justy3 06.08.09, 08:57 Czy uważacie, że w razie wypadku na basenie można ubiegać się od nich odszkodowania? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ignisdriver Re: wypadki na basenach 06.08.09, 09:29 pewnie tak samo jak przy wypadku w muzeum lub tramwaju. Kwestia indywidualna czy administrator obiektu dopuścił się zaniedbań i było to bezpośrednia przyczyną wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
pestki1 Re: wypadki na basenach 06.08.09, 11:17 Pewnie tak, ale jak zawsze wygrasz tylko w uzasadnionym przypadku. Miej na uwadze, że basen jest monitorowany. Jakiś czas temu w listach do prezydenta Pruszkowa na stronach Pruszkowa jedna pani chciała oskarżyć basen o zaniedbanie to przywołano jej co do sekundy nagraną sytuację, która była dowodem na to, że babka nie ma racji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justy3 Re: wypadki na basenach 06.08.09, 12:13 Wiesz, każdy chce mieć swoją rację każdy chce byc kryty, nie wiadomo która strona ma rację Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: wypadki na basenach 06.08.09, 12:18 Pewnie to zależy od rodzaju wypadku. Jeśli jest to rozbicie głowy bo delikwent biegał po kafelkach to jest wyraźne złamanie regulaminu pływalni. Jeśli wypadek w związku z zaniedbaniem właściciela basenu to pewnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka55555 Re: wypadki na basenach 06.08.09, 12:34 Odszkodowanie należy się w przypadku udowodnienia winy lub zaniedbania, a także wykazania jakie sie poniosło straty. Odpowiedz Link Zgłoś
marzec76 Re: wypadki na basenach 06.08.09, 19:26 A co jeśli ktoś ma siniaki na nogach, bo na małym basenie są osoby, które pływają w poprzek torów nie patrząc czy ktoś płynie, czy nie? Ratownicy nie zwracają na yo uwagi, a przecież to jest niezgodne z regulaminem. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: wypadki na basenach 07.08.09, 12:13 marzec76, a zgłosiłeś obsłudze basenu to karygodne naruszenie reguaminu? A zwróciłeś uwagę tym pływającym w poprzek? Tak by chyba łatwiej było niż czekać aż się ktoś domyśli - ty chyba kobita jesteś - bo to kobity albo robią karczemną awanturę albo czekają aż ktoś się domyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa.2 pierwsze słyszę?! 09.08.09, 13:15 alabama8 napisała: > marzec76, > a zgłosiłeś obsłudze basenu to karygodne naruszenie reguaminu? A > zwróciłeś uwagę tym pływającym w poprzek? Tak by chyba łatwiej było > niż czekać aż się ktoś domyśli - ty chyba kobita jesteś - bo to > kobity albo robią karczemną awanturę albo czekają aż ktoś się > domyśli. Pierwsze słyszę, że nie wolno pływać w poprzek basenu. Zawsze pływam w poprzek basenu tzn. krótszego brzegu. Pływanie na dystans 25m jest dla mnie zbyt wyczerpujące bez odpoczynku i mogło by przysporzyć kłopotu ratownikom. Odpowiedz Link Zgłoś
marzec76 Re: pierwsze słyszę?! 09.08.09, 13:36 Patrz punkt 24 regulaminu pływalni. Ja też doszukałam się tego punktu już po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
luka80 Re: pierwsze słyszę?! 11.08.09, 10:35 Pływanie w poprzek dopiero musi być wyczerpujące :) zwłaszcza pod sznurami odgradzającymi tory. Jak się nie umie pływać to zapraszam do płytkiego basenu zamiast ludziom uprzykrzać pływanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaculka08 Re: pierwsze słyszę?! 11.08.09, 10:38 > Pierwsze słyszę, że nie wolno pływać w poprzek basenu. Zawsze pływam > w poprzek basenu tzn. krótszego brzegu. ....to chyba w brodziku.:) Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: pierwsze słyszę?! 11.08.09, 13:11 Ja tam zawsze pływam w poprzek, ale na mnie nie można narzekać, poruszam się zawszy przy samym dnie na głębokim basenie. Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy inni poruszają się głównie po powierzchni w pozycji (mniej lub bardziej) horyzontalnej - nie ma ryzyka kolizji (no chyba że przy wynurzeniu - ale wtedy wypuszczam ... olbrzymiego bąbla powietrza ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaculka08 Re: pierwsze słyszę?! 11.08.09, 23:24 ..jasne..:)))na bąble będę uważał..:) Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: wypadki na basenach 14.08.09, 14:43 Mozna. Po zatruciu na basenie w Raszynie 8-miesiecznego dziecka i jego ojca otrzymalismy odszkodowanie w wysokosci 1 tys. zl. W uzasadnieniu podano, ze za tyle moze sie utrzymac emeryt przez miesiac. Kilka dni w szpitalu i lezenie pod tlenem okreslono jako malo istotne, bo dorosly jest dorosly i z trauma sobie poradzi, a dziecko jest dzieckiem i niczego nie pamieta. Sedzia nie podal jaki wiek jest odpowiedni na zatrucie. Sprawa ciagnela sie kilka lat. Dodatkowo obciazono nas kosztami sadowymi. Zostalo 300 zl. Z tego nalezaloby odjac jeszcze 1200 zl na adwokata. Jesli twoj wypadek to tylko kilka siniakow to dobrze sie zastanow czy warto sie w to bawic. Odpowiedz Link Zgłoś