę,że o nich powinni
                    wypowiedziec się moi bliscy- bo ja siłą rzeczy obiektywna byc nie
                    mogę. Bardzo chętnie jednak przeczytam OPIS wartościprezentowanych
                    przez Ciebie i kolegę Zibiego.

                    BTW-
                    Rozumiem,że pisząc o skarlałej milości wylewasz jakieś żale... ;)
                    • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 00:28
                      odpowiadajac Tobie Zmijko - co za trafny nick - dla mnie
                      najwazniejsza wartoscia jest zaufanie i prawda ... laska moze byc
                      ostatnia szmata, ale jak to powie to bede ja szanowal, bo wiem ze
                      liczy tylko na kase i seks, do potegi nastomiast wkurzaja mnie
                      panienki udajace swiete niewiasty, a rznace sie po katach niemal z
                      kazdym ... i potem taka zostaje, pozal sie Panie Boże, żoną.
                      oczywiscie nie uwazam, ze zona powinna zostawac tylko dziewica, ale
                      prawda poplaca, bo buduje zaufanie, a to podstawa w kazdych
                      relacjach.
                      • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 01:15
                        Rzeczywiście zaufanie i prawda w związku są ważne, ale gdy nam na kimś zależy,
                        to to zaufanie pojawia się mimo wszystko, choć nie do końca.
                        • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 11:24
                          to jest ta sytuacja gdy serce zastepuje rozum ... a i tatus mowil,
                          synu "nigdy nie wierz kobiecie, dobra rade ci dam, nic gorszego na
                          swiecie, nie przytrafi sie nam" :)
                      • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:46
                        Dziękuję :) Tez uwazam,że mój nick jest świetny;)
                    • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 00:58
                      Nie napisałem, że akurat Ty epatujesz frazesami. Wziąłem sobie tylko twoje słowa
                      jako przykład. I od Ciebie niczego nie oczekuję tak samo, jak od żadnej kobiety
                      niczego nie oczekuję.

                      Czy uważasz, że miłość zawęża się tylko do jednej osoby i można od tak sobie
                      traktować innych jako gorszych od siebie tylko dlatego, że są bez pary? O to Ci
                      chodzi?

                      Ustalmy jedną rzecz, miłość małżeńska jest miłością najmniejszą i niedoskonałą.
                      Małżeństwo jest połączeniem dwóch egoizmów. Najwyższą miłość można doświadczyć,
                      nie będąc w związku małżeńskim.

                      zmijka76 napisała:

                      > Yyy... znaczy się, że ja epatuję, mówiąc,ze miłośc i przyjażn są dla
                      > mnie najwazniejszymi wartościami niematerialnymi?
                      • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:45
                        Wydaje mi się ,ze nigdzie nie pisałam o miłości małzeńskiej. Ba- ja
                        nigdzie nie pisałam o milości heterosexualnej ani o zawezaniu uczuć
                        do jednej osoby. I nigdy nie selekconowałam ludzi- Etzelu- majac na
                        uwadze ich przynaleznosc do kogokolwiek.

                        A co do ustalania prawd dotyczących małżeństwa... Pozwól,że sie z
                        Tobą nie zgodzę :)Mój staz małżenski jest kilkunastoletni i wbrew
                        temu co mówisz moja milosc do meza jest coraz glębsza i mocniejsza:)
                        • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 15:47
                          no tak, Twoja do niego, jednak chetnie bym przeczytal jak jest vice
                          versa :)
                        • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 16:30
                          zmijka76 napisała:
                          > A co do ustalania prawd dotyczących małżeństwa... Pozwól,że sie z
                          > Tobą nie zgodzę :)Mój staz małżenski jest kilkunastoletni i wbrew
                          > temu co mówisz moja milosc do meza jest coraz glębsza i mocniejsza:)


                          Jeżeli twoja miłość do męża jest coraz głębsza i mocniejsza, to znaczy, że na
                          początku była mniej intensywna :)

                          Nieważne jednak jaka była twoja miłość do męża. Niech i sobie ona będzie
                          mocniejsza i głębsza, ale nie zmienia to faktu, że nie jest najwyższym rodzajem
                          miłości. Nie jest najwyższym rodzajem miłości dlatego, że nie jest
                          bezinteresowna. Gdyby była bezinteresowna, to nie stworzylibyście rodziny i nie
                          byłoby dzieci (jeżeli są, oczywiście).

                          PS. Twój nick 'zmijka' wydaje się performatywny ;)
                          • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 22:18
                            Tak- była mniej intensywna, chociaz kiedys wydawało mi się,że jest
                            na wyzynach. No i całe szczescie- jeżeli wciąż się zmienia to
                            znaczy,ze nie popadlismy w marazm :P
                            Nie śmiem jednak porównywac swoich uczuć do uczuc innych. Moze inni
                            kochają mocniej i głębiej- tego nie wiem. I nie chcę wiedzieć jak
                            wygląda ten najwyzszy rodzaj milosci o którym mówisz. Bo mi jest
                            dobrze :D I tyle :D

                            A co do mojego nicka... Wiesz Etzelu- Tobie chyba w ogóle wiele
                            rzeczy "się wydaje" :P
                            • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 22:26
                              Zmijka nie kasaj faceta, z tego co pisze, to ma ciezkie zycie z
                              babami w realu ... no ale argumenty kochanie poprosze, czemu to niby
                              maluzenstwo nie jest zinstytucjonalizowana prostytucja :)
                              • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 23:18
                                Do prostytucji mi jeszcze daleko. Uprawiam sex dlatego,że go lubię a
                                nie dlatego aby czerpac z niego jakiekolwiek korzyści materialne.
                                Zibi- skąd u Ciebie takie przekonanie? Uwazasz,że kobiety bedąc w
                                łózku z Tobą myslą o tym, co mogą zyskac? Kurcze- ale to musi być
                                frustrujace..........

                                PS Kochanie? O zesz.........
                                • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 19:49
                                  alez kochanie, nikt nie nazywac Ciebie prostytutka, tylko instytucje
                                  w ktorej tkwisz, bo masz z tego korzysc, a chocby taka, ze facet
                                  smieci wyrzuci :)

                                  panienki ktore ja znam, to dosc wyrachowane siksy, jeszcze nigdy nic
                                  za darmo nie zrobily :)
                            • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 11:34
                              Jak widzisz Żmijeńko, tobie również się wydaje :)

                              Upraszczając, chodziło mi o to, że miłość małżeńska jest jedynie etapem do
                              miłości najwyższej. - Ukontentowana? :)
                              • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 13:52
                                Rozumiem,że masz spore doświadczenie w związkach małżenskich? A ten
                                etap najwyższy juz osiągnąłeś? Chetnie bym posłuchała o Twoich
                                doświadczeniach....... Bo wiesz- w sumie to jestem otwarta na nowe
                                doznania...
                                • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 21:06
                                  Zmijka skoro jest otwarta na nowe doznania, to zapraszam na kawe ...
                                  napewno nie ebdziesz zawiedziona :)
                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 21:42
                                    Zibi, bądź ostrożny! "Nie sprzedawaj kobiecie swej duszy, by się nie
                                    wyniosła nad twoją władzę. Nie wychodź na spotkanie kobiety
                                    rozpustnej, byś nie wpadł w jej sidła. Nie przebywaj długo z grającą
                                    na lirze, by jej zakusy cię nie usidliły. Nie wpatruj się w
                                    dziewicę, abyś przypadkiem nie poniósł kar z jej powodu." No i "z
                                    kobietą zamężną nigdy razem nie siadaj ani nie ucztuj z nią przy
                                    winie"... Syr (9, 1-9)

                                    ;)

                                    -----------------------------------------
                                    "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
                                    • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 21:53
                                      boszzzz, to co nam zostalo na tej ziemi, pod tym niebem czynic???

                                      jednak pozostane przy swojej wersji teologii, sa grzechy ciezkie i
                                      lekkie, do tych lekkich wszelkie sprawy cielesne zaliczam, wiec w
                                      sumie ... raz sie zyje :)
                                  • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 22:34
                                    Wiesz...... Wybredna jestem :P
                                    • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 09:13
                                      nie wiesz co tracisz kochanie :)
                                • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:14
                                  Bez komentarza.
                                  • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:16
                                    To było do Żmijki76, której się jad wyczerpał.
                                    • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:33
                                      oj, nie bylbym taki pewny ze sie wyczerpal, zapewne zaatakuje z
                                      zaskoczenia ... faceci tez tak maja, dlatego myjcie sie dziewczyny,
                                      bo nie znacie dnia, ani godziny :)
                                      • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 15:57
                                        To niech sobie atakuje i tak jej atak wywołuje wyjątkowo mały rezonans u
                                        rozmówcy. Jest wręcz nierozwinięta feministycznie i duchowo. Dowodem dla mnie
                                        rozstrzygającym jej nierozwinięcia duchowego jest nierozumienie pojęcia
                                        'miłości' i uparte tkwienie przy swoim.
                                    • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 19:32
                                      Nic sie nie wyczerpało. Nie kazdy spedza kazdą wolna chwile w
                                      wirtualnym swiecie.
                                      Zresztą nie wiem dlaczego zmijki kojarzą Ci się z jadem. Są miłe,
                                      ciepłe i mają gładkie ciała :P
                                      • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 19:35
                                        A dla Ciebie Etzelu moge pozostać nierozwinięta.
                                        Zrezsta trudno dyskutowac z domorosłym filozofem- znawcą wyłącznie
                                        teorii.
                                        • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 20:44
                                          Napisałem, że jesteś nierozwinięta pod względem feministycznym. Każde twoje
                                          zdanie świadczy o tym. Nie da się dyskutować z kobietą o antyfeministycznym
                                          nastawieniu, dla której liczy się tylko jej małżeństwo, która jest wręcz
                                          zaślepiona swoim mężem. Tak feministki nie postępują.

                                          Poza tym ty nie tyle możesz, ale jesteś dla mnie nierozwinięta (niepoznana) -
                                          tak postanowiłaś, ja tu wyboru nie mam i nie miałem - :) Więc proszę zważaj na
                                          słowa.

                                          Jeżeli miłość może realizować się poza małżeństwem, to nie jestem znawcą jedynie
                                          teorii :)

                                          Ależ Żmijko76 ja już po przeczytaniu twojego pierwszego posta wiedziałem, że
                                          jesteś wyjątkowo delikatna, czuła i wrażliwa. Nie musiałaś o tym wspominać :)
                                          • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 22:01
                                            Tak się składa,że wszelkie moje posty i wypowiedzi dotyczą MOJEGO
                                            życia, a nie zycia ogółu :)Nie jestem skłonna,aby wypowiadac się o
                                            tym, co jest dobre dla innych.
                                            A co do milosci... Sam mówisz,ze mnie zaslepiła, więc dziwisz
                                            się,ze jest dla mnie wartoscią? :)

                                            I oczywiscie cieszę się,że doceniasz moja delikatnosc, wrazliwosc i
                                            czułosc. Tych cech nie mają małe cwaniary i dziwki, prawda?
                                            No i tym sposobem doszlismy do sedna sprawy - wypowiedż Maleńczuka
                                            jest bełkotem niespełnionego w milosci faceta :D
                                            • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 23:33
                                              akurat Zm ijka mozesz mowic za siebie, ewentualnie za kolezanki, my
                                              natomiast mamy zdecydowanie szerszy punkt widzenia ... osobiscie
                                              musze sie zgodzic z Malenczukiem, wiekszosc kobiet to male cfaniary
                                              i wielkie dziwki :)
                                              • alabama8 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 08:26
                                                Coś mi się wydaje że ten cały wątek to dlatego, że Zibiego znowu
                                                jakaś puściła w trąbę :-) Jak to się dzieje że taki ogier nie
                                                potrafi utrzymać przy sobie nawet dziwki?
                                                • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 08:48
                                                  niestety kochanie, jestes w bledzie ... nie mogla mnie puscic w
                                                  trabe, bo najpierw musialaby mnie miec, zeby zostawic, a to sie
                                                  jeszcze zadnej babie nie udalo.

                                                  a dziwek nie trzeba przy sobie utrzymywac, tylko finansowo
                                                  utrzymywac, taka laska co "dobrze robi loda, zna sie na samochodach
                                                  i na gazie lubi ostra jazde" to zapewne niezle obciazenie dla
                                                  budzetu ... nie wiem, nie znam sie, w taka desperacje jeszcze nie
                                                  popdalem :)
                                              • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 20:36
                                                zibi-pruszkow napisał:
                                                > osobiscie
                                                > musze sie zgodzic z Malenczukiem, wiekszosc kobiet to male cfaniary
                                                > i wielkie dziwki :)

                                                Zibi, gdyby większość kobiet była cwana i zachowywała się jak wielkie dziwki, to
                                                na tym świecie byłby raj :) Niestety to tylko nieznaczna, aktywna mniejszość.
                                                Może dlatego, że są inteligentne, wiemy, że istnieją?
                                      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 19:50
                                        cialo zapewne maja gladkie ... o ile depiluja dosc czesto :)

                                        ej, ja tu pracuje, no moze nie na forum pruszkowskim, ale na kompie.
                                  • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 19:37
                                    Ano bez. Rozumiem - Etzelu, ze liczyłes na jakies pikantne
                                    szczegoły?
    • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 21:30
      Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową
      żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak
      Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim.
      Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za
      niego samego siebie. (Ef 5,21-25)
      -----------------------------------------
      Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do
      królestwa niebieskiego. Mt (21, 28-32)
      • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 22:08
        Czy mamy w związku z tym po wsze czasy tkwić w obyczajowości z czasów, kiedy powstało to dzieło? Jeśli tak, to musimy przywrócić kilka instytucji jak chociażby niewolnictwo, porządne rzymskie igrzyska z gladiatorami i solidną porcją trupów albo egzekucje pospolitych przestępców wykonywane za pomocą krzyża.
        • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 23:03
          > Czy mamy w związku z tym po wsze czasy tkwić w obyczajowości z
          > czasów, kiedy po wstało to dzieło?

          Być posłusznym (ob-audire) w wierze oznacza poddać się w sposób
          wolny usłyszanemu słowu, ponieważ jego prawda została zagwarantowana
          przez Boga.

          -----------------------------------------
          Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do
          królestwa niebieskiego. Mt (21, 28-32)
          • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 06.02.09, 23:44
            Ech, no tak, pół biedy, jak ktoś jeszcze ma jakiegoś boga, w którego może wierzyć. Bo jak nie to kicha zupełna.
            • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 07:29
              zwierz.alpuhary napisał:

              > Ech, no tak, pół biedy, jak ktoś jeszcze ma jakiegoś boga, w
              którego może wierz
              > yć. Bo jak nie to kicha zupełna.

              Głowa do góry! Wygląda, że nie trzeba wierzyć, aby być zbawionym! :)

              Święty Paweł mówi: "A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na
              wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego
              sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie.
              Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali
              się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się
              sprawiedliwymi" Rz (5, 18-19)


              -----------------------------------------
              "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
          • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 13:29
            A kto mi zagwarantuje ze zostało to zagwarantowane przez Boga??:)
            Maleńczuk jest smiesznym facecikiem na siłę szukającym przebicia do
            mediów, zaczyna schodzić do poziomu Dody i Joli Rutowicz przez co
            jest jeszcze bardziej smieszny bo kiedys sprawial wrazenie człowieka
            inteligentnego a teraz robi wszystko by zaistnieć w mediach.
            Nie rozumiem tylko jak w kraju katolickim , pełnym chrzescijan
            przepelnionych miłoscią do bliźniego swego moze wogóle istniec ktos
            kto mowi takie rzeczy. jak wogole prawdziwy chrzescijanin , katolik
            moze twierdzic ze kobieta i mezczyzna nie sa sobie rowni??
            Czyzby religia katolicka byla religia hipokrytów?? Czy poprostu
            polacy to narod hipokrytów?? Ciekawe pytanie , może bezstronny
            obiektywny i takze pelen miłości do swych bliznich wszelakiego
            rodzaju p.Pospieszalski w ktroyms ze swoich programow kiedys poruszy
            ten temat.
            • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 15:58
              > Nie rozumiem tylko jak w kraju katolickim , pełnym chrzescijan
              > przepelnionych miłoscią do bliźniego swego

              śmiem twierdzić, że to jest pewien mit podniesiony do rangi rzeczywistości.
              • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 17:03
                zwierz.alpuhary napisał:

                > > Nie rozumiem tylko jak w kraju katolickim , pełnym chrzescijan
                > > przepelnionych miłoscią do bliźniego swego
                >
                > śmiem twierdzić, że to jest pewien mit podniesiony do rangi rzeczywistości.

                A oto jak walczy się z mitem: www.rp.pl/artykul/259958.html
              • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 22:03
                Co nazywasz mitem ? Ze Polska jest krajem katolickim ? Czy może to
                że religia chrześcijańska jest przepelniona miłością do bliźniego
                swego??

                "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
                J.Tuwim
                • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 23:27
                  mitem jest to, że Polska jest krajem katolickim. Moim skromnym zdaniem katolików sensu stricto czyli ludzi wierzących i traktujących tę wiarę poważnie jest w Polsce jakieś 20 procent, cała reszta to ludzie zaledwie wychowani w tradycji obrzędowości katolickiej, którzy raczej niewiele sobie robią z zasad KK. Ot, chcieliby mieć ślub kościelny, bo ładny, albo komunię dla dziecka bo "wszyscy mają". Oczywiście KK może sobie ich w statystykach uważać za katolików, ale to trochę tak, jakby twierdzić, że wszyscy zapisani do PZPR byli żarliwymi komunistami.
                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 00:35
                    co do PZPR to fakt, jakies 20% to byl twardy beton - usmialem sie,
                    gdy Urban wczoraj w tvn mowil, ze on nie reprezentowal twardego
                    betonu - natomiast co do katolików, cóż niektorzy wyprzedzaja
                    troszke rzeczywistosc, KK bedzie musial pogodzic sie z faktem, ze
                    pewne rzeczy nalezy dostosowac do wspolczesnosci a nie tkwic w
                    sredniowieczu, tak jak to mialo miejsce po Soborze, gdy wprowadzono
                    msze w jezykach ojczystych ... Pan Bóg dał nam wolną wolę, i żaden
                    człowiek nie będzie mnie sądził, bo napisane ejst "nie sądzcie, a
                    nie będziecie sądzeni", oczywiscie nie dotyczy to instytucji są, bo
                    to juz bylaby tragedia ... po wtóre, napisane ejst "kto z was jest
                    bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nia kamieniem" (mowa tu o pewnej
                    rozwiązłej kobiecie) ... po trzecie, Bóg jest miłosierny, a ludzie
                    są słabi, więc pewne grzechy siła rzeczy musza popelniac i beda one
                    im odpuszczone, osobiscie podzielilem 10 przykazan na 5 ciezkich (od
                    1 do 5) i 5 lekkich, ktore zaczynaja sie od cudzolustwa - co za
                    wymowny podzial ... dobra to tyle tutelem teologii, dla oswiecenia
                    formowiczow.
            • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 21:09
              A wreszcie rzekł Bóg: <<Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego
              Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad
              bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po
              ziemi!>> Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go
              stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Rdz (1, 26-27)

              Bóg stworzył mężczyznę i kobietę na swój obraz i podobieństwo jako
              istoty równe sobie. Jednak tak jak mężczyzna nie jest kobietą, tak
              kobieta nie jest mężczyzną, a kobieta i mężczyzna wzajemnie się
              uzupełniają, tylko razem tworząc pełnię i jedność.

              -----------------------------------------
              Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do
              królestwa niebieskiego. Mt (21, 28-32)
            • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 22:18
              > A kto mi zagwarantuje ze zostało to zagwarantowane przez Boga??:)

              Sqz, pewnie ci to nie wystarczy, a może nawet zupełnie nie obchodzi,
              ale ja ci gwarantuję, że mnie nigdy Pismo Święte nie zwiodło, a
              Jezus Chrystus nie oszukał. :)

              -----------------------------------------
              Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do
              królestwa niebieskiego. Mt (21, 28-32)
              • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 23:02
                Może Cię zaskoczę ale wierzę Ci:) Kięga nie zawodzi, zawodzą tylko
                ci co mienią sie jej znawcami. Jezus mnie też nie oszukał , oszukali
                mnie tylko Ci co mienią sie jego dziecmi :)
                • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 23:36
                  > Może Cię zaskoczę ale wierzę Ci:) Kięga nie zawodzi, zawodzą tylko
                  > ci co mienią sie jej znawcami. Jezus mnie też nie oszukał , oszukali
                  > mnie tylko Ci co mienią sie jego dziecmi :)

                  Wszyscy jesteśmy Judaszami.

                  -----------------------------------------
                  Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa
                  niebieskiego. Mt (21, 28-32)
                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 00:48
                    nasz rozrywkowy temat zszedl na grunt teologiczny ... w tym temacie
                    powiem tylko tyle, wspolczuje ateistom, gdyz wiara ksztaltuje
                    sumienie, toleruje inne wyznania, o ile nie krzywdza mojej wiary i
                    ludzi ja wyznajacych, dlatego tolerancja nie obejmuje jechowych i
                    muzulmanow, i tyle w tym zbyt powaznym temacie.
                    • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 01:18
                      hihi, to ja chyba nie mam sumienia, ciekawe co mam zamiast niego?
                      Nie bój się, żaden ateista cię nie skrzywdzi. Nie mamy w sobie tej zapalczywości, co wyznawcy wielu innych religii, nikogo nie wysadzamy w powietrze, nie wywołujemy wojen i nie prześladujemy w imię dowolnie wybranego boga. I nawet nie próbujemy specjalnie nikogo nawracać, bo to wynika z rozumu i każdy dochodzi samemu do takich przekonań.
                      • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 07:58
                        > bo to wynika z rozumu i każdy dochodzi same
                        > mu do takich przekonań.

                        "Czasem rozum zgadza się na coś nie dlatego, że został ku temu
                        wystarczająco nakłoniony przez właściwy mu obiekt, lecz poprzez akt
                        wyboru, którym zwraca się dobrowolnie w tym, a nie przeciwnym
                        kierunku: jeśli towarzyszy temu wątpliwość lub strach przed poglądem
                        przeciwnym, będzie to opinia; natomiast jeśli istnieje pewność i nie
                        ma lęku, to będzie wiara."

                        Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna 2.2.1.4

                        :)
                        -----------------------------------------
                        "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
                      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 11:31
                        Zwierzu nie przekrecaj ... sumienie ksztaltuja wartosci, a zbior
                        tych wartosci stanowi pewna wiare ... no dobra z teologii i
                        filozofii to ja nigdy nie bylem za dobry, ale z ateistami to jak z
                        komunistami, nigdy ich w Polsce prawdziwych nie bylo, bo zawsze
                        czlowiek bedzie wierzyl w jakies Dobro, dla KK jest nim Bóg, dla
                        innych Budda itd, itp.
                      • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 15:40
                        zwierz.alpuhary napisał:

                        > Nie bój się, żaden ateista cię nie skrzywdzi. Nie mamy w sobie tej zapalczywośc
                        > i, co wyznawcy wielu innych religii, nikogo nie wysadzamy w powietrze, nie wywo
                        > łujemy wojen i nie prześladujemy w imię dowolnie wybranego boga. I nawet nie pr
                        > óbujemy specjalnie nikogo nawracać, bo to wynika z rozumu i każdy dochodzi same
                        > mu do takich przekonań.

                        Niestety, nie jest to prawdą. Ateizm jest zwykłą ideologią a rozumem posługuje się instrumentalnie. Daleko mu do tolerancji i metod pokojowych.

                        Ateizm komunistyczny walczył z religią, burzył cerkwie lub zamieniał je na magazyny, stajnie a w najlepszym wypadku na tzw. "muzea ateizmu". Dodatkowo bardzo osobliwie obchodził się z historią (to a propos "rozumu"). Albo podważał historyczność Jezusa, albo ośmieszał przypisując Mu jak najgorsze cechy.

                        Ateizm zachodni zwalcza chrześcijaństwo w imię... obrony wolności religijnej. Dąży się do całkowitego wyeliminowania religii z życia społecznego. Wytwarza się atmosferę, w której o Bogu po prostu mówić nie wypada... Eliminacja chrześcijaństwa wraz z jego zasadami stwarza społeczeństwo, które łatwo uformować w wygodny sposób. Umożliwia zmianę obyczajowości w stronę zgodną z interesami.

                        Ot, i tyle zostało z czystości rozumu :)
                        • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 17:30
                          > Ateizm komunistyczny walczył z religią, burzył cerkwie lub zamieniał je na maga
                          > zyny, stajnie a w najlepszym wypadku na tzw. "muzea ateizmu". Dodatkowo bardzo
                          > osobliwie obchodził się z historią (to a propos "rozumu"). Albo podważał histor
                          > yczność Jezusa, albo ośmieszał przypisując Mu jak najgorsze cechy.


                          a czego tu się spodziewać, to była "religia" państwowa wykorzystywana do celów politycznych, zresztą na podobnych zasadach, na jakich w latach 2005-2007 mieliśmy serdeczny mariaż tronu z pewną toruńską rozgłośnią i inspirowaną przez nia frakcją Kościoła. A państwo ma być neutralne wyznaniowo.
                          To zresztą dość niewiele w porównaniu do "dokonań" kościoła rzymskokatolickiego na przestrzeni ostatniego tysiąclecia, który znacznie częściej miał na uwadze doraźne interesy polityczne (i ekonomiczne, nie ma się co oszukiwać) niż duchowe dobro wiernych. Dla przykładu wspomnę tylko spór o inwestyturę z początku ubiegłego tysiąclecia.

                          > Ateizm zachodni zwalcza chrześcijaństwo w imię... obrony wolności religijnej. D
                          > ąży się do całkowitego wyeliminowania religii z życia społecznego. Wytwarza się
                          > atmosferę, w której o Bogu po prostu mówić nie wypada... Eliminacja chrześcija
                          > ństwa wraz z jego zasadami stwarza społeczeństwo, które łatwo uformować w wygod
                          > ny sposób. Umożliwia zmianę obyczajowości w stronę zgodną z interesami.

                          Jakimi, czyimi, jeśli można wiedzieć? Mój przedmówca myli tutaj chyba życie społeczne (czyli w wielkim uproszczeniu życie wśród ludzi, w jakiejś zbiorowości) ze sferą publiczną (w kontekście państwa i jego instytucji); oba pojęcia są zbieżne, ale nie tożsame. Mi nie przeszkadza w zasadzie żadne wyznanie (jeśli tylko nie nawołuje do robienia krzywdy innym ludziom), uważam to za prywatną sprawę kazdego człowieka, natomiast domagam się państwa neutralnego religijnie, bez krzyży i innych symboli religijnych w instytucjach publicznych. A co kto sobie wiesza w domu czy w jakimś kościele i czemu oddaje cześć, to już nie moja sprawa.
                          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 18:44
                            i tu sie myslisz moj drogi, Polska od 966 roku jest panstwem
                            chrzescijanskim, albo szanujesz swoich przodkow albo nie, Twoja
                            sprawa, ale nie szanujac ich nie wymagaj aby Ciebie szanowano.
                          • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 19:58
                            > To zresztą dość niewiele w porównaniu do "dokonań" kościoła
                            > rzymskokatolickiego na przestrzeni ostatniego tysiąclecia,

                            ... 1992 Jan Paweł II przeprasza za wygnanie Żydów z Hiszpanii w
                            1492 r. - 1994 Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec
                            nierówności społecznych 1994 - Jan Paweł II przeprasza za zbrodnie
                            Inkwizycji - 1995 Jan Paweł II, wspominając postać św. Katarzyny
                            Sieneńskiej, potępia wyprawy krzyżowe - 1995 Jan Paweł II przeprasza
                            za udział Kościoła w dyskryminacji kobiet - 1995 Jan Paweł II
                            przeprasza za udział katolików w doprowadzeniu do wybuchu II wojny
                            światowej - 1995 Jan Paweł II przeprasza za „krzywdy wyrządzone
                            niekatolikom” przez katolików podczas wojny trzydziestoletniej 1995
                            - Jan Paweł II przeprasza za udział Kościoła w doprowadzeniu do
                            schizmy wschodniej 1996 - Jan Paweł II uznaje winy Kościoła za
                            zerwanie dialogu z Lutrem - 2000 Jan Paweł II prezentuje dokument:
                            Pamięć i pojednanie. Kościół a winy przeszłości - 2008 Benedykt XVI
                            przeprasza za pedofilię księży...

                            No i co z tego? Zawsze znajdzie się ktoś, kto zaczyna od nowa po to,
                            aby po raz kolejny i od początku usłyszeć prośbę o wybaczenie.
                            Zapewne winy Kościoła są tak wielkie, że przyjdzie Kościołowi i jego
                            wiernym przepraszać w nieskończoność. Osobiście jestem gotów to
                            zrobić i jeszcze raz tym razem w swoim imieniu przepraszam za zło
                            jakie wyrządził ludziom Kościół Katolicki. Czy w zamian za to Zwierz
                            Alpuhary gotów jest przeprosić, że każdego dnia tzw. racjonaliści
                            dokonują setek aborcji, w imię własnego pojmowania nauki, wolności,
                            oświecenia?
                            Wątpię.

                            -----------------------------------------
                            "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
                            • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 20:37
                              a kto powiedział, że ja oczekuję przeprosin? Ja tylko stwierdzam fakt, że druga strona nie jest wcale święta i tyle. Na żadnych przeprosinach mi nie zależy i w związku z tym nie zamierzam też nikogo przepraszać, zwłaszcza za cudze przewiny.
                              • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 21:16
                                W porządku. Nikt tak naprawdę przeprosin nie oczekiwał.
                                Po prostu dwukrotnie wytoczyłeś na forum najcięższe armaty w postaci
                                oskarżeń nie żyjących od lat katolików o popełnienie rzeczywistych
                                lub urojonych grzechów, co nie było w tej dyskusji fair, zwłaszcza
                                że Kościół za owe grzechy dawno przeprosił.
                                :)

                                -----------------------------------------
                                "Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się
                                podziwem i czcią, im częściej i trwalej nad nimi się zastanawiamy:
                                niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie"
                                Immanuel Kant

                              • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 21:16
                                Zwierzu traci grunt pod nogami ... teraz bedzie doskonale nam znana
                                scenka pod tytulem "odwracamy kota ogonem".
                          • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 20:09
                            zwierz.alpuhary napisał:

                            > a czego tu się spodziewać, to była "religia" państwowa wykorzystywana do celów
                            > politycznych, zresztą na podobnych zasadach, na jakich w latach 2005-2007 mieli
                            > śmy serdeczny mariaż tronu z pewną toruńską rozgłośnią i inspirowaną przez nia
                            > frakcją Kościoła. A państwo ma być neutralne wyznaniowo.

                            Tak, właśnie tu jest sedno sprawy, że wojujący ateizm jest w gruncie rzeczy religią.

                            Ciekawe zestawienie. A jakie to zbrodnie wydarzyły się w wyniku kontaktów rządzących z RM? Różne frakcje polityczne mają popierające je media i próżno w nich szukać obiektywizmu. Według takiego rozumowania PiS miał pecha, bo powoływał się akurat na wartości chrześcijańskie, a media religijne nie mają w tych sprawach prawa głosu.
                            Nie rozumiem też, dlaczego Kościółowi miałoby się zamykać usta? Może to jakaś wroga ideologia, jak faszyzm, i trzeba ją zwalczać.

                            > > (...) Eliminacja chrześcijaństwa
                            > > wraz z jego zasadami stwarza społeczeństwo, które łatwo uformować w
                            > wygod
                            > > ny sposób. Umożliwia zmianę obyczajowości w stronę zgodną z interesami.
                            >
                            > Jakimi, czyimi, jeśli można wiedzieć?

                            Rynek pornograficzny, narkotykowy, alkoholowy, aborcyjny to chyba najbardziej wyraziste przykłady. Kościół katolicki twardo się im sprzeciwia. Niechęć do KK ma więc swoje uzasadnienie ekonomiczne.

                            > > Dąży się do całkowitego wyeliminowania religii z życia społecznego. Wytwarza się
                            > > atmosferę, w której o Bogu po prostu mówić nie wypada...

                            > (...) Mój przedmówca myli tutaj chyba życie spo
                            > łeczne (czyli w wielkim uproszczeniu życie wśród ludzi, w jakiejś zbiorowości)
                            > ze sferą publiczną (w kontekście państwa i jego instytucji); oba pojęcia są zbi
                            > eżne, ale nie tożsame.

                            Nie, chodziło mi właśnie o życie społeczne i zmiany, jakie następują w mentalności ludzi; o tematy, które stają się niepopularne. Oczywiście, na proces ten wpłynął także okres tzw. komunizmu, ale w gruncie rzeczy oba "systemy" miały tego samego wroga.

                            > Mi nie przeszkadza w zasadzie żadne wyznanie (jeśli tylk
                            > o nie nawołuje do robienia krzywdy innym ludziom), uważam to za prywatną sprawę
                            > kazdego człowieka, natomiast domagam się państwa neutralnego religijnie, bez k
                            > rzyży i innych symboli religijnych w instytucjach publicznych. A co kto sobie w
                            > iesza w domu czy w jakimś kościele i czemu oddaje cześć, to już nie moja sprawa
                            > .

                            Ja natomiast nie mam nic przeciwko obecności różnych religii w sposób jawny, tzn. w szkołach, instytucjach; wieszania krzyży i innych symboli religijnych, noszenia chust, mycek itp. Również cenzurowanie własnych przekonań w życiu państwowym uważam za nienaturalne i po prostu za wymysł tych, którzy tak naprawdę nie tolerują innych przekonań, często ze względu na reprezentowane interesy. Okres zamykania religii w kościołach i domach na szczęście mamy już za sobą.
                            • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 21:21
                              > zwierz.alpuhary napisał:
                              >
                              > > a czego tu się spodziewać, to była "religia" państwowa wykorzystywana do
                              > celów
                              > > politycznych, zresztą na podobnych zasadach, na jakich w latach 2005-2007
                              > mieli
                              > > śmy serdeczny mariaż tronu z pewną toruńską rozgłośnią i inspirowaną prze
                              > z nia
                              > > frakcją Kościoła. A państwo ma być neutralne wyznaniowo.
                              >
                              > Tak, właśnie tu jest sedno sprawy, że wojujący ateizm jest w gruncie rzeczy rel
                              > igią.
                              >
                              > Ciekawe zestawienie. A jakie to zbrodnie wydarzyły się w wyniku kontaktów rządz
                              > ących z RM? Różne frakcje polityczne mają popierające je media i próżno w nich
                              > szukać obiektywizmu. Według takiego rozumowania PiS miał pecha, bo powoływał si
                              > ę akurat na wartości chrześcijańskie, a media religijne nie mają w tych sprawac
                              > h prawa głosu.
                              > Nie rozumiem też, dlaczego Kościółowi miałoby się zamykać usta? Może to jakaś w
                              > roga ideologia, jak faszyzm, i trzeba ją zwalczać.

                              Frakcje polityczne mogą mieć swoje media, dopóki są frakcjami. Rząd ma korzystać z mediów, które docierają do wszystkich obywateli a z nie z usług niszowych religijnych nadawców, którzy są mu akurat życzliwi a zarazem odrzucani przez znaczną część społeczeństwa. Co do zbrodni,na szczęście rozwój wypadków nie zaszedł za daleko poza próbami finansowania pewnej świątyni, ale za to pewna grupa obywateli była trwale faworyzowana kosztem innych, nawet wierzących.

                              >
                              > Rynek pornograficzny, narkotykowy, alkoholowy, aborcyjny to chyba najbardziej w
                              > yraziste przykłady. Kościół katolicki twardo się im sprzeciwia. Niechęć do KK m
                              > a więc swoje uzasadnienie ekonomiczne.

                              Raczej nietrafiony argument, bo sprzeciw Kościoła nie ma żadnego znaczenia dla wiernych i nie wpływa w żaden sposób na korzystanie przez nich z oferty wymienionych przez ciebie rynków. Trudno więc, żeby przedstawiciele tych branż czuli jakąś rzeczywistą niechęć do KK; im to najdelikatniej mówiąc zwisa.

                              >
                              > Nie, chodziło mi właśnie o życie społeczne i zmiany, jakie następują w mentalno
                              > ści ludzi; o tematy, które stają się niepopularne. Oczywiście, na proces ten wp
                              > łynął także okres tzw. komunizmu, ale w gruncie rzeczy oba "systemy" miały tego
                              > samego wroga.
                              >

                              Jak powiedziałem wcześniej, religia jest dla mnie prywatną sprawą każdego człowieka, z którą nie należy się narzucać innym, nie mając pewności, że to zaakceptują. Wyobraź sobie że masz w pracy kolegę albo koleżankę, która bez przerwy opowiada wszystkim ze szczegółami o swoich operacjach albo o problemach z mężem-alkoholikiem. Jakbyś się czuł wobec takiej osoby? Ja tak się czuję wobec osób, które do wszystkiego muszą mieszać Boga i religię.

                              > Ja natomiast nie mam nic przeciwko obecności różnych religii w sposób jawny, tz
                              > n. w szkołach, instytucjach; wieszania krzyży i innych symboli religijnych, nos
                              > zenia chust, mycek itp. Również cenzurowanie własnych przekonań w życiu państwo
                              > wym uważam za nienaturalne i po prostu za wymysł tych, którzy tak naprawdę nie
                              > tolerują innych przekonań, często ze względu na reprezentowane interesy. Okres
                              > zamykania religii w kościołach i domach na szczęście mamy już za sobą.

                              Wyobraź więc sobie, że eksponowanie symboli religijnych jest takim pierwszym krokiem i że w następnej kolejności ktoś każe ci się podporządkować się przepisom jego religii, np. żebyś pozwalał kobietom na umieszczanie w dokumentach zdjęć z zakrytą twarzą. Neutralność ma służyć temu, żeby każdy w danym miejscu publicznym czuł sie pełnoprawnym obywatelem a nie obywatelem II kategorii, tylko dlatego, że nie ma krzyżyka na szyi. I żeby było jasne, mam tu cały czas na myśli neutralność instytucji państwowych.
                              • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 20:50
                                zwierz.alpuhary napisał:

                                > > A jakie to zbrodnie wydarzyły się w wyniku kontaktów
                                > > rządzących z RM?

                                > Co do zbrodni,na szczęście rozwój wypadków nie zaszed
                                > ł za daleko poza próbami finansowania pewnej świątyni, ale za to pewna grupa ob
                                > ywateli była trwale faworyzowana kosztem innych, nawet wierzących.

                                Brzmi to niemal katastroficznie. Ta świątynia to jakieś poważne pieniądze? Pewnie można ją porównać do sprawy stadionu Legii i ITI. I na czym polegała ta faworyzacja?

                                > > Rynek pornograficzny, narkotykowy, alkoholowy, aborcyjny to chyba najbard
                                > ziej
                                > > wyraziste przykłady. Kościół katolicki twardo się im sprzeciwia. Niechęć
                                > do KK ma więc swoje uzasadnienie ekonomiczne.
                                > >
                                >
                                > Raczej nietrafiony argument, bo sprzeciw Kościoła nie ma żadnego znaczenia dla
                                > wiernych i nie wpływa w żaden sposób na korzystanie przez nich z oferty wymieni
                                > onych przez ciebie rynków. Trudno więc, żeby przedstawiciele tych branż czuli
                                > jakąś rzeczywistą niechęć do KK; im to najdelikatniej mówiąc zwisa.

                                A jednak argument całkiem na miejscu. Poglądy głoszone przez Kościół obecne są w świecie polityki. Dla wszystkich z wymienionych przeze mnie wyżej sfer toczą się dyskusje nad prawodawstwem je ograniczającym. Kościół (w tym wierni) zabierając głos w tych sprawach ma udział w decydowaniu o losie tych interesów. Natomiast jeśli chodzi o autorytet Kościoła (w sensie ogólnej nauki w sferach moralnych) to nie wiem skąd u ciebie taki pesymizm. Autorytet Kościoła wykracza w tych kwestiach także poza grupę jego wiernych :)

                                > Jak powiedziałem wcześniej, religia jest dla mnie prywatną sprawą każdego człow
                                > ieka, z którą nie należy się narzucać innym, nie mając pewności, że to zaakcept
                                > ują. Wyobraź sobie że masz w pracy kolegę albo koleżankę, która bez przerwy opo
                                > wiada wszystkim ze szczegółami o swoich operacjach albo o problemach z mężem-al
                                > koholikiem. Jakbyś się czuł wobec takiej osoby? Ja tak się czuję wobec osób, kt
                                > óre do wszystkiego muszą mieszać Boga i religię.

                                > Wyobraź więc sobie, że eksponowanie symboli religijnych jest takim pierwszym kr
                                > okiem i że w następnej kolejności ktoś każe ci się podporządkować się przepisom
                                > jego religii, np. żebyś pozwalał kobietom na umieszczanie w dokumentach zdjęć
                                > z zakrytą twarzą. Neutralność ma służyć temu, żeby każdy w danym miejscu public
                                > znym czuł sie pełnoprawnym obywatelem a nie obywatelem II kategorii, tylko dlat
                                > ego, że nie ma krzyżyka na szyi. I żeby było jasne, mam tu cały czas na myśli n
                                > eutralność instytucji państwowych.

                                Doprawdy... przyrównywanie powoływania się w rozmowach na Boga i religię z natarczywym zwierzaniem się z problemów alkoholowych męża jest mocno nie na miejscu. Jeszcze z jakąś filozoficzną dyskusją można by to było zestawić, ale w takim towarzystwie wygląda to tylko śmiesznie. No cóż, jeśli jednak mimo wszystko odczuwasz taki dyskomfort, jak to opisałeś, mogę tylko szczerze współczuć. Ale takie negatywne odczucia, jakich doświadczasz, świadczą o niechęci, jaką odczuwasz do wyznawców religii. Mam nadzieję, że to nieprzyjemne uczucie jak najprędzej ustąpi :)

                                Następny problem polega na postrzeganiu religii jako zagrożenia i traktowaniu jej jako "zła koniecznego". W myśl takiego rozumowania religię należy ograniczać do sfery życia prywatnego, zamknąć w świątyniach i po domach. Tymczasem wartości, które reprezentuje np. chrześcijaństwo, nie są wcale niebezpieczne :) Nie widzę więc potrzeby szykanowania ludzi, którzy eksponują swoją przynależność do określonej religii - przez symbole religijne, czy przez wyznawane zasady. A takie przypadki się zdarzają i to na pewno częściej niż piętnowanie kogoś za brak krzyżyka, bo o takich nawet nie słyszałem. Eliminacja wolności religijnej jest dążeniem do unifikacji społeczeństwa. Pomysł wcale nie nowy.
                                • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 21:52
                                  > Co do zbrodni,na szczęście rozwój wypadków nie zaszed
                                  > ł za daleko poza próbami finansowania pewnej świątyni, ale za to pewna grupa ob
                                  > ywateli była trwale faworyzowana kosztem innych, nawet wierzących.

                                  Brzmi to niemal katastroficznie. Ta świątynia to jakieś poważne pieniądze? Pewnie można ją porównać do sprawy stadionu Legii i ITI. I na czym polegała ta faworyzacja?

                                  Według różnych źródeł od 30 do 90 milionów (dawało miasto, województwo i państwo). A ponieważ państwo nie może dotować takich budowli więc wymyślano jakieś hece z centrami kulturalnymi. Jeśli naprawdę nie wiesz, na czym polegała ta faworyzacja, nie słyszałeś o koncesjach, jakich państwo udzielało uczelni ojca Tadeusza, to poczytaj sobie gazety z tamtego okresu, ja nie mam siły ani ochoty tego streszczać. A poza tym najpewniej i tak uznasz, że niczego takiego nie było, więc to jest podwójnie bez sensu. Zresztą pewnie dla ciebie nikt z rządzących nie wymyślał co tydzień nowej obelgi, więc tego nie zauważyłeś.

                                  > Raczej nietrafiony argument, bo sprzeciw Kościoła nie ma żadnego znaczenia dla
                                  > wiernych i nie wpływa w żaden sposób na korzystanie przez nich z oferty wymieni
                                  > onych przez ciebie rynków. Trudno więc, żeby przedstawiciele tych branż czuli
                                  > jakąś rzeczywistą niechęć do KK; im to najdelikatniej mówiąc zwisa.

                                  A jednak argument całkiem na miejscu. Poglądy głoszone przez Kościół obecne są w świecie polityki. Dla wszystkich z wymienionych przeze mnie wyżej sfer toczą się dyskusje nad prawodawstwem je ograniczającym. Kościół (w tym wierni) zabierając głos w tych sprawach ma udział w decydowaniu o losie tych interesów. Natomiast jeśli chodzi o autorytet Kościoła (w sensie ogólnej nauki w sferach moralnych) to nie wiem skąd u ciebie taki pesymizm. Autorytet Kościoła wykracza w tych kwestiach także poza grupę jego wiernych :)

                                  Powiem tak: Kościół swoja drogą a wierni swoją drogą. Ja z kolei nie wiem, skąd u ciebie taki optymizm, no ale chyba nie dojdziemy w tym względzie do porozumienia. W Polsce całkiem normalne jest jednoczesne deklarowanie wiary katolickiej i wysyłanie córki na "zabieg", kiedy zdarzy jej się wpadka z niedoinformowania albo np. chłopak jej powiedział, że "za pierwszym razem się nie zajdzie".


                                  Doprawdy... przyrównywanie powoływania się w rozmowach na Boga i religię z natarczywym zwierzaniem się z problemów alkoholowych męża jest mocno nie na miejscu. Jeszcze z jakąś filozoficzną dyskusją można by to było zestawić, ale w takim towarzystwie wygląda to tylko śmiesznie. No cóż, jeśli jednak mimo wszystko odczuwasz taki dyskomfort, jak to opisałeś, mogę tylko szczerze współczuć. Ale takie negatywne odczucia, jakich doświadczasz, świadczą o niechęci, jaką odczuwasz do wyznawców religii. Mam nadzieję, że to nieprzyjemne uczucie jak najprędzej ustąpi :)

                                  Nie musisz się o mnie martwić, otaczają mnie ludzie o podobnych poglądach. Znam tez oczywiście paru katolików, ale już sie nauczyliśmy nawzajem nie poruszać tematów wiary.

                                  Następny problem polega na postrzeganiu religii jako zagrożenia i traktowaniu jej jako "zła koniecznego". W myśl takiego rozumowania religię należy ograniczać do sfery życia prywatnego, zamknąć w świątyniach i po domach. Tymczasem wartości, które reprezentuje np. chrześcijaństwo, nie są wcale niebezpieczne :) Nie widzę więc potrzeby szykanowania ludzi, którzy eksponują swoją przynależność do określonej religii - przez symbole religijne, czy przez wyznawane zasady. A takie przypadki się zdarzają i to na pewno częściej niż piętnowanie kogoś za brak krzyżyka, bo o takich nawet nie słyszałem. Eliminacja wolności religijnej jest dążeniem do unifikacji społeczeństwa. Pomysł wcale nie nowy.

                                  Rzeczywiście chrześcijaństwo jest całkiem pozytywną religią, podobnie zresztą jak islam, który dzisiaj jest zdominowany przez politykierów i różnego rodzaju muzułmańskich pobratymców Rydzyka. Byłoby wspaniale, gdyby te wartości (chrześcijaństwa) nie zostały zniekształcone na przestrzeni setek lat przez Kościół, który wprowadził do niego całe mnóstwo własnych interpretacji i nakazów, mając na uwadze wspomniane już przeze mnie swoje interesy polityczne i ekonomiczne. Wystarczy wymienić coś tak nienaturalnego jak celibat, który miał służyć nie tyle duchowości co sprawności organizacyjnej i zapobiec problemom z dziedziczeniem majątku po księżach.
                                  Nie mówię o szykanowaniu ale o - powtórzę po raz kolejny - neutralności religijnej w życiu publicznym. Nie jestem też za eliminacją wolności religijnej, ale za nadaniem religii właściwych ram funkcjonowania, żeby nie była obecna na każdym kroku, bo społeczeństwo, w którym żyjemy jest naprawdę coraz bardziej pluralistyczne pod względem wyznaniowym i chodzi o to, żeby każdy czuł się w nim dobrze.
                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 23:34
                                    Zwierzu. Pomimo, że pierwotnie nie miałem takiego zamiaru, pozwolę
                                    sobie jednak na małe ad vocem.

                                    Po pierwsze, czytając twe wypowiedzi ma się wrażenie, że nawrócenie
                                    się na wiarę katolicką jest równoznaczne z przystąpieniem do jakiejś
                                    bandy opryszków, która na przestrzeni dziejów nie robiła nic innego,
                                    jak tylko popełniała okropne przestępstwa przeciwko światu i
                                    ludzkości, kierując się przy tym zyskiem i żądzą władzy. Przyjmij
                                    zatem proszę do wiadomości, Zwierzu, że istnieje rozróżnienie
                                    pomiędzy samym Kościołem świętym "bez skazy ni zmarszczki", a jego
                                    grzesznymi
                                    członkami.

                                    Po drugie, twoje porównywanie dawania świadectwa Chrystusowi do
                                    plotkowania o przebytych operacjach i mężu pijaku... Czy pobożność
                                    budzi w tobie odrazę, Zwierzu? Czy z premedytacją wymierzasz
                                    policzek
                                    wszystkim, którzy mają odwagę mówić o swoim świecie duchowym? Czy
                                    takie jest właśnie twoje pojmowanie właściwej postawy życiowej? Nie
                                    musisz odpowiadać. Zastanów się nad tym tylko, proszę.

                                    Po trzecie, i już ostatnie. Wiedz, że sugerując, aby zamknąć religię
                                    na głucho w domach namawiasz ludzi do hipokryzji. Wiary, Zwierzu,
                                    nie
                                    da się oderwać od życia, bo wiara to właśnie jest życie. Czy twoja
                                    mowa jest dwoista? Jeśli nie, to dlaczego żądasz tego od nas?

                                    Napisałeś, że twoi znajomi nie poruszają z tobą tematów wiary. Czy
                                    nie
                                    przyszło ci do głowy, że powodem może być twoja fobia i
                                    nietolerancja?

                                    -----------------------------------------
                                    "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
                                    • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 09:26
                                      Po pierwsze, czytając twe wypowiedzi ma się wrażenie, że nawrócenie
                                      się na wiarę katolicką jest równoznaczne z przystąpieniem do jakiejś
                                      bandy opryszków, która na przestrzeni dziejów nie robiła nic innego,
                                      jak tylko popełniała okropne przestępstwa przeciwko światu i
                                      ludzkości, kierując się przy tym zyskiem i żądzą władzy. Przyjmij
                                      zatem proszę do wiadomości, Zwierzu, że istnieje rozróżnienie
                                      pomiędzy samym Kościołem świętym "bez skazy ni zmarszczki", a jego
                                      grzesznymi
                                      członkami.

                                      Ciężko mi to przyjąć, bo ogólnie nie uznaję żadnych takich bytów metafizycznych wymyślonych przez człowieka. No, ale powiedzmy ze rozumiem. Dla mnie Kościoł to jest przede wszystkim wielka globalna machina, która podobnie jak inne takie machiny, w których kumuluje się dużo władzy i pieniędzy, jest zła i zepsuta.

                                      Po drugie, twoje porównywanie dawania świadectwa Chrystusowi do
                                      plotkowania o przebytych operacjach i mężu pijaku... Czy pobożność
                                      budzi w tobie odrazę, Zwierzu? Czy z premedytacją wymierzasz
                                      policzek
                                      wszystkim, którzy mają odwagę mówić o swoim świecie duchowym? Czy
                                      takie jest właśnie twoje pojmowanie właściwej postawy życiowej? Nie
                                      musisz odpowiadać. Zastanów się nad tym tylko, proszę.

                                      Moim celem było zwrócenie uwagi na rozgraniczenie pomiędzy sferą prywatna a publiczną i to, że niektórym ludziom takie rozróżnienie jest niestety obce. Co widać czasami np. na Naszej Klasie. Moze porównanie nie było najlepsze, ale takie mi po prostu w danym momencie przyszło do głowy.

                                      Po trzecie, i już ostatnie. Wiedz, że sugerując, aby zamknąć religię
                                      na głucho w domach namawiasz ludzi do hipokryzji. Wiary, Zwierzu,
                                      nie
                                      da się oderwać od życia, bo wiara to właśnie jest życie. Czy twoja
                                      mowa jest dwoista? Jeśli nie, to dlaczego żądasz tego od nas?

                                      Nie proponuję zamykania religii w domach, nie mam nic przeciwko miejscom kultu, zresztą sam chodzę do kościołów, żeby je zwiedzać (jeśli są tego warte). Mam natomiast dużo przeciwko nadmiernej ilości religii w sferze publicznej, która wyraża się chociażby tymi koszmarnymi pomnikami JP II robionymi seryjnie w Chinach.

                                      Napisałeś, że twoi znajomi nie poruszają z tobą tematów wiary. Czy
                                      nie
                                      przyszło ci do głowy, że powodem może być twoja fobia i
                                      nietolerancja?

                                      Hihi, nie, przecież wszyscy jesteśmy niewierzący, więc o jakiej fobii może tu być mowa?:) A co do tych kilku katolików, to oni już się przekonali, że rozmowa niewierzącego z wierzącym na tematy zasadnicze jest dość jałowa.
                                      • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 11:32
                                        > Dla mnie Kościoł to jest przede wszystkim wielka globalna machina,
                                        > która podobnie jak inne takie machiny, w których kumuluje się
                                        > dużo władzy i pieniędzy, jest zła i zepsuta.

                                        Ha! Zwierz, nie tylko Ateista ale i Anarchista. Przecież państwo też
                                        jest wielką machiną, w której kumuluje się dużo władzy i pieniędzy.
                                        Czy oznacza to, że każde państwo jest z gruntu złe i zepsute?
                                        Ciekawy pogląd. :)

                                        > Mam natomiast dużo przeciwko nadmiernej
                                        > ilości religii w sferze publicznej, która wyraża się chociażby
                                        > tymi koszmarnymi pomnikami JP II robionymi seryjnie w Chinach.

                                        Ależ, Zwierzu. Odbierasz katolikom prawo do istnienia w sferze
                                        publicznej wyłącznie na podstawie własnego przekonania o
                                        podrzędności światopoglądu religijnego, w stosunku do jakiejś tam
                                        wyznawanej przez ciebie ideologii (Anarchizm?). Ja takie przekonanie
                                        neguję.

                                        > rozmowa niewierzącego z wierzącym na tematy zasadnicze jest dość
                                        > jałowa.

                                        Zawsze warto rozmawiać. Naprawdę warto. :)

                                        -----------------------------------------
                                        „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                        (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                        • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 12:02
                                          Między państwem a kościołem jest taka różnica, że państwo jest instytucją demokratyczną, podlegającą kontroli, w której uczestnicy mają dość istotny wpływ na jego kształt. Kościół jest natomiast instytucją hierarchiczną, podobnie jak różnego rodzaju korporacje. Mimo różnych szlachetnych deklaracji wpływ wiernych na kształt Kościoła jest marginalny.
                                          Nie odbieram prawa do istnienia, ale - co powtarzam po raz enty - niech to istnienie zamyka się w jakichś rozsądnych granicach i niech bierze pod uwagę, że są też inne religie albo ludzie, dla których Bóg i wiara są całkowicie obojętne. BTW nie powiesz mi chyba, że te pomniki ci się podobają i że je pochwalasz?
                                          Ja wiem, że zawsze warto rozmawiać, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy, zwłaszcza, jeśli z jednej strony jest wiara a z drugiej rozum. Ja nie uznaję czegoś takiego jak zmartwychwstanie czy Trójca Święta i nikt/nic mnie do tego nie przekona, jeśli nie można tego udowodnić empirycznie. Można rozmawiać, ale nie o pryncypiach, tylko o jakimś współistnieniu czy innych takich kwestiach.
                                          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 13:07
                                            pamietam ze Tomasz tez nie wierzyl w zmartwychwstanie Chrystusa,
                                            nawet powiedzial ze uwierzy dopiero gdy wlozy reke do rany jego ...
                                            coz ludzie - wszyscy, lacznie ze mna - to istoty ulomne ... wiem ze
                                            tradycyjny katol to hipokryta, czlowiek o zerowej tolerancji, msciwa
                                            bestia, czego doskonalym przykladem jest Jaroslaw Kaczynski, dlatego
                                            sie z nimi nie utozsamiam, wyznaje wiare, ktora przekazali mi
                                            rodzice, czyli dokonalo sie to na zasadzie tradycji.

                                            zapewniam Cie zwierzu ze sa panstwa posiadajace wladze bardziej
                                            totalitarna niz hierarchowie koscielni, a Ty wlasnie KK zawdzieczasz
                                            to, ze mozesz zyc w wolnym kraju, bo prawda jest taka, ze gdyby nie
                                            JPII (oczywiscie nie tylko, ale mial w tym duzy udzial), to jeszcze
                                            dlugo gnilybys w komunistycznym gnoju ze swoim ateizmem.

                                            moze dziwny ze mnie czlowiek, ale mi wiara nie przeszkadza w
                                            prawidlowym funkcjonowaniu rozumu, czego najlepszym dowodem sa
                                            zawodowe osiagniecia ... ale nie ebde sie chwalil.
                                          • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:20
                                            > Ja wiem, że zawsze warto rozmawiać, ale pewnych rzeczy się nie
                                            > przeskoczy, zwłaszcza, jeśli z jednej strony jest wiara a z
                                            > drugiej rozum.

                                            Wiara nie jest bezpodstawnym i ślepym zaufaniem i nie przeczy
                                            rozumowi. Przeciwnie, to twoja niewiara jest rzeczą bardzo
                                            nierozumną.

                                            -----------------------------------------
                                            „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                            (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                            • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:28
                                              no to chyba każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu i nie ma się co dłużej spierać.
                                              • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:32
                                                zgodnie z pewna uniwersalna madroscia, czlowiek sklada sie z ciala i
                                                duszy, a dusze buduje wiara ... nie wierzysz w nic, nie masz duszy,
                                                jestes tylko wegetujacym ludzikiem.
                                  • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 20:35
                                    zwierz.alpuhary napisał:

                                    > > > Co do zbrodni,na szczęście rozwój wypadków nie zaszedł
                                    > > > za daleko poza próbami finansowania pewnej świątyni, ale za to pewna
                                    > > > grupa obywateli była trwale faworyzowana kosztem innych, nawet wierzących.

                                    > > Ta świątynia to jakieś poważne pieniądze?

                                    > Według różnych źródeł od 30 do 90 milionów (dawało miasto, województwo i państw
                                    > o). A ponieważ państwo nie może dotować takich budowli więc wymyślano jakieś he
                                    > ce z centrami kulturalnymi.

                                    Ach, więc chodzi o świątynię na Wilanowie. Myślałem już, że jakaś nowa afera nie została należycie nagłośniona. Ale przecież pytałem o zbrodnie, które miały miejsce na skutek kontaktów władzy z RM. O ile mi wiadomo budowę Świątyni Opatrzności "prowadził" Glemp i pan Tadeusz się w to nie angażował. W ogóle z inicjatywą dotacji na ten cel pierwszy wyszedł SLD. Także, może jakieś inne zbrodnie? Bo przypomina to niestety miotanie kul na oślep.

                                    > > I na czym polegała ta faworyzacja?

                                    > Jeśli naprawdę nie wiesz, na czym polegała ta fawor
                                    > yzacja, nie słyszałeś o koncesjach, jakich państwo udzielało uczelni ojca Tadeu
                                    > sza, to poczytaj sobie gazety z tamtego okresu, ja nie mam siły ani ochoty tego
                                    > streszczać.

                                    Słyszałem, ale jak dotąd nikt nie dowiódł tu istnienia zbrodni :) Może ci się uda?

                                    > Zresztą pewnie dla ciebie nikt z rządzących nie wymyślał co tydzień nowej
                                    > obelgi, więc tego nie zauważyłeś.

                                    Jaki to ma związek z Kościołem?

                                    > Powiem tak: Kościół swoja drogą a wierni swoją drogą. Ja z kolei nie wiem, skąd
                                    > u ciebie taki optymizm, no ale chyba nie dojdziemy w tym względzie do porozumi
                                    > enia. W Polsce całkiem normalne jest jednoczesne deklarowanie wiary katolickiej
                                    > i wysyłanie córki na "zabieg", kiedy zdarzy jej się wpadka z niedoinformowania
                                    > albo np. chłopak jej powiedział, że "za pierwszym razem się nie zajdzie".

                                    Zaryzykuję stwierdzenie, że twój pesymizm łączy się z wyizolowaniem z grupy wierzących, o którym wspominałeś w innym miejscu. Przykłady, które przytaczasz są na pewno przykre, ale nie licz na to, że będziesz mieć przykłady pozytywne, skoro obracasz się wyłącznie w kręgach, które na te tematy mają przyjęte z góry krytyczne zdanie.

                                    > > Ale takie
                                    > > negatywne odczucia, jakich doświadczasz, świadczą o niechęci, jaką odczuwasz
                                    > > do wyznawców religii. Mam nadzieję, że to nieprzyjemne uczucie jak najprędzej
                                    > > ustąpi :)
                                    >
                                    > Nie musisz się o mnie martwić, otaczają mnie ludzie o podobnych poglądach. Znam
                                    > tez oczywiście paru katolików, ale już sie nauczyliśmy nawzajem nie poruszać
                                    > tematów wiary.

                                    Być może wiele tracisz, bo wiara i religia wzajemnie przenikają się z kulturą i pewnie miałbyś szansę wiele rzeczy lepiej zrozumieć (i nie chodzi mi tu tylko wcale o jakieś dyskusje na tematy czysto religijne, tylko o otwartość i brak uprzedzenia w tematach związanych z religią).

                                    > Nie mówię o szykanowaniu ale o - powtórzę po raz kolejny - neutralności religij
                                    > nej w życiu publicznym. Nie jestem też za eliminacją wolności religijnej, ale z
                                    > a nadaniem religii właściwych ram funkcjonowania, żeby nie była obecna na każdy
                                    > m kroku, bo społeczeństwo, w którym żyjemy jest naprawdę coraz bardziej plurali
                                    > styczne pod względem wyznaniowym i chodzi o to, żeby każdy czuł się w nim dobrz
                                    > e.

                                    Jak najbardziej, religia nie powinna się nikomu narzucać w żaden sposób. Nie znaczy to jednak, że należy ją usuwać z życia publicznego. Podchodząc w ten sposób powinno się zlikwidować dni wolne we wszystkie święta religijne. Wyznawcy religii mają swoje prawa i podobnie jak prawa niewierzących powinny być uszanowane. Uważam też, że np. zachowanie w życiu publicznym własnych poglądów związanych z wiarą nie musi być ani obrazą, ani zagrożeniem dla ludzi o innym światopoglądzie.
                                    • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 23:20
                                      Jak już zauważyłem wcześniej, dalsza dyskusja jest jałowa. Nie zamierzam obalać twoich teorii i prostować twojego punktu widzenia ani udowadniać, że nie jestem wielbłądem bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Życie jest na to za krótkie, zwłaszcza życie ateisty, bo my przecież nie pójdziemy do nieba:)
                                      • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 09:00
                                        zwierz.alpuhary napisał:
                                        bo my przecież nie pójdziemy do nieba:)

                                        Ja tam w sumie do nieba nie bardzo sie spiesze :) wszyscy moi znajomi
                                        raczej na dół pójda więc przynajmniej wesoło będzie. Pod wzgledem
                                        zycia po smierci islam jednak proponuje przyjemniejsze rozwiazanie;
                                        jakies hurysy, jakieś imprezki itditp. Katolikom obeicuje sie zycie
                                        doskonałe ale chyba troche nudne, bo wiekszość rzeczy ktore lubię
                                        jest albo grzeszna albo niemoralana albo tucząca :) Zdecydowanie
                                        wole piekło tam to dopiero bedzie sie działo :)
                                        Ogólnie każda religia jest wspaniała gorzej z tymi co ją wyznaja , bo
                                        rzadko kiedy przestrzegaja reguł ktore sami sobie wyznaczaja poprzez
                                        przynależność do określonego Kościoła.
                                        • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 09:29
                                          Czy administrator forum mógłby zmienić tytuł wątku na "Bóg, dziwki oraz istytucja małżeństwa"?



                                          • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 09:32
                                            Niestety nie, choć to bardzo rozsądna propozycja:)
                                        • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 22:31
                                          > wszyscy moi znajomi
                                          > raczej na dół pójda więc przynajmniej wesoło będzie.

                                          "Bóg jest Ojcem nieskończenie dobrym i miłosiernym. Lecz człowiek,
                                          który ma odpowiedzieć na Jego wezwanie w sposób całkowicie wolny,
                                          może niestety dokonać ostatecznego wyboru, odrzucając Jego miłość i
                                          Jego przebaczenie, pozbawiając się na zawsze radosnej z Nim komunii.
                                          Na tę tragiczną sytuację wskazuje doktryna chrześcijańska, kiedy
                                          mówi o potępieniu albo o piekle. Nie chodzi tu o karę nałożoną przez
                                          Boga z zewnątrz, lecz realizację przesłanek stawianych w tym życiu
                                          przez człowieka. Tego wymiaru nieszczęścia, który zawiera w sobie
                                          owa niejasna sytuacja, można w jakiś sposób domyślać się w świetle
                                          niektórych naszych straszliwych doświadczeń, które czynią z życia,
                                          jak to się mówi, "piekło"."

                                          Czy w świetle tych słów naprawdę uważacie, że będzie aż tak wesoło?
                                          Czy rzeczywiście pragniecie dla siebie piekła, które jest niczym
                                          innym jak ostatecznym i nieodwracalnym odrzuceniem Boga?


                                          -----------------------------------------
                                          „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                          (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                          • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 22:32
                                            Słowa te wypowiedział Jan Paweł II w 1999 roku.

                                            -----------------------------------------
                                            „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii (J
                                            8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                          • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 23:49
                                            > Czy w świetle tych słów naprawdę uważacie, że będzie aż tak wesoło?
                                            > Czy rzeczywiście pragniecie dla siebie piekła, które jest niczym
                                            > innym jak ostatecznym i nieodwracalnym odrzuceniem Boga?

                                            Apurimacu, a czy ty pojmujesz, że są ludzie, dla których te słowa nie mają żadnego albo prawie żadnego znaczenia? I że tych ludzi na świecie jest być może nawet (lekko licząc) jakieś 4,5 miliarda?
                                            • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 07:17
                                              > Apurimacu, a czy ty pojmujesz, że są ludzie, dla których te słowa
                                              nie mają żadnego
                                              > albo prawie żadnego znaczenia? I że tych ludzi na świecie jest być
                                              może nawet (lekko licząc) jakieś 4,5 miliarda?

                                              Zwierzu znowu jesteś w błędzie. Na świecie ludzi wyznających jakąś
                                              wiarę jest ok. 86% co oznacza, że ateistów jest niespełna 1000 mln.
                                              Wprawdzie z soborowym twierdzeniem, że wszystkie religie prowadzą do
                                              Boga nie zgadza się część katolików, np. abp Lefebvre, to nie ulega
                                              wątpliwości, że większość ludzi na świecie Boga poszukuje.

                                              Errare humanum est, perseverare autem diabolicum, drogi Zwierzu. :)

                                              -----------------------------------------
                                              „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                              (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                              • alabama8 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 08:31
                                                apurimac,
                                                co innego Boga szukać, a co innego mieć świadomość że ktoś taki
                                                naprawdę istnieje. Gdyby któryś z was naprawdę wierzył to chyba by
                                                oszalał mając świadomość że każdą myśl, każdy krok, każdy ruch
                                                obserwuje cały czas jeszcze jedna para oczu. Czy Pius naprawdę
                                                werzył układając się z nazistami? Miał świadomość że Bóg stoi mu za
                                                plecami i patrzy a on potem wziął pióro i podpisał konkordat z III
                                                Rzeszą?
                                                A nasi księża pedofile, też wierzą? W co? Że im się upiecze?

                                                Wiara już dawno umarła, a razem z nią wszyscy bogowie.
                                                • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 09:56
                                                  Alabama, Bóg jest ponadczasowy i wszechmocny, a my jesteśmy
                                                  zanurzeni w boskim dziele. Nie jest to aż tak niepojęta konstrukcja
                                                  myślowa, żeby wywoływać tak dramatyczne reakcje jak obłęd. :)

                                                  Na twoje doskonałe wręcz pytanie: Dlaczego jeśli istnieje Bóg, na
                                                  świecie jest tyle zła, postaram się odpowiedzieć wieczorem. O ile
                                                  oczywiście kogokolwiek na forum to interesuje. ;)

                                                  -----------------------------------------
                                                  „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                  (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 12:44
                                                  Alabamo8

                                                  Twoje porównanie Piusa XII z księżmi pedofilami jest nie na miejscu. Dlatego
                                                  jest nie na miejscu: "Zastanawiająca jest szczególna agresja, jaką w światowej
                                                  publicystyce politycznej wywołuje postać papieża Piusa XII. Ludzi nielubianych
                                                  jest w historii najnowszej sporo, ale w tym przypadku zgęszczenie ataków jest
                                                  nieproporcjonalnie duże. W sądy o Piusie XII zaangażowane są rozmaite potęgi
                                                  polityczne, finansowe i medialne. Spory na jego temat potrwają jeszcze długo i
                                                  będą toczyć się na różnych poziomach elegancji i rzetelności. Warto rozumieć ich
                                                  mechanikę".

                                                  Dalszy ciąg artykułu Bohdana Cywińskiego z 2001 roku znajdziesz na stronie
                                                  Rzeczpospolitej. Żeby Ci ułatwić, podam linki - są darmo:
                                                  1. new-arch.rp.pl/artykul/327630.html
                                                  2. new-arch.rp.pl/artykul/328657.html
                                                • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 22:20
                                                  Droga Alabamo,

                                                  Swoim pytaniem poruszyłaś jeden z centralnych problemów filozofii w
                                                  ogóle, a filozofii chrześcijańskiej w szczególności. Ze względu na
                                                  szczupłość miejsca oraz popularnonaukowy z konieczności charakter
                                                  naszego forum pozwolę sobie przedstawić jedynie ultraskrótowy
                                                  przegląd poglądów chrześcijańskich na ten temat nie marząc nawet o
                                                  wyczerpaniu wątku...

                                                  Jedną z opinii na wytłumaczenie istnienia zła jest to, że Bóg
                                                  przyzwala na cierpienie z powodów, których nie rozumiemy. Jest to
                                                  zarazem argument obalający tezy Epikura, powtórzone przez
                                                  Laktancjusza o tym, że istnienie zła jest niespójne z charakterem
                                                  Boga. Oczywiście odpowiedź ta może zadowolić Hioba, ale nie Epikura,
                                                  ponieważ Bóg może mieć dobry powód, aby dopuścić cierpienie, ale nie
                                                  musi. Inną odpowiedzią na problem cierpienia jest zatem twierdzenie
                                                  o braku substancjalnego istnienia zła, w tym sensie, że tak jak
                                                  zimno oznacza nieobecność ciepła, tak zło oznacza nieobecność dobra.
                                                  Zatem Bóg nie stwarza zła, bo zło jest po prostu nieobecnością
                                                  dobra. Filozofię tę rozwinął św. Augustyn określając zło nie tyle
                                                  nieistnieniem, co procesem zaniku dobra, czyli "zepsuciem", brzmi
                                                  znajomo? ;)

                                                  Mary Baker Eddy, założycielka "Christian Science", poszła jeszcze
                                                  dalej twierdząc, że samo myślenie, że istnieje zło jest karygodnym
                                                  błędem. Według tego poglądu, zło nie istnieje realnie, a w
                                                  rzeczywistości to jedynie nasza percepcja podpowiada nam taką, a nie
                                                  inną interpretację rzeczywistości. Hmm, trudno trochę w to uwierzyć
                                                  samemu cierpiąc... ;)

                                                  Inny pogląd, szczególnie mi bliski, mówi po prostu, że Bóg stworzył
                                                  najlepszy ze wszystkich możliwych światów i jest w nim akurat tyle
                                                  zła, ile trzeba. Wszyscy, którzy czytali fantastyczną powieść S.
                                                  Lema pt. "Wizja Lokalna", mają dość jasne wyobrażenie jak mógłby
                                                  wyglądać świat bez zła w naszym ziemskim rozumieniu. Być może zatem
                                                  dobro nie może istnieć bez zła, tak jak góra nie może istnieć bez
                                                  zbocza. Innymi słowy: czy bez zła wiedzielibyśmy czym jest dobro?

                                                  Swoją drogą Św. Grzegorz z Nyssy uważał na przykład, że zło może być
                                                  konieczne dla większego dobra. Dla przykładu straszna i zła może się
                                                  wydawać śmierć noworodka. Lecz jeśli z tego noworodka ma wyrosnąć
                                                  drugi Hitler, to co wtedy? Dobrze się stało, że dziecko umarło, czy
                                                  źle?

                                                  Tutaj dochodzimy do pytania jakie inne powody może mieć Bóg, aby
                                                  zsyłać ból? Z pomocą przychodzi nam św. Ireneusz argumentując, że
                                                  zło faktycznie służy dobremu celowi, zmuszając ludzi do rozwoju
                                                  moralnego, czyli jakże niepopularnej dziś cnoty. Dość zresztą
                                                  ciekawa to teza ponieważ wynika z niej, że nie żyjemy sobie po to
                                                  tylko, aby przyjemnie spędzać czas, ale po to aby realizować
                                                  możliwości, które Bóg w nas umieścił. Zastanawiające... :)

                                                  Oczywiście w międzyczasie nasz święty gaduła Augustyn podniósł, że
                                                  przyczyną zła jest nasza wolna wola oraz, że człowiek w świecie
                                                  zachowuje się trochę jak barbarzyńca ze śrubokrętem w elektrowni
                                                  atomowej, jednak nie odpowiedział dlaczego człowiekowi czasami
                                                  spada, ni z tego ni z owego, cegła na głowę. Wkracza tu jednak
                                                  hiszpański mistyk św. Jan od Krzyża argumentując, że spadające, od
                                                  czasu do czasu, cegły pomagają nam w postępie duchowym. Idea ta
                                                  staje się popularna w czasach obecnych, gdy argumentuje się, iż
                                                  moralność nie miałaby żadnego znaczenia w absolutnie doskonałym
                                                  świecie, ponieważ możemy być moralni tylko wtedy, gdy mamy być
                                                  zdolność być niemoralnymi.

                                                  Jedną z ostatnich odpowiedzi chrześcijaństwa na problem zła jest
                                                  wskazanie, że Bóg też jest weń zaangażowany. Bóg nie jest więc
                                                  surowym sędzią, który pozwala, abyśmy cierpieli w samotności. Cierpi
                                                  wraz z nami. Bez względu bowiem na przyczynę cierpienia, nie
                                                  zostawia nas i jest z nami...

                                                  Podsumowując, czym zatem jest zło dla katolika?

                                                  "Tego pytania, równie naglącego jak nieuniknionego, równie bolesnego
                                                  jak tajemniczego, nie wyczerpie żadna łatwa odpowiedź. Odpowiedzi na
                                                  to pytanie udziela dopiero całość wiary chrześcijańskiej: dobroć
                                                  stworzenia, dramat grzechu, cierpliwa miłość Boga, wychodząca ciągle
                                                  naprzeciw człowieka przez Jego przymierza, odkupieńcze Wcielenie
                                                  Jego Syna, dar Ducha Świętego, zgromadzenie Kościoła, moc
                                                  sakramentów oraz wezwanie do szczęśliwego życia, do którego
                                                  wszystkie wolne stworzenia są zaproszone, zanim przyjmą jeszcze to
                                                  wezwanie; lecz mogą także - co jest straszną tajemnicą - z góry je
                                                  odrzucić.

                                                  Nie ma takiego elementu w orędziu chrześcijańskim, który nie byłby
                                                  częściową odpowiedzią na pytanie o zło..." (KKK, 309)

                                                  (W powyższych chaotycznych wywodach na temat historii myśli o
                                                  istnieniu zła, czerpałem pełnymi garściami z książki: "Najważniejsze
                                                  pytania" Jonathana Hilla, nie zaznaczając cytatów. Swoją drogą
                                                  polecam... :)

                                                  --------------------------------------
                                                  „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                  (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 22:47
                                                    naprawde sadzisz ze kobieta cos z tego zrozumie?? watpie, no ale
                                                    poczekajmy na jej posta ... alabamo do boju :)
                                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 23:43
                                                    Drogi Zibi, ty mi trochę młodego św. Augustyna przypominasz. Oprócz
                                                    tego, że wygadywał niestworzone historie (był związany z
                                                    manichejczykami), to jego stosunki z kobietami, były, że tak powiem,
                                                    równie radosne jak twoje, aż go rodzice musieli od panienek
                                                    odciągać...

                                                    Potem jakoś niepostrzeżenie zmądrzał. Ustatkował się. Na walki
                                                    gladiatorów przestał chodzić. Zaczął książki pisać. :))

                                                    -----------------------------------------
                                                    „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                    (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • alabama8 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 08:37
                                                    zibi-pruszkow napisał:
                                                    > ... alabamo do boju :)

                                                    I co myślisz? Że ja tu koło wymyślę? O istotę zła na świecie
                                                    spierały się większe łepki od moich (które nomen omen nie potrafiły
                                                    sobie same usmażyć jajecznicy) - tak więc ja strategicznie będę się
                                                    od problemu trzymać z daleka, zadając jednocześnie pytanie - a po
                                                    jakiego grzyba jest nam niezbędna odpowiedź? Czy znając odpowiedź
                                                    potrafilibyśmy coś zmienić? Ja z pewnością nie.

                                                    Nie interesuje mnie czy Bóg itnieje czy nie, czy wiara ma sens, ale
                                                    to po co my i wy wszyscy jesteście Bogu tak potrzebni? Rozdmuchane
                                                    ego?
                                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 17:28
                                                    alabama8 napisała:

                                                    > a po
                                                    > jakiego grzyba jest nam niezbędna odpowiedź? Czy znając odpowiedź
                                                    > potrafilibyśmy coś zmienić? Ja z pewnością nie.
                                                    > Nie interesuje mnie czy Bóg itnieje czy nie, czy wiara ma sens,


                                                    I co? To już wszystko? Żadnego słowa, że ciekawe, że inspirujące, że
                                                    pobudza wyobraźnię? Przecież odpowiadałem Alabamo na twoje jakby nie
                                                    było pytanie. Żadnego dziękuję, żadnej buźki z uśmiechem? Tylko
                                                    zwykłe wal się? :(

                                                    -----------------------------------------
                                                    „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                    (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 18:15
                                                    bo to kobieta jest, od nich nie mozna za duzo wymagac, im tylko
                                                    trzeba dawac ... piekne swiadectwo alabamo wystawilas plci slabszej,
                                                    jak widac takze ulomnej, przynamniej w zakresie kultury :)
                                                  • nabuchodono-zor Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 21:14
                                                    Takie pytania, jakie zadaje Alabama, zadawałem, gdy byłem dzieckiem :) i
                                                    odnajdowałem jasną odpowiedź :) Bo to jest bardzo proste, skąd bierze się zło.
                                                    Zło jest wpisane w ten świat, tak samo jak dobro - to nic nowego. Powiem więcej
                                                    - zło może być w pewnych sytuacjach dobrem. Dla jednych pewna rzecz może dobra,
                                                    a dla drugich ta sama rzecz może być zła (szkodliwa). Jako prosty przykład mogę
                                                    przytoczyć naszego murzynka Kalego. A co dzieje się w bardziej zaawansowanych
                                                    przypadkach? Mamy przykłady na co dzień.
                                              • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 09:48
                                                ale jakie znaczenie dla tych ludzi mają słowa głowy Kościoła Katolickiego? Albo w inni sposób: jakie znaczenie mają dla ciebie słowa naczelnego rabina Izraela albo jakiegoś islamskiego mułły?
                                                • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 23:18
                                                  > ale jakie znaczenie dla tych ludzi mają słowa głowy Kościoła
                                                  > Katolickiego? Albo w inni sposób: jakie znaczenie mają dla ciebie
                                                  > słowa naczelnego rabina Izraela albo jakiegoś islamskiego mułły?

                                                  Zwierzu, niestety ponownie uderzasz na oślep.

                                                  24 stycznia 2002 roku, naszego papieża Jana Pawła II, powitało w Asyżu
                                                  (mieście św. Franciszka) 2 tysiące wiernych, w tym przedstawiciele 32
                                                  Kościołów i Wspólnot chrześcijańskich oraz 11 innych religii świata,
                                                  aby wspólnie modlić się o Pokój.

                                                  Czy ta wspólna modlitwa nie była dowodem, że nasz Ojciec Święty z
                                                  uwagą wsłuchał się w słowa głoszone przez wyznawców innych religii?
                                                  Więcej nawet, znalazł w owych słowach wartości, które pozwalają modlić
                                                  się jemu i nam wspólnie do jednego Boga, ponad podziałami? Czy nie
                                                  jest to dowód na to, że w dążeniu do Boga wyznający inne religie
                                                  wsłuchują się w słowa nas, katolików uznając, wspólnie z nami,
                                                  wartości służące powszechnemu Zbawieniu?

                                                  -----------------------------------------
                                                  „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii (J
                                                  8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 12.02.09, 23:53
                                                    Nie. To było jednorazowe wydarzenie bez większego znaczenia, łatwy gest. Każdy zawsze i chętnie pomodli sie za pokój, bo jak tu się nie pomodlić? (nawiasem mówiąc nawet Zwiazek Radziecki często i bardzo chętnie odwoływał się do walki o pokój a III Rzesza najeżdżając Polskę w 1939 wręcz nie marzyła o niczym innym jak o pokoju)
                                                    A co do tego, jak jest na codzień, pewnie wiesz co grozi w Arabii Saudyjskiej, Afganistanie i innych krajach islamskich za posiadanie Biblii albo szerzenie chrześcijaństwa? No to tak właśnie wygląda to wsłuchiwanie się w przypadku religii, która uznaje Jezusa za jednego ze swoich proroków.
                                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 00:28
                                                    Zwierzu, nie bój się tak panicznie Islamu, to popkultura wytworzyła
                                                    w tobie paniczny odruch obronny. Chrześcijanie posoborowi szanują
                                                    Islam, lecz podkreślają swoją odrębność.

                                                    Sobór Watykański II, prosił chrześcijan, aby spojrzeli na islam ze
                                                    zrozumieniem w swoich sercach. "Kościół spogląda z szacunkiem
                                                    również na muzułmanów, oddających cześć jedynemu Bogu, żywemu i
                                                    samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu, Stwórcy nieba i ziemi,
                                                    Temu, który przemówił do ludzi; Jego nawet zakrytym postanowieniom
                                                    całym sercem usiłują się podporządkować tak jak podporządkował się
                                                    Bogu Abraham, do którego wiara islamu chętnie nawiązuje. Jezusowi,
                                                    którego nie uznają wprawdzie za Boga, oddają cześć jako prorokowi i
                                                    czczą dziewiczą Jego Matkę Maryję a nieraz pobożnie Ją nawet
                                                    wzywają. Ponadto oczekują dnia sądu, w którym Bóg będzie wymierzał
                                                    sprawiedliwość wszystkim ludziom wskrzeszonym z martwych. Z tego
                                                    powodu cenią życie moralne i oddają Bogu cześć głównie przez
                                                    modlitwę, jałmużny i post"

                                                    Jan Paweł II powiedział:
                                                    «My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak
                                                    jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie (...) Wierzymy w
                                                    tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i
                                                    doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości»1.

                                                    Nie kłóć nas z muzułmanami, Zwierzu.
                                                    -----------------------------------------
                                                    „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                    (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • zwierz.alpuhary Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 09:07
                                                    Ja sie nie boję islamu. Ja ci chcę zwrócić uwagę na twój własny kwietyzm, myślenie życzeniowe czy jak to jeszcze nazwać.
                                                    Jedną z rzeczy za którą bardzo sobie cenię ateizm jest to, że ateiści są zwykle ludźmi myślącymi bardzo trzeźwo i trzymającymi się ziemi, nadając wszystkim rzeczom właściwy wymiar. Tego mi u ciebie brakuje.
                                                  • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 09:25
                                                    Ateiści mają moim zdaniem jeden duży plus. Nigdy nikogo nie beda
                                                    mordować w imie Boga. Zauwazmy drodzy panstwo ze kazda wojna toczona
                                                    jest w imie Boga. I kazda ze stron uwaza ze Bog jest po jej
                                                    stronie :) Dlatego straszne jest to że ludzie ktorzy sa wyznawcami
                                                    religii milosci w imie tej wiary z zimna krwia morduja innych ludzi.
                                                    Oczywiście robia to dla dobra tych mordowanych bo gdyby ich nie
                                                    zamordowali to tamci zyli by dalej w grzechu a tak trafia do nieba
                                                    co napewno czyni ich ostatnie chwile przed smiercia
                                                    najszczęsliwszymi w zyciu. Przeciez napewno przyjemnie sie umiera
                                                    wiedzac że mordują Cie ludzie ktorzy dzialaja w imie Boga i dla jego
                                                    dobra.
                                                  • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 09:39
                                                    Dziękuję Ci Sqz za ten komentarz. Niech posłuży on za podsumowujący
                                                    tą pouczającą dyskusję przykład trzeźwego, ateistycznego myślenia i
                                                    nadawania rzeczom właściwego, racjonalistycznego wymiaru. :)

                                                    -----------------------------------------
                                                    „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan w Ewangelii
                                                    (J 8, 32). Jego słowo obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
                                                  • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 13.02.09, 10:02
                                                    Pisałem gdzieś że jestem niewierzącym? Albo w co wierze?? chyba nie
                                                    bo tak szczerze mowiąc jest to moja osobista sprawa i g.... komu do
                                                    tego w co wierze. Tylko nie lubię ludzi zakłamanych ktorzy na
                                                    zewnatrz epatuja swoja religijnościa a potem z usmiechem na ustach
                                                    łamią nakazy swojej wiary bo Bog jest milosierny i tak wybaczy.
                                                    Jeśli nalezymy do jakiejś organizacji wypadałoby przestrzegać jej
                                                    zasad przecież nie ma przymusu przynaleznosci do KK czy tez do
                                                    Jechowych czy tez innej religi. I jesli ktos mowi że przodkowie byli
                                                    katolikami i przez szacunek do nich trzeba byc katolikiem to przez
                                                    ten sam szacunek wypadaloby respektowac zasady.
                                                    Kazdy z nas na swoj sposob szuka swojego Boga i Ci wierzacy i Ci nie
                                                    wierzący. Najważniejsze zeby odroznic wiare w Boga od wiary w tzw
                                                    jego przedstawicieli. No ale jak mowia ryba psuje sie od głowy ,
                                                    jakich mamy pasterzy takie i barany w stadzie :)
                                                    Obiecuje jedno jesli księża zaczną stosować sie do tego co w Bibli
                                                    napisano bede pierwszym ktory w pokorze wroci na łono kościoła. A
                                                    tak poki moi niby pasterze od gory do dołu hirarhi nie przestrzegaja
                                                    słów Jezusa poty ja nie musze byc z nimi w kontakcie:)
                                                    Miłego dnia wszystkim bez wzgledu na wiare, povchodzenie i płec:)
                                      • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 11.02.09, 23:35
                                        Jak uważasz, chociaż moim zdaniem masz coś do wyprostowania, bo niektóre twoje argumenty wydają się nie na temat.
                      • z4 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 15:46
                        zwierz.alpuhary napisał:

                        > Nie bój się, żaden ateista cię nie skrzywdzi. Nie mamy w sobie tej zapalczywośc
                        > i, co wyznawcy wielu innych religii, nikogo nie wysadzamy w powietrze, nie wywo
                        > łujemy wojen i nie prześladujemy w imię dowolnie wybranego boga. I nawet nie pr
                        > óbujemy specjalnie nikogo nawracać, bo to wynika z rozumu i każdy dochodzi same
                        > mu do takich przekonań.

                        Niestety, nie jest to prawdą. Ateizm jest zwykłą ideologią a rozumem posługuje
                        się instrumentalnie. Daleko mu do tolerancji i metod pokojowych.

                        Ateizm komunistyczny walczył z religią, burzył cerkwie lub zamieniał je na
                        magazyny, stajnie a w najlepszym wypadku na tzw. "muzea ateizmu". Dodatkowo
                        bardzo osobliwie obchodził się z historią (to a propos "rozumu"). Albo podważał
                        historyczność Jezusa, albo ośmieszał przypisując Mu jak najgorsze cechy.

                        Ateizm zachodni zwalcza chrześcijaństwo w imię... obrony wolności religijnej.
                        Dąży się do całkowitego wyeliminowania religii z życia społecznego. Wytwarza się
                        atmosferę, w której o Bogu po prostu mówić nie wypada... Eliminacja
                        chrześcijaństwa wraz z jego zasadami stwarza społeczeństwo, które łatwo
                        uformować w wygodny sposób. Umożliwia zmianę obyczajowości w stronę zgodną z
                        interesami.

                        Ot, i tyle zostało z czystości rozumu :)
                    • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 08:07
                      A czemu nie obejmuje muzułmanów i Jechowych?? Cóż takiego złego
                      robią że ich nie tolerujesz?? Ja nie znam żadnego Jechowego ani
                      muzulmanina więc może mi wytłumaczysz czemu nie zasługują na
                      tolerancje??
                      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 11:28
                        muzulmanow nie toleruje za dzichad, nie jestem dumny z faktu ze KK
                        dopuscil sie swietej inkwizycji (sam Bóg raczy wiedziec w czym ona
                        byla swieta) i nigdy nie ebde tolerowal silowego nawracania ludzi,
                        bo po to Bog dal nam rozum, abysmy z niego korzystali ... a
                        jechowych nie cierpie od malego, bo sie ejden jechowy debil spytal
                        po co nosze lancuszek z krzyzykiem, ze tak nienalezy, wku...lem sie
                        na nich maksymalnie, chociaz mialem wtedy 9 lat i bylem swiezo po
                        pierwszej komunii, i tak mi zostalo do dzis.
                        • sqz Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:12
                          "W Koranie i muzułmańskiej tradycji DŻIHAD oznacza wszelkie starania
                          podejmowane w imię szerzenia i umacniania islamu: zarówno wewnętrzne
                          zmagania wyznawcy, pokojowe propagowanie islamu, jak i nawracanie
                          niewiernych."
                          Rozumiem że można nienawidzić kogoś za to że nawraca na swoją wiarę
                          ale równie dobrze można nienawidzieć księży za to że propaguja
                          chrześcijaństwo. Ale to każdy z nas wybiera:)
                          Uwierz mi że z racji ilości wiernych wśród katolików odsetek debili
                          jest dużo większy niż wśród Jechowych :)
                          Poprostu prawdziwych katolików u nas w kraju jest mało, reszta jest
                          poprostu wychowana w tradycji chrześcijańskiej mając w głebokim
                          poważaniu zakazy i nakazy KK.
                          Jesteś tego przykładem Sz.P.Zibi ponieważ sam sobie ustalasz rangę
                          ważności obowiązujących 10 przykazań , które to podał Bóg
                          Mojżeszowi . I wcale ich nie ustawił wg kryterium ważności. I albo
                          jesteś katolikiem i przestrzegasz ich ( czasem zdarzają sie wpdaki -
                          wiadomo człek istota grzeszna) albo z pełną premedytacją je łamiesz
                          co już jest chyba mało chrześcijańskie.
                          Ogólnie jak człowiek poczyta to wszystkie gł ówne religie świata są
                          takie same a dokładniej różnice pomiędzy nimi są minimalne.
                          Wystarczy poczytać Biblię i Koran żeby zobaczyć że wcale tak wiele
                          ich nie różni. Ale żeby to wiedziec trzeba chciec poznawac inne
                          religie , kultury itd itp.
                          Pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na metryke i wiare:)
                          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 15:58
                            do nawracania zachecal sam Chrystus, mowiac "idzcie i nawracajcie
                            wszystkie narody", jednak nigdzie nie ejst powiedziane ze nalezy
                            tego dokonywac silowo, co jest zaprzeczeniem milosci blizniego, a
                            dzihad w swej obecnej postaci to ataki terrorystow i innych
                            kamikadze.

                            wybacz ale kolejnosc przykazan nie jest bez znaczenia, sa one w tej
                            a nie innej kolejnosci ze wzgledu na swa range, 3 pierwsze odnosza
                            sie do Boga, 7 pozostalych do bliznich.
          • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 10:59
            > Być posłusznym (ob-audire) w wierze oznacza poddać się w sposób
            > wolny usłyszanemu słowu, ponieważ jego prawda została zagwarantowana
            > przez Boga.

            "Chrześcijaństwo jest buntem wszystkiego, co pełza po ziemi, przeciw temu, co ma wyżynę."

            Nietzsche
            • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 20:51
              > "Chrześcijaństwo jest buntem wszystkiego, co pełza po ziemi,
              > przeciw temu, co ma wyżynę."

              Nie dajcie się oszukać , bracia moi. Jeśli ktoś podąża za twórcą
              schizmy, nie dziedziczy królestwa Bożego; jeżeli ktoś postępuje
              według obcej doktryny; nie ma udziału w męce Chrystusa

              Św. Ignacy Antiocheński, List do Filadelfian 3.3

              :)

              -----------------------------------------
              "Teologia jest bardziej fascynująca niż polityka" - Tony Blair
    • ewka2266 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 07.02.09, 21:10
      "...w podrzędnej roli..." a to ciekawe? Bo z tych słów akurat wynika
      całkiem coś przeciwnego, iż to mężczyźni są tą podrzędną rolą.
      Maleńczuk i popierajacy jego słowa nie myślą logiczne.
      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 00:43
        dla scislosci kochanie zacytuje pelne zdanie: "W etapie ewolucji
        kobiety same ustawiły się w podrzędnej roli, ponieważ to są małe
        cwaniary".

        a teraz rozloze Ci je na czynniki pierwsze, rola podrzedna tym rozni
        sie od nadrzednej, ze ejst d czegos lub kogos zalezna. Kobiety,
        zarowno te porzadne jak i ostatnie siksy, zalezne sa od facetow na
        akzdym etapie swego istnienia, bo nawet jak pracujecie, to szefem
        jest facetem, gdy rodzicie dzieci to potrzebny jest facet, gdy
        gotujecie to do zjedzenia tego potrzebny jest facet - vide
        dzisiejszy smsy "moze zajrzalbys na obiadek, znow za duzo
        ugotowalam" - do wszystkiego potrzebny jest facet, jak juz w firmie
        kierowanej przez faceta, zarobicie kase i kupujecie auto, to do jego
        serwisowania potrzebujecie faceta ... nigdy nie ebdziecie na tyle
        doskonale zeby funkcjonowac samodzielnie, i nie wyjezdzaj mi z
        testem ze do rodzenia dzieci jest metoda in vitro, bo ona
        wykorzystuje meskie nasienie - a swoja droga wspolczuje facetom co
        musza sie onanizowac, zeby oddac to nasienie ... tak wiec kochanie,
        nie znajdziesz argumentow ze kobieta jest ponad facetem, od zawsze
        byla w stosunku do niego podrzedne, a ze z czasem stala sie cfana, i
        zaczela wykorzystywac swoj urok, gracje i wdziek, no coz, poprostu
        zostala zwykla dziwka, ktora dostaje kase bo sprzedaje swoje cialo.
        • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 01:24
          Małżeństwo jest dowodem na to, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety są od siebie
          zależni. I nie mam zamiaru łudzić się, że ludzie, zawierając małżeństwo, kierują
          się szczytnymi przesłankami - kierują się jedynie przyziemnymi przesłankami.
          • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:13
            Etzel, przemawia przez Ciebie bezsilność i zgorzknienie.

            Skoro już cytowałem tu Nietzschego to jeszcze dwa fragmenty z "Zaratustry"...

            "Małżeństwo: tak nazywam wolę tworzenia we dwoje jednego, które jest czymś więcej od tych, co je stworzyli."
            "Ponad siebie buduj. Ale najpierw sam musisz być zbudowany, prostokątny na ciele i duszy."

            Nie każdy się do tego nadaje. Ludzie dla których żona to dziwka powinni raczej realizować się na polach innych niż małżeństwo. Jeżeli potrafią.
            • swistak133 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:34
              Zibi, Tobie z kolei, choć domyślam się, że chodziło Ci o wywołanie dyskusji, muszę powiedzieć, że pieprzysz głupoty. Kobiety są na swój sposób zależne od facetów, a faceci na swój od kobiet.

              No, ale wątek, jak widać po ilości postów, dobry. :)

            • etzel Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 18:16
              Swistaku133

              Przecież próbuję zwrócić uwagę na to, że małżeństwo jest zawierane z przyczyn
              pragmatycznych. Po prostu spotykają się dwie osoby, które sobie odpowiadają nie
              tylko na smsy:)

              I druga sprawa. Dlaczego kobiety traktują małżeństwo tak, jakby wstępowały do
              zakonu? Małżeństwo to nie jest zakon i męża nie trzeba pytać się o zgodę na na
              przykład jakiś wypad ze znajomymi. A tak postąpiła (nie wobec mnie, tylko wobec
              grupy osób znajomych) pewna piekielnie piękna i inteligentna żona. Informując
              grupę, że musi się zapytać męża o zgodę na wyjście gdzieś tam, wzburzyła mnie, a
              słowa jej zapadły mi trwale w pamięć. Nie musiała pytać się o zgodę. Mogła tylko
              powiedzieć o tym mężowi. To jest różnica.
              Do rzeczy. Takie zachowanie kobiety odbieram jako niepewność swojego zachowania
              wobec innych. Tak jakby ona nie ufała sobie, że nie zdradzi męża. Tak jakby
              wszędzie poza domem rodzinnym czyhały na nią pokusy, którym nie mogłaby się
              oprzeć. I przed tym naporem męskich ciał musi się schronić w domu rodzinnym.
              Wolno więc rozmawiać kobiecie-mężatce z obcymi mężczyznami, a nawet tylko z
              jednym. I nie musi się przed tym wzbraniać ani dozować liczby spotkań z mężczyznami.
              Niestety taka jest większość kobiet, bo taka jest natura kobiet.
        • madee1 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 11:28
          Powiedz, Zibi, kiedy znów zmienisz sobie nicka i poprosisz o wykasowanie
          wszystkich postów?

          BTW - Poczytaj sobie o sztucznej partenogenezie.
          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 11:35
            ale po co mam zmieniac nicka i kasowac posty??

            czyz nie po to mamy demokracje, aby porozmawiac o pogladach pewnego
            zacnego artysty na pewne sprawy, a ze dyskusja czasami zbacza na
            inny temat, lub przybiera postac ostrych osadow, no coz czlowiek nie
            ejst doskonaly i popelnia bledy ... ale co ja Ci bede tlumaczyl,
            pewnie jeszcze jedna kura domowa.
            • madee1 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 12:12
              Tak, z.bednarku, po to właśnie mamy demokrację. Tylko nie wiedzieć czemu,
              niektórzy z nas tak bardzo potem wstydzą się swoich poglądów, które wcześniej z
              dumą głosili, że zmieniają nick i błagają o wykasowanie swoich drewnianych postów.
              • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 16:53
                po to zmienilem nicka, zeby taka lajza jak ty nie uzwala mojego
                nazwiska ... czyzbys mial (miala0 jakies idiotyczne nazwisko, ze
                cudzych z taka lubosci uzywasz??

                prosba o skasowanie wypowiedzi jest moim demokratycznym prawe i
                zadna forumowa fujara mi tego nie zabroni, pozatym czubie moze z 5
                wypowiedzi na tysiac tu zamieszczonych prosilem wyskasowac, to chyba
                o czyms swiadczy, no ale ulomni na rozumie etgo nie pojmuja ...
                ufff, jak milo pouczyc blizniego :)
                • madee1 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 08:21
                  A moim demokratycznym prawem jest wypominanie ci tego, kiedy tylko mi się
                  zachce, padalcu.
                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:35
                    czyzby twoj ostatni post byl twoim szczytem intelektualnym??

                    nie martw sie, jak widzisz po ilosci postow sa ludzie bardziej
                    rozwiniecie od ciebie, wiec mozesz miec w zyciu cel, dorosnac do
                    poziomu spolecznego zabierania glosu, na nauke nigdy nie ejst za
                    pozno.
            • zmijka76 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 14:35
              Lepsza fajna kura domowa niż kogucik, który cienko pieje :P
              • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 18:47
                problem w tym ze kura zawsze ebdzie kura, co najwyzej skonczy w
                rosole, a kogucik moze stac sie orlem :)
                • leo48 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 19:43
                  Temat zgłębiono tak dalece, że brakuje tu tylko opinii Nelly Rokity
                  oraz przydałoby się podsumowanie Ewy Drzyzgi. Poziom kompatybilny
                  już jest i do formuły "Forum Pruszkó" pasuje jak ulał.
                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 19:46
                    Leo nie nabijaj sie, prubuje rozruszac tego molocha, bo ostatnio tu
                    strasznie nuda zalatuje :)
                    • leo48 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 20:17
                      Ostatnio ?! Raczysz sobie żartować.
                      • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 21:21
                        a byl jakis ciekawy temat??

                        cos przeoczyłem??
                        • leo48 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 21:28
                          Nic nie przeoczyłeś. Po prostu zamiast sformułowania "ostatnio"
                          winieneś napisać "od bardzo dawna".
                          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 08.02.09, 22:13
                            a no prawda, tematow lokalnych brak jak narazie, ujadac na tel-kab
                            nie mam zamiaru, reklamy za free im robil nie bede, poprostu pewnego
                            dnia zmienie operatora, samorzadowcy z zadnym ciekawym tematem nie
                            wyskakuja - swoja droga ciekawe za co teraz kase biora, na wiosne
                            dopiero rusze z natarciem na prezia czy ten koordynator od wifi w
                            miescie cos robi, bo od listopada ma etat koordynatora, zgarnia 3600
                            zlocisza a efektow jak nie bylo tak nie ma, gospodarka w kryzysie
                            wiec ludzi dobijal nie bede, a ze tematy damsko-meskie zawsze na
                            czasie i nademna zona z patelnia nie stoi to sie tu bawimy :)
        • pojawaj haa haa haa, dooobre! 08.02.09, 22:25
          no kurde. Tak się świat akurat zorganizował dziwnie.

          A według mnie to Ty należysz do podrzędnej kategorii. I ten idiota
          Maleńczuk. Chcesz mieć dziecko, to co, sam je sobie zrobisz? Wyobraź
          sobie taką anty-seksmisję i ciekawe czy ci wyjdzie, że kobiety to
          tylko kosztowne gumowe lalki.

          A swoim szefem jestem ja sama.

          PS. Ciekawa jestem ile tych lasek obracasz co wieczór. Pewnie tyle,
          na ile masz kasy w portfelu, bo normalne się z takim osobnikiem wolą
          nie zadawać?
          • leo48 Re: haa haa haa, dooobre! 08.02.09, 22:30
            Oj, to chyba Ty na tym forum od niedawna. Nie wiesz zatem, że Zibi
            jest tu trochę na takim etacie lokalnego folkloru i przysługuje mu
            taryfa specjalna.

            A poza tym jest takie przysłowie o krowie, która dużo ryczy...
            • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 08.02.09, 22:34
              no wlasnie w morde, ostatnio mam problemy z potencja i mleka coraz
              mniej :)
          • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 08.02.09, 22:33
            laska nie podskakuj, bo sie uderzysz w ... no nie w glowe, bo wy
            glowy nie macie, tylko pusta banke nosicie ... na dzieci jeszcze mam
            czas, no moze juz nie tak duzo jak wczesniej, ale spokojnie, z tym
            sie nie spiesze.

            ale ja nie mowie, ze swiat bez kobiet bylby lepszy, tylko ze lepszy
            bylby gdybyscie przed szereg sie nie wychylaly, bo wiesz, cos moze
            odpasc :)

            no prosze, bizneswoman, a skad masz zlecenia?? zapewne tamta firma
            kieruje facet, no chyba ze jestes na etacie kury domowej, jednak
            wtedy jak maz nie sypnie to kurka nic nie dostanie.

            ej, o sprawach osobistych nie bedziemy tu dyskutowac, troche towarku
            jest i starczy ... piszesz o normalnych, wiec pozwol, ze wyprowadze
            Cie z bledu, gdyby ktoras byla normalna to juz bym byl pozadnym
            mezem i ojcem, ale to zle kobiety sa, wiec tylko dobra zabawe
            dostaja, a ze to kosztuje, no coz, nic na tym swiecie nie jest za
            darmo, w koncu maz zone tez utrzymuje a ona mu na glowe wlazi, wiec
            ja wole zaplacic w weekend za dobra zabawe a na tygodniu oddac sie z
            luboscia interesom.
            • ewka2266 Re: haa haa haa, dooobre! 09.02.09, 10:18
              Zibi szkoda, że nie trafiłeś na normalną kobietę. Wyprowadziłabym
              Cię z błedu, gdybym nie była zajęta :)
              • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 09.02.09, 13:43
                kuszaca propozycja :)
            • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 09.02.09, 13:49
              Widzę, że Pan Lokalny Folklor budzi opinie, że lekarz kazał
              potakiwać :P

              A ja się uciszyć nie dam, bo wkurzają mnie ludzie, którzy oceniają
              innych po tym czy gonady mają wewnątrz jamy brzusznej, czy też
              dyndają im spodem.

              I dodam, że ja bym ci nie pokazywała, że są normalne kobiety, bo
              przy kimś takim pewnie krótko bym należała do tych normalnych :/
              • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 14:29
                rozumiem bidulko, ze meiszkanie etz masz czarno-biale, no moze w
                odcieniach szarosci.

                no to dawaj, nie siedz cicho, podaj argumenty, tylko takie bardziej
                przyziemne, nie filozofuj, nie wynos sie na wyzyny fantazji, nie
                pisz ze kobiety maja samochody, bo polacy maja lepsze telewizyro niz
                w unii, napisz cos konkretnego, jesli potrafisz, bo w koncu jestes
                kobieta :)

                kochanie, w wojnie plci nie chodzi o to czy narzad pluciowy jest
                zabudowany czy nabudowany, chodzi o to ze wy nie macie testosteronu,
                nie znacie smaku adrenaliny, nie wiecie co to ryzyko, potrzebujecie
                faceta, zeby czuc sie bezpiecznie, mowiac krotko, bez faceta
                jestescie bezuzyteczne :)

                alez kochanie, wcale nie prosze zebys mi pokazywala, to przerosloby
                Twoje mozliwosci, jako etatowa kurka domowa zapewne rzadko wychylasz
                glowe na swiat i widzisz co sie dzieje ... pelno roznej masci
                popaprancow, muzulmanow zabijajacych ludzi w imie wiary, ateistow,
                chcacych wyczyuscic swiat z wiary i panienek, ktorych jednym
                osiagnieciem jest zaliczenie 5 facetow na raz ... moze ktos mi
                wytlumaczyc czemu gang-bang jest ostatnio taki modny???
                • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 17:02
                  Adrenalinę produkują nadnercza, a te mają obie płcie. A nadmiar
                  testosteronu powoduje łysienie i kretynienie a nie władzę nad
                  światem. Może kiedyś agresja była tym, co dawało władzę. Można było
                  wziąć kija do ręki i huzia na inne małpy. Teraz mamy świat kiedy to
                  faceci szukają w kobietach oparcia i stabilizacji, poczucia
                  bezpieczeństwa i pewności, bo nie wyrabiają w stresie. A kobiety
                  dają sobie radę i jak mają beznadziejnego chłopa to go odstawiają w
                  kąt.

                  A narząd pluciowy każda płeć ma taki sam, tylko większości kobiet
                  wąsy i broda dookoła nie rosną ;P

                  Nawet gdybym była "etatową kurką domową" to chyba nie winisz mnie za
                  muzułmańskich zamachowców? Poza tym nie rozumiem co mówisz, że to
                  źle czy dobrze, że ci "popaprańcy" czyszczą świat z kur*wek, których
                  nie lubisz i z wiary którą uwielbiasz na piśmie a z jej zasad kpisz
                  swoim postępowaniem??? Takie rozdwojenie to chyba objaw chorobowy...

                  You're never alone with your schizophrenia :)))
                  • etzel Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 18:13
                    pojawaj napisała: "Teraz mamy świat kiedy to faceci szukają w kobietach oparcia
                    i stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i pewności, bo nie wyrabiają w stresie".

                    KŁAMSTWO.
                    • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 12:16
                      Nie mówię że WSZYSCY faceci
                  • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 18:42
                    moj blad, ze konczylem uczelnie etchniczna i nauke biologii
                    zakonczylem na etapie podstwowki, pozostaje mi tylko przeprosic
                    forumowiczow za wprowadzenie w wblad w sprawie adrenaliny :)

                    co do testosteronu, to z kolej Ty wprowadzasz w blad, mam go pod
                    dostatkiem i dosc okazala brunatna czuprynke, ktora - jak to mowily
                    moje byly - ladnie kontratuje z niebieskimi oczkami. a wladze mamy
                    dana przed wiekami nad calym swiatem, ale to juz bylo przerabiane w
                    dziale teologicznym.

                    ale o co kaman z ta agresja i maplpami??

                    kochanie prosze, zjadlem smaczny obiadek, a czuje ze zaraz ze
                    smiechu wszystko zwroce ... dziwnych masz kolegow, naprawde sa
                    takimi sierotami, ze szukaja bezpieczenstwa u kobiet?? dobry dowcip.
                    owszem stres jest spory, jest tez presja na ambicje, bo coraz wiecej
                    trzeba zarabiac, coraz wyzsze stolki zajmowac, coraz lepsza fura
                    smigac, z coraz lepszymi laskami sie pokazywac, wszystko prawda, nie
                    da sie ukryc ... jednak zapewniam Cie, ze dopieszczenie "czarnej
                    mamby" lub innych okazów, powoduje rozladowanie tego stresu i
                    naladowanie akumulatorow do zdobywania kolejnych szczytow.

                    moge miec prosbe? powaznie, pokaz mi choc jedna kobiete, ktora
                    odstawila chlopa. zawsze jest tak ze to facet znajduje sobie
                    mlodsza, atrakcyjniejsza, lepsza, w lozku sprawniejsza, przyklady
                    mozna mnozyc, Cezary Pazura, Kazimierz Marcinkiewicz, Ludwik Dorn,
                    znalazloby sie ejszcze kilka ogolnie znanych przykladow, ale to
                    chyba nie kalejdoskop towarzystki.

                    wypraszam sobie, ja nie mam macicy i jajowodow i co tam jeszcze Wam
                    zostalo wsadzone ... a broda i wasy wokol narzadow pluciowych to
                    przezytek, wiesz, kobiety teraz lubia gleboko, wiec faceci tez sie
                    musza depilowac tu i tam :)

                    chyba, kurka domowa dzis ciezki dzien ma, albo ZNP zaatakowalo, bo
                    dosc chaotycznie pisze, jedyne za co Cie winie, to fakt, ze podobnie
                    jak wiekszosc kobiet chcesz udowodnic ze jestes lepsza od kazdego
                    faceta. czy ja gdzies napisalem ze terrorysci zabijaja panienki? oni
                    rabneli Bogu ducha winnego polskiego inżyniera.

                    jezeli chcesz podyskutowac o wierze, to juz odsylam do kolegow
                    teologow ... napisane jednak jest "nie sadzcie, a nie bedziecie
                    sadzeni", pozostawiam pod rozwage, przy probie oceniania wiary
                    innych czlonkow spoleczenstwa.

                    a w ktorym momencie bylo to rozdwojenie?? ... chyba ze rozdowil Ci
                    sie ostatni tampon i nie mialas czym powodzi zatrzymac, no coz
                    peszek :)
                    • etzel Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 19:09
                      zibi-pruszkow napisał: "(...) moge miec prosbe? powaznie, pokaz mi choc jedna
                      kobiete, ktora odstawila chlopa. zawsze jest tak ze to facet znajduje sobie
                      mlodsza, atrakcyjniejsza, lepsza, w lozku sprawniejsza (...)"

                      Właśnie. Jest wyraźna różnica w tym, jak rzucają mężczyźni, a jak kobiety.
                      Kobieta musi mieć wyraźny powód - facet musi być alkoholikiem lub inaczej
                      zatracać kontakt z rzeczywistością. Mężczyzna nie musi mieć wyraźnego powodu -
                      może rzucić kobietę dlatego, że MU zbrzydła, co oczywiście nie oznacza
                      faktycznego zbrzydnięcia :)
                      • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 19:58
                        rzeczywistosc jest taka, ze kazde cacko przechodzi w rzecz neutralna
                        a potem zbedna ... pamietam maluszka, poczciwego fiata 126p, bylem w
                        siodmym niebie gdy kilkanascie lat temu go dostalem, potem byl juz
                        tylko kaszlakiem, az stal sie zechem i zmienilem go na matiza, to
                        byl jeden z pierwszych matizow w kraju, no ale czas zrobil swoje,
                        wiec teraz mam ... no dobra troche prywatnosci, ale i tak po pol
                        roku bujania sie wypasiona fura juz marze o czyms takim jak Infinity
                        lub BMW M5 ... z kobietami jest podobnie, starsza sie, okazujesz ze
                        ci zalezy, dopinasz swego, bzykasz laske raz, drugi, trzeci i ci sie
                        nudzi, wiec bierzesz kolejna i tak w kolo macieju, pie...rniczone
                        zycie, no ale lepsze to niz jakas zinstytucjonalizowana
                        prostytucja :)
                      • zmijka76 Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 20:47
                        Etzel- ja juz rozumiem dlaczego mówisz z pogardą o małżenstwie. I
                        rozumiem dlaczego uważasz,że kobiety są gatunkiem podrzędnym.
                        Rozumiem także, dlaczego rozbierasz na czynniki pierwsze wątki
                        swojego przedmówcy i potakujesz im gorąco.
                        Ty po prostu kochasz Zibiego :D
                        Zgadłam,co? :DDDDDDD
                        • etzel Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 20:52
                          Wczytaj się uważnie w moje posty i w posty Zibiego, a dostrzeżesz różnicę. Poza
                          tym Zibi nie jest feministą :D Zatem nie zgadłaś.
                          • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 10.02.09, 22:07
                            pudlo, nie jestem ani feminista, ani homo ... zdecydowanie wole
                            kobiety, zreszta z wzajemnoscia :)
                    • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 12:29
                      > ale o co kaman z ta agresja i maplpami??

                      o to, że siła fizyczna w tej chwili nie jest podstawą przetrwania.
                      Była w dawnych czasach, dawała mężczyznom sporą przewagę i możliwość
                      narzucenia swojej dominacji.

                      > moge miec prosbe? powaznie, pokaz mi choc jedna kobiete, ktora
                      > odstawila chlopa. zawsze jest tak ze to facet znajduje sobie
                      > mlodsza, atrakcyjniejsza, lepsza, w lozku sprawniejsza, przyklady
                      > mozna mnozyc

                      znam osobiście kilka takich Pań, a pisząc że "zawsze" za bardzo
                      generalizujesz :)

                      > wypraszam sobie, ja nie mam macicy i jajowodow i co tam jeszcze
                      Wam
                      > zostalo wsadzone ... a broda i wasy wokol narzadow pluciowych to
                      > przezytek, wiesz, kobiety teraz lubia gleboko, wiec faceci tez sie
                      > musza depilowac tu i tam :)

                      teraz ja zaplułam monitor! Oprócz edukacji z zakresu biologii
                      również naukę pisania (ortografii) zakończyłeś chyba na etapie
                      podstawówki. Narządy są PŁCIOWE, ja po tobie skopiowałam sposób
                      pisania, myślałąm że zrobiłeś literówkę pisząc PLUCIOWE i (tłumaczy
                      jak krowie na miedzy) napisałam że narządy pluciowe każda płeć ma
                      identyczne. PLUCIOWE, czyli służące do plucia. Heh, nie ma to jak
                      się zrozumieć :)

                      > chyba, kurka domowa dzis ciezki dzien ma, albo ZNP zaatakowalo, bo
                      > dosc chaotycznie pisze, jedyne za co Cie winie, to fakt, ze
                      podobnie
                      > jak wiekszosc kobiet chcesz udowodnic ze jestes lepsza od kazdego
                      > faceta

                      właśnie to w tobie lubię, to czytanie ze zrozumienieniem :) Ja
                      staram się tylko dowieść, że niezależnie od płci, ludzie są różni.
                      Są fajni faceci, są fajne babki. Wszystko zależy od OSOBY. To ty
                      przypie* się do tego że jestem kobietą, jakby to czy noszę tampon
                      parę dni w miesiącu miało wpływ na to jaką jestem osobą, czy jestem
                      kur* czy świętą :)

                      Buziaczki
                      • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 13:02
                        kochanie, uwazam ze ejstes w wielkim bledzie, facet nigdy nie
                        wykorzystywal swej przewagi fizycznej nad kobieta, choc znane sa
                        przypadki "damskich bokserow", to jednak budza one ogolna odraze ...
                        tak wiec nasza dominacja nad kobietami nie wynika z przewagi
                        fizycznej, lecz intelektualnej.

                        oki, wierze Ci kochanie, ze kilka takich Pan bys znalazla na dowod
                        swej tezy, ale jak to sie ma do setek tysiecy facetow,
                        pozostawiajacych swe zaniedbane zony dla mlodych, pieknych, swiezych
                        i sprawnych laseczek???

                        kochanie, zajrzyj na strone uczelni technicznej i sprawdz czy jest
                        tam jezyk polski, zareczam Ci ze go nie znajdziesz, a na korzystanie
                        z worda nie mam czasu, bo ja tu ciezko pracuje dla dobra kraju.

                        ze smiechu to ja sie jeszcze nie poplulem, ale posikac sie
                        zdarzylo :)

                        ufff, przy 140 poscie moge wyluzowac ... kocham wszystkie kobiety,
                        ale i tak uwazam ze jestescie beznadziejne, bo wykorzystujecie
                        facetow w maluzenstwie ... no z wyjatkiem mojej mamy i kilku
                        kochanych siostrzyczek, ktore sa the best of people :)
                        • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 14:01
                          Z tą przewagą intelektualną to różnie bywa ;)

                          Na uczelniach technicznych pewnie się człowiek polskiego nie uczy,
                          ale żeby zdać maturę, to podstawy ortografii powinien sobie
                          przyswoić.

                          Wiem, że to nic nie zmieni, ale wolałabym żebyś nie uogólniał, że my
                          wszystkie, kobiety, jesteśmy beznadziejne. Chociaż... W ostatecznym
                          rozrachunku ani mnie to ziębi ani grzeje :)
                          • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 14:07
                            musze przyznac ze ejdnego nie rozumiem, gdy kobiety mowia ze faceci
                            to swinie, to nikt z tego tragedii nie robi, co nie znaczy ze sie do
                            tego przyznajemy ... ale gdy sie powie ze kobieta jest glupia, to
                            juz wielkie halo, jakby slon na odcisk stanal ... podobnie dziala to
                            w innym przykladzie, koles co zalicza panienki jest super kolo, ale
                            dziewczyna co sypia z facetami jest zwykla dziwka ... jednak nie ma
                            sprawiedliwosci na tym swiecie i po wsze czasy bede dziekowal
                            rodzicom ze jestem facetem :)
                            • alabama8 Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 15:22
                              zibi,
                              Tak z ciekawości zapytam, a twoja matka i siostry to uprawiają
                              zinstytucjonalizowaną prostytucję czy są po prostu małymi dziwkami?
                              Pytanie stawiam ponieważ nie wyobrażam sobie w twoim wydaniu
                              podwójnej moralności i chyba nie powiesz że wszystkie baby to dziwki
                              oprócz twojej najbliższej rodziny. To by była typowa moralność
                              Kalego ...
                              • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 19:30
                                aby odpowiedziec na Twoje pytanie, musialbym uchylic troche
                                prywatnosci, a tego nie zrobie, caly temat dotyczy mojego pokolenia
                                i mieszanie w to osob starszych jest troszke niesmaczne, mowimy o
                                pokoleniu 20-30 latkow, emerytow zostawmy w spokoju :)
                                a siostrzyczki tez juz sie nie meiszcza w tym przedziale wiekowym,
                                bo tak sie sklada ze ja najmlodszy w rodzinie jestem ... to tyle w
                                temacie odpowiedzi na Twoje niesmaczne pytanie, o nastepne prosze :)
                                • pojawaj Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 23:34
                                  Czyli przekraczając czterdziestkę człowiek wkracza na drogę cnoty? A
                                  może granica to 35 lat? Albo jeszcze inna? Możesz mi napisać kiedy
                                  wreszcie zostanę cnotką i do tego osobą godną szacunku? A może już
                                  wkroczyłam w ten magiczny wiek i nic o tym nie wiem?

                                  Do Alabamy: o to samo miałam Zibiego zapytać, jestem twoją fanką,
                                  czyli GO ALABAMA, GO!
                                  • zibi-pruszkow Re: haa haa haa, dooobre! 11.02.09, 23:52
                                    fanka fanki jest moja fanka :)

                                    nasze pokolenie ma bardzo malo cnot, o czym staraja sie przekonac
                                    teologowie w tym watku :)

                                    troche sie pospieszylas, bo gdybys byla troszke mlodsza, to
                                    zaplodnilabys sie in vitro i dzidzius bylby bez seksu, a Ty bylabys
                                    nadal dziewica, no ale coz taka jest cena zbyt wczesnego wpychania
                                    sie na ten swiat ... dzis juz nie mam wenny tworczej, wiec pozwolcie
                                    ze oddale sie do loza w samotnosci spedzic nocke, i nie zapowiadaja
                                    sie zadne zmiany na kolejne nocki bo robota jestem zawalony, wiec
                                    chwilowo oddaje sie ubustwu w celibacie, oby nie za dlugo :)
        • ewka2266 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 10:09
          Zibi, Zibi, czego się wsciekasz? Fakt, że zapomniałam postawic
          znaczka ":)",tak naprawde uwazam że i tak jestesmy uzaleznieni od
          siebie zarówno mężczyźni od kobiet jak i odwrotnie. Można to nazwać
          protytucją, bo wszystko ma swoją cenę (nawet najpiękniejsza miłość
          niestety), taki jest świat, ale chodzi o całkiem co innego - o
          Szacunek. Znam wielu facetów których można nazwać dziwkami, bo tak
          samo sprzedają sie za kasę kobietom, tez w małżeństwie, ale cóż...
          Przyznaj że brakuje logiki w stwierdzeniu, iz kobieta która
          wykorzystuje faceta jest mu podrzędna (tak samo jak facet), choc
          sama tego nie pochwalam, więcej brzydze się takimi osobami które
          wykorzystują naiwność innych.
          • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 09.02.09, 13:45
            alez ja sie nie wsciekam, ot poprostu, mam takie dziwne
            usposobienie :)

            kochanie nie zanegujesz Bibli, a tam jest napisane, ze kobieta
            bedzie mu poslsuzna a nie odwrotnie.

            ej, my nie wykorzystujemy naiwnych dziewczyn, poprostu tak juz w
            zyciu bywa, raz peka serce, raz prezerwatywa :)
            • ewka2266 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 10:37
              Na temat Biblii to może swojego zdania nie będe wypowiadać na forum,
              lepiej dla mnie i dla innych ;)
              Pisząc o naiwnych nie miałam na myśli tylko płci żeńskiej.
              • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 11:07
                no wlasnie, takie sa kobiety, wiecznie wszystkiego sie wstydza, do
                lozka tez polowe ciezko zaciagnac, ale jak juz tam wyladuja, to ...
                normalnie diably z was wychodza :)

                pokaz mi naiwnego faceta?? znaczy tez kiedys bylem, jak bylem maly :)
                • ewka2266 Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 13:30
                  Wcale się nie wstydzę, ale mam swoje zdanie i nie będe obrażać swoją
                  opinią innych czytających i wierzących jak nakazuje im Kościół
                  Katolicki, nie będę siać zgorszenia ;) Szanuję zdanie innych,
                  przynajmniej się staram, bo są chwile kiedy ręce opadają i nerwy
                  dają znać o sobie.
                  A co do naiwnych facetów to przecież nie będę tu na forum wymieniac
                  z nazwiska i imienia. No jednego moge - Czarek Pazura - ale nie będę
                  dyskutować, na tym koniec.
                  • zibi-pruszkow Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 10.02.09, 14:22
                    no jak sie nie wstydzisz?? a co teraz robisz?? odwracasz kota
                    ogonem??

                    nikogo nie obrazam, balansuje na krawedzi, jak narazie ejszcze nie
                    spadlem :)

                    ej, to moze na kawe zajrzysz, zaro zgorszenia :)

                    mi codzien rece opadaja, gdy widze jak biedne kobiety chca facetow
                    przewyzszyc, szczytem tego jest zakladanie szpilek, mysla ze ebda
                    wyzsze ... oczywiscie dodaja sexapilu i biedni faceci ulegaja
                    pokusie :)

                    ej, czemu Czarus jest naiwny?? bo wzial mlodsza? Kaziu tez zostawil
                    stara i wysluzona kure domowa dla mlodej siksy ... wiesz, kiedy juz
                    sie cos osiagnie zawodowo, kasa z portfela sama wypada, to trzeba
                    zaszalec, jak portfel schudnie to ochota nowe podboje zawodowe sama
                    wroci, tylko ta biedna, wysluzona kurq domowa wciaz zostaje sama, oj
                    ciezki jej los :)
    • apurimac Re: świete słowa Maleńczuka ... czytać i zapamiet 20.02.09, 20:30
      Jak miłość pojmuje kobieta, a jak mężczyzna?

      "George Byron napisał, że „miłość stanowi osobną część życia
      mężczyzny, jest natomiast całym istnieniem kobiety”. Cytat ten
      pokazuje nam tę różnicę, która dziś coraz częściej jest zacierana.
      Kobieta coraz mniej dba o tworzenie bliskich relacji. Próbuje
      dorównać mężczyźnie, rywalizuje z nim, zabiega o sukces poza domem.
      Więc mężczyzna nie jest już jak dawniej potrzebny do dbania o
      bezpieczeństwo domu, staje z boku, nie wie, jak i co może ofiarować
      swojej rodzinie. Ma mało okazji, by uczyć się dawania, dzielenia
      sobą." - Katarzyna Kukołowicz – psycholog kliniczny z Lublina
      -----------------------------------------
      „I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – mówi Pan. Jego słowo
      obowiązuje na wieki, gdyż jest boskie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka