Guru pragnie udzielić oficjalnej urzędowej pochwały kol. Hawkshaw za
zorganizowanie [muszę użyć tego słowa] zajebistej imprezy. Guru bawił się
wczoraj tak dobrze, jak już od dawna mu się nie zdarzyło. Trudno w to
uwierzyć, ale doszło nawet do tego, że Guru w końcu nawalił się [ale nie tak
bardzo mocno, nie myślcie sobie!]. Guru dziękuje również bardzo serdecznie za
podwiezienie w okolice wiadome kol. ex-Guru.
Pozdrowienia dla małżeństw, palaczy kotów i całej reszty
Miłej soboty [dlaczego cały czas wydaje mi się że dziś niedziela???]