25.07.06, 22:12
Mój leworeczny mąż, ojciec leworęcznego syna , zaglądając mi przez ramię nie
posiadał się ze zdumienia. Do głowy mu nie przyszło, że leworęczność to
jakiś problem, ani że można zwracać na to uwagę (nigdy się z tym nie
spotkał), ani że w ogóle to jakas róznica, ktora wymaga jakieokolwiek innego
traktowania czy kupowania specjalnych przedmiotów.
Twierdzi, ze jak żyje 49 lat, nie myślał, ze fakt, ze jest leworęczny to
jakakolwiek "inność".
Obserwuj wątek
    • anna.rzewucka Re: Problem? 26.07.06, 11:44
      nie wierzę, że nikt nigdy nie zwrócił uwagi na to, że Twój mąz jest leworęczny :))
      może akurat trafił na tolerancyjne środowisko i po prostu nie miał z tym kłopotów. problemów wiekszych z tego powdu nie mam, zdarzają się tylko sympatyczne komentarze i nieraz zdiwienie "bo to tak inaczej wygląda". napewno nie uważam się za osobę uciśnioną, ale czasami jak sie czyta o tym przywiązywaniu lewej ręki, zmuszaniu do praowręczności to wierzę, że może to człowieka z lekka złamać.
      • verdana Re: Problem? 28.07.06, 14:00
        A ktoś jeszcze zmusza?
        Mojego syna ani w żłobku, ani w przedszkolu, ani w szkole nie zmuszali.
        Prowadze zajecia z mlodzieżą, na sali na 30 osób zawsze co najmniej 3 pisza
        lewa reką. A czasem więcej. To nie jest już "inność".
        • billomanka Re: Problem? 14.08.06, 00:13
          Boshe ludzie opanujcie się !!! Co to za problem niby ??? Nie czuję się
          gorsza... Tylko wyjątkowa... Wszyscy sie mi dziwią, że jestem leworęczna, bo
          nie chcę nie być skromna ale ja jestem barrrrrdzo zdolna !!! I co lewus !!!
          Moja średnia pod koniec szóstej klasy to 5.7. Pięknie piszę, starannie
          czytelnie, zgrabnie. Najlepiej w całej klasie. I jestem jedynym lewusem. Z
          zeszytów dostaje 6. Każdy podziwia moje pismo. A rysowanie ! (przepraszam za to
          przechwlanie) Koleżanki nie mogą wyjść z podziwu, wszyscy mnie chwalą,
          ustawiają się do mnie w kolejce '''Olka narysuj mi coś proszę''. I czuję się
          świetnie !!! Wygrałąm 1 miejsce w konkursie przyrodniczym !!! Jestem zdolna !!!
          Kreatywna, jak coś robię to porządnie. Piszę to, by leworęczni przestali się
          zamartwiać, bo ja taki, bo ja taki. Pozdro :-)
          • rzulw Re: Problem? 27.09.06, 10:31
            zapomniałeaś dodać, że jako leworęczna jesteś wybitnie skromna :D
    • rysa9 Re: Problem? 25.09.06, 11:45
      Ja widzę problem w szkole.
      Moje dziecko pisząc stawia nierówne literki, bardzo mocno przyciska ołówek do
      kartki a w pewnym momencie potrafi nawet pomylić linijki między którymi powinna
      się znaleźć literka.
      I problem jest taki, że pani nauczycielka, chociaż wie, że dziecko leworęczne i
      zasłania sobie rączką wzór do napisania oraz linijki, w których ma się
      zmieścić, ocenia prace najniższą notą (czyt. naklejką).
      Nie wiem, czy domowe zachęty i pochwały w obliczy szkolnej krytyki wystarczą,
      by dziecko nie zniechęciło się do pisania.
      • karawaka Re: Problem? 25.09.06, 11:57
        To czy lewroęczność jest czy nie jest problemem to pewnie kwestia charakteru i
        nastawienia najbliższych. Ja zawsze czułam się wyjątkowa z powodu swojej
        leworęczności i jak okazało się, że mój syn jest praworęczny to szczerze mówiąc
        było mi nawet żal. Ale spotkałam się w życiu z osobą, i to urodzoną już w latach
        80., która bała się publicznie złożyć podpis, żeby nie wyszło na jaw, że jest
        "mańkutem". Zupełnie tego nie rozumiem, ale pewnie dla jednych bycie w bądź co
        bądź statystycznej mniejszości oznaczna inność (czyt. bycie gorszym), o tyle dla
        innych to wyjątkowość i powód do dumy. Ja się zaliczam do tej drugiej grupy i
        wszystkim życzę tego samego :)))

        Co do szkoły to cóż, też miałam różne perypetie. Może Twojemu dzieku pomogłoby
        układanie zeszytu pod kątem, a nie prostopadle do krawędzi stołu - wtedy niczego
        sobie nie zasłoni. Ja tak robię jak wypełniam np. formularze z malutkimi
        okienkami. Pozdrawiam!
        • rysa9 Re: Problem? 25.09.06, 12:48
          karawaka napisała:

          > Może Twojemu dzieku pomogłoby
          > układanie zeszytu pod kątem, a nie prostopadle do krawędzi stołu - wtedy
          niczeg
          > o
          > sobie nie zasłoni.

          Znamy ten sposób i staramy się stosować, jednak mimo wszystko początek linijki
          ze wzorem szlaczka czy liter odsłania się dopiero wówczas, gdy dziecko jest w
          połowie linijki :-(

          A może zaproponuję pani, żeby pisała wzór po prawej stronie kartki? Wtedy
          dziecko przez cały czas widzi co ma pisać i między którymi linijkami :-)
          • karawaka Re: Problem? 29.09.06, 12:44
            No pewnie, jest to jakiś psosób - nie robi próbkę na marginesie prawej strony
            dodatkowo i wtedy nic nie powinno się pomylić :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka