verdana
25.07.06, 22:12
Mój leworeczny mąż, ojciec leworęcznego syna , zaglądając mi przez ramię nie
posiadał się ze zdumienia. Do głowy mu nie przyszło, że leworęczność to
jakiś problem, ani że można zwracać na to uwagę (nigdy się z tym nie
spotkał), ani że w ogóle to jakas róznica, ktora wymaga jakieokolwiek innego
traktowania czy kupowania specjalnych przedmiotów.
Twierdzi, ze jak żyje 49 lat, nie myślał, ze fakt, ze jest leworęczny to
jakakolwiek "inność".